elizaj1
11.03.13, 13:33
Z przerazniem odkryłam juz jakis czas temu że częste kontakty zarówno z matka jak i teściową burzą mi spokój ład w zyciu. Obie sa typem bluszcza- kwoki w dodatku obie są bardzo wscibskie i oceniające wciąż innych, zyja plotkami.Mimo ze ustalalam granice zawsze po takich spotkaniach a odbywały sie one często czułam jakies kwasy i potzebowałam znow czasu by wrocic do rownowagi.
Odkąd spotykam sie z nimi raz na kilka miesiecy a kontakt telefoniczny jest na zasadzie luznych rozmow o niczym na prawde odżyłam psychicznie. Oczywiscie wiedzialam ze spokoju długo nie bedzie bo echem wkoncu usłyszę o żalach że sie nie spotykam i trzymam dystans.Tak sie tez stało.
Czy uwazacie ze warto dbac o siebie i swoje zdrowie psychiczne i ograniczac kontakty z ludzmi ktorzy zle na was wplywaja nawet jelsi mowa o bliskiej rodzinie? Bo wciaz slysze glosy ze tak sie robic nie powinno...