mika_p
11.02.13, 15:36
Pisałam o zamordyzmie kuchennym i odszczekuję.
Z wczorajszego obiadu zostało 6 mielonych, i od wczoraj mówię, ze to dla męża i syna, dla mnie makaron z brokułami, który kocham, a oni nie chcą tego jeść, córka je w szkole i brokuły lubi, więc ewentualnie coś na popołudnie będzie.
Syn wrócił ze szkoły, zjadł 5 kotletów, bo nie zauwazył, jak powtarzałam, ze to dla dwóch,a nie dla jednego.