Tak, tak wiadomo, że ludzie to indywidualiści, ale...są jakieś schematyczne sygnały po których można/trzeba przystanąć i przyjrzeć się swojej drugiej połowie? Znacie- nie musi być z autopsji, wiadomo, może chodzić o szwagierkę albo koleżankę

- jakieś "nietypowe" przesłanki, świadczące później o zdradzie?