Interesuja sie sportem przed telewizorem, systematycznie i konsekwentnie rozwijaja miesien piwny zaniedbujac wszystkie inne. Na drzewa wspinaja sie w grach komuterowych, poluja na National Geografic, a biegaja w Discovery. Powoli zaczynaja przypominac wymizerowane lyse szympansy, zgarbione od siedzenia przed kompem, za to z balonem z przodu.

Rozsiadaja sie w tramwajach,
bo placa wiec moga, choc przy ich trybie zycia jestem w stanie uwierzyc, ze tego naprawde potrzebuja.
Zycie rodzinne ich zazwyczaj nie interesuje.
Nie nadaja sie do sprzatania, gotowania, zakupow, opieki nad dziecmi, a na dodatek
nie sa w stanie utrzymac rodziny, wiec wola jej wcale nie zakladac.
Czy oni w ogole sa jeszcze do czegokolwiek potrzebni?