Dodaj do ulubionych

Przysłowia rodzinne

    • nabakier Re: Przysłowia rodzinne 19.04.13, 16:21
      - Mamo, mamo, chwalą nas/ - Wy mnie, a ja Was.
      Na św. Hieronima jest deszcz, albo go ni ma.
      Gadał dziad do obrazu, a obraz doń ani razu.
      Elegant z Mosiny.
      Srajo muchi, idzie wiosna.
      Polej, polej, czas wymienić w mózgu olej.
      Tak ładnie nie żarł, i zdechł.
      Skrócić i wyrzucić.
      Co się polepszy, to się popieprzy.
      Małe dzieci, mały kłopot.
      Kup Pan sobie kozę.
      Trampki czy rycyna?



      • nabakier Re: Przysłowia rodzinne 19.04.13, 16:23
        I moje ulubione:
        Jeszcze przyjdziesz do mojego kibla wodę chlać.
      • agaja5b Re: Przysłowia rodzinne 19.04.13, 16:50
        " Rok pierdzenia i do widzenia" do kaszlającego
        " Na zdrowie pierdzielu, dziękuję przyjacielu" do kichającego
        " Nie ma chleba, nie ma wina, do widzenia Ukraina" jak się coś skończyło w domu
        " Głodno, chłodno i do domu daleko"
        "Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej"
        " umrze dziecina, mała dolina umrze mama wielka jama"
        • agaja5b Re: Przysłowia rodzinne 19.04.13, 16:53
          Mnożę posty, ale coraz wyjmuję z pamięci kolejne hasła. Moja prababcia mawiała też " Życie, popraw się, bo porzucę"
        • bi_scotti Re: Przysłowia rodzinne 19.04.13, 17:11
          Przed imprezami w domu tatus zawsze mowil do mamy z blyskiem w oku "dobra gospodyni dom publicznym czyni".
          A inne zapamietane, jeszcze nie cytowane to:
          * stal, bo musial stac, bo byl stojkowy (o glupich obowiazkach); podobne do: jak sie zgodzil za psa to musi szczekac
          * mloda jak jagoda na swietego Marcina (po prostu stara)
          * nie kijem go, to palka
          * chwycil Kozak Tatarzyna a Tatarzyn za leb trzyma (taka lokalna wersja podwojnego Nelsona)
          * porywac sie z motyka na slonce
          * wygladac jak siedem nieszczesc albo siodme dziecko stroza
          * ubrac sie jak stroz w Boze Cialo
          * byc rozkosznym jak prosie w deszcz ( w sensie takie tiu-tiu-tiu nie do zniesienia)

    • hipinka Re: Przysłowia rodzinne 19.04.13, 17:01
      U mnie jest kilka podobnych np:
      mieć minę jak srający kot na puszczy
      wygląda ja pół dupy zza krzaka

      mam też inne:
      ojciec: skrzyżowanie pieska z drzewkiem (takie nie wiadomo co)
      dziadek: nie da się? Nie da się to parasola w du..pie otworzyć
      babcia: możesz sobie za to kupić szarą maść do pępka (czyli całe nic)
      rodzinne:
      zna się jak kura na pieprzu albo baran na gwiazdach
      odwalił się jak stróż w Boże Ciało (wystroił się)
      (wygląda jak) strzelił piorun w dziki rabarbar (okropnie)
      raz na rok to i kura piardniesmile
      a to ci..pa grochowa smile
      i wiele innych
      nie muszę dodawać, że też używam smile
    • eliszka25 Re: Przysłowia rodzinne 19.04.13, 18:20
      w wykonaniu mojej babci:

      - nie to ladne, co ladne, ale co sie komu podoba

      babcia tez rozrozniala mlode dziewczyny od starych panien w taki sposob: jak mlodziutka dziewczyna wejdzie do kosciola, to kleka przed lawka, starannie i powoli wykonuje znak krzyza szepczac do siebie "jakiego bede chciala, takiego bede miala". stara panne poznac po tym, ze wchodzi do kosciola, przykucnie chybcikiem przed lawka, machnie znak krzyza w pospiechu i w duchu pomysli "taki, siaki, aby byl". smile
    • panna.w.paski Re: Przysłowia rodzinne 19.04.13, 19:11
      Mam mnóstwo smile
      Specjalistką jest moja mama:

      Pleść trzy po trzy para piętnaście
      Oto sztuka całkiem świeża gołą d... zabić jeża (lub siąść na jeża)
      Srali muchi będzie wiosna
      Kręcić się jak g.. w przeręblu
      A idź do d..y śpiewać! (w znaczeniu - daj sobie siana, daj spokój)
      Taki z niego aktor/piosenkarz jak z koziej d.. trąba
      Francowata - o kobiecie-zołzie wink
      Wyższa pie...lencja - o skomplikowanej czynności, ale tego nauczyła się ode mnie wink
      Durnostojki/kurzołapy - wiadomo
      Wykrzywiony jak żydowski paragraf

      Wujek:
      Komu w drogę temu Aviomarin
      Ni pies ni wydra coś na wzór świdra
      Pic na wodę fotomontaż

      Babcia:
      Nie buziuj do mnie! - ładniejsze "Nie pyskuj", zwłaszcza do wujka jak był nastolatkiem
      Będziesz jeść kolanka - kiedy grymasiłam przy jedzeniu
      Kiedyś (to zjesz, zrobisz etc.) z pocałowaniem rączki

      Dziadek:
      Teściowo ty stary rowerze
      Kino bambino! - gdy błyskałam dziecięcym tyłkiem wink
      Niech mnie dunder świśnie!
      O, cie florek! (coś takiego!)


      Tato narzeczonego:
      Samo to się tylko grzmi i błyska

      Babcia narzeczonego:
      kawa jeden w trzy - zamiast 3 w 1wink
      Gigiel - Lidl
      ooo, lepsza grupa! - podziw, coś z najwyższej półki
      uznanie dla wszystkiego, co niemieckie, wyprodukowane w Niemczech.
      bardzo mnie przyjemnie

      Próbka - autentyczna reakcja na prezent "Ajerkoniak z Gigla? Od Niemców? Ooo, to lepsza grupa, bardzo mnie przyjemnie" big_grinbig_grinbig_grin

      Uwielbiam słuchać powiedzonek domowych innych ludzi i wzruszam się, jeśli ktoś powtarza powiedzenia swoich rodziców/dziadków, które ja też znam smile
      • iin-ess Re: Przysłowia rodzinne 19.04.13, 19:41
        panna.w.paski napisała:


        > Próbka - autentyczna reakcja na prezent "Ajerkoniak z Gigla? Od Niemców? Ooo, t
        > o lepsza grupa, bardzo mnie przyjemnie" big_grinbig_grinbig_grin

        Zabiłaś mnie big_grin
      • ardzuna Re: Przysłowia rodzinne 19.04.13, 20:12
        panna.w.paski napisała:

        > Ni pies ni wydra coś na wzór świdra

        Gomułkowskie.
    • kawka74 Re: Przysłowia rodzinne 19.04.13, 19:54
      Moja babcia powtarzała, że polityka to qrwa i złodziej - nie przysłowie, ale powiedzenie zwykle zamykające dyskusje polityczne i zwykle znakomicie podsumowujące problem.
      Mawiała też: O mein Gott, sieben Kinder und kein Mann (bardzo możliwe, że błędnie gramatycznie i pisownię też skopałam, ale niemiecki wyrzuciłam z pamięci bardzo skutecznie zaraz po zdanym egzaminie), komentując czyjeś zmartwienia, które jakby malały wink
    • mamand Re: Przysłowia rodzinne 19.04.13, 19:59
      powiedzenie mojego śp. wujka:
      (jak żyjesz) jak groch przy drodze - kto przejdzie to skubnie

      zgubił się jak Mańka w Czechach

      ziąb i mróz na dworze, wiatr śniegiem zacina... (i tu padał heroiczny czyn np. kupienie świeżych bułek na śniadanie)

      nie widziała doopa słońca, zagorzała od gorąca

      pies doopą nie szczeknie, a... (np. dzieci wyrosły z pieluch)
      • mamand Re: Przysłowia rodzinne 19.04.13, 20:11
        i jeszcze z mojego ojca:

        my tu gadu gadu, a walizki same po peronie

        wzięli diabli Adasia, niech wezmą i wózek (czyli jak się powiedziało A to trzeba powiedzieć B)

        a to mojej babci "bo chłopa to trzeba traktować jak psa: nie drażnić, jeść dobrze dawać i na noc spuszczać z łańcucha"
    • vivien1 Re: Przysłowia rodzinne 19.04.13, 20:29
      "Lubie kwiatki ale w maju"
    • mamb79 Re: Przysłowia rodzinne 19.04.13, 20:41
      Hit babci : Jak się d...wymorzy,to się gęba otworzy.
      • niutaki Re: Przysłowia rodzinne 19.04.13, 21:12
        "jebnac jak chory w kubel"
        "pi.da na kolczastym drucie"
        to teksty mojego staruszkasuspicious
    • redheadfreaq Re: Przysłowia rodzinne 19.04.13, 21:52
      Jeszcze mi się przypomniało:

      Babcia: "Kołtun, róża, sina krosta" - o bałaganie, syfie.
      "Drobić jak gejsza nietutejsza" - stawiać drobne kroczki.

      Ojciec: "Niech cię bogi mają w opiece" (z rezygnacją)
      "Ciężkie jest życie jelenia na rykowisku, jak mu papuga zdechnie".

      Matka: "Bóg Ci w dzieciach wynagrodzi" - podziękowanie.
      "Kombinujesz, jak koń pod górkę"

      Autorstwo niepewne:
      "Srali muchy będzie wiosna, będzie trawa równo rosła" - powiedzonko wyrażające głębokie niedowierzanie dla szczerości składanej obietnicy.
      "Jak nie kijem go, to pałą" - na każdego znajdzie się metoda
      • agunia777 Re: Przysłowia rodzinne 19.04.13, 22:08
        Moja prababcia o niechcianej ciąży:
        "Gdzie dwoje, tam i trzecie."

        Ojciec:
        "Ładniejsze w powstaniu wieszali"



        • redheadfreaq Re: Przysłowia rodzinne 19.04.13, 22:31
          Och, i jeszcze było "Komu w drogę, temu pepegi".
    • karra-mia Re: Przysłowia rodzinne 19.04.13, 22:05
      by moja babcia
      "żeby mnie cyganić, musiałabyś przed piekarzem wstać"
      "taki z niego mechanik, jak z koziej doopy rajzentasia"
      "z ładnej miski się nie najesz" - to odnośnie młodzienczych fascunacji płcią przeciwnąwink
      "taki uczony a taki głupi"
      "z wyższym wykształcenie ale bez podstawowego"
      "wyżej sra niż doopę ma"
      • 3lato Re: Przysłowia rodzinne 20.04.13, 15:39
        karra-mia napisała:
        "z ładnej miski się nie najesz" - to odnośnie młodzienczych fascunacji płcią pr
        > zeciwnąwink

        To prawda ale z ładnej lepiej smakuje wink
    • ioanna80 Re: Przysłowia rodzinne 19.04.13, 22:12
      "Szuka, a Boga prosi zeby nie znalezc"
      O ewidentnych hipokrytach:
      "Diabeł ubrał sie w ornat i ogonem na mszę dzwoni"
    • sanciasancia Re: Przysłowia rodzinne 19.04.13, 22:22
      "Prosty jak budowa dzidy" (jak wiadomo dzida składa się z przeddzidzia, śróddzidzia i zadzidzia).
      "Pies mu mordę lizał" (niepochlebnie o kimś).
      "Bujać to my, a nie nas".
      "Mądrości spod pachy".
      Moja teściowa używa słowa "wykiczkował" w sensie oszukał, wykręcił, np. "wykiczkował mnie z tego zlecenia".
      • karra-mia Re: Przysłowia rodzinne 19.04.13, 22:24
        o i "prosty jak konstrukcja cepa"
        • sanciasancia Re: Przysłowia rodzinne 19.04.13, 22:27
          I jeszcze u mnie w domu się mówi "niosąc oświaty kaganiec". Czasem się kończy awanturą kaganek kontra kaganiec smile
          • redheadfreaq Re: Przysłowia rodzinne 19.04.13, 22:30
            Toć to ze Słowackiego - tam był "kaganiec", bo się rymował z "jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec" smile
            • sanciasancia Re: Przysłowia rodzinne 19.04.13, 22:32
              Używamy tego argumentu, niestety nie wszyscy dają się przekonać wink
      • sanciasancia Re: Przysłowia rodzinne 19.04.13, 22:34
        I "jak nie urok to święto lasu" (oraz "jak nie sraczka to boliaczka") i "krwi uszczknie, a dziurki nie zrobi".
        • sanciasancia Re: Przysłowia rodzinne 19.04.13, 22:36
          "Chamstwo i drobnomieszczaństwo", jak coś kogoś oburza.
    • nanuk24 Re: Przysłowia rodzinne 19.04.13, 22:32
      Moja babcia mawiala:
      "Milosc i sraczka to dwa uciski. Od milosci boli glowa, a od sraczki kiszki."
      • iin-ess Re: Przysłowia rodzinne 20.04.13, 10:21
        " wyglądasz jak mere złe"
        Nie wiem czy to osobno się pisze czy łączniewink
      • agaja5b Re: Przysłowia rodzinne 20.04.13, 10:21
        Za noc jeszcze mi przyszły do głowy:
        " Lubow nie kartoszka, nie wybrosisz za okoszko" o miłości
        " Z ch... kanarka nie będzie/ kto sie ch... urodził kanarkiem nie zdechnie" ojciec o chamie , który udaje kulturalnego
        " Głowa boli, d... siana dać" babci rady na wszelkie dolegliwości
        " Śpiewa jak słowik przed zdechnięciem"
        " Ten słowik, co konie dusi"
        " Durniem się czlowiek rodzi, durniem umiera"
        "Złodzieje i kupcy jednemu bogu służą"
        " To co pijak przepije a dzieciak pobrudzi" to to samo
        " Śpiewać darmo boli gardło"
        " Kto czym wojuje, od tego ginie"
        "Siedzi jak u Pana Boga za drzwiami" czyli dobrze się ustawił
        "Krowa co duzo ryczy, mało mleka daje"
        "bydłować" pójść w tango
        " Umarł, niech zdrowy leży"
        " Uchowaj Boże od wierzbowego drewna i kociego kożucha, oba tak samo grzeją"
        " Pójdziem kolędować gdzie wieprza zabili, kiełbas narobili" ojciec zawsze to spiewa w bożonarodzeniowy poranek
        • agaja5b Re: Przysłowia rodzinne 20.04.13, 10:44
          " Posle boja kułakami nie maszut" po zakończonej bitwie pięścią juz nie ma co machać - mój ojciec często tak mówi, po polsku używa się w podobnym sensie " jak musztarda po obiedzie"
          " rozkosz d... rozjadła" o kimś kto stracił umiar, lub wybrzydza
          " Pieniądze w kieszeni śmierdzą/ spać nie dają" o kimś rozrzutnym
          " Sam nie wie w co wpaść czy w g... czy w maść" o niezdecydowanym
          " Biega jak kot z sadłem"
    • 3lato Re: Przysłowia rodzinne 20.04.13, 10:26
      nie jest to przysłowie ale powiedzenie "kto ma slub z pompą, rozwodzi się z hukiem" Niestety w mojej rodzinie się to sprawdza.
      • iin-ess Re: Przysłowia rodzinne 20.04.13, 10:48
        Jeszcze mi się przypomniało.
        " Głupich nie sieją, oni się sami rodzą"
        " Do wora i do jeziora"
    • chyba.ze Re: Przysłowia rodzinne 20.04.13, 16:28
      "Widziały gały co brały"- mama do mnie podczas narzekania na męża
      "Sranie w banie"- gdy ktoś głupio gada
    • peggy_su Re: Przysłowia rodzinne 20.04.13, 17:13
      Poza kilkoma wymienionymi przez Was, jeszcze takie:

      kombinujesz jak koń pod góre
      co tak stoisz, cukier przyszlas pozyczac
      co nagle to po diable
      co sie nie najesz, to sie nie nalizesz
      zazdrosc to pierwszy stopien do piekła
      jak nie urok to sraczka
      kochajmy sie jak bracia ale liczmy sie jak zydzi
      wystroic sie jak stróz w boze ciało
      na oko to jeden umarł
      co sie gapisz jak wół na malowane wrota
    • rhaenyra Re: Przysłowia rodzinne 21.04.13, 21:21
      jeszcze mi sie przypomnialo:
      jak ktos sie chwali ze cos ta,m ma " no masz , krzywe nogi jak srasz"
    • 3lato Re: Przysłowia rodzinne 22.04.13, 11:40
      -darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby
      -stara miłosć nie rdzewieje ale rozbitego dzbana się nie sklejać gdyż i tak pozostaną rysy i pęknięcia
      -kto chce szuka sposobu kto nie chce szuka powodu
      -nie dla psa kiełbasa
      -co wolno wojewodzie to nie Tobie smrodzie
    • 3lato Re: Przysłowia rodzinne 22.04.13, 11:51
      -Czym skorupka nasiąknie za młodu, tym na starość trąci
      -Nie daleko spada jabłko od jabłoni
      -Widziały gały co brały
      -gdzie kucharek sześc tam nie ma co jeść
      -miłosc to uczucie głupie zaczyna sie na ustach a kończy na dupie
      • opium74 Re: Przysłowia rodzinne 22.04.13, 13:17
        wiele tych które przytoczyłyście nadal mamy w rodzinnym użyciu.
        Z mojej rodziny zapadło mi najabardziej w pamięć powiedzenie dziadka:

        "Z wiekiem nabiera się doświadczenia, nie zawsze rozumu"

        i się sprawdza smile
    • duola77 Re: Przysłowia rodzinne 22.04.13, 18:09
      " z niewolnika nie będzie robotnika "ani w robocie ani w małżeństwie
      co się okazuje po latach ,że szkodą dla beneficjenta

      oh , jeah :"D

    • wierzba_b Re: Przysłowia rodzinne 23.04.13, 00:43
      Jedno przepiękne powiedzonko mojej śp. Babci długo było dla mnie tajemnicą. Mianowicie o jakimś odległym czy peryferyjnym miejscu zwykła była mówić "a gdzież Ty jedziesz, diabłu na kuliczki". Co ciekawe, Babcia sama nie wiedziała, dlaczego tak - tylko, że u Niej w rodzinie się tak mawiało (Babcia rocznik 1917, rodem z Kresów). Parę lat po śmierci Babci przypadkowo znalazłam informację, że Kuliczki to peryferyjna dzielnica Odessy, i długo sądziłam, że to jest rozwiązanie zagadki. Aż do chwili gdy obejrzałam plan Odessy, na którym jako żywo Kuliczek niet. A totem na stronach Wydawnictwa PWN znalazłam takie oto wyjaśnienie:
      "Wyrażenie u diabła na kuliczkach nie występuje w polszczyźnie ogólnej, nie jest notowane ani w słownikach historycznych, ani współczesnych języka polskiego. Można je tylko spotkać w dialektach wschodniej Polski.
      Wyrażenie u czarta (diabła) na kuliczkach jest natomiast znane w języku rosyjskim, używane w znaczeniu 'bardzo daleko, gdzieś na końcu świata, gdzieś na przedpieklu'. Etymologia kuliczek w języku rosyjskim nie jest do końca objaśniona. Przyjmuje się, że kuliczki to zdrobnienie od kulicz 'wielkanocne ciasto z pszennej mąki', zapożyczenie z grec. kolliks 'chleb okrągłego lub owalnego kształtu'. A zatem u diabła na kuliczkach to tyle co 'u diabła na przyjęciu'.
      Według innych etymologów kuliczki to zdrobnienie od kuliga – 'nowe, wykarczowane miejsce; pole, grunt, posiadłość', zapożyczone z fin. kylä 'wieś', por. też lit. kùlti 'młócić'.
      I jeszcze jedno objaśnienie. Wiąże się ono ze zwyczajem, który przyszedł do Polski z Rusi, a dotyczył zabawy karnawałowej, która polegała na tym, że szlachta w tłumnym i szumnym korowodzie odwiedzała dwory sąsiedzkie. Korowód prowadził wodzirej jadący w najszybszych saniach, ubrany maskę z długim ptasim dziobem, zwany kulikiem/kuligiem. A zatem kulik/kulig to nazwa zarówno ptaka (Numenius), jak i zapustnej zabawy. Etymologicznie jest to wyraz dźwiękonaśladowczy: ptak odzywa się przeciągłym kulik, kulik, kulik. Od wyrazu podstawowego kulik/kulig tworzono zdrobnienie kuliczek/kuliszek/kuliżek, które w wyrażeniu z diabłem przybierało formę liczby mnogiej: na kuliczkach / na kuliszkach.
      — Krystyna Długosz-Kurczabowa, Uniwersytet Warszawski"

      A z innych rodzinnych powiedzonek:
      Kto zjada ostatki, ten zmywa naczynia (zamiast: ten piękny i gładki)
      Czym się nie naje, tym się nie naliże.
      Co wolno księciu, to nie prosięciu.
      Szparagi, kurczaki i raki nie wymagają etykiety nijakiej (tzn. można je jeść rękoma)

      Kiedyś powtórzyłam przyjacielowi powiedzonko Babci:
      Małżeństwo to czas, w którym mężczyzna przestaje przynosić kobiecie kwiaty, a zaczyna jarzyny.
      Na co przyjaciel skomentował:
      A dzieje się tak dlatego, że kobieta po ślubie przestaje wyglądać jak kwiat, a zaczyna jak jarzyna.
    • duola77 Re: Przysłowia rodzinne 23.04.13, 00:53
      - z niewolnika nie będzie robotnika

      - tam , gdzie psy (_'_) mi szczekają = gdzie diabeł mówi dobranoc

      - przetrącona rydwanem czasu

      jak sobie przypomne to dopiszę , wiele tego
    • sta-fraszka Re: Przysłowia rodzinne 23.04.13, 01:55
      Od ojca [i tychze dziadkow]:
      "Pospiech jest wskazany wylacznie przy lapaniu pchel i jedzeniu ze wspolnej miski"
      "Myslal indyk o niedzieli" [na kazda probe tlumaczenia zaczynajaca sie od "ja myslalam/myslalem"]
      "Jedni maja glowe inni tylko obudowe"


      Od mamy [i tychze dziadkow]:
      "Bogu swieczke a diablu ogarek"
      "Gosc niewolnik i z krup kasze je" [tuz po "Gosc w dom Bog w dom"].
      "Dobrymi checiami to pieklo jest wybrukowane"
    • scher Jeszcze nie było? 23.04.13, 07:10
      Kręcić się jak ksiądz w studni.
      Ruszać się jak mucha w smole.
      Ruszać się jak mucha w rosole.
      • bachir Re: Jeszcze nie było? 23.04.13, 11:58
        a nikomu mama nie mowila ze np zjadl "tyle co kot naplakal" smile?
        Albo "eee do ciebie mowic i z dupa sie bic..." (nieproduktywnesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka