Dodaj do ulubionych

Czy powinnam dorzucić się?

06.06.13, 18:06
Mieszkam z tata i bratem(uczniem technikum) w mieszkaniu 2pokojowym.Zepsuła nam sie kuchenka.Ani ugotowac ani upiec.Czy powinnam sie dorzucic sie do kupna?Czasami gotuje,glownie w weekend.Ale nigdy nie bedzie moja ani w domu rodzinnym nie bede mieszkac za jakis czas?Doradzcie
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: Czy powinnam dorzucić się? 06.06.13, 18:09
      A jak twoja umowa najmu reguluje kwestie wyposażenia mieszkania?
    • www.ww.www Re: Czy powinnam dorzucić się? 06.06.13, 18:11
      To jest nasze mieszkanie a raczej rodzicow.
    • marcelam1 Re: Czy powinnam dorzucić się? 06.06.13, 18:11
      Mieszkam z rodzicami. Poki co zarabiam około 2tys zł z czego co miesiąć oddaje rodzicom 500zł- oni przeciez oplacaja wszystko, kupuja jedzenie. Gdyby sie zepsulo cokolwiek, a stac by mnie bylo to bym kupila- co z tego, ze ja rowniez zamierzam sie niedlugo wyprowadzic- niech rodzicom sluzy. Nie rozumiem twoich pogladow.
      • marcelam1 Re: Czy powinnam dorzucić się? 06.06.13, 18:14
        ty sie kompletnie za nic nie czujesz odpowiedzialna jako dorosly czlowiek ? nie dorzucasz sie rodzicom do mieszkania? mnie sie w glowie nie miesci
        • www.ww.www Re: Czy powinnam dorzucić się? 06.06.13, 18:16
          Nie wymadrzaj sie tak.Uwazam sie za odpowiedzialną.
          • gku25 Re: Czy powinnam dorzucić się? 06.06.13, 19:44
            Chyba średniouncertain
          • berdanka Re: Czy powinnam dorzucić się? 07.06.13, 22:43
            No to po co pytasz na forum jak już masz gotową odpowiedź.
            I nie wymądrzaj się tak bo ciem Ematka zje na śniadanie i nawet nie poczuje, że coś ruszyłasmile
      • allatatevi1 Re: Czy powinnam dorzucić się? 06.06.13, 18:15
        O matko tak mało?
        Myślałam że dentyści super zarabiają, a ja na stażu wakacyjnym w Polsce miałam na rękę ponad 2 razy tyle.
        • marcelam1 Re: Czy powinnam dorzucić się? 06.06.13, 18:27
          Jestem na stazu podyplomowym, nawet mam niecale 2tyz zl ale sobie dorabiam te kilkaset zl miesiecznie inna praca wink. Zarobki wcale nie sa kolorowe jak sie nie ma wlasnego gabinetu- wszystko stopniowo. Z drugiej strony zdalam ladnie ldek i moze jakas chirurgia szczekowa. Rozmawialam z kolegą z Francji wczoraj i mam zaproszenie do Paris tongue_out mysle, ze z zaproszenie skorzystam moze poznam ciekawych ludzi i moze ta Francja sie uda.
          • allatatevi1 Re: Czy powinnam dorzucić się? 06.06.13, 18:27
            Super!!!
            • allatatevi1 Re: Czy powinnam dorzucić się? 06.06.13, 18:28
              Jedź koniecznie.
              • marcelam1 Re: Czy powinnam dorzucić się? 06.06.13, 18:33
                smile
    • www.ww.www Re: Czy powinnam dorzucić się? 06.06.13, 18:14
      Ja zarabiam 1700-1850zł.Tata ma wysoka emeryture-emerytowany policjant.Daje mu miesiecznie 100zł ale jedzenie,chemie sama kupuje(sama sie utrzymuje za wyj.oplacania mieszkania)
      • marcelam1 Re: Czy powinnam dorzucić się? 06.06.13, 18:17
        powinnas sie zlozyc moim zdaniem
      • allatatevi1 Re: Czy powinnam dorzucić się? 06.06.13, 18:18
        hihih niezła samodzielność.
        Moja kuzynka też się wprowadziła do mieszkania po swojej babci i wydaje jej się że jest samodzielną, świetnie sobie radzącą kobietą.

        A jakby z tych grosiczków co zarabia miała zapłacić 1.500 zł za wynajem kawalerki to by jej pensji nie starczyło.
        • chipsi Re: Czy powinnam dorzucić się? 07.06.13, 09:15
          Bzdecisz jak potrzaskana. Ktoś musi wywalać całą wypłatę na wynajem mieszkania by być samodzielnym? Jak ktoś ma okazję mieszkać za darmo to dlaczego nie korzystać? Za darmo w sensie "nikt za mnie nie płaci" oczywiście. Ale nie, jedna z drugą wynajmują za ciężkie pieniądze lokum a potem mamusia gotuje i pierze bo samodzielna dziewczyna nie ma na rachunki.
          • a.nancy Re: Czy powinnam dorzucić się? 07.06.13, 10:12
            chipsi napisała:

            > Bzdecisz jak potrzaskana. Ktoś musi wywalać całą wypłatę na wynajem mieszkania
            > by być samodzielnym?

            no wiadomo, samodzielność mierzy się wysokością kredytu przecież tongue_out
            nawet nie opłat za wynajem bo wynajmowanie mieszkania to zuo smile
            • to_ja_tola Re: Czy powinnam dorzucić się? 07.06.13, 22:18
              a.nancy napisała:


              >
              > no wiadomo, samodzielność mierzy się wysokością kredytu przecież tongue_out
              > nawet nie opłat za wynajem bo wynajmowanie mieszkania to zuo smile
              >
              o k...
              a to cos nowego....
              Jakieś nowe definicje samodzielności na ematce ?big_grin

              a kiedy jestem samodzielna?
              jak mam mieszkanie nie po babci?
              jak mam mieszkanie nie kredyt?
              jak mam mieszkanie spłacone?
      • jagienka75 Re: Czy powinnam dorzucić się? 06.06.13, 18:28
        www.ww.www napisał(a):

        > Ja zarabiam 1700-1850zł.Tata ma wysoka emeryture-emerytowany policjant.Daje mu
        > miesiecznie 100zł ale jedzenie,chemie sama kupuje(sama sie utrzymuje za wyj.opl
        > acania mieszkania)


        100 zł miesięcznie? i na co ta stówka ma mu starczyć???
        dorzucasz się chociaż do opłat za mieszkanie?
      • kk345 Re: Czy powinnam dorzucić się? 06.06.13, 19:36
        > Ja zarabiam 1700-1850zł.Tata ma wysoka emeryture-emerytowany policjant.Daje mu
        > miesiecznie 100zł ale jedzenie,chemie sama kupuje(sama sie utrzymuje za wyj.opl
        > acania mieszkania)

        Samodzielnosć za 100 zł miesięczniebig_grin Wow!
        • angazetka Re: Czy powinnam dorzucić się? 06.06.13, 19:42
          Sama się utrzymujesz, tylko nie ponosisz najważniejszego kosztu. Dorośnij.
          • kk345 Re: Czy powinnam dorzucić się? 06.06.13, 20:04
            Ekhem, ja??? smile
        • berdanka Re: Czy powinnam dorzucić się? 07.06.13, 23:06
          Co klasa to klasasmile
          100? Czy aby nie za dużo - przeca ci na drinki i wejściówki do modnych knajp nie starczy?
      • podkocem Re: Czy powinnam dorzucić się? 06.06.13, 21:39
        Daje mu
        > miesiecznie 100zł ale jedzenie,


        https://www.sherv.net/cm/emo/laughing/roflmao.gif
      • misterni Może i ma wysoką emeryturę, ale musi utrzymać 06.06.13, 23:33
        mieszkanie, nastolatka i dorosłego darmozjada.
    • ichi51e2 Re: Czy powinnam dorzucić się? 06.06.13, 18:15
      Gdybym miala to bym sie dorzucila.
      • ichi51e2 Re: Czy powinnam dorzucić się? 06.06.13, 18:17
        Jak maja i nie chce to bym silo nie wpychala
        • bi_scotti Re: Czy powinnam dorzucić się? 06.06.13, 18:19
          Ty i tata powinniscie zaplacic za kuchenke 50/50. To sie nazywa doroslosc.
    • jagienka75 Re: Czy powinnam dorzucić się? 06.06.13, 18:25
      póki tam mieszkasz, powinnaś się dorzucić w połowie do kuchenki, czyli 50/50 wraz z ojcem.
      jakby na to nie patrzeć, gotujesz w weekendy, więc korzystasz.
    • baltycki Re: Czy powinnam dorzucić się? 06.06.13, 18:27
      www.ww.www napisał(a):
      >nigdy nie bedzie moja ani w domu rodzinnym nie bede mieszkac

      Nie dorzucaj się

      >Czasami gotuje,glownie w weekend

      Na czas Twojego gotowania wnajmuj kuchenke od ojca (za oplata!)
    • angazetka Re: Czy powinnam dorzucić się? 06.06.13, 18:31
      To chyba oczywiste, że powinnaś? Kuchenki nie spadają z nieba, należy je kupić. Za pieniądze. Dziwne, że dorosła osoba nie ma poczucia odpowiedzialności za miejsce, w którym mieszka.
    • oqoq74 Re: Czy powinnam dorzucić się? 06.06.13, 18:57
      Ja w analogicznej sytuacji, choć chodziło o pralkę, kupiłam ją sama ze swoich zaoszczędzonych pieniędzy. Pomagałam Tacie w utrzymaniu domu, gotowałam, prałam itd. W sytuacji, gdy Mama zmarła, uważałam, że to mój obowiązek i nie rozmyślałam, nad tym, czy kiedyś będę w domu mieszkać.
      • baltycki Re: Czy powinnam dorzucić się? 06.06.13, 19:26
        bywaja dobre corki i corki
        • kosheen4 Re: Czy powinnam dorzucić się? 06.06.13, 23:15
          bywają również rodzice i rodzice.
          jeśli dziewczyna się zastanawia, to widać ma jakieś powody
          • mvszka Re: Czy powinnam dorzucić się? 07.06.13, 15:18
            ojciec ją lał pewnie, teraz się mści skąpstwem
    • katiko Re: Czy powinnam dorzucić się? 06.06.13, 19:49
      Nie tylko bym sie dorzucila ale i pewnie bym te kuchenke kupila za swoje.
      Jak studiowalam i zarabialam 500zl, plus mialam kredyt studencki to zawsze sie staralam mamie pomoc. Zawsze wyposazajac jej lodowke i szafki jak ja odwiedzalam.
      Zarowno ja jak i moja siostra na codzien nie musimy mamie dokladac ale do wiekszych wydatkow zawsze jestesmy gotowe. Tyle, ze emerytura naszaj mamy wysoka jakos nie jest. Chyba z jakies 1600zl choc przyznam, ze pojecia nie mam.
      Gdybys miala za stancje placic to bys pewnie i tak z 400zl miesiecznie wywalala wiec problemu nie widze.
    • sanciasancia Re: Czy powinnam dorzucić się? 06.06.13, 20:21
      Zapłaciłabym połowę.
    • k1k2 Re: Czy powinnam dorzucić się? 06.06.13, 20:26
      nie dorzucilabym sie, bo by nie wzieli... zawsze musze "przemycac" im pomocy finansowa bo oni by tylko dawali i dawali, jak to (niektorzy) rodzice. wiec jak jest okazja to kupuje im co sie da na prezent, zeby chociaz na elektronike czy czesc wakacji nie musieli wydawac emerytury.

      moze na twoim miejscu mym po prostu wziela fachowca i naprawila. gdyby mnie bylo stac oczywiscie, bo to roznie bywa.
    • dniuy Re: Czy powinnam dorzucić się? 06.06.13, 20:48
      No pięknie. Ja się dorzucałam rodzicom do wielu sprzętów choć od lat już z nimi nie mieszkałam. A z kuchenek, odkurzaczy, lodówki... korzystają tam wszyscy domownicy, a ja raz na dwa miesiące.

      Zdecyduj się , czy kuchenka zepsuła się "wam", czy tacie. Bo jeśli wam to kup nową, a jak wyłącznie tacie to z niej nie korzystaj nigdy więcej, chyba że za opłatą.
      A 100zł miesięcznie na jedzenie to jest śmiech na sali....
      Niezła córeczka sknerunia i pijawka...
      • www.ww.www Re: Czy powinnam dorzucić się? 06.06.13, 21:12
        Czy Ty czytalasz moje posty?Jesli nie,to nie wymadrzaj sie!!!
        Ja zywie sie sama,sama oplacam samochod,internet,studia podyplomowe,dojazdy,ubieram sie sama,na prawo jazdy sama zarobilam-ja nic od rodzicow od 18tego roku zycia nie dostaje,jedynie mieszkam z nimi-choc przewaznie przychodze tylko przespac sie,gdyz caly czas jestem poza domem-praca studia itp itd.
        • olena.s Re: Czy powinnam dorzucić się? 06.06.13, 21:48
          Mieszkanie - nawet pokój na mieście - to koszt kilkuset złotych miesięcznie, których NIE płacisz, tylko chowasz do kieszeni (rocznie - parę tysięcy, zauważ).
          Jeżeli żywisz się w domu choćby śniadaniowo-kolacyjnie, to koszt solidnie przekracza 100 pln które kupujesz.
          Moim zdaniem bezwzględnie powinnaś dołożyć się do sprzętu
          --
          Życie w Zatoce Perskiej
        • bei Re: Czy powinnam dorzucić się? 06.06.13, 21:49
          Ja bym dołożyła, niezależnie od tego, czy dokladalabym juz rodzicom do ich budżetu..
          Przecież, to rodzice, chyba, ze jest Ci z nimi bardzo źle, ale wowczas nie mieszkałabys z nimi, prawda??
        • gato.domestico Re: Czy powinnam dorzucić się? 06.06.13, 21:59
          o matko a ile ta kuchenka kosztuje chyba nie twoja roczna pensje smile?? miej odrobine godnosci i sama kup ta kuchenke i nie czekaj na ojca, policz sobie ile musialabys zaplacic nawet za pokoj u kogos obcego... dramat taka coreczka
        • jagienka75 Re: Czy powinnam dorzucić się? 06.06.13, 22:54
          ,jedynie mieszkam z nimi-choc przewaznie przychodze tylko przes
          > pac sie,gdyz caly czas jestem poza domem-praca studia itp itd.


          czy gdybyś wynajęła pokój/mieszkanie i "tylko" przesypiała tam noce, właściciel zwolniłby Cię z opłat i pozwolił mieszkać Ci tam za friko????????
        • edelstein Re: Czy powinnam dorzucić się? 07.06.13, 09:09

          To musi byc troll,bo z takim pasozytnictwem nie spotkalam sie w realu.
          • angazetka Re: Czy powinnam dorzucić się? 07.06.13, 10:17
            Optymistka... Znam ze słyszenia rodzinę (żona, mąż zagraniczny plus małe dziecko), która żyje na garnuszku matki dziewczyny, bo obojgu młodym żadna praca się nie podoba. Facet czasem coś zarobi, ale mało, a oczekiwania mają hrabiowskie.
          • asia06 Re: Czy powinnam dorzucić się? 08.06.13, 14:48
            Ja się spotkałam. W bliskiej rodzinie. Facet ma teraz 47 lat, wciąż mieszka z mamusią, grosza jej nie daje na nic. A jak ją gdzieś zawiezie, to pobiera opłaty za benzynę. Jak gdzieś jadą razem, płaci mu połowę. Itp.
        • oqoq74 Re: Czy powinnam dorzucić się? 07.06.13, 09:16
          Czyli traktujesz mieszkanie rodziców jak darmowy hotelwink
        • rurek00 Re: Czy powinnam dorzucić się? 07.06.13, 15:54
          Ja mam wrażenie, że oczekujesz odpowiedzi: "nie, nie powinnaś się dołożyć" wink
          Gdy ktoś odpisuje, że wg niego powinnaś, to się zaczyna wyliczanka jaka jesteś samodzielna.
          Wg mnie powinnaś się dołożyć, bo jednak, jak sama przyznajesz, będziesz z niej choć trochę korzystać.

          >> jedynie mieszkam <<
          Hmm, no ale pewnie też się myjesz, zużywasz prąd, gaz, więc to jedynie mieszkam, to też są jakieś koszty.
          I też pytanie czy sprzątasz w mieszkaniu, czy masz jakieś obowiązki? Czy faktycznie tylko sypiasz?


    • pibelle Re: Czy powinnam dorzucić się? 06.06.13, 23:19
      Chyba nie przepadasz za swoim ojcem, co?
    • tully.makker Re: Czy powinnam dorzucić się? 07.06.13, 08:48
      Ja zywie sie sama,sama oplacam samochod,internet,studia podyplomowe,dojazdy,ubieram sie sama,na prawo jazdy sama zarobilam-ja nic od rodzicow od 18tego roku zycia nie dostaje,jedynie mieszkam z nimi-choc przewaznie przychodze tylko przespac sie,gdyz caly czas jestem poza domem-praca studia itp itd.

      Biorac pod uwage powyzsze - nie dolozylabym ani 50 groszy do kuchenki.

      W ogole to jakis kosmos dla mnie - Musialbym przymierac glodem, zeby zarzadac od dziecka, zeby sie dokladalo do moich sprzetow domowych.
      • angazetka Re: Czy powinnam dorzucić się? 07.06.13, 10:18
        To są ich wspólne sprzęty domowe, jak to w mieszkaniu.
      • bi_scotti Re: Czy powinnam dorzucić się? 07.06.13, 18:35
        tully.makker napisała:

        > W ogole to jakis kosmos dla mnie - Musialbym przymierac glodem, zeby zarzadac o
        > d dziecka, zeby sie dokladalo do moich sprzetow domowych.

        Od doroslej kobiety! Traktowanie doroslej corki jak "dziecka" nie jest dobre dla nikogo a juz na pewno nie dla owego "dziecka".
    • default Re: Czy powinnam dorzucić się? 07.06.13, 09:30
      Jakieś nienajlepsze układy macie w rodzinie. W normalnej, zgodnej, kochającej się rodzinie w ogóle nie byłoby to kwestią. Każdy by się bez targowania i dołożył tyle ile go stać, a ten co by dołożył najwięcej ani by się o to nie burzył, ani nie wypominał pozostałym.
      Dla mnie problem z kosmosu.
    • satoja Czy ojciec od Ciebie wymaga dołożenia się? 07.06.13, 11:04
      Skąd w Tobie pytanie czy powinnas się dokładać czy nie?
      Stąd, że nie macie w domu normalnych wzorców, normalnej komunikacji, nie wiesz co jest normalne a co nie?
      Stąd, że nie lubisz ojca który Cie np źle traktuje od lat i czujesz do niego agresję?
      Stąd, że ojciec i brat wywierają na Ciebie presję, że masz dawać kasę na wszystko w domu?
      Stąd, że uważasz, iż ojciec ma wystarczająco dużo kasy by sam kuchenkę kupił i masz żal, że Ciebie finansowo nigdy nie wspierał?

      Jesli masz mieć sumienia wyrzut, to dołóż się ze 100-200zł, jako że zamierzasz się wyprowadzić za jakiś czas i na tyle wyceniasz swój "udział" na przyszły rok-trzy zanim się nie wyprowadzisz. Na marginesie moi rodzice nigdy nie wymagali od dzieci dawania kasy na dom na jedzenie, ale też nie ustalili żadnych zasad, co skutkowało tym, że jedni mieli gdzieś i tylko korzystali a inni czuli się zobowiązani i ciągle dokładali od siebie... Nie uważam tego za dobre.

      100zł za jedzenie( nie wiem ile w domu jadasz) to mało, ja przejadam minimum 500zł.

      Pomyśl o wyprowadzce. Będzie biedniej, ale mniej toksycznie i poczujesz się panem samej siebie.
      Nie wiem jak mieścicie się w 3 osoby(dorosły ojciec, dorosla corka,młody syn) w 2pokojowym mieszkaniu. Czy ojciec na pewno dobrze zarabia że takie małe mieszkanie macie?
      • www.ww.www Re: Czy ojciec od Ciebie wymaga dołożenia się? 07.06.13, 11:14
        Sama gotuje sobie obiady,sama sie zywie,sama kupuje jedzenie i wszystko inne.
        • oqoq74 Re: Czy ojciec od Ciebie wymaga dołożenia się? 07.06.13, 11:25
          Ale sama nie mieszkasz.
        • triss_merigold6 Re: Czy ojciec od Ciebie wymaga dołożenia się? 07.06.13, 11:33
          To może łaskawie weź pod uwagę, że masz brata ucznia i dla niego się dorzuć na tę kuchenkę.
          • tully.makker Re: Czy ojciec od Ciebie wymaga dołożenia się? 07.06.13, 11:51
            Tris, ja ciebie przepraszam, ale czy ciebie pogielo? Dziewczyna ma utrzymywac jeszcze brata?
            • triss_merigold6 Re: Czy ojciec od Ciebie wymaga dołożenia się? 07.06.13, 12:26
              Nie utrzymywać.
              Ale jeśli ma dziwne układy z ojcem, temu nie spieszy się żeby kupić kuchenkę, to ze względu na tego brata mogłaby dołożyć do zakupu. Ile qrde kuchenka kosztuje, bez przesady.
              • tully.makker Re: Czy ojciec od Ciebie wymaga dołożenia się? 07.06.13, 13:13
                Ja mysle, ze tu nie o pieniadze chodzi, tylko o zasady. Ja osobiscie bym nie dolozyla 50 groszy, nie ze skapstwa, tylko zeby nie zwiekszc swojego zaangazowania w patologie i nie generowac precedensow.
                • jagienka75 Re: Czy ojciec od Ciebie wymaga dołożenia się? 07.06.13, 13:19
                  Ja osobiscie bym nie do
                  > lozyla 50 groszy, nie ze skapstwa, tylko zeby nie zwiekszc swojego zaangazowani
                  > a w patologie



                  w patologię???
                  skąd takie wnioski wyciągnęłaś?
                • bi_scotti Re: Czy ojciec od Ciebie wymaga dołożenia się? 07.06.13, 18:37
                  tully.makker napisała:

                  > Ja mysle, ze tu nie o pieniadze chodzi, tylko o zasady. Ja osobiscie bym nie do
                  > lozyla 50 groszy, nie ze skapstwa, tylko zeby nie zwiekszc swojego zaangazowani
                  > a w patologie i nie generowac precedensow.

                  A tata powinien uprzejmie spakowac corce walizke i zmienic zamki? C'mon, mieszkaja razem, oboje sa dorosli, oboje zarabiaja, oboje czasem korzystaja z kuchenki: 50/50, no other option!
        • annajustyna Re: Czy ojciec od Ciebie wymaga dołożenia się? 07.06.13, 11:44
          A ojciec nie ma pieniedzy na kuchenke czy dla zasady chce kasy?
        • eliszka25 Re: Czy ojciec od Ciebie wymaga dołożenia się? 07.06.13, 16:49
          www.ww.www napisał(a):

          > Sama gotuje sobie obiady,sama sie zywie,sama kupuje jedzenie i wszystko inne.

          a na czym gotujesz? czy aby nie na tej kuchence, do ktorej nie chcesz sie dolozyc? mowisz, ze tylko mieszkasz, ale wiesz, kuchenka nie dziala na powietrze. tak samo jak zarowki, ogrzewanie, lodowka, pewnie sie tez myjesz no i gdzies pierzesz swoje rzeczy, prawda? wynajmij sobie pokoj, pierz w pralni, jedz na miescie i zobaczysz ile w rzeczywistosci twoj ojciec sie do ciebie miesiecznie doklada, bo zapewniam cie, ze 100 zl ci na te wydatki nie starczy.

          ja bym w takiej sytuacji sama kupila te kuchenke, albo dolozyla tyle, na ile byloby mnie stac.
    • saguaro70 Re: Czy powinnam dorzucić się? 07.06.13, 11:53
      Ale na razie w tym domu mieszkasz i będziesz z tej kuchenki korzystała.Jak najbardziej powinnaś się dorzucić. Zadałaś to pytanie, ale wiesz, że dołożysz do kuchenki. I po ptaszkach big_grin
    • tully.makker Ludzie nauczcie sie czytac!!!!!!!!!!! 07.06.13, 11:56
      Dziewczyna pisze kilak razy wyraznie drukowanymi literami ze doklada 100pln do kosztow utrzymania mieszkania, a wyzywienie oplaca sobie osobno sama!!!!!
      A tu co 3 post jakas geniuszka pisze, ze 100pln na zarcie to malo.

      Ogarnijcie sie, prosze.

      Zauwazylyscie tez, ze dziecwczyna odkad skonczyla 18 lat, jest na swoim wlasnym utrzynamiu? To oznacza, ze nie mogla liczyc na rodzicow materialnie nawet w klasie maturalnej. Czy to jest normalne? Bo dla mnie normalne byloby gdyby przeczolgala rodzinke przez sad rodzinny zadajac alimentow na siebie.

      A wy jej jeswzcze dodatkowe ciazary finasowe dokladacie? zastanowcie sie troche - jest oczywiste, ze rodzina dziewczyny to totalna patologia, a jej glownym celem powinno byc gromaddzenie srodkow finasowych, by dac noge z tej patologii, a nie inwestowanie w nia!
      • satoja Re: Ludzie nauczcie sie czytac!!!!!!!!!!! 07.06.13, 12:12
        hehe, faktycznie napisała "daje mu 100zł ALE jedzenie itd opłacam sama" a chyba większość przeczytała "daje mu 100zł NA jedzenie ..."
        niemniej mogła się wysilić i normalnym tonem dokładniej wytłumaczyc sytuację, zaś ona od razu przeszła w agresję i odpowiadanie półsłówkami
        rozumiem, że ojciec policjant w domu i obciążenie toksycznością na pewno spore, ale musi sama nad soba pracowac by jasno komunikowac o co jej chodzi, wyjaśniać nieporozumienia.
        na szereg pytan nie odpowiedziała wcale.
        nie wiemy tez ile ma lat, czy 23 czy 35.

        w tym układzie , że jest młoda ucząca się, daje 100zł na dom rodzinny i sama się utrzymuje - powinna się skupić na jak najszybszym wyjściu z tego domu.
        nie wiemy czy ojciec żąda wprost kasy na kuchenkę, czy ona się czuje zobowiązana podświadomą presją lecz czuje niesprawiedliwość.
        bo jedni w tej sytuacji się dorzucą inni się nie dorzucą.

        jesli dziewczyna pyta na forum CO POWINNA robić, to znaczy raczej że z sobą sama ma problem, nie wie kim jest, nie zna swoich potrzeb. chyba trzeba toksycznośc rodzinna przepracowac z psychologiem, będzie zdrowsza na przyszłość.




        • rosapulchra-0 Re: Ludzie nauczcie sie czytac!!!!!!!!!!! 07.06.13, 18:26
          No właśnie te jej agresywne i jakieś takie skąpe w informacji odpowiedzi są podstawą do tego, że dziewczę klepie, nie biedę, ale głupa. Pokusiłabym się stwierdzić, że porządnie go rżnie. Tego głupa ofkors.
      • satoja Re: Ludzie nauczcie sie czytac!!!!!!!!!!! 07.06.13, 12:13
        aha, a poza tym Tully strasznie agresywna jesteś.
        • tully.makker Re: Ludzie nauczcie sie czytac!!!!!!!!!!! 07.06.13, 13:10
          No.... i powinnam sie leczyc.
          • mvszka Re: Ludzie nauczcie sie czytac!!!!!!!!!!! 07.06.13, 15:24
            odpuść sobie, głupoty się nie da
      • oqoq74 Re: Ludzie nauczcie sie czytac!!!!!!!!!!! 07.06.13, 13:05
        Gratuluję wyciągania tak dalekoidących wniosków ze skąpych informacji jakich udzieliła autorka.
      • lauren6 Re: Ludzie nauczcie sie czytac!!!!!!!!!!! 07.06.13, 15:43
        tully.makker napisała:

        > Ogarnijcie sie, prosze.
        >
        > Zauwazylyscie tez, ze dziecwczyna odkad skonczyla 18 lat, jest na swoim wlasnym
        > utrzynamiu?

        No i trafiłaś w sedno. Autorka równie dobrze może się wyprowadzić do wynajmowanego i pozwać rodziców, by jej za studia i wynajmowane mieszkanie zwracali koszty, bo ich psim obowiązkiem jest utrzymywać ją dopóki się uczy.

        Podejrzewam, że jej sytuacja finansowa wcale jakaś super nie jest, skoro ze swojej presji się utrzymuje, płaci za studia i jeszcze pewnie ma na głowie jakieś inne wydatki stałe (samochód, jakieś odkładanie na przyszłe własne mieszkanie itd). W takiej sytuacji na pewno bym sie nie dołożyła do tej kuchenki, bo i tak bardzo odciąża finansowo własnych rodziców utrzymując się sama.
        • satoja Re: Ludzie nauczcie sie czytac!!!!!!!!!!! 07.06.13, 15:54
          > No i trafiłaś w sedno. Autorka równie dobrze może się wyprowadzić do wynajmowan
          > ego i pozwać rodziców, by jej za studia i wynajmowane mieszkanie zwracali koszt
          > y, bo ich psim obowiązkiem jest utrzymywać ją dopóki się uczy.

          Autorka nie uczy się na studiach dziennych, ma pracę, zarabia, nie jest niezdolna do utrzymania się. Ojciec nie mieszka w willi z basenem tylko w 2 pokojowym mieszkanku w bloku i ma syna jeszcze na utrzymaniu.
          Alimentow nie dostanie, nie ma się co łudzić. Mieszka z nielubiana rodziną bo jej wychodzi taniej niż samodzielnie, i jest to mimo wszystko wygodniejsze niż gnieśc się w kilka osób na wynajętym pokoiku. I sama musi rozważyć dlaczego tam ciągle mieszka jesli jej źle.
          Kupowac kuchenki nie musi, strzelac focha na tę okolicznośc tym bardziej.
          • franczii Re: Ludzie nauczcie sie czytac!!!!!!!!!!! 07.06.13, 18:25
            Studia zaoczne nie powoduja wygasniecia obowiazku alimentacyjnego z tego co sie orientuje. To zalezy tez chyba od indywidualnej sytuacji ale z reguly ile moze zarobic niewykwalifikowany mlody pracownik bez zadnego doswiadczenia w dodatku jesli jeszcze musi z tego zaplacic za studia? Rodzic, ktory wymaga, zeby sie corka dorzucila do kuchenki w sytuacji kiedy od pelnoletnosci nie wziela od niego ani grosza nie ma za grosz honoru.
          • franczii Re: Ludzie nauczcie sie czytac!!!!!!!!!!! 07.06.13, 18:27
            W dodatku nie ma co porownycwac do stancji. Ona przeciez w tym mieszkaniu nie ma chyba nawet swojego pokoju.
          • lauren6 Re: Ludzie nauczcie sie czytac!!!!!!!!!!! 07.06.13, 18:40
            Pokaż mi przepis mówiący, że jedynie dzieciom na studiach dziennych należą się alimenty od rodziców.
          • tully.makker Re: Ludzie nauczcie sie czytac!!!!!!!!!!! 10.06.13, 09:11
            > Autorka nie uczy się na studiach dziennych, ma pracę, zarabia, nie jest niezdol
            > na do utrzymania się. Ojciec nie mieszka w willi z basenem tylko w 2 pokojowym
            > mieszkanku w bloku i ma syna jeszcze na utrzymaniu.

            Nie wiemy, czy autorka muczy sie na studiach dziennych. Spokojnie mozna studiowac dzienie i pracowac na czesc etatu, tak robi moj Pierszy. I wiesz co, nie tylko nie bierzemy od niego pieniedzy, ale jeszcze i ja i jego ojciec dajemy mu kieszonkowe, do tego jego ojciec placi na niego alimenty. Choc ja mam na utrzymaniu jeszcze 2 dzieci, a jego ojciec - 4.
      • rosapulchra-0 Re: Ludzie nauczcie sie czytac!!!!!!!!!!! 07.06.13, 18:22
        tully.makker ogarnij się i użyj mniej emocji uncertain

        Osobiście mam wielkie wątpliwości co do tego utrzymywania się od 18 r.ż. Bardzo magicznie ta 18 - stka, nie sądzisz? Dlaczego dziewczę zaczęło się utrzymywać dopiero od 18 r.ż.? A nie od 16 czy 17? Albo 19?
        Poza tym, panna mieszka w domu rodzinnym, dokłada 100 zł (sto złotych) do mieszkania.
        I to są jej całe koszty. STO ZŁOTYCH. Za pokój u obcej osoby płaciłaby min. 500 zł suspicious Widzisz różnicę?
        Używa sprzętów w domu? Używa. A sprzęty się nie zużywają? No to niech się dokłada do amortyzacji albo niech sobie w pracy gotuje, odejdą jej koszty gazu, prądu, a jeszcze może się kąpać w pracy, od razu mniej wody, ulży ojcu w opłatach. A jak już całkiem zaradna jest suspicious, to niech jeszcze papier toaletowy zabiera do domu, za darmo będzie.
        Kurde, jak czytam/słyszę takie opowieści o samodzielnym utrzymywaniu się w domu rodziców, to mi się śmiać chce. Niech się wyprowadzi, płaci za pokój lub mieszkanie, niech kupuje sobie jedzenie, wszelką chemię, kosmetyki i całą resztę potrzebną do normalnego funkcjonowania, to wtedy pogadamy. Ja tak zrobiłam, gdy miałam 17 lat i doskonale wiem, co to znaczy samodzielnie się utrzymywać.
        Dodam, że poznałam w swoim czasie jedną taką samodzielną, co to z własnych oszczędności kupiła sobie dziesięcioletniego yarisa. Ona i owszem zaoszczędziła na to auto, ale! mieszkała u rodziców i na ich pełnym garnuszku była. A i tak, uważam, że na uzbieranie 6 tys. zł rok to za dużo, tym bardziej, że jak twierdziła, całą pensję potrafiła odłożyć. Sytuacja sprzed dwóch lat, więc jak najbardziej aktualna i nikt mi nie wmówi, że ona 500 zł zarabiała.
        • franczii Re: Ludzie nauczcie sie czytac!!!!!!!!!!! 07.06.13, 18:28
          Miala skonczone 18 lat kiedy zdala mature. To nie jest mozliwe? Ja po maturze tez nie ialam jeszcze 19 lat, brakowalo mi pol roku czyli 18 mialam.
          • rosapulchra-0 Re: Ludzie nauczcie sie czytac!!!!!!!!!!! 07.06.13, 18:31
            Ale co ma matura do utrzymywania się?
            • franczii Re: Ludzie nauczcie sie czytac!!!!!!!!!!! 07.06.13, 18:35
              Po maturze, czyli skonczeniu szkoly mogla pojsc do pracy? Jak sie jest w liceum to troche trudno, nie?
              • rosapulchra-0 Re: Ludzie nauczcie sie czytac!!!!!!!!!!! 07.06.13, 20:31
                A skąd założenie, że ona w ogóle uczyła się w liceum??

                Ja widzę, że w tym wątku jest więcej waszych domysłów, niż faktów podanych przez autorkę wątku suspicious
                • franczii Re: Ludzie nauczcie sie czytac!!!!!!!!!!! 07.06.13, 20:50
                  W liceum czy technikum wsiorawno, mature musiala robic skoro studia.
                  • rosapulchra-0 Re: Ludzie nauczcie sie czytac!!!!!!!!!!! 07.06.13, 20:55
                    Maturę mogła zaocznie zdać, wcale nie musiała jej zdawać dziennie, prawda?
                    • franczii Re: Ludzie nauczcie sie czytac!!!!!!!!!!! 07.06.13, 20:57
                      O masz, a jesli nawet to co?
                      • rosapulchra-0 Re: Ludzie nauczcie sie czytac!!!!!!!!!!! 07.06.13, 21:33
                        Ano to, że pracowała, a jak pracowała, to zarabiała, więc nie dziwne, że nie brała od rodziców kasy na swoje wydatki. I jeśli to pracowanie jej mam być argumentem przeciwko dołożeniu się do zakupu kuchenki, to IMHO nie jest.
                        Żeby unaocznić mój punkt widzenia - poszłam do pracy mając niespełna 16 lat, mieszkałam w domu i moja mać zażądała ode mnie, żebym jej co miesiąc oddawała 3/4 mojej pensji na życie, wyliczyła rachunki, jedzenie, chemię, kosmetyki do mycia. I tyle jej wyszło. Po targach zgodziła się na połowę pensji, która była, szczerze mówiąc, symboliczna, no bo ile mógł zarabiać goniec w redakcji miesięcznika?
                        Kwestia szkoły przeszła na dalszy plan oczywiście, a maturę w końcu kilka lat później zdałam eksternistycznie.
                        Dodam jeszcze, że obecnie moja niespełna osiemnastoletnia córka uczy się na co dzień w koledżu, a w soboty i niedziele dorabia sobie w lokalnej fabryce, dwa dni po 12 godzin i dostaje za to całkiem przyzwoitą tygodniówkę. Pracuje legalnie i odprowadza podatki. My nie chcemy od niej pieniędzy na życie, ani żadnych innych pieniędzy, ale dzięki temu, że córka pracuje, to uczy się jeździć samochodem za swoje pieniądze, ciuchy kupuje sobie za swoje pieniądze, częściowo opłaca sobie wycieczkę do Stanów i kolejną wycieczkę po Europie, raz w miesiącu wysyła swoim młodszym siostrom kieszonkowe, opłaca swój telefon komórkowy. Na studia wybiera się w okolice Londynu, do jednej uczelni, która w rankingu jest bardzo wysoko i już teraz przegląda oferty pracy łykędowej. Ale na pewno nie przysżłoby jej do głowy powiedzieć, że od 17 r.ż. ona jest na swoim samodzielnym utrzymaniu.
                        Ja się dość boleśnie w mojej kieszeni przekonałam, co to znaczy iść na swój garnuszek, a zaczynałam dosłownie od zera, bo musiałam sobie wszystko kupić sama, kubek na herbatę, talerz płaski i talerz głęboki, sztućce - nawet nie chcę wspominać, jakie goowniane były te pierwsze przeze mnie kupione na Stadionie Dziesięciolecia.. sciana
                        Dlatego też śmieszy mnie takie epatowanie samodzielnością, gdy się jest u rodziców na garnuszku, nie ma się obciążenia w postaci rachunków za wodę, prąd, gaz, komorne, wywóz śmieci itp., bo w takim układzie grzechem byłoby nie odłożyć sobie kasy na jakieś większe wydatki dla siebie, typu prawo jazdy, samochód, czy studia.

                        • claudel6 Re: Ludzie nauczcie sie czytac!!!!!!!!!!! 07.06.13, 23:48
                          ale co, za wzór stawiasz swoją matkę? really? uważasz, że do tego wzoru inne rodziny powinny równać?
                          • rosapulchra-0 Re: Ludzie nauczcie sie czytac!!!!!!!!!!! 08.06.13, 01:52
                            claudel6 napisała:

                            > ale co, za wzór stawiasz swoją matkę? really? uważasz, że do tego wzoru inne ro
                            > dziny powinny równać?

                            Ależ zdecydowanie nie! Gdzieś ty wyczytała, że ją popieram? Ba, nie tylko nie popieram,
                        • tully.makker Re: Ludzie nauczcie sie czytac!!!!!!!!!!! 10.06.13, 09:07
                          > Żeby unaocznić mój punkt widzenia - poszłam do pracy mając niespełna 16 lat, mi
                          > eszkałam w domu i moja mać zażądała ode mnie, żebym jej co miesiąc oddawała 3/4
                          > mojej pensji na życie, wyliczyła rachunki, jedzenie, chemię, kosmetyki do myci
                          > a. I tyle jej wyszło. Po targach zgodziła się na połowę pensji, która była, szc
                          > zerze mówiąc, symboliczna, no bo ile mógł zarabiać goniec w redakcji miesięczni
                          > ka?
                          > Kwestia szkoły przeszła na dalszy plan oczywiście, a maturę w końcu kilka lat p
                          > óźniej zdałam eksternistycznie.

                          No ale nie rozumiem - uwazasz, ze taka patologia powinna byc promowana, czy jak? jest cale mnostwo dysfunkcyjnych rodzin, maja problemy z przemoca roznego rodzaju, alkholizmem, utrudnianiem dzieciom osagniecia czegokolwiek w zyciu, by nie byly lepsze od rodzicow. Mialas nieszczescie wychowac sie w patologii, ale nie glos prosze, ze to pownien byc obowiazujacy wzorzec.
        • chipsi Rosa 07.06.13, 19:46
          > Kurde, jak czytam/słyszę takie opowieści o samodzielnym utrzymywaniu się w domu
          > rodziców, to mi się śmiać chce. Niech się wyprowadzi, płaci za pokój lub miesz
          > kanie, niech kupuje sobie jedzenie, wszelką chemię, kosmetyki i całą resztę pot
          > rzebną do normalnego funkcjonowania, to wtedy pogadamy.

          No i następna którą straszy. Mnie to nie śmieszy, u mnie takie podejście jak Twoje wywołuje drgawki. Pytałam wyżej, czy jak się nie wydaje wypłaty na wynajem lokum to się nie jest samodzielnym? Czy jak się mieszka w domu rodzinnym to znaczy że się jest na czyimś utrzymaniu? Czyli moi rodzice do dziś nie są samodzielni bo mieszkają w domu, który wybudował mój pradziadek? Ogarnij się dziewczyno i przestań pluć jadem na tych, których rodzice darzyli czymś czego Tobie najwyraźniej w domu zabrakło.
          Tak, też mieszkam w tym domu i nikt za mnie nie płaci. Skąd, do jasnej, pomysł że nie jestem samodzielna, że się sama nie utrzymuję? I to wszystko piszą laski na utrzymaniu faceta....
          • rosapulchra-0 Re: Rosa 07.06.13, 20:43
            Chipsi, wybacz, ale na utrzymaniu faceta, mojego męża gwoli ścisłości, byłam. To raz. Żadnym jadem nie pluję, po prostu widzę, że wątek się rozwija własnym życiem, a pani autorka od czasu do czasu tylko właśnie pluje jadem, bo nie w stanie przyjąć do wiadomości, że ktoś może mieć wątpliwości do podanych przez nią informacji. Raczej strzępków informacji. To dwa. Trzy - sama napisała, że dokłada się w kwocie 100 zł. Jeśli stać ją na utrzymanie samochodu (paliwo, ubezpieczenie, naprawy, myjnia - tego nikt za darmo nie daje), opłaca sobie inne rzeczy, o ile to prawda, to zauważ, że te 100 zł to jest po prostu śmieszna suma, a korzysta ze wszystkiego: miejsca, gazu, wody, ogrzewania, lodówki, zapewne mydła, proszku do prania, płynu do mycia naczyń, czasem odkurza swój pokój, czasem ogląda telewizję, zużywa prąd, korzysta z internetu - trochę się tego zbiera, nieprawdaż? Nie uważasz, że kwota 100 zł jest trochę, ociupinkę, za mała?
            Naprawdę nie jestem w stanie uwierzyć, że panna jest jakoś poszkodowana przez życie i swojego ojca. Mnie było w domu źle, więc się z niego wyniosłam. I nie miałam dylematów, czy dołożyć się do nowej kuchenki, czy nie. A po zapłaceniu rachunków rzadko mogłam coś odłożyć, a nie zarabiam wtedy źle. I sama sobie do mieszkania kupiłam pralkę, niektóre meble, telewizor, lodówkę, pierwszy komputer, video. O samochodzie to nawet nie śniłam, nawet ze szrotu.
            • www.ww.www Re: Rosa 07.06.13, 21:14
              Czy Ty Kobieto umiesz czytac co ja napisalam czy nie?Wiec nie pisz durnot!
              UTRZYMUJE SIE SAMA!!!Sama kupuje sobie proszek do prania,sama mydło,plyn do mycia naczyn,telewizje mam w swoim laptopie,internet jest w moim laptopie,ktory sama oplacam WIEC SIE NIE BLAZNIJ IDIOTYCZNYMI TEKSTAMI bo inteligentna to Ty zbytnio nie jestes!!!!
              • malowanka06 Re: Rosa 07.06.13, 21:16
                a woda, gaz, prąd? to wyceniasz na 100 zł
                weź sama wyluzuj, nie płać nic, odetnij się od toksycznej rodziny, bo nie widać żadnej więzi między wami.
                a kuchenkę, pralkę, lodówkę-kup sobie sama na stancję czy gdzie tam znajdziesz lokum i kupuj wszystko sama!
                i nie rzucaj jadem po forum, nie zadawaj głupich pytań bo z góry wiesz, że na nic nie będziesz się składać.
                • rosapulchra-0 Re: Rosa 07.06.13, 21:40
                  Dzięki, bo już się obawiałam, że to może jednak ze mną jest coś nie tak..
                  Ale panienka bardzo nerwowo reaguje, rzuca inwektywami, zamiast odpierać w rozsądny sposób argumenty, choćby z tego powodu nie mam wiary w to jej wielkie utrzymywanie się.

                  Naprawdę teraz takie buraki podyplomówki robią? shock
                  • www.ww.www Re: Rosa 07.06.13, 22:06
                    Bo z Toba jest cos jednak nie taK.
                    Popatrz,reaguje nerwowo wyłacznie na Ciebie i Twoje durne wpisy!
                    Ja jeszcze panienka,za to Ty juz stara baba!!!
                    • rosapulchra-0 Re: Rosa 07.06.13, 22:18
                      Rozumiem, że twój wiek upoważnia cię do obrażania innych na forum? big_grin
                      I nie kłam kochanie. Tak samo agresywnie odpowiadasz innym swoim interlokutorkom.
                    • malowanka06 Re: Rosa 08.06.13, 10:12
                      Czy napisałaś tu żeby obrażać czy żeby dostać poradę, której w sumie nie chcesz bo i tak masz swoje zdanie?
                      Nie ma co w ogóle z tobą dyskutować, ale napisz mi jeszcze:
                      - masz swoje np. osobne półki na tą chemię i jedzenie? czy też trzymasz pod kluczem w pokoju? Jak pierzesz, nie wrzucasz do pralki, np t-shirtu brata? A jak brat zje twój jogurt z lodówki? A np, jak tobie zabraknie herbaty?bierzesz od tego złego ojca bogacza torebkę, czy nie?
        • landora Re: Ludzie nauczcie sie czytac!!!!!!!!!!! 08.06.13, 01:36
          No ale co Ci szkodzi, że ktoś mieszka z rodzicami i im nie płaci za wynajem?
          Ty się zaczęłaś sama utrzymywać w wieku 17 lat. A ja nie, bo widzisz, ja nie musiałam. I wiesz, jeśli w domu zepsułby się jakiś sprzęt, to nie kupowalabym go ze swoich pieniędzy. Moim rodzicom chyba by w głowie nie postało, żeby zabierać mi pieniądze ze stypendium. Gdyby rodzina przymierała glodem, to owszem, ale tak...? Mam wrażenie, ze zwyczajnie zazdroscisz tym, którzy mieli bardziej beztroską młodość,.
          Córkom każesz płacić czynsz w momencie, gdy skonczą 18 lat?
          • rosapulchra-0 Re: Ludzie nauczcie sie czytac!!!!!!!!!!! 08.06.13, 12:18
            Gratuluję umiejętności wyciągania wniosków! big_grin
    • nowi-jka Re: Czy powinnam dorzucić się? 07.06.13, 12:18
      za jaki to czas nei bedziesz mieszkac w domu rodzinnym? bo jak za rok to jednak przez rok bedziesz ją uzytkowac, masz sie dorzucic a nie ja kupic wiec mysle ze jak najbardziej powinnas

      chyba ze ten "jakis czas" to za 3,5 tyg to moze odpusc sobie
    • rosapulchra-0 Re: Czy powinnam dorzucić się? 07.06.13, 17:25
      Jesteś trollem?
      • www.ww.www Re: Czy powinnam dorzucić się? 07.06.13, 18:10
        Czy Ty jestes normalna bo jak czytam Twoje watki to kazdego oskarzasz o trollowanie?To juz nie mozna zalozyc waztku i zapytac o zdanie/poznac innych zdanie bo od razu troll.Wez sie lecz kobieto!
        • rosapulchra-0 Re: Czy powinnam dorzucić się? 07.06.13, 18:24
          To odpisz mi i obraź mnie jeszcze kilka razy. Bo póki co, im więcej czytam twoich odpowiedzi, tym bardziej jestem przekonana, że jednak trollujesz.
          A na pewno nie piszesz prawdy suspicious Serio, serio.
          • www.ww.www Re: Czy powinnam dorzucić się? 07.06.13, 18:30
            Oj głupiaś Ty,głupia jak but!
            • rosapulchra-0 Re: Czy powinnam dorzucić się? 07.06.13, 18:32
              Dziękuję za komplement. Ponieważ ci nie wierzę nawet tyle, co brudu za paznokciem, to uznaję twoje słowa za komplement wink
              • bbuziaczekk Re: Czy powinnam dorzucić się? 07.06.13, 19:51
                Dorzucilabym sie.
                Nie dorzucam sie obcym tylko najblizszej rodzinie.
    • malowanka06 Re: Czy powinnam dorzucić się? 07.06.13, 21:13
      faktycznie, troll
    • asientos Re: Czy powinnam dorzucić się? 07.06.13, 21:17
      zepsuła nam się, dorzucam się
    • to_ja_tola Re: Czy powinnam dorzucić się? 07.06.13, 22:13
      OJP żartujesz prada???surprised
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka