Dodaj do ulubionych

Posyukiwania 3 latki

01.03.13, 20:16
polskalokalna.pl/wiadomosci/lubuskie/news/poszukiwania-3-letniej-dziewczynki,1898322,392
W głowie mi się nie mieści jak można spuścić z oka takiego malucha. Oby się znalazła cała i zdrowa.
Obserwuj wątek
    • mamaemmy Re: Posyukiwania 3 latki 01.03.13, 20:29
      agnieszka77_11 napisała:

      > W głowie mi się nie mieści jak można spuścić z oka takiego malucha.

      dokładnie to samo pomyslalam.
    • imogen0 Re: Posyukiwania 3 latki 01.03.13, 20:29
      Własnie przeczytałam,wynika,że dziecko oddaliło się samo,
      Dzieci są różne,moja trzylatka bardzo niesmiała,wszędzie mnie ciąga,za ręke chodzi,czasem mnie to wkurza bo zawsze musi miec mnie na oku,ale moze to i lepsze jak takie oddalanie sie od rodziców...
      Wczoraj byłam swiadkiem jak chłopiec ok.3 letni własnie,obraził sie w sklepie na mame,bo nie chciała kinder jajka kupic,wyszedł ze sklepu i poprost poszedł przed siebie...
    • liliankaa77 Re: Posyukiwania 3 latki 01.03.13, 20:34
      > W głowie mi się nie mieści jak można spuścić z oka takiego malucha.

      A mi się mieści.
      Do toalety też chadzacie z potomstwem?
      Bo mój 3 latek potrafił przekręcić klucz i otworzyć drzwi właśnie jak byłam w toalecie nie dłużej niż 2 min. A pilnowałam go jak oka w głowie.
      Rodzicom strasznie współczuję, mam nadzieję, że wszystko się dobrze skończy.

      • 18lipcowa3 Re: Posyukiwania 3 latki 01.03.13, 20:39

        > A mi się mieści.
        > Do toalety też chadzacie z potomstwem?
        > Bo mój 3 latek potrafił przekręcić klucz i otworzyć drzwi właśnie jak byłam w t
        > oalecie nie dłużej niż 2 min. A pilnowałam go jak oka w głowie.

        Jak jestem sama z dziecmi to z toalety oraz kąpieli korzystam przy otwartych drzwiach.
        • mika_p Re: Posyukiwania 3 latki 01.03.13, 20:44
          No i co ci to da, jak będziesz goła w wannie? Zanim wyskoczysz, zanim narzucisz choćby szlafrok i klapki, to dziecko może ci zniknąć z oczu - a potem wystarczy, że pobiegniesz w złą stronę.
          • 18lipcowa3 Re: Posyukiwania 3 latki 02.03.13, 08:48
            mika_p napisała:

            > No i co ci to da, jak będziesz goła w wannie? Zanim wyskoczysz, zanim narzucisz
            > choćby szlafrok i klapki, to dziecko może ci zniknąć z oczu - a potem wystarcz
            > y, że pobiegniesz w złą stronę.
            >


            żartujesz sobie?
            w jaką złą stronę? w pałacu nie mieszkam
            zanim zdąży odkluczyć drzwi zdążę je złapać
        • agnieszka77_11 Re: Posyukiwania 3 latki 01.03.13, 20:45
          18lipcowa3 napisała:


          > Jak jestem sama z dziecmi to z toalety oraz kąpieli korzystam przy otwartych dr
          > zwiach.


          ja też.
      • agnieszka77_11 Re: Posyukiwania 3 latki 01.03.13, 20:44
        liliankaa77 napisała:

        > Bo mój 3 latek potrafił przekręcić klucz i otworzyć drzwi właśnie jak byłam w t
        > oalecie nie dłużej niż 2 min. A pilnowałam go jak oka w głowie.

        U nas nie ma takiej możliwości, aby mój 4 latek otworzył sam drzwi. Mamy wysoko zamki (specjalnie w tym celu). Mamy też zabezpieczone inne niebezpieczne miejsca. Małe dzieci mają 1000 pomysłów na minutę i trzeba mieć na nie oko. A właśnie przez dorosłych są takie nieszczęścia jak chociażby to.
        • liliankaa77 Re: Posyukiwania 3 latki 01.03.13, 20:49
          rozumiem też, że nie śpicie nocami? ewentualnie pełnicie dyżury na przemian z ojcem dziecka?
          bo nigdy nie wiadomo co się może wydarzyć
          • agnieszka77_11 Re: Posyukiwania 3 latki 01.03.13, 20:54
            liliankaa77 napisała:

            > rozumiem też, że nie śpicie nocami? ewentualnie pełnicie dyżury na przemian z o
            > jcem dziecka?
            > bo nigdy nie wiadomo co się może wydarzyć

            Akurat ja mam bardzo płytki sen, a że mieszkanie mamy nieduże to słyszę, gdy dzieci się budzą smile

            Ale nie w tym rzecz. Tutaj rodzice nie przypilnowali dziecka w dzień. Skoro jest podejrzenie, że dziecko mogło opuścić posesję to nie zamknęli też bramy. Takie rzeczy nie powinny mieć miejsca. Każdy rodzic stara się jak może aby nic się nie stało jego maluchowi i w tym celu zabezpiecza niebezpieczne rzeczy itp
            • karra-mia Re: Posyukiwania 3 latki 01.03.13, 20:57
              dobra dobra przyhamuj troszkę. jeszcze nic nie wiadomo, a ty już wiesz, jak było.
              Bardzo współczuję rodzicom i trzymam kciuki za szczęśliwe i szybkie przede wszystkim odnalezienie dziecka. Od oceniania potem sa odpowiednie instytucje.
            • twoj_aniol_stroz Re: Posyukiwania 3 latki 01.03.13, 21:02
              Hm... no nie jestem taka pewna... U nas była pełna współpraca pies - dzieci. Pies zrobił podkop pod siatką (bez podmurówki jest) i dzieci wyszły przez tę wykopaną dziurę. Dziurę zasłaniał wielki krzew bzu. W pewnym momencie zobaczyłam po prostu dzieci poza posesją... Jeszcze chwilę wcześniej bawiły się grzecznie na przydomowym placu zabaw. Na szczęście nie byłam w wannie a w kuchni, kompletnie ubrana, a nasz dom jest przy polnej drodze i do drogi asfaltowej jest jakieś 300 m w najkrótszym miejscu, więc dzieciaki po prostu były na łące. Ale umiem sobie wyobrazić sytuację gdy z zamkniętej posesji trzylatek się ulatnia...
            • antyideal Re: Posyukiwania 3 latki 01.03.13, 21:04
              Masz informacje z pierwszej reki czy jak ?
              Dziecko bylo podobno pod opieka 17latka, nie podano kim byl dla niej.
              Rodzice zapewnili wiec opieke, chlopak zawaliłsad
              oby dobrze sie skonczylo.
              I oby sie nie okazalo, ze nie o nieupilnowanie chodzi...
              • agnieszka77_11 Re: Posyukiwania 3 latki 01.03.13, 21:09
                antyideal napisała:

                > Dziecko bylo podobno pod opieka 17latka, nie podano kim byl dla niej.
                > Rodzice zapewnili wiec opieke, chlopak zawaliłsad
                > oby dobrze sie skonczylo.
                > I oby sie nie okazalo, ze nie o nieupilnowanie chodzi...

                W tym artykule nie ma nic o 17 latku. Też mam nadzieję, że sytuacja skończy się dobrze i nie okaże się, że jest inne podłoże zniknięcia dziecka ...
                • antyideal Re: Posyukiwania 3 latki 01.03.13, 21:15
                  Ale w innym jest.
                  A teraz dodali info, ze prawdopodobnie babcia tez byla.
                  • agnieszka77_11 Re: Posyukiwania 3 latki 01.03.13, 21:29
                    antyideal napisała:

                    > Ale w innym jest.
                    > A teraz dodali info, ze prawdopodobnie babcia tez byla.

                    smile Niedługo się okaże, że 5 osób ją pilnowało, a dziewczynka sprytnie sobie wyszła. Oby ta historia miała swój happy end. Na dworze jest ciemno i chłodno.
                    • antyideal Re: Posyukiwania 3 latki 01.03.13, 21:36
                      No wlasnie, to zima, mrozik niby lekki, ale jesli mala błądzi gdzies po lesie ..uncertain
                    • imogen0 Re: Posyukiwania 3 latki 01.03.13, 21:37
                      agnieszka77_11 napisała:


                      >
                      > smile Niedługo się okaże, że 5 osób ją pilnowało, a dziewczynka sprytnie sobie wys
                      > zła. Oby ta historia miała swój happy end. Na dworze jest ciemno i chłodno.

                      Często tak bywa,że wszyscy pilnują a nie pilnuje nikt...dziadek mysli,ze pilnuje babcia,babcia,że ojciec a ojciec,ze matka...
                      • aneta-skarpeta Re: Posyukiwania 3 latki 03.03.13, 11:27
                        no własnie

                        u mnie w domu był kiedys wieczor panieński- 6 dziewczyn i mój szczeniak

                        rozmawiamy sobie, pies miedzy nami- kazda " na niego patrzy"

                        a ten opiernicza centralnie pantofel ślub big_grin
        • imogen0 Re: Posyukiwania 3 latki 01.03.13, 21:03
          agnieszka77_11 napisała:

          > liliankaa77 napisała:
          . A właśni
          > e przez dorosłych są takie nieszczęścia jak chociażby to.

          A ściślej przez brak wyobraźni,
          mój mąż był przekonany,że mała nie weźmie nic z blatu w kuchni,bo blat duzo wyzszy a ja zauwazyłam jak mała wspina się opierając nóżki na drzwiczkach od pralki i zdejmuje z blatu co jej sie podoba...
      • jowita771 Re: Posyukiwania 3 latki 02.03.13, 09:55
        > Bo mój 3 latek potrafił przekręcić klucz i otworzyć drzwi właśnie jak byłam w t
        > oalecie nie dłużej niż 2 min.

        Takie rzeczy da się przewidzieć, ja nie raz szłam do łazienki z kluczem. Teraz mam wykręconą klamkę od drzwi balkonowych. Bez przesady, sporo można przewidzieć zanim dziecko na to wpadnie i zapobiec.
        • morekac Re: Posyukiwania 3 latki 02.03.13, 09:58
          Teraz mam wykręconą klamkę od drzwi balkonowych. smile
          • jowita771 Re: Posyukiwania 3 latki 02.03.13, 10:03
            smile
            Młodsza się interesuje. Jak starsza była w tym wieku, to też klamka była wyjęta.
            • annajustyna Re: Posyukiwania 3 latki 02.03.13, 10:08
              Nie korzystacie w ogole z balkonu?
              • jowita771 Re: Posyukiwania 3 latki 02.03.13, 10:15
                Korzystamy. klamka leży w miejscu, gdzie dziecko jej nie dostanie, a ja ją wkładam i otwieram balkon. Tylko śrub nie wkręcam za każdym razem, bo da się bez tego. To nie jest problem, a wiem, że dziecko nie wypadnie.
                • baltycki Re: Posyukiwania 3 latki 02.03.13, 12:04
                  Sa klamki z kluczykiem
                  https://bi.gazeta.pl/im/7/2951/z2951427Q.jpg
                  i inne proste zabezpieczenia, np.
                  https://www.domelit.pl/img/regulator_roto_mini.jpg
                  • jowita771 Re: Posyukiwania 3 latki 02.03.13, 12:14
                    To by wyszło mniej więcej na to samo, kluczyk by pewnie leżał tam, gdzie teraz leży klamka od balkonu i bym musiała sięgnąć tam, żeby otworzyć.
                    • totorotot Re: Posyukiwania 3 latki 02.03.13, 14:01
                      To drugie zabezpieczonko jest po prostu śmieszne dla dwulatka z widelcem. W ogóle mało jest rzeczy niemożliwych dla dwulatka z widelcem.
                      • baltycki Re: Posyukiwania 3 latki 03.03.13, 10:17
                        > To drugie zabezpieczonko nie musi byc na wysokosci klamki, na zdjeciu zabezpiecza uchylone drzwi przed zmiana "uchylenia" smile
                        • totorotot Re: Posyukiwania 3 latki 03.03.13, 10:30
                          Tak, wiem co to jest. Aby mój dwulatek do tego nie dosięgnął, musiałoby to
                          wisieć w okolicach żyrandola.
                  • agnieszka77_11 Re: Posyukiwania 3 latki 02.03.13, 12:40
                    Też mamy w domu różne zabezpieczenia. Uważam, że trzeba mieć trochę wyobraźni i wiedzieć, że takie małe dziecko ma różne pomysły, które mogą się źle skończyć. Trzeba mieć oczy dookoła głowy. Unikamy niebezpieczeństw jak tylko możemy - zabezpieczone drzwi, okna, kontakty, staramy się gotować na tych dalszych palnikach, wszelkie niebezpieczne płyny, leki są z dala od oczu itp itd
                    Mamy domek za miastem i nigdy nie zdarzyło się, aby mój syn (4 latek) bawił się sam na dworze. Zawsze jest ktoś kto go pilnuje. Na wsi jest dużo niebezpieczeństw - oczko wodne, studnia, pomieszczenia w którym są różne narzędzia i substancje (akurat takie pomieszczenia zawsze zamykamy, tak samo jak zawsze zamknięta jest brama). Ale różne rzeczy mogą się i tak zdarzyć, więc i tak mamy na niego oko.
                    W hipermarkecie nigdy nie biega sam, a jeździ w wózku sklepowym. Czasem zatrzymujemy się przy zabawkach i wtedy się bawi, a my jesteśmy przy nim.
                    Szkoda mi takich maluszków, bo wiele nieszczęść dzieje się przez nieodpowiedzialnych dorosłych, niestety ...
                  • owianka Re: Posyukiwania 3 latki 03.03.13, 10:36
                    Miałam przez chwilę klamki z kluczykiem, bo były częścią okien antywłamaniowych. Wymieniłam je na zwykłe, bo uważałam, że stanowią zagrożenie w razie pożaru.
            • hanalui Re: Posyukiwania 3 latki 02.03.13, 10:29
              jowita771 napisał:

              > smile
              > Młodsza się interesuje. Jak starsza była w tym wieku, to też klamka była wyjęta
              > .

              A pewnego dnia trafi do babuni, do kogoś ze znajomych i wykorzysta bedaca tam klamke.
              Rozbijają mnie to zakluczanie, zamykanie, chowanie i urządzenie chalup pod dzieci, bo potem idą w normalne miejsca i lykaja domestosy, spadaja z ramp, wylewaja na siebie gorące herbaty bo sie nigdy z niebezpieczeństwem nie dane im sie było pod kontrola oswoić
              Bo zamiast uczyc lepiej pozbyć sie problemu z głowy
              • hanalui Re: Posyukiwania 3 latki 02.03.13, 10:30
                Rozbraja a nie rozbija
              • jowita771 Re: Posyukiwania 3 latki 02.03.13, 10:34
                Mnie rozbraja naiwność ludzi, którym się wydaje, że półtoraroczne dziecko zrozumie, że nie wolno otwierać balkonu i wychodzić. Trochę za wcześnie, żeby dziecko załapało, ale obiecuję uwierzyć, jak zaraz napiszesz, że twoje by zrozumiało i posłuchało.
                • hanalui Re: Posyukiwania 3 latki 02.03.13, 11:15
                  jowita771 napisał:

                  > Mnie rozbraja naiwność ludzi, którym się wydaje, że półtoraroczne dziecko zrozu
                  > mie, że nie wolno otwierać balkonu i wychodzić.

                  Co nie znaczy, ze nie można uczyc, powtarzać, testować i próbować czy kuma.
                  Ale jak uczyc zeby nie otwieralo jak nie ma co otworzyć? Lekcje na sucho bez możliwości spróbowania nie dają kompletnie żadnego rezultatu ani dla dziecka ani dorosłego
                  • jowita771 Re: Posyukiwania 3 latki 02.03.13, 12:13
                    Mówię, ale nie wierzę, że te moje nauki są na tyle skuteczne, żeby wyjść do łazienki, jak półtoraroczne dziecko jest w pokoju i potrafi sobie otworzyć balkon.
                    • hanalui Re: Posyukiwania 3 latki 02.03.13, 13:04
                      jowita771 napisał:

                      > Mówię, ale nie wierzę, że te moje nauki są na tyle skuteczne, żeby wyjść do łaz
                      > ienki, jak półtoraroczne dziecko jest w pokoju i potrafi sobie otworzyć balkon.

                      I co masz na tym balkonie coby zagrazalo wypadnieciem 1,5 latka? Krzesła, drabinki wspinaczkowe, liny do podciagania i przefruniecia nad barierka? Serio pytam. Bo jak dla mnie to balkon bardziej groźny dla 5-6 latka który lazi już po drzewach, potrafi sie wspinać po ścianach wspinaczkowych, bez problemu przyniesie sobie krzesło, niż dla 1,5 roczniaka który na prostej drodze o własne nogi sie wywala
                      • jowita771 Re: Posyukiwania 3 latki 02.03.13, 17:28
                        Na balkonie mam barierki na tyle szeroko, że się przeciśnie. Ale z Twojego tonu wnioskuję, że niepotrzebnie się martwię, bo ty nie widzisz zagrożeń na moim balkonie, którego nie widziałaś na oczy.
                        • hanalui Re: Posyukiwania 3 latki 03.03.13, 12:10
                          jowita771 napisał:

                          > Na balkonie mam barierki na tyle szeroko, że się przeciśnie.

                          Serio? Cóż za partactwo budowlane.
                • ewa_mama_jasia Re: Posyukiwania 3 latki 03.03.13, 10:53
                  Ale wątek jest o trzylatce, a takie dziecku już powinno byc nauczone, że samemu się nie odchodzi. A półtorarocznego trzeba uczyć. Powtarzać, pokazywac, samo się nie nauczy. No i pilnować. U moich rodziców na działce jest oczko wodne, na półkach leżą lekarstwa, młody był uczony czego nie wolno robić. I trzeba wziąć poprawkę na to, że dzieci są różne - jedno załapie wcześniej drugie później.
                  • agnieszka77_11 Re: Posyukiwania 3 latki 03.03.13, 11:23
                    ewa_mama_jasia napisała:

                    > I trzeba wziąć poprawkę na to, że dzieci są różne - jedno załapie wcześniej drugie później.

                    A inne w ogóle nie będzie się słuchać i tłumaczenia takie jak grochem o ścianę, więc uwaga musi być.

                    Poza tym dziecko może sobie zdawać sprawę, że oczko wodne jest niebezpieczne, ale np wpadnie mu do niego piłka i mimo, że bardzo uważnie będzie chciało ją wyciągnąć to wpadnie i co wtedy?! ...
                    3-4 latek to jest małe dziecko i nie wymagajmy od niego nie wiadomo jakiej wyobraźni, nawet jak nam się wydaje, że jest z tych "łapiących wcześniej". Z reguły te wszystkie wypadki dotyczą takich "mądrych" dzieci, bo na te bardziej szalone rodzice z reguły mają większe oko.

                    Tłumaczenie dziecku to jedno, a ostrożność to drugie. 3 letnie dziecko trzeba pilnować ...
                  • hanalui Re: Posyukiwania 3 latki 03.03.13, 12:28
                    ewa_mama_jasia napisała:

                    > Ale wątek jest o trzylatce, a takie dziecku już powinno byc nauczone, że samemu
                    > się nie odchodzi. A półtorarocznego trzeba uczyć. Powtarzać, pokazywac, samo s
                    > ię nie nauczy. No i pilnować.

                    No wlasnie problem ze sie nie uczy bo nie rozumie, bo za małe jednoczesnie ucząc kupę innych pie...których w tym wieku tez dzieciak nie rozumie jak dzielenie sie zabaweczkami, sikania na nocniczki czy chociażby nierozlewania zupy czy mycia raczek.
                    Kupuje sie bramki, wyciąga klamki, nakłada kluczyki i nie wiedziec czemu wierzac ze pewnego dnia sie dzieciak obudzi z wiedza ze to i to moze być niebezpieczne. A potem takie kwiatki bo dzieciak nieuczony.
              • agnieszka77_11 Re: Posyukiwania 3 latki 02.03.13, 12:44
                hanalui napisała:

                > A pewnego dnia trafi do babuni, do kogoś ze znajomych i wykorzysta bedaca tam k
                > lamke.
                > Rozbijają mnie to zakluczanie, zamykanie, chowanie i urządzenie chalup pod dzie
                > ci, bo potem idą w normalne miejsca i lykaja domestosy, spadaja z ramp, wylewaj
                > a na siebie gorące herbaty bo sie nigdy z niebezpieczeństwem nie dane im sie by
                > ło pod kontrola oswoić
                > Bo zamiast uczyc lepiej pozbyć sie problemu z głowy
                >

                Ja uczę. Dużo czytamy na te tematy. Tłumaczę mu, że wrzątek może poparzyć, że palniki mogą być gorące, że "chemia" może zabić, a leki są niebezpieczne. Wiele rozumie, ale dzieci często zapominają o niebezpieczeństwie. Trzeba zatem zapobiegać.
    • zuza-nka88 Re: Posyukiwania 3 latki 01.03.13, 21:01
      kiedys bedac u mamy w ogrodzie usłyszałam placz dziecka poulicy blakała sie ok3-4letnia zaplakana dziewczynka,dziecko roztrzesione nie moglam nic z niej wydobyc, 2 domu dalej sasiad malowal plot i po psie poznał kim jest dziewczynka stwierdził ze od ponad godz chodzi po ulicy(zero reakcji!!!!)okazało sie ze mkieszka kilka domow dalej odprowadzilam ja do domu okazało sie ze mala bawila sie na podwórku a babcia w domu...przez godz nie zauwazyła znikniecie dobrze ze to wies wiec bezpieczniej
    • pelissa81 Re: Posyukiwania 3 latki 01.03.13, 21:06
      patologia! Jak sie znajdzie powinni im dzieci odebrac i dac jakiejs parze gejow. O_O
    • to_nie_my_toniemy Re: Posyukiwania 3 latki 01.03.13, 21:18
      "Dziewczynka w momencie zaginięcia była ubrana w różową kurtkę za kolana, brązowe kozaki i różową czapkę". Czyli dziewczynka była na podwórku, na pewnej wolnej przestrzeni i pewnie nie sama a z opiekunami.
      Takie maluchy bardzo łatwo spuścić z oka bo " jest ich pełno". Są wszędzie a zarazem nigdzie. Wypadek losowy. Nie demonizowałabym ani roli rodziców, ani "spuszczania z oczu" takiego malucha.
      Mam nadzieję, że szybko się znajdzie.
      • antyideal Re: Posyukiwania 3 latki 01.03.13, 21:28
        Bywałam na wakacjach na wsi i widzialam takie maluchy 3letnie plączące sie
        same po dworze - bo duze sa juz przeciez...
        • 3-mamuska Re: Posyukiwania 3 latki 01.03.13, 22:09
          Mi tak 2-latek uciekł.
          Przyjechaliśmy do polski późno w nocy. Teściowa u której byliśmy rano wyszła do pracy zanim wstalismy.
          Młody jeszcze w pizamie chodził po podwórku.
          Ja wyciagalam ciuchy z walizek, zeby ubrać siebie i dzieci, razem z nim było strsze rodzeństwo. W pewnym momencie młodego nie ma, ja patrzę a brama otwarta a właściwie delikatnie uchylona, z domu nawet widać nie było ze jest otwarta.
          Biegnie do bramy a tam sąsiadka która mieszka 3 domy dalej idzie z moim mlodym.
          Za jej domem jeszcze jeden dom , a dalej trasa szybkiego ruchu Wrocław-Warszawa, a po drugiej stronie podmokle tereny. nawet nie chce myśleć co by sie stało gdyby nie sąsiadka.
          Na szczęście teściowa powiedziała sąsiadom ze przyjeżdżamy i pani widząc obce jasnowłose dziecko od razu wiedziała ze nasze.
          Teściowa zapomniała mi powiedzieć ze zamknięcie bramy zepsute ,a wcześniej mi cieżko było otworzyć.
          Babka powiedziała ze młody biegł dlatego szybko oddalił sie od bramy.
          Do dziś ma manie uciekania, przez płot, drzwiami fromtowymi przez okna mimo zabezpieczenie wystawia nogę i chce sie przeciskac.taki typ.

          W naszej okolicy z domowego ogrodu tez uciekł 2 latek. Londyn 3 pasmowa droga w jedna stronę i do tego skrzyżowanie . Tylko ze auta sie zatrzymały i kobieta wysiadalam złapała uciekiniera i zadzwoniła na policję. Tez okazało sie ze mama weszła do kuchni a dziecko zwialo.

          Mojej siostry syn tez wiecznie uciekał,a w sklepach chował sie np. Za paczkami papieru toaletowego na półce sklepowej i siedział i miał świetna zabawę ze cały personel i matka z bacia go szukają.

          Mam nadzieje ze mała sie znajdzie, bo czasem chwila nieuwagi i dziecko zwiewa.
          • totorotot Re: Posyukiwania 3 latki 01.03.13, 22:17
            Mi też tak dziecko uciekło, samo sobie otworzylo bramę, furtka była zamknięta na klucz. Młoda pobiegła za psem.
          • kropkacom Re: Posyukiwania 3 latki 02.03.13, 10:39
            Nie no, dzieci w tym wieku to aby oddaliły się to chwila moment. Jednakowoż takie dzieci (zgubione w sklepie, spuszczone na chwile z oka) odnajdują się równie szybko jak uciekły. Chyba, ze po drodze jest zbiornik wodny i wtedy jest tragedia.
    • asia_i_p Re: Posyukiwania 3 latki 01.03.13, 22:26
      Oby się znalazła.
      A to spuszczenie z oka - nie wiadomo jak spuścili. U nas w mieście kiedyś znaleziono 2,5 latkę na ulicy - potem się okazało, że na jednej posesji były dwa domy, rodziców i babci i mała przechodziła od mamy do babci. Matka ją obserwowała i odwróciła się, kiedy mała położyła łapkę na klamce. A ona najwyraźniej łapkę z klamki zdjęła i poszła w długą.

      No i teraz już wiem, że dzieci tak robią, a wcześniej nie wiem, czy bym wiedziała. Teraz mi się wydaje oczywiste, że trzeba patrzeć, ale to już po tym, jak czytałam o tej historii.
      Dzieci jest łatwo nie docenić, niestety.
    • cold_case Re: Posyukiwania 3 latki 01.03.13, 23:30
      Pomijając już kwestię właściwej opieki, to mój trzylatek nigdy by się nie oddalił, nie otworzył okna i nie wlazł na parapet, nie napił się "chemii".

      Od dawna mu kładziemy do głowy jakie zachowania są niebezpieczne, czytamy książeczki o takiej tematyce. Mimo, że jest ciekawski, ekspansywny, strasznie towarzyski, rozgadany i chłonący świat, to zachowuje się bardzo rozsądnie jak na te swoje trzy latka.

      Wiem, że dzieci są różne, ale wina chyba najczęściej leżzy po stronie rodziców, którzy do niczego się nie przykładają i traktują małe dzieci jak głupiutkie istoty, które i tak niczego nie zrozumieją. Tylko tu-tu, am am, a a, si si, da da, ajku ajku.. jak do przygłupa. Jeść, pić, oprać, posadzić przed TV, resztę dnia niech się błąka pod nogami.

      • ekaczmarczyk Re: Posyukiwania 3 latki 02.03.13, 00:38
        Boze. Czemu to tak dlugo trwasad
      • myelegans Re: Posyukiwania 3 latki 02.03.13, 01:27
        Nie. Dzieci sa rozne, kwadratowe i podluzne, jedne ostrozne, uwazne, roztropne, inne przygodowcy, odkrywcy, chdzacy wlasnymi, nie zawsze bezpiecznymi sciezkami.
        Mam taki egzemplarz, ktory zawsze drogami mniej uczeszczanymi chodzi, zamiast chodnikiem, po krawezniku, zawsze musi zobaczyc co za rogiem, z czystej dzieciecej ciekawosci i ma wlscwiwosci ulatniania sie w powietrzu, chociaz ma tluczone do glowy jak sie zachowac w roznych okolicznosciach i ba wypadek i co wolno, a czego ABSOLUTNIE nie. Z tym, ze nauczylam sie poczasie nie podkreslac absolutu, bo mam jak w banku, ze sprobuje, bo tak ma.

        Jestem spokojnie w sobie wyobrazic znikniecie dziecka i chyba kazdy rodzic to przezyl kiedy sie odwrocil na sekunde i dziecka nie ma.
        Kto jest bez grzechu....
      • totorotot Re: Posyukiwania 3 latki 02.03.13, 07:35
        > to mój trzylatek nigdy by

        Nigdy to Twój trzylatek nie trzasnie obrotowymi drzwiami.
        • aneta-skarpeta Re: Posyukiwania 3 latki 03.03.13, 11:44
          no wlasnie moj syn był bardzo ostrozny, nie interesowała go chemia, specjalnie nie musialam mu kłaśc do głowy, że czegos nie wolno

          ale to taki typ

          jednak widzę też inne dzieci i widzę, że nie kazde jest takie i to nie jest wina rodziców

          btw nigdy nie mialam żadnych zabezpieczeń na kontakty etc
      • totorotot Re: Posyukiwania 3 latki 02.03.13, 07:35

      • croyance Re: Posyukiwania 3 latki 02.03.13, 20:26
        Piszesz tak, jakby doroslym nie zdarzaly sie zadne glupie wypadki. A dorosli tez wypadaja z okien, z balkonow, ze schodow, czy przez pomylke pija nie to, co trzeba.
    • lily-evans01 Ten 17-latek mnie zastanawia... 02.03.13, 00:44
      Bo to przecież nie brat ani jakaś rodzina, bo chyba by o tym już napisano?
      Może niestety w tym kierunku powinny pójść też poszukiwania policji?
      • melancho_lia Re: Ten 17-latek mnie zastanawia... 02.03.13, 06:50
        Jaki 17-latek?
        • totorotot Re: Ten 17-latek mnie zastanawia... 02.03.13, 07:22
          Znalazła się żywa.

          Chłopakowi nogi z dupy za niedopilnowanie.
          • jowita771 Re: Ten 17-latek mnie zastanawia... 02.03.13, 10:01
            Pewnie też się bał. A jak kiedyś dorobi się własnych dzieci, to jeszcze nie raz mu się włosy zjeżą na samo wspomnienie.
    • j_a_ch Re: Posyukiwania 3 latki 02.03.13, 01:21
      Też czekam na jakieś wieści i nadal nic.
      Znów się ludzie wkręcą...oby to nie była Madzia bis sad
      • mirmunn znalazła się !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1111 02.03.13, 07:38
        >Dziewczynkę odnaleziono około 3-4 km od domu. Razem z nią znaleziono psa, który najprawdopodobniej własnym ciałem ogrzewał dziecko.

        no- kamień z serca!
        a kochanej psinie- szynka z kiełbasą do końca dni jegosmile smile smile

        dziecko wystraszone i wychłodzone, gdyby nie pies, który ją grzał, mogłoby być gorzej
        • totorotot Re: znalazła się !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1111 02.03.13, 07:49
          Dokładnie
        • mirmunn poprawka:) 02.03.13, 10:31
          dożywotnia szynka z kiełbasą
          i medal z kości smile smile smile
          także dla psa- ratownika, który podjął ślad smile
          • kropkacom Re: poprawka:) 02.03.13, 10:35
            Dziewczynka pewnie pobiegła za tym kundelkiem... Jakby jednak nie patrzeć to psy odegrały ogromną rolę smile
            • mirmunn Re: poprawka:) 02.03.13, 11:03
              pewnie tak, co nie zmienia faktu, ze to DOROŚLI LUDZIE nie dopilnowali/nie zamknęli bramki etc.
              a biedna mała z psem się pewnie trochę mniej bała no i mniej się wychłodziła

              Zawsze zresztą uważałam, ze każdy grosz wydany na szkolenie psów- przewodników, ratowników, psów policyjnych oraz zwierząt wykorzystywanych w terapii jest dobrze wydany
              w przeciwieństwie do wydatków na samą policję i ich przywileje, tudzież na upierdliwą straż miejską, która zakłada blokady inwalidom o kulach podjeżdżającym oznakowanym autem pod przychodnię.
              • agnieszka77_11 Re: poprawka:) 02.03.13, 12:49
                mądre psiaki wink
    • podkocem Re: Posyukiwania 3 latki 02.03.13, 08:40
      Uff, znalazła się...
      • kropkacom Re: Posyukiwania 3 latki 02.03.13, 08:52
        Dobra wiadomość z rana. Jak ratownicy się musieli cieszyć w momencie jej odnalezienia....

        Nie należy spuszczać tak małych dzieci z oka. Przepraszam, ale muszę to napisać.
        • antyideal Re: Posyukiwania 3 latki 02.03.13, 10:02
          Pobozne zyczenie.
          Tak jak juz pisałam wyzej - na wsiach czesto 3latki juz samopas biegają.
          Stad nie pierwsza to historia i nie ostatnia.
          • jowita771 Re: Posyukiwania 3 latki 02.03.13, 10:05
            Nie tylko na wsi. Moja przyjaciółka mieszka na wsi, a dzieci nie puszcza i nadziwić się nie może koleżance, która puszcza pod blok trzylatkę z pięciolatkiem. Na dodatek babka ma okna z drugiej strony niż plac zabaw i nawet tych dzieci nie widzi. Nie wyobrażam sobie tego zupełnie.
            • kropkacom Re: Posyukiwania 3 latki 02.03.13, 10:20
              Większość ludzi będzie miała szczęścia więcej niż rozumu i nic takim dzieciakom się nie stanie. Dlatego będą żyć w przekonaniu, że postąpili prawidłowo. Niestety większość takich zaginięć dzieci to nie jest: spuściłam brzdąca na pół sekundy z oka. Dziecko było samo na podwórku, jakiś bliżej nieokreślony 17 miał go pilnować...

              Jeśli dziecko oddali się rodzicom, którzy go pilnowali, a tylko na chwilę spuścili z niego oko nie kończy się to poszukiwaniami i oddaleniem tegoż dziecka 4 km od domu. Chyba, że w najbliższej okolicy jest staw...

              Dzieci trzeba pilnować. Wiem, ze to pracochłonne i meczące. Wiem, bo mam bliźnięta.
              • stuletnia_stokrotka Re: Posyukiwania 3 latki 02.03.13, 10:36
                jeżdżę sporo na rowerze,po moim mieście,między innymi przez dzielnicę,gdzie mieszka sporo patologii.normą są- zwłaszcza widać to latem- biegające samopas gromady dzieciaków- średnia wieku 3-5 lat, blisko ulicy,jakieś zarośla, ok.1 km od zalewu.żadnego dorosłego w zasięgu wzroku.
                każdorazowo opadają ręce..
                • kropkacom Re: Posyukiwania 3 latki 02.03.13, 10:41
                  Kurcze, ja chciałabym napisać coś innego, ale na najbliższym placu zabaw jedyne małe dzieci bez opieki to była miejscowa patologia. A na tym placu zabaw spędzałam codziennie 1-2 godziny.
                  • jowita771 Re: Posyukiwania 3 latki 02.03.13, 10:52
                    A ja widywałam parę lat temu dziewczynkę czteroletnią pod opieką brata, mniej więcej ośmioletniego. Zwróciłam uwagę, bo dzieci zawsze były same. Trochę mi było nawet szkoda tego chłopca, bo uważam, że to nie wiek na pełnoetatową opiekę nad innymi dziećmi, ale muszę przyznać, że rzucało się w oczy, że dzieci są ze sobą bardzo związane. Moja córka chodzi teraz z dziewczynką do klasy i to nie jest patologiczna rodzina. Bardzo lubię i tę dziewczynkę i jej brata. Pamiętam, jak parę lat temu bawiły się razem i wymyśliły, że chcą się pohuśtać, zanim ja doszłam do huśtawek, chłopczyk już posadził swoją siostrę i moją córkę i huśtał obie. Fajny dzieciak.
              • totorotot Re: Posyukiwania 3 latki 02.03.13, 12:01
                ili z niego oko nie kończy się to
                poszukiwaniami i oddaleniem tegoż
                dziecka 4 k
                > m od domu.



                Dziecko pokonuje kilometr w 10 minut jak nie szybciej, mowa o 2-3 latku.

              • agnieszka77_11 Re: Posyukiwania 3 latki 02.03.13, 12:53
                kropkacom napisała:

                >
                > Dzieci trzeba pilnować. Wiem, ze to pracochłonne i meczące. Wiem, bo mam bliźni
                > ęta.

                Jest to pracochłonne i męczące, ale decydując się na dziecko każdy zdaje sobie z tego sprawę, że łatwo nie będzie. Dzieci są bardzo absorbujące, jednak trzeba być odpowiedzialnym. Ale takie maluchy trzeba pilnować.
          • agnieszka77_11 Re: Posyukiwania 3 latki 02.03.13, 12:51
            antyideal napisała:

            > na wsiach czesto 3latki juz samopas biegają.

            Niestety to prawda. Szkoła życia dla dzieciaków od początku. Co nas nie zabije to nas wzmocni.
            Dziaciaki samopas biegają, psy na łańcuchach, a rodzice zajęci sobą.
            • morekac Re: Posyukiwania 3 latki 02.03.13, 23:18
              Dziaciaki samopas biegają, psy na łańcuchach,

              A powinno być na odwrót...
    • lykaena Re: Posyukiwania 3 latki 02.03.13, 10:32
      Jak przeczytałam, że z dzieckiem zniknął pies to poczułam, że wszystko będzie OK.
      Kochane zwierzę.
      Pilnujcie dzieci.
      Ja też z tych co myślą, że mnie to nigdy itd.
      • agnieszka77_11 Re: Posyukiwania 3 latki 02.03.13, 12:55
        Dobrze, że jest happy end big_grin
        • annajustyna Re: Poszukiwania 3 latki 02.03.13, 13:43
          Tego to jeszcze nie wiadomo, bo dziewczynka ma miec odmrozenia...
    • blond_suflerka Re: Posyukiwania 3 latki 02.03.13, 17:36
      Bardzo się cieszę, że dziewczynka się znalazła. Czytałam bardzo wzruszającą rozmowę z jej tatą i wygląda na to, że nie chodziło tu o żadne zaniedbanie. No i mam nadzieję, że piesek został nagrodzony i może liczyć na specjalne traktowaniewink
      • lilka69 skoro to wies, to oby chociaz miska z woda 02.03.13, 21:06
        znalazla sie dla niego latem.
        • totorotot Re: skoro to wies, to oby chociaz miska z woda 02.03.13, 22:42
          Jestem ze wsi i wypraszam sobie. Lepiej się mają te nasze wiejskie pieski wybiegane, zadowolone, uśmiechnięte niż miejskie biedaki skazane ma smycze i kagańce.
          • jak.z.nut Re: skoro to wies, to oby chociaz miska z woda 03.03.13, 10:30
            Ja też od roku jestem ze wsi, dość dużej i wybiegane psy mają tylko ci, którzy się przenieśli tu niedawno. Pozostali mieszkańcy trzymają po kilka psów w kojcach, nigdy ich nie wypuszczając.
            A w przypadku dziewczynki i każdego innego dziecka, które samo oddaliło się od domu, koszty powinni pokryć rodzice...może przynajmniej to ich czegoś nauczy.
            • jowita771 Re: skoro to wies, to oby chociaz miska z woda 03.03.13, 11:10
              Po pierwsze w tej sytuacji rodzice ponoć zostawili dziecko pod opieką babci, to jaka ich wina? Byłoby kiepsko, gdyby nie wolno było ani na chwilę wypuścić dziecka spod rodzicielskiej opieki, trzeba byłoby dyżury porobić, a samotni rodzice to w ogóle nie mieliby życia.
              A co do płacenia ogól nie, to świetny pomysł, oszczędności na pewno będą, ale też pewnie i ofiary, bo rodzice nie będą zgłaszać zaginięć, jak nie będzie ich stać na pokrycie kosztów poszukiwań. Ale to nie twój problem, bo tobie na pewno dziecko nie zginie, prawda? suspicious
              • hanalui Re: skoro to wies, to oby chociaz miska z woda 03.03.13, 12:33
                jowita771 napisał:

                > Po pierwsze w tej sytuacji rodzice ponoć zostawili dziecko pod opieką babci, to
                > jaka ich wina?

                Czyli dokładnie to co mówię: codzienne życie w domu bez klatek i nagle babunia o czymś zapomniała big_grin
                • hanalui Re: skoro to wies, to oby chociaz miska z woda 03.03.13, 12:34
                  hanalui napisała:


                  > Czyli dokładnie to co mówię: codzienne życie w domu bez klatek i nagle babunia
                  > o czymś zapomniała big_grin

                  Klamek
            • agnieszka77_11 Re: skoro to wies, to oby chociaz miska z woda 03.03.13, 11:36
              Jeśli chodzi o podejście ludzi ze wsi do zwierząt to niestety też nie mam najlepszego zdania. Oczywiście nie będę generalizować, bo wiem, że jest kupę kochających zwierzęta osób i takie sformułowanie byłoby dla nich krzywdzące. Ale gdy widzę psinę przywiązaną do łańcucha, w kojcu 2mx2m, w mroźną zimę śpiącego w zbitej z desek budzie, z brudną wodą w misce lub ze śmierdzącym ze starości żarciem to aż mi się serce kraje.
              Może psiaki w mieście nie mają wielkiego wybiegu (ale ludzie wychodzą z nimi na dłuższe spacery i pozwalają się im wybiegać), chodzą na smyczy i w kagańcu, ale są głaskane, zadbane, najedzone, wyczesane, wycałowane, a jak są chore to ktoś je chociaż leczy, nie pozwoli zdechnąć pod płotem. Na wsi niewiele osób traktuje psy jako członków swoich rodzin, nie zapewnia im godziwych warunków. Takie psy są traktowane jako "darmowa" ochrona domu przed złodziejami. Żal mi tych psów, kotów ...
              Jeśli chodzi o koty to zamiast wysterylizować kotkę, aby nie miała młodych to rzadko która osoba na wsi to robi. Taka kotka rodzi małe, które się topi, a ona biedna miauczy szukając ich, z obolałymi od mleka sutkami ehh. Ale za to cała wieś w niedzielę do kościoła leci, bo są tacy dobrzy i święci ...
        • twoj_aniol_stroz Re: skoro to wies, to oby chociaz miska z woda 03.03.13, 11:04
          Myśl logicznie. Skoro dziecko oddaliło się z psem, skoro pies był z nią całą noc to nie jest psem w kojcu, czy na łańcuchu, a skoro tak, to nawet jeśli właściciel nie da mu wody w misce (w co szczerze wątpię, bo piesek wygląda na zadbanego), to pies sobie spokojnie znajdzie miejsce gdzie się napije.
    • latarnia_umarlych Re: Posyukiwania 3 latki 03.03.13, 12:13
      I w ten sposob jarajacy sie cudza tragedia poprawili sobie samopoczucie wpisujac, jak to oni dbaja o dzieci a inni nie. Dopisujac jakie to maja przemadre potomstwo, ktore 'nigdy w zyciu by nie...'.
      Zawsze to samo.
      • japanunieprzerywalempanieposle Re: Posyukiwania 3 latki 03.03.13, 12:33
        hmm na wsi, ktora znam spuszcza sie psy z lancuchow na noc. to nie jest popularna parktyka?
    • grave_digger [...] 03.03.13, 12:46
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka