Wypatrzyłam kilkanascie dni temu, ze moje dziecko ma źrenice różnej szerokości.
Wstępny spokój zaburzyła wizyta u pediatry- lekarka zareagowała autentyczną paniką.
Rozpoczął się rajd neurolog-okulista dziecięcy. Na NFZ nie ma szans najmniejszych, nawet prywatnie czekaliśmy tydzień.
Wygląda na to, że "taka uroda", ale jak dorośnie czeka go rezonans...
Tak się tylko dzielę emocjami znad wódki z colą, która jest obrzydliwa,ale musiałam się napić