Dodaj do ulubionych

Zebranie rodziców

28.05.13, 18:47
Na zebraniu rodziców nasza pani ma w zwyczaju opisywac niegrzeczne zachowania naszych dzieci i pozostawiac to bez komentarza. Dzis opisała taką oto sytuację.
"Opisywałam dzieciom dośc trudne zagadnienie i widziałam że mało kto rozumie. Więc postanowiłam rozrysowac to na tablicy co poskutkowało i dzieci zrozumiały. Jeden z chłopców poczuł się wdzięczny i podziękował mi że tak ładnie wytłumaczyłam. Inny uczeń odwrócił się do niego i powiedział: No co ty, przecież pani za to płacą"
Pani była w szoku że usłyszała ten ostatni komentarz i uznała że to szczyt chamstwa (tak wnioskuję z jej relacji).

Moje odczucia są takie że dziecko miało absolutną rację. Pani dostaje wynagrodzenie za pracę- prawda. Jej obowiązkiem jest skuteczne tłumaczenie - też prawda.
A jednak nie wolno mu było tego powiedziec. Bo powiedzenie tego jest niegrzeczne.
No więc JAK wychowywac dziecko mówiąc mu prawdę?
Jak można od dziecka 8 letniego wymagac zeby wyczuło ten zgrzyt? Dlaczego nikt z rodziców nie zareagował logicznie a jedna mama wręcz skomentowała że jak się dowie że to jej córka to jej "łeb ukręci"?
Jestem w szoku i jakbym piła wódkę tobym się dziś upiła.
Obserwuj wątek
    • joa66 Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 18:51
      To dosyć proste. Szacunek i podziękowania należą się nawet za pracę, za którą pracownik otrzymuje wynagrodzenia (oczywiście jeżeli ją dobrze wykona).

      Tobie w pracy nigdy za nic nie podziękowano??
      • mama303 Re: Zebranie rodziców 29.05.13, 18:50
        joa66 napisała:

        > To dosyć proste. Szacunek i podziękowania należą się nawet za pracę, za którą p
        > racownik otrzymuje wynagrodzenia (oczywiście jeżeli ją dobrze wykona).


        No i to powinno usłyszeć "wygadane" dziecko od pani. Po co to ogłaszac na zebraniu? Pani nie ma innych problemów, nie umie reagować na niewłasciwe zachowania dzieci?......
    • triss_merigold6 Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 18:54
      Szok pani rozumiem.
      Gdyby moje ośmioletnie dziecko w ten sposób skomentowało nauczyciela (który w dodatku okazał dobrą wolę i się starał), to by nie usiadło na d..ie.
      • mamaemmy Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 22:20
        triss_merigold6 napisała:

        > Szok pani rozumiem.
        > Gdyby moje ośmioletnie dziecko w ten sposób skomentowało nauczyciela (który w d
        > odatku okazał dobrą wolę i się starał), to by nie usiadło na d..ie.

        dokładnie.
        Podpisuje się pod tym.
        Ale moja Emma w zyciu by nie była TAK BEZCZELNA .
      • misiowamama-2 Re: Zebranie rodziców 29.05.13, 10:28
        triss_merigold6 napisała:

        > Szok pani rozumiem.
        > Gdyby moje ośmioletnie dziecko w ten sposób skomentowało nauczyciela (który w d
        > odatku okazał dobrą wolę i się starał), to by nie usiadło na d..ie. <

        Ojeju, bijecie swoje dzieci ??? tongue_out
      • czar_bajry Re: Zebranie rodziców 31.05.13, 10:26
        to by nie usiadło na d..ie.

        dzieci się nie bijetongue_out

    • mika_p Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 18:55
      No to sobie teraz wyobraź tak:
      Wykonałas porządnie swoją robotę, klient jest zadowolony, mówi ci o tym, a tu jego osoba wyjeżdża z tekstem: "po co tę Idę chwalisz, przeciez jej płacisz za to"
      Prawda to jest, ze klient ci płaci.
      Ale zachowanie osoby towarzyszącej chamskie.
      Czy jednak według ciebie nie chamskie?
      • mika_p Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 18:55

        *... a tu jego osoba towarzysząca wyjeżdża z tekstem...
        • zlotarybka_1 Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 18:58
          mika_p napisała:

          >
          > *... a tu jego osoba towarzysząca wyjeżdża z tekstem...

          ba, osoba towarzysząca 8-letnia....
          • inia33 Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 23:27
            zlotarybka_1 napisała:

            > mika_p napisała:
            >
            > >
            > > *... a tu jego osoba towarzysząca wyjeżdża z tekstem...
            >
            > ba, osoba towarzysząca 8-letnia....

            ...osoba dziękująca też 8-letnia...
      • gazeta_mi_placi Re: Zebranie rodziców 29.05.13, 09:29
        Albo przy kasie w sklepie, ja mówię "Dziękuję" a ktoś za mną "A po co dziękujesz? To kasjerki psi obowiązek skasować towary i wydać Ci resztę" tongue_out
    • gagunia Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 18:58
      Po Twoim szoku wnioskuję, że chamskim komentarzem popisało się Twoje dziecko.
      • ida771 Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 19:14
        Idąc do domu na 99% myslalam ze to moja, bo rozmawiałyśmy o tym wielokrotnie. W I klasie próbowała zbierac nawet pieniądze dla pani bo nie zauwazyła w szkole obrotu gotówką i martwiła się za co pani kupi sobie jedzeniesmile
        Jednak powiedziała mi że nie ona.
        Ale co to zmienia w całej sprawie? Nic.
        Nadwrazliwośc pani jest dla mnie niezrozumiała. Przecież to jeszcze bardzo małe dzieci!
        • joa66 Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 19:18
          Ale pani dosyć logicznie wyciagnęła wniosek, że dziecko może reprezentowac pogląd rodziców.
          • joa66 Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 19:19
            I chyba się nie myliła , sadząc po Twoim komentarzu.
          • noemi29 Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 23:14
            joa66 napisała:

            > Ale pani dosyć logicznie wyciagnęła wniosek, że dziecko może reprezentowac po
            > gląd rodziców.

            Dokładnie.

        • szamanta Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 19:31
          Bardzo male dzieci to są wedlug mnie w przedszkolu ,a nie w szkole.8latek nie zalicza sie do grupy bardzo malych dzieci,, ale NIESTETY nie rzakdo jest tak traktowany (niestety jest to degradowanie jego wieku i intelektu )8 lat to wiek dosyc kumaty, w miare taktowny,chlonny, i nabyty i nasiąkniety odpowiednimi wzorcami
          Ubolewam nad tym,ze dzieci szkolne nieraz nie potrafią powiedziec, ani dzien dobry, ani do widzenia, ani przepraszam,ani DZIEKUJE, okazac wdziecznosc i szacunek do czyjejs przyslugi,pomocy tez nie, bo w domu tego nie nauczyli.Coraz wiecej dzieci sumienie pieniadz wygryzł
        • olena.s Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 19:51
          Ale trzeba je wychować, nie?
        • irina_katodina Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 19:52
          ida771 napisała:

          > Przecież to jeszcze bardzo małe
          > dzieci!
          >
          Dzieci małe, ale z niektórych chamidła już całkiem pokaźnych gabarytów.
          • triss_merigold6 Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 20:02
            Część z tak wychowanych dzieciątek zapewne już dorosła i jest bardzo zdziwiona, że nie mogą np. znaleźć pracy. 3 minuty rozmowy kwalifikacyjnej i takiemu młodemu dziękują. D
        • asia_i_p Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 20:47
          Mam córkę młodszą, bo 7,5 letnią. Już załapała, że mówienie o kimś, kto jest w tym samym pomieszczeniu "Czemu jej dziękujesz, przecież to jej obowiązek" jest niedopuszczalne. Prawdę mówiąc nie kojarzę w ogóle, żeby kiedykolwiek tego próbowała - to znaczy umniejszania czyichś dokonań w jego obecności. To nie jest tekst wynikający z niedojrzałości, naiwny, raczej świadomie niegrzeczny i umniejszający.

          Czy gdyby twoje dziecko powiedziało do ciebie "Nie będę ci dziękować za ugotowanie obiadu, bo obowiązkiem rodzica jest karmienie dziecka i to żadna łaska", nie zaniepokoiłabyś się trochę?
          • nangaparbat3 Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 21:27
            Prawdę mówiąc nie kojarzę w ogóle, żeby kiedykolwiek tego próbowała - to znaczy umniejszania czyichś dokonań w jego obecności. To nie jest tekst wynikający z niedojrzałości, naiwny, raczej świadomie niegrzeczny i umniejszający.

            Myślę, że tempo dojrzewania w dużej mierze zalezy od tego, co sie dzieje w domu, jak postępują najblizsi.
            Nie bulwersowalabym sie zachowaniem tamtego chlopca, w końcu nastawienie do nauczycieli wielu ludzi tak wlaśnie wygląda (nie dość że placą to za dużo i za nicnierobienie). Takt i dbałośc o cudze uczucia - zdarza się, ale nie jest regułą. Dziecko tylko nasiąka.
            • scher Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 21:29
              nangaparbat3 napisała:

              > Nie bulwersowalabym sie zachowaniem tamtego chlopca, w końcu nastawienie do
              > nauczycieli wielu ludzi tak wlaśnie wygląda

              Ale co to zmienia? To jest usprawiedliwienie? Mogę zachowywać się po chamsku, bo wielu tak robi?
              • nangaparbat3 Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 21:40
                Nie moze, natomiast przekonanie go, że ma postępować zgodnie z Twoimi, a nie wlasnych rodzicow zasadami, wymaga wielkiego taktu i spokoju.
                • nangaparbat3 Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 21:41
                  To zresztą nie do Asi, tylko na temat bulwersu nauczycielki i niektorych rodziców.
                  • scher Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 21:47
                    nangaparbat3 napisała:

                    > bulwersu nauczycielki i niektorych rodziców.

                    Właśnie to mnie w dzisiejszej szkole niepokoi - brak jasnej, jednoznacznej, zdecydowanej oceny moralnej uczniów nawet w przypadku ewidentnego buractwa. Takie rozmydlanie, hamletyzowanie, roztrząsanie przyczyn, nawet gdy przyczyną są ewidentnie złe wzorce, którymi dziecko nasiąka w domu.

                    Niestety wpisujesz się w ten brak wychowawczego zdecydowania, w to rozmydlanie i relatywizm. Przynajmniej tak mi wynika po lekturze Twoich wypowiedzi w tym wątku.
                    • nangaparbat3 Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 21:59
                      Oj, Ty Mistrzu Moralnej Oceny, , uwierz wreszcie, ze wychowanie nie polega na prawieniu morałow.

                      --------------
                      Z punktu widzenia przyrody kotów zawsze jest za dużo. Landora
                      • scher Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 22:03
                        nangaparbat3 napisała:

                        > wychowanie nie polega na prawieniu morałow.

                        Przecież to nie chodzi o prawienie morałów. Dziecko potrzebuje jasnej oceny: to jest dobre, to jest złe, to jest mądre, to nie, to jest przyzwoite, to nie. Tak tak, nie, nie.
                        • braktalentu Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 22:13
                          Serio? A Ty zawsze taką jasną, czarno - białą ocenę dla dziecka masz?
                      • asia_i_p Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 22:15
                        Na prawieniu morałów na pewno nie, ale na szczerości moralnej reakcji tak. Na tym pierwszym odruchu oburzenia.

                        Tak sobie ostatnio z moją siostrą posłuchałyśmy, jak nasze przyrodnie siostry rozmawiają ze swoją matką. I podzieliłyśmy się ze sobą refleksją, że gdybyśmy my tak się odniosły do naszej matki, to ojciec - i tu nam zabrakło wyobraźni, co ojciec mianowicie by zrobił. To raczej spokojny i łagodny człowiek, ale w jakiś sposób przekazał nam całą swoją postawą przekonanie, że pewne rzeczy są po prostu niedopuszczalne.

                        Dziecko, kiedy robi coś ewidentnie złego, powinno zobaczyć oburzenie i niedowierzanie rodzice, a jeśli nie ma rodzica na podorędziu albo go to nie oburza, powinno zobaczyć czyjeś oburzenie. To jest chyba ważniejsze niż jakakolwiek późniejsza przemyślana reakcja wychowawcza - ten odruch zdumienia i oburzenia, głębokie przeświadczenie kogoś, kto jakoś tam jednak jest autorytetem, że tak się nie robi.
                        • nangaparbat3 Re: Zebranie rodziców 29.05.13, 17:44
                          asia_i_p napisała:

                          > I podzieliłyśmy się ze sobą refleksją, że gdybyśmy my
                          > tak się odniosły do naszej matki, to ojciec - i tu nam zabrakło wyobraźni, co
                          > ojciec mianowicie by zrobił. To raczej spokojny i łagodny człowiek, ale w jakiś
                          > sposób przekazał nam całą swoją postawą przekonanie, że pewne rzeczy są po pro
                          > stu niedopuszczalne.


                          I to jest istota sprawy. Problem pojawia się, kiedy dwie ważne osoby prezentują przeciwne postawy, jak w tym wypadku - rodzice i nauczycielka. Co wiecej mozna podejrzewać, że dla tego konkretnie chlopca nauczycielka nie jest osobą zbyt ważną. Byłoby świetnie, gdyby inny dorosły czy nawet uczeń zareagowal - tak nie wolno. wtedy sytuacja bylaby podobna do tej (hipotetycznej) w Twojej rodzinie. Natomiast robienie afery z tego, że zostało się samej obrażoną nigdy, ale to nigdy się nie opłaca. wiem, bo mi się uczniowie (i uczennice) czasem zwierzają.
                          >
                          > Dziecko, kiedy robi coś ewidentnie złego, powinno zobaczyć oburzenie i niedowie
                          > rzanie .

                          Bezwzglednie tak, ale niekoniecznie wtedy, kiedy dotyczy to mnie. Uważam, że nauczyciel powinien raczej lekceważyć niegrzeczne zachowania wobec siebie (ewentualnie komentować z niedowierzaniem, że cos podobnego moglo miec miejsce, a najlepiej dziala niedowierzanie połączone z rozbawieniem; można też zastosować: czy kiedykolwiek odezwalam się do ciebie w ten sposob - dziala bezblędnie, oczywiście pod warunkiem, ze traktujemy uczniow taktownie), stanowczo ale bez w sposob raczej stonowany reagować na niewłasciwe zachowanie wobec innych dorosłych, nigdy nie lekcewazyć krzywdzenia czy obrazania rówiesnikow. Chociaż i tu - nie robic afery, nie gadać, najlepiej gestem dam jasny znak: stop, nie wolno.
                          • scher Re: Zebranie rodziców 30.05.13, 18:44
                            nangaparbat3 napisała:

                            > robienie afery z tego, że zostało się samej obrażoną nigdy, ale to nigdy się nie opłaca.

                            Myślę, że intencją nauczycielki nie było zrobienie afery. Powiedziała o tym na zebraniu, bo słusznie wyczuła, że dziecko powtarza poglądy rodziców. I tak, te poglądy rodziców są oburzające.

                            > Bezwzglednie tak, ale niekoniecznie wtedy, kiedy dotyczy to mnie. Uważam, że na
                            > uczyciel powinien raczej lekceważyć niegrzeczne zachowania wobec siebie (ewentu
                            > alnie komentować z niedowierzaniem, że cos podobnego moglo miec miejsce, a najl
                            > epiej dziala niedowierzanie połączone z rozbawieniem; można też zastosować: czy
                            > kiedykolwiek odezwalam się do ciebie w ten sposob - dziala bezblędnie, oczywiś
                            > cie pod warunkiem, ze traktujemy uczniow taktownie), stanowczo ale bez w sposob
                            > raczej stonowany reagować na niewłasciwe zachowanie wobec innych dorosłych, ni
                            > gdy nie lekcewazyć krzywdzenia czy obrazania rówiesnikow. Chociaż i tu - nie ro
                            > bic afery, nie gadać, najlepiej gestem dam jasny znak: stop, nie wolno.

                            Doskonale rozumiem, co chcesz powiedzieć, mało tego - zgadzam się.
                            Ale nie uważam, żeby ta nauczycielka popełniła błąd, poruszając akurat to na zebraniu.
                            • aneta-skarpeta Re: Zebranie rodziców 30.05.13, 20:49
                              czytam i jest to dla mnie obużające coraz bardziej ( czym dłużej o tym myślę) żeby tak się odezwać do nauczycielki- zresztą do każdego innego tez

                              i też niestety uważam, że taki sposób traktowania ludzi wynosi się z domu
                            • mama303 Re: Zebranie rodziców 30.05.13, 21:12
                              scher napisał:

                              > Myślę, że intencją nauczycielki nie było zrobienie afery. Powiedziała o tym na
                              > zebraniu, bo słusznie wyczuła, że dziecko powtarza poglądy rodziców. I tak, te
                              > poglądy rodziców są oburzające.

                              Tak wiec pani szanowna nauczycielka postanowiła wychować rodziców wink nie sądzę aby sie udało, może niech lepiej jednak robi to, za co jej płacą.

                              • iwles Re: Zebranie rodziców 30.05.13, 21:23

                                a tyle sie trabi, wszem i wobec, jak wazny jest przeplyw informacji na linii szkola - rodzic, dla dobra dziecka oczywiscie, A tu prosze, sa rodzice oburzeni, ze pani zasmieca zebranie, informujac o zachowaniu uczniow w szkole. Ech, ci rodzice, no nijak im nie mozna dogodzic uncertain
                                • mama303 Re: Zebranie rodziców 30.05.13, 21:37
                                  iwles napisała:

                                  >
                                  > a tyle sie trabi, wszem i wobec, jak wazny jest przeplyw informacji na linii s
                                  > zkola - rodzic, dla dobra dziecka oczywiscie, A tu prosze, sa rodzice oburzeni,
                                  > ze pani zasmieca zebranie, informujac o zachowaniu uczniow w szkole. Ech, ci r
                                  > odzice, no nijak im nie mozna dogodzic uncertain

                                  Przepływ informacji powinien dotyczyc konkretnego dziecka i jego rodziców i ponadto miec charakter poufny. Czy naprawde wszyscy rodzice powinni wiedziec że jakies dziecko źle sie zachowało, niegrzecznie odpowiedziało? .... Dla mnie to jest takie robienie afery klasowej ale w polskiej szkole takie klimaty są częste.

                                • nangaparbat3 Re: Zebranie rodziców 30.05.13, 22:32
                                  A ja sie dziwie, że nie uwzgledniacie, jak bardzo obronnie reaguja rodzice na krytyke ich dziecka - zeby ta krytyka byla skuteczna, trzeba postępować z wyczuciem i taktem, a nie wychowywac - rodziców.
                                  Rodzice są, jacy są, często trudni i dziecinni, jesli mozna zmieniac ich postawy, to malusieńkimi kroczkami, i na pewno nie utyskiwaniem i skarzeniem na dzieci. Bo tez taka historia opowiedziana wszystkim musi zostac spuentowana, musi nauczyciel wyjasnic, po co opowiada (zbiorowy bulwers nie jest dobrym powodem), czego od rodzicow oczekuje, i od czyich rodzicow. sytuacja, w ktorej rodzice wychodza nie wiedząc, czy to ich czy nie ich dziecko zachowalo sie niegrzecznie, wracaja z zamiarem odpytania dziecka - kto tak powiedział? - i ewentualnego ukarania jest dla mnie nie do pomyslenia. Urąga i wiedzy, i intuicji pedagogicznej.
                                  Jesli pani już koniecznie chciala, niechby rozmawiała z konkretnymi rodzicami na osobnosci - Przykro mi było, kiedy Jasio....
                                  Jesli koniecznie chciala opowiedzieć "przypadek", lepiej by było zmienić realia i opowiedziec sytuację jako majacą miejsce wo co sie wydarzyło nijak sie ma do przepływu informacji szkola-dom.
                                  • nangaparbat3 errata 30.05.13, 22:34
                                    nangaparbat3 napisała:

                                    > Jesli koniecznie chciala opowiedzieć "przypadek", lepiej by było zmienić realia
                                    > i opowiedziec sytuację jako majacą miejsce w innej klasie.
                                  • morekac Re: Zebranie rodziców 31.05.13, 07:16
                                    I tu się zgodzę.
                                    I tak ogólnie to pani powinna zareagować w trakcie tej nieszczęsnej lekcji - na 95% 7-latek po tygodniu nie będzie pamiętał, że coś takiego powiedział i z czystym sumieniem się nie przyzna. Chyba że od razu została mu zwrócona uwaga.
                              • scher Re: Zebranie rodziców 31.05.13, 10:56
                                mama303 napisała:

                                > > Myślę, że intencją nauczycielki nie było zrobienie afery. Powiedziała o tym na
                                > > zebraniu, bo słusznie wyczuła, że dziecko powtarza poglądy rodziców. I tak, te
                                > > poglądy rodziców są oburzające.
                                > Tak wiec pani szanowna nauczycielka postanowiła wychować rodziców

                                Nie sądzę. Raczej próbowała ustalić jakiś wspólny dla obu stron system wartości.
                                • nangaparbat3 Re: Zebranie rodziców 31.05.13, 17:10
                                  Dla jakich OBU stron?
                                  Jak tam siedzieli rodzice dwadzieściorga dzieci, tak mogli mieć 20 roznych systemów wartości.
                                  • scher Re: Zebranie rodziców 31.05.13, 17:49
                                    nangaparbat3 napisała:

                                    > Dla jakich OBU stron?
                                    > Jak tam siedzieli rodzice dwadzieściorga dzieci, tak mogli mieć 20 roznych systemów
                                    > wartości.

                                    Jak sobie wyobrażasz wychowanie uczniów przy 20 różnych systemach wartości? Nie sądzisz, że trzeba by coś z tymi różnicami zrobić?

                                    PS. Jesteś typową reprezentantką współczesnej polskiej szkoły. Na ustach pluralizm, a w sercu aksjologiczna bezradność, mająca swoje korzenie w relatywizmie. Jakim wartościom hołduje szkoła, w której pracujesz? Jakiego ucznia chcecie wychować? Macie to w ogóle sprecyzowane?
                                    • mama303 Re: Zebranie rodziców 31.05.13, 18:16
                                      scher napisał:

                                      > Jak sobie wyobrażasz wychowanie uczniów przy 20 różnych systemach wartości? Nie
                                      > sądzisz, że trzeba by coś z tymi różnicami zrobić?


                                      Nie trzeba i nie da sie nic zrobić. Dziecko musi sie odnaleźć w róznych systemach wartosci bo będzie się stykało /i pewnie juz sie styka/ z róznymi ludźmi, różnymi srodowiskami. Prawdopodobnie wyrobi sobie kiedys swój sytem wartosci.
                                    • nangaparbat3 Re: Zebranie rodziców 31.05.13, 18:17
                                      scher napisał:
                                      > Jak sobie wyobrażasz wychowanie uczniów przy 20 różnych systemach wartości?

                                      Wlasnie w tym cala sztuka i wielka trudność. Nie zapominaj, ze jako nauczycielka nie mam prawa narzucać uczniom systemu wartości sprzecznego z poglądami rodzicow. Ot, chodzenie po linie.
                                      Nie
                                      > sądzisz, że trzeba by coś z tymi różnicami zrobić?

                                      To znaczy co?

                                      > PS. Jesteś typową reprezentantką współczesnej polskiej szkoły.
                                      Na ustach plural
                                      > izm, a w sercu aksjologiczna bezradność, mająca swoje korzenie w relatywizmie.
                                      Taaaak?
                                      Ja akurat nie czuje się bezradna.
                                      Ale naprawde nie będę tu dowodzić, ze jestem lamą, a nie wielblądzicą.


                                      > Jakim wartościom hołduje szkoła, w której pracujesz? Jakiego ucznia chcecie wyc
                                      > hować? Macie to w ogóle sprecyzowane?
                                      >

                                      alez szkoła ma piekny konserwatywno-demokratyczno-katolicki model absolwenta. A że jest cześcia systemu produkujacego zadaniowo nastawionych niesamodzielnych przyszłych konsumentow dóbr materialnych i pracownikow korporacji, to zupelnie inna kwestia.
                                      • scher Re: Zebranie rodziców 31.05.13, 18:54
                                        nangaparbat3 napisała:

                                        > > Jak sobie wyobrażasz wychowanie uczniów przy 20 różnych systemach wartości?
                                        > Wlasnie w tym cala sztuka i wielka trudność. Nie zapominaj, ze jako nauczycielka nie
                                        > mam prawa narzucać uczniom systemu wartości sprzecznego z poglądami rodzicow.

                                        E tam, takie oświatowe pitolenie, wymówka na rzecz ucieczki szkoły od wychowania.
                                        Niby że jak rodzice będą w domu afirmować kradzież, to nic z tym nie wolno zrobić, bo "jako nauczycielka nie mam prawa narzucać uczniom systemu wartości sprzecznego z poglądami rodziców"? Kuratoryjny bełkot, którym was nauczycieli tyle lat skutecznie karmiono, żeście uwierzyli, że wam smakuje.
                                        Błeee...

                                        > > Nie sądzisz, że trzeba by coś z tymi różnicami zrobić?
                                        > To znaczy co?

                                        Ustalić kulturowy fundament wychowania, na którym mamy się oprzeć. Ustalić w uzgodnieniu z rodzicami, ale to, czego sobie życzą poszczególni rodzice, nie powinno stać w sprzeczności z kanonem.
                                        Na ewentualne pytanie odpowiem od razu: Tak, szkoła ma prawo narzucać uczniom i rodzicom pewien zestaw fundamentalnych wartości, choćby to, że pieniądz to nie wszystko i że należy dziękować także tym, którzy wykonują daną pracę zawodowo. Szkoła bez światopoglądu to szkoła kaleka, ułomna. Szkoła, która wychowuje barbarzyńców.

                                        > A że jest cześcia systemu produkujacego zadaniowo nastawionych niesamodzielnych
                                        > przyszłych konsumentow dóbr materialnych i pracownikow korporacji, to zupelnie
                                        > inna kwestia.

                                        Jeżeli prawdą jest to, co piszesz, że nie wpajasz uczniom wartości, masz w tym rezultacie pewnie duży udział.
                                        • panidemonka Re: Zebranie rodziców 01.06.13, 11:01
                                          Szkoła nie prawa narzucać rodzicom żadnego zestawu wartości, szczególnie fundamentalnych. Szkoła ma obowiązek uczyć dzieci, dbać o ich bezpieczeństwo na terenie szkoły i wychowywać na tyle, żeby potrafiły zachowywać się odpowiednio. Bez fundamentalnych wartości, wystarczą podstawowe zasady kultury. Ja nawet tego od szkoły nie oczekiwałam, bo doskonale mogłam tego nauczyć i nauczyłam dzieci sama.
                                          Uczeń nie jest własnością szkoły, nie jest też własnością rodziców, a szkoła nie jest rodzicem.
                                          Rodzice nie są wychowankami ani podwładnymi nauczycieli.
                                          W przypadku rodzin dysfunkcyjnych, w których dzieciom dzieje się krzywda szkoła może i powinna pomóc bez stawiania się w pozycji mentora.
                                          • nangaparbat3 Re: Zebranie rodziców 01.06.13, 11:13
                                            Nie masz racji, podobnie jak Scher. Jeśli dziecko przebywa w jakims środowisku, środowisko to je wychowuje. Modeluje jego zachowania, chcesz tego czy nie. I żeby nie wiem co opowiadal Scher, w wychowaniu prawienie moralów nie jest zbyt skuteczne - dzieci przejmuja te wartości i nasladują te zachowania, które widza u ważnych dla siebie osób.
                                            Wychowanie intencjonalne, o ktorym Ty i Scher piszecie, to tylko maleńki fragmencik wychowania i socjalizacji dziecka.
                                            • scher Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 06:54
                                              nangaparbat3 napisała:

                                              > Nie masz racji, podobnie jak Scher. Jeśli dziecko przebywa w jakims środowisku,
                                              > środowisko to je wychowuje. Modeluje jego zachowania, chcesz tego czy nie. I żeby
                                              > nie wiem co opowiadal Scher, w wychowaniu prawienie moralów nie jest zbyt skuteczne

                                              Zawsze wkładasz interlokutorom w usta słowa, których nie wypowiedzieli, aby łatwiej zbić ich argumenty?
                                            • panidemonka Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 07:47
                                              Wcześniej niż ja odpowiedział na ten post Scher.
                                              • nangaparbat3 Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 08:31
                                                Masz rację, powinnam była napisać: Rodzic ma prawo nie zgadzać się i negować wartości , które szkoła wtłacza dziecku do głowy. Ma prawo korygować, uzupełniać i tłumaczyć dziecku dlaczego coś, co czasem mówią mu w szkole jest niewłaściwe/niemądre/nieodpowiednie.

                                                Schera nie bede cytować, bo w co drugim poscie daje dowod, że wychowanie to dla niego przede wszystkim pouczanie.
                                                • panidemonka Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 08:53
                                                  Ja przecież nie cytowałam. Znam zdanie Schera na wychowanie. Najczęściej nie zgadzam się z tym co pisze. Zgadzam się , że to pouczanie, jest paskudne. Jednak uważam, że naprawdę
                                                  Nie rozumiem czemu miało służyć cytowanie tej mojej wypowiedzi?
                                                  Oczekujesz, że wszyscy będą myśleć i mieć takie samo podejście do życia jak Ty?
                                                  Nie zaspokoję twojej ciekawości co do tego jakie poglądy na życie według niektórych nauczycieli sabotował i to skutecznie.
                                                  Bo to nie budynek i nie instytucja uczą tylko nauczyciele=ludzie, a ludzie są bardzo różni.
                                                  • nangaparbat3 Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 09:01
                                                    Caly czas chodzi mi o to, że to co się MÓWI to jedynie maleńka cząstka wychowania. Dlatego zacytowalam Twoj tekst, w ktorym piszesz o mowieniu (co podkresliłam).
                                                  • panidemonka Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 09:11
                                                    W porządku, rozumiemsmile
                                                    Miałam napisać, że nie mam 5 lat i że coś wiem o wychowywaniu, i o wpływie bliższego i dalszego otoczenia. Nie przesadzaj Nanga.
                                                  • nangaparbat3 Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 09:39
                                                    Ale wiesz - to takie gadanie o niczym. Ponieważ pracuje w szkole, chcialabym wiedzieć, co Ci przeszkadza, z czym się nie zgadzasz. Póki co głośno mowią ci, którzy niedwno oskarżyli mnie o promocje homoseksualizmu - bo mowiłam (nauczycielom) ze nie wolno tolerować ponizania uczniow bedących czy uznanych za gejow.
                                                  • panidemonka Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 10:04
                                                    nie przeszkadza mi promowanie homoseksualizmu, edukacja seksualna, lekcje religii bo nie są przymusowe i itp.
                                                    Nie przeszkadza mi szkoła, wręcz przeciwnie-byłam przeszczęśliwa, że ktoś odwalił za mnie straszną robotę zwaną nauczaniem rożnych przedmiotów.
                                                    Przeszkadzali mi ludzie, którzy wciskali dzieciom. Np. nauczyciele absolutnie nie katecheci rozliczający dzieciaki z życia religijnego.
                                                    Nauczyciele hipokryci.
                                                    Nauczyciele "urzędnicy" a nie wychowawcy.
                                                    lekceważenie głosu rodziców. "No wie pani, to nie przemoc to tylko takie chłopięce (gimnazjum) wygłupy. "Ale ja nic nie wiem" pani dyrektor.
                                                    To takie typowe, we wszystkich szkołach się zdarza.
                                                  • nangaparbat3 Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 10:06
                                                    A - teraz widze, że sie zgadzamy.
                                                  • scher Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 09:13
                                                    nangaparbat3 napisała:

                                                    > Caly czas chodzi mi o to, że to co się MÓWI to jedynie maleńka cząstka wychowania.

                                                    Moim zdaniem czepiasz się słówek i świadomie pomijasz sens. Nikt nie twierdzi, że mówienie o wartościach jest najlepszą formą wychowania.

                                                    Wychowujemy postawą. Czyż jednak to, co mówimy, nie jest emanacją naszej postawy? Mówienie o wartościach jest ważne, bo współgra z całą naszą postawą (jeśli współgra oczywiście).
                                                  • nangaparbat3 Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 09:40
                                                    Nie to, co mowimy, ale przede wszystkim SPOSÓB w jaki mowimy jest emanacja naszej postawy. I moim zdaniem o tym jest ten wątek.
                                          • scher Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 06:52
                                            panidemonka napisała:

                                            > Szkoła nie prawa narzucać rodzicom żadnego zestawu wartości

                                            Tak rozumiana szkoła też narzuca pewien system wartości, narzuca określony światopogląd oparty na relatywizmie. Mnie na przykład też narzucany światopogląd nie odpowiada.
                                            • panidemonka Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 07:02
                                              Masz rację, powinnam była napisać: Rodzic ma prawo nie zgadzać się i negować wartości , które szkoła wtłacza dziecku do głowy. Ma prawo korygować, uzupełniać i tłumaczyć dziecku dlaczego coś, co czasem mówią mu w szkole jest niewłaściwe/niemądre/nieodpowiednie.
                                              Lepiej brzmi.
                                              "Szkoła" to budynek, instytucja i ludzie, którzy tam pracują z dziećmi.
                                              "Fundamentalne wartości" to coś, co przekazują nauczyciele czyli pojedynczy ludzie.
                                              Te fundamentalne wartości nie muszą nimi być dla rodziców.
                                              • nangaparbat3 Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 08:39
                                                Swoja drogą ciekawa jestem, ktore wartosci wtłaczane przez szkołe negowalaś?
                                • mama303 Re: Zebranie rodziców 31.05.13, 18:09
                                  scher napisał:

                                  > Nie sądzę. Raczej próbowała ustalić jakiś wspólny dla obu stron system wartości

                                  Ale po co? przeciez to nierealne. Jeżeli pani nauczycielkę zaniekopoiło az tak bardzo zachowanie 8 latka to powinna porozmawiac z jego rodzicami. Nie sądzisz?
                                  Ciekawe czy pani tak histerycznie reaguje na każde złe zachowanie czy tylko na złe zachowanie w stosunku do swojej własnej osoby.....
                                  • scher Re: Zebranie rodziców 31.05.13, 18:40
                                    mama303 napisała:

                                    > > Nie sądzę. Raczej próbowała ustalić jakiś wspólny dla obu stron system wartości
                                    > Ale po co? przeciez to nierealne.

                                    I realne, i konieczne. Wychowując dzieci, musimy się zgodzić na jakiś fundamentalny kanon wartości.

                                    > Ciekawe czy pani tak histerycznie reaguje na każde złe zachowanie czy tylko na
                                    > złe zachowanie w stosunku do swojej własnej osoby.....

                                    W sumie też chciałbym poznać odpowiedź na to pytanie smile
                                    • mama303 Re: Zebranie rodziców 01.06.13, 10:06
                                      scher napisał:

                                      > I realne, i konieczne. Wychowując dzieci, musimy się zgodzić na jakiś fundament
                                      > alny kanon wartości.

                                      Nierealne, ponieważ rózni ludzie moga miec rózne kanony wartości i według nich wychowuja swoje dzieci.
                                      • panidemonka Re: Zebranie rodziców 01.06.13, 10:43
                                        Nareszcie ktoś to napisał.
                                        Ja z uporem negowałam niektóre "wartości uniwersalne" wbijane w szkołach moim dzieciom do głów. Na szczęście skutecznie.
                                        • panidemonka Re: Zebranie rodziców 01.06.13, 10:45
                                          Żeby była jasność-na szczęście skuteczne było moje negowanie.
                                      • scher Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 06:48
                                        mama303 napisała:

                                        > > I realne, i konieczne. Wychowując dzieci, musimy się zgodzić na jakiś fundamentalny
                                        > > kanon wartości.
                                        > Nierealne, ponieważ rózni ludzie moga miec rózne kanony wartości i według nich
                                        > wychowuja swoje dzieci.

                                        Więc szkoła publiczna musi pewien kanon fundamentalnych wartości narzucić.
                                        • mama303 Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 08:40
                                          scher napisał:

                                          > Więc szkoła publiczna musi pewien kanon fundamentalnych wartości narzucić.

                                          Poważnie, zaakceptowałbyć kanon wartosci, które Ci nie odpowiadają?
                                          • scher Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 08:55
                                            mama303 napisała:

                                            > > Więc szkoła publiczna musi pewien kanon fundamentalnych wartości narzucić.
                                            > Poważnie, zaakceptowałbyć kanon wartosci, które Ci nie odpowiadają?

                                            To trzeba rozpatrywać w kategoriach obiektywnych. Zależy jaki kanon i jak wypracowany.
                                            Kanon powinien być taki, aby wokół niego panowała tzw. zgoda społeczna.

                                            Zgoda społeczna nie wymaga jednak dostosowywania się do każdego widzimisię dowolnie wybranego indywidualisty.

                                            Podczytuję ostatnio bloga o życiu w Zatoce Perskiej (by olena.s). Tak, żyjąc w kraju, który ma określoną kulturę i określone korzenie cywilizacyjne, trzeba nauczyć się koegzystować z wartościami, które nie do końca nam odpowiadają.

                                            Szkoła publiczna nie jest indywidualną sprawą każdego rodzica, ale też sprawą narodową. Mamy prawo zastanawiać się, jakiego człowieka chcemy wychować, nie tylko w wymiarze indywidualnym, ale też jako naród.

                                            Nie wyobrażam sobie wychowywania młodych Polaków w kulcie totalnego indywidualizmu i materializmu. Nie wyobrażam sobie, aby polska szkoła miała tolerować takie zachowania dzieci, jakie opisuje autorka tego wątku. I naprawdę nie obchodzą mnie poglądy i odczucia rodziców dziecka, które się tak po chamsku zachowało.

                                            Szkoła wg mnie jest też od tego, aby pokazać rodzicom, że Polacy nie akceptują chamstwa, nie akceptują też wychowywania dzieci na chamów. Szkoła musi egzekwować pewne prymarne normy kulturowe.
                                            • mama303 Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 09:15
                                              scher napisał:

                                              > Szkoła publiczna nie jest indywidualną sprawą każdego rodzica, ale też sprawą n
                                              > arodową. Mamy prawo zastanawiać się, jakiego człowieka chcemy wychować, nie tyl
                                              > ko w wymiarze indywidualnym, ale też jako naród.

                                              Oczywiscie, że szkoła nie, ale dzieci tam uczęszczajace mogą byc z róznych rodzin i w związku z tym miec różne kanony tzw. wartosci. Co wiecej, nauczyciele tez moga sie pod tym wzgledem róznić. Konkretne dziecko musi sie dostosować /chociaz pewnie tez nie w kazdym przypadku/ co nie znaczy że przyjmowac narzucony system wartosci jako swój.

                                              >Nie wyobrażam sobie, aby polska szkoła miała tolerować taki
                                              > e zachowania dzieci, jakie opisuje autorka tego wątku. I naprawdę nie obchodzą
                                              > mnie poglądy i odczucia rodziców dziecka, które się tak po chamsku zachowało.

                                              Jeżeli Cie nie interesuje co mysla na ten temat inni to podejście Twoje jest bardzo indywidualne. Podobne do tego podejscia jakie prezentowaliby rodzice pochwalajacy takie zachowanie, których nie interesowałaby co mysla o tym inni smile

                                              > Szkoła wg mnie jest też od tego, aby pokazać rodzicom, że Polacy nie akceptują
                                              > chamstwa, nie akceptują też wychowywania dzieci na chamów. Szkoła musi egzekwow
                                              > ać pewne prymarne normy kulturowe.

                                              Używanie słowa Cham w swosunku do osmiolatka, którego proces wychowawczy trwa oraz wytykanie go przez panią na zebraniu /przeciez wszyscy juz wiedzą napewno, kto to powiedział/ jest natomiast poza moją norma kulturową i nie chciałabym byc świadkiem takiej sytuacji na zebraniu w szkole.
                                              • guderianka Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 09:19
                                                system wartości nie jest czymś subiektywnym-to zespół WARTOŚCI ponadczasowych i niezależnych od sytuacji/wychowania/stylu życia
                                                • panidemonka Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 09:26
                                                  To proszę-zdefiniuj dokładnie te wartości ponadczasowe, tylko nie cytuj Dekalogu. Dekalog znam i choć jestem niewierząca to z większością się zgadzam.
                                                  • guderianka Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 09:32
                                                    dlaczego nie cytować Dekalogu ?

                                                    prawda
                                                    uczciwość
                                                    honor
                                                    godność
                                                    sprawiedliwość
                                                  • mama303 Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 09:42
                                                    guderianka napisała:

                                                    > prawda


                                                    A słyszałaś o trzech prawdach? smile
                                                  • guderianka Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 09:46
                                                    Zdawało mi się, że piszemy o edukacji szkolnej i roli szkoły w wychowaniu dziecka ?
                                                  • nangaparbat3 Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 09:56
                                                    mama303 napisała:

                                                    > A słyszałaś o trzech prawdach? smile

                                                    Ja nie słyszałam - ciekawa jestem.
                                                  • nangaparbat3 Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 09:56
                                                    Aaaaa, Tischnera. OK smile
                                                  • mama303 Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 10:01
                                                    nangaparbat3 napisała:

                                                    > Ja nie słyszałam - ciekawa jestem.

                                                    prawda, gó...-prawda, tys- prawda /po góralsku/
                                                  • panidemonka Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 09:48
                                                    Ponieważ Dekalog znam.

                                                    Co to jest prawdziwa (absolutna) prawda?
                                                    Powyższe pytanie nie oznacza, że pochwalam kłamstwa.

                                                    Uczciwosć wobec kogo? a co jeśli uczciwość wobec samego siebie koliduje z uczciwością wobec kogoś innego? Pewnie na początku było kłamstwowink

                                                    Honor. Teraz serio pytam-znasz jakiś obiektywny, dotyczący każdego jednakowo marker na poczucie honoru?

                                                    Godność. A co jeśli tracimy poczucie własnej godności z winy innych ludzi? Przecież tak bywa i to często.

                                                    Sprawiedliwość.
                                                    Tak, to jest coś tak bardzo ważnego, że świetnie byłoby gdybyśmy wszyscy mieli takie samo. Tylko skoro jesteśmy odrębnymi jednostkami, bo mamy własne mózgi i nie jesteśmy podłcczeni do jednego procesora, to każdy to poczucie może mieć trochę albo bardzo inne.
                                                  • guderianka Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 09:54
                                                    Jak wspomniałam-piszemy o instytucji , jaką jest szkoła, której zadaniem jest edukować i wychowywać dzieci i młodzież. Wartości , które wymieniłam dotyczą nie ich pojmowania przez nauczyciela historii czy katechetkę ale ogólnego społecznego zachowania. Prawda- jako nie okłamywanie i nie oszukiwanie, honor jako poczucie wewnętrznej wartości i odwaga cywilna, godność-jako rzetelność i umiejętność bronienia swojego zdania i wartości, sprawiedliwość jako umiejętność wybrania dobrej moralnie ścieżki
                                                    To uważam za ponadczasowe wartości -nie nacechowane odrębnym postrzeganiem tychże przez różne osoby.
                                                  • nangaparbat3 Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 09:59
                                                    Ech, zycie jest bardziej prozaiczne. Nigdy nie zapomne pewnej matki (wykształcenie wyzsze, zdrowa) nie akceptującej ukarania syna, ktory oddal podpisany swoim nazwiskiem teks z netu.
                                                  • guderianka Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 10:00
                                                    No wiem nanga wie, co nie znaczy że jej zachowanie i jej syna są wzorowe
                                                  • panidemonka Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 10:09
                                                    Wartości przekazują ludzie. Nieważne czy matematyk, polonista czy katecheta.
                                                    Ludzie są rożni.
                                                  • guderianka Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 10:13
                                                    Ale wartości są w pewnym ogólnym systemie
                                                    Myślisz, że katecheta przekaże wartości dotyczące filozofii buddyjskiej ?
                                                    Albo matematyk gej będzie mógł spokojnie przekazywać wiedzę na temat wartości miłości gejowskiej (to wartość danej grupy , wąskiej, ale nie wartość uniwersalna popierana przez placówkę edukacyjną jako zbiór ludzi tworzących pewien system)
                                                    tudzież historyk, który ma będzie przekazywał swoją prawdę na temat stanu wojennego i pluł jako solidarnościowiec na czerwonych ?
                                                    Te obiektywne wartości nie będą miały racji bytu.
                                                  • nangaparbat3 Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 09:52
                                                    Juz sie mozemy posprzeczać - honor to cnota rycerska, Schopenhauer skutecznie sie z nią rozprawił. Do jakich absurdow prowadzi jej kultywowanie dowiodla chocby epidemia pojedynkow i kodeks Boziewicza, albo postawa Rolanda, co to dla honoru pozwolił wyrżnąć tych, ktorymi dowodził.
                                                    Co do pozostałych zgoda.
                                                  • guderianka Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 09:55
                                                    Myślę, że na poziomie wychowania szkolnego nie ma co kultywować, rozprawiać się, spoglądać pod kątem postaw rycerskich/walecznych wink
                                                  • nangaparbat3 Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 10:00
                                                    smile
                                                  • panidemonka Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 10:07
                                                    Czyli nie ma o co się sprzeczać? Co za ulga smile
                                                • mama303 Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 09:29
                                                  guderianka napisała:

                                                  > system wartości nie jest czymś subiektywnym

                                                  Pierwsze słyszę.
                                              • scher Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 09:27
                                                mama303 napisała:

                                                > > Nie wyobrażam sobie, aby polska szkoła miała tolerować takie zachowania dzieci, jakie
                                                > > opisuje autorka tego wątku. I naprawdę nie obchodzą
                                                > > mnie poglądy i odczucia rodziców dziecka, które się tak po chamsku zachowało.
                                                > Jeżeli Cie nie interesuje co mysla na ten temat inni

                                                Nie to chciałem powiedzieć i nie to powiedziałem.
                                                Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla takiego zachowania dziecka, jest ono oburzające. Nie przyjmę usprawiedliwień rodziców typu mamy taki światopogląd, uważamy takie zachowanie naszego dziecka za normalne i domagamy się od szkoły, aby się odstosunkowała od sposobu, w jaki wychowujemy dzieci. Jak zechcemy, nasze dziecko będzie chamem.

                                                > Używanie słowa Cham w swosunku do osmiolatka, którego proces wychowawczy trwa

                                                Nie lubię politycznej poprawności. W tej sytuacji oburza mnie zachowanie dziecka, a nie nauczycielki.
                                                • panidemonka Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 09:35
                                                  Mam wrażenie, że dyskusja już od jakiegos czasu nie dotyczy spawy opisanej w starterze, tylko naszych poglądów na temat co kto może i powinien. Tutaj akurat na linii rodzie=-szkoła.
                                                  Zachowanie dziecka opisane w starterze nie było w porządku, ale nie powinno wywołać burzy.
                                                • mama303 Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 09:39
                                                  scher napisał:

                                                  > Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla takiego zachowania dziecka, jest ono oburz
                                                  > ające.

                                                  No a ja sie az tak nie oburzam, głównie ze wzgledu na wiek delikwenta. Nie jestem także pewna czy intencje dziecka napewno były aż takie złe....Oczywiste jest dla mnie że dziecko niegrzecznie sie odezwało i powinno zostac upomniane przez nauczycielkę /najlepiej na gorąco/ ale robienie z tego afery na zebraniu i świete oburzanie jest dla mnie gruba przesadą.

                                                  > Nie lubię politycznej poprawności. W tej sytuacji oburza mnie zachowanie dzieck
                                                  > a, a nie nauczycielki.
                                                  A mnie bardziej zachowanie nauczycielki. Nie znoszę rzodmucanych aferek na zebraniach i nie obchodza mnie złe zachowania innych dzieci. życzyłabym tez sobie aby ewentualne złe niegrzeczne zachowanie mojej córki nie było publicznie omawiane.
                                                  • guderianka Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 09:47
                                                    Tak szczerze mówiąc dla mnie sytuacja jest zabawna- i gdyby tak ją potraktować, wytłumaczyć dziecku, spytać co miało na myśli-można z humorem zrobić z tego całkiem niezłą lekcję życia
                                                  • mama303 Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 09:52
                                                    guderianka napisała:

                                                    > Tak szczerze mówiąc dla mnie sytuacja jest zabawna- i gdyby tak ją potraktować,
                                                    > wytłumaczyć dziecku, spytać co miało na myśli-można z humorem zrobić z tego ca
                                                    > łkiem niezłą lekcję życia
                                                    dokładnie tak!
                                                  • scher Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 09:51
                                                    mama303 napisała:

                                                    > No a ja sie az tak nie oburzam, głównie ze wzgledu na wiek delikwenta.

                                                    Dla mnie nie o zachowanie dziecka to tak bardzo chodzi, ale o wzorce, którymi nasiąka w domu, o programy telewizyjne, które - można przypuszczać - ogląda, o rozmowy, których - można przypuszczać - jest świadkiem.

                                                    > > Nie lubię politycznej poprawności. W tej sytuacji oburza mnie zachowanie dziecka,
                                                    > > a nie nauczycielki.
                                                    > A mnie bardziej zachowanie nauczycielki. Nie znoszę rzodmucanych aferek na zebraniach

                                                    Tak uczciwie przyznam Ci, że chyba wiem, o co Ci chodzi. Daję szkole prawo do określania, co jest właściwe, a co nie, daję nauczycielom prawo do piętnowania kulturowego barbarzyństwa.
                                                    Z drugiej strony ważny jest też sposób, w jaki nauczyciel to robi. Twój sprzeciw odbieram raczej jako skierowany przeciw sposobowi bycia wielu nauczycieli, przeciw sposobowi, w jaki komentują niewłaściwe zachowania.

                                                    Życzyłbym sobie, aby wszyscy nauczyciele byli ludźmi na wysokim poziomie i aby potrafili piętnować niewłaściwe zachowania z klasą.
                                                  • mama303 Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 09:58
                                                    scher napisał:

                                                    > Dla mnie nie o zachowanie dziecka to tak bardzo chodzi, ale o wzorce, którymi n
                                                    > asiąka w domu, o programy telewizyjne, które - można przypuszczać - ogląda, o r
                                                    > ozmowy, których - można przypuszczać - jest świadkiem.

                                                    Ale dlaczego jestes pewien że usłyszał to w domu? A może od kolegi w szkole i sie spodobało...Moja córka przynosi wiele głupich odzywek własnie ze szkoły.

                                                    > Życzyłbym sobie, aby wszyscy nauczyciele byli ludźmi na wysokim poziomie i aby
                                                    > potrafili piętnować niewłaściwe zachowania z klasą.

                                                    Ja również.

                                                  • scher Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 10:02
                                                    mama303 napisała:

                                                    > Ale dlaczego jestes pewien że usłyszał to w domu?

                                                    Nie jestem. Jeżeli nie usłyszał tego w domu, to moje oburzenie nie miało sensu wink
                                                  • guderianka Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 10:05
                                                    Wiesz, dzieciaki są bardzo mądre i potrafią słuchać-nie tylko tego co się mówi w domu, wyciągać wnioski, analizować i myśleć
                                                    Moja Młodsza ostatnio powiedziała, że nie będzie chodziła po koleżanki , z którymi bawi się na dworze codziennie. A wiesz dlaczego ?-bo ich tata pije piwo i pali papierosy wink
                                                    Rozumiesz, co chcę powiedzieć wink
                                                  • nangaparbat3 Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 10:24
                                                    >>>>piętnować niewłaściwe zachowania z klasą.

                                                    smakowite big_grin big_grin big_grin
                                                  • scher Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 10:40
                                                    nangaparbat3 napisała:

                                                    > >>>>piętnować niewłaściwe zachowania z klasą.
                                                    > smakowite big_grin big_grin big_grin

                                                    Chcesz powiedzieć, że w swojej pracy nauczycielskiej nie uwzględniasz faktu, iż wielu rodziców właśnie tych dwu rzeczy od Ciebie oczekuje? Jak sprostasz tym oczekiwaniom?
                                                  • nangaparbat3 Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 16:08
                                                    scher napisał:
                                                    > > >>>>piętnować niewłaściwe zachowania z klasą.
                                                    > > smakowite big_grin big_grin big_grin
                                                    >
                                                    > Chcesz powiedzieć, że w swojej pracy nauczycielskiej nie uwzględniasz faktu, iż
                                                    > wielu rodziców właśnie tych dwu rzeczy od Ciebie oczekuje? Jak sprostasz tym o
                                                    > czekiwaniom?
                                                    >
                                                    Tu mowa o pietnowaniu, jaka ta druga rzecz?
                                                    Zapewniam Cię, że nikogo pietnować nie będę,niezależnie od czyichkolwiek oczekiwań.

                                                    wpajać
                                                    egzekwować
                                                    pietnować

                                                    Proszę, co jeszcze?
                                                  • scher Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 17:03
                                                    nangaparbat3 napisała:

                                                    > Tu mowa o pietnowaniu, jaka ta druga rzecz?

                                                    Żeby to było z klasą.

                                                    > Zapewniam Cię, że nikogo pietnować nie będę, niezależnie od czyichkolwiek oczekiwań.

                                                    Na Twoim przykładzie widać, jak ta współczesna liberalna szkoła potrafi być niezwykle twarda, zdecydowana i stanowcza wobec rodziców, tych o innych poglądach niż lansowane przez tolerastów.

                                                    Tak naprawdę ta liberalna, "postępowa" i "tolerancyjna" szkoła rodziców ma głęboko w dupie, no chyba że są liberalni, "postępowi" i "tolerancyjni".

                                                    Zarzekasz się, że nic uczniom nie wpajasz... Ależ wpajasz, wpajasz. Zarzekasz się, że wbrew woli rodziców to nic nie możesz, taka myślałby kto malutka jesteś. Ale niechże tylko rodzic okaże się konserwatystą - zaraz dumnie podniesiesz głowę i spojrzysz z wyżyn jedynie słusznej, państwowej, liberalnej ideologii. I niechże ci wtedy rodzic usiłuje podskoczyć - o, wtedy mu pokażesz. czym jest szkoła, wtedy mu pokażesz, kim jest nauczyciel!

                                                    Rodzic może mieć dzisiaj dowolne oczekiwania wobec szkoły, pod warunkiem, że są to oczekiwania liberalne, zgodne z aktualną linią Partii.
                                                  • gazeta_mi_placi Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 17:17
                                                    Podpisuję się pod tym.
                                                  • nangaparbat3 Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 17:26
                                                    Możesz nie uzywać wulgaryzmow?
                                                    Jak Ci zapewne wiadomo, tolerancja ma swoje granice - dla mnie to krzywdzenie innych. Nie ma czegoś takiego jak PIĘTNOWANIE Z KLASĄ.
                                                    I powiem Ci tak: pani, z ktorą przez dwadzieścia lat ścisle współpracowalam w kwestiach wychowawczych, zresztą moja szefowa, ma poglądy bardzo konserwatywno-katolickie. I co do pogladow często sie nie zgadzałyśmy - co do praktyki wychowawczej zawsze umiałysmy znaleźć wspolne rozwiązanie i wzajemnie sie wspierać. Uczniowie niezwykle ją szanowali - nigdy nikogo nie napietnowala ani nie zawstydzila publicznie. Można byc konserwatystą i szanować innych.
                                                  • scher Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 18:01
                                                    nangaparbat3 napisała:

                                                    > Można byc konserwatystą i szanować innych.

                                                    No i o to mi chodzi. O szkołę konserwatywną, która szanuje uczniów.
                                                    Szanuje uczniów, piętnując ich złe postępki wink

                                                    PS. Ty zaś, udając, że nie rozumiesz sensu wypowiedzi, czepiasz się słówek. Zamiast dążyć do wspólnego stanowiska wolisz toczyć jałowe boje na temat znaczenia pojęcia "piętnować". Zamiast porozumienia wolisz budować barykady.
                                                    Toleraści już tak mają.
                                                  • nangaparbat3 Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 18:19
                                                    > Toleraści już tak mają.
                                                    >

                                                    Nie mam poczucia, że mnie szanujesz pisząc w ten sposób.
                                                    Nie wiem, co piętnowanie ma wspolnego z szacunkiem. I tak, czepiam sie tych słow, ktore mają wielki ciężar gatunkowy.
                                                  • scher Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 18:26
                                                    nangaparbat3 napisała:

                                                    > > Toleraści już tak mają.
                                                    > Nie mam poczucia, że mnie szanujesz pisząc w ten sposób.

                                                    Sama zaczęłaś, ale zostawmy to w imię wyższych racji.
                                                    Szanuję Cię, ale w tym wątku jestem na Ciebie zły. Jestem zły na sposób, w jaki prowadzisz dyskusję.

                                                    > Nie wiem, co piętnowanie ma wspolnego z szacunkiem.

                                                    Piętnuje się złe uczynki. Szanuje się człowieka. Moim zdaniem znów udajesz.
                                            • nangaparbat3 znowu sie czepne słówka 02.06.13, 09:46
                                              >
                                              > Szkoła wg mnie jest też od tego, aby pokazać rodzicom, że Polacy nie akceptują
                                              > chamstwa, nie akceptują też wychowywania dzieci na chamów.

                                              Dlaczego "Polacy"? Czy uwazasz, że inni akceptują? Czy chcesz, zeby na przyklad ukraiński czy niemiecki uczeń slyszał, ze POLACY nie akceptuja chamstwa - a on? Co z tego ma wynikać dobrego?
                                              Szkoła musi egzekwow
                                              > ać pewne prymarne normy kulturowe.


                                              Egzekwowac? Nie czujesz przemocy tego slowa? Dlaczego nie chronic i przekazywac? Poza tym: jak można egzekwować cos, czego dzieci dopiero sie uczą?
                                              • scher Re: znowu sie czepne słówka 02.06.13, 09:56
                                                nangaparbat3 napisała:

                                                > Dlaczego "Polacy"? Czy uwazasz, że inni akceptują?

                                                To, w jaki sposób inne nacje wychowują swoje dzieci, nie bardzo mnie interesuje. Na sercu leży mi los Polski.

                                                > > Szkoła musi egzekwować pewne prymarne normy kulturowe.
                                                > Egzekwowac? Nie czujesz przemocy tego slowa?

                                                Nie.

                                                > Dlaczego nie chronic i przekazywac?

                                                To też.

                                                > Poza tym: jak można egzekwować cos, czego dzieci dopiero sie uczą?

                                                Normalnie - nauczyć i egzekwować.
                                                Każdy wychowawca sam rozstrzyga, do którego momentu uczy, a od kiedy już dziecko ma umieć.
                                                • nangaparbat3 Re: znowu sie czepne słówka 02.06.13, 10:05
                                                  >
                                                  > To, w jaki sposób inne nacje wychowują swoje dzieci, nie bardzo mnie interesuje
                                                  > . Na sercu leży mi los Polski.
                                                  >

                                                  I naprawde wierzysz, ze los Polski jest niezalezny od tego, jak inne "nacje" wychowuja swe dzieci?

                                                  I - moj Ty Wzorze Kultury - o Polakach też mówisz "nacja"?

                                                  Co do egzekwowania widze, że musimy zostac przy zwoich zdaniach.
                                                  • scher Re: znowu sie czepne słówka 02.06.13, 10:08
                                                    nangaparbat3 napisała:

                                                    > I - moj Ty Wzorze Kultury - o Polakach też mówisz "nacja"?

                                                    To też uznajesz za niekulturalne?
                                                  • nangaparbat3 Re: znowu sie czepne słówka 02.06.13, 16:09
                                                    Zadalam dwa pytania, na żadne nie opowiedziałeś - aż sobie przypomnialam kawal na temat "nacji" odpowiadajacej zawsze pytaniem na pytanie.
                                                  • scher Re: znowu sie czepne słówka 02.06.13, 17:09
                                                    nangaparbat3 napisała:

                                                    > Zadalam dwa pytania, na żadne nie opowiedziałeś

                                                    Były bez związku z tym, co pisałem wcześniej, były nadinterpretacją. Nie zamierzam rzucać się na każdy poboczny wątek w dyskusji, trzymajmy się meritum.
                                          • guderianka Re: Zebranie rodziców 02.06.13, 10:02
                                            Poważnie, zaakceptowałbyć kanon wartosci, które Ci nie odpowiadają?

                                            jak niżej
                                            odrzucanie WARTOŚCI
                                            już o czym świadczy

                                            Podaj przykład wartości, które odrzucasz ? wink
    • triss_merigold6 Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 19:01
      Aha, od 8-latka spokojnie można i należy wymagać, żeby nie mówił wszystkiego co akurat myśli (nawet jeśli ma rację). Można i należy również wymagać minimum respektu przed dorosłymi i wyczucia hierarchii i norm społecznych.
      No chyba, że dziecko ciężko zaburzone i nie rozumie, jakiś Asperger czy coś.
    • szamanta Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 19:03
      Noi co z tego ,że za swoja prace ma placone?? Ja czy moje dziecko wychodząc ze sklepu dziekuje za obsluge biorąc reszte i wychodząc,,tak samo siedząc z dzieckiem w restauracji, czy gdziekolwiek ktos nam poda posilek, cos do picia tez sie za to podziękuje
      Nie wyobrazma sobie,aby 8 latka mi powiedziala przy ekspedience/kelnerce "mama za co ty dziekujesz, jak przeciez pani ma za to placone".Nie udawalabym,ze nic sie nie stalo, ale wstyd byloby mi za dziecka taką roszczeniową postawe.To ze placi ,to znaczy ze juz dziekuje i grzecznosciowego zwrotu wdziecznosci nie wolno uzyc?No nie kochanienki, tak sie bawic nie bedziemy wink
    • antyideal Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 19:03
      Szczyt chamstwa to komentarz tej mamuski od ukrecania łba.
      8latek tez zachowal sie nieladnie, od dziecka w tym wieku mozna juz
      oczekiwac pewnej umiejetnosci wyczucia sytuacji, ale nie dramatyzowalabym,
      i doroslym zdarza sie cos palnąć.
      • szamanta Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 19:07
        z tym ukreceniem łba zapewne nie bylo to doslownie, ale w przenosni w celu troche "podlizania"sie przy Pani wychowawczyni ,i okazania wsparcia w jej oburzeniu
        Wedlug mnie wychowawczyni miala prawo czuc sie urazona postawą ucznia, ale nie do palpitacji serca,przezywając to tak dramaturgicznie, choc rozumiem ,ze przykro jej sie moglo zrobić
    • mayaalex Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 19:09
      Moze dziecko tak sie odezwalo, bo takie teksty slyszy w domu - bo w rodzinie sie uwaza ze jak sie placi za wykonanie pracy to juz dziekowac nie trzeba. I wtedy to rzeczywiscie nie byl fajny komentarz. Choc u osmiolatka by mnie nie zmrozil, wytlumaczylabym na czym polega bycie milym i uprzejmym, pochwalila dziecko dziekujace, powiedziala jak milo uslyszec pozytywne slowa pod swoim adresem, etc, etc. Ale tak naprawde to do rodzicow byla ta uwaga (choc czasem dzieci cos palna bo uslysza gdziestam, niekoniecznie w domu, wiec w sumie nie wiadomo). Dla mnie to nie jest SZCZYT chamstwa ale tez nie uwazam, zeby dziecko mialo racje.
      • iwoniaw Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 19:17
        Sądzę, że dziecko się tak odezwało dokładnie dlatego, że takie teksty słyszy w domu - i podejrzewam, że nauczycielka przytoczyła tę scenę nie dlatego, że wstrząsnęła nią tak, iż przez tydzień nie zaśnie z żalu i emocji, ale by zasygnalizować rodzicom, z jakiego typu zachowaniami się spotyka ona oraz pozostałe dzieci - koledzy młodego chama/małej chamki - i że powinni na takie zachowania zwrócić uwagę (no, ci, dla których ta kwestia to problem, ale jak pokazuje wątek, raczej większość by się co najmniej zaniepokoiła i zawstydziła gdyby chodziło o ich dziecko, więc posunięcie pani słuszne).
    • iwoniaw Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 19:10
      Też rozumiem szok pani i zdanie mam takie jak powyżej Triss i Szamanta; jeśli 8-latek nie rozumie idei podziękowania komuś za coś, co zostało zrobione dobrze (także w ramach odpłatnej pracy) i pozwala sobie na takie komentarze jak przytoczyłaś, to albo jest chamem wychowanym przez chamów, albo dzieckiem mocno zaburzonym.
      • przystanek_tramwajowy Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 19:17
        8-letni autor słów skierowanych do nauczycielki to pewnie dziecko nowobogackich buraków, którzy mają kupę szmalu i uważają, że jak komuś płacą, to ten ktoś powinien im z wdzięczności buty lizać, a nie liczyć na dobre słowo i ludzkie traktowanie.
    • oqoq74 Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 19:18
      A pani po uwadze ucznia coś powiedziała, czy zostawiła sprawę bez kmentarza?
      • oqoq74 Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 19:19
        *komentarza
    • ira_07 Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 19:24
      > Moje odczucia są takie że dziecko miało absolutną rację. Pani dostaje wynagrodz
      > enie za pracę- prawda. Jej obowiązkiem jest skuteczne tłumaczenie - też prawda.

      Prawda i co z tego? Ludzie po wypadkach miewają oszpecone twarze. Podejdziesz do kogoś takiego i powiesz - och, co za okropne blizny, musi być panu ciężko? No bo przecież to PRAWDA.

      Dziecko zachowało się po chamsku. Co z tego, że pani płacą? Czy nie można nikomu okazać wdzięczności? Kurde, zawsze dziękuję za wykonaną usługę - u fryzjera, w sklepie, u lekarza. A przecież płacę! A jakbyś podziękowała pani przy kasie, a dziecko powiedziało - przecież kasjerce płacą! - to jakbyś zareagowała? Przyznała rację?
      • asia_i_p Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 20:58
        No właśnie, dobrze tę sytuację wyjąć ze szkoły - bo w każdej innej sytuacji, restauracji, sklepie, hotelu - rodzic spaliłby się ze wstydu po takim komentarzu dziecka. A do lekarzy, nauczycieli, urzędników przykłada się jakby inną miarę uprzejmości, z góry zakłada się, że jeśli usłyszeli coś niemiłego, to na pewno im się należało.
        • amoreska Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 21:04
          CytatA do lekarzy, nauczycieli, urzędników [...]zakłada się, że jeśli usłyszeli coś niemiłego, to na pewno i
          > m się należało.

          O tak.
          I jeszcze, że są od wykonywania swoich obowiązków jak d...y od sr...
          Sama o czymś takim swego czasu usłyszałam uncertain
          • madzioreck Re: Zebranie rodziców 29.05.13, 19:54
            > I jeszcze, że są od wykonywania swoich obowiązków jak d...y od sr...
            > Sama o czymś takim swego czasu usłyszałam uncertain

            Mój tata, kierowca autobusu komunikacji miejskiej, też usłyszał - od wyfiokowanej, eleganckiej (rękawiczuszki letnie, parasolka przeciw słońcu... no dama) pasażerki, na którą poczekał na przystanku (choć nie ma takiego obowiązku): "Może pan się spodziewa podziękowania, ale nie będę panu dziękować, bo to jest pana psi obowiązek"...
            Dwóch młodych pasażerów uświadomiło pańci, co należy do obowiązków psa i spowodowało, że pani na najbliższym przystanku wysiadła, bordowa na twarzy.
            • morekac Re: Zebranie rodziców 30.05.13, 06:20
              A podobno to młodzież jest taka niewychowana, a takie damy to dopiero ą i ę...
    • nangaparbat3 Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 19:42
      Sama mowię do moich licealistow, kiedy już brakuje mi siły i argumentów: Za to mi płacą, żebyś mnie słuchal. Dziala!

      Pewnie, że dziecko odezwalo się niegrzecznie bardzo, ale gdyby dzieci umialy zachowywac się doskonale w kazdej sytuacji, po co by mialy chodzic do szkoly? lepiej, gdyby pani powiedziala: Masz slusznośc, za to mi płacą. I posmiała się trochę. Niezłośliwie.
      Gdyby ją to naprawde bardzo dotkneło, moglaby powiedzieć na przykład: Przykro mi, kiedy tak mowisz, staram sie pracowac jak najlepiej nie tylko dlatego, ze mi płacą, ale też dlatego, ze zalezy mi na was.
      I oczywiscie, że musialo cos takiego słyszeć w domu (albo od kolezanek czy kolegow, słyszacych takie teksty w domu - są rozpowszechnione).
      Ale ja bym juz tych opowieści na zebraniu z rodzicami nie snuła, jesli już, to z komentarzem, ze oni jeszcze bardzo dziecinni. Ostatecznie.
      • ida771 Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 20:44
        Dziękuję za ten komentarz. Takie myślenie jest mi bliskie.
      • scher Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 20:51
        nangaparbat3 napisała:

        > Sama mowię do moich licealistow, kiedy już brakuje mi siły i argumentów: Za to
        > mi płacą, żebyś mnie słuchal. Dziala!

        To jednak jest zupełnie inna konwencja i przykro mi, że jako nauczycielka tego nie rozumiesz.

        Dziecko ewidentnie źle wychowane, najpewniej nasiąka chamstwem w domu, wychowywane przez chamów.
        • triss_merigold6 Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 20:54
          Luzik, życie je nauczy b. szybko, że takie otwarte chamstwo, zwłaszcza wobec osób posiadających jakąś władzę, się totalnie nie opłaca. Do pierwszej rozmowy kwalifikacyjnej.
          • scher Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 20:57
            triss_merigold6 napisała:

            > Luzik, życie je nauczy b. szybko, że takie otwarte chamstwo, zwłaszcza wobec osób
            > posiadających jakąś władzę, się totalnie nie opłaca. Do pierwszej rozmowy kwalifikacyjnej.

            No ja ostatnio takiej bardzo "asertywnej i szczerej" osoby nie przyjąłem do pracy.
        • nangaparbat3 Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 21:17
          Rozumiem i po to pisze, żeby popatrzeć na to samo z innej strony, w ramach innej konwencji własnie.
          Więc mozesz sie juz nie smucić smile
      • 5justi nangaparbat3 28.05.13, 22:28
        już nie bądź taka pobłażliwa...

        " Ale ja bym juz tych opowieści na zebraniu z rodzicami nie snuła, jesli już, to
        > z komentarzem, ze oni jeszcze bardzo dziecinni."

        dziś ten dziecinny uczeń ci powie za co jej dziękujesz? przecież to jej praca....
        a za rok: spier...alaj ty głu...ia pi...do i założy ci kosz na głowę...

        nie ma znaczenia wiek ani zawód... jeśli ktoś nie zostanie nauczony szacunku do drugiego
        to w przyszłości będzie się to tylko pogłębiało...
        jako nauczycielka powinnaś to wiedzieć
        • przystanek_tramwajowy Re: nangaparbat3 28.05.13, 22:40
          Największą plagą współczesnej szkoły są rodzice, którzy w każdej sytuacji staną po stronie dziecka. Nie ważne, co zrobi, jaką głupotę strzeli, będą bronić do upadłego. A przecież nie o to chodzi. Czasami dobrze zrobiłoby młodemu człowiekowi, gdyby poczuł, że zrobił coś tak złego i głupiego, że nikt nie stanie po jego stronie - nawet rodzice. To na niejednego podziałałoby jak kubeł zimnej wody.
          A wracając do wątku - mam dziecko pyskate, krnąbrne i często wręcz bezczelne. Ale takim tekstem by nie rzucił do nauczycielki. Nawet by mu to do głowy nie przyszło, bo u nas w domu nie myśli się tego typu kategoriami.
          • 5justi Re: nangaparbat3 28.05.13, 22:59
            dokładnie!
            społeczeństwo chamieje - bo się toleruje takie zachowania od małego
            a potem zdziwieni, że chuligaństwo, wulgaryzm, przekleństwa, wandalizm na każdym kroku.

            czasem jak się słucha młodzież - to uszy więdną z języka jakim się posługują...
            gdyby opuścił wulgaryzmy - to by szybciej opowiedział historię

            no ale:
            "Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

          • nangaparbat3 Re: nangaparbat3 29.05.13, 17:49
            Ja bym się nie zarzekala, dziecko najlepszych rodzicow potrafi zaskoczyć - i nie robiłabym z tego dramatu.
            • szamanta Re: nangaparbat3 29.05.13, 18:09
              > Ja bym się nie zarzekala, dziecko najlepszych rodzicow potrafi zaskoczyć

              To prawda,jest to oczywiste,nie mozna temu zaprzeczyć, co nie znaczy,ze należy lekcewazyć dziecka niefortunne zachowanie, ,czy być zupelnie biernym w sytuacjach,kiedy jestesmy niemile zaskoczeni dziecka nie własciwymi reakcjami/odzywkami/czynami. Zdaje mi sie,że na bieżąco trzeba korygowac dziecka krzywe zagrania (i te świadome i te nieświadome) ,a nie milczec i olewać,czekając az samo sie przywoła do porządku i wyciągnie wnioski,bo czesto jest tak ,ze dziecko nie napomniane ,nie dostrzeze własnego bledu,i tym podobne przewinienia będą sie powtarzać i a co gorsza mogą się nasilać,poprzez naszą bierność,i brak reakcji.Konstruktywna "krytyka" zachowania nie jest szkodliwa, ale pozyteczna.I to moze sie odbyc bez awantury,bez robienia piekła, czy dramaturgi
              • nangaparbat3 Re: nangaparbat3 29.05.13, 18:40
                Krytyka i kara stoją na końcu metod wychowawczych pod wzgledem skuteczności i na pierwszym miejscu pod wzgledem stosowania.
                • szamanta Re: nangaparbat3 29.05.13, 19:13
                  nangaparbat3 napisała:

                  > Krytyka i kara stoją na końcu metod wychowawczych pod wzgledem skuteczności i n
                  > a pierwszym miejscu pod wzgledem stosowania.


                  W moim wpisie "krytyka" zostala wzieta w cudzysłow,ale z naciskiem k.o.n.s.t.r.u.k.t.y.w.n.a
                  Pouczanie,zreprymendowanie słownie dziecka nie musi byc dosadną krytyką, lecz moze miec jej łagodniejszy wymiar jeśli jest kontruktywna.O karach nie pisze, ale o rozmowie,rozmowie,jeszcze raz w domu spokojniej ,logicznej rozmowie i tlumaczeniu na przykladach w codziennych sytuacjach ,kiedy uprzejmie z naszej strony jest wyrazic wdzecznosc za czyjać pomoc,usluge i kiedy to robimy,a przynajmniej dobre wychowanie tym sie cechuje.
                  Pani na lekcji wedlug mnie także powinna wykazac kompetencje pedagogiczne i nawiązac do ucznia o jego "manierach",chocby nawet zarzucic tekstem do ucznia,że to bylo dosyc niegrzeczne i ugryźc sie w język czasami trzeba.Jest to wychowawca, jak sama nazwa mowi, wychowawca tez w jakis sposób bierze udział w wychowaniu cudzego dziecka ,a swojego ucznia przebywającego w szkole.Skądś te miano wychowawcy sie wzieło
                • madzioreck Re: nangaparbat3 29.05.13, 19:58
                  nangaparbat3 napisała:

                  > Krytyka i kara stoją na końcu metod wychowawczych pod wzgledem skuteczności i n
                  > a pierwszym miejscu pod wzgledem stosowania.

                  No, właśnie widać. A na pierwszym stoi "przecież to tylko dziecko!".
          • nangaparbat3 Re: nangaparbat3 29.05.13, 17:56
            "Ależ nie trzeba zaraz lamać krzeseł."
            To ze odradzam pewne metody i niektore uważam za szkodliwe, nie znaczy, że akceptuję chamstwo.
            Problem polega na tym, że w wychowaniu nie da się oddzielić celu od wiodacych do niego środkow smile

            A o klasach, ktorych bylam wychowawczynią, slyszalam często, że są wyjatkowo sympatyczne i kulturalne tongue_out
          • 3-mamuska Dziecko tak powiedziało do drugiego dziecka... 31.05.13, 08:06
            A nie nauczycielki .
            Czytajcie co autorka napisała.
            I chodź czynu dziecka nie pochwalam, to myśle ze ono nie powiedzialoby tak do samej pani.
            A ze pani słyszała go juz inna sprawa
            Dziecko mogło usłyszeć cześć rozmowy rodziców/dorosłych i w złym miejscu chciało zabłysnąć.

            Pani powinna z dziećmi na ten temat porozmawiać , a moze pani tez sama nigdy za nic nie dziękuje, za starcie kredy z tablicy, czy inna pomoc.

            Nigdy niepowiedzieliscie ze to jest psi obowiązek kogoś tam ,bo mu za to płaca??
            Matki pism obowiązkiem jest zajmowanie sie dzieckiem i od pani w sklepie po wszystko zawody swiata kazdy ma za to płacone, co nie zmienia faktu ze dziękuje .

            A prxypomnio mi sie jak w programie o zawodach wypowiadaly sie stewardessy, ze czasem sobie jaja z ludzi robią i na "do widzenia" dziękuje " mówią coś głupiego.
            I ze nikt sie jeszcze nie zorientował, a do tego nie chce im sie mówić do 150 wysiadajacych do widzenia, wiec ja przestałam dziekowac ,wychodze z uśmiechem i skinieciem głowy podziekuje
            jesli sie ktoś akurat na mnie patrzy.

            przystanek_tramwajowy napisał:
            > A wracając do wątku - mam dziecko pyskate, krnąbrne i często wręcz bezczelne. A
            > le takim tekstem by nie rzucił do nauczycielki. Nawet by mu to do głowy nie prz
            > yszło, bo u nas w domu nie myśli się tego typu kategoriami.
            >
            >
            8-letni autor słów skierowanych do nauczycielki to pewnie dziecko nowobogackich buraków, którzy mają kupę szmalu i uważają, że jak komuś płacą, to ten ktoś powinien im z wdzięczności buty lizać, a nie liczyć na dobre słowo i ludzkie traktowanie.
            >
    • mika_p Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 19:43
      Jeszcze jedno: tego, ze pewnych rzeczy się nie mówi, nawet jak są prawdą, uczy się (a przynajmniej powinno się uczyć) już dużo młodsze dzieci. I ja się naprawdę dziwię, że ty sie dziwisz, jak ośmiolatek ma wyczuwac zgrzyt.
    • landora Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 19:44
      Czyli kiedy pani w sklepie podaje Ci resztę i zakupy, to nie mówisz "dziękuję", bo jej za to płacą...?
      Dzieciak zwyczajnie bezczelny i źle wychowany.
    • morekac Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 19:51
      No dobrze - czyli uważasz, że jak się zapłaci, to nawet 'do widzenia' się nie należy? Jeśli wchodzisz do urzędu, pożyczasz książkę z biblioteki, bierzesz płaszcz od szatniarki w teatrze - to nie mówisz 'dzień dobry'/'do widzenia'/dziękuję/proszę/przepraszam - słowem, wszystkie zwroty grzecznościowe zostawiasz za drzwiami, bo za to tym ludziom płacą?
      I czy podziękowanie jest aż tak straszliwą gafą, że aż trzeba koledze zwracać uwagę?
      • madzioreck Re: Zebranie rodziców 29.05.13, 20:02
        morekac napisała:

        > No dobrze - czyli uważasz, że jak się zapłaci, to nawet 'do widzenia' się nie n
        > ależy? Jeśli wchodzisz do urzędu, pożyczasz książkę z biblioteki, bierzesz pła
        > szcz od szatniarki w teatrze - to nie mówisz 'dzień dobry'/'do widzenia'/dzięku
        > ję/proszę/przepraszam - słowem, wszystkie zwroty grzecznościowe zostawiasz za d
        > rzwiami, bo za to tym ludziom płacą?

        Zdziwiłabyś się, ilu ludzi wchodząc gdzieś, traktuje obsługę jak mebel i spojrzeniem wręcz wyraża oburzenie, że mebel śmiał się odezwać...
    • rubia88 Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 20:23
      zacznij w końcu dziecko wychowywać, to nie bedzie więcej takich burackich tekstów puszczać
    • mynia_pynia Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 20:27
      Zachowanie dla mnie porównywalne z odezwaniem się do rodzica który kupił synowi/córce fajne buty/kurtkę/itp: No przecież mi się należy, bo jestem Twoim dzieckiem.
      • nangaparbat3 Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 20:34
        Pedagogika

        Z dziećmi trzeba surowo
        zamiast płaszcza łach
        ubierz łach
        zapnij łach
        szanuj łach
        ten łach to moja praca
        moje wyprute żyły
        ten łach
        moje stracone złudzenia
        moje niedoszłe posłannictwo
        moje złamane życie
        moja martwa perspektywa
        wszystko ten łach
        ubierz łach
        zapnij łach
        szanuj łach.
        • pedogil.maja Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 20:47
          ładny wierszyk smile
        • joa66 off topic do nangi 28.05.13, 21:00
          Wiesz, że Bursa został przetłumaczony na angielski?smile
          "Reklamuję" gdzie mogę.
          • nangaparbat3 Re: off topic do nangi 28.05.13, 21:19
            Nie wiedzialam, bedę rozpowiadać i kupię moze mlodym znajomym nie mówiacym po polsku. Dziekuję smile
            • joa66 Re: off topic do nangi 28.05.13, 21:26
              Nie wiem czy tak łatwo kupić, na wszelki wypadek podaję więcej informacji: tłumaczenie Kevin Christianson i Halina Abłamowicz, wydawnictwo Art-Park, druk Towarzystwo Słowaków w Polsce.

              Jako prezent dla młodych rewelacja. Ja kupiłam swego czasu 10 egzemplarzy, zostały mi 2 smile

              Powodzenia.
              • nangaparbat3 Re: off topic do nangi 28.05.13, 21:28
                O rany, taka miedzynarodowa akcja smile
                • nangaparbat3 Re: off topic do nangi 28.05.13, 21:29
                  A może jeszcze mi powiesz - czy istnieje wiersz Bursy w sumie podobny do przytoczonego, ale o żarciu kaszy? Czy wymyśliłam? Bo nie mogę znaleźć sad
                  • joa66 Re: off topic do nangi 28.05.13, 21:47
                    Nie pamiętałam niczego takiego, więc sięgnęłam do źródła. Wierszem w pewnym sensie podobnym jest Funkcje Poezji, ale o kaszy tam nic nie ma smile Ale karmienie grysikiem pojawia się w Dno Piekła. . W sumie..wierszu też w pewnym sensie podobnymsmile
                    • joa66 Re: off topic do nangi 28.05.13, 21:50
                      Dno piekła

                      Na dnie piekła
                      ludzie gotują kiszą kapustę

                      i płodzą dzieci

                      mówią; piekielnie się zmęczyłem


                      lub: piekielny dzień miałem wczoraj
                      Mówią: muszę się wyrwać z tego piekła
                      i obmyślają ucieczkę na inny odcinek

                      po nowe nieznane przykrości
                      ostatecznie nikt im nie każe robić tego wszystkiego

                      a sa zbyt doświadczeni
                      by wierzyć w możliwość przekroczenia kręgu

                      mogliby jak ci starcy
                      hodowani dość często w mieszkaniach
                      (przeciętnie na dwie klatki schodowe jeden starzec)

                      karmieni grysikiem
                      i podmywani gdy zajdzie potrzeba
                      trwać nieruchomo w proroczym geście

                      z dłońmi uniesionymi ku górze
                      ale po co
                      dokładne wydeptywanie dna piekła

                      uparte dążenie
                      z pełną świadomością jego bezcelowości

                      ach ileż to daje satysfakcji.
                      • nangaparbat3 Re: off topic do nangi 28.05.13, 22:01
                        Świetny, ale nie ten. Moze myli mi się z Wojaczka: Żryj gdy podaję, bo na łeb wyleję.
                        • joa66 Re: off topic do nangi 28.05.13, 22:05
                          Jak coś znajdę cos podobnego to dam Ci znać. A że sprowokowałas mnie do kolejnego sięgnięcia po Bursę, za kilka dni sprawa może sie wyjaśni .
                          • nangaparbat3 Re: off topic do nangi 29.05.13, 17:57
                            smile
          • gulcia77 Re: off topic do nangi 29.05.13, 17:03
            Wielkie dzięki za info!!!
    • ida771 Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 20:46
      Inna sprawa że w naszym kraju temat pieniędzy jest drażliwy jakoś.
      • triss_merigold6 Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 20:51
        Nie uważam, żeby w Polsce temat pieniędzy był znacząco bardziej drażliwy niż w innych krajach.

        Uważam natomiast, że nie jest rolą ucznia głośne komentowanie przy nauczycielu za co owemu nauczycielowi płacą. Albowiem nie płaci uczeń tylko najwyżej jego rodzice - podatnicy, a ośmiolatkowi nic do tego. Komentarz chamski i świadczy o brakach wychowawczych albo o głębokim upośledzeniu dziecka, które nie pojmuje co wolno powiedzieć w określonych sytuacjach społecznych.
        • iwoniaw Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 20:58
          Z komentarzy w wątku widać, że chamstwo/głębokie upośledzenie w pojmowaniu interakcji społecznych dotyka nie tylko opisywane dziecko... Pocieszające jednak jest, że większość komentujących widzi problem w wychowywaniu socjopatycznego chama.
          • triss_merigold6 Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 21:04
            Mam dziecko w wieku dziecka autorki wątku i śmiem twierdzić, że takie zwracanie się do dorosłych nie jest normą. To nie socjopatia. Czego się spodziewasz po matce, która lekko pisze, że dla córki (ośmioletniej!) w szkole liczy się towarzystwo, gadżety, fajny piórnik i imprezka (cokolwiek pod tym rozumieć)? Panienka się nie uczy, ma zero ambicji, zero koncentracji i chęci nauki, nie odrabia lekcji. To czemu się dziwić.
            • iwoniaw Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 21:16
              No toż właśnie piszę, że to nie tylko dziecko ma tu zaburzone postrzeganie normalności wink
              Też mam dziecko w tym wieku i nie wyobrażam sobie, by coś podobnego palnął wprost do nauczyciela (!) nawet najbardziej zblazowany 8-latek (!) z jego otoczenia. Fakt, opisów podejścia dziecka autorki do życia - poza tym wątkiem - nie czytałam (choć i tu jest niezła próbka). Problem polega na tym, że choć większość jej napisała drukowanymi, iż to chamstwo, ona dalej twierdzi, że nic podobnego...
              • ida771 Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 23:08
                Przypominam że chodzi o dziecko a nie o 27 -letnią osobę. Nie przecze że zachowanie chłopca było naganne. Uważam jednak że nauczycielka powinna zwrócic uwagę dziecku, może zrobic im pogadankę i zakończyc temat w klasie, do najblizszego dzwonka. Najwyraźniej była tą uwagą dużo bardziej poruszona i postanowiła kontynuowac temat na zebraniu- nie wiem właśnie w jakim celu. Reakcja nieadekwatna do bodźca.
                • przystanek_tramwajowy Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 23:13
                  ida771 napisała:

                  > Przypominam że chodzi o dziecko a nie o 27 -letnią osobę. Nie przecze że zachow
                  > anie chłopca było naganne. Uważam jednak że nauczycielka powinna zwrócic uwagę
                  > dziecku, może zrobic im pogadankę i zakończyc temat w klasie, do najblizszego d
                  > zwonka. Najwyraźniej była tą uwagą dużo bardziej poruszona i postanowiła kontyn
                  > uowac temat na zebraniu- nie wiem właśnie w jakim celu. Reakcja nieadekwatna do
                  > bodźca.

                  Może po to, żeby rodzice walnęli ostro głową w ścianę i wreszcie zajarzyli, że gdzieś popełniają błąd? A w ogóle, to stało się coś tym rodzicom? Traumę przeżyli? Rozumiem, że to twoje dziecko i jest ci głupio. Inni rodzice po przyjściu do domu przepytali dzieci, które z nich takie "mądre" i teraz będą cię obgadywać za plecami, że chama wychowujesz. Nie zazdraszczam, ale trzeba było myśleć wcześniej.
                  • ida771 Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 23:37
                    Podpytałam moją i powiedziała mi kto.
                    Nie ona.
                    Ja się staram tu bronic jej kolegi że niedojrzały a nie cham i obrywam cały czas że chama wychowujęsmile
                    Moja córunia jest zgorszona jego zachowaniem.
                    Problem w tym że ja nie jestem tym tak zgorszona jak chciałaby nasza pani żebym była.
                    Po raz kolejny się przekonuję że jestem z innej planety niż wiekszośc.
                    • triss_merigold6 Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 23:40
                      Cóż, masz pecha. I lepiej nie opowiadaj córce, że Ty nie jesteś zgorszona. I tak są na nią skargi, prawda?
                    • szamanta Re: Zebranie rodziców 29.05.13, 01:46
                      ida771 napisała:

                      > Podpytałam moją i powiedziała mi kto.
                      > Nie ona.
                      > Ja się staram tu bronic jej kolegi że niedojrzały a nie cham i obrywam cały cza
                      > s że chama wychowujęsmile
                      > Moja córunia jest zgorszona jego zachowaniem.
                      > Problem w tym że ja nie jestem tym tak zgorszona jak chciałaby nasza pani żebym
                      > była.
                      > Po raz kolejny się przekonuję że jestem z innej planety niż wiekszośc


                      No jak twoje bronienie kolegi ,przy wlasnym dziecku wyglada w taki sposob jak napisalas tutaj w glownym temacie ""Moje odczucia są takie że dziecko miało absolutną rację"" to ty wten sposób pokazujesz swoją niedojrzalość ,a corke faktycznie na chama wychowasz emanujac taką swoja ideą wychowawczą.Piszesz ,ze twoja córunia jest zgorszona zachowaniem kolegi, a ty co gorsza robisz? stajesz w lini obrony chlopaka ,brnąc w przekonania ,ze dziecko mialo racje ,i to absolutną uncertain Niedorzeczne co ty własnemu dziecku wpajasz ,i tutaj wypisujesz
                      Oby to sie przeciwko tobie nie obróciło,kiedy twoje dziecko biorąc przyklad z twoich pogladów w bardzo podobnych sytuacjach ,nie narobilo tobie ,ani sobie obciachu na maksaa wychodząc na beszczelnego,chamowatego dzieciara,no ale to juz pod przewodnictwem i pozwoleniem mamy na to wychodzi .
                      Dzieci sie nakierunkowuje ,twoje poparcie chlopca reakcji,bedąc świecie przekonanym ,ze miał abolutną racje zakpić z kolegi uznania pani metody tłumaczenia ,tekstem ze Pani łachy nie robi, bo jej za to płacą ,niebywale szokuje mnie twoja ocena i obrona ucznia beszczelnosci i pychy ,przytakując mu w tym uncertain
                      Ja sie przyznaje ,ze jestem cieta i dosyc krytyczna na dzieci brak szacunku czy beszczelność w stosunku do mnie (nie mowie tylko o swoich dzieciach,do obcych tez mam odwage zamienić słowko) i zdrowo ocucająco gasze delikwentna kogucenie,przeważnie piórka opadają
                • iwoniaw Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 23:24
                  Ach, więc uświadomienie rodzicom (bez podawania nazwisk), że wśród dzieci jest mały cham, jest "nieadekwatne" do sytuacji? Otóż jest bardzo adekwatne, może niektórzy zastanowią się, co wkładają do głów swoim dzieciom, a inni przyjrzą się, z kim przestają ich dzieci i zawczasu naprostują ewentualne pomysły brania z małego chama przykładu.
                • iwles Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 23:45

                  Może chodzilo też i o to, żeby rodzicom uswiadomić że dzieci "wynoszą" z domu różne zachowania i prezentują je w szkole? nawet te wstydliwe (przynajmniej powinny być za takie uznane).
                  Żeby troszeczkę się zastanowili, co i jak mowią w domu, bo w ten sposob przekazuja dziecku swoje osobiste nastawienie, nie zawsze sluszne.
                • madzioreck Re: Zebranie rodziców 29.05.13, 20:08
                  > Przypominam że chodzi o dziecko a nie o 27 -letnią osobę. Nie przecze że zachow
                  > anie chłopca było naganne.

                  Gdybyś uważała to zachowanie za naganne, nie napisałabyś tego:

                  "Moje odczucia są takie że dziecko miało absolutną rację. Pani dostaje wynagrodzenie za pracę- prawda. Jej obowiązkiem jest skuteczne tłumaczenie - też prawda.
                  A jednak nie wolno mu było tego powiedziec. Bo powiedzenie tego jest niegrzeczne.
                  No więc JAK wychowywac dziecko mówiąc mu prawdę?"

                  I chciałabym zapytać, od kiedy Twoim zdaniem wychowuje się dziecko, i jaką widzisz możłiwość, aby już chamowaty 8-latek wyrósł na 27-letnią, dobrze wychowaną osobę?

                  Uważam jednak że nauczycielka powinna zwrócic uwagę
                  > dziecku, może zrobic im pogadankę i zakończyc temat w klasie,

                  No, a rodzice niech tkwią w błogiej nieświadomości i przekonaniu, że aniołeczka grzecznego mają, a w ogóle to niech wychowuje wychowawczyni, w końcu za to jej płacą...
        • nangaparbat3 Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 21:42
          Może też mieć ZA.
          • triss_merigold6 Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 21:51
            To mamusia chyba nie powinna kibicować dziecku, tylko zmniejszać deficyty, nie?
            • nangaparbat3 Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 22:04
              Nie wiemy, czy to mamusia.
              Natomiast wiemy, ze nauczycielka powinna wiedzieć, że takim dzieciom nadzwyczaj trudno odróżnić tego, co mozna powiedzieć, od tego, czego sie nie powinno.
              W kazdym razie uważam, ze nauczyciel powinien sobie sam poradzić z chamstwem ośmiolatka, takie opowieście na wywiadówce sa od czapy i przede wszystkim nakrecają niezadowolonych lub roszczeniowych rodziców. Są - jak to sie pieknie mówi - przeciwskuteczne.
              • scher Re: Zebranie rodziców 29.05.13, 08:17
                nangaparbat3 napisała:

                > W kazdym razie uważam, ze nauczyciel powinien sobie sam poradzić z chamstwem
                > ośmiolatka, takie opowieście na wywiadówce sa od czapy i przede wszystkim
                > nakrecają niezadowolonych lub roszczeniowych rodziców.

                Mam głęboko gdzieś roszczeniowych rodziców. Chamów trzeba przywoływać do porządku, nie zważając na niezadowolenie innych chamów.

                > Są - jak to sie pieknie mówi - przeciwskuteczne.

                Nie są. Każdy normalny rodzic po takiej wywiadówce odbędzie ze swoim dzieckiem długą rozmowę.

                Warto też zauważyć, że mam prawo wiedzieć, czy moje dziecko chodzi do klasy z osobami, którym rodzice wpajają kindersztubę, czy wręcz przeciwnie. Oczekuję takich informacji od nauczycieli.
                • gulcia77 Re: Zebranie rodziców 29.05.13, 17:14
                  Scher, nie używaj tu słowa kindersztuba, bo Cię błotem obrzucą wink
                  Inna rzecz, ze słusznie prawisz. Sama się zastanawiam, co ja bym zrobiła, gdyby takim chamstwem popisał się mój młody. Ale właśnie mi chłop uświadomił, że, przy całej jego krnąbrności i poszukiwaniu granic, taki tekst z jego ust raczej nie grozi. Nie ten paradygmat w rodzinie.
                • nangaparbat3 Re: Zebranie rodziców 29.05.13, 18:20
                  scher napisał:

                  > Nie są. Każdy normalny rodzic po takiej wywiadówce odbędzie ze swoim dzieckiem
                  > długą rozmowę.
                  > ?


                  A kto to taki "normalny rodzic"? Taki jak Ty?

                  > Warto też zauważyć, że mam prawo wiedzieć, czy moje dziecko chodzi do klasy z o
                  > sobami, którym rodzice wpajają kindersztubę, czy wręcz przeciwnie. Oczekuję tak
                  > ich informacji od nauczycieli.

                  big_grin big_grin big_grin

                  Tak serio - jakie spoleczeństwo, tacy rodzice ( i nauczyciele).

                  A wiecej i rzetelniej powie Ci dziecko niz nauczyciel. Jesli nie, to mamy problem sad
                  >
                  • scher Re: Zebranie rodziców 30.05.13, 18:39
                    nangaparbat3 napisała:

                    > > Nie są. Każdy normalny rodzic po takiej wywiadówce odbędzie ze swoim dzieckiem
                    > > długą rozmowę.
                    > A kto to taki "normalny rodzic"? Taki jak Ty?

                    Masz kłopoty z odróżnieniem normalnego rodzica od nienormalnego? Zauważyłem, że wielu nauczycieli dzisiaj ma mnóstwo problemów natury aksjologicznej. Przecież nie można wpajać uczniom wartości, gdy się ich podstawowego kanonu nie sprecyzuje, gdy wszystko ma być relatywne i nie można określić, co jest normalne, a co nie.

                    > A wiecej i rzetelniej powie Ci dziecko niz nauczyciel. Jesli nie, to mamy problem sad

                    Niekoniecznie. Dziecko nie jest w stanie powiedzieć mi wszystkiego, co mnie interesuje. Dla mnie to naturalne i nie świadczy o żadnym problemie.
                    • nangaparbat3 Re: Zebranie rodziców 30.05.13, 22:38
                      Po prostu chodzi o to, ze ja nie zamierzam nikomu niczego WPAJAĆ. Może właśnie dlatego tak czesto mi sie udaje wychować?
                      • scher Re: Zebranie rodziców 31.05.13, 10:16
                        nangaparbat3 napisała:

                        > Po prostu chodzi o to, ze ja nie zamierzam nikomu niczego WPAJAĆ. Może właśnie
                        > dlatego tak czesto mi sie udaje wychować?
                        Ale wychować do czego?
                        • nangaparbat3 Re: Zebranie rodziców 31.05.13, 17:11
                          Do???
                          • scher Re: Zebranie rodziców 31.05.13, 17:52
                            nangaparbat3 napisała:

                            > Do???

                            Tak. Do czego chcesz wychować? Co jest Twoim wychowawczym celem i kiedy uznajesz, że ten cel osiągnęłaś? Kiedy uznajesz, że dobrze wychowałaś ucznia?
                            • nangaparbat3 Re: Zebranie rodziców 31.05.13, 18:21
                              Kiedy wychodzi ze szkoly odpowiedzialny, starający sie nie krzywdzić innych człowiek, szanujacy i siebie samego, i innych.
                              • scher Re: Zebranie rodziców 31.05.13, 18:38
                                nangaparbat3 napisała:

                                > Kiedy wychodzi ze szkoly odpowiedzialny, starający sie nie krzywdzić innych człowiek,
                                > szanujacy i siebie samego, i innych.

                                Czyli jakieś wartości jednak dzieciom wpajasz?
                            • nangaparbat3 Re: Zebranie rodziców 31.05.13, 18:27
                              Jak Cie czyt
              • iwles Re: Zebranie rodziców 29.05.13, 10:22

                myślę, że pani nie ma problemu z poradzeniem sobie z chamstwem ucznia, bardziej z przyzwoleniem na takie zachowanie rodziców. I stąd ten tekst na zebraniu.
            • gazeta_mi_placi Re: Zebranie rodziców 29.05.13, 09:39
              A to dziecko z ZA zawsze jest (bywa) chamem? Pytam bo znałam takie dziecko ze zdiagnozowanym ZA i mimo, że czasem dziwacznie się wyrażało to jednak chamskie nie było, dziwne tak, ale nie chamskie.
              A teraz gdy słyszę o jakimś chamskim zachowaniu dziecka to każdy od razu wyjeżdża z ZA, tak jakby ZA równało się chamskie zachowanie. No więc nie równa się.
              • przystanek_tramwajowy Re: Zebranie rodziców 29.05.13, 09:47
                No właśnie. Też znam dziecko z ZA. To chłopiec zamknięty w sobie, ale absolutnie nie chamski. No ale obecnie tego typu deficyty są wytrychem dla rodziców, którzy sami mają deficyty, ale w wychowywaniu swoich dzieci.
                • triss_merigold6 Re: Zebranie rodziców 29.05.13, 10:29
                  Amen. Moja koleżanka pracuje w szkole specjalnej dla dzieci z różnymi poziomami i rodzajami niepełnosprawności, w tym z dziećmi z ciężką postacią autyzmu. Dziecko z ZA wcale nie musi być niekumającym niczego chamem, tylko trzeba z nim pracować i wymagać.
                  • nangaparbat3 Re: Zebranie rodziców 29.05.13, 18:31
                    Zauważ jednak, ze dziecko z ZA - moze nie każde, nie wiem, ale sa takie - nie potrafi klamać i nie rozumie sygnalow pozawerbalnych. Znam osoby z Za niezwykle wrażliwe i uważne, dobrze wychowane, a jednak mowiące czasem rzeczy, ktorych dziecko bez ZA dobrze wychowane nigdy by nie powiedziało.
                    • szamanta Re: Zebranie rodziców 29.05.13, 18:47
                      Kurcze,moze czytam wybiórczo z tego natłoku postów, choc staralam sie tego uniknąć,ale ja nigdzie nie doczytalam, ze bohater tego tematu ma Aspergera ,czy inne zaburzenia
                      A nawet jesli faktycznie gdzies tą informacje pominelam i ma ZA, to wedlug mnie tym bardziej takie dziecko wymaga wiecej i znacznie ścislej pracy nad sobą.Tym bardziej na bieząco trzeba mu wpajac odpowiednie maniery, zachowania, co wypada, a co nie, bo czekac az samo na to wpadnie? no nie tędy droga
                      Osobiscie swierdzam ze do normalnego dziecka jak i dziecka z ZA trzeba przykuwac uwage do ich niepoprawnosci ,i naprowadzac dzieciaki na własciwe sciezki, a nie zostawiając ich samym sobie
                      • nangaparbat3 Re: Zebranie rodziców 29.05.13, 19:07
                        Nie przeoczyłaś, ZA to temat absolutnie poboczny.
                        Osobiscie swierdzam ze do normalnego dziecka jak i dziecka z ZA trzeba przykuwa
                        > c uwage do ich niepoprawnosci ,i naprowadzac dzieciaki na własciwe sciezki, a n
                        > ie zostawiając ich samym sobie


                        A ja osobiscie st
                      • madzioreck Re: Zebranie rodziców 29.05.13, 20:15
                        > Kurcze,moze czytam wybiórczo z tego natłoku postów, choc staralam sie tego unik
                        > nąć,ale ja nigdzie nie doczytalam, ze bohater tego tematu ma Aspergera ,czy inn
                        > e zaburzenia

                        Ależ na pewno ma tongue_out To taki trynd dzisiaj, każdy nieuk ma dysleksję, dyortografię, dyskalkulje albo inne dys-, każdy rozpuszczony smarkacz ma ADHD, a teraz dodatkowo każdy mały chamuś ma ZA. Na potrzeby wybryków dorosłych jest jeszcze pomroczność jasna...
                        • nangaparbat3 Re: Zebranie rodziców 30.05.13, 20:10
                          madzioreck napisała:
                          >
                          > Ależ na pewno ma tongue_out To taki trynd dzisiaj, każdy nieuk ma dysleksję, dyortogra
                          > fię, dyskalkulje albo inne dys-, każdy rozpuszczony smarkacz ma ADHD, a teraz d
                          > odatkowo każdy mały chamuś ma ZA. Na potrzeby wybryków dorosłych jest jeszcze p
                          > omroczność jasna...

                          Madziorku - a czym rożni się (pod względem kultury wypowiedzi) ten Twój post od tego, co powiedziało dziecko?
                          Moim zdaniem - dziecko uzyło zdecydowanie bardziej kulturalnego języka, nieporownywalnie.
          • asia_i_p Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 22:27
            Nanga, miałam w klasie prawdopodobnie dzieciaka z ZA. "Ma mnie nauczyć, bo mu za to płacą" usłyszałam (o naprawdę świetnym i przez większość klasy bardzo lubianym matematyku) nie od niego, tylko od chłopaka, który zaburzeń nie miał, ale który nie odrabiał zadań domowych i nie uważał na lekcji, a jego niemożności wybicia się na ocenę wyżej dopuszczającej ciągle ktoś był winien. Miał znakomitą świadomość wszystkich swoich praw i wszystkich obowiązków ludzi dookoła, nie przykładał się do żadnej pracy dla klasy, a przy tym uważał, że z nim jest wszystko w porządku, a chłopakiem z ZA pogardzał otwarcie i głośno jako świrem.
            • nangaparbat3 Re: Zebranie rodziców 29.05.13, 18:38
              Jestem dość blisko zaprzyjaxniona z dziewczyną z ZA, juz doroslą. Jest wybitnie inteligentna, niezwykle wrażliwa, i bardzo, bardzo się stara nie urazić nikogo, a mnie w dodatku bardzo lubi. Niedawno uslyszalam: Chcialabym porozmawiac z kims starym, takim jeszcze starszym od pani.

              Oczywiscie to nie było chamstwo porównywalne, ale bardzo inteligentna, wrażliwa i staarajaca się o dobre relacje z innymi dziewczyna bez ZA raczej by tak nie powiedziała smile

              Nawiasem - nie przypuszczam, ze ten osmiolatem ma ZA, zapisalo mi sie automatycznie w zwiazku z czymś, o czym pisala Triss.
              • morekac Re: Zebranie rodziców 30.05.13, 06:29
                Oj, nie wiem. Być może to trochę zależy od wieku mówiącego...
                Moja siostrzenica - dziecię zasadniczo grzeczne, miłe i na pewno bez jakichkolwiek dysfunkcji, lat wówczas 15 - rzuciła swojej mamie tekst - mama trochę po 40 - Trochę lepiej znosisz starość niż ciocia... A o 30-latce powiedziała 'pani w średnim wieku" smile
      • eryk2601 Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 20:56
        Mam dziecko w tym wieku,nie wyobrażam sobie,żeby mój syn tak się odezwał do nauczycielki.Ma ogromny szacunek i respekt do swojej pani.Dobrze wie, że każdemu płacą za jego pracę i to nie ma nic wspólnego ze zwykłym dziękuję,proszę przepraszam.
        Dziecko niestety powtórzyło to co słyszy w domu.
    • annajustyna Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 21:00
      Pytanie, czy pani nie powinna porozmawiac z rodzicami tego konkretnego ucznia na osobnosci.
      • asia_i_p Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 21:02
        Mogłoby to być skuteczniejsze, chociaż mówienie na forum, jeśli nie podawała nazwiska (a nie podawała, skoro autorka nie była pewna czy to nie jej dziecko), jest dopuszczalne. Niedopuszczalne jest imienne piętnowanie zachowania przy wszystkich.
        • zajola Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 21:06
          kiedyś określało się to jednym słowem kindersztuba. Dzieci są pełnymi uczestnikami życia rodzinnego i to, co w domu dostają, niosą później w świat. Jeśli rodzicom brak kultury to zazwyczaj dzieciom także, chociaż są chlubne wyjątki albo czasami samo życie ich uczy, co wypada, a co nie.
      • nangaparbat3 Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 21:22
        Moim zdaniem nie powinna, żeby chronić siebie.
        Jeśli chce, ża jakiś czas moze porozmawiać na lekcji o tym, jak dziękujemy w sklepie i na poczcie, etc. etc. I że czasem szczere "dziękuję" jest ważniejsze od kasy.
        • daisy Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 22:15
          Nanga, swoimi postami w tym wątku przywracasz mi wiarę w ludzi.
          Tak może sie odezwać dziecko o słabo rozwiniętych kompetencjach społecznych - lekki zespół Aspergera na przykład. W tej wypowiedzi nie ma nic obraźliwego ani chamskiego, to zwykła prawda. Zgrzyt powstaje na styku tej prawdy i konwencji społecznej, która nakazuje być miłym i uprzejmie dziękować, nawet jeśli ktoś "tylko" wykonuje swoje obowiązki. Niektóre dzieci powoli dorastają do rozumienia i przyswojenia sobie konwencji społecznych.
          Ot i cała tajemnica.
          • lily-evans01 Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 22:36
            Kochana, w tym wieku dzieci już rozumieją, uwierz mi.
            A tego typu komentarze pochodzą z domu, podejrzewam, jak chyba większość tu, że strasznie burackiego i nowobogackiego.
            U mojej córy w klasie właśnie takie nowobogackie dzieci - znakomicie wyszczekane i kiedy trzeba, używające skomplikowanych zwrotów grzecznościowych - komentują głośno i wspólnie np. zaproszenie na urodziny koleżanki "Ale oni mają kasę, żeby na urodziny wynająć ... (i tutaj pada nazwa jakiejś tam placówki rozrywkowo-edukacyjnej).". Dla mnie opad szczęki i po prostu ROTFL. Do nauczycieli tez podjazdy się zdarzają - ale sama słyszałam, jak mamuśki komentowały auto którejś z pań, więc czego się spodziewać po pociechach.
            • zajola Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 23:11
              lily-evans01 napisała:

              > Kochana, w tym wieku dzieci już rozumieją, uwierz mi.
              > A tego typu komentarze pochodzą z domu, podejrzewam, jak chyba większość tu, że
              > strasznie burackiego i nowobogackiego.
              > U mojej córy w klasie właśnie takie nowobogackie dzieci - znakomicie wyszczekan
              > e i kiedy trzeba, używające skomplikowanych zwrotów grzecznościowych - komentuj
              > ą głośno i wspólnie np. zaproszenie na urodziny koleżanki "Ale oni mają kasę, ż
              > eby na urodziny wynająć ... (i tutaj pada nazwa jakiejś tam placówki rozrywkowo
              > -edukacyjnej).".

              Niestety ze smutkiem muszę przyznać Ci rację.
          • gulcia77 Re: Zebranie rodziców 29.05.13, 17:19
            daisy napisała:
            Zgrzyt powstaje na styku tej prawdy i konwencji s
            > połecznej, która nakazuje być miłym i uprzejmie dziękować, nawet jeśli ktoś "ty
            > lko" wykonuje swoje obowiązki. Niektóre dzieci powoli dorastają do rozumienia i
            > przyswojenia sobie konwencji społecznych.
            Chroń mnie panie boże, jeśli istniejesz, przed życiem w społeczeństwie, w którym obowiązują takie konwencje. To ja jednak wolę nawet niemieckie, czasem sztucznawe, a czasem piekielnie szczere Danke i tschuss.
            • przystanek_tramwajowy Re: Zebranie rodziców 29.05.13, 17:33
              daisy napisała:
              Zgrzyt powstaje na styku tej prawdy i konwencji s
              > połecznej, która nakazuje być miłym i uprzejmie dziękować, nawet jeśli ktoś "ty
              > lko" wykonuje swoje obowiązki. Niektóre dzieci powoli dorastają do rozumienia i
              > przyswojenia sobie konwencji społecznych.

              Twój sposób myślenia ma już definicję i miejsce w katalogu zaburzeń:

              pl.wikipedia.org/wiki/Osobowo%C5%9B%C4%87_dyssocjalna
              • daisy Re: Zebranie rodziców 29.05.13, 17:53
                Ojej, jak błyskotliwie. Na twój sposób myślenia też znalazłby się link do wikipedii, jeśli komuś nie szkoda czasu na przeszukiwanie tej krynicy mądrości.

                Piszecie tak, jakbyście dzieci nie miały. I jakbyście strasznie bały się świata, w którym każdy tylko czeka, żeby was obrazić i ogólnie wszyscy to świnie.

                Dla dziecka słabo rozwiniętego społecznie, które zazwyczaj jest koszmarnym weredykiem (wikisłownik?), tego typu komentarz może być po prostu zwykłym stwierdzeniem jakiegoś tam faktu, który dla niego jest takim samym faktem jak powiedzmy "pani ma ładną sukienkę".
                I do pani w szkole należy rozpoznanie takich sytuacji, rozładowanie, pouczenie, naprowadzenie, wyjaśnienie i pierdylion innych możliwych akcji - zamiast bulwersowania się i opowiadania w aurze skandalu wszystkim rodzicom na zebraniu, w dodatku bez podawania, o kogo chodzi. Idiotyczna reakcja nauczycielki. A o motywacji dziecka nic nie wiadomo.
              • nangaparbat3 Re: Zebranie rodziców 29.05.13, 18:50
                Nie zauwazylaś, ze "tylko" zostało wziete w cudzysłow.
                • blond_suflerka Re: Zebranie rodziców 29.05.13, 19:13
                  Nanga,
                  bardzo mi się podoba to co mówisz w tym wątku. Z Twoich poglądów wyłania się nauczyciel i wychowca idealnywink To jest coś czego mi bardzo u nauczycieli brakuje a mianowicie pewność siebie i rozumienie swojej misji czyli brak zbędnego obrażania się i brania pewnych kwestii osobiście i nauka młodych ludzi fajnego, przyzwoitego zachowania. Kiedy na kiepskie zachowanie ucznia nauczyciel ma w standardowym pakiecie-reprymende i rozmowę z rodzicami to mam wrażenie, pogłębia gdzieś niechęć do szkoły i wcale nie 'naprawia' dziecka. A można przecież normalnie, po ludzku, z odpowiednim podejściem pedagogicznym zapytać, porozmawiać i swoją postawą przekonać ucznia do zmiany stanowiska. Jeśli się nie mylę to na tym właśnie polega wychowaniewink
                  • nangaparbat3 Re: Zebranie rodziców 29.05.13, 19:37
                    Bardzo dziekuję, spłoniłam się smile
    • lady-z-gaga Re: Zebranie rodziców 28.05.13, 22:28
      >Moje odczucia są takie że dziecko miało absolutną rację. Pani dostaje wynagrodzenie za pracę- prawda. Jej obowiązkiem jest skuteczne tłumaczenie - też prawda.
      A jednak nie wolno mu było tego powiedziec. Bo powiedzenie tego jest niegrzeczne.
      No więc JAK wychowywac dziecko mówiąc mu prawdę?

      A Twoim psim obowiązkiem jest utrzymywac dziecko i dbac o nie jak najlepiej, chocby się uczyc nie chciało i nie kiwnęło palcem w domu
      I nie zapomnij swojego dziecka o tym uświadomić, w ramach wychowania w prawdzie, że ono nic nie musi, a Tobie nad głową kodeks wisi big_grin żeby przypadkiem nie przyszło mu do głowy, że ma Ci kiedykolwiek za cos dziękować albo okazac wdzięczność big_grin
    • franczii Re: Zebranie rodziców 29.05.13, 07:01
      Pani jest slusznie w szoku bo zdaje sobie sprawe, ze dziecko przeciez samo na to nie wpadlo tylko powtorzylo cos, co uslyszalo w domu z ust kochanych rodzicow. Ja rowniez bylabym w szoku gdybym cos takiego uslyszala.
      Moj 6,5 latek lepiej sie potrafi zachowac i nie ma postawy , ze mu sie nalezy. No ale czego sie spodziewac po dziecku jesli nawet matka nie potrafi tego zrozumiec? Pani w sklepie, kelnerowi, urzednikowi, lekarzowi tez nie podziekujecie bo przeciez im sie za to placi?suspicious
    • kawka74 Re: Zebranie rodziców 29.05.13, 07:43
      Uprzejmość nie zawsze jest logiczna, a prawda niekoniecznie musi być najwyższym dobrem.
      Komentarz był chamski.
    • lilly_about Re: Zebranie rodziców 29.05.13, 08:10
      Wychowujesz dziecko na bezczelnego człowieka, któremu będzie się wszystko należało, bo za to płaci. Żenada.
    • scher Zajebiści egoiści 29.05.13, 08:22
      Milenialsi, Klapki, Cyfrowi Autochtoni – tak badacze nazywają pokolenie, które właśnie wchodzi w dorosłe życie. I dodają: hedoniści, materialiści, egoiści. Tacy sami na całym świecie.

      thefad.pl/content/zajebisci-egoisci
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka