Dodaj do ulubionych

jak nad soba panować?

06.12.12, 14:36
Słuchajcie, jak się nauczyć tej sztuki panowania nad sobą, nieokazywania emocji w chwilach gdy jest to niekorzystne z różnych wzgledów?

Często mam tak, że jestem na kogoś tak wściekła że aż chce mi się płakać i dosłownie siłą powstrzymuje łzy, bo przecież jak to będzie wyglądało, jak się rozrycze w trakcie kłótni w pracy tongue_out Albo tak mnie ktoś wnerwi, że mi się ręce trzęsą, głos drży, a tu trzeba twardo dyskutować i lepiej byłoby okazac obojętność.
Albo mam z kimś do pogadania na poważnie, chcę być asertywna i potraktowana bardzo serio, ale w międzyczasie coś mnie rozbawi i trudno zachować powagę.

Jak się tego nauczyć? Jak Wy sobie radzicie z niechcianymi w danym momencie emocjami?
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: jak nad soba panować? 06.12.12, 15:06
      Nie radzimy sobie.
      • angela10086 Re: jak nad soba panować? 06.12.12, 15:21
        pan gazeciarz dobra radatongue_out
        • antyideal Re: jak nad soba panować? 06.12.12, 15:26
          Sa takie tabletki, po ktorych ci wszystko jedno,
          ale nie polecam w sumie...tongue_out
      • peggy_su Re: jak nad soba panować? 06.12.12, 15:25
        Oj weź gazeta, wiem że sobie nie radzisz, ale nie chce skończyc jak Ty tongue_out
    • lisciasty_pl Re: jak nad soba panować? 06.12.12, 16:22
      peggy_su napisała:

      > ownie siłą powstrzymuje łzy, bo przecież jak to będzie wyglądało, jak się rozry
      > cze w trakcie kłótni w pracy tongue_out Albo tak mnie ktoś wnerwi, że mi się ręce trzęs
      > ą, głos drży, a tu trzeba twardo dyskutować i lepiej byłoby okazac obojętność.

      Może to durne, ale spróbuj sobie wyobrazić jakieś szczególnie przykre doświadczenie życiowe, takie które było dla Ciebie wstrząsem i nic nie mogłaś zrobić. Popatrz przez pryzmat tego przeżycia na to co się aktualnie wokół dzieje i uświadom sobie, jak bezsensowne i absurdalne jest szarpanie sobie nerwów i psucie zdrowia tylko dlatego, żeby coś udowodnić jakiemuś kretynowi. Powinno podziałać suspicious
    • princesswhitewolf Re: jak nad soba panować? 06.12.12, 16:41
      ja chyba asertywny typ bo nigdy nie mam problemu z kontrola emocji. W pracy mam olew na jakies spory o glupoty i ide na ugode- nie przypominam sobie abym sie jakos czyms emocjonowala az.

      W domu prywatnym zawsze mowie co mysle najblizszym jak mnie zdenerwuja i bynajmniej nie staram sie tego ukryc.

      Mysle ze najlepiej to zaczac OLEWAC. Taka rada...
      • morgen_stern Re: jak nad soba panować? 06.12.12, 16:51
        Zajebista rada od kogoś, kto nie ma żadnych problemów z emocjami tongue_out oj, dziewczyny, dziewczyny wink
        • princesswhitewolf Re: jak nad soba panować? 06.12.12, 17:11
          no nie mam akurat z emocjami. Co w tym dziwnego? Jedni sa tacy drudzy siacy.
          Jak kazdy czlowiek mam jakies tam problemy czy problemiki, ale akurat nie z kontrola emocji. Jestem raczej spokojnym typem, choc gadatliwymuncertain i zywym.

          Powaznie, olewam mase spraw i innym to radze.
          A jak sie wkurze to na najblizszych i stawiam sprawe jasno.
          • morgen_stern Re: jak nad soba panować? 07.12.12, 09:38
            Chodzi o sens dawania rad w sprawie, o której nie ma się pojęcia.
            Bardzo dobrze, że nie masz problemów z emocjami i zupełnie się tego nie czepiam smile ale skąd możesz zatem wiedzieć, jak ma sobie w tej kwestii radzić ktoś, kto ma z tym problem?
      • peggy_su Re: jak nad soba panować? 06.12.12, 16:52
        Chyba właśnie nie umiem olewać. Tzn. na poziomie racjonalnym wiem, że coś jest bez znaczenia. Za godzinę lub dwie umiem sie odciąć i już o tym nie myśleć. Ale qw danej chwili przeżywam na maksa. I o ile nie byłam nigdy szczególnie wylewną osobą, tzn nie mam potrzeby krzyczeć, rzucac przedmiotami, lub skakać z radości, to już na samym fizycznym poziomie tego nie opanowuje.
        • helufpi Re: jak nad soba panować? 06.12.12, 17:52
          Proponuję w krytycznym momencie zaangażować racjonalną półkulę mózgu - zadawaj sobie w myśli zadania do obliczenia, np. 17+38, 45+59, 138+373.
    • morgen_stern Re: jak nad soba panować? 06.12.12, 16:50
      Ja tez mam problem z emocjami, łatwo wybucham, jestem porywcza. Może spróbuj się... wyłączyć. Nie wiem, jak to inaczej określić. Kiedy czuję, że zaczynam się gotować próbuję się "zawieszać", trudno to wytłumaczyć smile jakbym przekręcała wyłącznik. Nic nie mówię, nie wykonuję gwałtownych gestów i powoli się wyciszam, działa.
      Jeśli można, warto wyjść gdzieś, do drugiego pokoju, a najlepiej na zewnątrz. Tutaj czas jest sprzymierzeńcem, pomaga ochłonąć.
    • myelegans Re: jak nad soba panować? 06.12.12, 18:08
      ja sie tego nauczylam przynajmniej w pracy, chociaz emocje potrafia we mnie smigac. Potrafie przeprowadzic bardzo trudna rozmowe z pracownikiem, ktory jest niezadowolony, wsciekly i rozemocjonowany. Po prostu sie dystanstuje w glowie, i nie trace panowania nad soba, wiec najczesciej nie dochodzi do eskalacji.
      Jezeli na prawde nie moge nad soba zapanowac, to po prostu przepraszam, prosze o czas i usuwam sie z sytuacji. Zadnej powaznej decyzji nie mozna podjac, ani konstruktywnej rozmowy przeprowadzic, jezeli w gre wchodza emocje, bo nam hippocampus zaczyna rzadzic i nic nie dociera.
      Trzeba to po prostu rozpoznac i nauczyc sie. Sa techniki. Ja chodzilam na kurs pt. inteligencja emocjonalna, negocjacje itd. pomagaly, uczyly rozpoznawac i technik radzenia.

      Na razie dziala, pewnie gdybym w najmniej spodziewanym momencie i nieoczekiwanie zostala poinformowana, ze mnie wylewaja na pysk, to pewnie, az tak opanowana nie bylabym.
      • myelegans Re: jak nad soba panować? 06.12.12, 18:17
        O, i nie byc reaktywnym, tzn. jak ktos zaczyna na nas napadac, to dac sie mu wygadac, patrzac na niego spokojnie, przynajmniej z pozoru, nie myslec od razu o reakcji, i nie wchodzic w defensywe. Naturalna reakcja na napadanie slowne, jest od razu po 5 sekundach wylaczanie sie i myslenie o odpowiedzi, juz, natychmniast, bez wysluchania dalszej czesci argumentu.

        Nawet jak sie osoba wygada i wykrzyczy, to nie trzeba odpowiadac od razu, dac 20 sekund na odpowiec, to tez mozna wycwiczyc. O i wejscie, w jej buty i popatrzec z jej perspektywy i odrobina wspolczucia, nawet jak wina nie jest twoja, a zarzucana, to tez wspolczuc. Dziala cuda.
        Wyprobowane wiele razy, jak pozwole, zeby osoba, ktora jest zdenerwowana, rozemocjonowana, i na mnie napada to pozwalam na wygadanie do spodu, ile potrzebuje, w 9 na 10 przypadkow, wygadanie i wyartykulowanie, bez samoobrony, juz daje rezultaty i osoba zaczyna szukac rozwiazania, albo przynajmniej uspokajac, albo nie patrzec na mnie jak na wroga. I spokoj jest zarazliwy, jak ktos rozemocjonowany, to oczekuje reaktywnej odpowiedzi, ktora jest na takim samym emocjonalnym poziomie, jak jej nie ma, zaczyna sie uspokajac.
    • redheadfreaq Re: jak nad soba panować? 06.12.12, 18:14
      Nie wiem w sumie, kiedy to się stało, ale w kwestiach zawodowych tracę nerwy już "po". Podczas dyskusji/awantur z eks-dyrektorem (wyjątkowy palant) najbardziej skupiałam się na doborze słów i konstrukcji zdania, przez co pozostawałam absolutnie spokojna na zewnątrz. Zaczynałam się trząść po odłożeniu słuchawki.

      Przy kłótniach domowych z reguły mam tak samo jak ty, czyli świeczki w oczach, łamiący się głos - ale tu wiem, że jestem "bezpieczna".
      • majorat Re: jak nad soba panować? 06.12.12, 18:28
        Ktoś kiedyś dał mi śmieszną radę - w takiej sytuacji spróbuj wyobrazić sobie szefa (tudzież inną wyniosłą osobistość) na golasa, naprawdę pomaga.
        • redheadfreaq Re: jak nad soba panować? 06.12.12, 18:30
          Nie jestem pewna, czy udałoby mi się osiągnąć jakikolwiek cel rozmowy, uśmiechając się półgębkiem smile
    • dynema Re: jak nad soba panować? 06.12.12, 18:33
      Ja mam prace ktora sklada sie glownie z negocjacji i rozmow z ludzmi. Jesli ktos zaczyna mnie wnerwiac to mysle sobie ze w sumie tak sobie stoimy, dwie gadajace malpy i mowimy o sprzedazy czegos co nawet nie istnieje fizycznie. Nastepnie dochodze do tego ze to taki absurd, ze nawet nie ma co tego brac na serio wink

      Z innych technik pomagaja glebokie, dlugie oddechy – takie maksymalnie duze jakie mozesz wziac, brane kiedy mowi np. druga osoba.
    • peggy_su Re: jak nad soba panować? 07.12.12, 09:33
      Dzięki za wszystkie rady, zaczynam, ćwiczyć od poniedziałku smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka