Dodaj do ulubionych

Kultura picia

18.02.13, 16:08
Podczytując dziś pewne wątki wywnioskowałam że w rodzinie ematki alkoholu się nie spożywa (poza drogim winem do kolacji) a jak ktoś pije to alkoholik. Nic pomiędzy.
I tak się zastanawiam, czy ja mieszkam na marsie? Wśród znajomych i rodziny mam tylko dwóch abstynentów. Reszta popija na praktycznie każdej okazji alkohole w przeróżnej postaci. Mniej lub więcej. Zdarza się że ktoś przesadzi i musi iść spać ale nikt nie śpi na stole, nie zwraca pod niego, nie awanturuje się. Nie odnotowałam też osób uzależnionych poza jednym jedynym niezadeklarowanym przypadkiem. Uważam że można się napić kulturalnie, nawet wódki. Jestem tu wyjątkiem?
Obserwuj wątek
    • joa66 Re: Kultura picia 18.02.13, 16:10
      Oczywiście ,że między upijaniem się a abstynencją istnieje wiele mozliwości...naprawdę przeczytałaś gdzieś, że jest inaczej? Zalinkuj, pleasesmile
      • ichi51e2 Re: Kultura picia 19.02.13, 12:53
        No jak to? Chocby watek oburzonej o czestowanie dziecka szampanem...
    • julita165 Re: Kultura picia 18.02.13, 16:11
      Nie jesteś ...ja mam podobnie smile Uważam, że wszystko jest dla ludzi tylko z głową, a alkohol jest częscią naszej kultury, naszego świata. Moim zdaniem jeśli ktoś awantur nie robi, bliźnim życia nie zatruwa, pracy i obowiązków nie zawala to nie ma problemu.
    • marzeka1 Re: Kultura picia 18.02.13, 16:11
      Ja np. nie lubię alkoholu, no nie smakuje mi- czasami wypiję lampkę wina, czyli w ciągu roku może wypiję z butelkę wina. Z kolei w rodzinie mojego męża mężczyźni prawie w ogóle nie piją- jego samego przez 23 lata małżeństwa nie widziałam pijanego i w sumie wg mnie to norma, wypije czasem piwo, ze mną wino, ale nie ma czegoś takiego, że alko jest niezbędnym elementem życia codziennego.
    • rhaenyra Re: Kultura picia 18.02.13, 16:19
      słabo u ciebie z wnioskowaniem tongue_out

      na forum bylo pelno calych watkow o ulubionych piwach winach drinkach itp

      a ty dzisiaj po jednym wpisie wyciagasz wniosek ze ematka nie pije ?suspicious
      • chipsi Re: Kultura picia 18.02.13, 16:26
        No dobra, nie tyle mnie naszło po wpisach co po zarzutach znajomej Włoszki że jesteśmy narodem pijaków. Jej wnioski były spowodowane moim stwierdzeniem że lubimy grillować a do grilla najlepsze jest piwo. I się dowiedziałam że piwo piją alkoholicy. Za to picie wina do każdego posiłku to taka kultura narodowa i to jest jak najbardziej na miejscu.
        • rhaenyra Re: Kultura picia 18.02.13, 16:28
          hehe
          ja pije wino z tonikiem ciekawe jak mnie by ta wloszka okreslila big_grin
    • nanuk24 Re: Kultura picia 18.02.13, 16:20
      U mnie i u moich znajomych pije sie alkohol i jest tego duzo do wyboru:wino, piwo, wodka, whiskey etc. kazdy wybiera co chce pic. Jedynie czego w naszym kregu znajomych sie nie robi, to nie pije szatow, tylko robi sie drinki. Nikt sie nie upija, nie awanturuje, nie zasypia pod stolem. Osoby, ktore sluza za kierowcow nie poja wcale.
      • madzioreck Re: Kultura picia 20.02.13, 19:02
        Jedynie czego w naszym kregu
        > znajomych sie nie robi, to nie pije szatow,

        Czego...?
        • shellerka Re: Kultura picia 20.02.13, 20:29
          szatanów wink

          ja lubię szoty. nie ma to jak wściekły pies.
        • nanuk24 Re: Kultura picia 20.02.13, 23:01
          czasem sie nie posikaj, uzylam lokalnej gwary, ale ciesze sie, ze mialas okazje sie pochwalic znajomoscia tego slowa.
      • a1ma Re: Kultura picia 10.11.14, 18:22
        U nas pije się wino, piwo, szoty, whisk(e)y, gin, rum, likiery, nalewki i pewnie o czymś zapomniałam. Pije sie na każdej imprezie, pije większość znajomych (nie piją tylko kierowcy, chorzy i ostatnio coraz częściej - ciężarne i karmiace). Ba, czasem zabieramy na takie imprezy dzieci! (jak nie ma co z nimi zrobić). Mam duze grono przyjaciół, imprezy wiec sa dość czesto (wakacyjne grille, urodziny, Wigili, Sylwester). I co? I nic. Ostatnio ktos upil sie i rzygał w 2004, pamietam jak dzis big_grin
    • iwoniaw Re: Kultura picia 18.02.13, 16:21
      Nie jesteś i nie powinnaś za punkt odniesienia przyjmować relacji pań żyjących z czynnymi lub zaleczonymi alkoholikami.
      W moim otoczeniu niektórzy w zasadzie nie piją, inni owszem - ale normalnie, na imprezie alkohole różne czy wino do obiadu albo piwo w pubie. Wszyscy wracają do swego łózka na własnych nogach, nawet jeśli humor im się "przeskalowuje". Awantur nikt nie urządza, w ciągi nie wpada, nie płacze, gdy pić nie może (z powodu leków/bycia na dyżurze "pod telefonem"/bycia kierowcą).
      • menodo Re: Kultura picia 18.02.13, 16:50
        Wszyscy wracają
        > do swego łózka na własnych nogach, nawet jeśli humor im się "przeskalowuje". Aw
        > antur nikt nie urządza, w ciągi nie wpada, nie płacze, gdy pić nie może (z powo
        > du leków/bycia na dyżurze "pod telefonem"/bycia kierowcą)."

        Czyli chlają na umór, ale nikt ich nie przyłapał na nietrzeźwości...
        Dla mnie dno.

        • imasumak Skąd ten wniosek? 18.02.13, 17:13
          Czyli chlają na umór,
          • menodo Re: Skąd ten wniosek? 18.02.13, 17:50
            Skąd kwestionowanie tego wniosku?
            • maggorlo Re: Skąd ten wniosek? 18.02.13, 18:10
              Bo uchlany na umów nie idzie na własnych nogach do łożka ino leży ledwie żyw.
            • imasumak Re: Skąd ten wniosek? 18.02.13, 19:48
              Bo jest na wyrost?
        • iwoniaw Na umór? Chlają? 18.02.13, 20:13
          A gdzieś to w moim poście wyczytała? Nikt nie chla ani nie traci przytomności - co napisałam wyraźnie. Ty na trzeźwo tak piszesz? Bo jeśli tak, to w moim otoczeniu przytomniejsi nawet po paru drinkach.
        • iwoniaw Jak bardzo trzeba być pijanym, by na serio napisać 18.02.13, 20:15
          że ktoś "chla na umór, tylko nikt go nie przyłapał na nietrzeźwości"?
          • menodo Re: Jak bardzo trzeba być pijanym, by na serio na 19.02.13, 12:43
            Hehe, masz tym jakiś problem?

          • menodo Re: Jak bardzo trzeba być pijanym, by na serio na 19.02.13, 12:44
            Hehe, masz z tym jakiś problem?

            • iwoniaw Owszem, nie podoba mi się, że jakaś 20.02.13, 13:45
              wariatka komentuje moją wypowiedź skierowaną do kogoś innego w sposób możliwie jak najbardziej obraźliwy i insynuujący patologię w moim otoczeniu. I daję temu wyraz. A ty co, jakieś problemy z percepcją nadal?
              • imasumak Oj tam Iwoniaw, dziewczę nie zrozumiało i teraz 21.02.13, 00:29
                trudno jej się przyznać wink
    • bri Re: Kultura picia 18.02.13, 16:24
      Jeśli nie zanotowalaś osób uzależnionych wśrod znajomych, kolegów z pracy, sąsiadów, rodziców znajomych dziecka ze szkoły itp. to musi faktycznie mieszkasz na Marsie.

      Napić się kulturalnie jak najbardziej można, nawet wódki, ale to o niczym nie świadczy, bo wielu alkoholików pije kulturalnie, przynajmniej do czasu.
      • chipsi Re: Kultura picia 18.02.13, 16:28
        Odnotowałam i to w bliskiej rodzinie. Meneli z parku nie znam osobiście więc nie odnotowałam przy wpisie smile
    • mary_lu Re: Kultura picia 18.02.13, 16:29
      Wszyscy moi rodzinni alkoholicy piją bardzo kulturalnie, w dodatku 3/4 z nich pije wyłącznie drogie alkohole, akurat na zamożnych trafiło.

      Gdzieś ostatnio czytałam, ze rocznie na jednego dorosłego Polaka przypada ponad 10 litrów 100% alkoholu. Odliczając abstynentów i ledwie zipiące starowinki, zastanawiam się, czy istnieje jakiś znaczący procent pijących-niealkoholików.
      • jamesonwhiskey Re: Kultura picia 18.02.13, 16:46
        akomitą większość alkoholu wypijamy w napojach niskoprocentowych. Według wstępnych danych, przeciętny Polak (15+) w 2011 r. wypił 3,7 l napojów spirytusowych oraz 6,1 l piwa i 0,4 l wina gronowego w przeliczeniu na 100% alkohol.

        to bedzie 10 flaszek
        i jakies 60 piw + troche wina ROCZNIE

        to jest ten dramat ? i prosta droga do alkoholizmu
        • mary_lu Re: Kultura picia 18.02.13, 17:06
          Przeciętnie, to sąsiad i jego pies mają po 3 nogi.
      • chipsi Re: Kultura picia 20.02.13, 17:21
        > 10 litrów 100% alkoholu. Odliczając abstynentów i ledwie zipiące starowinki, z
        > astanawiam się, czy istnieje jakiś znaczący procent pijących-niealkoholików.

        Skoro, jak napisałaś, znajomi alkoholicy piją kulturalnie to oznacza że piją niewiele. To z kolei oznacza że całą resztę, w sporych ilościach spożywają zdrowi ludzie bez nałogu. Bo lubią, nie muszą.
    • angazetka Re: Kultura picia 18.02.13, 16:52
      Alkoholików, niestety, znam, więc wiem, że problem fikcyjny nie jest. Abstynentów... hm, chyba nie znam. Większość znajomych (ja też) przy okazji coś tam wypije. Ja bardzo niewiele, mam silnie wdrukowaną granicę, której nie przekraczam.
      Znam jedną (młodziutką) osobę pijącą ryzykownie - zawsze tak, by się upić.
    • pelissa81 Re: Kultura picia 18.02.13, 17:58
      chipsi, no to bysmy sie polubily - teraz nie moge, ale wczesniej jak sie spotykalismy ze znajomymi to piwo/wino/wodka byly zawsze mocno uzyciu smile i powiem szczerze, uwielbialam to. Ja nie lubie alkoholu, ja lubie stan po! Tez zawsze mnie to zastanawialo, ze na forum "lampka wina do obiadu" a jak spotykamy sie z ludzmi na grilu/dzialce/imprezie jest wrecz "po studencku".

      Ostatnio siedzielismy cala noc w lato dmuchanym jazzuzi i saczylismy gin / wodke ...smile Uwielbiam takie szalenstwa...Powiem nawet szczerze, ze nie za bardzo przepadam za abstynentami, zawsze mam wrazenie ze to proba kontrolowania siebie. No i takie osoby zawsze czuja sie lepsze od tych "alkoholikow". Dlatego zapewne mamy zabawowych znajomych a raczej nie trzymamy z tymi od jednego drinka rocznie.

      * tak, wiem, bez alkoholu tez mozna sie bawic. Ale ja wybieram zabawe po smile
      • shellerka Re: Kultura picia 18.02.13, 19:40
        Powiem nawet szczerze, ze nie za bardzo pr
        > zepadam za abstynentami, zawsze mam wrazenie ze to proba kontrolowania siebie.
        > No i takie osoby zawsze czuja sie lepsze od tych "alkoholikow". Dlatego zapewne
        > mamy zabawowych znajomych a raczej nie trzymamy z tymi od jednego drinka roczn
        > ie.

        >
        > * tak, wiem, bez alkoholu tez mozna sie bawic. Ale ja wybieram zabawe po smile


        o taaaak... mam takie znajome dwie... a zwłaszcza jedną... która moim zdaniem jest po prostu nie pijącą alkoholiczką, tylko za chiny ludowe się nie przyzna, choć wszystko na to wskazuje.

        miałam moment, kiedy autentycznie między innymi dzięki nim wkręciłam sobie alkoholizm i zaliczyłam dwa spotkania AA wink
      • a.nancy Re: Kultura picia 19.02.13, 11:40
        > Ja nie lubie alkoholu, ja lubie stan po!

        to ja mam odwrotnie smile
        lubię smak dobrego drinka czy wina, ale nie lubię się upijać - chyba się starzeję, bo od paru lat u mnie "stan po" oznacza głównie to, że kręci mi się w głowie i jest mi niedobrze - takie atrakcje to mogę mieć przy grypie, ale żeby się świadomie w ten stan wprowadzać - co to, to nie!
      • marianna72 Re: Kultura picia 19.02.13, 13:04
        pelissa81 napisała:

        > chipsi, no to bysmy sie polubily - teraz nie moge, ale wczesniej jak sie spotyk
        > alismy ze znajomymi to piwo/wino/wodka byly zawsze mocno uzyciu smile i powiem szc
        > zerze, uwielbialam to. Ja nie lubie alkoholu, ja lubie stan po! Tez zawsze mnie
        > to zastanawialo, ze na forum "lampka wina do obiadu" a jak spotykamy sie z lud
        > zmi na grilu/dzialce/imprezie jest wrecz "po studencku".
        >
        > Ostatnio siedzielismy cala noc w lato dmuchanym jazzuzi i saczylismy gin / wodk
        > e ...smile Uwielbiam takie szalenstwa...Powiem nawet szczerze, ze nie za bardzo pr
        > zepadam za abstynentami, zawsze mam wrazenie ze to proba kontrolowania siebie.
        > No i takie osoby zawsze czuja sie lepsze od tych "alkoholikow". Dlatego zapewne
        > mamy zabawowych znajomych a raczej nie trzymamy z tymi od jednego drinka roczn
        > ie.
        >
        > * tak, wiem, bez alkoholu tez mozna sie bawic. Ale ja wybieram zabawe po smile

        A ile masz lat jesli mozna spytac. ?Ja tak do 30 dziestki nie wyobrazalam sobie dobrej zabawy bez alkoholu .Po trzydziestce pilam z umiarkowaniem a od 5 lat w ogole, jakos mnie nie ciagnie chociaz inni namawiaja .Nie lubie tego stanu dzien pozniej kiedy zle sie czuje a mi wystarcza 2 lampki winna zeby na drugi dzien miec bol glowy .Wiec nie pije nic i nauczylam sie bawic bez , ostatnio nawet spiewalam piosenki na karaoke chociaz zawsze wydawalo mi sie ,ze spiewac to tylko jak sobie popijewink))
      • sl-14 Re: Kultura picia 10.11.14, 19:21
        Wiesz, ale z drugiej strony to dobrze, że ludzie, którzy nie umieją pić po prostu nie piją. Tylko po co dorabiać do tego jakąś filozofię, że jesteśmy lepsi, a każdy kto pije, choćby kieliszek wina do obiadu co drugi dzień, to alkoholik?
    • pelissa81 Re: Kultura picia 18.02.13, 18:17
      dodam tez, ze mam identyczny wzorzec wyniesiony z domu. Tata byl uwielbiany, prawdziwa dusza towarzystwa. Spiewal, gral na gitarze, tanczyl, mial mega poczucie humoru i mama tez sie lubila bawic. Ja mam tylko dobre wspomnienia z dziecinstawa zwiazane z alkoholem. Rodzice sie bardzo kochali, tata kleil sie do mamy strasznie a bylam szczesliwa, ze rodzice sa w sobie zakochani i zabawowi. Pewnie gdybym miala ojca pijaka/gbura/agresora/nudziarza, mialamym negatywny stosunek. Ale ja czestwo widzialam rodzicow po imprezach rodzinnych/balach/grilach/kartach i nigdy to nie byl przykry widok.
      • notting_hill Re: Kultura picia 18.02.13, 19:31
        Sorry, ale kiedy to przeczytałam to mam przed oczami film "28 dni" z Sandrą Bullock.
        • pelissa81 Re: Kultura picia 18.02.13, 21:21
          Nie ogladalam, ale wg opisu "Gwen Cummings (Sandra Bullock) młoda, atrakcyjna pisarka bawi się szampańsko każdej nocy na przeróżnych imprezach, odwiedza nocne lokale. Taki tryb życia jest oczywiście wyczerpujący. " - totalnie nic nie pasuje. Ani co noc, ani nawet co tydzien (raczej od okazji do okazji). Ani w klubach czy nocnych lokalach, ale w fajnym towarzystwie w otwartym domu. Pudlosmile
      • chipsi Re: Kultura picia 19.02.13, 10:44
        Pelissa, problem w tym ze od czasu do czasu my się dobrze bawimy, opowiadamy o tym a co poniektórzy maja wizję że tak wygląda całe nasze życie, dzień w dzień wóda i zaniedbane dzieci.

        PS - czy Twój login to może z komiksu? smile
    • notting_hill Re: Kultura picia 18.02.13, 19:39
      Problem w tym, że pomysł picia alkoholu w celach delektowania się nim był zawsze ograniczony do pewnych kręgów społecznych. Reszta piła, żeby się regularnie nawalić. To co jest teraz, to pomieszanie tych dwóch systemów, a alkoholicy trafiają się w obu szkołach.
    • zebra12 Re: Kultura picia 18.02.13, 19:54
      Młodość spędziłam wśród ludzi wierzących, którzy nie używali alkoholu w zasadzie wcale. Moi rodzice - niewierzący lubią się napić piwa. Wódki nie pijają, choć w młodości zdarzało się im.
      Ja nie piję wcale, a powodów jest kilka:
      - alkohol jest ma mało smaczny
      - nie lubię samopoczucia po alkoholu
      - obrzydzają mnie ludzie pijani, nawet lekko, bo zachowują się nienaturalnie i gadają czasem bez sensu
      - uważam, że z picia alkoholu nie ma żadnych korzyści
      - lubię zachować trzeźwość myślenia zawsze i wszędzie

      Mam nadzieję, że moje dzieci również nie będą piły alkoholu, choć to ich wybór.
      Bo niby PO CO to robić????

      Natomiast niemiłosiernie wkurza mnie, jak pijący koncentrują się na niepijących podczas jakiejś imprezy i usilnie namawiają ich na wypicie "troszeczkę, kieliszek, tylko jedną lampkę" itp. Po odmowie zaczyna się zwykle dociekanie, czemuż to delikwent nie chce pić.
      Ja nikomu pić nie zabraniam, nie moralizuję, nie wylewam zawartości kieliszków więc proszę pijących, by zeszli z niepijących i zajęli się swoim kieliszkiem.
      • angazetka Re: Kultura picia 18.02.13, 20:11
        Co ma bycie wierzącym do picia/niepicia? Chyba że mowa o wierzącym muzułmaninie, to rozumiem.
        • zebra12 Re: Kultura picia 19.02.13, 11:29
          No nie jasno się może wyraziłam. W kościołach ewangelicznych nie pije się alkoholu, nie pali papierosów, nie uprawia seksu przed ślubem itp
          • a1ma Re: Kultura picia 10.11.14, 18:27
            No, w kościołach sie nie uprawia. Moze dlatego, ze zazwyczaj sa niedogrzane, brrr.
      • shellerka Re: Kultura picia 18.02.13, 20:20
        hahaha!smile wierzący do niepijącego ma się tak samo jak piernik do wiatraka wink

        mój dawny chłopak co roku wyjeżdżał na oazowe spotkania młodzieży między innymi do Taize? nie wiem, czy dobrze piszę, ale to było takie najbardziej znane miejsce tych spotkań.

        fotki, które oglądalam z tych wyjazdów i wspomnienia jego i jego znajomych... no cóż... z wiarą moja droga to to miało mało wspólnego.

        ot pod przykrywką modlitewnych spotkań wierzącej młodzieży odbywały się orgie namiotowe, ćpanie i po prostu pijaństwo.

        znam natomiast osoby nie wierzące kompletnie, ale będące abstynentami.

        ja osobiście jestem głęboko wierząca, co nie przeszkadza mi imprezować od czasu do czasu również spożywając alkohol.

        nie wiem, dlaczego, ale osoby które obnoszą się ze swoją wiarą i cnotami, zawsze robią na mnie wrażenie nieco neurotycznych i próbujących coś ukryć...
      • gryzelda71 Re: Kultura picia 18.02.13, 20:28
        Jesu,Zebra ty dopuszczasz jakieś przyjemności w życiu,czy tylko obowiązki,bo inaczej "po co".
        • zebra12 Re: Kultura picia 19.02.13, 11:30
          Tak, byłam w SPA w styczniu big_grin
          • gryzelda71 Re: Kultura picia 19.02.13, 11:31
            Po co?
            • shellerka Re: Kultura picia 19.02.13, 11:38
              gryzelda71 napisała:

              > Po co?

              big_grin

              dostałam głupawki
              • zebra12 Re: Kultura picia 19.02.13, 14:01
                No to akurat przyjemne i trzeźwość umysłu zachowana, a przy tym korzyść dla zdrowia tongue_out
                • gryzelda71 Re: Kultura picia 20.02.13, 19:13
                  Spożywanie alkoholu tez jest przyjemne.
      • rhaenyra Re: Kultura picia 18.02.13, 20:32
        po co jesc czekolade
        po co robic grilla
        po co jesc lody
        po co czytac ksiazki
        po co sluchac muzyki
        po co uprawiac sex
        • shellerka Re: Kultura picia 18.02.13, 20:48
          to ostatnie w celach prokreacyjnych chyba nie?
          a poza tym jak to Oskar Wilde napisał... "Wszelka sztuka jest całkowicie bezużyteczna" wink
    • klubgogo Re: Kultura picia 18.02.13, 19:56
      Ja jestem pośrodku. Pić w ogóle sobie nie wyobrażam, bo alkohol lubię i mi smakuje. Alkoholikiem nie jestem, nie opijam się na umór, pijana nie bywam. Mam w domu czerwone wino i popijam sobie mały kieliszek dziennie, bo takie mam zalecenia zdrowotne. Tak, tak moje drogie niepijące emamy, zalecenia od lekarza big_grin
      • mary_lu Re: Kultura picia 18.02.13, 20:27
        Receptę dostałaś?
        • chipsi Re: Kultura picia 19.02.13, 10:47
          Na rutinoscorbin tez nie trzeba recepty a mi lekarz zalecił tongue_out
      • default Re: Kultura picia 19.02.13, 13:25
        klubgogo napisała:

        >. Mam w d
        > omu czerwone wino i popijam sobie mały kieliszek dziennie,

        Wg forumowych standardów jesteś alkoholiczką i niewątpliwie , gdy nie daj Boże któregoś dnia nie będziesz mogła tego kieliszka wypić - to dostaniesz wszystkich najcięższych objawów Alkoholowego Zespołu Abstynenckiego, z delirium włącznie.
        Więc uważaj.
        big_grin
    • gryzelda71 Re: Kultura picia 18.02.13, 20:36
      Jeśli kiedykolwiek piłaś,kupiłaś,pomyślałaś o kupnie,czy o wypiciu,jak zrobiłaś to przy grilu,wieczorem przy fajnym filmie,czy siedząc i patrząc na zachód słońca,jesteś alkoholiczka.Też mnie to kiedyś zdziwiło,teraz śmieszy.
    • mama303 Re: Kultura picia 18.02.13, 21:35
      z alkoholi pijam wódke i whisky, czasem piwo. Wina nie bardzo lubię.
    • lilly_about Re: Kultura picia 19.02.13, 10:59
      Jestem alkoholiczką, bo zdarza mi się w ciągu tygodnia wypić piwo: bo tak chcę. Wczoraj było to martini ze spritem. O imprezach towarzyskich nie wspominam, bo to normalne, że zawsze coś sie wypije.
      • shellerka Re: Kultura picia 19.02.13, 11:01
        przeczytałam martini ze SPIRYTEM... i się zdziwiłam wink
        • lilly_about Re: Kultura picia 19.02.13, 11:04
          Ha ha nie praktykowałam jeszcze, ale lubię eksperymentować smile
          • echtom Re: Kultura picia 10.11.14, 18:32
            Osobiście mam złe wspomnienia z mieszania martini z czystą smile
    • saguaro70 Re: Kultura picia 19.02.13, 11:11
      chipsi, to Ty nie wiesz, że na forum internetowym jest wszystko idealne. Sielanka normalnie.
      Ale przyznam Ci się, że ja nie piję wcale. Przy Zespole Touretta nie wolno, biorę leki. Lecz moja żona popija piwo do kolacji, teście popijają bimber i nalewki swojej roboty, u nich na każdej uroczystości jest gorzała. Jak nic- wszyscy alkoholicy, ja abstynent niestety.
    • edelstein Re: Kultura picia 19.02.13, 15:03

      Wlasnie uzupelnilam barek o cztery butelki wodki.Oprocz tego zawsze na stanie jest kista lub beczka piwa😃Wali knie co ematki o knie mysla,a juz szczegolnie pomiedzy wodka a zakaska jest mi to obojetne😃a dzis po pracy walne sobie drina.
    • inguszetia_2006 Re: Kultura picia 20.02.13, 18:47
      chipsi napisała:
      Podczytując dziś pewne wątki wywnioskowałam że w rodzinie ematki alkoholu się n
      > ie spożywa (poza drogim winem do kolacji) a jak ktoś pije to alkoholik. Nic pom
      > iędzy.
      Witam,
      Nic podobnego. Oczywiście, że się pije. Natomiast kultura picia nie wyklucza alkoholizmu. Wielu alkoholików pije bardzo kulturalnie.
      Pzdr.
      Ing
    • stuletnia_stokrotka Re: Kultura picia 20.02.13, 19:22
      no akurat zarówno mój ojciec jak i nieżyjący już teść to alkoholicy tongue_out
      ja tam alkohol lubię,winko wieczorem, raz w tygodniu piwko na humor, 4 razy do roku ostre picie na imprezach-dużo wódki,świetna zabawa.uwielbiam stan bycia nietrzeźwym choć do zgonu mi daleko,nigdy nie tracę panowania nad sobą,jestem wesoła,towarzyska,śmiała i roztańczona-zupełnie inna niż w realu.
      nie mam problemu alkoholowego,moi pijący znajomi również.
      i też kilka razy odniosłam wrażenie,że ci niepijący czują się lepsi od pijących tongue_out
    • gosia7431 Re: Kultura picia 10.11.14, 18:15
      Nie mieszkasz na marsie, ja jestem tego samego zdania. Wszystko jest dla ludzi i wypić można ale kulturalnie i trzeba wiedzieć jak pić żeby się nie upić Jeśli wypije się od czasu do czasu to czemu nie. Nie prowadzi to do alkoholizmu. Jeśli zdarzy nam się wypić za dużo to wtedy trzeba znać jakieś dobre metody na kaca ale lepiej pić mądrze małe ilości, najlepiej okazjonalnie. Im mniej, tym lepiej dla naszego zdrowia i wspomnień.
    • echtom Re: Kultura picia 10.11.14, 18:30
      No pewnie, że można. Byłam wczoraj na imprezie urodzinowej, ludzie pili wino albo piwo, nikt się nie uchlał. Chlanie na umór to mi się kojarzy z imprezami w akademiku, większość z tego wyrasta smile
      • dokach Re: Kultura picia 10.11.14, 19:00
        A gdzie ta impreza była? Bo jeśli ktoś robi w mieszkaniu, to niejako gospodarze dozują ilość alkoholi. Ale jeśli to np ognisko na łonie natury, albo tańce w dyskotece z otwartym barem, albo wesele w dużej sali - to już rzadko nikt z z większej grupy się nie uchleje..
        • echtom Re: Kultura picia 10.11.14, 19:11
          W mieszkaniu. Ale nawet na weselach, na których bywałam (w tym wiejskich), uchlewały się co najwyżej pojedyncze osoby - margines błędu statystycznego wink
          • dokach Re: Kultura picia 10.11.14, 19:30
            Generalnie pojedyncze nawalone osoby potrafią popsuć imprezę.
            Ostatnio byłam na wyjeździe, 10 całkiem fajnych osób w ekipie i jeden który jak się dowiedziałam to alkoholik, cichutki miły jak był trzeźwy, a niech sobie popił.... upierdliwiec, napastliwy, czepiający się wolnych dziewczyn, większość uciekła spać z jego powodu, a ten pił dalej i na koniec zarzygał kuchnię, oraz swoje ciuchy i od pozostałych facetów chciał pożyczyć ubranie na zmianę... Sorry, nigdy więcej takiego indywiduum w moim towarzystwie.
            Faktem jest, że w ten sposób eliminuje się ze swojego osoby lub grupy osób które odstają. Są to pojedyncze osoby z grupy. Przy większych imprezach tej selekcji już nie ma, bo nie wiadomo do końca kto kogo nowego przyprowadzi. Kiedyś pojechaliśmy w kilka osób na wczasy, nowy chłopak koleżanki zawsze biegał po zakupy do sklepu, okazało się że jego gorliwość wynika z tego, że my niewiele pijaliśmy i raczej nie wódkę, więc on za każdą wizytą w sklepie kupował ćwiartkę i duszkiem pod sklepem wypijał żebyśmy nie widzieli... jaja.
            Nie da się również całkiem wyeliminować z rodziny takich osób, jeśli to np szwagier czy bratowa ze skłonnościami, a nie zawsze małżonek upilnuje.
            Kiedyś ze zdumieniem patrzyłam na ulicy- idę chodnikiem, przede mną facet, ok 30tki, całkiem dobrze ubrany, wylewa połowę butelki coli, wyciąga flaszkę wódki, wlewa do pozostałej coli, i idzie dalej popijając niby colę...
    • militta Re: Kultura picia 10.11.14, 18:38
      Ja mysle, ze wynika to z tego, ze im dalej w las tym ludziom mniej ta wodka "smakuje". smile Widze duza roznice pomiedzy tym co jest teraz a co bylo 10 lat temu na studiach. Choc absolutnie rowniez uwazam, ze wszytko jest dla ludzi byle z umiarem i na imprezach alkohol wystepuje w roznych postaciach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka