Dodaj do ulubionych

kłamstwo męża - co myślicie???

19.06.13, 20:35
Witam wszystkich.
Mam do Was pytanie - powiedzcie co myślicie o poniższej sytuacji i jaka by była Wasza reakcja będąc na miejscu żony.
Sytuacja finansowa rodziny taka sobie - od 10go do 10go ledwo starcza do tego kredyty, kredyty i jeszcze raz kredyty oraz pusty debet.Żona musi się nieźle nagłowić aby ogarnąć wszystko tj opłaty,jedzenie i inne.
A tu dzisiaj przypadkiem dowiedziałam się,że teściowej zostały przelane na konto pieniądze za sprzedaż działki budowlanej - tą kwotą miała się podzielić z moim mężem bo tak było ustalone.
Pytam więc męża czy wie,że mama dostała pieniądze za działkę i jak to jest z tym wszystkim bo miał przecież obiecaną połowę.
byłam pewna,że się zdziwi,a tu się okazuję,że teściowa zaraz powiedziała mu o przelewie i dała mu połowę, a mąż nic mi nie powiedział.
dodam tylko,że te pieniądze mąż ma od ponad 9 miesięcy, czyli tyle czasu nic mi nie mówił.
nawet jak były wspólne rozmowy przy której byłam ja , mąż i teściowa i mówiliśmy o działkach to słowem obydwoje nic nie powiedzieli.
jestem zła,smutna i rozgoryczona - w sumie to nie potrafię nawet nazwać tego uczucia tak do końca.
Obserwuj wątek
    • misterni Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 19.06.13, 20:41
      W sumie się nie dziwię, trochę to niefajnie wygląda.
      Prawdopodobnie te pieniądze nie należą do wspólnoty majątkowe, ale mimo wszystko, nie fair, zwłaszcza, że macie kredyty na głowie. Z pewnością część można by spłacić i ulżyć budżetowi domowemu.
      • angazetka Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 19.06.13, 20:43
        Nie "trochę niefajnie", tylko potwornie niefajnie. Mąż ci nie ufa? Dlaczego przez taki czas ukrywał, że ma te pieniądze? Co z nimi zrobił?
        • przystanek_tramwajowy Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 19.06.13, 20:50
          Oj tam, oj tam! Może pan chciał iść do kosmetyczki, fryzjera i pojechać na Mazury. A jak by żonie dał pieniądze, to by bramę garażową kupiła albo 5 kg zwyczajnej. big_grin A może to mąż tej pani, co ostatnio dostała pieniądze za sprzedaż działki i z nim się nie chciała podzielić? big_grin
        • odi9 pieniądze zostawił na koncie matki 19.06.13, 20:52
          pieniądze zostawił na koncie matki, tak żebym o nich nie wiedziała.
          ma je nadal.
          • misterni Re: pieniądze zostawił na koncie matki 19.06.13, 21:00
            No tak, czyli teściowa w spisku i pewnie bardzo kontentna z tego powodu. Przykro mi, według mnie to jeden z bardziej rażących przykładów nielojalności małżeńskiej. Gorszy chyba od skoku w bok uncertain
            • odi9 misterni Re: pieniądze zostawił na koncie matki 19.06.13, 23:13
              misterni napisała:

              > No tak, czyli teściowa w spisku i pewnie bardzo kontentna z tego powodu. Przykr
              > o mi, według mnie to jeden z bardziej rażących przykładów nielojalności małżeńs
              > kiej. Gorszy chyba od skoku w bok uncertain

              czuję się strasznie - razem z matką zrobił ze mnie idiotkę.
              Pewnie jego mamusia zachwycona jest ,że sekrety z synusiem ma tyle czasu już.
              • aneta-skarpeta misterni Re: pieniądze zostawił na koncie matki 20.06.13, 09:32
                zrozumiałambym gdyby powiedział- słuchaj dostałem 50tys za działkę, ale uważam, że te pieniądze są nie do ruszenia

                nie możemy ich wydawać- żebyśmy mieli zabezpieczenie na totalną czarną godzinę

                to wtedy ok, ale na boga - powiedzieć!
                • odi9 misterni Re: pieniądze zostawił na koncie matki 20.06.13, 09:55
                  aneta-skarpeta napisała:

                  > zrozumiałambym gdyby powiedział- słuchaj dostałem 50tys za działkę, ale uważam,
                  > że te pieniądze są nie do ruszenia
                  >
                  > nie możemy ich wydawać- żebyśmy mieli zabezpieczenie na totalną czarną godzinę
                  >
                  > to wtedy ok, ale na boga - powiedzieć!

                  właśnie w tym rzecz "powiedzieć"
                  • aneta-skarpeta misterni Re: pieniądze zostawił na koncie matki 20.06.13, 10:24
                    ja bym na spokojnie też powiedziała teściowej

                    mamo- nie są to moje pieniadze, ale bardzo mi przykro, że kłamałaś w naszych rozmowach o tej działce, myslałam że jesteśmy rodziną i nie musicie mieć przede mną takich sekretów
                    • nenia1 misterni Re: pieniądze zostawił na koncie matki 20.06.13, 10:56
                      aneta-skarpeta napisała:

                      > mamo- nie są to moje pieniadze, ale bardzo mi przykro, że kłamałaś w naszych ro
                      > zmowach o tej działce, myslałam że jesteśmy rodziną i nie musicie mieć przede m
                      > ną takich sekretów

                      Ja absolutnie nie usprawiedliwiam kłamstwa, ale na ogół są jakieś jego przyczyny, pomijam zaburzenia.

                      Mnie się w całej tej historii, jednostronnej - więc o ograniczonej ilości danych, parę rzeczy jednak nie podoba. Po pierwsze - życie od 1 do 1 z powodu kredytów, z opisu wynika, że na kredyt kupowane jest wszystko, mało tego choć kredytów jest już sporo, pojawia się kolejny, o który prosi się rodzinę, bo była "kolejna ważna sprawa". Jak rozumiem nie chodziło o lek dla ciężko chorego członka rodziny?
                      Po drugie - pieniądzmi (dodajmy pieniędzmi na styk) zarządza wyłącznie jedna osoba, co nie jest dobre, bowiem jedna strona czuję się zmęczona, a druga nie ma pojęcia na co się właściwie z pieniędzmi dzieje.
                      Po trzecie - taki układ pokazuje, że facet mniej w tym związku rządzi, idzie do pracy, zarabia, pieniądze oddaje...i na tym jego czynny udział się kończy.
                      Trudno powiedzieć jak to wygląda, ale model tłamszonego faceta, który nie ma nic do gadanie w romantycznym modelu "stanowimy jedno ciało" nie jest wcale taki rzadki. Niektóre kobiety uważają, że partner chce dokładnie tego samego co one i na tym polega owa jedność.
                      W rzeczywistości mało znam facetów, którzy meblują w myślach wspólny domek jeszcze przed ślubem, albo marzą o aucie rodzinnym gdzie zmieszczą się przynajmniej 2 foteliki.

                      Niestety, tłamszony facet po jakimś czasie zaczyna mieć dość, jak nie mam jaj, to nie powie wprost, bo woli "święty spokój", ale zacznie kombinować po swojemu. Być może jego matka dorzuciła swoje 3 grosze, może widzi, że ciągle jadą na kredytach, obciąża za nadmierną konsumpcję żonę, bo nie synka i choć jest z jednej strony "złą" teściową to nie robi nic innego jak "zabezpiecza" jedyne pieniądze swojego dziecka.
                      • volta2 misterni Re: pieniądze zostawił na koncie matki 20.06.13, 11:58
                        mam dokładnie takie samo wrażenie

                        życie na kredyt, bez zabezpieczenia
                        kobita odda kasę i żeby choć kredyty pospłacali- to może by przeżyła, ale pewnie znów "nakupuję czego" i rodzinny majątek się obróci w niwecz.

                        a tak, u mamusi będą bezpieczne.

                        jako żonie - ta sytuacja nie podobałaby mi się bardzo
                        ale jako teściowa z działką sprzedaną po mojej matce- nie wykluczam podobnego zachowania jw.
                        proszenie ciotki o wzięcie kredytu bo nikt wam już nie da nic- świadczy o złym gospodarowaniu i o tym, że żadnych większych pieniędzy tykać nie możecie. musicie dorosnąć to i matka może będzie traktować was jak dorosłych - a tak to zachowuje się jak ja z moim dziesięciolatkiem - mam ale nie dam.

                        • odi9 volta2 20.06.13, 13:15
                          volta2 napisała:

                          > proszenie ciotki o wzięcie kredytu bo nikt wam już nie da nic- świadczy o złym
                          > gospodarowaniu.
                          nie znasz całej sytuacji na temat tego faktu tj kredytu który wzięła ciotka więc źle to oceniasz.
                          to jest dość długa historia i trochę skomplikowana której nie da się wytłumaczyć w dwóch zdaniach-razem z mężem podjęliśmy decyzję o kredycie na ciotkę ponieważ musieliśmy sfinalizować ważną transakcję - umowa z ciotką jest taka,że po miesiącu cały ten kredyt jest spłacony i tyle, więc nie widzę tu żadnego problemu.
                          gdybym wiedziała,że mąż ma pieniądze to nie prosiłabym ciotki.

                          uważam,że jeśli razem bierze się coś na raty bo np jest potrzebna lodówka lub pralka to wspólnie się za to odpowiada , a nie stwierdza,że ja robię długi.
                    • odi9 misterni Re: pieniądze zostawił na koncie matki 20.06.13, 13:01
                      aneta-skarpeta napisała:

                      > ja bym na spokojnie też powiedziała teściowej

                      > mamo- nie są to moje pieniadze, ale bardzo mi przykro, że kłamałaś w naszych ro
                      > zmowach o tej działce, myslałam że jesteśmy rodziną i nie musicie mieć przede m
                      > ną takich sekretów

                      Teściowej owszem powiem w odpowiednim momencie ,że jako kobieta powinna sama powiedzieć synowi,że to nie w porządku aby okłamywać własną żonę,a nie brnąć w kłamstwa i udawać tyle czasu.
        • aneta-skarpeta Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 20.06.13, 09:30
          nie potwornie niefajnie tylko **UJOWO
    • lauren6 Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 19.06.13, 20:48
      Jeszcze niedawno była odwrotna sytuacja, bo to żona dostała od matki pieniądze ze sprzedaży działki i się pytała na forum czy może ukryć te pieniądze przed mężem. Jematki w większości napisały, żeby mężowi nie wspominała o kasie, tylko pojechała sobie na wakacje i poszła do kosmetyczki. No i co teraz?
      • misterni Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 19.06.13, 20:52
        Ja pisałam wręcz odwrotnie. I myślę, że te, które nie poparły pomysłu tamtej żony, tutaj też nie zachwycą się postępkiem męża.
        • marychna31 Odwieczny problem na forum 20.06.13, 10:30
          Robienie z ematki monolitu. Pozbieranie z różnych wątków, różnych dyskusji różnych opinii od różnych osób (często o skrajnie różnych pogladach) i wykazywanie w tym względzie sprzecznosci.
      • marzeka1 Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 19.06.13, 20:56
        Tyle że czy tam problemem nie było skąpstwo męża, który po swojemu zużytkowałby te pieniądze, a kobieta pisała, ze od lat niczego dla siebie nie kupiła, bo kredyty, do bramy, bo.....?
        • misterni Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 19.06.13, 21:01
          Tak, tylko że dziergali razem. On też oszczędzał, też sobie nic nie kupował, a wszystko szło w ich wspólny dom, a kredytów właśnie nie mieli dzięki tej oszczędności.
        • madzioreck Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 19.06.13, 21:07
          Może tu chłop też sobie od lat niczego nie kupił i właśnie chce nadrobić, a żona kredyty i debety na te bramy... wink
    • slonko1335 Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 19.06.13, 20:58
      Myślimy, że jak chciałaś złapać jakieś forumki to za mało czasu minęło od tamtego wątku...
      • misterni Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 19.06.13, 21:03
        O jakiego wątku?
        • slonko1335 Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 19.06.13, 21:10
          Od tego:
          forum.gazeta.pl/forum/w,567,144960259,144960259,Powiedziec_mezowi_czy_nie_.html
          • misterni Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 19.06.13, 23:13
            No ale masz pewność, że to ona?
            • slonko1335 Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 20.06.13, 08:16
              ale co ona? że oba wątki są napisane przez tą samą osobę? nie a czemu miałabym mieć? nie wykluczam oczywiście ale raczej myślę, że ktoś chciał złapać forumki na odpisywaniu w zależności od tego z której strony przedstawi się sytuację, zwłaszcza jak taki drugi watek o tym samym nowy nick na forum zakłada...
      • odi9 do slonko1335 19.06.13, 23:20
        slonko1335 napisała:

        > Myślimy, że jak chciałaś złapać jakieś forumki to za mało czasu minęło od tamte
        > go wątku...

        nie rozumiem o jakim "tamtym wątku" mówisz????
    • zdzisnadzis Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 19.06.13, 21:07
      Nie za bardzo rozumiem co masz do tej działki i do tej kasy.. no ale mąz mogl sie podzielic ta wiadomoscia chociaz wcale nie musiał..
      • marzeka1 Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 19.06.13, 21:13
        Tyle że dziwnie to wygląda, jeśli kasy starcza na styk i są kredyty.
      • odi9 zdzisnadzis Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 19.06.13, 23:18
        zdzisnadzis napisał:

        > Nie za bardzo rozumiem co masz do tej działki i do tej kasy.. no ale mąz mogl s
        > ie podzielic ta wiadomoscia chociaz wcale nie musiał..

        do działki i kasy nie mam nic - chodzi mi tylko o to,że powinien powiedzieć,że doszło do takiej transakcji ponieważ jego babcia ob ojgu nam mówiła,że dostaniemy część za sprzedaż działki i tyle.
        • misterni zdzisnadzis Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 19.06.13, 23:21
          Im dłużej o tym myślę, tym bardziej jestem pewna, że taka sytuacja wywołałaby poważny kryzys w moim związku. Mąż musiałby się porządnie postarać, żeby się zrehabilitować w moich oczach.
    • iwles Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 19.06.13, 21:50
      Myslimy, że to strasznie niefajnie, że maz nawet nie powiedzial. No chyba że tesciowa się rozmyslila i mimo obietnic, synowi na razie nie chce przekazać pieniędzy.
    • kota_marcowa Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 19.06.13, 21:54
      Zakładając, że nie jesteś trolem, ZAPYTAŁAŚ chociaż męża DLACZEGO ci nie powiedział? Bo chyba od tego należałoby zacząć.
      • kanna Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 19.06.13, 23:53
        W końcu ktoś zauważył, że najpierw wypadało by męża zapytać o motywację.
      • odi9 Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 21.06.13, 09:07
        kota_marcowa napisała:

        > Zakładając, że nie jesteś trolem, ZAPYTAŁAŚ chociaż męża DLACZEGO ci nie powied
        > ział? Bo chyba od tego należałoby zacząć.

        zapytałam - uważa,że przecież nic się nie stało i to nic takiego
    • anorektycznazdzira Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 19.06.13, 21:56
      Jeśli ogólnie zasady w związku są takie, że macie budżet wspólny, to oczywiście uznałabym to za przegięcie.
      Oczekiwałabym wyjaśnień, o co chodzi. Dlaczego nie mówiono, czy pieniądze są w całości czy też nie tylko nie mówiono, ale i wydawano bez porozumienia ze mną.
      Jeśli wcześniej były jakieś ustalenia, na co to pójdzie, a poszło na coś innego- trafiłby mnie jasny szlag.

      Jakkolwiek było- sytuacja pokazała więcej niż dobitnie, że musicie przedyskutować zasady gospodarowania środkami w Waszym małżeństwie. Rozmowy z tej grupy zwykle nie są łatwe i często potrzeba o wiele więcej niż jedna runda taki rozmów. Przemyśl to i bądź gotowa z argumentami na spokojnie ale bardzo serio "renegocjować" zasady.
    • kerri31 Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 19.06.13, 22:00
      Dziwne to to. Pewnie obwinia Cię jak każdy facet swoją żonę o wszelkie niepowodzenia jego i całego świata. W jego oczach nie odpowiadasz tylko za gradobicie i koklusz dlatego pieniadze trzyma z dala od Ciebie, żeby były- tak na czarną godzinę.
      Głupie zachowanie męża, to wasza kasa, powinniście zdecydować co z nią zrobić .
      • kk345 Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 19.06.13, 23:50
        > Dziwne to to. Pewnie obwinia Cię jak każdy facet swoją żonę o wszelkie niepowod
        > zenia jego i całego świata.

        Twoj tez tak ma? Bo jak kazdy, to każdy...
    • rosapulchra-0 Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 19.06.13, 22:04
      Zabezpieczaj tyły, kochana.
      To nie było przypadkowe i niewiele znaczące kłamstwo, tylko parszywe działanie z premedytacją na twoją szkodę.
      • mamagapka Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 19.06.13, 22:39
        rosapulchra- zgadzam się w całej rozciągłości. mąż nie tylko zataił że dostał pieniądze, i nie jest ważne czy jest wspólnota majątkowa czy nie, bo to kwestia lojalności, ale też zrobił to wspólnie z matką. w takiej sytuacji zażądałabym rozdzielności majątkowej, ale można to zrobić tylko wtedy jesli jesteś samowystarczalna a nie kiedy to mąż cię utrzymuje. ja jestem. tak bym zrobiła. składka na kredyty, wydatki i dzieci. a resztę niech wydaje. ale prawda jest taka, że jeśli kłamie w takiej sprawie to nie ma chyba wysokiego mniemania o waszym małżeństwie, nie postrzega cie jako partnera w kwestiach finansowych. a to nie wróży najlepiej, moim zdaniem.
    • sanciasancia Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 19.06.13, 22:42
      Te pieniądze to jego majątek odrębny. Mógł rozdysponować tak, jak chciał.
      • lady-z-gaga Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 19.06.13, 23:00
        Pytanie brzmi: kiedy w (dobrze?) funkcjonującym małżeństwie zaczyna się przestrzegac "odrębności" majątku i ukrywa się jego istnienie?
        po mojemu: wtedy, kiedy brak zaufania do partnera/ki i wiary w trwałość związku
        • sanciasancia Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 19.06.13, 23:08
          > Pytanie brzmi: kiedy w (dobrze?) funkcjonującym małżeństwie zaczyna się przestr
          > zegac "odrębności" majątku i ukrywa się jego istnienie?
          > po mojemu: wtedy, kiedy brak zaufania do partnera/ki i wiary w trwałość związk
          > u
          A to tak. Strasznie dziwne, że trzyma na koncie u matki, żeby żona nie wiedziała.
          Z drugiej strony wyobrażam sobie sytuację, że dziedziczę pieniądze i mówię mężowi, że odziedziczyłam, ale zamierzam nimi zadysponować sama.
        • mwiktorianka Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 19.06.13, 23:16
          Piszesz, że to Ty do tej pory musiałaś się nagimnastykować aby na wszystko starczyło.Może czas aby to pan mąż zaczął się gimnastykować.
          Kasę ukrył przed żoną bo to nie on musi się martwić aby starczyło do pierwszego.
          Bardzo niefajna sytuacja.
          Facet, który naprawdę kocha i szanuje żonę tak nie postępuje, tak postępuje egoista.
          • odi9 Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 20.06.13, 00:07
            mwiktorianka napisała:

            > Kasę ukrył przed żoną bo to nie on musi się martwić aby starczyło do pierwszeg
            > o.
            > Bardzo niefajna sytuacja.
            > Facet, który naprawdę kocha i szanuje żonę tak nie postępuje, tak postępuje ego
            > ista.
            on się nie martwi, a do tego dużo by chciał przy przeciętnych dochodach, a przecież wszystko kosztuje - życie jest drogie, opłaty wysokie, zaraz będzie trzeba książki do szkoły kupić ale co tam ważne,że on dostał i ma.
            jest mi niewyobrażalnie przykro
            • misterni Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 20.06.13, 00:12
              No ale co on na ta sytuację? Wykazał jakąś skruchę, czy uważa, że jest OK?
      • misterni Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 19.06.13, 23:19
        W lojalnym małżeństwie taka sytuacja jest niewyobrażalna. Nie ważne, czy kasa wspólna czy nie. To strasznie nie w porządku ukrywać taką sprawę, gdy rzeczywistość skrzeczy, są kredyty, a rodzina żyje od wypłaty, do wypłaty.
        • odi9 Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 20.06.13, 00:11
          misterni napisała:

          > W lojalnym małżeństwie taka sytuacja jest niewyobrażalna. Nie ważne, czy kasa w
          > spólna czy nie. To strasznie nie w porządku ukrywać taką sprawę, gdy rzeczywist
          > ość skrzeczy, są kredyty, a rodzina żyje od wypłaty, do wypłaty.

          kasa zawsze była wspólna tak jak i wszystko, a tu nagle taka sytuacja i to trwająca tyle miesięcy.
          przykre jest to,że ostatnio potrzebowaliśmy na miesiąc większą kwotę pieniędzy - poprosiłam więc ciotkę aby wzięła nam na siebie kredyt, a tym czasem mąż miał sobie kase na koncie u mamy.
          • kk345 Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 20.06.13, 00:13
            A co maz mówi o tej sytuacji? Jakie ma wytłumaczenie?
            • odi9 mąż nic sobie z tego nie robi 20.06.13, 07:41
              kk345 napisała:

              > A co maz mówi o tej sytuacji? Jakie ma wytłumaczenie?

              mąż nic sobie z tego nie robi, uważa ,że nic złego nie zrobił,a ja przesadzam, a tym czasem dla mnie to jest nie do pojęcia - jak można tyle miesięcy nic nie mówić i kłamać podczas tylu rozmów które były na ten temat.....i jeszcze trzymać pieniądze u mamusi na koncie w zmowie razem z nią.

              • lilly_about Re: mąż nic sobie z tego nie robi 20.06.13, 07:51
                Powiem ci, że u mnie mnogość tego typu spraw doprowadziła do rozwodu. Musisz koniecznie wyjaśnić wszystko z mężem od poczatku do końca. Jesli on nic sobie z tego nie robi to może to być niestety poczatek końca.
                • najma78 Re: mąż nic sobie z tego nie robi 20.06.13, 08:06
                  lilly_about napisała:

                  > Jesli on nic sobie z t ego nie robi to może to być niestety poczatek końca.

                  uncertain niestety, ale to prawda. Facet, zachowuje sie koszmarnie. Macie kupe dlugow od ktorych po tym co zrobil sprobowalabym sie odciac. Nie umialabym zaufac takiej osobie a bez zaufania zwiazek nie ma sensu. uncertain
                  • lilly_about Re: mąż nic sobie z tego nie robi 20.06.13, 08:08
                    Zwłaszcza, ze facet nie widzi problemu.
                    • mx3_sp Jego pieniądze, jego sprawa, 20.06.13, 08:43
                      długo niestety Wasze.
                      • misterni Re: Jego pieniądze, jego sprawa, 20.06.13, 11:21
                        I ty uważasz, że tak wygląda dobre małżeństwo?
                        • mx3_sp Re: Jego pieniądze, jego sprawa, 20.06.13, 11:39
                          to nie jest sprawa widzimisię, ale tak mówi prawo. Swoją drogą jakby przekazali te pieniądze to musieliby podatek zapłacić, a tak jeśli tylko męża to nie.
                          • misterni Re: Jego pieniądze, jego sprawa, 20.06.13, 12:56
                            Prawo mu zakazuje poinformowania żony i przeznaczenia pieniędzy na spłatę kredytów np?
                          • anorektycznazdzira Re: Jego pieniądze, jego sprawa, 21.06.13, 21:09
                            Jaki podatek???
                            Chyba masz stare dane na temat przepisów.
    • panirogalik Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 20.06.13, 08:42
      Wkurzyłabym się nieprawdopodobnie.
      Jak do tej pory wyglądały relacje w waszym małżeństwie? Było wszystko ok, razem staraliście się wyjść z długów czy małżeństwo było już tylko z nazwy?Bo jeśli oprócz problemów finansowych, nie mieliście żadnych starć takich typowo małżeńskich, byliście sobie partnerami (teraz już wiesz że wcale jednak nie byliście) i razem ciągnęliście ten wózek a on zrobił coś takiego, to szczerze, należy się mocno zastanowić nad tym związkiem. Jest jeszcze opcja, że to może ty narobiłaś w lekkomyślny sposób długów i mąż chciał ci dać nauczkę, żebyś wyciągnęła wnioski i naukę na przyszłość? Szczerze? W głowie mi się to nie mieści, żeby w małżeństwie zrobić taki numer.
      • odi9 panirogalik Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 20.06.13, 10:06
        panirogalik napisała:

        Jest jeszcze opcja, że to może ty narobiła
        > ś w lekkomyślny sposób długów i mąż chciał ci dać nauczkę, żebyś wyciągnęła wni
        > oski i naukę na przyszłość? Szczerze? W głowie mi się to nie mieści, żeby w mał
        > żeństwie zrobić taki numer.

        to nie jest tak,że mamy jakieś długi po ludziach - są kredyty, za sprzęt za mieszkanie...
        nie mieliśmy odłożonej kasy, a wszystko było potrzebne stąd kredyty.
        mówienie więc,że ja narobiłam długów nie jest prawdą bo kredyty to była nasza wspólna decyzja.
        niewyobrażalne jest dla mnie jego zachowanie i to w jaki sposób postąpił ze swoją matką.
        to ja jak dostawałam jakiekolwiek pieniądze które były tylko dla mnie np w formie prezentu na urodziny dokładałam do budżetu domowego a ten taki numer wywinął i to jeszcze w sytuacji gdy ostatnio tak były potrzebne pieniądze do finalizacji ważnej dla naszego małżeństwa transakcji (żeby jej dokonać musiałam "pieniądze z pod ziemi wykopać", a tym czasem on trzymał sobie u mamusi na koncie)
        • mx3_sp panirogalik Re: kłamstwo męża - co myślicie?? 20.06.13, 10:11
          mamusia pewnie darowała synowi te pieniądze z zastrzeżeniem, że są wyłącznie dla niego.
          • odi9 mx3_sp Re: kłamstwo męża - co myślicie?? 20.06.13, 10:22
            mx3_sp napisała:

            > mamusia pewnie darowała synowi te pieniądze z zastrzeżeniem, że są wyłącznie dl
            > a niego.

            mamusia to miała tylko przekazać mu połowę którą ona dostała od swojej teściowej bo tak było ustalone
            • mx3_sp mx3_sp Re: kłamstwo męża - co myślicie?? 20.06.13, 11:38
              a to nie można było pominąć pośrednika? Może teściowa tak zażyczyła - wyłączność męża. Dowiedz się, czy to w ogole ma być wasza kasa, wspólna.
              • odi9 mx3_sp Re: kłamstwo męża - co myślicie?? 20.06.13, 13:52
                mx3_sp napisała:

                > a to nie można było pominąć pośrednika? Może teściowa tak zażyczyła - wyłącznoś
                > ć męża. Dowiedz się, czy to w ogole ma być wasza kasa, wspólna.

                to miało być dla nas - tak jego babcia postanowiła
                • mx3_sp mx3_sp Re: kłamstwo męża - co myślicie?? 20.06.13, 14:02
                  to jak widzisz, szkoda, że tylko na gębę.
    • alba27 Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 20.06.13, 09:02
      Jest jeszcze jdna sprawa, to kasa męża, ale jak by mąż teraz kopnął w kalendarz to zona mimo, że po nim dziedziczy tej kasy na oczy by nie zobaczyła, bo jak udowodni, że to co na koncie teściowej to nie jej...
      • mx3_sp Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 20.06.13, 09:09
        "bo jak udowodni, że to co na koncie teściowej to nie jej... " tego akurat udowadniać nie musi, to nie jej kasa i już.
        • marianna72 Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 20.06.13, 09:22
          po ewentualnej smierci meza bylaby i jej i dzieci. Sytuacja niefajna zawazylo by bardzo na naszym zwiazku.
          Ja kilka lat temu tez dostalam ze sprzedazy dzialki spora sume pieniedzy , to byl okres kiedy bylo u nas krucho z finansami bo tez mielismy kredyt i zylo sie bez dlugow ale i bez wiekszego luzu.Wtedy cale te pieniadze wpakowalam w nasz dom , miedzy innymi zlikwidowalismy kredyt .Abym nie czula sie poszkodowana maz zaproponowal ,ze polowa domu , ktora byla tylko na niego ( dom kupiony jeszcze przed slubem , mielismy kredyt na wyremontowanie)przxepiszemy na mnie .Nie robilismy specjalnych rachunkow plus minus wartosc dzialki wartosc domu abym w razie czego nie zostala stratna i uwazam ze tak jest ok.Porozmawiaj z mezem bo sytuacja nieciekawa
        • alba27 Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 20.06.13, 11:15
          Kasa nie jest jej, tylko jej mężą, to jest jasne. Ale gdyby mąż umarł i nie zostawił testamentu to ustawowo dziedziczy żona ( i dzieci jeśli posiadają), czyli pieniądze jej męża stają się żony, jest to uczciwe i zgodne z prawem. Ale pieniądze tylko teoretycznie są męża, dopóki znajdują się na koncie matki to są de facto jej...
        • misterni Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 20.06.13, 12:59
          Teściowej też nie.
        • jakw Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 25.06.13, 07:46
          mx3_sp napisała:

          > "bo jak udowodni, że to co na koncie teściowej to nie jej... " tego akurat u
          > dowadniać nie musi, to nie jej kasa i już.
          Akurat to co na koncie to pewnie w każdym sądzie zostanie potraktowane jako ewentualna masa spadkowa po teściowej, więc wdowa może nie mieć nic do gadania.
    • volta2 Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 20.06.13, 10:54
      jeśli mąż do tej pory był w miarę ok, to nie szukałabym wyłącznej winy w nim - raczej podrążyłabym temat na linii teściowej.
      coś czuję, że mamusia chce położyć łapkę bo tylko to powoduje, że do dziś nie ma kasy na męża koncie lub lokacie.
      a skoro mąż formalnie tej kasy nie ma a jedynie wirtualnie- to może też dlatego nic ci nie mówił.

      bo jak by powiedział - to się zaczną na niego naciski, by zaczął wymagać od matki przelewu.
      a chłopy bardzo nie lubią żadnych nacisków, a już najmniej te, które mogłyby spowodować kwasy z mamusią.

      tak czy owak - chłop twój na razie nic nie ma, więc i co ci miał powiedzieć? jedynie że matka sprzedała działkę - bo to jest fakt.
      głupio, że to zataił
      teściowa - do odstrzału, ukrócić kontakty(bo widać, że chce wam namieszać w związku - co już się udało, bo proszą cię o zabezpieczanie tyłów) uprzednio próbując wyjąć cząstkę toru.

      tort oczywiście należy do majątku odrębnego - musisz mieć to też na uwadze.
      i nie porównuj kasy z prezentu urodzinowego do kasy za działeczkę, bo to lekko dziecinne.
      • misterni Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 20.06.13, 13:03
        volta2 napisała:

        i nie porównuj kasy z prezentu urodzinowego do kasy za działeczkę, bo to lekko dziecinne.

        Bo? Też stanowią odrębną własność .
    • jagienka75 Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 20.06.13, 11:47
      przeczytałam sobie Twoje posty i przyznaję, że gdyby mąż wywinął mi taki numer, straciłabym do niego szacunek, zaufanie i na serio zastanowiłabym się nad sensem naszego małżeństwa.
      mąż zachował się gorzej, niż świnia.
    • mytka82 Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 20.06.13, 11:47
      Ślubowałam miłość, wierność i uczciwość małżeńską, a taka sytuacja dla mnie nosi znamiona nieuczciwości.
    • lusitania2 Re: Proste. 20.06.13, 13:24
      mąż prawidłowo rozumuje, że potrzeby wspólne zaspokaja się ze środków wspólnych, , a ty pojęcia "majątku odrębnego" nie jesteś w stanie rozumowo ogarnąć.
      Twoje łamiące regulamin wątaski (tu i na f. kobieta)świetnie pokazują, że w tej ocenie się nie myli.
      • odi9 Re: Proste. 20.06.13, 14:15
        lusitania2 napisał:

        > mąż prawidłowo rozumuje, że potrzeby wspólne zaspokaja się ze środków [b
        > ]wspólnych, [/b], a ty pojęcia "majątku odrębnego" nie jesteś w stanie rozumowo
        > ogarnąć.
        > Twoje łamiące regulamin wątaski (tu i na f. kobieta)świetnie pokazują, że w tej
        > ocenie się nie myli.
        >
        w czym ja niby łamię regulamin?
        to,że wątek jest na dwóch forach to nic złego bo osoby które są na tym forum nie koniecznie muszą zaglądać na inne.
    • to_ja_tola Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 21.06.13, 09:59
      a takim przypadku pakuję się i do widzenia.
      Skoro widzi,że borykamy się z problemami finansowymi i po cichu przyjmuje kasę od mamusi nic mi o tym nie mówiąc,to był by to dla mnie bezpośredni cios.
    • zwykle_konto Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 21.06.13, 10:48
      Skoro, jak piszesz, pieniądze miały być dla Was to należałoby z mężem pogadać inaczej. Spokojnie, bez nerwów, na "zimną sukę" wygłaszasz monolog:
      1. Franku/Piotrku, pamiętam doskonale, że babcie przeznaczyła ten majątek dla nas, a nie tylko dla ciebie.
      2. ukrycie tych pieniędzy przede mną, w tej sytuacji, jest ordynarnym okradaniem mnie.
      3. oczekuję od ciebie przemyślenia twojego postępowania, całej sytuacji, tego również że zmarłą też olałeś. Masz tydzień na przedstawienie mi, co dalej, np. czy od dnia dzisiejszego każdy ma oddzielne pieniądze, jeżeli tak to finansujesz rozdzielność majątkową itd.
      4. a na koniec pragnę Cię uświadomić, że taki spisek - w takiej sprawie, to jest jawny brak dojrzałości mężowskiej i dowód na to, że nie opuściłeś należycie, jak każe Kościół Katolicki, domu rodzinnego i jest to powód unieważnienia ślubu kościelnego. Czy jesteś gotowy na takie konsekwencje?

      tekst o kościele, jest oczywiście, dla katolików.
      I bez ostrzeżenia zaczęłabym w rodzinie opowiadać, że teściowa chce Was okraść i oszukała zmarłą babcię,
      Rzeczy należy nazywać po imieniu.
      Twój mąż albo naprawdę jest niedojrzałym gó...arzem albo już sobie zakłada, że kiedyś się rozwiedzie. I teraz swoje zarobki kitrałabym na innym koncie i nic nie dawała na rodzinę - w końcu ty też się musisz zabezpieczyć wink

      I oczywiście przez tydzień czekasz w milczeniu i jesteś zimna, i żadnych kanepeczek mężulkowi itd. Uprzejmie, ale ma odczuć, że czekasz.
    • moje.m Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 21.06.13, 10:57
      a może ona mu nie dała jeszcze, skoro sa na jej końcie? tylko mówi jej że dostał, a może ona nie chce mu dac?
      • zuzi.1 Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 21.06.13, 13:16
        jak dla mnie to początek końca tego małżeństwa, myślę, że zaufanie właśnie w tym związku umarło, jeżeli w małżeństwie są mocno obciażające kredyty, które wpływają na to, że cięzko przeżyc od 1 do 1, a pan mąż zamiast myslec o dobru rodziny, pod wpływem knucia z mamusią, zostawia nalezną mu kasę na koncie matki i olewa fakt, że jest ciężko, w tym ukrywa jeszcze kwestię pieniędzy przed zoną, i udaje, że nic się nie dzieje, to ja bym się poważnie zastanowiła nad tym, czy warto z nim to niby "małżeństwo" kontynuowac, no bo jakie to jest małzeństwo, gdy niedojrzały, nieodpowiedzialny syn uknuwa finansową intrygę z mamusią za plecami zony, bardzo współczuję i życze otrzeźwienia i realnego spojrzenia na swoją sytuację w tym niby "małżeństwie"...poza tym, od tej pory, gdyby mąż czegokolwiek od Ciebie potrzebował, odsyłaj go do matki, skoro to z nią facet tworzy związek małżeński...FACET ŻENADA
        • odi9 zuzi.1 21.06.13, 13:32
          zuzi.1 napisała:

          > jak dla mnie to początek końca tego małżeństwa, myślę, że zaufanie właśnie w ty
          > m związku umarło, jeżeli w małżeństwie są mocno obciażające kredyty, które wpły
          > wają na to, że cięzko przeżyc od 1 do 1, a pan mąż zamiast myslec o dobru rodzi
          > ny, pod wpływem knucia z mamusią, zostawia nalezną mu kasę na koncie matki i ol
          > ewa fakt, że jest ciężko, w tym ukrywa jeszcze kwestię pieniędzy przed zoną, i
          > udaje, że nic się nie dzieje, to ja bym się poważnie zastanowiła nad tym, czy w
          > arto z nim to niby "małżeństwo" kontynuowac, no bo jakie to jest małzeństwo, gd
          > y niedojrzały, nieodpowiedzialny syn uknuwa finansową intrygę z mamusią za plec
          > ami zony, bardzo współczuję i życze otrzeźwienia i realnego spojrzenia na swoją
          > sytuację w tym niby "małżeństwie"...poza tym, od tej pory, gdyby mąż czegokolw
          > iek od Ciebie potrzebował, odsyłaj go do matki, skoro to z nią facet tworzy zwi
          > ązek małżeński...FACET ŻENADA

          tym zachowaniem pokazał,że w ogóle nie zależy mu na dobru rodziny tylko na samym sobie.
          zwykły egoista knujący z mamusią - a jedno i drugie tak samo kłamało w oczy przez tyle miesięcy.a ja jeszcze zgodziłam się aby teściowa zamieszkała u nas na dwa miesiące gdy zalało jej mieszkanie - to właśnie w tym czasie wpłynęły te pieniądze więc sytuacja jest jeszcze bardziej przykra bo nie dość,że u nas mieszkała do niczego się nie dokładała to jeszcze perfidnie z moim mężem kłamała.
          jedno jest pewne - mojego zaufania mąż już nie odzyska a teściowa w moich oczach jest skreślona.
          jak tak można w ogóle postąpić - to wygląda tak jakbym była kimś obcym i obojętnym - i to po tylu latach małżeństwa.
          • zuzi.1 Re: zuzi.1 21.06.13, 13:42
            No to już wiesz z kim masz do czynienia w małżeństwie i kogo masz za teściową, a teraz uważaj na nich oboje, bo takie kwiatki będą się zdarzac częsciej. Totalny brak lojalnosci ze strony męza, podważający sens istnienia tego "małżeństwa".
    • lelija05 Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 21.06.13, 13:18
      A pytałaś na co zamierzał przeznaczyć te pieniądze?
      • zuzi.1 Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 21.06.13, 13:24
        A jakie to ma znaczenie na co? Niedojrzały chłoptas założył rodzinę i teraz takie cyrki się dzieją, że mamusia miesza z nim razem w garze małżeńskim. Ciekawe jaki numer wykręci następnym razem...
        • lelija05 Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 21.06.13, 13:45
          Wyluzuj, pytałam grzecznie autorkę.
      • odi9 Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 21.06.13, 13:26
        lelija05 napisała:

        > A pytałaś na co zamierzał przeznaczyć te pieniądze?

        na "czarną godzinę" jak to powiedział.
        dla mnie ta czarna godzina już była, a on nic sobie z tego nie robił.
        • lelija05 Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 21.06.13, 13:44
          Aha, czarną godzinę powiadasz. Hmm, taką którą chciałby sobie ją spędzić z kimś innym?
          Sytuacja ujowa, teściowa dyktator i mąż mamisynek. Co zamierzasz?
        • zwykle_konto Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 21.06.13, 14:46
          A czy przewidział może, że jak mamusi się coś stanie, to kasa na koncie jest spadkiem, a nie jego własnością? Chyba, że jest jedynakiem a mąż mamusi nie żyje/nie dziedziczy. Ale wtedy i tak ma utrudniony dostęp do kasy.
    • zwykle_konto Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 21.06.13, 14:47
      Życzę Ci dużo samozaparcia, trudne chwile przed Tobą. Trzymaj się.
      • zuzi.1 Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 21.06.13, 15:50
        Ja Ci autorko radzę tupnąc nogą i zmusic chłopa do spłacenia częsci kredytów z tej kasy, tesciową opp....ic tak, zeby jej kapcie pospadały z wrazenia (ale to dopiero jak mąż kredyty pospłaca). A potem zacznij inwestowac W SIEBIE i przerzuc na męża połowę odpowiedzialnosci za przeżycie od 1 do 1, nie dzwigaj tej odpowiedzialnosci wyłącznie na swoich plecach.
        • odi9 Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 21.06.13, 17:52
          zuzi.1 napisała:

          > Ja Ci autorko radzę tupnąc nogą i zmusic chłopa do spłacenia częsci kredytów z
          > tej kasy, tesciową opp....ic tak, zeby jej kapcie pospadały z wrazenia (ale to
          > dopiero jak mąż kredyty pospłaca). A potem zacznij inwestowac W SIEBIE i przerz
          > uc na męża połowę odpowiedzialnosci za przeżycie od 1 do 1, nie dzwigaj tej odp
          > owiedzialnosci wyłącznie na swoich plecach.

          oj tupnę tupnę i to porządnie - nie dam się tak traktować, a teściowa to lepiej niech mi się na oczy nie pokazuję.
          z mężem nie rozmawiam - jest dla mnie skreślony,udaję że go nie słyszę i nie widzę - traktuje go jak powietrze.
          zobaczymy czy spróbuje coś w tej kwestii zrobić ale szczerze mówiąc wątpię.
          tak na marginesie to dowiedziałam się o wszystkim tuż przed moimi urodzinami - więc prezent mam super.
          a co do odpowiedzialności za przeżycie od do to najchętniej dałabym mu kasę i niech rządzi skoro uważa ,że to takie proste - tyle,że on nie chce.
          • anorektycznazdzira Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 21.06.13, 21:20
            Niech sobie nie chce.
            "Kochanie, tu jest kasa, tamta wielka kupa papierów to rachunki, zapłać jeszcze dziecku obiad w szkole/przejazdówkę/skrzypce, na obiad kup mięso na kotlety".
            I więcej ani słowa. Jak w lodówce zrobi się pusto, to dotrze do niego, ze na prawdę ma iść do sklepu. Przychodzące wezwania do zapłaty rzucaj na kupę papierów sucho informując, ile doliczają do rachunku jeśli będzie musiał przyjść oficjalny monit a ile kosztuje ponowne podłączenie prądu/ciepła/kablówki po karnym odcięciu.
            I żadnych innych dyskusji czy komentarzy, proszę się rządzić.

            I ze swoich wpływów coś sobie odkładaj tongue_out
      • odi9 Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 21.06.13, 17:47
        zwykle_konto napisał(a):

        > Życzę Ci dużo samozaparcia, trudne chwile przed Tobą. Trzymaj się.

        dziękuję przyda się i to bardzo.
        oni są u mnie skreśleni
    • jowita771 Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 21.06.13, 16:14
      Wkurzyłabym się, że nic mi nie powiedział. Dodatkowo piszesz, że babcia, od której pieniądze pochodziły, chciała dać je Wam obojgu, więc facet postąpił bardzo nieuczciwie, jego matka również. Powiedziałabym mu, że to jest kradzież.
      • thaures Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 21.06.13, 19:52
        Byłoby mi strasznie przykro. Współczuję.
        Ja nieraz dostawałam duże sumy od taty, mąż zawsze o nich wiedział- zwłaszcza,że przeważnie szły na spłatę wspólnego kredytu lub na lokaty. Sam nie jeden raz nie miał pojęcia ile i gdzie mamy ulokowane-ale zawsze go informowałam- on po prostu nie był tym zainteresowany.
      • odi9 Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 24.06.13, 23:51
        jowita771 napisał:

        > Wkurzyłabym się, że nic mi nie powiedział. Dodatkowo piszesz, że babcia, od któ
        > rej pieniądze pochodziły, chciała dać je Wam obojgu, więc facet postąpił bardzo
        > nieuczciwie, jego matka również. Powiedziałabym mu, że to jest kradzież.

        oni razem uważają ,że nic się nie stało, a dla mnie stało się i to bardzo dużo....
    • mynia_pynia Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 21.06.13, 20:10
      Ej dopiero co był wątek o dziewczynie która kasę dostała od rodziców i nie chciała mówić mężowi tylko o własną dupę zadbać.
    • mynia_pynia Re: kłamstwo męża - co myślicie??? 21.06.13, 20:19
      Jeśli babcia nadal żyje to przy okazji jakiegoś spotkania wspomniałbym o sypiącym się budżecie domowym - na luzie, a jeśli babcia wspomni o 40 tyś. to bym powiedziała, że na oczy ich nie widziałam - zgodnie zresztą z prawdą. Oczywiście nie omieszkałabym wspomnieć, że gdyby nie wsparcie własnej rodziny to ... ble,ble,ble - jeśli nie tajemnica na co kasa pożyczona od cioci poszła.

      https://www.suwaczki.com/tickers/atdcj44je39ok3sg.png
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka