Dodaj do ulubionych

maz wymaga!

    • k_katka krążył kiedyś taki tekst po necie :) ... 30.04.13, 18:29
      Mężczyzna wrócił z pracy i zobaczył, jak trójka jego dzieci siedzi przed domem, ciągle ubrana w piżamy i bawi się w błocie wśród pustych pudełek po chińszczyźnie, porozrzucanych po całym ogródku. Drzwi do auta żony były otwarte, podobnie jak drzwi wejściowe do domu i nie było najmniejszego śladu po psie.

      Mężczyzna wszedł do domu i zobaczył jeszcze większy bałagan. Lampa leżała przewrócona, a chodnik zawinięty pod samą ścianę. Na środku pokoju głośno grał telewizor na kanale z kreskówkami, a jadalnia była zarzucona zabawkami i różnymi częściami garderoby. W kuchni nie było lepiej: w zlewie stała góra naczyń, resztki śniadania były porozrzucane po stole, lodówka szeroko otwarta, psie jedzenie wyrzucone na podłogę, stłuczona szklanka leżała pod stołem, a przy tylnych drzwiach była usypana kupka z piasku.

      Mężczyzna szybko wbiegł na schody, depcząc przy okazji kolejne zabawki i kolejne ciuchy. Zaniepokoił się, że żona może jest chora, albo że stało się coś poważnego. Zobaczył, że spod drzwi do łazienki wypływa woda. Zajrzał do środka i zobaczył mokre ręczniki na podłodze, rozlane mydło i kolejne porozrzucane zabawki. Kilometry papieru toaletowego leżały porozwijane między tym wszystkim, a lustro i ściany były wymalowane pastą do zębów. Przyspieszył kroku i wszedł do sypialni, gdzie znalazł swoją żonę, leżącą na łóżku w piżamie i czytającą książkę. Spojrzała na niego, uśmiechnęła się i zapytała, jak mu minął dzień. Popatrzył na nią z niedowierzaniem i zapytał:
      - Co tu się dzisiaj działo?
      Uśmiechnęła się ponownie i odpowiedziała:
      - Pamiętasz, kochanie, że codziennie, jak wracasz z pracy do domu, to pytasz mnie, co ja do cholery dziś robiłam?
      - Tak - odpowiedział niepewnie.
      - Więc dziś tego nie zrobiłam.
    • to_ja_tola Re: maz wymaga! 30.04.13, 19:18
      natkagatka napisał(a):

      prawie codziennie mi pokazuje
      > palcem co nastenego dnia powinnam zrobic. np. wiczorem zaglada do lodowki i mo
      > wi : jutro umyj lodowke.
      > kazdego dnia cos znajdzie, pokaze palcem.
      > poza tym prawie codziennie dzwoni do mnie z pracy, ze cos z jego jedzeniem bylo
      > nie tak. szykuje mu zarcie do pracy, jakies salatki, kanapki itp. a on np. zad
      > zwoni i marudzi, ze mu jablka nie wlozylam do torby. Mowie mu, ze jabklo sam mo


      gdyby mój mi tak powiedział po prostu bym go wyśmiała.
      Masz despotę w domu.
      • pulcino3 Re: maz wymaga! 30.04.13, 20:31
        To ja jestem taką female mendą smile
        Jak mój zostaje z dzieciakiem, bo ma dzień wolny , albo na popołudnie to go "ustawiam", zrób pranie, wypakuj zmywarę, w zamrażalniku jest to i to, ugotuj to i to.
        Jeśli ugotuje a mi nie smakuję - ofen mówię - co jest nie tak.
        A robię to dlatego że:
        - skoro on tego nie zrobi to ja będę musiała to zrobić, a mało mi to odpowiada po dniu spędzonym w robocie....
        - skoro on nie ugotuje- to do mojego mega głoda po pracy dołącza mega wkurw i jest po prostu siwy dym ( polak głodny - to zły, czy takietam suspicious)
        - a że mi nie smakuje i nie pieję z zachwytu - to sorry, ale hipokrytką nie jestem i sama staram się być perfekcyjna, od siebie wiele wymagam, dlatego fuszerki mnie kur--wiają.
        to tyle.
    • ada828 Re: maz wymaga! 30.04.13, 20:34
      Jest "siedzenie" w domu i siedzenie. Może dzięki temu, ze nie masz zobowiązań zawodowych, Twoje dzieci są ponadprzeciętnie zadbane (ale oczywiście nie wyręczane, po prostu możesz szybciej zareagować)?

      Ja bym zapytała wprost, czy chce innego podziału obowiązków. Może twój mąż ma dość samodzielnego (czyli bardzo obciążającego) zarabiania na rodzinę? Może woli sobie kanapki przygotować sam, zaangażować się w wychowanie dzieci, ale by zdjąć z niego trochę odpowiedzialności? Cóż, trzeba rozmawiać.
    • eliszka25 Re: maz wymaga! 30.04.13, 21:09
      za taki tekst z tym siedzeniem w domu, to ja bym sie spakowala, oproznila lodowke do zera i zostawila z dziecmi na tydzien. niech sobie tez troche posiedzi w domu z dziecmi i zobaczy, jaki to relaks big_grin
    • memphis90 Re: maz wymaga! 30.04.13, 21:12
      Rany, nawet jak siedziałam na macierzyńskim, to mi małżonek zadań nie wyznaczał. Mógł najwyżej poprosić, żebym się czymś tam zajęła, tak jak ja proszę jego o różne rzeczy. Natomiast polecenia? Marudzenie? Smęcenie? Nawet sobie tego nie wyobrażam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka