Dodaj do ulubionych

Kolor samochodu - rozwazania (dlugie mi wyszlo)

19.06.13, 13:20
Znowu mnie na rozwazania wzielo w porannym korku i znowu kolorystycznie wink

Nie po raz pierwszy przyszlo mi do glowy, ze jestesmy, jako kierowcy, wlasciciele samochodow, bardzo zachowawczy, nie sadzicie?
Bo jak inaczej wytlumaczyc te tabuny czarnych, granatowych, szarych (metalic) aut na ulicach? Czasem od biedy mignie jakis czerwony, bordowy lub zielony (jesli mazda). O co chodzi?
- kupujacy samochody sa konserwatywni w swych wyborach - samochod ma byc praktyczny i ma nie byc na nim widac brudu (mit), wiec kolory naturalne i nie wyrozniajace sie z tlumu najmilej widziane?
- kierowcy podazaja ja moda - sasiad kupil sobie auto w kolorze srebrny-metalic, fajne, tez sobie taki kolor strzele?
- oferta producentow jest uboga (robia jakies badania rynku, czy cos?) i nie ma z czego wybierac?
- dodatkowe kolory sa za drogie i praktyczni wlasciciele samochodow nie chca wydawac kasy na ekstrawagancje?

Przyznam sie, ze dla mnie kolor samochodu byl dosc wazny, wybralismy taki z dostepnej oferty (nie podstawowy, wiec musielismy troche dluzej poczekac i troche doplacic, ale nie jakos ekstremalnie duzo), ale i tak nie bylam usatysfakcjonowana mozliwosciami wyboru (za malo wedlug mnie i za bardzo oklepane).
Myslicie, ze jest za malo ludzi, ktorzy chcieliby miec kolorowe samochody (bardziej zroznicowane niz obecnie) i dlatego producenci nie wprowadzaja innych opcji kolorystycznych? Dlaczego nie ma na przyklad uslug "malowania" samochodow? Mysle, ze znalazlo by sie wielu chetnych chcacych pochwalic sie oryginalnym kolorem, albo malowidlem wink Czemu auta nie moga wygladac jak pokrowce telefonow? smile
A moze to jakis spisek "miedzynarodowych estetow", majacy uniemozliwic wprowadzenie "pstrokacizny" na ulice? wink
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Za kolor jest dopłata 19.06.13, 13:22
      Ok. 1500-2000 PLN, za te pieniądze można mieć np. dodatkowo klimę zamiast wersji "gołej".
      • noxi Re: Za kolor jest dopłata 19.06.13, 13:28
        OK, rozumiem, ze nie wszystkich stac na kolor, wola miec klime, ale sa tacy, ktorzy moga sobie pozwolic i na kolor i na klime, ale i tak nie maja z czego wybierac, bo producent nie oferuje na przyklad tego modelu w kolorze zoltym.
        • wtopek Re: Za kolor jest dopłata 19.06.13, 13:32
          suv albo limuzyna w kolorze żółtym wyglądałyby śmiesznie, kto by to potem kupił?
          • hamerykanka Re: Za kolor jest dopłata 19.06.13, 15:57
            To bys sie zdziwila, bo ciagle widze zolte hummery i dzipy w moim miescie. I to takie bardzo kanarkowe odcienie! smile
      • wtopek niekoniecznie 19.06.13, 13:31
        kupując samochód z wyższej półki w dostatecznie wysokiej wersji wyposażenia, zwykle nie ma osobnej dopłaty za kolor

        standardowo natomiast dopłaca się za kolory metalic albo perłowe

        nietypowe kolory postulowane prze autorkę wątku, wyglądają zwykle cudacznie, a i dopłata za nie jest też znacznie wyższa

        i żeby nie było, że znowu tylko Polacy żydzą na kolorach, proponuję rzut oka na statystyki kolorystyk w innych krajach fleet.com.pl/aktualnosci/rynek/7255-najpopularniejsze-kolory-samochodow
        • noxi Re: niekoniecznie 19.06.13, 13:43
          Ale dlaczego cudacznie?
          Popatrzcie jak sie moda zmienia, za moich dzieciecych czasow roilo sie na ulicach od cytrynowych malych fiatow (teraz takiego koloru nie uswiadczysz) - i mniejsza z tym, czy to bylo ladne czy nie - rzecz gustu.

          I druga rzecz, wychodzi na to, ze wszyscy maja takie super gusta kolorystycznie, ze na pomaranczowy, albo filotewy samochod sie nie zdecyduja. Sorki, ale te mrzonki ulatniaja sie jak sen zloty, kiedy oglada sie na przyklad mieszkania/domy na sprzedaz. Nawet te "wypasione wnetrza" potrafia byc takimi kolorystycznymi makabrami, ze trzeba oczy zamykac. I nikt mi nie wmowi, ze ktos kto sie nie wykazal gustem przy urzadzaniu mieszkania okazuje sie takim esteta przy kupowaniu samochodu.
          • wtopek Re: niekoniecznie 19.06.13, 14:16
            a coś poza tymi fiatami było?

            jeśli chodzi o oczoyebne kolorki samochodów, to jestem zdecydowanym konserwatystą i zdroworozsądkowcem

            a ja ktoś chce mieć fiolecik w połączeniu z oranżem na swoim hipsterskim mini czy 500, to fabryka mu zrobi, wystarczy zapłacić
            • vocativa Re: niekoniecznie 19.06.13, 14:28
              Jeszcze parę lat temu widywałam sporo volkswagenów new beetle żółtych i fordów ka.
        • iwoniaw Re: niekoniecznie 19.06.13, 15:58
          Niemniej większość sprzedawanych nowych samochodów NIE jest "z wyższej półki w dostatecznie wysokiej wersji wyposażenia", więc ta dopłata za kolor jest (w cenie klimy czy drugiego kompletu kół, więc jeśli ktoś się z pieniędzmi liczy, to wybór jest oczywisty) i wcale nie za "metalic albo perłowe", bo w praktyce każdy dealer ma dla danej marki 1 lub 2 kolory bazowe (najczęściej biały i któryś ciemny), a reszta to są właśnie te "metaliki i perłowe".
          Ale pomijając nawet kwestię ceny, oczekiwanie na inny kolor trwa - nawet ok. 3 miesięcy, ale to pod warunkiem, że nie chcesz równocześnie "odpowiednio wysokiej wersji wyposażenia", bo wtedy może i więcej (praktycznie dopiero zaczynają ci składać taki samochód w fabryce, bo taśmowo to produkują właśnie te "najekonomiczniejsze" = najtańsze/najpopularniejsze). No więc jeśli mam kupić samochód, na który jestem zdecydowana i odebrać go za 3 tygodnie granatowy albo za pół roku droższy o 2000 limonkowy, to sobie tę limonkę osobiście daruję.
          • noxi Re: niekoniecznie 19.06.13, 16:07
            No ale, kurka, wlasnie dlaczego to tyle trwa? Przeciez nie przestawiaja calej linii produkcyjnej, zeby jeden samochod na limonkowo pomalowac? To chyba jakos automatycznie sie dzieje. Mysle, ze gdyby terminy oczekiwania na "kolorowy" samochod byly krotsze to i popyt by sie zwiekszyl.
            • iwoniaw Re: niekoniecznie 19.06.13, 16:26
              Myślę, że to trochę zamknięte koło: jest mały popyt, więc tylko niewielki procent karoserii malują na kolor X, więc żeby sprowadzić samochód w kolorze X, trzeba czekać, bo nie ma go nie tylko na placu u dealera, ale nawet w centrum logistycznym na dany kraj, więc ludziom się nie chce czekać i popyt jest mały, więc nie produkują tego koloru za dużo itd...
              wink
            • kk345 Re: niekoniecznie 19.06.13, 16:27
              Skoro w fabryce cała taśma produkcyjna jest ustawiona na granatowy lakier, to przestawienie jej na jedno limonkowe auto kosztuje. A ludzie zamawiają ten granat zamiast limonki, bo granat łatwiej będzie za kilka lat sprzedać- na limonkę może nie być drugiego konesera...
              • noxi Re: niekoniecznie 19.06.13, 16:33
                Oj bez przesady, w obliczu "oryginalnego" koloru powinni brac pana z recznym "psikaczem" i tyle wink
                I jak by limonkowy byl dostepny to wiecej ludzi by zobaczylo, ze taki kolor istnieje, wiecej by kupilo (o, nowy kolor, pewnie modny czy cos) i by sie jakos zaczelo krecic smile
                • kk345 Re: niekoniecznie 20.06.13, 00:03
                  Producent samochodow chce zarobic jak najnizszym kosztem- pan Rysiu z pistoletem jest droższy, niz automat, nietypowa farba tez- a ryzyko niesprzedania nietypowego koloru zbyt duze- po co mieliby je ponosic? Przeciez klient moze sobie prywatnie przelakierowac samochód nawet w paski, co stoi na przeszkodzie?
        • yenna_m Re: niekoniecznie 20.06.13, 19:47
          kupowaliśmy octawkę, full wypas, wersja najbardziej zaawansowana cenowo (elegance czy jak jej tam), silnik nietani wink i do koloru i tak trzeba było doplacić
    • bessie_blount Re: Kolor samochodu - rozwazania (dlugie mi wyszl 19.06.13, 13:38
      Jak dla mnie kolor lakieru jest najmniej ważnym elementem samochodu. Jak dla mnie moze być sinokoperkowy róż. Ważne żeby wnętrze i to co pod maską spełniało moje wymagania.
      Kilka tygodni temu konfigurowałam swój samochód. Wybrałam ciemny brąż bo najlepiej pasował mi do tapicerki big_grin
    • default Re: Kolor samochodu - rozwazania (dlugie mi wyszl 19.06.13, 13:49
      A nie pomyślałaś o tej ogromnej grupie ludzi, która kupuje samochody używane i kolor jest ostatnim kryterium, jakie bierze pod uwagę przy wyborze ?
      • noxi Re: Kolor samochodu - rozwazania (dlugie mi wyszl 19.06.13, 14:02
        Owszem, pomyslalam smile
        Czy ktos poszukujacy samochodu uzywanego, znalazlszy super oferte - parametry + cena, zdecydowalby sie na kolor, hm, powiedzmy rozowy albo seledynek (bo takie mial widzimisie poprzedni wlasciciel), albo laciaty, w kolorach maskujacych (nalezacy do wojska)?
        • penelopa40 Re: Kolor samochodu - rozwazania (dlugie mi wyszl 19.06.13, 14:16
          kolor auta ma dla mnie znaczenie aczkolwiek nie najważniejsze,
          nigdy bym nie dopłaciła za jakiś szczególny kolor,
          miałam 3 samochody jako właściciel, wszystkie 3 granatowo-niebieskie, żadnego tak naprawdę nie wybrałam bo: pierwsze auto odziedziczyłam po ojcu, drugie kupiłam tzw z salonu, z poprzedniego rocznika, akurat było ciemno-niebieskie, trzecie kupiłam używane, córka wybrała akurat to, marka, cena i reszta ok, wiec kupiłam, jest granatowe... tak sie składa że lubię granatowy i niebieski...
          nie kupiłabym auta różowego, odblaskowego, w kratkę, paski, kwiatki, w kolorach maskujących itp. bo musiałabym dawać do lakiernika...
        • wtopek Re: Kolor samochodu - rozwazania (dlugie mi wyszl 19.06.13, 14:18
          a jakich samochodach należących do wojska piszesz?
          • noxi Re: Kolor samochodu - rozwazania (dlugie mi wyszl 19.06.13, 14:25
            Moze zle sie wyrazilam, chodzilo mi o samochod w kolorach wojskowych, na przyklad taki wink:
            https://www.blogcdn.com/cars.aol.co.uk/media/2012/11/spl457221002.jpg
            • wtopek Re: Kolor samochodu - rozwazania (dlugie mi wyszl 19.06.13, 14:28
              zrobić z Bentleya taką ohydę? jakiś raper go wystawił?
              • noxi Re: Kolor samochodu - rozwazania (dlugie mi wyszl 19.06.13, 14:34
                A nie wiem, tak sobie wygooglalam wink

                Kumus sie podobal wink
              • pepitka_cb Re: Kolor samochodu - rozwazania (dlugie mi wyszl 20.06.13, 11:54
                To samochód Balotelliego, zawodnika Manchester City, nadzianego forsą. Czytałam kiedyś artykuł o zarobkach piłkarzy, podobno Balotelli zapomniał w ogóle, że taki samochód ma...
          • heca7 Re: Kolor samochodu - rozwazania (dlugie mi wyszl 19.06.13, 14:27
            Wiele lat temu mój przyszły teść wink dostał talon na malucha. Teściowa mówi do niego przed wyjściem- najlepiej jakbyś wziął kolor czerwony. Teść pojechał, wchodzi na plac a tam jak okiem sięgnąć same piaskowe big_grin

            Ja znów wiele lat temu kupowałam tico. Chciałam zielone ale moja matka wpadła w popłoch, że nie będę widoczna na drodze i wzięłam bordowy ( wtedy był mały wybór). 4 miesiące później wpadł na mnie jadąc na czołowe/ wyprzedzając na trzeciego facet na Wale Miedzeszyńskim (starym) w starym golfie, pijany bez prawa jazdy. I jeszcze zwiał porzucając samochód- policja go goniła. I tyle było z widocznego koloru wink

            Potem miałam punto II złote, śliczne i w ogóle smile Ale po paru latach sprzedałam i zamówiłam sobie czarne z czarno-pomarańczową tapicerką. I jeszcze z rok nim pojeżdżę.
            Jedno jest pewne - nigdy nie kupię sobie srebrnego- nienawidzę tego koloru lakieru.
    • slonko1335 Re: Kolor samochodu - rozwazania (dlugie mi wyszl 19.06.13, 14:21
      Dla mnie kolor nie jest istotny na tyle, żeby za niego dopłacać-wolę zdecydowanie jakieś dodatkowe wyposażenie za tą kasę...
    • aneta-skarpeta Re: Kolor samochodu - rozwazania (dlugie mi wyszl 19.06.13, 14:29
      kupujac samochód miałam warunek- nie czarny i nie granatowy
      bo strasznie widac brud

      szary metalic natomiast "nie brudzi sie wcale"wink

      biały to nie kolor

      ale miałam bordowy, potem taki bordowo-sliwkowy, a teraz mam bardzo oryginalny koloro ( na tą markę) metalik taki ceglasty- i jest boski i wzbudza zachwyt wielu ludzi i brudzi sie średniowink
    • loola_kr Re: Kolor samochodu - rozwazania (dlugie mi wyszl 19.06.13, 14:39
      ja jestem fanką czarnych samochodów smile
      nawiązuje to do dewizy Henry'ego Forda: "możesz mieć samochód w każdym kolorze, pod warunkiem, że będzie to kolor czarny".
    • crises Re: Kolor samochodu - rozwazania (dlugie mi wyszl 19.06.13, 14:42
      Tak naprawdę wszystko na raz. Owszem, jest problem z dostępnością - jak TŻ kupował ostatni samochód, to "champagne" był od ręki, na czarny trzeba było czekać do 3 miesięcy, a z innymi kolorami "może pan zamówić, ale niczego nie gwarantujemy".

      I przy odlotowych kolorach jest problem ze sprzedażą. Moja matka miała kiedyś różowe cinquecento, sprzedawało się ponad pół roku, bo każdy facet, który przychodził oglądać, mówił "ojesu" i robił w tył zwrot.
    • mruwa9 Re: Kolor samochodu - rozwazania (dlugie mi wyszl 19.06.13, 14:50
      kolorem sie nie jezdzi.
      Jesli mam do wybor samochod , spelniajacy moje kryteria i wymagania, dostepny od reki, a samochod, na ktory musze czekac, bo wymyslilam sobie inny kolor, to wybiore ten dostepny od reki.
      Nie podoba mi sie na samochodzie kolor czarny, bialy i czerwony (niemetalik, bo starzeje sie szybko i brzydko wyglad po kilku latach. Metalik, zwlaszcza bordo, jest ok). I jakies wsciekle roze. Reszta mi splywa.
      Ale nawet czarnym czy bialym samochodem moglabym jezdzic, gdyby sie zdrzyla okazja.
      Niespecjalnie mi to robi.
    • olinka20 Re: Kolor samochodu - rozwazania (dlugie mi wyszl 19.06.13, 15:08
      Duzo znanych mi osob kupuje uzywki i jak juz sie trafi fajnie wyposazony za fajna kase to gwizdze im kolor.
      Ja akurat jak kupowałam swoj pierwszy samochod to akurat brałam nowke. Uparłam sie na krwistoczerwony, az zobaczyłam gdzies schowany na hali niebiesciutki kaszmirek i sie zakochałam. Dopuki mam wybor to nigdy nie wybiore auta czarnego, burego , brazowego ( brrr, teraz jakas moda na te kolory kupy) itp, a srebrny to nie kolor wg mniewink
    • peggy_su Re: Kolor samochodu - rozwazania (dlugie mi wyszl 19.06.13, 15:27
      Masa ludzi kupuje używane, wtedy w pierwszej kolejności patrzy na co innego niż kolor.
      Masa ludzi nawet ja kupuje nowe, to po to żeby za pare lat sprzedać. Wtedy też nie kupią oczoyebnego auta.
      Za kolor się dopłaca.
      Na kolor trzeba czekać dłużej. Jak my kupowaliśmy to marzyła mi się cudna "hot magenta" ale musielibyśmy czekać ok 2 miesięcy. Woleliśmy wziąć grafit który dostępny był od ręki.
      • noxi Re: Kolor samochodu - rozwazania (dlugie mi wyszl 19.06.13, 15:38
        O, fajna ta hot magenta, sprawdzilam sobie w necie. Ja bym poczekala smile
        No i gdybym nie musiala dzielic samochodu z mezem wink

        Mnie sie marzy zielony, taki soczysty.
        • peggy_su babski kolor 19.06.13, 15:43
          No właśnie to mężowy samochód, a jemu taki kolor nie bardzo. Niby ładny ale jak stwierdził "taki baski".
          I to jest kolejna kwestia. Częściej to faceci wybierają auto dla rodziny i wybierają je pod siebie. A ogromna większość woli te czarne, szare, granatowe i srebrne bo inne, mniej typowe kolory uważają za "babskie".
          • olinka20 Re: babski kolor 19.06.13, 16:04
            Fajny kolor, ale nie widziałam jeszcze fiesty w innym smile
            Moj tesc jezdzi pol roku cytrynowym autem i wcale ni uwaza, ze jest babski wink
            • peggy_su Re: babski kolor 19.06.13, 16:17
              WIększość Fiest widziałam takich jak nasza - sea grey czyli taki grafit. Spotkałam też granatową czarną, pistacjową, białą i niebieską, ale hot magente tylko w salonach do jazd próbnych.

              Mój tata jeździł zawsze czerwonymi autami, bo mówił że najlepiej widoczne na drodze smile
              • noxi Re: babski kolor 19.06.13, 16:21
                Najbardziej widoczne sa podobno zolte (i w nocy i w dzien), a zaraz po nich czerwone. Dlatego teraz wozy strazackie i ambulansy w niektorych krajach maja te kolory (odchodza od czerwonych).
              • olinka20 Re: babski kolor 19.06.13, 16:25
                Moze wszystkie na woj sląskie rzucili wink
          • heca7 Re: babski kolor 19.06.13, 20:33
            Niedaleko mnie ktoś parkuje codziennie taką fiestę. Ona ma jednak na żywo mniej oczojebny kolor. Jest taka bardziej stonowana i lekko ciemniejsza. Ale bardzo ładnie to wygląda i pasuje do tego samochodu.
      • dziennik-niecodziennik Re: Kolor samochodu - rozwazania (dlugie mi wyszl 20.06.13, 19:44
        ooo taaaak, jak rozwazalismy Fieste to dostalam fiola na punkci tej magenty smile
    • lauren6 Re: Kolor samochodu - rozwazania (dlugie mi wyszl 19.06.13, 15:54
      Jak wybieraliśmy samochód mieliśmy do wyboru tylko czarny/srebrny, a oczywiście byliśmy nastawieni na konkretną markę i model, więc braliśmy co było.

      Myślę, że się utarło, że Polacy jeżdżą samochodami w ciemnych kolorach, więc auto dilerom często nawet nie chce się sprowadzać innych. Co ciekawe, na ulicach spotykam kolorowe wersje mojego samochodu i obstawiam, że są to modele sprowadzone z zagranicy.
      • noxi Re: Kolor samochodu - rozwazania (dlugie mi wyszl 19.06.13, 16:11
        Wlasnie nie tylko Polacy. W ogole Europa jakas taka konserwatywna jest. Chodzi mi tez o to, ze nawet w katalogach producentow nie ma kolorow innych niz standardowe (sa oczywiscie wyjatki, ale malo).
        • lauren6 Re: Kolor samochodu - rozwazania (dlugie mi wyszl 19.06.13, 20:43
          Trochę jeździłam po Europie i to co mi się rzucało w oczy w innych krajach to właśnie kolorowe samochody. Kiedy ostatnio widziałaś w PL np. różowy lakier auta? A są miejsca gdzie to kolor równie popularny jak każdy inny, natomiast w PL nigdy nie widziałam samochodu z takim jasnoróżowym metallikiem.
    • moguer Re: Kolor samochodu - rozwazania (dlugie mi wyszl 19.06.13, 16:21
      My mamy białą perłę , czekaliśmy 6 miesiecy na ten samochód , mimo, że od reki był srebrny i czarny, ale podoba nam się biała perła i na taką czekalismy.
      Ja mam mini dwukolorowego , dla mnie kolor był wazny, pewnie gdybym kupowała używanego to wtedy nie zwraca się chyba uwagi na kolor, ale nie wiem nigdy używanego samochodu nie kupowałam.
      • juz30 Re: Kolor samochodu - rozwazania (dlugie mi wyszl 19.06.13, 16:32
        Mi tam wszystko jedno, byle jeździło.
        Ale takie oto cudo widziałam w Rosji:

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ca/qi/7zwz/xG8F4P7NTrVLIYAHUB.jpg
        • noxi Re: Kolor samochodu - rozwazania (dlugie mi wyszl 19.06.13, 16:34
          No i czy nie jest uroczy? big_grin
          • ola33333 Re: Kolor samochodu - rozwazania (dlugie mi wyszl 19.06.13, 17:21

            uwielbiam czerwone samochody (dla siebie), fajny kolor bo dobrze widoczny.
            Za to mezczyzna lepiej wyglada w jakims stonowanym..
            • olinka20 Re: Kolor samochodu - rozwazania (dlugie mi wyszl 19.06.13, 20:08
              E tam, jak juz pisałam tesciu ma cytrynowe, takie inne i jest super! Teraz juz mniej zwraca na siebie uwage, ale na początku to nawet patrol policji mnie zatrzymał( jak akurat uzyczyłam) bo chciał autko obejrzec wink
    • kkalipso Re: Kolor samochodu - rozwazania (dlugie mi wyszl 19.06.13, 21:08
      Nasz pierwszy samochód był ciemny niebieski , na kolor wpływu nie mieliśmy bo używany kupiliśmy. Ładny był.

      Następny nie całe dwa lata temu kupowaliśmy w salonie kolor wybierałam ja nie chciałam żadnych kolorowych jarmarków wybrałam czarny metalik(sporo musieliśmy dopłacić).Nie żałuję elegancko się prezentuje.

      Koleżanka kilka lat temu kupiła nissana x-trail jeepa wybrała ciemny zielony kolor taki wojskowy ,żałuje strasznie auto brzydko się prezentuje gdyby był czarny czy szary o niebo lepiej by wyglądał.
    • thea19 Re: Kolor samochodu - rozwazania (dlugie mi wyszl 19.06.13, 22:19
      mialam 2 srebrne - wiecej nie kupie bo w oba oberwalam. mialam 2 zielone - juz mi sie znudzil kolor. czerwony, granatowy i brazowy odpada. teraz mam chec na zlote auto. ciemny fiolet tez ladny ale ciezko o fajne auto w tym kolorze.
    • kamunyak Re: Kolor samochodu - rozwazania (dlugie mi wyszl 19.06.13, 23:52
      poza tym, że za kolor się dopłaca to jeszcze samochód w jakims oryginalnym kolorze trudniej jest , w razie co, pomalować, np. przy jakiejś obcierce. Bywa, że ciężko dobrać, drożej kosztuje i może skończyć się koniecznoscia polakierowania całego samochodu. Inaczej wygląda sprawa z kolorami standardowymi, a już białym i czarnym to bez problemu.
      Kiedy kupowałam swój samochód i wybierałam kolor właśnie, to pan w salonie opowiadał, że miał takiego klienta, który kupował samochód dla zony i bardzo prosił o kolor widoczny z daleka, np. jakąs cytrynkę czy coś.
      Kolor, który mi się podobał, wymagał dopłaty ok. 3000 zł i czekania. W salonie stał czerwony i czarny. Wzięłam czarny i dodatkowe wyposażenie. Ot i cała prawda.
      • kk345 Re: Kolor samochodu - rozwazania (dlugie mi wyszl 20.06.13, 00:05
        [b]> poza tym, że za kolor się dopłaca to jeszcze samochód w jakims oryginalnym kolo
        > rze trudniej jest , w razie co, pomalować, np. przy jakiejś obcierce. Bywa, że
        > ciężko dobrać, drożej kosztuje i może skończyć się koniecznoscia polakierowania
        > całego samochodu. Inaczej wygląda sprawa z kolorami standardowymi, a już biały
        > m i czarnym to bez problemu.

        O, to też ważne- by móc dolakierować np. zderzak bez konieczności mieszania nietypowego koloru
    • morekac Re: Kolor samochodu - rozwazania (dlugie mi wyszl 20.06.13, 06:56
      Bo jak inaczej wytlumaczyc te tabuny czarnych, granatowych, szarych (metalic) aut na ulicach? Czasem od biedy mignie jakis czerwony, bordowy lub zielony (jesli mazda). O co chodzi?

      Oferta jest taka, a nie inna? Na jakiś super czerwony trzeba czekać nie wiadomo ile?
      To tak z moich doświadczeń.
    • dziennik-niecodziennik Re: Kolor samochodu - rozwazania (dlugie mi wyszl 20.06.13, 10:06
      ja mam srebrnoszary perłowy, faktycznie nie widac tak bardzo jak samochod jest brudny. ot, umyty bardziej lśni. dla mnie akurat to wazne bo nie znoszę jeździc na myjnię.
      kolorowe lakiery są drogie, rozważaliśmy inny kolor, ale jak sie okazało że trzeba za niego dopłacić ok. 2000zł, to ja wolę to dopłacić do klimatyzacji albo ubezpieczenia.
      ale usługi malowania samochodów są, jak najbardziej. mamy to w planach jak nam sie finanse poprawią wink
      • thaures Re: Kolor samochodu - rozwazania (dlugie mi wyszl 20.06.13, 13:05
        Zawsze wydawało mi się,że kolor auta nie ma dla mnie żadnego znaczenia- do czasu, gdy jeżdziłam wściekle żółtym samochodem. W zasadzie co chwila słyszałam gdzie ktoś mnie widział.. I to w dużym mieście. Ta "rozpoznawalność" mnie trochę denerwowała.
        Zdecydowanie bardziej wolę zapłacić za jakąś opcję doposażenie niż za kolor.
        • thaures Re: Kolor samochodu - rozwazania (dlugie mi wyszl 20.06.13, 13:07
          I jeszcze jedno-mąż za nic nie chciał jeździć moim żółtym samochodem. Wstydził się.
          • noxi Re: Kolor samochodu - rozwazania (dlugie mi wyszl 20.06.13, 13:38
            O, to "good for you" smile
    • anielka5 Re: Kolor samochodu - rozwazania (dlugie mi wyszl 20.06.13, 19:30
      Widzę, że koleżanki nie kupowały dawno nowego samochodu z salonu wink
      - Po pierwsze: w salonie dopłaca się za każdy kolor (poza jednym, który producent oferuje za darmo- najczęściej biały) a nie, jak piszecie za jakiś wyjatkowy, oryginalny. Tak, że cena za kolor nie jest barierą przed tym aby wybrać coś wyjątkowego, bo i tak się dopłaca.
      - Po drugie: aby polakierować samochód w jakimś rzadkim kolorze w fabryce, należy przestawić całą linię produkcyjną, nie może tego zrobić jakiś "Pan z pistoletem" jak to któraś koleżanka pisała, bo w ten sposób nie osiągnie się odpowiedniej jakości. A zresztą przygotowanie pojedyńczego egzemplarza też jest drogie, przestawienie koloru w lakierni też.
      - Po trzecie: Serwis - każdy kolor musi byc dostępny w każdym ASO w razie konieczności poprawek blacharskich. Ktoś kupi kanrkowego Opla, wszystkie serwisy muszą dysponować kanarkowym. To duże koszty.

      Moim zdaniem, ludzie kupują samochody w takich kolorach jakie im sie podobają, a podobają się srebrne, czarne, granatowe. Zresztą producenci na pewno robią badania w tym kierunku i oferują to, czego chcą ludzie. Istnieje grupa ludzi, która chciałaby innych, intensywnych kolorów, ale moim zdaniem jest tak mała, że wprowadzenie gamy kolorów, która by im odpowiadała jest nieopłacalne.
    • yenna_m Re: Kolor samochodu - rozwazania (dlugie mi wyszl 20.06.13, 19:45
      jeden samochód - szarość skalna, drugi - cappuccino
      powód wyboru koloru - prozaiczny (miał byc mało brudzący się)

      i to, że na cappuccino widać brud mniej niż na białym, granatowym, niebieskim, czerwonym czy czarnym to fakt

      lakier metalic, za dopłatą

      w pewnym momencie zastanawiałam się, czy sobie na aucie nie walnąć kota norweskiego leśnego (Umę albo któregoś z pindelków)
      ale odpuściłam, bo kurde, nie chce mi się o naklejkę dbać
      a auto i tak (moje) stoi na parkingu, bo wolę autobusem jeździć tongue_out
      mąż swoim jeździ
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka