Dodaj do ulubionych

Z serii emama wie wszystko- szkoła muzyczna

18.04.13, 08:12
Moje dziecko odkryło w sobie talent i pasje muzyczną i chciałaby iść do szkoły muzycznej. Jak jej powiedziałam, że do szkoły muzycznej przyjmują od pierwszej klasy to był płacz i rozczarowanie. Czy w Warszawie są szkoły muzyczne, które robią nabór od 4 klasy? Swoją drogą to dzieci, które idą od pierwszej klasy przeważnie realizują ambicje rodziców- tak mi się wydaje bo chyba mało który 6 latek(ewe. 7 latek) wie już co go interesuje. Co z dziećmi, które same odkryją te zainteresowania? Czy już jest dla nich za późno?
Obserwuj wątek
    • solaris31 Re: Z serii emama wie wszystko- szkoła muzyczna 18.04.13, 08:21
      oczywiście, że można przyjąć dziecko nie od 1 klasy wink można przyjąc dziecko do 1 klasy, ale rocznikowo starsze wink

      z racji na wiek, pozostaje wam do wyboru szkoła popołudniowa, czyli PSM I stopnia, cykl tzw. młodzieżowy, 4-letni. na pewno któraś z warszawskich szkól ma taką ofertę - nie muszą mieć jej wszystkie, ale na pewno któraś ma. nie jest więc za późno wink

      i nie do końca jest tak, jak mówisz - często dzieci dokładnie wiedzą, że chcą grać, mało tego - mają sprecyzowane bardzo jasno wymogi propos instrumentu wink a czasem faktycznie, rodzice zaspokajają swoje marzenia rękami dziecka, i czasem na to zgubny skutek.
    • babsee Re: Z serii emama wie wszystko- szkoła muzyczna 18.04.13, 08:48
      Jestem na bieżąco wiec juz CI mowie: moja siostrzenica wlasnie zdaje w tym roku-lat ma 9 i bedzie chodzic do szkoly muzycznej popołudniami.Niestety, bo wiadomo, ze lepiej jest, jak chodzi do zwyklej muzycznej, ktora realizuje program zwyklej podstawowki i tej muzycznej.
      W kazdym razie-radze Ci sie pospieszyc, bo we Wroclawiu jeszcze tylko 2 tygodnie można skladac podania- w czerwcu egzamin.
      Ale nie wiem jak jest z pianinem- bo niektore instrumenty, sa tylko do określonego wieku, musisz sprawdzic w konkretnych szkolach.
      Moja siostrzenica, od 2 miesięcy chodzi na takie przygotowanie do szkoly muzycznej ale jest masa dzieci, ktora zdaje tylko tzw test predyspozycji.Wtedy nie trzeba miec zadnego przygotowana muzycznego- egzaminatorzy i tak wychwycą, czy dziecko sie nadaje, czy nie.
      powodzenia.
      • iin-ess Re: Z serii emama wie wszystko- szkoła muzyczna 18.04.13, 09:10
        Dzięki za odpowiedzi. To, że można chodzić do takiej popołudniowej szkoły to ja wiem, ale ja bym chciała, żeby mogła cały program realizować w jednej szkole.
        A jak wyglądają te egzamiy i te kursy? Czy te dziewczynki grają już na jakiś instrumentach i na jakim poziomie?
        • solaris31 Re: Z serii emama wie wszystko- szkoła muzyczna 18.04.13, 09:36
          kursy przygotowawcze nie sa objigatoryjne, wyglądają jak nieco bardziej robudowana rytika - czyli piosenki, układy przestrzenne, zabawy muzyczno-ruchowe, itd. jest to forma zapoznania z muzyką, dziecko nie musi na kursy chodzić, żeby ubiegać się o przyjęcie do szkoły.

          dzieci do szkoły I stopnia kwalifikuje się na podstawie uzdolnień i predyspozycji, nie ma żadnych egzaminów z instrumentów - w końcu dziecko po to przychodzi do szkoły, żeby dopiero nauczyć się grać wink

          fakt, trzeba się spieszyć, w częsci szkól rekrutacja już trwa, w części jeszcze trwa.

          na naukę w szkole rannej na chwilę obecną nie macie szans - jak dziecko będzie się dobrze uczyć i nadgoni trochę programu, można ubiegać się o przyjęcie do gimnazjum, na podstawie zdanego egzaminu wstępnego - tu już zdaje się i instrument główny, i teorię. różne szkoły mają różną formę rekrutacji, więc tryb egzaminów może się różnić.
          • solaris31 Re: Z serii emama wie wszystko- szkoła muzyczna 18.04.13, 09:37
            obligatoryjne oczywiście miało być wink
          • iin-ess Re: Z serii emama wie wszystko- szkoła muzyczna 18.04.13, 09:57
            Dziękuję za wyczerpująca odpowiedź.
            A czy te szkoły popołudniowe sa płatne?
            • solaris31 Re: Z serii emama wie wszystko- szkoła muzyczna 18.04.13, 10:09
              nie, nie są płatne. to szkoły państwowe, publiczne.

              podrzucam linka z wykazem szkół w Wawie - zaglądnij na strony i szukaj, niektóre mają jeszcze nabory na kolejny rok. zresztą, nawet przy zakończonej rekrutacji nie zaszkodzi zapytać wink

              mapaik.mk.gov.pl/index.php/strona_glowna/back,1/comboHasBoardingSchool,2/comboArtSchoolKind,/show_type,2/
              • iin-ess Re: Z serii emama wie wszystko- szkoła muzyczna 18.04.13, 10:25
                dzieki
            • marychna31 Re: Z serii emama wie wszystko- szkoła muzyczna 18.04.13, 10:11
              iin-ess napisała:

              > A czy te szkoły popołudniowe sa płatne?
              mój syn chodzi do społecznej i jest czesne.
    • bbkk Re: Z serii emama wie wszystko- szkoła muzyczna 18.04.13, 09:41
      W Warszawie w tym roku do szkół muzycznych rekrutacje już były.
      Natomiast słyszałam że w szkole Rembertowie można dołączyć do istniejących już klas ogólnokształcących (ale, po odbyciu egzaminu).
      • iin-ess Re: Z serii emama wie wszystko- szkoła muzyczna 18.04.13, 09:55
        bbkk napisała:

        > W Warszawie w tym roku do szkół muzycznych rekrutacje już były.
        > Natomiast słyszałam że w szkole Rembertowie można dołączyć do istniejących już
        > klas ogólnokształcących (ale, po odbyciu egzaminu).

        Sprawdzałam na stronie juz dawno po ptakach( w marcu) i tez tylko 6 i 7 latkisad
    • kocianna Re: Z serii emama wie wszystko- szkoła muzyczna 18.04.13, 10:34
      Poza tym... szkoła muzyczna to cholernie ciężka praca. Może warto rozważyć ognisko albo zajęcia w najbliższym domu kultury? Płatne są, ale niewiele, można sobie pograć dla przyjemności, a nie program, audycje, kształcenie słuchu, chór i godzina ćwiczeń dziennie...
      Można też wybrać szkołę kształcącą nietradycjonalnymi metodami (np. Suzuki), te są płatne, ale chyba mniej stresu dla dziecka.
      • arwena_11 Re: Z serii emama wie wszystko- szkoła muzyczna 18.04.13, 12:03
        Wiktorska ma ofertę dla 10-12 latków na cykl 4 letni.
        www.psmkurpinski.org/psmkurpinski.org/Rekrutacja.htm
        ale w tym roku to już po rekrutacji.

        Cykl popołudniowy ma podstawową zaletę. Jak sie dziecku odwidzi, to nie musi zmieniać szkoły. Dodatkowo szkoły muzyczne, sportowe mają najczęściej niski poziom z przedmiotów ogólnokształcących. tam sie kładzie nacisk na przedmioty wiodące, a reszta byle zdać.
        • bbkk Re: Z serii emama wie wszystko- szkoła muzyczna 18.04.13, 12:09
          Pytanie było o szkołę ogólnokształcącą. Klasy młodzieżowe są we wszystkich popołudniówkach.

          Nie zgodzę się z opinią że poziom nauki ogólnej jest niski. Popatrz na wyniki testów 6 klasistów i wtedy się wypowiadaj.
          • skarolina Re: Z serii emama wie wszystko- szkoła muzyczna 18.04.13, 12:47
            > Nie zgodzę się z opinią że poziom nauki ogólnej jest niski. Popatrz na wyniki t
            > estów 6 klasistów i wtedy się wypowiadaj.

            A ja się zgodzę. Nie sztuka mieć przyzwoitą średnią z testów, jak się ma w szkole wyselekcjonowane dzieciaki z dobrych domów, w większości same z siebie inteligentne, z dbającymi o edukację rodzicami. W takich szkołach nie ma kto zaniżać średniej, więc statystycznie wypadają dobrze. Ale niestety, na tym koniec. Moje świadectwo ukończenia z czerwonym paskiem było znacznie mniej warte, niż gorsze świadectwa moich koleżanek z dobrych szkół (państwowych, wtedy prywatnych nie było).
            • kocianna Re: Z serii emama wie wszystko- szkoła muzyczna 18.04.13, 12:59
              Ale w naszym systemie edukacji liczą się przede wszystkim testy i ewentualnie oceny na świadectwie. Skoro wyniki standardowego testu i oceny są OK to licea stoją otworem... A dzieciak przy okazji umie bardzo ciężko pracować, więc to, czego go być może nie douczono w OSM nadrobi sobie z palcem w nosie.
              Fakt, że odradzałabym dziecku kontynuację w OSM na poziomie liceum, gdyby nie wiązało swojej przyszłości zawodowej z muzyką.
            • iin-ess Re: Z serii emama wie wszystko- szkoła muzyczna 18.04.13, 16:14
              Skarolina w jakim sensie bylo znacznie mniej warte?
              • skarolina Re: Z serii emama wie wszystko- szkoła muzyczna 18.04.13, 16:24
                iin-ess napisała:

                > Skarolina w jakim sensie bylo znacznie mniej warte?

                Ano w takim, że w naszej szkole mniej trzeba było umieć na piątkę (skala 2-5), niż w zwykłych szkołach na 4.
        • kocianna Re: Z serii emama wie wszystko- szkoła muzyczna 18.04.13, 12:55
          Gimnazjum muzyczne na Krasińskiego ma najlepsze wyniki w testach na całym Żoliborzu.
          Podobno smile
        • imasumak Najczęściej jest wręcz odwrotnie 18.04.13, 16:26
          Dodatkowo szkoły muzyczne, sportowe mają najczęściej niski poziom z przedmiotów ogólnokształcących. tam sie kładzie nacisk na przedmioty wiodące, a reszta byle zdać.
    • imasumak Re: Z serii emama wie wszystko- szkoła muzyczna 18.04.13, 16:37
      iin-ess napisała:

      Czy w Warszawie są szkoły muzyczne, które robią nabór od 4 klasy?

      Nie wiem jak teraz, ale za moich czasów nie było takich możliwości, tzn przychodziły w starszych klasach dzieci z zewnątrz, ale jakąś tam formę edukacji muzycznej miały już za sobą, najczęściej była to szkoła muzyczna popołudniowa.

      Swoją drogą to dzieci, które idą od pierwszej klasy przeważnie realizują ambicje rodziców- tak mi się wydaje bo chyba mało który 6 latek(ewe. 7 latek) wie już co go interesuje.

      Jako siedmiolatka poszłam do szkoły muzycznej, bo bardzo chciałam, marzyłam o tym mniej więcej od ukończenia 5 lat, więc bywa i tak, z pewnością częściej niż Ci się wydaje smile

      Co z dziećmi, które same odkryją te zainteresowania? Czy już jest dla nich za późno?

      Nie jest za późno, ale sporo zależy od instrumentu na którym dziecko chce grać i od jego indywidualnych możliwości rozwojowych w tej dziedzinie. A i tak zależy najwięcej od tego, jak zostanie ocenione przez komisję egzaminacyjną, bo do szkoły muzycznej nie przyjmuje się z marszu. Na Twoim miejscu poszłabym się po protu dowiedzieć do jakiejś szkoły południowej, bo do ogólnokształcącej muzycznej wydaje mi się, że nie ma sensu.
      • marminia Re: Z serii emama wie wszystko- szkoła muzyczna 18.04.13, 17:23
        W popołudniowych szkołach jest cykl kształcenia tzw. młodzieżowy (materiał w 4 lata zamiast 2), tak więc czwartoklasiska spokojnie się załapie. Choć moim zdaniem łatwiej zacząć w wieku 6-7 lat, bo wtedy nie ma jeszcze wielu lekcji w szkole i łatwiej wdrożyć się do bądź co bądź realizowania nauki w dwóch szkołach ( średnio w SM I stopnia dzieci mają od 5 do 9 lekcji tygodniowo). Jeśli chodzi o ogólnokształcące muzyczne to zgadzam się, że niższy poziom jest tam na poziomie liceum (dzieciaki nie wyrobiłyby, bo mają naprawdę mnóstwo godzin przedmiotów muzycznych, do tego więcej ćwiczenia, dodatkowe koncerty solowe, z zespołem kameralnym, orkiestrą). Ale tam z reguły zostają te, które łączą swą przszłość z muzyką i to jest ich pasja. Podstawówka i gimnazjum ma naprawdę dobry poziom. I nie chodzi tu o zawyżanie ocen - np. mój syn w III gimnazjum nie miał oszałamiającej średniej z przedmiotów ogólnokształcących, a egzaminy gimnazjalne zdał na 86-100%.
        • imasumak Re: Z serii emama wie wszystko- szkoła muzyczna 18.04.13, 18:01
          No nie do końca tak jest z liceum. Jeśli chodzi o przedmioty ścisłe to fakt, jest nieco okrojony materiał, podobnie zresztą jak w klasach humanistycznych LO, ale z przedmiotów humanistycznych, języków obcych poziom jest wysoki. A w sumie z mojej klasy z liceum muzycznego, dwie osoby startowały na medycynę, jedna na biochemię i jedna na prawo, wszystkie się dostały bez problemów smile
          • marminia Re: Z serii emama wie wszystko- szkoła muzyczna 18.04.13, 20:38
            Może wszystko zależy od szkoły. Faktem jest, że mój młody w liceum muzycznym poświęca na naukę najwięcej 1,5 godziny dziennie (łącznie ze zrobieniem lekcji pisemnych) co wydaje mi się lekko przymało. W szkole z przedmiotów ogólnokształcących ma przeważnie czwórki.
            • imasumak Re: Z serii emama wie wszystko- szkoła muzyczna 18.04.13, 20:45
              No nie czarujmy się, ci co postanowili po liceum zdawać na inne uczelnie, uczyli się więcej, kosztem przedmiotów zawodowych, wiem że jedna koleżanka co poszła na medycynę, brała w 3 i 4 klasie korepetycje, druga zaczęła w 4 klasie, bo wtedy zdecydowała się tam zdawać. No ale korki w większym lub mniejszym wymiarze, bierze prawie każdy uczeń chcący się dostać na medycynę. smile
    • ashraf Re: Z serii emama wie wszystko- szkoła muzyczna 18.04.13, 17:42
      Ja posłałabym do popołudniowej. Jeśli będzie naprawdę zdolna, a do tego wytrwała w ćwiczeniach (bo bez tego największy talent jest guzik warty), to może przyspieszyć realizację programu, przeskoczyć itd., może nawet załapie się o czasie na gimnazjum muzyczne? Wszystko jest możliwe. Ale zaczynać od początku czy nawet od drugiej klasy w dziennej szkole muzycznej nie ma w tym momencie większego sensu.
    • damajah Re: Z serii emama wie wszystko- szkoła muzyczna 18.04.13, 18:17
      Teraz tylko popołudniowa szkoła. I już Ci piszę dlaczego. Po prostu byłaby za bardzo do tyłu z programem z przedmiotów muzycznych. Jeśli chodzi o instrument: jeśli wybierzecie dęty to nie ma problemu, nie jest za późno na naukę. W szkole muzycznej często dzieciaki zmieniają na dęte np. ze skrzypiec czy z fortepianu nawet i później niż w 4 kl. Na skrzypce tak "na serio" jest już o wiele za późno - chyba że chcecie tak dla nauczenia się - to zawsze można jeszcze próbować, ale na poważnie już za późno. Na fortepianie trochę późno, ale jeśli po prostu chce nauczyć się grać a nie być wirtuozem muzyki klasycznej to jasne że może się zacząć uczyć. Może będzie mieć smykałkę do muz. rozrywkowej i właśnie w tym kier. pójdzie. W szkole muzycznej dzieci grające na innych niż fortepian zaczynają naukę na pianinie właśnie w 4 klasie, ja do dzisiaj mimo że skończyłam liceum muz. w klasie skrzypiec - to gram głównie właśnie na pianinie/fortepianie/klawiszach bo do tego finalnie mam największe zamiłowanie.
      Ja bym posłała do popołudniowej szkoły i zobaczyła jak się to dalej potoczy (czy wytrwa, czy faktycznie się spodoba) a o szkołę dzienną ewentualną (gimnazjum - raczej nie nadrobi tak szybko kształcenia, rytmiki - lub liceum - jeśli będzie bardzo zmotywowana to np. na flet/klarnet/saksofon/obój itp. zapewne bez problemu może iść)
      Nie wiem jak z gitarą jest. Na fortepian do szkoły dziennej na poziomie gimnazjum czy liceum zaczynając naukę w 4 klasie moim zdaniem nie ma szans się dostać - po prostu nie nadrobi tych 4 lat, do tego pewne manualne możliwości trzeba rozwijać po prostu od małego (5-6-max7 lat)
      • iin-ess Re: Z serii emama wie wszystko- szkoła muzyczna 18.04.13, 19:07
        Dzięki dziewczyny za rzeczowe odpowiedzi. Jak zwykle można na Was liczyćsmile
      • lily-evans01 Damajah 18.04.13, 20:09
        Bardzo sensownie i kompetentnie wszystko to opisałaś.
        A jak jest z nauką gry na akordeonie?
        Czy ma sens taki wariant - nauka gry dla 7-latki w ramach kursu muzycznego, a od 8 roku życia ewentualnie popołudniowa szkoła muzyczna, gdyby dziecko chciało i faktycznie nadawało się do tego?
        • imasumak Re: Damajah 18.04.13, 20:40
          U nas w szkole naukę akordeonu zaczynało się najwcześniej w 4 klasie szkoły podstawowej. Najczęściej zaczynali się uczyć gry na tym instrumencie Ci uczniowie, którzy wcześniej mieli fortepian jako instrument główny. Ale nie było to regułą.
          • damajah Re: Damajah 18.04.13, 20:48
            Ja szczerze mówiąc nie pamiętam żeby ktoś na akordeonie grał u nas w szkole poniżej 4 klasy, w mojej klasie w ogóle nie było, ale w młodszych było paru (zresztą diabelnie zdolni niektórzy)
            Niestety nie pamiętam dokładnie jak to wygląda z akordeonem bo jak pisałam w mojej klasie nie było, u mojej córki w szkole (podstawówka muzyczna) w ogóle nie ma klasy akordeonu.
            • lily-evans01 Re: Damajah 18.04.13, 20:53
              U nas w OSM i PSM jest jak najbardziej, dzieci grają od I klasy. Są konkursy ogólnopolskie w kategorii klas I-III.
              Ale jeśli dzieci w SM uczyły się później akordeonu, to przecież i tak wcześniej grały na innym instrumencie i rozwijały motorykę, więc pewnie na naukę gry to i tak już ostatni moment, te 7 lat?
          • lily-evans01 Re: Damajah 18.04.13, 20:51
            U nas w podstawowej - ogólnokształcącej SM dzieci grają na akordeonie już od I klasy, w PSM tak samo. I raczej kierunek jest odwrotny - od akordeonu do nauki gry na fortepianie czy innych instrumentach klawiszowych.
            Zastanawiam się tylko, czy w wieku 7 lat da się jeszcze rozwijać predyspozycje do kształcenia muzycznego tak, żeby kiedyś tam dało to dziecku wymierne efekty.
            Damajah pisze o nauce gry na skrzypcach czy na pianinie, która powinna zacząć się jak najwcześniej.
            Z Twoich informacji wynika, że z akordeonem można zacząć nawet o wiele później.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka