Dodaj do ulubionych

Zwyczaje rodziny męża

    • mia_siochi Gazeta, przyznaj się 24.06.13, 15:59
      Ten idiotyczny wątek to Twoja robota? wink
      • gazeta_mi_placi Re: Gazeta, przyznaj się 24.06.13, 16:06
        Nie, ale tak mi narobił ochoty na pierogi, że jutro chyba kupię na obiad.
        • mamameg Re: Gazeta, przyznaj się 24.06.13, 19:04
          Mnie też narobił apetytu, idę po pierogi i zjem na kolację.
        • eliszka25 Re: Gazeta, przyznaj się 24.06.13, 19:18
          gazeta, mi tez smile. ale ja raczej poczekam, az pojedziemy do tesciowej do polski i wspolnie te pierogi zrobimy smile
    • mayaalex Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 16:05
      Wg mnie mogli by sobie zjesc u siebie a przyjechac tylko na kawe i nie zawracac glowy. Zreszta nie wiem ile dni ma Twoje dziecko ale niekoniecznie Ty sama musisz miec ochote i sile a dziecko byc w formie na tego typu odwiedziny. Ja bym sie wkurzyla, bo dla mnie to by bylo naruszanie mojego terenu (najazd calej rodziny, bezsensowne zwiekszanie roboty w kuchni - trzeba odgrzac, podac, zebrac ze stolu, pozmywac, odrywanie matki od dziecka, chaos i halas). No ale ja w pologu jestem jak suka, ktora szczerzy zeby i nie dopuszcza nikogo do malych - wiec ja bym sie wkurzyla. Zalowalam, ze przyjechala za szybko do nas moja mama, tesciowa chyba bym zastrzelila smile nie rozumiem w ogole tego pedu do ogladania noworodkow, nie mozna poczekac troche?
      • angazetka Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 16:07
        Kolejna osoba zakłada, że pierogów nie może odgrzać mąż, teściowa, teść etc... Tylko MUSI matka, odrywana w tym celu od dziecka.
        • eliszka25 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 19:21
          no wlasnie tego nie rozumiem kompletnie. u mnie w takiej sytuacji ani tesciowa ani moja mama nie oczekiwalaby, ze ja przyjde do kuchni, tylko wzielaby meza pod ramie, choc raczej to maz bylby pierwszy w kuchni, pierogi w reke i poszla do kuchni, a mnie zawolanoby na gotowy obiad.
      • mayaalex Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 16:07
        I wiesz co - jak nie masz na to ochoty, to zadzwon i grzecznie i szczerze im powiedz, ze to dla Ciebie dodatkowa robota i niech lepiej zjedza u siebie a przywioza ciasto to im kawe zrobisz bo sie zle czujeszi nie masz sily. I juz. W ramach ugodowego podejscia mozesz zaproponowac, ze z obiadem moga przyjechac jak dziecko bedzie wieksze a Ty w lepszej formie.
        • angazetka Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 16:12
          Zrobienie kawy wymaga wysiłku porównywalnego z odgrzaniem pierogów. Dlaczego jedno jest wykonalne, a drugie już nie?
          • mayaalex Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 16:35
            Jasne, ze moze odgrzac maz, ale dla mnie to nie te pierogi sa problemem tylko to, ze rodzina zwala jej sie na glowe i sama decyduje, co bedzie jesc. A to ona jest gospodynia i swiezo upieczona matka i to ona powinna zdecydowac kiedy i na co ich zaprasza. I jesli jej te pierogi nie leza to fakt podgrzania ich przez meza nic nie pomoze smile
            Powtorze: dla mnie to jest naruszanie terenu. Wiem, ze to tez teren meza, ale to ona jest w pologu wiec to ona powinna decydowac.
            • z_lasu Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 17:15
              > Powtorze: dla mnie to jest naruszanie terenu.

              Jeśli tak jest rzeczywiście to problem jest w tym, że mąż jej nie zapytał o zgodę na wizytę rodziny, a nie w tym czy teściowa przyjeżdża z pierogami czy bez. Grunt to wiedzieć z czym ma się problem i nie lokować jego źródeł tam, gdzie ich nie ma.
            • kkokos Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 19:24
              > Powtorze: dla mnie to jest naruszanie terenu. Wiem, ze to tez teren meza, ale t
              > o ona jest w pologu wiec to ona powinna decydowac.

              dokładnie tak!

              mało tego, wygląda na to, że dziewczyna generalnie w kwestii odwiedzin rodziny i ich obiadowych zwyczajów NIGDY nie ma nic do powiedzenia - jak wynika z pierwszego postu, zawsze zwalają się ze swoimi pierogami, a dziewczyna ma je po prostu odgrzać.
              ona się tam po prostu nie liczy. przy tej wizycie też się nie będzie liczyła - jakiś mało istotny dodatek do dziecka, które się pojawiło i tyle.
            • luska1973 Re: Zwyczaje rodziny męża 25.06.13, 09:08
              A długo będzie w tym połogu? A potem będzie dziecko miało kolki, ząbkować, raczkować, mieć bunt 2-latka itd. Czy ten facet w tym domu ma coś do powiedzenia? Czy jak już wyżej napisałam - jest robotem, którego należy zaprogramować zgodnie z jedyną słuszną wizją = wizją potrzeb żony?
          • princess_yo_yo Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 16:35
            u mnie to w takiej sytuacji kawe tez by sobie robili sami (razem z mezem) a ja bym oczekiwala ze cos do picia tez dostane razem z ciastem, pierogami czy czymkolwiek innym na co moge miec ochote wink
          • ira_07 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 21:08
            Rzekłabym, że większego. Pierogi wrzucasz na patelnię i potrząsasz kilka razy, ew. wkładasz do mikrofali. A kawa dla kilkorga dorosłych - ekspres zrobi 2 kawy, za każdym razem musisz nastawiać go od nowa. Już nie mówię o kawiarce - też nie zrobisz naraz, trzeba przyrządzać od nowa, wyrzucić fusy. No chyba, że się robi sypaną, ale szwagierka może założyć wątek o tym, że została lurą poczęstowana tongue_out

            Mycie filiżanek czy mycie talerzy - co za różnica i czemu ma to robić matka?

            Wątek absurdalny. Teściowa przywiezie pierogi, odpada gotowanie obiadu, a jeszcze kręcenie nosem - bo ja nie mogę, bo zmywanie, bo to, bo siamto. No ludzie - to nie nie odgrzewaj, nie zmywaj, mąż sobie poradzi. Żeby robić taki problem... Z PIEROGÓW.
            • kk345 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 22:30
              > Żeby robić taki problem...
              > Z PIEROGÓW.

              Bo rzecz w tym, ze tak naprawdę nie chodzi o pierogibig_grin
              • z_lasu Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 22:41
                No, to może autorka wreszcie napisze o co chodzi, bo hipotez jest już kilka big_grin


      • z_lasu Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 16:34
        > No ale ja w pologu jestem jak suka,

        Ale ona nic nie pisała o połogu! Przynajmniej ja nie znalazłam. Nie wiadomo ile po porodzie ta rodzina ma przyjechać - może pół roku? No i założycielka nie ciska się o zbyt szybką wizytę u położnicy, tylko o to, że przyjeżdżają z obiadem, który ona musi odgrzać. Mam wrażenie, żeby jakby przyjechali rok porodzie to też byłby problem.
        • mayaalex Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 16:41
          A, bo ja zrozumialam, ze to noworodek... Jesli dziecie wieksze, to przelknelabym pierogi, ale zagonilabym rodzine/meza do nakrywania i sprzatania (trojke dzieci ma lacznie to sie dosc dziewczyna narobi wink
    • goodnightmoon Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 16:21
      mama197809 napisała:

      > Widzicie w tym jakieś dziwactwo?

      Tak, z Twojej strony, że marudzisz tongue_out
    • saguaro70 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 16:33
      Widzę w tym dziwactwo z Twojej strony. Czy odgrzewasz pierogi, czy pieczesz ciasto- i tak musisz umyć naczynia. Jakiej roboty Ci nadają Teściowa przyjedzie z pierogami, chce z Tobą je zjeść a Ty marudzisz. Ale skoro Ci nie pasuje, zawsze możesz jej to powiedzieć- wtedy już nie przyjedzie.
      • ponis1990 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 16:56
        He, hebig_grin Niezły problem. Dlaczego sama nie możesz jeść tych pierogów, co za dieta? To ich nie jedz. Może mąż po prostu uwielbia pierogi mamy, ona o tym wie i dlatego tak jest? Pewnie chce z wami więcej czasu spędzić ( bo to 60 km niby mało, ale jednak godzinka dojazdu czy ile) , więc wpadnie prędzej do syna i wnuka? Napisz wprost że jej nie znosisz i tyle.
    • lafiorka2 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 17:20
      moi teście mieszkają ok 100km od nas,ale zdarzyło się,że jak przyjeżdżali do nas to już z obiadem.Ja ewentualnie wstawiam ziemniaki,a ona przywozi resztę.Nie narzekam,bo lubię nawet jej kuchnię smile
      Chyba przesadzasz? wink
    • iwoniaw Ja bym się ucieszyła, gdyby ktoś zechciał mi 24.06.13, 17:22
      przywieźć pierogi domowej roboty, nawet gdybym nie była w połogu. Nie pomyślałaś, że teściowa chciała, żebyś i ty ciepły posiłek zjadła bez stania przy garach?
      Widzę dziwactwo w Twoim zdziwieniu i niechęci wink
    • anika772 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 17:41
      Prawdopodobnie mają zupełnie inaczej to widzą niż Ty. Właśnie dlatego przywożą te pierogi, żeby Ci nie przysparzać roboty. Dziwne to, rzeczywiście mogliby zjeść w domu, ale może myślą, że sama nie umiesz właściwie męża nakarmićwink
    • czar_bajry Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 17:57
      Widzicie w tym jakieś dziwactwo?

      Tak- dziwaczne są twoje reakcje ale może to wina hormonów...
    • velluto Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 18:05
      mama197809 napisała:

      Po raz kolejny taka sytuacja jest że przyjeżdżają z obiadem,
      > a u nas po prostu odgrzewam i im podaję. Mieszkają od nas 60km, nie sądzicie że
      > mogliby np. zjeść go w domu i nie robić mi dodatkowej roboty. Przyjechać na ka
      > wę i ciasto, ja nie stałabym w kuchni tylko miała czas na rozmowę z nimi.

      A zaproponowałaś im to? skoro nie masz ochoty - to co złego w powiedzeniu tesciowej, żeby nie robiła SOBIE ambarasu, bo ty i tak masz dietę, więc jeść z nimi nie będziesz, tylko żeby zjedli spokojnie u siebie i przyjechali na ciasto?

      Termin też powinniście ustalić taki jaki wam pasuje.

      swoją drogą - zwyczaj jak dla mnie kuriozalny, rozumiem, jak ktoś się naprasza o ulubione danie, ale - jak rozumiem - kolejny raz przyjeżdżają ze swoim obiadem nieproszeni, jak dla mnie kosmos.


      • kk345 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 18:19
        > swoją drogą - zwyczaj jak dla mnie kuriozalny, rozumiem, jak ktoś się naprasza
        > o ulubione danie, ale - jak rozumiem - kolejny raz przyjeżdżają ze swoim obiade
        > m nieproszeni, jak dla mnie kosmos.

        No wygląda na to, że syn prosił o te pierogi i chętnie je zjebig_grin
        • aka667 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 18:32
          kk345 napisała:

          > > swoją drogą - zwyczaj jak dla mnie kuriozalny, rozumiem, jak ktoś się nap
          > rasza
          > > o ulubione danie, ale - jak rozumiem - kolejny raz przyjeżdżają ze swoim
          > obiade
          > > m nieproszeni, jak dla mnie kosmos.
          >
          > No wygląda na to, że syn prosił o te pierogi i chętnie je zjebig_grin

          chyba że żona znów je zapakuje do lodówki i pizzę zamówi
        • velluto Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 18:38
          Wystarczy, jak przywiozą porcję dla niego na wynos. Mogli zaproponować, że przywiozą im obojgu na zapas, bo przy dziecku czasu brakuje.

          Ale przywożenie obiadu dla siebie jak się jest zaproszonym to już chamówa. Jakbyś odebrała, gdyby twoi goście przyszli i wyjęli u ciebie zapakowane kanapki?
          • eliszka25 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 19:27
            velluto napisała:


            > Ale przywożenie obiadu dla siebie jak się jest zaproszonym to już chamówa. Jakb
            > yś odebrała, gdyby twoi goście przyszli i wyjęli u ciebie zapakowane kanapki?

            ale przeciez nikt tego nie robi z zaskoczenia. oni to uzgodnili z mezem autorki watku! caly ambaras jest podejrzewam o to, ze maz smial uzgodnic cos ze swoja matka za plecami zony tongue_out
          • kk345 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 22:32
            > Wystarczy, jak przywiozą porcję dla niego na wynos. Mogli zaproponować, że przy
            > wiozą im obojgu na zapas, bo przy dziecku czasu brakuje.
            Nie zartuj- wtedy by dopiero tesciowej tyłek obrobiła, ze przywiozła pierogi TYLKO dla synusia smile
            >
            > Ale przywożenie obiadu dla siebie jak się jest zaproszonym to już chamówa. Jakb
            > yś odebrała, gdyby twoi goście przyszli i wyjęli u ciebie zapakowane kanapki?
            Gdyby intencją było, zebym to ja nie musiała nic robić, przyjęłabym inicjatywę z wdzięcznością.
    • aka667 zaszłości, zaszłości 24.06.13, 18:19
      kwestia pierogów które musisz koniecznie odgrzać samodzielnie nie spowodowałaby takiego ulania się. jeśli ma się do kogoś życzliwe nastawienie to takie bzdury nie powodują zapowietrzenia i obrony swojej pozycji jak ojczyzny, tylko ewentualnie szybkie wyjaśnienie sprawy. wniosek: nie lubisz ich po prostu
      no więc wypluj to z siebie, co ci ta kobieta zrobiła?
    • nanuk24 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 18:21
      Ani jednego czlonka rodziny nie mam obok siebie. Nikogo.
      Po powrocie ze szpitala przyjechala do mnie kolezanka z garem rosolu i z drugim daniem. Ugotowala specjalnie dla mnie, sama majac dwoje malutkich dzieci. Przyjechala, podgrzala, podala, zjadlysmy, umyla gary. A ja bylam wniebowzieta, wzruszona i do konca zycia ten gest bede pamietac. Ani razu przez mysl mi nie przeszlo, ze ona sie wprasza i co za dziwna osoba.
      • rhaenyra Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 20:45
        ale kolezanka przywiozla cos dla ciebie( a autorka pierogow jesc nie bedzie) i jeszcze pozmywala
        u autorki jest chyba troche inaczej, zreszta ona lepiej zna swoja tesciowa niz my tongue_out
        • madzioreck Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 20:53
          Ale koleżanka ma chłopa przy sobie, nic nie pisała, żeby miał niesprawne ręce.
          • rhaenyra Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 21:14
            ja tam nie wiem big_grin
            nie moja rodzina na szczescie wink

            ale jesli maja uklady w stylu maz do kuchni nie wchodzi albo jak wejdzie przy tesciowej to sie lament podnosi to ja sie nie dziwie ze by wolala miec swiety spokoj
            no ale ja aspoleczna jestem tongue_out
        • misterni Sprawdź pocztę nt 24.06.13, 21:03
    • madzioreck Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 18:59
      Zastanawiam się, czy jest na świecie cokolwiek, co teściowa może zrobić, a synowa nie weźmie jej za złe... Kobita się nastoi w kuchni i nalepi pierogów, żeby synowej nie obciążać, i źle, foch, pretensje, że dziwactwa. Tak się robi w wielu normalnych rodzinach, wiesz? Na przykład jedzie się do młodej matki z wałówą, obiadami.

      Mieszkają od nas 60km, nie sądzicie że
      > mogliby np. zjeść go w domu i nie robić mi dodatkowej roboty.

      A Twojemu chłopu to rączki urwało? Następna matka Polka, co wszystko musi sama, a potem płacze. że "roboty jej dokładają?"

      Przyjechać na ka
      > wę i ciasto, ja nie stałabym w kuchni tylko miała czas na rozmowę z nimi.

      Nooo, a najlepiej to przez drzwi w progu dzieciaka rodzinie pokazać i wypad, co się będziesz wysilała i kawę robiła dla jakiejś tam babci...
      Zrobiła Ci coś ta teściowa? Nie lubisz jej? Prowadzicie jakąś wojnę podjazdową, czy czepiasz się tak po prostu?
      Ja bym była zachwycona, jakby mi kto pierogi przywoził...

    • black-cat Re: moze tesciowa mysli ze ci roboty odejmuje 24.06.13, 19:31
      No, to też teściowa obiad zrobi, przywiezie, maż autorki pierogi odgrzeje i poda autorce do łóżka.
    • mamgabi Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 22:45
      A moja teściowa robi to tak. Jedzie do szpitala aby osobiscie przywieść wnuki ze szpitala. Mimo, że minęło tyle lat jeszcze mnie telepie. Dla mnie to chwila w której powinni uczestniczyć rodzice a nie ona. Kiedy urodziłam synka przyjechała i przywiozła nam w prezencie rota virusa. 2 dni po jej wizycie zachorował mój mąż i tato. Mąż prawdopodobnie wiedział o jej dolegliwościach bo wtedy nie dał jej dziecka do rąk. Przy pierwszym dziecku wizyty tesciowej miałam co miesięczne. Przyjeżdżała razem z córkami, synem i wnukami. W sumie 8 osób. Przy drugim stałam się asertywna.
      • aka667 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 22:52
        > Przy pierwszym dziecku wizyty tesciowej miałam co miesięc
        > zne.

        szaleństwo!
      • angazetka Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 23:18
        Mujborze, comiesięczne? Czysta zgroza. Teściowa może wszak spotkać się z własnym synem na Wigilii i śniadaniu wielkanocnym, nic więcej tongue_out
        • aka667 Re: Zwyczaje rodziny męża 25.06.13, 09:00
          angazetka napisała:

          > Mujborze, comiesięczne? Czysta zgroza. Teściowa może wszak spotkać się z własny
          > m synem na Wigilii i śniadaniu wielkanocnym, nic więcej tongue_out

          Wigilia z teściową? Przecież to rodzinne święto..
      • lilly_about Re: Zwyczaje rodziny męża 25.06.13, 08:44
        Na czym ta asertywność polega? Wpuszczasz do domu rodzinę męża raz na pół roku?
    • brak.polskich.liter Re: Zwyczaje rodziny męża 25.06.13, 09:47
      W samym pomysle przywiezienia tych nieszczesnym pierogow nie widze nic dziwnego ani niewlasciwego.
      Dziwi mnie natomiast sposob zalatwiania spraw, z zona w roli paprotki, ktora pomija sie w ustaleniach dotyczacych wspolnego spedzania czasu w jej wlasnym domu. Ale o to powinnas miec pretensje do meza, a nie do tesciowej.
      Dziwi mnie tez, ze konkretne czynnosci (tu odgrzewanie pierogow) sa przypisane konkretnym osobom. Zwlaszcza, jesli tym osobom kompletnie nie pasuja.

      Sadzac z reakcji, to te pierogi sa podszyte - czy raczej nadziane - czyms niezbyt smacznym i zdrowym. I nie o pierogi tutaj chodzi, tak naprawde.
    • a1ma Re: moze tesciowa mysli ze ci roboty odejmuje 26.06.13, 16:14
      > Nie podobają mi się odpowiedzi pań zakładające, że pani w połogu ma obsługiwać
      > rodzinę. W sumie strasznie smutne są takie układy.
      > Niby ematka ma partnerskiego męża, a w takich właśnie wątkach wychodzi co i jak

      Owszem, ale chyba nie tak jak miałaś na myśli.
      Jeśli mamy układ partnerski, to dlaczego ustalenie czegoś z mężem nie jest traktowane tak samo, jak gdyby było uzgodnione z żoną? Mąż się zgodził na wizytę i pierogi, a teściowa powinna jeszcze synową zapytać? To mamy w końcu partnerstwo, czy nie? Jej mama też musiałaby dodatkowo uzgadniać z zięciem szczegóły wizyty, czy jednak wystarczyłoby, jeśli zadzwoniłaby do córki?
    • cma_welma Re: Zwyczaje rodziny męża 26.06.13, 18:54
      Nie widzimy dziwactwa, za to widzimy iż nie lubisz teściów. Nie musisz, twoje prawo, ale nie bierz im wszystkiego za złe. W myśl zasady jak się psa chce uderzyć to i kij się znajdzie.
    • mama197809 Re: Zwyczaje rodziny męża 12.07.13, 09:35
      No dziś podobna sytuacja. Teściowa ma ze swoją siostrą i szwagrem przyjechać na przegląd samochodu. Teściową z ciocia maja do nas wpaść. Wczoraj dowiedziałam się od męża że mamusia dzwoniła do niego i ma oczywiście przyjechać z pierogami aby wszystkich ugościć. Ze mną dzień wcześniej umówiła się tylko na przyjazd, abym nie wychodziła nigdziewink. No i co nie jest to cyrk?
      • opium74 Re: Zwyczaje rodziny męża 12.07.13, 12:24
        Pierogi są pracochłonne. Najczęsciej nam /młodemu pokoleniu/ robić się ich nie chce i może dlatego teściowa tak stara się Ciebie nimi uraczyć??
        Ja tam bym poprosiła zeby zrobiła kilka z jagodami bo lubie big_grin
        Tylko ja mam teściową fajną i mąż mój teściową tez ma fajną big_grin
        U nas akcje że któraś z mam przyjedzie w weekend i narobi mielonych czy innych pierogów/gołąbków na pułk wojska i jeszcze np. moja mama się umówi z moja siostrą u mnie że ona przyjedzie po te produkty i na dodatek zje na miejscu - jest akcją normalną smile
        Tylko może to kwestia tego ze gesty ludzkie przyjmuje raczej z zyczliwością niż z podejrzeniem że ktoś chce mi na złośc robić.
        Jak byłam po CC to teściowa z ciocią w gronie zaprzyjaźnionych lekarzy dyskutowały czy już bąki puszczam bo to byłby dobry znak że znieczulenie puściło big_grinbig_grin Wtedy chciałam je za to udusić. Teraz nie ukrywam wspominam z uśmiechem - wiem że robiły to z troski.
        Moja teściowa przez pół miasta potrafi jechac ze słoiczkiem chłodnika /chłodniku??/ bo jej dobry wyszedł i chce się podzielić smile
        Dary przyjmuję z wdzięcznością.
        Często teściowe i mamy sa z tego pokolenia co to miłośc okazują przez gary i sprzatanie.
    • mama197809 Re: Zwyczaje rodziny męża 12.07.13, 09:38
      Dodam że męża nie będzie bo pracujewink
      • totorotot Re: Zwyczaje rodziny męża 12.07.13, 11:49
        To nie otwieraj drzwi i tyle. Przy drogach w lesie stoją gdzieniegdzie takie altanki, tam można rozpakować i spokojnie zjeść kanapki, pierogi, lemoniade w burki po coca coli, jaka na twardo i pomidora. Nie trzeba koniecznie u Ciebie w domu, naprawdę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka