oqoq74 21.06.13, 11:17 Wielka afera, bo okazało się, że także sukienki dla żony premiera kupowane były z pieniędzy partii. Co o tym sądzicie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
iwoniaw Re: Sukienki żony premiera 21.06.13, 11:22 Nie obchodzi mnie na co partie wydają _swoje_ pieniądze - mogą być to sukienki dla żony premiera albo ochrona dla prezesa; natomiast mogłyby przestać ciągnąc forsę z budżetu państwa bez względu na to, jakie wydatki (i jak bardzo szlachetne i uzasadnione) mają w planach. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Sukienki żony premiera 21.06.13, 12:01 Raduje mnie niezmiernie informacja, że na wiele istotnych rzeczy pieniędzy w budżecie nie ma, ale na finansowanie partii i przez to sukienek żony premiera, boiska dla premiera, by sobie pokopał piłkę kasa się znajdzie. Tylko w tym momencie mam drobne pytanie: po co w takim razie panu premierowi tak wysoka pensja? Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Sukienki żony premiera 21.06.13, 12:09 premier chyba właśnie jakiejś szczególnie wysokiej pensji to nie ma ma za to spory fundusz reprezentacyjny, do tego obsługę kancelarii która też ma bardzo wyskoki budżet no i .................... PREMIE i DODATKI.(które z pewnością zsumowane przekraczają pensję oby tylko o raz) oczywiście nie dotyczy to tylko tuska, ale każdego premiera, który by nim nie był. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: Sukienki żony premiera 21.06.13, 13:21 Dziś gdzieś słyszałam, że premier zrezygnował z funduszu reprezentacyjnego i te koszty wzięła na siebie właśnie partia. Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: Sukienki żony premiera 21.06.13, 16:55 za chyba prawie 20 tysięcy może biedaczek jakoś sobie radzi ale już D@G sobie nie kupi za tę wypłate.... a jak pani Tusk nie stać na rolę "żony przy mężu" to zawsze może iść do pracy Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Jaka wysoka pensja? 21.06.13, 12:30 Premier ma pensję na poziomie średniej kadry menadżerskiej w koncernie typu BP Poland Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Sukienki żony premiera 21.06.13, 12:14 z drugiej strony jesteś żoną faceta, który pracuje np w tvn masz swoja pracę, lub zajmujesz sie domem- nieważne mąż zarabia nieźle, ale nie jest milionerem mąż jest znany, tvn w ramach pełnienia funkcji reprezentacyjnych przez swoich pracowników oczekuje, że oni beda pokazywać sie na bankieta z żonami jest to ich obowiazek, ale zon nie zatrudniają same sobie za własna kasę kiecki kupujecie? czy oczekujecie, że tvn przysponsoruje? bo jej przeciez nie zależy na tych bankietach Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Sukienki żony premiera 21.06.13, 12:26 no jak idę z mężem na jego firmową imprezę, to jemu zależy na mojej prezencji i nie tylko nie przyskąpi na kieckę ale i na fryzjera nie będzie krzywo patrzył. pamiętam, że na pierwsze moje wejście 100 lat temu rzucił 500 za moją sukieneczkę - to była połowa mojej pensji. kiecka była genialna, i te 500 zeta się zwróciło przez noszenie na wiele kolejnych "imprez" -od wigilii przez sylwestry, spotakania w ambasadach aż po stypy(oczywiście za każdym razem w innych konfiguracjach towarzyskich) reasumując - firma się nie dorzuca bezpośrednio. pośrednio - płacąc płatnikowi sukienki sensowną pensję. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Sukienki żony premiera 21.06.13, 13:10 no jak idę z mężem na jego firmową imprezę, to jemu zależy na mojej prezencji i > nie tylko nie przyskąpi na kieckę ale i na fryzjera nie będzie krzywo patrzył. > ale to nie mężowi zalezy, tylko szefowi męża, zeby podbudowac np wizerunek firmy i np takie imprezy sa raz wmiesiącu do tego bedziesz na pudelkach, gazetach i nie mozesz sie pozakzywac w kolko w 2 kieckach- chocby boskich. do tego musisz wygladac w miare w okreslony sposób, aby godnie reprezentowac firmę ------------------- ja bym mogła kupic kiecke, dostrzelic sie za swoje/meża raz, dwa- ale nie ciągle Odpowiedz Link Zgłoś
mamusia1999 Re: Sukienki żony premiera 21.06.13, 12:26 a tak swoja droga, to kto powinien za nie zaplacic? tez mam dylemat. no bo trudno, zeby zona premiera na protokolarne okazje w ciuszkach z bazaru chodzila. a jak nie ma drygu/gustu to nawet musi miec doradcow stylistow. prywatnie by nie musiala. prywatnie moze byc nieciuchowa, jak ja. a ze to zona polityka, wiec nie godzi sie rowniez, zeby ja ekskluzywne marki w ramach reklamy ubieraly za frico. a ze dla partii lider i zona to jak wizytowka, to nawet mnie nie dziwi, ze sa sklonni zaplacic za wyglad tej ostatniej. az sie zainteresuje, kto placi za zakeiciki Merkelowej Odpowiedz Link Zgłoś
mamusia1999 Re: Sukienki żony premiera 21.06.13, 12:35 sparwdzilam pobieznie: Merkelowa placi sama i wyglada jak wyglada. z zona bylego prezydenta niemiec afera byla, bo nosila "wypozyczona" przez luksusowe marki garderobe. to moze ten zakup z funduszu partyjnego nienajgorszy jest? taki....wyposrodkowany Odpowiedz Link Zgłoś
mdro Re: Sukienki żony premiera 21.06.13, 12:48 Chyba raczej za garnitury Sauera Odpowiedz Link Zgłoś
kasamandri Re: Sukienki żony premiera 21.06.13, 13:02 Może lepiej, że jej finansują kiecki. Pamiętacie wtopę z sukienką żony Milera (ówczesny premier) podczas wizyty cesarza Japonii. Bazarowa kiecka miała napisy: "love", "romance", "pink", "sexy". Wstyd, wstyd, wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Sukienki żony premiera 21.06.13, 13:44 wstyd to w Polsce nakręcono mam przyjaciółkę z japonii i próbowałam jej przypomnieć o tym strasznym wstydzie dziewczyna jest z mojego rocznika, więc skoro ja pamiętam to i ona powinna pamiętać, toż to żenujące takie było, ze na pewno każda gospodyni domowa się japońkso śmiała. nic z tych rzeczy koleżanka nie słyszała ani o sukience ani o wizycie ani o Polsce(chyba że tam był holocaust to jej jedyna wiedza) inna sprawa, że ta przyjaciółka to mało rzeczy wiedziała... Odpowiedz Link Zgłoś
kasamandri Re: Sukienki żony premiera 21.06.13, 15:35 Ależ ja wcale nie twierdzę, że o tym cały świat ma pamiętać lub wiedzieć. Uważam za to, że żona premiera nie powinna zakładać takich kreacji na takie okazje. Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Sukienki żony premiera 21.06.13, 18:49 toż ci piszę, że chodzi o japonkę, w końcu na linii tych państw spotkanie było. nie piszę o amerykance czy chince - od nich bym nie wymagała znajomości przebiegu tego spotkania i tego wstydu strasznego. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: Sukienki żony premiera 21.06.13, 13:25 Wydatek na sukienki i ew. stylistę jestem w stanie zrozumieć. W końcu nie każda kobieta ma szafę wypełnioną odpowiednimi sukienkami, dodatkami itd. Tym bardziej, że niejako jest zmuszona pełnić określoną funkcję, która jest konsekwencją wyboru jej męża, a niekoniecznie jej. Odpowiedz Link Zgłoś
jolunia01 Re: Sukienki żony premiera 21.06.13, 14:10 Ponad 20 lat temu, jak D.T. został przewodniczącym KLD "jaśnie pani" Tuskowa udzieliła wywiadu, w którym zachwalała reformy i dziki kapitalizm, a za powód do wstydu uznała biedę. Bezrobocie wtedy sięgało 20% i szalała inflacja. Dlatego uważam, że niepracujące babsko, które czeka, że ktoś - nie mąż, skądże - jej kieckę kupi zasługuje wyłącznie na pogardę. Odpowiedz Link Zgłoś
woman_in_love akurat jestem tu za żoną premiera 21.06.13, 15:04 Bo to bardzo niewdzięczna funkcja. Czyli teoretycznie jest osobą prywatną, a z drugiej strony protokół dyplomatyczny wymaga żeby uczestniczyła w różnych wydarzeniach i witała też te delegacje. Gdybym była żoną premiera wkurzałoby mnie niesamowicie, że muszę się witać z jakimiś księżniczkami z Arabii, zamiast siedzieć w domu w dresie i pisać pierdoły na ematce hahaha. Tu się w ogóle należy jakaś pensja - chociażby minimum socjalne 1600. A jeszcze bardziej by mnie wkurzało, ze muszę płacić za sukienki zgodne z protokołem dyplomatycznym z własnych pieniędzy. Inna kwestia, ze może projektantka Gosia Baczyńska powinna w celach marketingowych dać tą sukienkę za darmo, a jeśli nie ona, to pewnie znalazł by się ktoś inny. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: akurat jestem tu za żoną premiera 21.06.13, 16:01 problem jest w tym, że dopiero Tusk zlikwidował fundusz reprezentacyjny dla premiera i małżonki i tym samym te pieniadze brał z partii- ale de facto to sa te same pieniadze, które brali wszyscy wcześniejsi i naprawdę coraz mniej rozumiem ten szum Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: akurat jestem tu za żoną premiera 21.06.13, 16:13 Moim zdaniem nie do końca to samo. Inną sprawą jest, czy jest to wydatek z pieniędzy otrzymanych od państwa, czy ze składek własnych członków partii. Jednak czuję pewien niesmak, gdy słyszę, że premier za reprezentowanie kraju, zarządzanie itd. dostaje ok 19 tys. zł wynagrodzenia. Pomijam kwestię z jakiej jest partii, bo to dla mnie w tym momencie nie ma znaczenia. Gdy porównam to z kasą jaką dostają celebrytki za świecenie tyłkiem, czy choćby z wynagrodzeniem różnych prezesów spółek, to jakoś dziwnie mi z tym. Odpowiedz Link Zgłoś
mamusia1999 Re: akurat jestem tu za żoną premiera 21.06.13, 19:03 oczywiscie, ze sponsorzy by sie znalezli. i dopiero bylby skandal, ze premier lapowki przyjmuje. dokladnie w ten desen byla w D afera z gardreoba bettiny wulff. ze robi reklame, korzysta na tym ekskl. ciuchy i nie wiadomo jak sie malzonek za te gifty polityczna przychylnoscia odwdzieczyl. a nawet umiescil je ponoc w zeznaniu podatkowym. jak sie jest na swieczniku, to nawet do mallorkanskiej willi przyjaciela na weekend pojechac nie mozna. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta etam sukienki 21.06.13, 16:31 okazało się, że za usługi mecenasa Rafała Rogalskiego płacił klub PiS, a nie prezes partii. Może chodzić o blisko 250-300 tys. zł za trzy lata pracy. Cały tekst: wyborcza.pl/1,75478,14143706,Skarbowka_na_prosbe_prokuratury_przeswietla_oswiadczenia.html#MT#ixzz2WrSYt5nf Odpowiedz Link Zgłoś
blond_suflerka Re: Sukienki żony premiera 21.06.13, 18:40 Żona premiera musi nosić takie drogie sukienki? Członkowie rządu muszą nosić takie drogie garnitury? I po co? Ano po to, żeby robić wrażenie-tak powiedział premier. A mnie ciekawi, że premierowi nie zależy na tym, żeby robić wrażenie na obywatelach Polski? Może dajmy tę kasę tym, którzy nie mają co jeść, nie mają gdzie mieszkać, nie mają za co się leczyć, itd. Zadowolony i zdrowy naród będzie najlepszą wizytówką rządu a nie garnitury za 10 tysięcy pokazane na zagranicznych salonach. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Sukienki żony premiera 21.06.13, 18:59 I niech się premier przesiądzie na rower a gości zagranicznych zaprasza do baru mlecznego. Odpowiedz Link Zgłoś
blond_suflerka Re: Sukienki żony premiera 21.06.13, 19:04 Nie chodzi o to, żeby pójść w skrajność i ośmieszyć to co napisałam. Polska to biedny kraj, na każdym kroku słychać o tym, że na coś tam nie ma pieniędzy. Więc niech rząd nie udaje, że jesteśmy bogaci tylko niech wydaje pienieniądze oszczędniej tak jak przeciętni Polacy. Elegancką sukienkę można kupić również za tysiąc albo dwa tysiące. Garnitury też taniej co nie znaczy, że z bazaru. Nie stać nas na atrakcje typu-boisko, kluby nocne, wino, itd dla rządzących. Poczytaj ile Warszawa wydaje na te wszystkie fundusze reprezentacyjne. Ci ludzie żyją oderwani od rzeczywistości. Jednocześnie zabiera się dotacje na dzieci, biedne rodziny, chorych, itd. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Sukienki żony premiera 21.06.13, 20:23 Chciałabym być żoną premiera albo kochanką, nasz premier mnie kręci, jak to czyta to proszę o kontakt na priv. Odpowiedz Link Zgłoś