Dodaj do ulubionych

rezygnacja z uslugi

26.02.13, 11:28
Chce zrezygnowac z czegos tam, ide do BOK, skladam wniosek i koniec piesni - a skad, dzwoni do mnie jakis bubek i on by chcial wiedziec dlaczego. Wiec w dwoch slowach mowie. A on drazy, psychoanalityk madafaka z bozej laski, a czemu, a co mnie sklonilo, a dlaczego taka a nie inna decyzja. Czy ja musze sie tlumaczyc? - pytam pana. No nie, ale on sie zastanawia... permanentna inwigilacjawink
Obserwuj wątek
    • lola211 Re: rezygnacja z uslugi 26.02.13, 11:31
      Widac taki maja obowiazek-badac przyczyny.
      • niutaki Re: rezygnacja z uslugi 26.02.13, 11:34
        Zapewne, co nie zmienia faktu ze sa do tego srednio przygotowani/przeszkoleni...
      • aguila_negra Re: rezygnacja z uslugi 26.02.13, 11:38
        Dokładnie tak. Chcą po prostu mieć wiedzę na temat tego, czy klient rezygnuje, bo mu dana usługa nie odpowiada, jest za droga, czy dlatego, że się wyprowadza czy może w ogóle nie jest zadowolony z dostawcy. Analizują to potem sobie i wyciągają odpowiednie wnioski. Na pewno nie chodzi o żadną inwigilację. Oczywiście tych powodów nie ma obowiązku podawać, ale jeśli można, to dlaczego nie ułatwić komuś życia?
        • niutaki aguila 26.02.13, 11:42
          ale ja podalam przyczyne rezygnacji w podaniu, panu tez powiedzialam, krotko: nie jestem zadowolona ze swiadczonej przez firme uslugi, dziekujesmile
          • lola211 Re: aguila 26.02.13, 11:45
            No tos wyjasniła..
            Chca dokladnie wiedziec chocby po to, by zmienic to co szwankuje.
            • niutaki Re: aguila 26.02.13, 11:48
              Lola oni chca ale ja nie chce, nie mam ochoty, czasu rozmawiac - moge?
              • lola211 Re: aguila 26.02.13, 19:00
                Oczywiscie ,ze mozesz.Grzecznie konczysz rozmowe i tyle.
          • aguila_negra Re: aguila 26.02.13, 11:50
            niutaki napisała:

            > ale ja podalam przyczyne rezygnacji w podaniu, panu tez powiedzialam, krotko: n
            > ie jestem zadowolona ze swiadczonej przez firme uslugi, dziekujesmile

            A to sorki, teraz faktycznie doczytałam. W takim razie też nie rozumiem, o co on Cię jeszcze dodatkowo pytał.
            Mnie z kolei wkurzają tacy, co dzwonią po firmach i namawiają na różne cuda na kiju - jakieś poradniki, kursy, badania kondycji finansowej, windykacje, sracje i inne atrakcje. I zawsze, gdy mówię, że nie jestem zainteresowana, to pada pytanie "ale dlaczego?" No bo kurna nie jestem zainteresowana, nie potrzebuję tego. Co tu jeszcze tłumaczyć? Kiedyś się wkurzyłam i pewnej wyjątkowo namolnej kobiecie zaproponowałam, że skorzystamy z usług, jakie nam oferuje, ale pod warunkiem, że ona skorzysta z naszych (branża wielkoprzemysłowa i produkcyjna wink). No i się oburzyła, że zmieniam temat wink
    • chipsi Re: rezygnacja z uslugi 26.02.13, 11:37
      Mój mąż odpowiadał że nie chce mieć nic w spólnego z tą złodziejską firmą i rozmowa szybko się kończyła. Ja doprowadziłam chyba do płaczu kobietę która chciała mi wcisnąć zniżkę na rozmowy gdy spokojnie odpowiadałam że ja chcę płacić więcej big_grin
      • niutaki Re: rezygnacja z uslugi 26.02.13, 11:46
        ja krotko chcialam z panem rozmawiac, bo akurat sie pakowalam do domu, koniec pracy, zabawki spakowane, kierowca czeka, koty glodnewink a pan by chcial doglebnie... ja rozumiem taka praca, ale nawet jak klient mowi, ze nie jest zainteresowany to trzeba drazyc dzizassmile
        • liliankaa77 Re: rezygnacja z uslugi 26.02.13, 13:16
          pan musi się zachowywać w ten sposób i drążyć temat
          takie są wytyczne
          rozmowy są odsłuchiwane przez supervisorów
          i gdyby pan nie był należycie napastliwy
          toby go wcześniej czy później zwolnili
          dlatego zawsze jestem uprzejma dla telemarketerów
          raczej wątpię, że ktoś pracuje tak bo lubi
          podejrzewam, że to wybór taka praca albo bezrobocie i brak kasy na chleb
          w firmie w której pracuję jest dział telemarketingu
          masakra+uważam że powinni tego zabronić
          "coachowie" uczą jak uświadomić klientowi jego potrzeby-czyt. wcisnąć produkt
          efektywne techniki sprzedaży - czyt. techniki sprawnej manipulacji
          niestety żaden bank/firma telekomunikacyjna itp nie zrezygnuje z telemarketingu
          za dużo się na tym zarabia

          • niutaki Re: rezygnacja z uslugi 26.02.13, 13:37
            > dlatego zawsze jestem uprzejma dla telemarketerów
            tez bylam uprzejma, ja w ogole w wiekszosci przypadkow jestem uprzejma, zycie cale pracowalam jako sprzedwczyni albo kelnerka, dlatego z automatu grzeczna jestembig_grin
        • mondovi Re: rezygnacja z uslugi 26.02.13, 13:29
          Nie wiem, czy we wszystkich - ale w wielu firmach osoba z BOK nie może zakończyć rozmowy, musi ją podtrzymać - to jej obowiązek i tyle.
          • jamesonwhiskey Re: rezygnacja z uslugi 26.02.13, 14:14
            w przypadku nie zrozumienia mojej pierwszej i ostatecznej odpowiedzi
            poprostu sie rozlaczam bez zbednej dyskusji
            • mondovi Re: rezygnacja z uslugi 26.02.13, 17:44
              No ok, ale osoba z BOK nie może powiedzieć, aha, nie jest pan zainteresowany, do usłyszenia.
      • aneta-skarpeta Re: rezygnacja z uslugi 26.02.13, 15:48
        moja mama kiedys powiedziała, że ma juz wszystko co by chciala miec i nie jest zainteresowana
    • 5kocur Re: rezygnacja z uslugi 26.02.13, 14:24
      niech zgadnę: Operator telefoniczny? Bo oni tak mają wink Nie martw się, w końcu przestana. A jak zadzwonia, bez słów odłóż słuchawkę tongue_out
      • niutaki Re: rezygnacja z uslugi 26.02.13, 14:37
        a nie, nie telefoniczny, ale Ci od telefonow/panoramy firm/pradu/gazu tez sa niezliwink
    • znowuniedziela Re: rezygnacja z uslugi 26.02.13, 14:29
      Oni mają obowiazek w raporcie podac przyczynę wiarygodną i umotywowaną Twojej rezygnacji, bo inaczej będa pociagnięci do odpowiedzialnosci, że sie zbyt mało starali-kolega pracował w call usługach i mówił. A swoją droga milionowy raz pytanie-ale dlaczego pani rezygnuje, prosze podać powód-jest okropnie denerwujące i frustrujące, i nie wystarczy nie bo nie surprised
    • pitahaya1 Re: rezygnacja z uslugi 26.02.13, 14:50
      Ty jesteś niezadowolona a ja miałam nadzieję, ze Plus odezwie się pod koniec umowy. Może dadzą jakieś minuty, fajny telefonsmile
      Miałam u nich trzy telefony. Abonamenty może nie oszałamiające ale łącznie około 150zł, jeśli żadne z nas nie przekroczyło limitu. A bywało, że przekroczyliśmy i to nie raz.
      Przy pierwszej rezygnacji zadzwonili, pytali, zaproponowali na odczep się coś, co miał każdy z ulicy.
      Za drugim razem pan zadzwonił i powiedział, że mają przygotowaną ofertę. Ja na to, że się zastanawiam, czy kontynuować umowę...po czym pan powiedział "w takim razie dziękuję i do widzenia". Szczękę zbierałam jeszcze długo. Żadnego "a dlaczego", "jaki jest powód". Rozmowa trwała nie więcej niż minutę.
      Za trzecim razem przysłali jedynie pismo, że dnia tego a tego numer zostanie przeniesiony do konkurencji. Do samego końca liczyłam, że ktoś się odezwie, w końcu przeniosłam numer i dostałam w/w pisemko.

      Zawsze się zastanawiam, gdzie są te niby rozmowy, że ktoś proponuje coś w ramach abonamentu, jakiś wypasiony telefon. Ile trzeba zapłacić w ramach abonamentu, żeby ktoś Ci cokolwiek zaproponował przy przedłużaniu umowy??
      Może ze dwa razy dostałam jakąś sensowną propozycję, w pozostałych sytuacjach odsyłają do tabelek na stroniebig_grin
    • mama766 Re: rezygnacja z uslugi 26.02.13, 14:51
      Do mnie dziś zadzwoniła pani, że ma dla mnie super, specjalną promocję, "dostane to i tamto tylko za tyle itp", gdy powiedziałam "dziękuje bardzo, ale nie jestem zainteresowana", to pani zapytała na jaki adres wysłać kuriera big_grin ręce mi opadły..
      • aqua48 Re: rezygnacja z uslugi 26.02.13, 15:18
        Cóż, ja kiedyś spędziłam chyba dwadzieścia minut na jałowej rozmowie z panem który chciał mi wcisnąć dodatkowy pakiet minut na Święta. Tłumaczyłam grzecznie, że nie potrzebuję, i że nie przekraczam dotychczasowego itp itd, więc pan w końcu z przekąsem stwierdził, że przed Świętami to się przecież więcej z rodziną rozmawia. Na to usłyszał moją odpowiedź - ale ja jestem sierotą...
    • mvszka Re: rezygnacja z uslugi 26.02.13, 15:25
      Wiec w dwoch
      > slowach mowie. A on drazy, psychoanalityk madafaka z bozej laski

      czyli kiepski z ciebie dyplomata wg definicji z sygnaturki
      • niutaki Re: rezygnacja z uslugi 26.02.13, 15:30
        alez nie chcialam byc wcale dyplomatyczna, po prostu chcialam skonczyc to wypytywanie, bo mnie to meczy/drazni/frustruje (wstaw sobie co chcesz)
        • mvszka Re: rezygnacja z uslugi 26.02.13, 15:50
          pracowałam jako telemarketer, wiem co frustruje ludzi, dzisiaj też jestem męczona przez różnych naciągaczy, wypytywaczy i bronię się ich bronią - zagaduję ich aż mają mnie dosyć
    • olakociak Re: rezygnacja z uslugi 26.02.13, 17:01
      E operatorów to ja daję radę jakoś spławiać, ale w banku jak rezygnowałam z kart, dodatkowych ubezpieczeń i innych pierdół to najpierw mnie pani maglowała a potem jeszcze zadzwoniła do przyjaciela z centrali i podała mi słuchawkę i on mnie maglował a dzień później jeszcze jakiś człowiek z misją dzwonił...to dopiero było wkurzające...myślałam, że mi nie dadzą zrezygnowaćsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka