Dodaj do ulubionych

student a fundusze na wakacje

07.02.13, 13:05
Pytanie do rodziców dzieci studiujących. Czy dajecie im jakieś pieniądze na wyjazd wakacyjny, czy wychodzicie z założenia, że mają sobie sami zarobić/zaoszczędzić? Chodzi o niepracujących studentów dziennych oczywiście i o dodatkową kasę wykraczającą poza normalne utrzymanie.
Obserwuj wątek
    • myszmusia Re: student a fundusze na wakacje 07.02.13, 13:15
      dla mnie absolutnie naturalne , ze jak rodzic ma to daje - tzn mowie o sobie. Nie widze powodu do odcinania dziecka normalnie studiujacego i takiego ktore jest hm... dobrze wychowane od rodzicielskiego żrodła finansowania


      cruzbos napisała:

      > Pytanie do rodziców dzieci studiujących. Czy dajecie im jakieś pieniądze na wyj
      > azd wakacyjny, czy wychodzicie z założenia, że mają sobie sami zarobić/zaoszczę
      > dzić? Chodzi o niepracujących studentów dziennych oczywiście i o dodatkową kasę
      > wykraczającą poza normalne utrzymanie.
      • verdana Re: student a fundusze na wakacje 07.02.13, 13:21
        Daję, tzn dawałam i będę dawać w przyszłym roku. O ile oczywiście będę miała pieniądze. Szczególnie na pierwszym roku student ma przede wszystkim się uczyć, może oczywiście sobie dorabiać, ale gdy się okazuje, ze ma z dorabiania sfinansować całe swoje wydatki i wakacje - to wiele z tych studiów nie wyniesie. Wolę, aby dobierał pracę pod kątem zainteresowań, a nie tylko pensji.
        • myszmusia Re: student a fundusze na wakacje 07.02.13, 13:24
          dokładnie tak.

          a z ciekawosci - gdzie chce starotowac twoj syn?


          verdana napisała:

          > Daję, tzn dawałam i będę dawać w przyszłym roku. O ile oczywiście będę miała pi
          > eniądze. Szczególnie na pierwszym roku student ma przede wszystkim się uczyć, m
          > oże oczywiście sobie dorabiać, ale gdy się okazuje, ze ma z dorabiania sfinanso
          > wać całe swoje wydatki i wakacje - to wiele z tych studiów nie wyniesie. Wolę,
          > aby dobierał pracę pod kątem zainteresowań, a nie tylko pensji.
          • verdana Re: student a fundusze na wakacje 07.02.13, 13:27
            Na psychologię, chyba sie zarżnę tępym narzędziem...
            • myszmusia Re: student a fundusze na wakacje 07.02.13, 15:10
              hm... to wspólczuc?wink ale przynajmniej o ile sie nie myle dosc łatwo sie dostac.
              na uniwerek?

              verdana napisała:

              > Na psychologię, chyba sie zarżnę tępym narzędziem...
              • verdana Re: student a fundusze na wakacje 07.02.13, 16:01
                Na uniwerek b. trudno się dostać. Na SWPS raczej.
                Współczuć!
                • myszmusia Re: student a fundusze na wakacje 07.02.13, 17:03
                  no to współczujesmile
                  Ale to dalej nie odczepisz sie od płatnej oświaty. Na SWPS dostanie siesmile


                  moja koniecznie na państwowa chce.Ma z planem B a nawet C juz opcjewink


                  verdana napisała:

                  > Na uniwerek b. trudno się dostać. Na SWPS raczej.
                  > Współczuć!
                  • verdana Re: student a fundusze na wakacje 07.02.13, 17:10
                    A mój odmówił czegokolwiek poza psychologią spoleczną. SWPS jest planem B, choć w tym wypadku nie wiem, czy nie lepiej byłoby, aby to był plan A - bo jednak miałam porównanie ze studiami państwowymi i w tym wypadku nie zawsze wypadają lepiej.
                    Planu C brak.
                    • myszmusia Re: student a fundusze na wakacje 07.02.13, 17:21
                      fakt, nie wszystkie kierunki na płatnych sa na nizszym poziomie niz na państwowych.
                      Zreszta to na kazdym etapie edukacji tak jest. Sa dobre i tu i tu, zalezy co potrzebne



                      verdana napisała:

                      > A mój odmówił czegokolwiek poza psychologią spoleczną. SWPS jest planem B, choć
                      > w tym wypadku nie wiem, czy nie lepiej byłoby, aby to był plan A - bo jednak m
                      > iałam porównanie ze studiami państwowymi i w tym wypadku nie zawsze wypadają le
                      > piej.
                      > Planu C brak.
    • iwoniaw Re: student a fundusze na wakacje 07.02.13, 13:24
      Moje dzieci jeszcze za młode na studiowanie, ale jak ja byłam studentką, to mi rodzice, owszem, dorzucali do wyjazdów. I ja w przyszłości w miarę posiadanych funduszy też zamierzam.
    • menodo Re: student a fundusze na wakacje 07.02.13, 13:26
      Syn pracował trochę w wakacje, ale trochę pieniędzy mu dokładaliśmy. Bez przesady, żeby zdrowy chłop za pieniądze rodziców przez 3 miesiące opalał się i pił drinki Ibizie big_grin
      Z drugiej strony - taka postawa: na wypoczynek/zwiedzanie musisz sobie zarobić jest mi obca.
      Córka jest na 1 roku, w poprzednie wakacje wielu jej znajomych pracowało w wakacje, np. przy Euro, ona nie, bo chorowała.
      W tym roku chce wyjechać na jakiś wolontariat. Sensowne wydają mi się wyjazdy typu work&travel. Ogólnie rzecz biorąc - wspieram projekty zorientowane na rozwój i przyzwoity wypoczynek, ale wszelkie lajfstajlowe ekstrawagancje to już we własnym zakresiesmile
      • cruzbos Re: student a fundusze na wakacje 07.02.13, 14:22
        menodo napisała:

        > Syn pracował trochę w wakacje, ale trochę pieniędzy mu dokładaliśmy. Bez przesa
        > dy, żeby zdrowy chłop za pieniądze rodziców przez 3 miesiące opalał się i pił
        > drinki Ibizie big_grin
        Nie no, na takie wakacje, nawet gdybym chciałam, nie mam.

        > Z drugiej strony - taka postawa: na wypoczynek/zwiedzanie musisz sobie zarobić
        > jest mi obca.
        > Córka jest na 1 roku, w poprzednie wakacje wielu jej znajomych pracowało w waka
        > cje, np. przy Euro, ona nie, bo chorowała.
        Moja córka pracowała całe 4 miesiące (tak chciała). Wcześniej była na tygodniowym wyjeździe ze znajomymi i w trakcie na pięciodniowym z siostrą i moim mężem, za wszystko my płaciliśmy, a za zarobione w wakacje pieniądze utrzymywała się przez pierwsze 4 miesiące na studiach (oprócz opłat mieszkaniowych).

        > W tym roku chce wyjechać na jakiś wolontariat. Sensowne wydają mi się wyjazdy t
        > ypu work&travel. Ogólnie rzecz biorąc - wspieram projekty zorientowane na rozwó
        > j i przyzwoity wypoczynek, ale wszelkie lajfstajlowe ekstrawagancje to już we w
        > łasnym zakresiesmile
        Córka teraz w trakcie roku jest na wolontariacie w instytucji pozarządowej, oprócz tego nie pracuje. W wakacje na pewno będzie pracowała (nie całe 3 miesiace oczywiście), więc coś tam zarobi. Utrzymanie ma od nas, więc mogłaby zarobione pieniądze przeznaczyć na swoje wakacje, tak myślałam.
        • menodo Re: student a fundusze na wakacje 07.02.13, 14:39
          Utrzymanie ma od nas, więc mogłaby zarobione
          > pieniądze przeznaczyć na swoje wakacje, tak myślałam."

          Ja bym coś dorzuciła - w miarę możliwości.
          Moim zdaniem utrzymanie studiującego dziecka, to także sfinansowanie mu wypoczynku w czasie wakacji.
        • verdana Re: student a fundusze na wakacje 07.02.13, 14:57
          Mam wrażenie, ze przede wszystkim nalezaloby omówić sprawę z córką. Poza tym ja rozumiem, zę ją utrzymujecie, ale a. cztery miesiące studiów juz sobie sfinansowała sama, b. co z codziennymi wydatkami? Tez wszystko finansujecie? Bo jesli nie, to podejrzewam, że nie bedzie jej stać na wakacje.
          Przy takim postawieniu sprawy musisz liczyć sie z tym, zę córka porzuci rozwojowy wolontariat, a zacznie pracować w nierozwojowej knajpie. Też nie jest to nic złego, ale moze jednak wolontariat jest bardziej rozwojowy?
          I niedobrze, że z góry przeznaczasz na coś zarobione przez córkę pieniadze, kiedy juz podjęła w tym roku decyzję o wolontariacie, prawdopodobnie nie zdajac sobie sprawy, zę nie zamierzasz wiecej dofinansowywać wakacji. Takie sprawy załatwia sie przed rozpoczęciem roku akademickiego.
          • cruzbos Re: student a fundusze na wakacje 08.02.13, 15:11
            verdana napisała:

            > Mam wrażenie, ze przede wszystkim nalezaloby omówić sprawę z córką.
            Oczywiście będziemy rozmawiali, dopiero zaczęłam organizować nasze wakacje, robię też plan budżetowy na ten rok i tak się zastanawiam, jak to jest u innych. Córka na razie nic nie mówiła o swoich planach wakacyjnych, w zeszłym roku wyjazd się wyklarował jakiś miesiąc przed.

            Poza tym ja
            > rozumiem, zę ją utrzymujecie, ale a. cztery miesiące studiów juz sobie sfinans
            > owała sama,
            Córka sama sobie załatwiła pracę na całe wakacje po maturze, nikt od niej tego nie wymagał. Ani tego, żeby zarobione pieniądze przeznaczyła na własne utrzymanie, tak wyszło w sumie z jej inicjatywy. Chociaż rzeczywiście nam to było na rękę, ponieważ wydaliśmy wszystkie oszczędności na mieszkanie, w którym córka teraz mieszka. Dzięki temu, że nie musieliśmy przez te 4 miesiące jej utrzymywać, udało nam się minimalnie chociaż odbudować oszczędności. Finansowaliśmy tylko w tym czasie wszystkie opłaty mieszkaniowe, bo aż tyle córka nie zarobiła. Ona zarobionych pieniędzy nie wydała, bo nie miała potrzeby. Mieszkała z nami i miała normalne utrzymanie, dwa wyjazdy wakacyjne sfinansowane.

            b. co z codziennymi wydatkami? Tez wszystko finansujecie?
            Zależy co rozumieć przez wszystko. Dostaje określoną kwotę na utrzymanie i sama się gospodaruje (mieszka w innym mieście). Wg mnie żyje na takim poziomie jak w domu, kiedy była w liceum. Pytana czy jej wystarcza, mówi, że tak, nie prosi o więcej, nie szuka pracy.

            Bo jesli
            > nie, to podejrzewam, że nie bedzie jej stać na wakacje.
            Z tego co dostaje od nas na pewno nie uda jej się odłożyć na wakacje, chyba że nie będzie nigdzie wychodzić, kupawać ubrań itp.

            > Przy takim postawieniu sprawy musisz liczyć sie z tym, zę córka porzuci rozwojo
            > wy wolontariat, a zacznie pracować w nierozwojowej knajpie. Też nie jest to nic
            > złego, ale moze jednak wolontariat jest bardziej rozwojowy?
            Córka nie szuka pracy, zresztą myślę, że gdyby brakowało jej pieniędzy na życie, najpierw nas by poprosiła. Ja nie chciałabym, żeby córka pracowała w trakcie roku, ale wakacje to co innego. Wolontariat ma dwa razy w tygodniu po zajęciach, z nauką się wyrabia, na resztę też starcza czasu, inaczej zrezygnowałaby.

            > I niedobrze, że z góry przeznaczasz na coś zarobione przez córkę pieniadze, kie
            > dy juz podjęła w tym roku decyzję o wolontariacie, prawdopodobnie nie zdajac so
            > bie sprawy, zę nie zamierzasz wiecej dofinansowywać wakacji. Takie sprawy załat
            > wia sie przed rozpoczęciem roku akademickiego.
            Na pewno musimy porozmawiać, jak ona sobie wyobraża wakacje, co planuje. Córka zdaje sobie sprawę z naszej sytuacji finansowej, wie, że się zmieniła na gorsze, więc myślę, że bierze pod uwagę pracę w wakacje, zwłaszcza że do tej pory też pracowała. I nie chodzi mi o samodzielne utrzymywanie się w trakcie wakacji, tylko zarobienie na własny wyjazd, bo gdzieś na pewno będzie chciała wyjechać. Może pracować np. w lipcu i sierpniu, a wyjechać we wrześniu. Mamy jeszcze dwoje młodszych dzieci, które z racji wieku nie zarobią sobie sami na wakcaje i w sumie czuje się bardziej w obowiązku im coś zorganizować, a w tym roku to już nie jest takie proste, bo sytuacja finansowa się nam zmieniła. Chociaż wiadomo każdemu dziecku chciałoby się dać wszystko co najlepsze.

    • ruscello Re: student a fundusze na wakacje 07.02.13, 13:27
      Moi rodzice finansowali i finansują teraz siostrze. Co udało mi się zarobić w wolnej chwili przeznaczałam na swoje zakupy, bo to raczej grosze są, gdy studiuje się dziennie.

      Byłam na utrzymaniu rodziców, oni wyjeżdżali, siostra też i było naturalne, że skoro jestem częścią rodziny, to dostaję pieniądze na swój wyjazdsmile
      • cruzbos Re: student a fundusze na wakacje 07.02.13, 14:24
        ruscello napisała:

        > Moi rodzice finansowali i finansują teraz siostrze. Co udało mi się zarobić w w
        > olnej chwili przeznaczałam na swoje zakupy, bo to raczej grosze są, gdy studiuj
        > e się dziennie.
        A pracowałaś w wakacje? Całe trzy miesiące odpoczywałaś?

        >
        > Byłam na utrzymaniu rodziców, oni wyjeżdżali, siostra też i było naturalne, że
        > skoro jestem częścią rodziny, to dostaję pieniądze na swój wyjazdsmile
        • attiya Re: student a fundusze na wakacje 07.02.13, 16:15
          ano właśnie
          jak dobrze pójdzie to student w połowie czerwca ma już wszystko pozdawane i pozaliczane
          i nie widzę powodu aby przez prawie trzy miesiące nie popracował, żeby sobie na wakacje zarobić
          • cruzbos Re: student a fundusze na wakacje 08.02.13, 15:13
            Córka ma wolny lipiec, sierpień i wrzesień. Żadnych praktyk obowiazkowych nie ma. Poprawkowych egzaminów nie przewiduję, idzie jej bardzo dobrze.
    • aqua48 Re: student a fundusze na wakacje 07.02.13, 15:06
      Nie daję kasy, zapewniam darmowy wyjazd z rodzicami w miejsce skąd można robić górskie wyprawy i dokąd da się zaprosić kolegów, a jeśli to nie pasuje to muszą sobie zapracować.
      Ale moje dzieci są pracowite i prawie całe wakacje poświęcają na prace wakacyjne, bo potem mają własne pieniądze na swoje przyjemności, ekskluzywne ciuchy, gadżety elektroniczne i kawiarnię przez cały rok.
      • amandaas Re: student a fundusze na wakacje 07.02.13, 15:45
        Nie dajesz bo nie masz czy nie dajesz bo tak?
        • arwena_11 Re: student a fundusze na wakacje 07.02.13, 16:10
          Ja w wakacje łączyłam przyjemne z pożytecznym. Zazwyczaj na 2-3 turnusy na Mazuray na obozy żeglarskie. Miałam tam wikt i opierunek + kasa. Kasę odkładałam i mogłam potem na dwa tygodnie wyjechać ze znajomymi ( czasem coś rodzice dokładali ). Zawsze jeździłam też z rodzicami za granicę, bardzo to lubiłam. Można było pozwiedzać, obkupić sie w ciuchy ( znaczy rodzice mnie obkupowali ja kasy nie wydawałam ).

          Dzięki rodzicom zdobyłam uprawnienia żeglarskie włącznie z patentem instruktorskim, mogłam wiec potem łączyć przyjemne z pożytecznym, bo na obozy jako kadra jeździliśmy zazwyczaj zgrana paczką. Zresztą do tej pory utrzymujemy kontakty, a nasze dzieci zaczynają już jeździć na obozy i robić patentysmile
    • asia_i_p Re: student a fundusze na wakacje 07.02.13, 16:20
      Ja jeszcze nie mam dziecka na studiach, ale na swoich studiach, o ile pamiętam, ojciec mi się dokładał do wakacji. Z tym, że w zasadzie nie musiał, bo miałam stypendium naukowe + udzielałam korepetycji, więc miałam wystarczająco dużo pieniędzy, ojciec dorzucał, żebym miała więcej.
      Z tego, co wiem, teraz ze stypendiami gorzej.
    • imasumak Re: student a fundusze na wakacje 07.02.13, 16:21
      Daję oczywiście.
    • 5kropki Re: student a fundusze na wakacje 07.02.13, 16:55
      W zeszłym roku skończyłam stomatologię. Nie miałam czasu żeby pracować w okresie studiów- zbyt duzo zaliczen, egzaminow. Wyjazdy czy imprezy sponsorowali mi rodzice. Miałam również kredyt studencki czyli co miesiac 600zł plus. Kredyt za rok powinnam zaczac spłacać rodzice kłócą się ze mną, że oni spłacą za mnie te 30tys, a mój chłopak kłóci sie z moimi rodzicami, że nie ma mowy i on bez problemu spłaci. Takich mam kochanych najbliższych smile. W wakacje rodzice uwazali, ze zbyt ciezko pracowałam cały rok żeby zabierać mi te 3 miesiace na szukanie pracy zarobkowej. Pochodzę ze skromnej rodziny, niezbyt zamoznej. Jednak zawsze mama, tata czy babcia cos uzbierali żebym wyjechała na wakacje, odpoczela, nabrala sil na nowy rok akademicki. Jestem im za to wdzieczna, bo studia wspominam bardzo miło była i nauka i imprezy/ wyjazdy, a nie tylko nauka i praca zarobkowa. Teraz skromnie bo skromnie z wypłaty stazowej odkładam na wakacje dla rodziców smile żeby im trochę wynagrodzić te ich trudy.
    • jamesonwhiskey Re: student a fundusze na wakacje 07.02.13, 17:19
      jest cos takiego jak work&travel wprost zrobione pod studentow
      wiec nie widze problemu ani potrzeby finansowania czegokolwiek
    • franczii Re: student a fundusze na wakacje 08.02.13, 15:28
      Ja bym dala. Ja jako studentka zawsze wyjezdzalam zagranice au pair. Rodzice finansowali mi bilet, ubezpieczenie i dawali jakies pieniadze zebym miala na poczatek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka