k1k2 Re: ematkowe uzależnienia 26.05.13, 00:03 to forum chyba no i kawa i czekolada Odpowiedz Link Zgłoś
marysienka234 [...] 10.12.17, 15:54 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa Re: ematkowe uzależnienia 10.12.17, 16:33 marysieńko, nie spamuj wyciągając stare wątki Odpowiedz Link Zgłoś
agaja5b Re: ematkowe uzależnienia 26.05.13, 00:21 Czy ja wiem? Nie mam chyba uzależnień, że cos kompulsywnie gromadzę czy robię. Lubię robić zakupy, ale nie bezmyślnie dla samego robienia tylko. Jakbym miała więcej kasy to uzależnieniem mogloby się stać kupowanie płyt, książek i ciuchów na all, ale znam swoje granice i pojemność szaf, więc nie byłoby problemu z niekontrolowana ilością czegoś. Odpowiedz Link Zgłoś
chusteczka4 Re: ematkowe uzależnienia 26.05.13, 00:41 Lakiery do paznokci to mój nałóg, nie potrafie sie opanować i kupuje różne kolory, wszytkich i tak nie wykorzystuje i je zbieram NIe wiem skąd się wzięło takie moje zboczenie :p Odpowiedz Link Zgłoś
anias29 Re: ematkowe uzależnienia 26.05.13, 08:48 ja jestem uzależniona od podróży - małych i dużych znajomi się śmieją, że ja zawsze jestem "przed podróżą" wyjeżdżam co najmniej kilka razy w roku w zasadzie większość wolnej kasy wydaję na podróże Odpowiedz Link Zgłoś
tais86 Re: ematkowe uzależnienia 26.05.13, 12:14 anias29 napisała: > ja jestem uzależniona od podróży - małych i dużych > znajomi się śmieją, że ja zawsze jestem "przed podróżą" > wyjeżdżam co najmniej kilka razy w roku > w zasadzie większość wolnej kasy wydaję na podróże Dzięki, że to napisałaś! ja właśnie spłukałam się do końca na dwa wyjazdy, na które w zasadzie nie mogę sobie za bardzo pozwolić i dzisiaj od rana biłam się z myślami, czy dobrze zrobiłam. Teraz czuję się trochę rozgrzeszona Odpowiedz Link Zgłoś
anias29 tais86 28.05.13, 13:12 > Dzięki, że to napisałaś! ja właśnie spłukałam się do końca na dwa wyjazdy jakie, jakie?? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: ematkowe uzależnienia 26.05.13, 08:57 Jestem uzależniona (obecnie) od wyszukiwania wiadomości w internecie. Nie ma dnia abym nie dręczyła o coś Google. Od zwiedzania. Jak mam chwilę to wychodzę nawet w deszcz. Jak gdzieś długo nie pojadę to mam depresję. Oczywiście jest tez uzależnienie od zaglądania na to forum. Pierwsza to napisałam? Odpowiedz Link Zgłoś
klubgogo Re: ematkowe uzależnienia 26.05.13, 09:34 Promocje w sklepach mnie nie biorą. Uzależniona jestem od smakołyków typu wyszukana czekoladka Lindt, megaśmierdzący ser, toskańskie wino, lody kasztanowe, ale też smakołyków dla ucha - koncert fortepianowy, głos Eddie'go Veddera, dobrego samopoczucia - np. buty, o których marzyłam. Uzależnia mnie coraz bardziej Pacino i Di Caprio. Uzależniają mnie te wszystkie rzeczy, bo muszę co chwilę coś z nich mieć, skosztować, rozkoszować się. Do tego widok rozkwitającej wiosny i mruczenie kota. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: ematkowe uzależnienia 26.05.13, 10:01 Zanim narodził się Najmłodszy-były to kolczyki. Długie, koralikowe, wiszące, hand made, kolorowe, drewniane. Musiałam kupić gdy przechodziłam obok stoiska. Teraz dzieć przyjemność odebrał bo noszę najczęściej "wkręty", które i tak mi wyciąga. Mogłabym dodać uzależnienie od smaku słodkiego- bardzo ciężko jest mi przejść koło cukierni i nie wstąpić po jakiś zakup, ciasta, torty (UWIELBIAM!), drożdżówki, francuzy, czekolada,ach...i już mam ślinotok Odpowiedz Link Zgłoś
stuletnia_stokrotka Re: ematkowe uzależnienia 26.05.13, 10:08 banalnie-allegro. niemal wszystko jestem w stanie tam kupić i sprzedać Odpowiedz Link Zgłoś
hipek_w_kropki Re: ematkowe uzależnienia 26.05.13, 10:25 To ja się nie wyłamię Książki (w tym kucharskie - zajmują mi 2 półki), czasami z nich nawet korzystam ; oryginalne (w sensie zapachu) żele pod prysznic, ogród, promocje, koraliki... W miarę rozsądnie oddaję się jednak tym "nałogom". Jedynie książek kupuję więcej niż czytam i cały czas obiecuję sobie, że nie wejdę do księgarni, dopóki nie przeczytam wszystkiego, co mam w domu. Bezskutecznie Odpowiedz Link Zgłoś
grave_digger Re: ematkowe uzależnienia 26.05.13, 10:35 od niczego. wszystkiego mam na styk, bo jestem praktyczna do bólu. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: ematkowe uzależnienia 26.05.13, 11:30 Pióra i dzianiny/tkaniny. Piór mam pierdyliard i używam wszystkich, jednego do napisania A, a drugiego do B itd.;p Od kupowania dzianin i tkanin powstrzymać się nie umiem, mam zapchany tym cały pokój, bo nie daję rady przerobić wszystkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
na_pustyni Re: ematkowe uzależnienia 26.05.13, 11:32 od czytania ksiazek przed snem chocby nie wiem jak upojna impreza byla, chocby swit juz sie skradal za oknem - musze kilka stron przeczytac zanim zasne a poza tym lakiery do paznokci, kolczyki i bransoletki fazy na allegro i fb lapie cyklicznie Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: ematkowe uzależnienia 26.05.13, 11:55 Sorbet malinowy Grycana. Rany jak ja go uwielbiam! tylko rozsądek mnie powstrzymuje, żeby go nie jeść codziennie Odpowiedz Link Zgłoś
pinkdot Re: ematkowe uzależnienia 26.05.13, 14:10 Ooo...to ja kiedyś w czasach licealnych cierpiałam na poważne uzależnienie od Movenpicków (wtedy Schollera, teraz Nestle je przejął) o smaku karmelizowanych orzechów włoskich z syropem klonowym. Nawet sobie wtedy na wakacje pracę w lodziarni zalatwiłam dla tych lodów, szef pozwalał jeść do woli, biedak nie znał moich możliwości w tym względzie... Odpowiedz Link Zgłoś
chlodne_dlonie ..pończochy..;) 26.05.13, 14:38 Dorzucę drobiażdżek od siebie Llubię, baardzo llubię pończochy..no i kupuję, właściwie przy każdej nadarzającej się okazji. Mam szczególną słabość do tych, co to je trudno znaleźć - czyli np. grubsze, 40, 60 DEN, kolorowe, albo wzorzyste, albo i..,i.. Inna rzecz, że upolować u nas takie okazy prosto nie jest, oj nie.. ..bywa, że zapomnę o którejś 'perełce' i odnajdując ją ponownie gdzieś w głębiach szuflady przeżywam ponownie rozkosz.. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: ..pończochy..;) 26.05.13, 16:22 Jesteś po prostu pospolitą fetyszystką Odpowiedz Link Zgłoś
chlodne_dlonie Re: ..pończochy..;) 26.05.13, 20:40 Patrz..rozszyfrowałaś mnie ..no, ale oprócz ww mam jeszcze parę innych słabości - dobrą kawę, dobre wino, dobrą muzykę, no i podróże.. Więc w sumie te 'nylony' lightowo wypadają na tle pozostałych, heh Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: ematkowe uzależnienia 26.05.13, 17:27 > Jestem też oczadzona, kiedy wchodzę do Rossmana. Idę po dwie rzeczy, wychodzę z > całą siatą i wszystko niezbędne! tez tak mam Odpowiedz Link Zgłoś
majaaleksandra Re: ematkowe uzależnienia 27.05.13, 05:39 Nie wiem czy to też sie liczy jako uzależnienie ale mam ostrą manie kupowania/oglądania rzeczy "do domu". Sytuacja mi sie tak ułożyła że wegetujemy u rodziców w oczekiwaniu na swoje M a ja cala piwnice zawalam miskami,talerzami i innymi przydatnymi rzeczami w przerwach oglądając te których kupić nie moge ze względu na np gwarancję czy ceny. Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladazzurawina Re: ematkowe uzależnienia 27.05.13, 06:27 Jestem uzależniona od ruchu. Codziennie wstaję o piątej, by pojeździć na rowerku stacjonarnym, jak jest mąż rano w domu to idę na dwie godziny na kijki lub bieganie. Po południu jak się uda wyrwać siłownia, jak nie to wieczorem z dzieckiem na rower, w zimie na spacer z sankami. Jak domownicy już idą spać to jeszcze z godzinkę poćwiczę w domowej siłowni - zrobiłam sobie w garażu. Mam tam miniatlas, ławeczkę, hantle, wioślarza. Czasem trafi mi się wolny dzień w tygodniu, wtedy dzieciak do przedszkola a ja na rower albo narty biegowe w zimie. Nie wyobrażam sobie nie ćwiczyć chociaż trzech godzin dziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
kitty4 Re: ematkowe uzależnienia 27.05.13, 08:46 Moje uzależnienia bardzo ewoluują. Kiedyś były to buty (samych szpilek miałam 32 pary) - potem lakiery to paznokci (w pewnym momencie 517 sztuk) ograniczyłam do 60. Teraz przez ostatnie pół roky świece Yankee Candle. I powoli to mi się kończy i kieruję się w kierunku biżuterii Pandora. Straszne. Odpowiedz Link Zgłoś
premeda Re: ematkowe uzależnienia 28.05.13, 15:07 Roślinki i nasionka do ogrodu, tu jestem w stanie wydać każdą kasę. Przestałam allegro odwiedzać, bo bym już dawno bankrutctwo obwieściła. Ograniczyłam się do Biedronki. Odpowiedz Link Zgłoś
misiowamama-2 Buty!!! 28.05.13, 15:52 Buty, buty i jeszcze raz buty. Zboczona jestem na ich punkcie... Odpowiedz Link Zgłoś
loola_kr Re: ematkowe uzależnienia 11.06.13, 12:17 jazda konna i czytanie. Zakupów ciuchowych czy kosmetycznych nie znoszę robić, lubiłam kupować buty ale mi przeszło. Allegro też kiedyś lubiłam ale tez mi przeszło. Odpowiedz Link Zgłoś
zuwka Re: ematkowe uzależnienia 11.06.13, 12:34 BUTY. w tym miesiącu kupiłam już dwie pary... Odpowiedz Link Zgłoś
agaja5b Re: ematkowe uzależnienia 31.08.14, 20:37 Chyba zakupy ciuchowe, na usprawiedliwienie dodam ze dla całej rodziny. Koniec lata a ja planuje juz co mam , czego brak, co mi bedzie pasowało i szukam, szukam w sklepach w ciuchbudach na portalach swoich wymarzonych, wyobrażonych elementów do zestawień. Same te plany powodują u mnie dobry nastrój a jak biorę się do realizacji to już wogóle, gorzej jak stwierdzę w przypływie trzeźwości że chyba przesadziłam, bo jakąś nieodzowną wydawałoby się rzecz założono raz lub dwa. Wtedy obiecują sobie że na następny sezon nie zaopatrzę się tak dobrze, ale nie zawsze sie udaje, poza tym można odsprzedać i tak to sie kręci Odpowiedz Link Zgłoś
barbibarbi Re: ematkowe uzależnienia 31.08.14, 21:23 zdecydowanie kosmetyki do włosów, kupuję na pęczki. Maski, żele, spraye wygładzające, oleje, wszelakie specyfiki wygładzające i odżywiające. Mam tego całą dużą półkę, część pewnie przeterminowana bo nie jestem w stanie zużyć wszystkiego. Zapas na kilka lat a i tak kusi mnie żeby wypróbować coś nowego i ........ kupuję. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaemmy barbibarbi 31.08.14, 22:21 a jaki wg Ciebie jest ten naj naj ? Co do uzależnień,to uwielbiam kupowac. Po prostu. Ksiązki,kosmetyki,ubrania,buty,torebki, Na allegro,w ciucholandach,w sklepach. Jestem uzalezniona od emamy i od fejsa Od czytania ksiązek. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: ematkowe uzależnienia 31.08.14, 21:33 Zakupy ciuchowe na Allegro i w second-handach. Na Allegro nie mogę wchodzić po północy, bo potem trzymam tylko kciuki, żeby mnie przelicytowali, jakoś kiedy jestem senna, to mam mocno osłabione mechanizmy obronne, moja siostra ma to samo, tylko ona głupieje odrobinę później. No i mamy w Trzebnicy taki sklep papierniczo-plastyczny, gdzie muszę się mocno trzymać za portfel. Tylko, że ze stacjonarnymi problem jest mniejszy, bo w portfelu mam zazwyczaj mniej niż na koncie. Odpowiedz Link Zgłoś