Dodaj do ulubionych

I ślubuję ci spółkę cywilną, lol

22.05.13, 11:51
wyborcza.pl/1,75478,13932693,PO_proponuje_spolki_cywilne_zamiast_zwiazkow_partnerskich_.html
Projekt ubawił mnie do łez, interpretować toto można w dowolnie zabawny sposób. Cudny patent dla skarbówki, zobowiązania finansowe bez cienia przywilejów.
W sumie przestaje mnie interesować jak problem związków partnerskich zostanie rozwiązany. Widzę, że mój partner równym marszowym krokiem zmierza w kierunku konserwatyzmu i teraz zaczyna coraz częściej wspominać o ślubie. Na moje eee...yyyy... wziął i się obraził.
Obserwuj wątek
    • wuika Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 12:02
      Strzelił Ci focha, bo nie chcesz białej kiecki i "I do"? smile No jak mógł!
      • triss_merigold6 Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 12:11
        Biała kiecka już mi nie grozi, są granice obciachu.
        Zdziwiłam się, ale spoko, jak dzieci będą starsze to sformalizujemy.
        • kobieta306306 Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 12:17
          wszystkim dobrze radzisz, a o siebie zadbać nie umiesz uncertain

          kuj żelazo póki gorące, bo mu się jeszcze oczy otworzą i się przeliczysz.
          • gazeta_mi_placi Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 14:22
            A samotnych singielek na tym świecie nie brakuje. Także tych 20 plus.
            • triss_merigold6 Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 14:28
              Z dwudziestolatką już był, zostawił dziewczę dla mnie.
              Singielki 30+ omijał dużym łukiem, twierdząc, że maja skłonności do stalkingu i po dwóch spotkaniach zaczynają się przyzwyczajać.
              Nie, konkurencji się nie obawiam.
              • gazeta_mi_placi Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 14:32
                Zawsze może być (choć nie musi) ten pierwszy raz z singielką 30 plus smile
                • kropkacom Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 15:27
                  Ty nie rozumiesz, Triss się to nie przytrafi, bo to Triss i ten akurat jej konkretny misio. wink
            • miakyee Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 19:07
              Triss nie może być singielką, tylko jak by co, to będzie nosić zaszczytne miano 2krotnej rozwódki z dwójką dzieci. Chyba widzisz różnicę w pozycji społecznej między taką sytuacją a sytuacją BEZDZIETNEJ STAREJ PANNY...
              • triss_merigold6 Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 19:20
                Oczywiscie, ze jest roznica.
                • lily-evans01 Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 22:54
                  Kiedyś czytałam arcyciekawy wątek na etatusiu czy gdzie indziej, w każdym razie w niezmierzonych zasobach niezmiernie inteligentnego gazetowego portaluwink.
                  Dla panów rozwódka z dziećmi stoi niżej w hierarchii niż panna z dziećmi. Argument - bo pannie dziecko mogło się "przytrafić", a jak kobita się rozwiodła i została sama z dziećmi, tzn. że ma spore defekty. Lektura była inspirująca wink.
    • kobieta306306 Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 12:04
      a co Ci zależy. Najwyżej się rozwiedziesz. Wprawę w końcu masz.
      • isa1001 Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 12:08
        W końcu trafi do Księgi Rekordów. smile Naszą forumową rekordzistką to już chyba jest. smile

      • alinawk Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 12:17
        >a co Ci zależy. Najwyżej się rozwiedziesz. Wprawę w końcu masz.

        YYY... a ty nie jesteś przypadkiem rozwódką? Coś twój nick mi się skojarzył z forum Rozwód i co dalej.
        • kobieta306306 Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 12:19
          jestem
          • alinawk Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 12:21
            No to wprawę tyż masz big_grin
            Przyganiał kocioł garnkowi tongue_out
            • kobieta306306 Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 12:32
              do ślubu mi jednak nie jest spieszno wink więc moja wprawa na nic.
              • thegimel Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 14:07
                Cóż, Triss chyba też niespieszno wink
    • kropkacom Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 12:05
      > nserwatyzmu i teraz zaczyna coraz częściej wspominać o ślubie. Na moje eee...yy
      > yy... wziął i się obraził.

      Tia...
    • default Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 12:28
      Kolejny raz wychodzi, że osoby walczące o związki partnerskie same nie wiedzą o co im chodzi tak naprawdę. Rwetes był, że "nie chcemy się przed urzędem/księdzem deklarować że się kochamy, bo to nasza sprawa. Chodzi o uregulowanie spraw formalno-majątkowo-podatkowych".
      A jak im się proponuje takie uregulowanie (pomijając fakt, że dziurawe i dalekie od doskonałości) to krzyczą (cytat z artykułu) : "To poniżające, by mój związek potraktowany został jak spółka. Przepisy o spółkach nie regulują stosunków międzyludzkich, tylko gospodarcze".
      Nie dogodzisz smile

      • heca7 Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 12:36
        W tym kontekście czekam (pewnie długo ale może?) na nową świecką tradycję- uroczyste zalegalizowanie związku partnerskiego wink
        I tak na zaproszeniach będziemy mogli przeczytać na co dokładnie zostaliśmy zaproszeni. Na ślub kościelny, cywilny czy legalizację związku big_grin
        Na forum "wesele" pojawią się wątki- co podać po uroczystości legalizacji, kogo zaprosić, czy wypada biała sukienka itd big_grin
      • nenia1 Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 12:39
        default napisała:

        > Kolejny raz wychodzi, że osoby walczące o związki partnerskie same nie wiedzą o
        > co im chodzi tak naprawdę.

        Naprawdę nie rozumiesz? Przecież w artykule jest dość jasno napisane dlaczego się nie podoba, i dla mnie jest to jak najbardziej zrozumiałe.
        Niezrozumiały jest dla mnie opór i niechęć ludzi w Polsce do tego by ludzie mieli wybór, bo tu o wybór chodzi o nie o przymuszanie do zawierania związków partnerskich. Niby tak walczymy o tą wolność - patrząc wstecz historycznie, a jak ją mamy, to nie wiemy co z nią zrobić.
        To właśnie wolność jest, wolność wyboru - jakoś w innych państwach związki partnerskie funkcjonują i świat tam nie schodzi na psy. A u nas? Spółka cywilna, tak jak i spółka z o.o. funkcjonują w obrocie gospodarczym na zasadach biznesowych, w celu osiągnięcia korzyści majątkowych, a tu ludzie chcą być razem nie dlatego, żeby pomnażać pieniądze, ale dlatego, że się kochają, tak trudno to zrozumieć?
        • default Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 13:01
          nenia1 napisała:
          > Naprawdę nie rozumiesz? Przecież w artykule jest dość jasno napisane dlaczego

          Ja rozumiem dlaczego nie podobają się zaproponowane szczegóły, np. niemożność rozliczenia się wspólnie z podatku. Nie rozumiem czemu ta obraza o nieuwzględnianie więzi emocjonalnych.
          > Niezrozumiały jest dla mnie opór i niechęć ludzi w Polsce do tego by ludzie mie
          > li wybór,

          Ja nie jestem przeciwko związkom partnerskim w ogóle, bo osoby homoseksualne faktycznie nie mają alternatywy. Natomiast tworzenie jakiegoś dziwnego ustrojstwa dla par heteroseksualnych, które mogą skorzystać (lub nie - mają wybór) z istniejących form prawnych, jest dla mnie bezsensowne, kosztowne i całkowicie niepotrzebne.

          >
          • nenia1 Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 13:07
            default napisała:

            > Nie rozumiem czemu ta obraza o nieuwzględnia
            > nie więzi emocjonalnych.

            Bo ludzie chcą się ze sobą wiązać z powodów emocjonalnych, a nie dla takich została stworzona instytucja spółki cywilnej.

            > z istniejących form prawnych, jest dla mnie bezsensowne, kosztowne i całkowicie niepo
            > trzebne.

            Powtórzę się się - dla ciebie, więc nie będziesz musiała z tej możliwości, o ile się pojawi, korzystać. Dlaczego jednak nie mogą skorzystać ci, dla których ma ona sens?
            O co chodzi - lęk przed nieznanym, niechęć do nowości, obawa przed możliwością wyboru, pragnienie by wszyscy żyli tak samo bo prościej? W czym ci przeszkadza to, że ludzie mieliby możliwość wybierania takiej formy związku jaka im odpowiada?
            • default Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 14:04
              nenia1 napisała:

              >> Bo ludzie chcą się ze sobą wiązać z powodów emocjonalnych, a nie dla takich zos
              > tała stworzona instytucja spółki cywilnej.

              No ale do tej pory słyszało się ciągle, że państwo ma się nie wtrącać do więzi emocjonalnych !!!

              > O co chodzi - lęk przed nieznanym, niechęć do nowości, obawa przed możliwością
              > wyboru, pragnienie by wszyscy żyli tak samo bo prościej?

              Nic z tych rzeczy. Chodzi mi o bezsens tworzenia formy prawnej powielającej to co i tak istnieje (o hetero mówię). I to tylko od strony organizacyjnej, nowego prawa nie tworzy się ot tak, napiszmy coś i gitara. To długi, żmudny i kosztowny proces, a znając polskie realia legislacyjne, otrzymamy kolejnego gniota, napisanego na kolanie, niekonsekwentnego, dziurawego, bez przepsiów wykonawczych i bez odniesień do istniejących a powiązanych przepisów prawnych.

              >W czym ci przeszkadza to, że ludzie mieliby możliwość wybierania takiej formy związku jaka > im odpowiada?

              W niczym, mnie zupełnie nie chodzi o nic związanego z etyką, moralnością, tolerancją, wolnością itp. - co mi usiłujesz wmówić. Tylko i wyłącznie to co powyżej.
              • nenia1 Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 14:33
                default napisała:

                > No ale do tej pory słyszało się ciągle, że państwo ma się nie wtrącać do więzi
                > emocjonalnych !!!

                No bo ma się nie wtrącać, a jedynie umożliwić/utworzyć prawne więcej form legalizacji związków, według potrzeb swoich obywateli.

                > Nic z tych rzeczy. Chodzi mi o bezsens tworzenia formy prawnej powielającej to
                > co i tak istnieje (o hetero mówię). I to tylko od strony organizacyjnej, nowego
                > prawa nie tworzy się ot tak, napiszmy coś i gitara. To długi, żmudny i kosztow
                > ny proces, a znając polskie realia legislacyjne, otrzymamy kolejnego gniota, na
                > pisanego na kolanie, niekonsekwentnego, dziurawego, bez przepsiów wykonawczych
                > i bez odniesień do istniejących a powiązanych przepisów prawnych.

                Nie, nie istnieje. Istnieją śluby, a to coś innego, być może dla ciebie to niuanse, ale istnieją ludzie, powiedzmy o bardziej wyostrzonych zmysłach, dla których niuanse urastają do rangi spraw istotnych, ważnych.
                Czytając to forum zdaję sobie sprawę, że to dla wielu ludzi zupełnie nieistotny i lekceważony, jesteśmy tu w Polsce mistrzami w narzucaniu swoich poglądów innym, choćby obwieszając cały kraj krzyżami by później mówić z buzią wygiętą w podkówkę "a w czym ci ten krzyż przeszkadza, przecież on dla ciebie nie ma znaczenia".
                Otóż musimy się nauczyć, że dla różnych ludzi różne rzeczy mają znaczenia, coś nie istotne dla ciebie, może być ważne dla kogoś - ma do tego prawo. Tak samo ty masz prawo do robienia rzeczy ważnych dla ciebie - dlaczego mam uznawać, że to właśnie ja mam rację i mogę decydować co dla kogo powinno być ważne. Przecież to głupie - nie widzisz jak bardzo można w ten sposób ograniczać ludzi, chcesz żyć w kraju, w którym jeden drugiego ogranicza, bo jego zdaniem ktoś inny powinien żyć tak a nie inaczej, a jak chce inaczej to znaczy, że jest przewrażliwiony, śmieszny, rozkapryszony, głupot mu się zachciewa zamiast żyć jak uczciwy człowiek

                Co do bubli prawnych - to nie jest żaden argument, idąc tą drogą musielibyśmy zaprzestać tworzenia wszelkich nowych ustaw i ewentualnych zmian w ustawach, a to przecież nierealne.

                • default Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 15:19
                  Nenia - pitolisz.

                  > istnieją ludzie, dla który
                  > ch niuanse urastają do rangi spraw istotnych, ważnych.

                  Obsesje się leczy.

                  > jesteśmy tu w Polsce mistrzami w narzucaniu swoich poglądów inn
                  > ym,

                  Być może, ja akurat nie narzucam nikomu poglądów, niech każdy sobie żyje jak chce, mnie naprawdę nic do tego. Przestań mi wmawiać coś, czego nie twierdzę. Sama byłam w konkubinacie pół życia i nie czułam się prześladowana z tego powodu.

                  > w ten sposób ograniczać ludzi,

                  Ale jakie ograniczać ? Czy konkubinaty są zakazane ? Czy śluby są przymusowe ? Każdy żyje jak chce.

                  > a jak chce inaczej to znaczy, że jest przewrażliwio
                  > ny, śmieszny, rozkapryszony, głupot mu się zachciewa zamiast żyć jak uczciwy człowiek

                  Nenia, prawo nie jest tworzone po to, by spełniać wszystki zachcianki każdej grupy, tylko po to regulować sprawy, które regulacji nie mają, a potrzebują. Jak in vitro. Albo związki homoseksualne. A związki heteroseksualne regualcje mają i to w żaden sposób nie ograniczające ludzi - bo mogą z nich korzystać lub nie, wedle gustu.
                  • nenia1 Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 15:45
                    default napisała:

                    > Nenia - pitolisz.

                    Tu chyba kończy się rozmowa, prawda...?

                    > Obsesje się leczy.

                    Widzisz jak ładnie...już wiem, nie zrozumiesz pewnych spraw...ktoś kto chce żyć inaczej niż ty nadaje się do leczenia...wiesz, to zawsze, prędzej czy później kończy się tym, że ciebie też któregoś dnia uznają za chorą.

                    > Ale jakie ograniczać ? Czy konkubinaty są zakazane ? Czy śluby są przymusowe ?
                    > Każdy żyje jak chce.

                    Żartujesz, czy udajesz? Wiesz co to jest wybór? Jaki masz wybór gdy chcesz związek sformalizować? Bo konkubinat, przypominam, to związek nieformalny, co chyba wiesz?
                    Nie wiem czemu też piszesz o prześladowaniu konkubinatów, przecież tu nikt nie twierdzi, że konkubinaty są prześladowane, ale że brak alternatywnych formalnych form dla związków małżeńskich.

                    > Nenia, prawo nie jest tworzone po to, by spełniać wszystki zachcianki każdej gr
                    > upy, tylko po to regulować sprawy, które regulacji nie mają, a potrzebują.

                    Tak, prawo powinno być tworzony, żeby wszystkim obywatelom żyło się dobrze.
                    Widzę, że to strasznie trudne do przeskoczenia, zrozumienia, że to nie my mamy prawo decydować co dla ludzi jest zachcianką. Jesteś aż tak pewna swego, że to ty będziesz określała, co jest zachcianką, a co nie? Nie widzisz zadufania i arogancji w takim myśleniu?
                    Jak historia uczy ludzkość zmienia się cały czas, z wielu takich "śmiesznych zachcianek" teraz korzystasz, a w sprawie związków partnerskich też się zmienia, popatrz na Europę, tam żyją o wiele bardziej wyluzowani i ceniący wolność swoją i cudzą ludzie. U nas będzie to samo, młodzi na szczęście podróżują po świecie i nie są tak konserwatywni jak starsze pokolenie.
      • chipsi Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 12:40
        O to to. W celu uwzględniania stosunków międzyludzkich przy korzyściach gospodarczych wymyślono już baaardzo dawno temu ślub. Do wyboru cywilny lub kościelny. Jak ktoś chce tylko gospodarczo to zakłada spółkę a jak wyłącznie duchowo to deklaruje se wielkie uczucie pod gwiazdami. Jak dla mnie możliwości aż nadto.
        • nenia1 Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 12:44
          chipsi napisała:

          > Jak dla mnie możliwości aż nadto.

          No więc właśnie, dla ciebie, więc ewentualne wprowadzenie legalizacji związków partnerskich w twoim życiu niczego nie zmieni, a może jednak inni potrzebują szerszego wachlarza wyboru. Czy też wszyscy muszą być tacy jak ty, a jak nie chcą to należy im to uniemożliwić?
          • chipsi Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 12:48
            Taaa już lezę z transparentem w jednej i strzelbą w drugiej ręce by Tobie zawieranie czegośtam uniemożliwić.

            > Czy też wszyscy muszą być tacy jak ty,

            Ano właśnie, jeno Twe zdanie słuszne jest i inni prawa do własnego mieć nie mogą?
            • nenia1 Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 12:59
              A merytorycznie odpowiedzieć potrafisz, czy jedynie coś ci się nie podoba bo tak...


              Różnica między moim zdaniem a twoim jest taka, że ja pozwalam ludziom na wybór, a ty chcesz go ograniczać.
              • chipsi Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 14:02
                Merytorycznie wypowiedziałam się zarówno wyżej jak i wielokrotnie w innych tego typu wątkach. To Ty zakwestionowałaś moje prawo do własnej opinii bo mnie jakoby problem nie dotyczy. Otóż bzdura.
                Nigdzie też nie napisałam że jestem przeciwna czy że mi to przeszkadza. Po prostu mamy w koszyku jabłka, banany i truskawki, i nie widzę potrzeby genetycznej modyfikacji jabłek by miały kształt banana i smak truskawek.
                • nenia1 Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 14:17
                  Wyżej się wypowiedziałaś merytorycznie? Hmmm...widzę, że napisałaś, że wymyślony ślub kościelny albo cywilny i twoim zdaniem to starczy. Więc logiczny jest wniosek, że TOBIE to wystarcza, ale chyba zdajesz sobie sprawę, że innym nie.
                  Swoje zdanie mieć możesz, ale chyba masz świadomość, że właśnie osoby o takim samym zdaniu jak ty powodują, że inni ludzie mają ograniczoną swobodę i wolność wyboru. Wyboru większego niż twoim zdaniem być powinien. Ja po prostu nie rozumiem krytykowania tego co jest suwerenną decyzją dlatego, że mnie samemu jest to nie potrzebne. Nie rozumiesz, że w ten sposób tworzy się społeczeństwo, które wzajemnie ogranicza własne prawa, w imię właściwie czego? Jak żyli nasi ojcowie tak i my będziem żyli? Nie uwiera cię i nie ciśnie myśl, że musisz żyć w sztywnym, niezmiennym, konserwatywnym i zakazującym społeczeństwie?
                  • chipsi Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 14:36
                    Pozwolę sobie zauważyć że wymieniłam nie tylko śluby, więc wciskanie mnie w szufladę z konserwatystami jest niepotrzebne.

                    > Wyboru większego niż twoim zdaniem być powinien.

                    Wróć. Wyboru większego nie potrzeba bo wszelakie potrzebne formy do formalizowania jakichkolwiek związków już są. To że nie każdy ma do nich prawo to już odrębny problem, który i mnie silnie uwiera. Tworzenie prawa, z którego nie mogą korzystać wszyscy obywatele, chociażby z uwagi na orientację, przynosi więcej szkody niż pożytku. To tak na marginesie.
                    • nenia1 Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 14:58
                      chipsi napisała:

                      > Pozwolę sobie zauważyć że wymieniłam nie tylko śluby, więc wciskanie mnie w szu
                      > fladę z konserwatystami jest niepotrzebne.

                      To może cytat:

                      O to to. W celu uwzględniania stosunków międzyludzkich przy korzyściach gospodarczych wymyślono już baaardzo dawno temu ślub. Do wyboru cywilny lub kościelny. Jak ktoś chce tylko gospodarczo to zakłada spółkę a jak wyłącznie duchowo to deklaruje se wielkie uczucie pod gwiazdami. Jak dla mnie możliwości aż nadto.

                      Gdzie tu wymieniasz coś innego niż ślub, określonego przez prawo, dla osób które chcą, jak to określasz, połączyć się duchowo? Bo co to jest deklaracja pod gwiazdami, jakie ma skutki prawne?

                      > Wróć. Wyboru większego nie potrzeba bo wszelakie potrzebne formy do formalizowa
                      > nia jakichkolwiek związków już są.

                      Wypada dodać "już są moim zdaniem" cały czas staram ci się wytłumaczyć, że nie potrafisz zrozumieć, że ludzie mają różne potrzeby. Arogancją jest stanie ma stanowisku "moim zdaniem to niepotrzebne" skoro istnieją ludzie, i to całkiem sporo, deklarujący, że im to jest potrzebne. Dlaczego im zatem nie pozwalać, bo "większego wyboru nie potrzeba"? A skoro im potrzeba? Kto będzie decydował o tym co ludzie potrzebują, kto będzie decydował co jest ważne, a co jest kaprysem, fochem? Dzisiaj ty decydujesz o kimś, a może jutro ktoś o tobie, kto wie?
                      • chipsi Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 18:12
                        > Gdzie tu wymieniasz coś innego niż ślub, określonego przez prawo,

                        Nenia, kurde, chciałam grzecznie... Najpierw wróć do szkoły i naucz się czytać a potem chciej zawierać związki, jakiekolwiek.

                        Jak sama zacytowałaś oprócz ślubów są prawne możliwości zarejestrowania wszelakich faktów (upoważnienia, testamenty, wspólnota/spółka). Jeśli do tej rejestracji chcemy dodać aspekt uczuciowy to jest ślub. Jeśli jest tylko duchowo i nie chcemy urzędowo jest konkubinat.
                        O co ci tak naprawdę chodzi, o nazwę? bo formalnie "związki partnerskie" nie wnosza niczego nowego, nie zapełniają luki bo taka nie istnieje. To się nazywa szukanie dziury w całym. Coś jak "mam pomarańczę ale nie chce pomarańczy bo chcę pomarańczę". Tak, moim zdaniem tak to wygląda. A masz potrzebę to sadź sobie całe drzewka pomarańczowe, wisi mi to.
                        • nenia1 Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 18:29
                          chipsi napisała:

                          > > Gdzie tu wymieniasz coś innego niż ślub, określonego przez prawo,
                          >
                          > Nenia, kurde, chciałam grzecznie... Najpierw wróć do szkoły i naucz się czytać
                          > a potem chciej zawierać związki, jakiekolwiek.

                          Cóż za oryginalna riposta wink

                          > Jak sama zacytowałaś oprócz ślubów są prawne możliwości zarejestrowania wszelak
                          > ich faktów (upoważnienia, testamenty, wspólnota/spółka). Jeśli do tej rejestrac
                          > ji chcemy dodać aspekt uczuciowy to jest ślub. Jeśli jest tylko duchowo i nie c
                          > hcemy urzędowo jest konkubinat.

                          Ojej, i co chcesz powiedzieć, że istnieją alternatywne metody prawne, które gwarantują to samo co małżonkom tylko trzeba się trochę więcej nabiegać?
                          Oświeć mnie więc i powiedz jak spisać testament, że pani/pan nie uświęcony małżeńskim węzłem dziedziczył na tych samych zasadach co pani/pan takim węzłem uświęcony?
                          Albo w jaki sposób się wspólnie opodatkować? W jakim urzędzie to można załatwić?

                          • velluto Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 19:03
                            nenia1 napisała:

                            > Ojej, i co chcesz powiedzieć, że istnieją alternatywne metody prawne, które gwa
                            > rantują to samo co małżonkom tylko trzeba się trochę więcej nabiegać?
                            > Oświeć mnie więc i powiedz jak spisać testament, że pani/pan nie uświęcony małż
                            > eńskim węzłem dziedziczył na tych samych zasadach co pani/pan takim węzłem uświ
                            > ęcony?
                            > Albo w jaki sposób się wspólnie opodatkować? W jakim urzędzie to można załatwić
                            > ?

                            Chcesz mieć ciastko i je zjeść. Takie rzeczy tylko w Erze.

                            Jeśli ktoś chce rozwiązania wszystkich kwestii, to ma od tego ślub. Co takiego - poza faktem że facet jest żonaty - może wstrzymywać ludzi przed ślubem? w czym związek partnerski jest lepszy?
                            • nenia1 Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 19:13
                              velluto napisała:

                              > w czy
                              > m związek partnerski jest lepszy?

                              Widzisz, podstawowy problem jaki obserwuję u ludzi pojawia się z powodu konieczności dowodzenia że coś/ktoś jest lepsze/gorsze.
                              Dlaczego od razu lepsze? Można uznać że wszystkie formy związków są dobre, a z tych form ludzie wybierają coś co wolą. Czy, skoro się już w tym wątku pojawiają analogie do owoców, lepsza jest gruszka, jabłko czy śliwka, i kto to ustali? Po co to ustalać, dobrze mieć wybór na targu i wybrać to co każdemu pasuje i co lubi.
                              • velluto Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 22:50
                                Nie odpowiedzialaś na podstawowe pytanie - PO CO? naturalnie mówię o związkach hetero.

                                Wybór już jest wystarczający. Nie chcesz mieć praw i obowiązków - żyjesz w wolnym związku. Chcesz - bierzerz ślub. Nie można być jedną nogą tu, drugą tam.

                                Ta dyskusja kojarzy mi się z zebraniem wspólnoty mieszkańców. Jak zaczęto wybierać oświetlenie, tak nie powstało do tej pory, bo każdemu pasowało coś innego. Nadmierna możliwość wyboru komplikuje niepotrzebnie proste sprawy. Tworzenie pseudotworów, zlepków jest szkodliwe społecznie. Temu nie ma końca. Zaraz ktoś się upomni o możliwość zawierania małżeństw czasowych, które automatycznie wygasają jak umowa na czas określony. Kolejny będzie chciał samych praw bez obowiązków.
                              • chipsi Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 23.05.13, 09:29
                                Ależ przepisów i możliwości jest tak jak tych owoców - do wyboru do koloru. Ty chcesz je tak pokrzyżować by jedne miały smak drugich i najlepiej by nie ubywało ich w trakcie jedzenia. Bez sensu i nie zdrowe. Więcej szkody niż pożytku. Ja wymieniłam negatywne strony, Ty nie potrafisz podać czego teraz brakuje, jak mantrę powtarzasz że wierzysz w w wolność wyboru i napierniczanie o siebie cegłami.
                                • nenia1 Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 23.05.13, 12:11
                                  chipsi napisała:

                                  > Ależ przepisów i możliwości jest tak jak tych owoców - do wyboru do koloru.

                                  Cudownie, że masz takie zdanie. Ale może to ty masz małe wymagania i wystarcza ci co jest?

                                  Wytłumacz zatem co się stało we Francji, w której już UWAGA ponad 10 lat temu wprowadzono związki partnerskie. Czym tłumaczysz lawinowy wzrost takich związków i spadek ilości zawieranych małżeństw? Może jednak istnieje sporo osób, którzy nie podzielają twojego zdania i wybór pomiędzy "kocią łapą" a "małżeństwem" nie jest opcją, jak dla ciebie, od wyboru do koloru.

                                  Abstrahując od wszystkiego, ty po prostu stoisz na stanowisku ZAKAZUJĄCYM ludziom zawierania takiej formy związku jaką chcą - bo twoim zdaniem to co jest powinno im wystarczyć. Ale tak naprawdę to wystarcza tobie, nie innym - a ja nie rozumiem, co stało by się złego gdyby dać ludziom więcej wolności, więcej wyboru. Czemu tak kurczowo trzeba innym czegoś zabraniać?
                              • ciociacesia owocowa analogia 23.05.13, 09:44
                                > ą analogie do owoców, lepsza jest gruszka, jabłko czy śliwka, i kto to ustali?
                                > Po co to ustalać, dobrze mieć wybór na targu i wybrać to co każdemu pasuje i co
                                > lubi.
                                tak. musimy miec koniecznie na rynku 2 gruszki które roznia sie nazwą i tym gdzie byly zrywane
                              • default Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 23.05.13, 10:20
                                nenia1 napisała:

                                >
                                > Widzisz, podstawowy problem jaki obserwuję u ludzi pojawia się z powodu koniecz
                                > ności dowodzenia że coś/ktoś jest lepsze/gorsze.

                                No dobrze - to w takim razie czym związek partnerski miałby się różnić od małżeństwa ?
                                • nenia1 Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 23.05.13, 12:03
                                  Nie sądzę, że można ci to wytłumaczyć, bo ty oczekujesz jakiś ogromnych różnic, mniejsze uważasz za cudzy kaprys, fanaberię. Z doświadczenia wiem, że rozmowa z takim nastawieniem specjalnego sensu nie ma - ty wzięłaś ślub, to i inni mogą, proszę nie grymasić, prawda?

                                  Tu chodzi o wypełnienie luki jaka istnieje pomiędzy "kocią łapą" która dla wielu daje zbyt mało, a małżeństwem, które daje "zbyt dużo". Czy jest na to zapotrzebowanie? Wystarczy popatrzeć na to co dzieje się we Francji i jak duży jest przyrost tego rodzajów związków.

                                  Ludzie zmieniają się też mentalnie, nie każdy chce wchodzić w uświęcony tradycją związek, za którym ciągnie się mnóstwo stereotypów. Coraz więcej ludzi nie zawiera małżeństw wcale, ale jednocześnie nie ma uregulowanych ważnych spraw życiowych, ci którzy biorą ślub coraz częściej się rozwodzą i muszą przechodzić często upokarzającą procedurę, która nakazuje im się drobiazgowo tłumaczyć przed obcymi ludźmi, nie rozumiem dlaczego suwerenny, wolny człowiek, żyjący w demokratycznym państwie nie może w prosty sposób podejmować decyzji o własnym związku, tylko jest zmuszany do przechodzenia urzędniczych procedur?

                                  Świat się zmienia, ludzie coraz częściej nie chcą brać ślubu, także ze względów ideologicznych, bo taki mają pogląd na świat i chcą żyć z nim w zgodzie. Nie są dziećmi za których będzie decydowało państwo, są wolni, niezależni, dojrzali i chcą zawierać związki na innych zasadach.
                                  Zawarcie i rozwiązanie takiego związku są jest zdecydowanie prostsze, wolne od tradycji i lokalnych zwyczajów.

                                  • default Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 23.05.13, 12:24
                                    nenia1 napisała:

                                    > Nie sądzę, że można ci to wytłumaczyć, bo ty oczekujesz jakiś ogromnych różnic,

                                    Skąd wiesz, czego oczekuję. Pytam, bo zakładam, że jako gorąca orędowniczka rejestracji konkubinatów, wiesz na ten temat bardzo dużo.
                                    Ale OK - przeczytałam sobie po prostu z Wikipedii o PACS:

                                    "Niesie on ze sobą wspólne deklaracje majątkowe od momentu zarejestrowania (do 2006 roku: po trzech latach od rejestracji związku), nowe zasady dziedziczenia, opiekę społeczną oraz współodpowiedzialność za długi (zaciągnięte w czasie związku na potrzeby życia codziennego). Nie pozwala on jednak na wspólną adopcję dzieci, partnerzy zachowują również rozdzielność majątkową (o ile ich kontrakt nie przewiduje inaczej). PaCS, podobnie jak małżeństwo, zwalnia od podatku spadkowego po zmarłym partnerze (konieczne jest jednak spisanie testamentu; sam kontrakt nie gwarantuje, że partner automatycznie stanie się spadkobiercą).
                                    Rozwiązanie PACSu jest uproszczone w porównaniu do małżeństwa: wystarczy, by jeden z partnerów wysłał do odpowiedniego urzędu w swojej miejscowości (tribunal d'instance) list polecony informujący o zerwaniu paktu cywilnego. Efekt takiej deklaracji jest natychmiastowy."


                                    No i już wiem czym się różni - zakaz adopcji i możliwość jednostronnego zerwania układu. To o te swobodne zrywanie tyle szumu ? Dziwne.

                                    • nenia1 Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 23.05.13, 15:02
                                      default napisała:

                                      > nenia1 napisała:
                                      >
                                      > > Nie sądzę, że można ci to wytłumaczyć, bo ty oczekujesz jakiś ogromnych r
                                      > óżnic,
                                      >
                                      > Skąd wiesz, czego oczekuję (...)

                                      > No i już wiem czym się różni - zakaz adopcji i możliwość jednostronnego zerwani
                                      > a układu. To o te swobodne zrywanie tyle szumu ? Dziwne.

                                      Naprawdę nie trzeba być geniuszem, żeby wywnioskować z twoich wcześniejszych wypowiedzi, że umniejszasz, bagatelizujesz to co dla innych jest istotnie ważne.
                                      Być może tego nie zauważasz, ale choćby te przytoczone sformułowanie "dziwne" pokazuje, że nie potrafisz zrozumieć, że to co dla ciebie dziwne, nieistotne, błache, dla innych może być ważne.
                                      I nie jestem gorącą orędowniczką związków partnerskich, jestem gorącą orędowniczką wolności wyboru i pojęcia tego, że moja JA to nie centrum wszechświata. Ludzie są różni, mają różne potrzeby, świat się zmienia, ewoluuje, zmienią się związki, ludzkie relacje, pojawiają się nowe potrzeby i o ile nie są one krzywdzące innych, a dla nich samych zainteresowanych istotne jestem przeciwnikiem zakazywania, utrudniania i uniemożliwiania.


            • paskudek1 Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 13:06
              ale zrozum, ze opowiadając sie PRZECIW rozszerzeniu "wachlarza wyboru" o związki partnerskie to TY tak na prawdę stajesz na stanowisku "ma być tak jak mnie się podoba, jak sie komuś nie podoba jego problem". Na tym właśnie polega danie wyboru, danie innych możliwości że NIE MA PRZYMUSU i jak ktoś nie będzie chciał to i partnerskiego związku nie zawrze, a zwolennicy tradycyjnej formy rodziny i tak i tak zostaną przy modelu tradycyjnym.
              A tak, stoimy "na straży tradycji" i udajemy że pewnej liczby obywateli w państwie nie ma. Tzn oni se mogą być, tylko niech się "nie afiszują" niech "się zdecydują co chcą" itd itp. Do tego dochodzą "ci obleśni zboczeńcy" którzy samym swoim istnieniem burzą niektórym porządek świata (i broń Boże nie sugeruję że akurat Tobie)
              • chipsi Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 14:05
                Zrozum że nie jestem przeciw. Namaluję to tak: Masz farbę żółtą i czerwoną a Ty płaczesz bo nie masz koloru pomarańczowego. Chcesz to sobie dokup, mimo że nie jest to konieczne.
                • paskudek1 Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 14:20
                  ale sęk w tym że w obowiązującym porządku prawnym , że posłużę się Twoim przykładem, NIE MA MOŻLIWOŚCI kupienia farby pomarańczowej. Zmieszać też nie bardzo się da. A niektórzy obywatele nawet pomiędzy żółtą i czerwoną wybrać nie mogą, bo im prawo zabrania. Ja chcę żeby ludzie mieli wybór, czarna, czerwona, żółta, pomarańczowa, ty uważasz że żółta i pomarańczowa wystarczy.
                  • rhodesian_ridgeback Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 14:38
                    Czy mogłabyś rozwinąć temat zabraniania przez prawo wyboru między ślubem a konkubinatem?
                    • paskudek1 Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 15:22
                      napisałam wyraźnie - pewnej grupie obywateli, tj homoseksualistom, nasze prawo nie przewiduje związku osób tej samej płci, tzn te związki i tak są, ale dla prawa nie istnieją. I tak jak pary różnopłciowe mogą się powołać na konkubinat, ślub cywilny czy kościelny, czy konkordatowy, tak pary jednopłciowe nie mogą. W tym sensie rozumiem że wyboru nie ma. A więc nie ma dla niektórych par heteroseksualnych trzeciej opcji związku, moga wybrać albo A albo B, dodatkowo dla par homoseksualnych nie ma ŻADNEJ formy związku bo pewna grupa ludzi uważa że takie związki nie istnieją, nie maja prawa istnieć, sa wynaturzeniem i co tam jeszcze.
                      • rhodesian_ridgeback Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 15:36
                        Pary homoseksualne nie mają wyboru - to prawda, ale Ty się chyba upierasz, że heterykom prawo nie zezwala na wybór. Ciekawi mnie nadal jakaż to sytuacja prawna nie pozwala się zdecydować na formę związku. Jedyna, która przychodzi mi do głowy to już istniejące małżeństwo. A zdaje się, że instytucja związku partnerskiego też do takiej "bigamii" nie dopuści.

                        Pozostańmy przy większości. Mówisz, że nie ma trzeciej opcji wyboru. A jak będzie, to się ktoś zburzy, że nie ma czwartej i piątej i fefnastej i w ten sposób będziemy mnożyć prawne byty, aby nikt nie czuł się ukrzywdzony. A zapłaci za to pan, pani, Ty i ja.

                        Sądzę, że związki partnerskie powinny być dopuszczone tylko dla par homo. Reszta do tej pory daje radę, a jak będzie zbyt dużo możliwości, to się we łbie poprzewraca.

                        Mnie osobiście to zwisa, w jakich konfiguracjach żyją ludzie, ale nie mam ochoty dorzucać się z moich podatków dla roszczeniowców, którzy są łasy na małżeńskie przywileje, ale niechętni zobowiązaniom, które to stadło niesie.

                        • paskudek1 Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 15:51
                          a możesz mi powiedzieć w jaki sposób byś sie dorzucała do tych przywilejów bez zobowiązań? I czy nie uważasz,że to trochę tak na zasadzie "a czemu oni mają mieć lepiej niż ja?" wiesz, ja tak na prawdę nie wiem, jak by taki twór jak związek partnerski miał wyglądać w praktyce, założenia teoretyczne czytałam, ale też pobieżnie. Z tym że widzę jedno małe ale - jeżeli damy do tego prawo parom homo, to nie danie tego prawa parom hetero będzie, moim zdaniem, kolejnym kamyczkiem do ogródka nierówności wobec prawa. Albo więc nie zawracamy sobie głowy związkami partnerskimi i dajemy parom homoseksualnym PEŁNE PRAWA do zawierania związków małżeńskich, ze wszystkimi skutkami cywilno-prawnymi, albo tworzymy furtkę wyjścia, którą pewien krąg konserwatystów przełknie - związki partnerskie które zawierać, rejestrować będą mogły pary homoseksualne, ale... wobec oczywistej równości wobec prawa, i pary heteroseksualne. Istnieją też tacy konserwatyści dla których jakakolwiek forma związków uznawanych przez prawo dla par homoseksualnych nie istnieje i istnieć nie ma prawa.
                          • rhodesian_ridgeback Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 16:51
                            Dorzucałabym się za przygotowania legislacyjne i zapewne od razu pierdylion nowelizacji. Na urzędników, którzy zostaliby zatrudnieni do rejestracji związków i za kolejnych, którzy byliby zatrudnieni do rozwiązywania związków.

                            Możliwość zawierania ślubów cywilnych przez pary homo byłaby najbardziej logiczna i najtańsza.

                            I nie uważam, że ktokolwiek ma lepiej (czy gorzej) niż ja w tej kwestii. Ja miałam wybór, dokonałam go i jest fajnie. Poza tym nie rozumiem w którym punkcie te związki mają być lepsze. Od konkubinatu, bo podatek mniejszy, czy od małżeństwa, bo rozstanie łatwiejsze?
                        • nenia1 Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 15:54
                          rhodesian_ridgeback napisał(a):

                          > Pozostańmy przy większości. Mówisz, że nie ma trzeciej opcji wyboru. A jak będz
                          > ie, to się ktoś zburzy, że nie ma czwartej i piątej i fefnastej i w ten sposób
                          > będziemy mnożyć prawne byty, aby nikt nie czuł się ukrzywdzony. A zapłaci za to
                          > pan, pani, Ty i ja.

                          Tak, więc najlepiej już z góry nie pozwolić na wybór bo ludziom od tego wyboru się w głowach pomiesza.
                          A może tak więcej zaufania dla ludzi, a nie od razu lament, że się od tej wolności wszystko zbiesi? Skąd ten strach w was?
                          • rhodesian_ridgeback Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 16:42
                            nenia1 napisała:

                            > A może tak więcej zaufania dla ludzi, a nie od razu lament, że się od tej wolno
                            > ści wszystko zbiesi?

                            Bo ludzie w stadzie to barany. I tak, uważam, że danie ogromnego wyboru baranom jest szkodliwe.

                            > Skąd ten strach w was?

                            To nie strach, to logika.
                  • chipsi Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 14:41
                    Tak jak Neni odpisałam, to że obywatele nie są w PL równi wobec prawa to już inna bajka i nie tędy droga by tworzyć różne przepisy dla tych co wolą dziewczynki a inne dla tych co chłopców. Tylko tu widzę problem, że nie każdy może sobie "kupić farbę".
                    Tak na spokojnie, czego konkretnie brakuje w obecnym systemie (pomijając związki homoseksualne), co takiego on uniemożliwia że jest tak wielka potrzeba na tworzenie dodatkowego przepisu?
                    • paskudek1 Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 15:29
                      tak na spokojnie to co ci konkretnie przeszkadza i jakie widzisz koszty w dołożeniu jeszcze jednej możliwości prawnej rejestracji związku dwojga ludzi? Bo mam wrażenie, ze wszystkie sprzeciwy sa wyrażane z pozycji "mnie nie potrzeba to innym tez nie" i "po co wam to"? Osobiście nie widze problemu zarówno w stworzeniu związku partnerskiego jako prawnej instytucji dla par i hetero i omo, oraz umożliwienia parom homoseksualnym zawierania cywilnych związków małżeńskich. Z tym, że ja wiem doskonale ze u nas na hasło "małżeństwo homoseksualne" niektórzy dostaliby zawału.
                      Albo pozwolimy zawierać małżeństwa, pełnoprawne wg Kodeksu Cywilnego, parom homoseksualnym, albo wprowadzimy związki partnerskie, coś na kształt małżeństwa, z pełną świadomością że ie możemy tego ograniczyć jedynie do związków homoseksualnych. I tyle.
                      • chipsi Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 18:21
                        Przeszkadza to za dużo powiedziane. Obawiam się podziału na "normalne" pary i te "od pedałów" (zasłyszane). I bardzo mnie to razi. Wolałabym wprowadzić przepis pozwalającym na zawieranie związków przez wszystkie pary na tych samych zasadach.
                        Nieprawdą jest że mnie to nie dotyczy. Nie jestem niepoprawną romantyczką i zdaję sobie sprawę ze z różnych względów moje małżeństwo może się zakończyć a wtedy chcąc ułożyć sobie nowe życie będę miała wszystkie potrzebne człowiekowi możliwości by się z kimś związać. No chyba że druga połówka będzie kobietą to wtedy mocz - i tu wracamy do równouprawnienia.
      • beverly1985 Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 23.05.13, 07:38
        > Kolejny raz wychodzi, że osoby walczące o związki partnerskie same nie wiedzą o
        > co im chodzi tak naprawdę. Rwetes był, że "nie chcemy się przed urzędem/księdz
        > em deklarować że się kochamy, bo to nasza sprawa. Chodzi o uregulowanie spraw f
        > ormalno-majątkowo-podatkowych".
        > A jak im się proponuje takie uregulowanie (pomijając fakt, że dziurawe i daleki
        > e od doskonałości) to krzyczą (cytat z artykułu) : "To poniżające, by mój związ
        > ek potraktowany został jak spółka. Przepisy o spółkach nie regulują stosunków m
        > iędzyludzkich, tylko gospodarcze".
        > Nie dogodzisz smile
        >

        weź pod uwagę, że propozycje za ponizajacą uznaly osoby z ruchu LGBT, czyli ci którzy nie mają do wyboru ślubu koscielnego/cywilnego.
    • rosapulchra-0 Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 13:02
      Triss, ojciec twojego ostatniego dziecka to kim jest z wykształcenia?
      • triss_merigold6 Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 13:54
        Jest po studiach, wystarczy?
        • rosapulchra-0 Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 13:57
          W sumie to zawód mnie interesuje, nie wykształcenie.
    • jak_matrioszka Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 13:08
      triss_merigold6 napisała:(...) Widzę, że mój partner równym marszowym krokiem zmierza w kierunku konserwatyzmu i teraz zaczyna coraz częściej wspominać o ślubie. Na moje eee...yyyy... wziął i się obraził.

      Twoj partner widac wreszcie nauczyl sie liczyc i mu wyszlo ze bardziej sie oplaca wziac slub niz czekac az wymysla cos konkurencyjnego. Gdyby nie pragmatyzm mojego wybranka, to ja do tej pory bylabym panna, ale on ma wyksztalcenie ekonomiczne i juz na etapie randkowania obliczyl ze slub sie bardziej oplaca i "oswiadczyl sie" za pomoca Excela. Nie wiem jak to sie ma do polskiego prawa, ale ja, tu na lodowatej polnocy, dostaje w tym roku od panstwa ok. 6,5tys. zlotych, za ktore spedze wakacje nad polskim morzem - tylko i wylacznie za to ze przed dziesiecioma laty powiedzialam "I do".
      • nenia1 Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 13:13
        Też mam wykształcenie ekonomiczne i muszę ci powiedzieć, że tak naprawdę wszystko zależy od sytuacji życiowej danej pary - nie jest wcale tak, że zawsze się opłaca brać ślub. W niektórych przypadkach wręcz się nie opłaca.
        • jak_matrioszka Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 13:21
          Pewnie tak, dlatego rejestracja zwiazku nei jest obowiazkowa, a jedynie jest dobrowolna opcja dla chetnych. Gdybysmy kiedys doszli do etapu na ktorym zwiazek nie tylko przestaje przynosic zyski, ale wrecz zaczyna byc kosztowny, to sie rozwiedziemy, bo do zycia pod jednym adresem wystarczy obopulna zgoda smile
      • triss_merigold6 Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 13:59
        Cóż, na razie niezbyt nam się kalkuluje ślub, ale pewnie kiedyś będzie bardziej opłacalny.

        Tak myślę... już jeden wypasiony pierścionek w typie zaręczynowego mi sprezentował, jak się jeszcze trochę podroczę i pozastanawiam, to może dostanę drugi? D
        • wuika Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 14:03
          A lubisz pierścionki? smile
          • triss_merigold6 Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 14:09
            Uwielbiam. Złote, konkretne, świecące. Im droższe tym lepsze. Jestem stara i nie muszę sobie kłamać, że preferuję etno biżuterię z kapsli/muszelek/makaroników, mogę przyznać, że jestem sroką.
            • jak_matrioszka Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 14:46
              Tez jestem stara, a pierscionkow nie lubie sad Obraczki slubnej udalo mi sie juz dwa razy pozbyc, ale juz mam zapowiedziane ze w te wakacje dostane kolejna i znow bede musiala nosic (auuu). Tobie by moj Malzonek pod tym wzgledem odpowiadal, zamiast drugiego pierscionka zareczynowego dostawalabys kolejne obraczki, wysadzane brylantami i zgodne z najnowsza moda wink
    • kobieta306306 Tris 22.05.13, 14:05
      bardzo lubię Twoje wpisy i w części merytorycznej zgadam się z nimi w 90 % przynajmniej.
      Ostatnio jednak idziesz w stronę tabloidową, coś w stylu "Nergal kiedyś i dziś". Nie rób tego wink
      • marychna31 Re: Tris 23.05.13, 07:46
        Za analizę wizerunkową i fachowe porady pobierasz opłaty czy tak z potrzeby serca?
        • rosapulchra-0 Re: Tris 23.05.13, 15:05
          Lizusostwo zawsze w cenie big_grin
    • thegimel Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 14:05
      Widzę, że mój partner równym marszowym krokiem zmierza w kierunku ko
      > nserwatyzmu i teraz zaczyna coraz częściej wspominać o ślubie. Na moje eee...yy
      > yy... wziął i się obraził.

      big_grin
      I po Twoim yyyy powinien uciekać, bo nie rokujesz wink
      Nie wychodź za mąż, bo Gazeta się załamie, że nie będzie mogła Ci przypominać, że masz konkubenta big_grin
      • gazeta_mi_placi Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 14:08
        Spokojnie, jest jeszcze Mia_siochi ze swoim konkubentem.
        • triss_merigold6 Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 14:11
          I Lola, Default i jeszcze sporo innych. D
          • gazeta_mi_placi Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 14:21
            I Edelstein.
          • default Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 15:22
            Ja już nie mam konkubenta.
        • thegimel Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 14:12
          Ale Mia rzadko bywa ostatnio wink
          Ale ucieszę Twe serce, dołączam do emigrantek chyba wink
          • rosapulchra-0 Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 14:40
            A nie byłaś już emigrantką kiedyś?
            • thegimel Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 15:41
              Byłam w UK 5 lat. I za tydzień tam wracam.
              • rosapulchra-0 Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 15:55
                Trzymam kciuki za powodzenie!
                • thegimel Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 16:22
                  Nie dziękuję smile
    • lolinka2 Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 15:33
      A nie łatwiej jest po prostu przyznać prawo do ślubu cywilnego (na zasadach jak dotychczas) parom płci wszelakich (jedno- i różnopłciowym)?
      Wydaje mi się, że z pkt widzenia organizacji państwa jest to łatwiejsze.
      • thegimel Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 15:45
        Dokładnie. Ślub cywilny dla wszystkich niezależnie od płci i tyle. Nie przemawia do mnie idea mnożenia bytów prawnych.
        • default Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 23.05.13, 08:28
          Na pierwszy rzut oka - tak, to byłoby najprostsze organizacyjnie, ale zaraz wychodzi kwestia dzieci i okazuje się, że jednak nie wystarczyłoby tak po prostu "dopisać" do instytucji małżeństwa także małżeństwa jednopłciowe, potrzebne byłyby dodatkowe przepisy i odmienne uregulowania dotyczące dzieci - czy to własnych, czy adoptowanych. Co obecnie byłoby praktycznie niewykonalne, biorąc pod uwagę stosunek społeczeństwa do posiadania i wychowywania dzieci przez pary homoseksualne.
          • paskudek1 Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 23.05.13, 09:12
            własnie to powinno zostać uregulowane jak najszybciej. Fakt, że pewna grupa ludzi nie przyjmuje do wiadomości, że pary jednopłciowe JUŻ wychowują dzieci, nie może sprawiać, że państwo jako instytucja też tego nie widzi, nie chce zauważyć i uregulować. Może jak się o tym głośno zacznie mówić, pokazywać to do społeczeństwa dotrze, ze to nie są kosmici, tylko zwyczajni ludzie.
          • ciociacesia spoleczeństwo jest gupie 23.05.13, 09:55
            zakopac, zasadzic nowe. małzeństwa dla wszystkich, dzieci dla rodziców!
    • ksionzka Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 19:12
      Uważam że związki partnerskie to "problem" głównie ludzi homoseksualnych, którzy nie mają żadnego wyboru. ŻADNEGO. Do szału mnie doprowadza, ze ludzie hetero w tym " problemie " stawiają siebie w roli tych którym to jest NAJBARDZIEJ potrzebne. Jeśli już to skorzystają przy okazji z nowej opcji, którą powinno się stworzyć głównie dla ludzi, którzy nie mają żadnego wyboru. Mam już dość słuchania jacy to hetero są pokrzywdzeni - najbardziej bo związki partnerskie nie przeszły...
    • allatatevi1 Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 22:03
      A dlaczego nie chcesz za niego wyjść?
      Boisz się, że znowu się rozpije, narobi ci długów, które ty jako małżonka będziesz musiała solidarnie spłacać?
      • podkocem Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 22:58
        Ona nie boi się ślubu tylko rozwodu.
        Jeśli się nie pobieą, to rozwód jej nie grozi, proste? smile
        • allatatevi1 Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 23:22
          tak smile
    • tanebo Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 22.05.13, 23:30
      Sprawa jest prosta. 200 lat temu kobieta miała prawa owcy. Ojciec wydawał ją za mąż. Ślub był w zasadzie transakcją finansową. Czytałem wspomnienia żon i mężów sprzed 50 lat w pewnej książce. I nikt nie myślał o rozwodzie z prostego powodu. Życie było ciężkie i przetrwać można było tylko w rodzinie. No chyba że było się hrabią lub biskupem. Małżonkowie się lubili lub nie. Jeśli się lubili to uprawiali seks więcej niż raz. Po usamodzielnieniu się dzieci w bogatych rodzinach pan zostawał w majątku a pani zamieszkiwała w mieście gdzie przyjmowała "przyjaciół domu". Oglądaliście rodzinę Połanieckich? Ale to się zmienia. Wprowadziliśmy rozwody dla kobiet choćby. Alternatywą dla związków partnerskich jest uelastycznienie małżeństwa.
      • chipsi Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 23.05.13, 09:37
        > Alternatywą dla związków partnerskich jest uelastycznienie małżeństwa.

        Dobrze powiedziane. Zamiast tworzyć nowe ustrojstwo powinno się udoskonalić/unowocześnić stare. Jeśli chodzi o małżeństwo to są prawa i obowiązki - właściwie te same, które miały by obejmować "związki partnerskie". Wystarczyłoby uprościć/uelastycznić formalności około-rozwodowe i umożliwić pobieranie się ludziom bez względu na orientację. Jedno prawo równe dla wszystkich.
        • triss_merigold6 Re: I ślubuję ci spółkę cywilną, lol 23.05.13, 09:47
          Obecnie obowiązujące procedury rozwodowe mają na celu (teoretycznie) ochronę trwałości rodziny i dzieci, pamiętajcie, że KRiO był uchwalany w latach 60-tych.
          Co do jednego prawa... średnio widzę obowiązek alimentacyjny wobec partnerów w związkach homo, które się rozpadły. A co w kwestii rozwiązywania takiego związku, gdy jedno z partnerów wcale nie chce? Albo jednostronne wypowiedzenie umowy i zero zobowiązań, albo jakaś procedura i zobowiązania w pakiecie.
          • ciociacesia obowiazek alimentacyjny 23.05.13, 09:59
            a co powoduje ze srednio go widzisz akurat w zwiazkach homo? a co z sytuacja gdy zona nie chce rozwodu a maz owszem?
            • triss_merigold6 Re: obowiazek alimentacyjny 23.05.13, 10:14
              Gdy żona nie chce rozwodu, a mąż owszem, to rozwód prędzej czy później będzie mimo, że teoretycznie nie może żądać rozwodu strona wyłącznie winna. Żona może wnosić o rozwód z orzekaniem o winie i ubiegać się o alimenty na siebie. Zwróć uwagę na jedną ważną kwestię: każde z byłych małżonków przez 5 lat od rozwodu może wystąpić o alimenty jeśli jego sytuacja uległa pogorszeniu - choroba, wypadek, strata pracy itp.
              Żeby te alimenty zostały zasądzone za każdym razem musi odbyć się sprawa w sądzie - dowody, świadkowie, stawienie się stron lub ich pełnomocników itp.

              Zdaje się, że w projektach regulacji dotyczących związków partnerskich rozwiązywanie układu miało być proste i pozasądowe - to wyklucza kwestię ustalania winy, alimentów i w ogóle jakiekolwiek zobowiązania po zakończeniu takiego związku.
              Nie da się zjeść ciastka i mieć ciastka.
              Homoseksualiści mogą albo żądać prawa do małżeństw (i mieć pakiet praw i obowiązków także później) albo poprzestać na innej regulacji.
              • chipsi Re: obowiazek alimentacyjny 23.05.13, 10:27
                > Zdaje się, że w projektach regulacji dotyczących związków partnerskich rozwiązy
                > wanie układu miało być proste i pozasądowe - to wyklucza kwestię ustalania winy
                > , alimentów i w ogóle jakiekolwiek zobowiązania po zakończeniu takiego związku.
                > Nie da się zjeść ciastka i mieć ciastka.

                Jak sama zauważyłaś nie da się mieć ciastka i zjeść ciastka. Nie można żądać przywilejów wyrzekając się obowiązków - a zdaje się na tym chcielibyście oprzeć tzw związki partnerskie.
                Nadal też nie wiem dlaczego by nie ułatwić rozwodów gdy oboje tego chcą. Gdy nie potrafią się dogadać to i brak ślubu nie pomoże.
                • triss_merigold6 Re: obowiazek alimentacyjny 23.05.13, 10:33
                  Przecież rozwód jest łatwy, o ile obydwoje tego chcą - jedna rozprawa, zero kwasów. Sąd też chce mieć sprawę z grzywki i nie dopytuje ludzi usilnie, czy aby na pewno mają siebie dosyć.

                  Generalnie problem związków partnerskich teraz mi lotto. Za bardzo kojarzą się z gejami, no i nie zrobiłabym prezentu skarbówce zawierając proponowaną w projekcie spółkę cywilną.
                  • chipsi Re: obowiazek alimentacyjny 23.05.13, 10:52
                    > Generalnie problem związków partnerskich teraz mi lotto. Za bardzo kojarzą się
                    > z gejami,

                    I właśnie tego się obawiam, już tak jest kojarzone i tworzy się getto prawne.
                    • triss_merigold6 Re: obowiazek alimentacyjny 23.05.13, 10:54
                      Dlaczego się obawiasz, przecież jesteś hetero. Nie ma getta prawnego, bo nie ma nowych obowiązujących przepisów.
    • xika_da_selva slodkie cytryny 23.05.13, 21:12
      a ja chyba nie rozumiem. czyli sie hajtasz, tak?

      czyli tak wlasciwie to chcialas slubu, wczesniej tak po prostu kokietowalas, bo facet sie nie deklarowal rozumiem. bo wystarczylo, ze gada o slubie, a ty juz sie cieszysz, ze masz zwiazki partnerskie z glowy.

      moj chlop mi sie oswiadczal 5 razy, mam z tego dwa piekne pierscionkismile ale nie wyjde za maz, chocby nie wiem co, zrozumial po 4 oswiadczynach i zaakceptowal.
      nie trzeba udawac, ze sie czegos nie chce, tylko dlatego, ze sie tego nie ma. slodkie cytryny?
      • triss_merigold6 Re: slodkie cytryny 23.05.13, 21:34
        Nie, nie hajtam się, a przynajmniej nie teraz. Rozmawialiśmy duużo wcześniej, że kiedyś to może i owszem, ale ja zdecydowanie nie mam ciśnienia. Za to widzę, że mój partner zaczyna wracać do tematu i tak krąży. Wyraźnie w kierunku konserwatyzmu ewoluuje, w końcu on ślubu jeszcze nie miał.
        Jak zaczęły się dyskusje o związkach partnerskich to podobało mi się rozwiązanie francuskiego PACS, natomiast opcję ze spółką cywilną jak z w/w projektu uważam za żenadę. No i w Polsce po miesiącach histerycznego bicia piany związki partnerskie kojarzą się z pedałami, co juz zdecydowanie mi nie pasuje.
        • riki_i Re: slodkie cytryny 23.05.13, 22:19
          triss_merigold6 napisała:

          > Nie, nie hajtam się, a przynajmniej nie teraz. Rozmawialiśmy duużo wcześniej, ż
          > e kiedyś to może i owszem, ale ja zdecydowanie nie mam ciśnienia. Za to widzę,
          > że mój partner zaczyna wracać do tematu i tak krąży. Wyraźnie w kierunku konser
          > watyzmu ewoluuje, w końcu on ślubu jeszcze nie miał.

          Ekhm, sorry, ale tego typu rozterki odbieram jako kokoszenie się zadowolonej kwoki na grzędzie, która pozorancko udaje, że jej na ślubie nie zależy i łaskawie daje się od niechcenia o to prosić - podczas w gdy w rzeczywistości aż przebiera nogami, aby ostatecznie przygwoździć ślubną umową swego kogucika. Dwa razy brałaś ślub i jakoś wówczas rzekomy konserwatyzm tego aktu Ci nie przeszkadzał, a i ciśnienie jak mniemam, także było.

          Kobieta zawsze chce ślubu, chyba, że jest głupia. Ty akurat głupia nie jesteś.


        • kropkacom Re: slodkie cytryny 23.05.13, 22:22
          > związki part
          > nerskie kojarzą się z pedałami, co juz zdecydowanie mi nie pasuje.

          Jakaś ty słodka big_grin Na pewno fanki na forum ta wypowiedz zachwyci...
      • riki_i Re: slodkie cytryny 23.05.13, 22:09
        xika_da_selva napisała:

        > moj chlop mi sie oswiadczal 5 razy, mam z tego dwa piekne pierscionkismile ale ni
        > e wyjde za maz, chocby nie wiem co, zrozumial po 4 oswiadczynach i zaakceptowal

        No jakoś chyba nie zrozumiał, skoro oświadczył się po raz piąty? big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka