pruszynkaaa
10.04.13, 11:31
Hej,
Niebawem czeka nas emigracja raczej na stałe do Kanady.
Mamy problem - 3 koty. Z kotami się nie rozstaniemy - na pewno nie z 2, 3 dyskusyjny, ale też to w ostateczności.
Planujemy lot Lufthansą, więc z przesiadką - o wiele tańsze bilety
Bedziemy lecieć na raty, tz. najpierw ja, później mąż z 3-letnim synkiem
I problem w tym, jak to rozegrać.
Opis kotów:
-X najbardziej z nami zżyty, strachajła, boi się wyjazdów - jak się ubieramy we 3 to chowa się pod kołdrę/łóżko, w aucie w transporterze zdarza mu się narobić na miękko ze stresu (przy podróży autem ok. 230km), w nowych miejscach nie odchodzi od nas na krok i 1 dzień spędza pod kołdrą nic nie jedząc. Ostatnio odkryliśmy, że lepiej znosi podróże w towarzystwie kotki Y - wtedy wtulają się w siebie i zasypiają razem. Dawaliśmy mu leki na uspokojenie ale nie widziałam żadnej różnicy. Obawiamy się, że w samolocie to z nim będzie najwięcej roboty, a lot długi...
-Y podczas jazdy autem miauczy, ale się uspokaja gdy trafi do transportera kota X. Kotka z tych "boje się, ale i tak sprawdzę co to", kotka przyjacielska, garnie się do ludzi
-Z kot jest z nami najkrócej, MC więc duża, ogólnie to niewiele ją rusza, na początku trochę miauczy w aucie, ale później zasypia, lubi spać razem z kotką Y i ogólnie to takie trochę less

. Kotu X pokazuje kto tu rządzi - wystarczy że łapę podniesie, a X już się poddaje.
Problem w tym, że 1osoba = 1 kot na pokładzie. Drugi może być w luku bagażowym, gdzie przez cały lot, łącznie z przesiadką nie wiem co się z kotem dzieje...Kot równie dobrze może zdychać a ja nic o tym nie będę wiedziała az do miejsca docelowego - boje się takiej opcji.
Najwygodniej byłoby, żebym wzięła jak najwięcej kotów, bo mąż będzie leciał z synkiem i to nim będzie się trzeba zajmować... a z 2 strony... no nie widze tych kotów w tym luku
Poradźcie coś, może ktoś już leciał podobnie, a może panikuję? Może jakieś inne linie lotnicze?