Dodaj do ulubionych

Się odchudzać zaczęłam

28.01.13, 12:29
dziś dzień drugi,
w brzuchu burczy, zakupiłam herbatkę slim wspomagającą odchudzanie dla pań po 35, wodę mineralną i walczę sama ze sobą. Na bieganie i rower trochę za zimno.
W ciągu roku przybyło mi 8 kg, dobiłam 60 przy wzroście 165. Nigdy tyle nie ważyłam, w sumie nie przeszkadza mi ta waga bo cycki fajne i doopsko ale ociężała trochę się robię.
Mam siedzący tryb pracy, budziłam się o 2 w nocy i szłam opróżniać lodówkę, teraz mam efekty, od klienta kilogram śliwek w czekoladzie też znikał w pracy w trakcie nic nierobieniasad
I co mnie przeraża zaczęły mi w tempie błyskawicznym pękać naczynka na udach, paskudne brązowo fioletowe plamy, feee, sama je sobie załatwiłam: kąpiele przy prawie 50 stopniach, kilogramy czekolady, kawa i solarium. Nie wiem jak się tego pozbyć, usuwanie laserowe pomoże?
W maju lecę na plażowanie to wyglądać estetycznie jakoś trzeba

Taaa, wątek popełniony z powodu mruków w brzuchu.

Nick zmieniony na potrzeby gazety.
Obserwuj wątek
    • lisciasty_pl Re: Się odchudzać zaczęłam 28.01.13, 12:48
      1landrynka napisał(a):
      > w brzuchu burczy, zakupiłam herbatkę slim wspomagającą odchudzanie dla pań po 3
      > 5, wodę mineralną i walczę sama ze sobą.

      Jak będziesz chodzić głodna i pić jakieś syfy to prędzej zostanę baletnicą niż Ty schudniesz.
    • kosheen4 Re: Się odchudzać zaczęłam 28.01.13, 12:48
      1landrynka napisał(a):


      > Nick zmieniony na potrzeby gazety.

      czy wyście wszystkie ocipiały zbiorowo z tym zmienianiem? suspicious
      • to_ja_tola Re: Się odchudzać zaczęłam 28.01.13, 12:54
        kosheen4 napisała:

        > 1landrynka napisał(a):
        >
        >
        > > Nick zmieniony na potrzeby gazety.
        >
        > czy wyście wszystkie ocipiały zbiorowo z tym zmienianiem? suspicious
        >

        a co się dziwisz?
        jak kobita po 2 latach będzie miała wygadywane i wyciagane posty,że wyglądała jak"wieloryb"(sorki) i inne takie.
        A tak se napisze raz pod nickiem i nikt jej nie dopie..li za jakiś czas.Przeca tu to norma.
      • maggorlo Re: Się odchudzać zaczęłam 28.01.13, 12:54
        Zaczynam mieć wrażenie, że na tym forum jest z 5 osób, ale ponieważ każda ma 15 nicków i nadwagę to wydaje się być tłoczno smile
        • lady-z-gaga Re: Się odchudzać zaczęłam 28.01.13, 12:55
          big_grin
      • misiowamama-2 Re: Się odchudzać zaczęłam 25.02.13, 16:47
        kosheen4 napisała:


        > czy wyście wszystkie ocipiały zbiorowo z tym zmienianiem? suspicious
        >
        też chyba niedługo ocipieję i sobie zmienię, bo juz nieraz oberwało mi się ,że ch....y mam nick wink tongue_out big_grin
    • default Re: Się odchudzać zaczęłam 28.01.13, 12:51
      Zaczęłaś się głodzić, a nie odchudzać. Marne perspektywy.
      • to_ja_tola Re: Się odchudzać zaczęłam 28.01.13, 12:56
        zamierzam tez się zacząć odchudzać.Ale przede wszystkim zamierzam zmienić swoją dietę/nawyki zywieniowe.Przejść na kaszę,pieczywo chrupkie i jogurty.Póxniej zacząć jeździć rowerem do tego i kijki.
        Oby pomogło smile
        • ira_07 Re: Się odchudzać zaczęłam 28.01.13, 13:02
          Zastanawia mnie fenomen kijków. Po co właściwie są te kijki? Rozumiem w górach, ale jak widzę ludzi z kijkami na chodnikach to się zastanawiam czy nie lepiej po prostu maszerować normalnie? Te kijki naprawdę coś dają? I fenomen pieczywa chrupkiego - wcale nie ma mniej kcal w 100 gramach niż zwykłe pełnoziarniste. Fajne na przekąskę, bo lekkie, ale żeby całkowicie zastępować?

          A zmiana nawyków i aeroby na pewno pomogą, możesz być spokojna smile Tylko ten rower i kijki muszą być w miarę intensywne.
          • barbibarbi Re: Się odchudzać zaczęłam 02.02.13, 18:01
            Dają kijki! I to bardzo. Tylko trzeba się nauczyć prawidłowej techniki. Te osoby z kijkami które się widzi dookoła w 80% chodzą nieprawidłowo, ale i tak lepsze to niż nic. Chodzenie sobie spacerkiem, a chodzenie z kijkami to zupełnie co innego. Po godzinie z kijkami (prawidłowego chodzenia a nie ciągnięcia kijków za sobą) będziesz czuła każdy mięsień ciała - ramiona, uda, pośladki, plecy. Mnie na początku nawet podbródek bolał!Trzeba spróbować żeby zrozumieć.
            https://bi.gazeta.pl/im/1/6602/m6602621.jpg
            • myaka Re: Się odchudzać zaczęłam 02.02.13, 18:23
              A moglabys mi powiedziec, czy duzo sie chudnie podczas 'spaceru' z kijkami? Czy duzo energii sie traci? Bo mocno mysle o zakupie takich kijkow.
              Ja z tych, co chudnac nie chca. A jedynie chce utrzymac forme. Troche poruszac sie. Dlugo uprawialam jogging - ale zrezygnowalam ze wzgledu na wage, na utrate wagi.

              Co wazne - mieszkam w gorach. Wiec tu joggingowanie, spacery troche inaczej wygladaja niz na plaskiej powierzchni.
              Ale mam kilkanascie kilometrow oznaczonych tras do kijkow - z rozpisanymi cwiczeniami podczas takich 'spacerow' - wiec naprawde mocno sie nad tym zastanawiam.

              Aaa.. jakie kijki bys polecila na pagorki, gory? Trasy sa utwardzone, ale nie asfaltowe - albo taki ubity piasek, albo delikatny kamien\zwir.

              Z gory dziekuje za pomoc!
              • barbibarbi Re: Się odchudzać zaczęłam 02.02.13, 18:42
                Ja nie chodzę żeby schudnąć, bo nie mam z czego, ale wiem że inni chudną. Chodzę dla kondycji i żeby nie sflaczeć. Ja nie schudłam, ale nie chodzę regularnie, a gdybym zaczęła chudnąć to zaraz nadrobię to jedzeniem. Warto spróbować, to nie jest drogi sport, kijki powinny być lekkie, i mieć amortyzację. Jest technika wchodzenia i schodzenia z górek, ale nie jestem pewna czy do tego są inne kije, chyba nie.
              • aneta-skarpeta Re: Się odchudzać zaczęłam 20.02.13, 14:31
                ja zaczelam chodzic z kijkami

                i powiem tyle, ze nogi mnie wcale nie bolały, bo lubie spacerowac i moge duzo przejsc, ale plecy, ramiona bolaly mnie strasznie

                pierwsze razy to bylo bardziej uczenie sie chodzenia, niz chodzenie

                natomiast moja mama, ktora ze mna chodzi, choc błednie- i wie o tym- ale wazne ze chodzi

                teraz odpuscilam kijki, bo plucha i bloto u nas- ale w styczniu chodzilam- 3 razy w tygodniu
                obecnie uzywam orbitreka, 4-6 razy w tyg- 2x 20 min- rano i wieczorem

                rezultaty widzialam minimalne, ale od tygodnia jestem na diecie i efekty są coraz bardziej widoczne- co mnie napedza

                a jakby sprawdzic moje wypowiedzi jeszcze sprzed pól roku, to bys wyczytała, ze ruch jest beznadziejnywink
          • e-milia1 Re: Się odchudzać zaczęłam 02.02.13, 19:30
            przy kijkach inaczej pracuja miesnie, czlowiek inaczej sie rusza. nasz znajomy schudl dzieki kijkom przeszlo 30 kg....
          • to_ja_tola Re: Się odchudzać zaczęłam 04.02.13, 15:03
            ira_07 napisała:

            > Zastanawia mnie fenomen kijków. Po co właściwie są te kijki? Rozumiem w górach,
            > ale jak widzę ludzi z kijkami na chodnikach to się zastanawiam czy nie lepiej
            > po prostu maszerować normalnie? Te kijki naprawdę coś dają? I fenomen pieczywa
            > chrupkiego - wcale nie ma mniej kcal w 100 gramach niż zwykłe pełnoziarniste. F
            > ajne na przekąskę, bo lekkie, ale żeby całkowicie zastępować?
            >
            > A zmiana nawyków i aeroby na pewno pomogą, możesz być spokojna smile Tylko ten row
            > er i kijki muszą być w miarę intensywne.


            Tak czy siak będę chodzić na kijkach i jeść inaczej.I tak kijki coś dają.Znam kilka osób,kótre po kijkach schudły a inne po diecie,ale teraz na samych kijkach wagę utrzymują.
    • ira_07 Re: Się odchudzać zaczęłam 28.01.13, 12:57
      Jak ci w brzuchu burczy to coś zjedz - tylko nie kilogram śliwek w czekoladzie, a musli, kanapkę z twarożkiem, jabłko... Tyle się wciąż o tym trąbi, a niektóre niereformowalne. Pewnie jeszcze nie jesz po 18, bo o 17.50 kalorie idą w cycki, a o 18.05 w doopsko... Powyżej 35 lat, a rozum jak nastolatka.

      > Nick zmieniony na potrzeby gazety.

      Dlaczego? Czyżby nick niezmieniony stwierdzał, że nosi 36 ;> ?
      • madzioreck Re: Się odchudzać zaczęłam 03.02.13, 14:11
        ira_07 napisała:

        > Jak ci w brzuchu burczy to coś zjedz - tylko nie kilogram śliwek w czekoladzie,
        > a musli, kanapkę z twarożkiem, jabłko... Tyle się wciąż o tym trąbi, a niektór
        > e niereformowalne.

        Tyle się o tym trąbi, że owoce to też cukier, a niektóre wciąż niereformowalne... po jabłku po 20 minutach będzie znów głodna.
        • ira_07 Re: Się odchudzać zaczęłam 03.02.13, 23:29
          Wiem, że owoce to cukier - dlaczego sądzisz, że nie wiem? Ale oprócz cukru mają mnóstwo innych składników odżywczych. Wszystko z umiarem, od jednego jabłka dziennie się nie tyle, serio.

          > .. po jabłku po 20 minutach będzie znów głodna.

          To lepiej, żeby się głodziła niż zjadła jabłko big_grin? Zresztą coś się jabłka czepiła? Napisałam - musli, kanapkę, jabłko. Jak będzie głodna po jabłku, niech zje kanapkę. Każdy zdrowy posiłek jest lepszy niż głodzenie się.
          • madzioreck Re: Się odchudzać zaczęłam 03.02.13, 23:45
            Nie, nie tyje się od jabłka, ale nie ma potrzeby walić po insulinie między posiłkami. Jej podwyższony poziom blokuje spalanie tłuszczu.

            > To lepiej, żeby się głodziła niż zjadła jabłko big_grin? Zresztą coś się jabłka czepi
            > ła? Napisałam - musli, kanapkę, jabłko.

            Nie, nie lepiej. Niech zje coś białkowego, skoro głodna, a nie węgle, po których za chwilę znów będzie głodna, tylko bardziej.

            Jak będzie głodna po jabłku, niech zje
            > kanapkę.

            I bye bye odchudzanie. A może zaplanować jadłospis tak, żeby nie chodzić głodnym... jasne, że lepiej zjeść cokolwiek, niż się głodzić, to też nie odchudza, ale jak już dopadnie głodek, to nie zabija się go węglami, bo to w niczym nie pomaga i tylko wzmaga apetyt.
            • kotobala Re: Się odchudzać zaczęłam 04.02.13, 00:44
              > Nie, nie tyje się od jabłka, ale nie ma potrzeby walić po insulinie między posi
              > łkami. Jej podwyższony poziom blokuje spalanie tłuszczu.

              Pierwsze słyszę...

              > Nie, nie lepiej. Niech zje coś białkowego, skoro głodna, a nie węgle, po któryc
              > h za chwilę znów będzie głodna, tylko bardziej.

              "węgle" (wg Ciebie) są bardzo wartościowe i są niezbędne dla naszych organizmów, bo to jest nasze "paliwo".

              > e jak już dopadnie głodek, to nie zabija się go węglami, bo to w niczym nie pom
              > aga i tylko wzmaga apetyt.

              a można i ekhm..."węglami" zabić. Tylko tymi, które nie są przemielone doszczętnie.

              Pieczywo, mąka i tym podobne produkty kupujcie jak najmniej "przemielone" i przetworzone.
              • madzioreck Re: Się odchudzać zaczęłam 04.02.13, 12:19
                > > Nie, nie tyje się od jabłka, ale nie ma potrzeby walić po insulinie międz
                > y posi
                > > łkami. Jej podwyższony poziom blokuje spalanie tłuszczu.
                >
                > Pierwsze słyszę...

                No to poczytaj o roli insuliny w tyciu, a nie tylko cukrzycy.

                > "węgle" (wg Ciebie) są bardzo wartościowe i są niezbędne dla naszych organizmów
                > , bo to jest nasze "paliwo".

                Paliwo - najłatwiej przyswajalne, zapomniałaś. A zdaje się, że przy odchudzaniu chcemy ruszyć inne zapasy i zmusić organizm do sięgnięcia po nie.
                Cenne nie cenne, ale nie trzeba się nimi bombardować między posiłkami.

                > a można i ekhm..."węglami" zabić. Tylko tymi, które nie są przemielone doszczęt
                > nie.

                Pod tym względem nieprzemielone nie różni się aż tak od białego.

                > Pieczywo, mąka i tym podobne produkty kupujcie jak najmniej "przemielone" i prz
                > etworzone.

                To prawda, zdrowiej dla flaków.
            • ira_07 Re: Się odchudzać zaczęłam 04.02.13, 12:38
              > Nie, nie tyje się od jabłka, ale nie ma potrzeby walić po insulinie między posi
              > łkami. Jej podwyższony poziom blokuje spalanie tłuszczu.

              Jabłko to posiłek. Nie wiem co ty masz z tą insuliną - mnie jabłko syci, nie na 20 minut. Jak tobie tak owoce "walą po insulinie" to może coś ci dolega?

              Jabłko - źle. Kanapka - źle. Na samym twarogu, jogurcie i indyczku ma ciągnąć? Dlaczego kanapka (razowy chleb, szynka, sałata, pomidor, szczypiorek np) to bye bye odchudzanie?

              Węglowodany złożone są w diecie potrzebne, nieważne czy się odchudzasz czy nie. Jak ci razowe pieczywo czy ciemny ryż wzmagają apetyt to chyba gdzieś popełniasz błąd.
              • madzioreck Re: Się odchudzać zaczęłam 04.02.13, 12:54
                > Jabłko - źle. Kanapka - źle. Na samym twarogu, jogurcie i indyczku ma ciągnąć?

                Jeżu kochany, czytasz, co ja piszę? Mówię o przekąskach między posiłkami, a nie o głównych posiłkach. Lepiej przekąsić coś białkowego, tyle. Co do błędów - jeśli człowiek jest głodny między posiłkami, to znaczy, że coś w nich źle poukładał.
                Mnie nic nie dolega, dziękuję za troskę smile Schudłam dużo i utrzymuję to od dłuższego czasu. I wiem, że jeśli ktoś zaczyna tyć, to znaczy, że coś mu się poprzestawiało w organizmie, albo przestawił sobie sam, odżywiając się latami tak jak autorka wątku.
                • ira_07 Re: Się odchudzać zaczęłam 04.02.13, 15:14
                  > Mnie nic nie dolega, dziękuję za troskę smile Schudłam dużo i utrzymuję to od dłuż
                  > szego czasu

                  Ja też schudłam - jedząc jabłka i kanapki jako przekąski (między innymi oczywiście) i dlatego mnie dziwi co piszesz - cukier, walenie po insulinie - po owocu.

                  I wiem, że jeśli ktoś zaczyna tyć, to znaczy, że coś mu się poprze
                  > stawiało w organizmie, albo przestawił sobie sam, odżywiając się latami tak jak
                  > autorka wątku.

                  A to tak.
    • 1landrynka Re: Się odchudzać zaczęłam 28.01.13, 13:13
      Post wypadł zabawnie ale niestety to wszystko prawda, doopsko mi rośnie.
      Kiedyś potrafiłam nie jeść przez 2-3 dni, nie czułam głodu, do 35 zachowywałam szczupłą a wręcz chuda sylwetkę. Teraz jadam bardzo nieregularnie ale jak dopadnę to szok, gotuję codziennie obiady ale ich nie jem, zapycham się kanapkami, parówkami, jajecznicą, czekoladą, w nocy wstaję, lecę do lodówki po kanapki, jogurty, jabłka, słodycze też.
      Teraz skończyłam 37 i masakra, najbardziej przerażają mnie te pękające naczynka na udach.
      Schudnąć muszę, herbatkę slim piję, wolę to świństwo niż kawę bo kawę to piłam litrami.
      Zaczęłam się sypać i nie lubię siebie. Biegać zacznę za miesiąc. Teraz rozumiem mojego męża, ja pokochałam jedzenie i muszę przestawić się na inny tryb.
      Schudnę ale cycki niech zostaną tongue_out

      • ira_07 Re: Się odchudzać zaczęłam 28.01.13, 13:25
        gotuję codziennie obiady ale ich nie jem, zapycham się kanapkami, p
        > arówkami, jajecznicą, czekoladą, w nocy wstaję, lecę do lodówki po kanapki, jog
        > urty, jabłka, słodycze też.

        I tu jest problem. Zacznij jeść normalnie, regularnie, teraz jesteś głodna - czemu nic nie zjesz? Potem się rzucisz na jedzenie, bo na dłuższą metę nie wytrzymasz przecież. Przestań pić herbatki slim skoro to świństwo, tylko kup zieloną albo czerwoną herbatę. Kawa od czasu do czasu też nie zaszkodzi, jeśli nie zalejesz śmietanką i nie posłodzisz 3 łyżeczkami cukru.

        Nie przestawaj kochać jedzenia, tylko pokochaj je mądrze (jak to brzmi, może powinnam poradniki do Pani Domu pisać tongue_out ). Po jakimś czasie się przyzwyczaisz i pół czekolady zjedzonej naraz sprawi, że będzie ci niedobrze i będziesz się zastanawiać jak mogłaś wciągnąć kiedyś całą wink Pamiętaj o solidnym śniadaniu (może być i jajecznica, tylko z przewagą jaj, a nie boczku), o drugim śniadaniu, lekkiej kolacji, najlepiej białkowej. Jogurty owocowe z 5 łyżeczkami cukru w kubeczku zamień na naturalne z owocami, suszoną żurawiną, rodzynkami. Jak cię trzęsie na myśl o czekoladzie, to zjedz 2 kostki od czasu do czasu, w końcu się odzwyczaisz. I nie objadaj się w nocy. Jak będziesz normalnie jadła w dzień, to nie będziesz głodna.

        Jak będziesz siedzieć głodna nad tą swoją herbatką i myśleć o tym czego ci już nie wolno, to pękniesz w końcu.
        • madzioreck Re: Się odchudzać zaczęłam 03.02.13, 14:15
          Jogurty owocowe z 5 łyżeczkami cukru w kubec
          > zku zamień na naturalne z owocami, suszoną żurawiną, rodzynkami.

          I czym to niby będzie się różnić w kontekście odchudzania? To wali po insulinie, i to...
          • y_y Re: Się odchudzać zaczęłam 03.02.13, 23:17
            Z jablkiem, gruszką, zurawiną, malinami nie wali. Zobacz jaki maja indeks.
          • ira_07 Re: Się odchudzać zaczęłam 03.02.13, 23:36
            > I czym to niby będzie się różnić w kontekście odchudzania? To wali po insulinie
            > , i to...

            Tym, że ma mniej cukru, więc mniej wali po insulinie? Myślisz, że łyżeczka suszonej żurawiny ma tyle cukru co kolorowy jogurcik big_grin? Tym, że lepszy cukier w świeżej malinie, truskawce, śliwce, bananie niż sztuczny w jogurcie o smaku owocowym - bo oprócz cukru masz witaminy? Tym, że zdrowiej?

            Taki jogurt nie wali po insulinie. U mnie przynajmniej świetnie się sprawdza jako II śniadanie.
          • kotobala Re: Się odchudzać zaczęłam 04.02.13, 00:48
            madzioreck napisała:

            To wali po insulinie


            juz po raz któryś... przepiękne wyrażenie...
            "wali po insulinie"...
      • e-milia1 zle sie odzywialas i nieregularnie 02.02.13, 19:32
        masz wiec odpowiedz....
      • madzioreck Re: Się odchudzać zaczęłam 03.02.13, 14:13
        > Kiedyś potrafiłam nie jeść przez 2-3 dni, nie czułam głodu, do 35 zachowywałam
        > szczupłą a wręcz chuda sylwetkę.

        No a teraz metabolizm Ci odpłacił.
      • misiowamama-2 Re: Się odchudzać zaczęłam 25.02.13, 16:51
        1landrynka napisał(a):


        > Schudnę ale cycki niech zostaną tongue_out

        obawiam się, że pierwsze "polecą" tongue_out
        Kurcze, a musisz? czy przy wzroście 165 waga 60kg. to aż TAK dużo??? Myślę że w sam raz. Tylko na przyszłość pilnować żeby więcej nie rosła...
        Inna sprawa naczynka, tu trzeba zadbać już bo będzie ich coraz więcej, skoro już są tendencje.
        >
      • saszanasza Re: Się odchudzać zaczęłam 11.04.13, 07:47
        1landrynka napisał(a):


        > Teraz skończyłam 37 i masakra, najbardziej przerażają mnie te pękające naczynka
        > na udach.

        te naczynka to nie skutek tycia czy chudnięcia, to kwestia dziedziczna. wiem bo mam ten sam problem i konsultowałam go z chirurgiem naczyniowym.
        powiedział że usunąć się da, ale to rok(!) pracy, zabiegi co 1,5 miesiąca, laserem i bolą. tak długo dlatego, że metodą prób i błędów należy dobrać odpowiednie natężenie prądu żeby te cholerne naczynka pozamykaćsad
        swoją drogą u kosmetyczek wygląda to prościej (tyle że najprawdopodobniej nieskutecznie)
        >
    • swiecaca Re: Się odchudzać zaczęłam 28.01.13, 13:42
      moim zdaniem taka waga jest ok przy tym wzroscie, tylko przestan jesc w nocy i poćwicz trochę a będzie dobrze.
    • kamelia04.08.2007 Re: Się odchudzać zaczęłam 28.01.13, 13:42
      ale z czego ty sie odchudzasz?
      wage masz prawidłową. Gdybys przy swoim wzroscie ważyła 70 kg, to co innego, trzeba by było zrzucic ze 4-5 kg.
      • franczii Re: Się odchudzać zaczęłam 28.01.13, 13:54
        Zalezy od budowy ciala, co ztego ze waga w normie jesli faldy na brzuchu sie robia i boczki ?
        • franczii Re: Się odchudzać zaczęłam 28.01.13, 13:55
          No i sie czuje ociezala?
        • ira_07 Re: Się odchudzać zaczęłam 28.01.13, 13:58
          Dokładnie, przecież nie wiecie jak ona wygląda, może waga książkowo prawidłowa, ale to nie musi iść w parze z dobrym wyglądem i samopoczuciem. Ja na granicy książkowej niedowagi wyglądam dobrze - szczupło, bez żadnych wystających kości i zapadniętych policzków. Na pewno nie jestem chuda, przeciwnie chcę jeszcze zwalczyć trochę tłuszczu z dolnej partii brzucha, bo płaski nie jest, mimo tego, że ważę 50 kilo/160 cm i waga już nie jest dla mnie żadnym wskaźnikiem. Mogę ważyć i 55, jeśli brzuch będzie płaski to będę zadowolona.
      • maggorlo Re: Się odchudzać zaczęłam 28.01.13, 14:07
        Co to jest "prawidłowa" waga? Dla kogo jest ona "prawidłowa"? Czy jeśli osoba z "prawidłową" wagą czuje się ociężała to też jest prawidłowe?
        • kamelia04.08.2007 Re: Się odchudzać zaczęłam 24.02.13, 23:24
          prawidłowa jest taka, gdy wskaźnik BMI jest w granicach 19,5-24,9.

          Jak osoba z waga prawidłowa czuje sie ociężała, to nich ruszy dupsko i zacznie uprawiac sport rekreacyjnie, zamiast odchudzac sie z kosci na osci.

          Imponuje ci rozmiar 34, twoja sprawa, mi sie podoba 38/40
          • 1landrynka Re: Się odchudzać zaczęłam 25.02.13, 09:47
            Na razie skończyłam z nocnym podjadaniem, sport będzie wiosną.
            Rozmiar 38-40 ciąży mi, zawsze miałam 34-36 i tak najlepiej się czułam.

            Moje BMI to 21,67. Niby idealne a jednak czuję dyskomfort w sklepach kupując ciuszki o większych rozmiarach niż kiedyś.
            • kamelia04.08.2007 Re: Się odchudzać zaczęłam 25.02.13, 10:12
              1landrynka napisał(a):


              > Moje BMI to 21,67. Niby idealne a jednak czuję dyskomfort w sklepach kupując ci
              > uszki o większych rozmiarach niż kiedyś.


              no, ale jest róznica miedzy "czuje sie dobrze", a prawidłową wagą.
              Lubisz chudosc, prosze bardzo, tylko nie mów, że BMI 21,67 to za dużo.
    • luzara100 Re: Się odchudzać zaczęłam 02.02.13, 17:23
      ja na diecie south beach juz od 2 tygodni czyli zaczynam faze 2.... jak do tej pory schudlam 5 kg, wiecej info tu dietasouthbeach.info.pl/fazadruga.html
      • paliwodaj Re: Się odchudzać zaczęłam 02.02.13, 18:07
        ja nie mam zdrowia do diet i nie bardzo wierze w trwaly spadek wagi, wczesniej czy pozniej nastapi efekt jojo .
        Ja tez w podobnym wieku, zawsze jadlam malo, moj 11 letni syn zjada zdecydowanie wiecej niz ja. Zazwyczaj wybieram potrawy nisko kaloryczne, obiad - prawie zero ziemniako, kaszy, kluchow, tylko warzywa i mieso. Porownujac moja sylwetke do moich 3 siostr dziala taka strategia, Na dodatek min 3 razy w tygodniu wpadam na jakies cwiczenia zbiorowe, pozniej zostaje na silowni i praca z trenerem. W tym tygodniu cwiczylismy 2 razy, efekt taki ze mam potezne zakwasy w udach, marze o windzie w domu wink bo nie moge zejsc ze schodow, pod gore to jeszcze ujdzie.
        Uwazam ze nic z diet jezeli nie ma wysilku fizycznego, no i super jak ktos pokaze jak cwiczyc aby skupic sie na miejscach targetowych. Moje zmory to brzuch i wyzsze partie bioder, kurcze juz mamy takie sklonnosci w rodzinie ze tam nam sie odklada .
        Czekam do wiosny, aby pojezdzic na rowerze, niedaleko domu zrobili nam dluuuuga trase rowerowa ....
        • e-milia1 glodzisz sie 02.02.13, 19:27
          jak juz wyzej ktos napisal. do tego 60 kg przy wzroscie 165? hmmm. chyba przesadzasz. ja proponuje zaczac sie ruszac, to ci duzo da-ladnie wyrzezbi sylwetke... za jakis czas wyniszczysz sobie organizm nie jedzac, jak zaczniesz jesc to pojawi sie efkt jojo, ale o tym chyba wiesz...
          • saszanasza Re: glodzisz sie 11.04.13, 07:56
            tak jak pisze emilia, wystarczy ruch i zejdziesz co najmniej rozmiar. ja mam problem podobny do twojego 163 cm. 56 kg. waga idealna, jednak widoczne boczki, wystający brzuch zbyt duża dupa...schudłam o rozmiar w ciągu 1,5 miesiąca, sylwetka się wysmukliła, mieszczę się w ciuch sprzed kilku lat.diety specjalnej nie trzymam, unikam słodyczy, choć nie wyeliminowałam całkowicie (kawę nadal słodzę 3 łyżeczkami cukrubig_grin
            u mnie idealnie sprawdziła się siłownia i aeroby (active walk)
    • redheadfreaq Re: Się odchudzać zaczęłam 03.02.13, 23:26
      Żesz cholera, ja mam 164 i 62-64 kilo na liczniku i nie czuję się gruba, ale fakt - rozlazłam się nieco.

      Właśnie zamierzam sobie zrobić parę dni oczyszczania na kaszy jaglanej i w tym czasie rozplanować sensowniej posiłki, bo jem jak idiotka - cały dzień nic, nic, a potem wracam do domu wpieprzam co-się-nawinie.
      • binka122 Re: Się odchudzać zaczęłam 25.02.13, 09:38
        haha ja mam tez tyle co ty 64 kg i ten sam wzrost -schudłam 2kg i koniec nie chce zejść niżejuncertain fajnie by było 60kg tak w sam raz,(tyle zawsze ważyłam ) ale teraz wiek już inny (39lat) muszę też trochę poćwiczyć bo wszystko,,rozlazłe'' i lata brzydkosad też jem mało cały dzień a potem wieczorem obiad dopiero -tu wiem błąd wielki, ale do lata daleko więc chce to zmienić 3-4 mie myślę że zdążę smile
        • saszanasza Re: Się odchudzać zaczęłam 11.04.13, 08:28
          binka, mój trener na siłowni mawia: Ty nie masz ważyć...masz wyglądaćsmile co prawda częściowo te dwa elementy są ze sobą powiązane, jednak ja postanowiłam skupić się bardziej na wyglądzie swojego ciała niż jego wadze.
    • yoko0202 Re: Się odchudzać zaczęłam 04.02.13, 01:00
      dieta (nie typowo "odchudzająca' typu zupa kapuściana przez tydzień, tylko dostarczająca odpowiednich składników) + trening + regeneracja
      to są trzy elementy niezbędne, żeby wyglądać dobrze i być zdrowym
      a dopuszczanie do tego, żeby burczało w brzuchu to jest masakra i najszybszy sposób na zniszczenie metabolizmu
      • myelegans Re: Się odchudzać zaczęłam 04.02.13, 03:13
        Az sie poszlam zwazyc, bo dawno tego nie robilam 170/64, 15% tluszczu, rozmiar 38, wiec z ta waga to tak sobie.
        Najlepiej wziac centymetr i sie pomierzyc.

        Popieram prEdmowczynie, glodzisz sie, dlugo tak nie pociagniesz, a jak cos stracisz po drodze, to szybko zyskasz z nawiazka.
        Tu potrzeba zmian stylu zycia, takiego juz na zawsze, nie na troche dopoki stracisz pare kg, bo jojo masz prawie w banku.
        • yoko0202 Re: Się odchudzać zaczęłam 04.02.13, 11:57
          myelegans napisała:

          > Az sie poszlam zwazyc, bo dawno tego nie robilam 170/64, 15% tluszczu, rozmiar
          > 38, wiec z ta waga to tak sobie.
          > Najlepiej wziac centymetr i sie pomierzyc.

          absolutnie tak, wymiary a nie waga, ja teraz ważę chyba 2 kg więcej niż rok temu (nie wiem dokładnie, bo mi baterie w wadze padły i tak od 3 miesięcy idę po te baterie), a ciuchy noszę rozmiar mniejsze.
          mięśnie swoje ważą i tyle (z tym że to oczywiście na dalszym etapie, trzeba się roztrenować, bo jak się człowiek dopiero zaczyna ruszać to nie ma co o mięśniach gadać)
    • myelegans Re: Się odchudzać zaczęłam 04.02.13, 15:32
      Jezeli Twoja obecna waga trwa juz jakis czas to mozg ma ustawiona wage, na te wage, nie na inna, w zwiazku z tym, jakiekolwiek zachwiania w dol, bedzie protestowal. Jak zaczniesz sie glodzic, to mozg bedzie wysylal sygnaly, ze jest w stanie glodzenia, i przejdzie na przetrwanie, zeby wagi sie trzymac, wiec zwolni metabolizm, bedziesz sie czula ospala, bez energii, apatyczna, w koncu mozg zwyciezy, bo prawie zawsze zwycieza.

      Poza tym tempo zrzucania wagi powinno byc wolne, wlasnie dlatego, zeby resetowac mozg na "nowa", nizsza wage. Jezeli zajelo Ci lata zeby dojsc do wagi, ktora masz teraz, nie mozesz jest zrzucic w miesiac, czy dwa. O wiele lepiej i zdrowiej jest to robic bardzo stopniowo, przestawiajac sie na nowy tryb zycia: wiecej ruchu, zbalansowana dieta, mniej smieci, liczenie kalorii, przynajmniej na poczatku
    • 1landrynka Re: Się odchudzać zaczęłam 05.02.13, 09:21
      Według BMI waga idealna.
      Ale ja czuję się ociężała, gruba i nieatrakcyjna chociaż cycki fajne. Szafy pełne ciuchów a większość nie wchodzi na mnie bo wcześniej miałam rozmiar 34, 36, teraz 38 w porywach do 40.
      Ale pojawia się bardzo brzydki cellulitis, w piątek jadę temu zaradzić.
      Zaczęłam pić zieloną herbatę, kawę ograniczyłam do jednej porannej(wcześniej 4-5 dziennie), zrezygnowałam z czekolady, skończyłam nocne wędrówki do lodówki, ograniczyłam maksymalnie słodycze. Wieczorem już nie czuję się ciężka, brzucha już mi tak nie wywala.
      • eni.s Re: Się odchudzać zaczęłam 05.02.13, 09:36
        smak-zdrowia.blogspot.com/
        polecam, aby chudnąć trzeba jeść smile
      • nabakier Re: Się odchudzać zaczęłam 25.02.13, 10:19
        BMI to o kant...budowa się liczy.
    • agnieszka2255 Re: Się odchudzać zaczęłam 20.02.13, 14:21
      Witaj,
      polecam ten artykuł, pomocny, już schudłam 2 kg. owszystkim.pl/nowosci/najskuteczniejsze-odchudzanie/
      powodzenia
    • nabakier Re: Się odchudzać zaczęłam 25.02.13, 10:11
      Ja przy 164 dobiłam do 58. Rozumiem Cię. Całe życie byłam szczupła, a teraz ech...6 mam do zrzucenia, 1 na wadze mniej od tygodnia, ale wiem, że to woda sad
      Madzioreck dobrze mówi, słuchaj jej, żadnych węgli jako przekąski, chyba że Ci słabo, wtedy 2 kostki gorzkiej czekolady.
      • nabakier Re: Się odchudzać zaczęłam 25.02.13, 10:14
        Ps. Jak chcesz zapanować nad nocnym apetytem, to wieczorem tylko białko i to sporo. Białko trudno się trawi, organizm będzie zajęty na wiele godzin, a insulina się uspokoi. Od tego zacznij. Ostatecznie, gdyby Cię piliło w nocy, to zrób sobie herbaty ze słodzikiem (robois czy rumiankowej)-zagłuszysz apetyt na słodkie i uśpisz rozgrzewając się.
      • lady-z-gaga Re: Się odchudzać zaczęłam 25.02.13, 10:38
        Jak dla mnie powinnyście leczyć się na głowę tongue_out smile
        Jedna przy wzroście 165 uważa rozmiar 34 za idealny dla siebie, druga w wieku 47 lat (wybacz, Nabakier, ale niedawno o tym pisałaś, więc pamiętam wink chce ważyc 52 czyli mieć BMI nastolatki.
        Trudno traktowac Was powaznie.
        • nabakier Re: Się odchudzać zaczęłam 25.02.13, 11:50
          Wybaczam, mój wiek to nie tajemnica wink
          Eee tam, ja miałam 50-52 nie jak byłam nastolatką, bo wtedy miałam 47-48, ale cale dorosłe życie. Teraz mi się rypnęło (chyba w związku z hormonami). I mi się nie podoba, brzydko wyglądam: trzącha mi się na udach i na brzuchu, robi się drugi podbród jak się pochylę... Może mam z głową, ale cóż...wolę wyglądać ładnie, niż brzydko.
          Jestem bardzo drobna, ot i cała tajemnica. Naprawdę, nie mierz wszystkich jedną miarą, Lady.
          • kamelia04.08.2007 Re: Się odchudzać zaczęłam 25.02.13, 16:06
            nabakier napisała:

            >trzącha mi się na udach i na brzuchu, robi się d
            > rugi podbród jak się pochylę... Może mam z głową, ale cóż...wolę wyglądać ładni
            > e, niż brzydko.


            dobra kobieto, ty już 20 lat od dawna nie masz, a zachowujesz sie jakbys próbowała Wisłe patykiem zawracać. Skóra ci po prostu traci elastycznosc, przez wiek i hormony. Beda ci sie tworzyc zwisy, a jak zaczniesz sie jeszcze wiecej odchudzac, to ten efekt sie pogłebi.
            Już lepiej uprawiac jakis sport, a jak mawia ikona francuskiego kina, to w pewnym wieku albo twarz, albo dupa.
            • nabakier Re: Się odchudzać zaczęłam 25.02.13, 16:10
              A waga się popsuła i pokazuje więcej sama z siebie?
              • myelegans Re: Się odchudzać zaczęłam 25.02.13, 16:44
                Ale kamelia ma racje, tutaj utrata wagi nie wystarczy, w Twoim wieku troche tluszczyku pod skora moze poprawic wyglad lepiej niz utrata wagi, bo skora robi sie o kilka rozmiarow za duza.
                jak cchesz utracic wage, to warto wlaczyc cwiczenia kondycyjno-rzezbiace, skorze to nic nie zrobi, ale miesnie Ci sie wyrzezbia i zaznacza i mniej sie bedzie trzasc, chociaz trzasc sie nadal bedzie.
                Ja postawilam na kufer wink ale to bardziej dla samopoczucia i zdrowia niz wygladu.
                • nabakier Re: Się odchudzać zaczęłam 25.02.13, 16:55
                  A to inna sprawa, i to zamierzam. Ostatnie dwa lata nie mogłam ze względu na stan zdrowia i właśnie się posypałam tu i tam. Niemniej, odróżniam zwisy od tłuszczu, zwisów jeszcze nie mam wink
                  Wiem, jakie jest zagrożenie, spoko.
    • fabrykaformypoznan Re: Się odchudzać zaczęłam 07.03.13, 22:54
      Utrzymanie motywacji na wysokim poziomie nie jest łatwe. Dlatego przez cały czas trzeba wizualizować sobie cel, a także zadbać o dodatkową mobilizację. Istotna jest przede wszystkim różnorodność. Jeśli wprowadzamy dietę, to postarajmy się, by nasz jadłospis był dobrze zbilansowany i urozmaicony, dzięki czemu odchudzanie nie będzie aż tak trudne. Właściwy sposób odżywiania warto także połączyć z ćwiczeniami, a całość wspomóc zabiegami kosmetycznymi, które podkreślą naszą urodę.
      Jeśli planujemy poddać się całkowitej metamorfozie, to warto zaplanować dokładnie cały długofalowy proces przemiany wizerunku. Poza treningami i odpowiednią dietą istotne jest także realizowanie zabiegów wspomagających odchudzanie oraz modelowanie sylwetki. Dzięki temu wprowadzimy kompleksowość i wieloetapowość działań, które wspólnie przyniosą niesamowite efekty. Zabieg kosmetyczny czy masaż będą też doskonałym sposobem na odpoczynek po męczącym tygodniu ćwiczeń i diety. Odpowiednio dobrany masaż pomaga nie tylko się zrelaksować, ale też wyszczupla, ponieważ przyczynia się do rozbijania tkanki tłuszczowej, lepszego ukrwienia mięśni i ujędrnienia skóry.

      Fabryka Formy – sieć klubów Fitness & Wellness
    • silvermusk Re: Się odchudzać zaczęłam 27.03.13, 19:15
      Ja odpuściłam te złudne diety i ćwiczenia (oczywiście sporadyczne od czasu do czasu) i zrobiłam lipolizę. Nareszcie czuję się świetnie, lekka i smukła. Polecam. Polecam też Studio Piękna, w którym zabieg wykonałam. Super.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka