Dodaj do ulubionych

Zwyczaje rodziny męża

    • angazetka Re: moze tesciowa mysli ze ci roboty odejmuje 24.06.13, 13:34
      No to niech pierogi odgrzeje mąż.
    • lilly_about Re: moze tesciowa mysli ze ci roboty odejmuje 24.06.13, 13:41
      To po porodzie się w ogóle nie je?
    • wegatka Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 13:42
      Takie pierogi własnoręcznie robione, to zazwyczaj jest coś pysznego. Pewne teściowa zwyczajnie chciała Wam przyjemność zrobić, no i odciążyć - bo nie będziecie musieli sami obiadu gotować. A odgrzanie pierogów to przecież moment. Ja bym ten miły gest doceniła i podziękowała.
    • kk345 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 13:44
      > Serio, mąż nie może odgrzać obiadu?

      Żartujesz? Żeby zalozyła wątek ze mąż jej się rządzi w kuchni bo tesciowa go podburzyła?
    • mytka82 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 13:51
      Teściowa zawsze do mnie przyjeżdża ze swoim obiadem i ja to uwielbiam. Jemy wszyscy w miłej atmosferze.
    • guderianka Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 13:51
      a Wy też jecie ich obiad ?
      bo jak tak to ja chcę taką "PierogowąTeściową" wink
      • yenna_m Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 14:05
        gdybyś jednak zrezygnowała z tej teściowej, to się ustawiam w kolejce za Tobą smile
        • ulas123 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 16:32
          i ja też, z czym te pierogi?

          Podejrzewam, że jak już teściowa narobiła tych pierogów /podziwiam, że jej się chciało/ to poproszona by tez odgrzała, sama czy przy pomocy męża autorki /może on nie umie odgrzać/
    • kikimora78 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 13:51
      Pojawia się wiele głosów potępiających teściową i męża, że między sobą ustalili. Na prawdę wszystkie takie pierdoły roztrząsacie na forum rodznnym? Zebrania jakieś i konsultacje? Ja rozumiem, że gdyby sprawa dotyczyła pieniędzy ze sprzedanej działki - był już taki wątek, ale pierogi?

      Do nas jak teściowa przyjeżdża to po prostu pyta męża co przywieźć i nie zwołujemy z tego powodu narady rodzinnej, z agendą i notatkami ze spotkania, nie deliberujemy tygodniami i nie przesyłamy potem teściowej protokołu ze spotkania.

      Czy już na prawdę mąż nie może sam zdecydować nt. pierogów?
    • joanna29 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 13:52
      Moja tesciowa ma zwyczaj pakowania blache ciasta i wszystko co trzeba do obiady ( ziemniaki, mieso, sslatka, ale i sol, smietana) i jedzie w gosci bez zapowiedzi. Juz po 3 takich akcjach powiedzialam mezowi, ze jak nie zapowie przy mnie wizyty z trsciowa to ja nie jade. Dezorientacja rodziny, ze ktos stoi w progu i wyciaga obiad, nie patrzac co oni maja w planach dla krepujaca. No coz ale ja jestem uprzedzona do tesciowe wg jematki.
    • majenkir Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 13:52
      A dla mnie to jest dziwne. Rozumiem, "wpraszanie sie" w przypadku checi poznania nowonarodzonego dziecka, ale oczekiwanie obiadu?? Z jakiej racji? Naprawde nie mozna spotkac sie przy kawie/herbacie/drinku? Od razu na stol musza wiezdzac pierogi??
      • nihiru Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 14:02
        Skoro jest pora obiadowa to chyba normalne że się je obiad? czy się mylę?
      • gryzelda71 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 14:02
        Z czym związane jest to oburzenie,że rodzina w dom obiad na stół?Dnia całe trzeba spędzać w kuchni,żeby przygotować?Czy finansowo później nie uradzą,bo tak ich obje ta rodzina?
        • majenkir Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 14:07
          Gryzeldo, ja nie jestem oburzona, jestem po prostu zdziwiona smile. Nie chodzi o stanie w kuchni czy to, ze ja "objedza". Chodzi o sam fakt, ze nie mozna sie spotkac dla samego spotkania w milym gronie i ze trzeba od razu "czym chata bogata"/"co tesiowa przywiozla".
          • antyideal Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 14:13
            Ja w tym widze chec ulzenia matce 3 dzieci, ktora na co dzien
            ma na glowie obowiazek nakarmienia, mimo połogu, calej rodziny,
            a nie pokazywanie, ze tesciową stac na pierogi wink
            • z_lasu Re: Otóż to. n/t 24.06.13, 17:00

              • czar_bajry Re: Otóż to. n/t 24.06.13, 17:59
            • rhaenyra Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 17:16
              ulzenie polegajace na tym ze ma nakarmic 5 dodatkowych osob ?big_grin
              • antyideal Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 17:26
                Ulzenie, bo nie musi gotowac obiadu dla 4 osob (niemowlaka nie licze).
                Odgrzanie pierogów to pikuś przy tym.
                Gdyby tamci przyjechali tylko na ciastka i kawe to, pomijajac, ze to tez troche wkladu wymaga,
                zamiast rozkoszowac sie urokami macierzynstwa ;p pól niedzieli spedzilaby przy garach
                pichcac dla swojej rodziny. Ja widze roznice.
              • z_lasu Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 17:26
                Ale w jakim sensie "nakarmić"? Powiedzieć gdzie jest garnek/patelnia i talerze?
              • czar_bajry Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 18:01
                ulzenie polegajace na tym ze ma nakarmic 5 dodatkowych osob ?big_grin

                A co teściowa te pierogi przywozi w formie składników a położnica ma je ulepić?

                Bo jak gotowe przywiezie to jaki problem podać pierogi?
                Pomijam już fakt iż obsługą może zająć się mąż albo sama teściowa.
              • nanuk24 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 19:11
                Wydawalo mi sie, ze piszemy o tym, ze tesciowa przywozi jedzenie, wiec - na logike - to chyba tesciowa karmic bedzie?
          • czar_bajry Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 17:58
            Chodzi o sam fakt, ze nie mozna sie spo
            > tkac dla samego spotkania w milym gronie i ze trzeba od razu "czym chata bogata
            > "/"co tesiowa przywiozla".

            Ja by to matka przywiozła to było by ok?
      • kadfael Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 14:03
        A nie wpadło Ci do głowy, że ona w ten sposób odciąża synową od zrobienia obiadu dla 4 osób?
        • fomica Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 17:29
          Co za bzdura. Gdyby goście nie zaplanowali, że koniecznie muszą zjeśc obiad w ich domu, to problem (pt. co i jak podac gościom na obiad) w ogóle by nie wystapił! Goście najpierw sami wygenerowali problem (którego łatwo można było uniknąc, poprzez spożycie obiadu każdy w swoim domu), a potem wspaniałomyślnie wynaleźli na niego rozwiązanie smile Genialne.
          • z_lasu Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 17:37
            Patrząc w ten sposób to w ogóle pomysł jakichkolwiek odwiedzin jest absurdalny. Wg tego toku rozumowania to goście zawsze "generują problem", samym faktem, że są.
            • fomica Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 21:21
              To do gospodarzy nalezy decyzja, gdzie leży akceptowalna granica "problemu". Autorka byla gotowa poczęstować kawą i ciastem - to byla dla niej ta granica. Spożycie obiadu - juz sie znalazło poza tą granicą. I choćby goście przynieśli tylko kanapki, których nie trzeba odgrzewać i herbate w termosie, to i tak naruszyliby jej teren, jej prywatność, jej prawo do decydowania co i jak robi się w jej domu, bo zadecydowaliby wbrew jej woli że będa spożywac posiłek w tym domu. A tak się nie robi. Wypadałoby zaczekać na zaproszenie.
              • z_lasu Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 21:41
                Pisałam o tym niżej (?): gdzie właściwie leży problem? W tym, że teściowa przywiezie pierogi dla wszystkich zainteresowanych, czy w tym, że mąż autorki czegoś z nią nie uzgodnił? Bo wychodzi na to, że mąż zawinił a teściową powiesili wink
                • fomica Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 22:12
                  A cóż sie tak wszyscy uczepili tej teściowej? Aż dla pewności przeczytałam jeszcze raz główny wątek i nigdzie nie znalazłam informacji że teściowa to jędza, czarownica i zło wcielone. Niczego takiego autorka nie napisała, nie mam pojęcia skąd to przekonanie że "teściową powiesili".
                  Moim zdaniem problemy są dwa 1. goście wymyślili sobie przedziwny, niepraktyczny sposób organizacji obiadu (wożenie i odgrzewanie posiłku, zamiast zjeść go normalnie w domu), 2. autorce z jakiegoś powodu brakuje siły/odwagi żeby powiedzieć "stop" i poprosić żeby tak więcej nie robili. I tu juz jej rola żeby to ustalić.
                  Nie chodzi o te nieszczęsne pierogi, tylko o pewną zasadę - to jej dom i nie powinno byc tak że goście sami decydują co i kiedy będą jeść w jej domu. Nawet najbliższy gość który zaczyna sie czuć za bardzo jak u siebie, zacznie z czasem drażnić.
                  • z_lasu Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 22:39
                    Wszystko już zostało napisane w tym wątku:
                    - że goście nie działali z zaskoczenia, wszystko - łącznie z pierogami - było uzgodnione z mężem. Jeśli autorka poczuła się pominięta podczas decydowania to pretensje powinna mieć tylko do męża. Ale wypada zauważyć, że to jest również jego dom i chyba ma prawo zaprosić najbliższą rodzinę, zwłaszcza w taki sposób, który nie przysparza żonie kłopotu (a o to mąż i goście zadbali, że kłopot był jak najmniejszy - jak na razie nikt w tym wątku nie pojął na czym polega problem z odgrzewaniem pierogów)
                    - sposób organizacji obiadu nie tylko praktyczny, ale też często praktykowany i przez większość świeżo upieczonych matek przyjmowany z wdzięcznością. Autorce nie odpowiada - OK, ma prawo. Pewnie nie miała możliwości zaprotestować, a nikomu nie przyszło do głowy, że może jej nie odpowiadać. No, ale ostatecznie żaden dramat - zwykłe niedomówienie.
              • aka667 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 22:06
                fomica napisał:

                > To do gospodarzy nalezy decyzja, gdzie leży akceptowalna granica "problemu". Au
                > torka byla gotowa poczęstować kawą i ciastem - to byla dla niej ta granica. Spo
                > życie obiadu - juz sie znalazło poza tą granicą. I choćby goście przynieśli tyl
                > ko kanapki, których nie trzeba odgrzewać i herbate w termosie, to i tak naruszy
                > liby jej teren, jej prywatność, jej prawo do decydowania co i jak robi się w je
                > j domu, bo zadecydowaliby wbrew jej woli że będa spożywac posiłek w tym domu. A
                > tak się nie robi. Wypadałoby zaczekać na zaproszenie.

                przecież to matka jednego z gospodarzy, jeśli odgrzanie tych pierogów to taki problem to nie można jej po prostu powiedzieć: wpadnijcie po obiedzie bo u nas jest sporo zamieszania? a na przyszłość uprzedzać męża żeby z matką nie rozmawiał bez wcześniejszej narady..
                swoją matkę też trzyma na dystans, wystosowuje formalne zaproszenia i na forum obsmaruje jeśli ta nie dochowa zasad SV?
                • fomica Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 22:16
                  >nie można jej po prostu powiedzieć
                  Nie mam pojęcia, dlaczego autorka tego jeszcze nie zrobiła, od tego powinna zacząc rozwiązanie problemu.
                  >i na forum
                  > obsmaruje jeśli ta nie dochowa zasad SV?
                  A możesz podać jakis cytat gdzie tu było "obsmarowywanie teściowej" bo chyba przeoczyłam?
                  • aka667 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 22:27
                    fomica napisał:

                    > >nie można jej po prostu powiedzieć
                    > Nie mam pojęcia, dlaczego autorka tego jeszcze nie zrobiła, od tego powinna zac
                    > ząc rozwiązanie problemu.

                    ano dlatego że problemem nie są pierogi - one nie są warte nawet pół wątku, problem pewnie jest bardziej złożony i teściowa zdaje się że tak ogólnie nie pasuje.

                    > >i na forum
                    > > obsmaruje jeśli ta nie dochowa zasad SV?
                    > A możesz podać jakis cytat gdzie tu było "obsmarowywanie teściowej" bo chyba pr
                    > zeoczyłam?

                    cały wątek przeoczyłaś?
                    • fomica Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 22:35
                      No nie mogę, znowu ta teściowa smile Autorka popełniła wielki błąd wymieniając w pierwszym wątku w zwykłym, neutralnym tonie m.in. teściową. Słowo "teściowa" działa na forumki jak płachta na byka, co by nie powiedzieć, to i tak wyjdzie na to że osoba która wspomni o teściowej na pewno jej nienawidzi i pisze w tonie negatywnym (choćby nawet pisała najbardziej neutralnie jak się da) smile

                      > cały wątek przeoczyłaś?
                      ? Nie rozumiem. Nie znalazłam w tym wątku obsmarowywania i najeżdżania na teściową o które nieszczęsna autorka jest nieustannie oskarżana. Możesz coś zacytować? Poważnie pytam.
                      • aka667 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 22:40
                        bardzo neutralnie smile zwłaszcza te uwagi że jak przyjechali poprzednio to się rzucili na pizzę jakby dawno, dawno nie jedli, plus ironiczne "teściowa ma gest". tak się nie pisze o ludziach do których ma się życzliwy, a nawet neutralny stosunek.

                        widzisz, jeśli wszyscy widzą wrogość między wierszami to opcje są dwie: albo wszyscy się przypadkowo uwzięli, albo coś jest na rzeczy
                        • fomica Re: Zwyczaje rodziny męża 25.06.13, 08:58
                          >że jak przyjechali poprzednio
                          Haha, miało byc o teściowej big_grin Właśnie potwierdziłas to co napisałam wcześnej - autorka pisze ogólnie zbiorczo o całej rodzinie, ale oczywiśćie forumki widzą tu wyłącznie samą teściową smile

                          > widzisz, jeśli wszyscy widzą wrogość między wierszami to opcje są dwie: albo ws
                          > zyscy się przypadkowo uwzięli, albo coś jest na rzeczy
                          Jest jeszcze trzecia opcja - uprzedzenia, szufladki i stereotypy. Dziewczyna wymieniła słowo "teściowa" więc komentatorom wlączyl sie automat: teściowa -> niechęc, nienawiść, złość, wojna. I powtarzają bezmyślnie jak papugi jak to ona nienawidzi teściowej, chociaz teściowa w tej historii wcale nie odgrywa żadnej głównej roli smile
                          • aka667 Re: Zwyczaje rodziny męża 25.06.13, 09:06
                            Haha, było o teściowej, ale wygodnie ten fragment mojej wypowiedzi usunęłaś z cytatusmile
                            • fomica Re: Zwyczaje rodziny męża 25.06.13, 09:49
                              Chodzi ci o to: "teściowa ma gest"??? No, faktycznie nienawiść az kipi smile Niewiele jest gorszych obelg niż powiedziec o kims cos tak okropnego smile
                              • aka667 Re: Zwyczaje rodziny męża 25.06.13, 10:00
                                fomica napisał:

                                > Chodzi ci o to: "teściowa ma gest"??? No, faktycznie nienawiść az kipi smile Niewi
                                > ele jest gorszych obelg niż powiedziec o kims cos tak okropnego smile

                                O jakiej nienawiści piszesz? Ja tylko mówię że gołym okiem widać że jej za nią nie przepada. Możesz się dalej upierać że w wątku chodzi tylko o to odgrzewanie pierogów a poza tym jednym przypadkiem teściowa jest jak druga matka, ja Cię już nie będę przekonywać do swojego zdania, bo to przecież nie moja teściowa ani nie moje pierogismile
                                • fomica Re: Zwyczaje rodziny męża 25.06.13, 10:05
                                  Tu nie chodzi o odgrzewanie pierogów i napisałam to wyraźnie. Chodzi o pewną zasadę - w swoim domu to gospodarz decyzuje co sie robi, co się je, jak się spędza czas. Autorce narzucono pewien schemat organizacyjny który jest dla niej z jakiegoś powodu niewygodny i to jest ten problem a nie jakies głupie pierogi. I tyle. Jesli nie widzisz w tym niczego niewłasciwego to faktycznie się nie dogadamy.
                                  • angazetka Re: Zwyczaje rodziny męża 25.06.13, 10:13
                                    > Tu nie chodzi o odgrzewanie pierogów i napisałam to wyraźnie. Chodzi o pewną za
                                    > sadę - w swoim domu to gospodarz decyzuje co sie robi, co się je, jak się spędz
                                    > a czas.

                                    Czy mąż też jest gospodarzem?
                                    • luska1973 Re: Zwyczaje rodziny męża 25.06.13, 10:19
                                      Wygląda na to, że nie jest i nie ma prawa głosu, ani prawa do odwiedzin własnej matki i brata. Liczą się tylko odczucia matki w połogu.
                                      Tak przynajmniej wygląda z opisu, ale może niech się autorka wypowie.
                                      • fomica Re: Zwyczaje rodziny męża 25.06.13, 10:28
                                        > ani prawa do odwiedzin własnej
                                        > matki i brata.
                                        A możesz wyjasnić skąd wzięłas tę bzdurę? Autorka napisała, że nie odpowiada jej zwyczaj przywożenia i odgrzewania obiadu, a nie że nie zyczy sobie odwiedzin w ogóle. Na jakiej podstawie twierdzisz że "mąz nie ma prawa do odwiedzin"??? No nie moge, umiejętnośc czytania zaginęła w narodzie sad
                                        Mąz powinien uszanować jej odczucia. I - tu cię zaskocze - sa mężczyźni którzy to potrafią. Odnosze wrażenie że ematki nie widziały nigdy na oczy mężczyzny który potrafi zadbać o samopoczucie żony, i dziwują się jak dwuglowemu cielęciu "jak to, naprawde, mąz może zapytać i uszanować opinię swojej żony, to tak można??"
                                        • jagienka75 Re: Zwyczaje rodziny męża 25.06.13, 10:41
                                          > A możesz wyjasnić skąd wzięłas tę bzdurę? Autorka napisała, że nie odpowiada je
                                          > j zwyczaj przywożenia i odgrzewania obiadu, a nie że nie zyczy sobie odwiedzin
                                          > w ogóle.


                                          no tego chyba nikt nie zauważył...
                                          jestem wyrozumiałą osobą, nawet bardzo wyrozumiałą, ale i mnie by szlag trafił, gdyby rodzina za każdym razem przyjeżdżała ze SWOIM obiadem.
                                          normalne to nie jest.

                                          taką sytuację miałam raz, gdzie przyjechała do nas rodzina ze swoim jedzeniem. dosłownie cały samochód mieli załadowany swoim żarciem a tego, co my przygotowaliśmy ( a obkupiliśmy się, jak wariaci), w ogóle nie tknęli.
                                          nawet chleb przywiezli SWÓJ, bo ten nasz niedobry był!big_grin
                                          nawet kawę swoją pili, nie naszą.
                                          to była ich pierwsza i ostatnia wizyta u nas, bo jak tak to ma wyglądać, to ja pie... takie "odwiedziny".
                                          pozostała część rodziny zachowuje się normalnie. nie jezdzi do nas z wałówą i my również.
                                          • princy-mincy Re: Zwyczaje rodziny męża 25.06.13, 11:29
                                            Przeciez ona napisała- to trzecia taka akcja.
                                            Czy to znaczy, ze odwiedzają ich tylko z okazji narodzin dzieci? Czy moze jednak częściej w trakcie kilkuletniego małżeństwa.
                                            Gdzie jest napisane ze ZAWSZE przyjeżdżają ze swoim obiadem?
                                            • jagienka75 Re: Zwyczaje rodziny męża 25.06.13, 11:40
                                              mama197809 napisała:

                                              > Najbliższa rodzina mojego męża składa się z jego mamy, brata z żoną i dzieci 17
                                              > latki i 10 latka. W związku z narodzinami naszego trzeciego dziecka, planują p
                                              > rzyjechać zobaczyć małą. Teściowa uzgodniła z moim mężem że narobi pierogów a u
                                              > nas sobie zjedzą. Po raz kolejny taka sytuacja jest że przyjeżdżają z obiadem,
                                              > a u nas po prostu odgrzewam i im podaję.


                                              pisała, że mają dwójkę dzieci, spodziewają się trzeciego-córki.
                                              nic nie pisze, że to trzecia akcja. przecież tych wizyt mogło być już znacznie więcej i to tym bardziej, że nie mieszkają tak daleko. to tylko 60 km.
                                              reszta chyba nie wymaga komentarza. autorka pisze PO RAZ KOLEJNY PRZYJEŻDŻAJĄ Z OBIADEM.
                                        • angazetka Re: Zwyczaje rodziny męża 25.06.13, 11:14
                                          > jak to, naprawde, mąz może zapytać i uszanować opinię swojej żony, to tak można
                                          > ??"

                                          I to ma działać tylko w jedną strone, prawda? Potrzeby i uczucia męża mamy w d...?
                                          • fomica Re: Zwyczaje rodziny męża 25.06.13, 11:38
                                            Powtórze jeszcze raz - uważam, że okoliczności powinny byc dostosowane do osoby najsłabszej, najbardziej potrzebującej spokoju, pomocy. Nie wyobrażam sobie zapraszania gości, organizowania imprezy, urządzania czegoś co nie odpowiada mojemu męzowi wtedy gdy np. jest chory, zmęczony, potrzebuje spokoju - bo ja mam swoje potrzeby i przeforsuję swoje prawo do decydowania, o! Jesli naprawde macie takie układy w domu - to serdecznie i szczerze współczuję.

                                            >Potrzeby i uczucia męża
                                            No tak, gdyby goście zjedli te swoje pierogi u siebie w domu i przyszli już najedzeni to na pewno mąż zapłakałby się z żalu i jego uczucia zostałyby nieodwracalnie urażone big_grin
                                    • fomica Re: Zwyczaje rodziny męża 25.06.13, 10:29
                                      Jest, i co w związku z tym? Czy to twoim zdaniem oznacza że ona nie ma nic do powiedzenia?
                                      • angazetka Re: Zwyczaje rodziny męża 25.06.13, 11:15
                                        na razie zakładasz, że to ON nie ma nic do powiedzenia. Piszesz, że to gospodarz ustala przebieg wizyty. No to mąż ustalił. Też źle.
                                        • fomica Re: Zwyczaje rodziny męża 25.06.13, 11:33
                                          Osobiście uważam, że to co dzieje sie w domu powinno byc dostosowane do możliwości i chęci najsłabszej osoby w gronie, czasem to będzie osoba starsza, czasem przedszkolak, w tym przypadku jest to matka w połogu.
                                          Jesli jeden z domowników (gospodarz) jest np. chory, przemęczony, uczy sie do egzaminu, potrzebuje odpoczynku i ciszy, a drugi (tez gospodarz) akurat ma ochote urządzić imprezę, to uważasz że powinien ja sobie urządzić, bo przeciez jest gospodarzem i MA ŚWIĘTE PRAWO decydować? No teoretycznie ma, ale czy to będzie właściwe? Nie powienin jednak wziąc pod uwagę potrzeb i słabości drugiej osoby? Dla mnie to oczywiste, dla większości tutaj jak widac nie.
    • lilly_about Re: moze tesciowa mysli ze ci roboty odejmuje 24.06.13, 13:56
      Kreskówek sie naoglądałaś wink
    • mama197809 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 14:05
      Wiecie ja z tych pierogów to mam więcej roboty niż pożytku. Może gdyby chciała mnie odciążyć, to by coś bardziej mi dietetycznego przygotował. Bo patrzeć się jak cała rodzina zajada pierogi, samemu nie móc ich jeść to żadna przyjemność. No ale teściowa ma gest, trzeba jej za to dziękowaćwink)))))
      • gryzelda71 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 14:07
        O muj bosze jak jest obiad,to nie taki.Przecież możesz jeść ryż z marchewką czy nie?Czy cała rodzina na twojej diecie karmiącej matki?
      • nihiru Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 14:10
        Czyli Ciebie po prostu zazdrość zżera, że oni będą jedli, a Ty nie możeszbig_grin

        No to powiedz zwyczajnie mężowi, żeby on obsłużył rodzinę, bo jak Ty nie możesz jeść, to Ci przykro. Po co te dziwaczne pretensje do teściowej?

        Ps.1 Masz zaleconą przez lekarza dietę eliminacyjną, czy tak na wszelki wypadek nie chcesz jeść?

        Ps.2 Pierogów nie możesz, a kawę i ciastka już tak?
      • eliszka25 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 14:12
        mama197809 napisała:

        > Wiecie ja z tych pierogów to mam więcej roboty niż pożytku. Może gdyby chciała
        > mnie odciążyć, to by coś bardziej mi dietetycznego przygotował. Bo patrzeć się
        > jak cała rodzina zajada pierogi, samemu nie móc ich jeść to żadna przyjemność.
        > No ale teściowa ma gest, trzeba jej za to dziękowaćwink)))))

        to z czym te pierogi, ze tobie nie mozesz ich jesc? bo nie bardzo rozumiem, dlaczego po porodzie nie wolno jesc pierogow? a nawet jesli ty nie bedziesz jadla, to przeciez chyba reszta twojej rodziny, czyli maz i starsze dzieci, nie beda po porodzie i chyba beda mogli te pierogi zjesc? tak czy tak, dla mnie to byloby mniej roboty z obiadem i bym sie ucieszyla.
        • kk345 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 14:16
          > to z czym te pierogi, ze tobie nie mozesz ich jesc? bo nie bardzo rozumiem, dla
          > czego po porodzie nie wolno jesc pierogow?

          No jak to? Bo Matkapolka pierogów nie jada, matkapolka umartwia się do pełnoletności najmlodszej fasolki, szczególnie, ze pierogi od teściowej potencjalnie trując przecież są!
      • lauren6 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 14:12
        To odciągnij sobie mleko na zapas i wcinaj pierogi jak je lubisz big_grin
      • kk345 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 14:17
        > Wiecie ja z tych pierogów to mam więcej roboty niż pożytku.

        Odpowiedz mi na zadane wyżej pytanie- co byś powiedziałam gdyby własna matka wykonała taki manewr? Gdyby to nie była nielubiana teściowa ze złej bajki, tylko rodzona matka?
        • mama197809 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 14:23
          Po pierwsze moja mama by zadzwoniła i ustaliła na co mamy wszyscy ochotę, co jest dla nas wygodniejsze, znalazłybyśmy wspólnie rozwiązanie aby jak najmniej zamieszania narobić. Bo czy trzeba wprowadzać aż tyle chaosu, aby zobaczyć wnuczkę?
          • kk345 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 14:36
            Tylko, ze wizyta teściowej to zawsze jest chaos, a wizyta mamy to pomoc... I własnie to wszyschy chcą ci uświadomić- ze kobieta chce dobrze, ma dobre intencje, ale nawet gdyby przywiozła wykwintny obiad z ośmiu dań w złotych garnkach, to i tak uslyszałaby, ze złoto ci się nie podoba, a na trufle nie masz ochoty...
            Bo problemem nie jest tu CO jest na ten obiad, ani że on zostanie przywieziony, ale KTO go przywozi...
          • nihiru Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 14:38
            > Bo czy trzeba wprowadzać aż tyle chaosu, aby zobaczyć wnuczkę?

            No cóż, przypuszczam, że jakby teściowa przyjechała na 5 minut i oglądała wnuczkę przez okno to też byś znalazła powód, żeby mieć jej za złe.

            Czemu po prostu nie powiesz otwarcie, że jej nie znosisz i nie masz ochoty jej oglądać? Każdy by zrozumiał (choć niekoniecznie pochwalił), a nie byłoby tego idiotycznego wątku, w którym każdy Twój post coraz gorzej o Tobie świadczy.
          • princess_yo_yo Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 14:39
            co takiego strasznego jest w tych pierogach ze nie mozesz ich jesc? chyba alkoholem albo narkotykami ich tesciowa nie nadziewa? dziecko ma juz zdiagnozowana zagrazajaca zyciu alergie?
          • eliszka25 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 14:42
            twoja mama zadzwonilaby do ciebie, a mama twojego meza zadzwonila do swojego syna. to takie dziwne? moze wlasnie twoj maz i tesciowa zrobili dokladnie to samo, czyli umowili sie, ze tesciowa przyjedzie z pierogami. naprawde az taka roznice robi fakt, ze goscie jedza pierogi, a nie ciastka? przeciez wam chyba nie zabronia jesc, tylko obiad bedzie dla wszystkich? w zwiazku z tym ja zdecydowanie wolalabym odgrzac pierogi niz gotowac obiad dla 4 osob. pomijajac juz fakt, ze u mnie w domu i tak to moj maz zajalby sie zarowno goscmi, jak i odgrzaniem tychze pierogow. ewentualnie pomoglaby mu tesciowa. dla mnie w tym ukladzie pozostaloby po prostu zjedzenie obiadu. nie rozumiem tez, dlaczego u ciebie w domu to ty musisz odgrzewac pierogi? maz nie wie, gdzie jest kuchnia? po wejsciu gosci oswiadczasz mezowi "pomoz mamie z pierogami" i wycofujesz sie na kanape. i to wlasciwie wszystko, co musisz robic, a masz obiad dla gosci i swojej rodziny.

            naprawde nie rozumiem twojego problemu i mysle, ze tak naprawde jedynym problemem jest to, ze nie lubisz tesciowej i kazdy jej pomysl, jest zly.
          • aka667 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 18:21
            mama197809 napisała:

            > Po pierwsze moja mama by zadzwoniła i ustaliła na co mamy wszyscy ochotę, co je
            > st dla nas wygodniejsze, znalazłybyśmy wspólnie rozwiązanie aby jak najmniej za
            > mieszania narobić. Bo czy trzeba wprowadzać aż tyle chaosu, aby zobaczyć wnucz
            > kę?

            no jasne że twoja mamusia jest zupełnie inna niż ta diablica z pierogami za pazuchą smile)
      • angazetka Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 14:38
        Ooo, zmiana frontu, skoro poprzedni spotkał się ze zbyt małym poparciem tongue_out
        Czy teściowa wiedział, że z tajemniczych przyczyn pierogów ci nie wolno?
      • agni71 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 14:38
        Ile to roboty z odgrzaniem pierogów?

        Dlaczego zakładasz, ze ty je musisz podgrzac i podac na stół?

        Bo patrzeć się
        > jak cała rodzina zajada pierogi, samemu nie móc ich jeść to żadna przyjemność.
        > No ale teściowa ma gest, trzeba jej za to dziękowaćwink)))))

        Coraz dziwniej i dziwniej.

        Pogrążasz się już, nie brnij dalej w ten bezsensowny wątek.
      • dziennik-niecodziennik Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 15:04
        a czemu mialabys ich nie jesc??...
    • kk345 Re: moze tesciowa mysli ze ci roboty odejmuje 24.06.13, 14:06
      > Nie podobają mi się odpowiedzi pań zakładające, że pani w połogu ma obsługiwać
      > rodzinę. W sumie strasznie smutne są takie układy.
      Ni cholery nie widzę tu takich wypowiedzi... Opuść na chwilę ten kaganek oświaty i pokaż palcembig_grin
    • eliszka25 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 14:07
      ja bym sie ucieszyla, gdyby tesciowa/mama przyjechala do mnie z obiadem. skoro ty bedziesz po porodzie, to do kuchni idzie maz z tesciowa, odgrzewaja pierogi dla wszystkich i prosza do stolu, rowniez ciebie i wszystkich domownikow, czyli twoje starsze dzieci. w ten sposob nie tylko sie nie narobisz dla nich, ale na dodatek bedziesz miala obiad bez wysilku, bo zrobi go tesciowa. nie widze tu nigdzie problemu. mi by taki uklad jak najbardziej odpowiadal.
    • kk345 Re: moze tesciowa mysli ze ci roboty odejmuje 24.06.13, 14:13
      A ktokolwiek napisał, ze to matka ma robić w tym połogu? Bo chyba sama sobie to dopowiedziałaś, pałając świętym oburzeniem...
    • lady-z-gaga Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 14:27
      >Przyjechać na kawę i ciasto, ja nie stałabym w kuchni tylko miała czas na rozmowę z nimi.

      Oj, a gdzie bys stała? w łazience?
      gdzie w Twoim domu robi się kawę i kroi ciasto? nie w kuchni?
      i dlaczego wrzucenie pierogow na patelnię miałoby trwac dłużej niż robienie kawy dla kilku osób?
      Miłość do rodziny męża aż bije z Twojego postu big_grin a ta potrzeba rozmowy....wzruszające.....big_grin
    • czarnakrowawkropkibordoo Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 14:28
      A gdzie tu masz dodatkową robotę? Chyba specjalnie wybrali pierogi, bo akurat one są proste do podania. Mąż wrzuca do miktofali albo na patelnię, dzieciaki nakrywają do stołu, w międzyczasie gadacie sobie, siadacie do stołu... Miło. Trzeba mieć sporo złej woli, żeby się tu doszukiwać problemu.
    • kk345 Re: moze tesciowa mysli ze ci roboty odejmuje 24.06.13, 14:31
      Pałasz, machając sztandarem- przeczytaj jeszcze raz własne wypowiedzi. Ze zrozumieniem.
    • kk345 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 14:33
      Jasne, ale DLACZEGO po porodzie nie wolno jeść pierogów? To jakiś zakaz szpitalny jest, bo pierogi mleko odbierają?
    • princess_yo_yo Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 14:33
      nie rozumiem tej calej sytuacji. gdzies w tej calej dyskusji zostalo zadekretowane ze to ty masz odgrzewac pierogi?
      ja bym podziekowala ze ktos mysli o tym zeby mnie nakarmic, rozumiem ze w domu bedzie wtedy cala chmara doroslych ludzi, maz nie moze odgrzec pierogow albo tesc/ tesciowa, brat, zona brata, bratanek? ty sie mozesz po prostu najesc.
      • olewka100procent Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 14:38
        mam znajomą, która też stasznie lubi widzieć problem tam gdzie go nie ma, jak zaczyna mi się żalić właśnie z podobnych sytuacji jak autorka wątku, to po prostu nie wiem co mam jej odpowiadać, w rezultacie ograniczyłam z nią kontakty, bo to całkowicie nie moj świat . Boje się być teściową ...
      • czarnakrowawkropkibordoo Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 14:38
        princess_yo_yo napisała:

        > nie rozumiem tej calej sytuacji. gdzies w tej calej dyskusji zostalo zadekretow
        > ane ze to ty masz odgrzewac pierogi?
        > ja bym podziekowala ze ktos mysli o tym zeby mnie nakarmic, rozumiem ze w domu
        > bedzie wtedy cala chmara doroslych ludzi, maz nie moze odgrzec pierogow albo te
        > sc/ tesciowa, brat, zona brata, bratanek? ty sie mozesz po prostu najesc.

        Pewnie dlatego, że jest Gospodynią i to JEJ kuchnia wink
        • mama197809 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 14:43
          No właśnie to miałam napisaćwink)), wolę sama odgrzać niż odpowiadać na pytania typu, jaka patelnia, nie masz większej, a na oleju czy maśle, a jakie talerze itp......
          • czarnakrowawkropkibordoo Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 14:46
            mama197809 napisała:

            > No właśnie to miałam napisaćwink)), wolę sama odgrzać niż odpowiadać na pytania t
            > ypu, jaka patelnia, nie masz większej, a na oleju czy maśle, a jakie talerze it
            > p......

            Bo to też problem, odpowiedzieć na pytanie... Ech, życie jest takie trudne wink
          • eliszka25 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 14:49
            wystarczy przed przyjsciem gosci powiedziec mezowi "wezmiesz te patelnie, polozysz maslo/wlejesz olej, wylozysz na sraczkoburaczkowe talerze". wszystko na ten temat. maz na wszelki wypadek moze od razu patelnie postawic na kuchence i zostawic olej/maslo na blacie, a talerze rozstawic zawczasu na stole. ale jak znam zycie, to zaraz sie okaze, ze tesciowa najpierw pyta, a potem i tak robi po swojemu, a na koncu wyjdzie, ze pierogi zrobila specjalnie, bo dobrze wie, ze ty nie lubisz.
            • ledzeppelin3 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 14:53
              Jako matka 3 dziecka powinnaś wiedzieć, że nie umrzesz od pierogów. Ani dzidzi nie struje się Twoim mleczkiem.
              Poza tym ja tam w ogóle nie przyjmowałam gości w połogu, jak nie miałam nastroju.
            • nihiru Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 14:58
              Rany, jak sobie pomyślę, że mąż mnie goni od smażenia pierogów (w połogu czy nie w połogu), bo uważa że sam to zrobi lepiej...
              Chyba go dzisiaj podwójnie wycałujębig_grin
          • princess_yo_yo Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 14:52
            nastepnym razem napisz w pierwszym poscie ze cala rodzina razem z mezem jest niepelnosprawna umyslowo i to tylko ty jestes w stanie dokonac tak skomplikowanej operacji jak odgrzenie pierogow i dlatego masz problem. bedzie szybciej i forum bedzie bardziej wyrozumiale dla twojej trudnej sytuacji.
            • nanuk24 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 18:56
              big_grin
          • princy-mincy Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 15:01
            OJP, Twój mąż nie wie, gdzie w Waszym domu są patelnie i jakiego rozmiaru i na jakich talerzach, ze to Ty musisz odpowiadać na takie pytania?
          • dziennik-niecodziennik Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 15:11
            przygotuj mężowi zawszasu wszystko albo udziel ustnych instrukcji.
            ja piernicze, to naprawde jest jakiś problem??...
          • aka667 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 18:20
            mama197809 napisała:

            > No właśnie to miałam napisaćwink)), wolę sama odgrzać niż odpowiadać na pytania t
            > ypu, jaka patelnia, nie masz większej, a na oleju czy maśle, a jakie talerze it
            > p......

            mąż się nie orientuje w zawartości szafek w TWOJEJ kuchni?
          • nanuk24 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 18:54
            A Twoj maz, przepraszam, nigdy nie stal w TWOJEJ kuchni i sie nie orientuje, gdzie szklanki stoja?
          • black-cat Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 19:45
            Czy Twój mąż poza dziećmi to potrafi coś jeszcze robić? Z góry przepraszam, jeżeli jest niepełnosprawny ruchowo bądź intelektualnie w stopniu znacznym. W takich sytuacjach znalezienie patelni i odpowiedniego tłuszczu, a później wstawienie naczyń do zmywarki / pozmywanie mogłoby być nieco bardziej problematyczne, aczkolwiek jak najbardziej do nauczenia.
            Jeżeli jest zdrów na ciele i umyśle, to wybacz, ale pretensje kieruj do chłopa, a nie teściowej, która przed wizytą wszystko z nim ustaliła (podobnie jak Ty ustalasz takie rzeczy ze swoją mamą).
    • jagienka75 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 14:34
      malopolska1984 napisał(a):

      > A to nie jest tak, że zwyczajnie brakiem kultury jest przywożenie obiadu, które
      > go matka świeżo po porodzie nie będzie mogła zjeść? Naprawdę, nie można zrobić
      > czegoś, co skosztować mogą wszyscy?



      otóż to.
      obiad powinien być dla wszystkich.
      • kk345 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 14:39
        O, ty się znasz, to moze ty mi wyjasnisz, dlaczego pierogi w połogu są zabronione?
        • jagienka75 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 14:47
          znam się tak tak samo, jak ty.
          na miejscu autorki jadłabym wszystko, łącznie z pierogami, ale jeśli z jakichś powodów jeść jej ich nie wolno, mógłby być obiad dla WSZYSTKICH.
          • kk345 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 14:57
            Eee, myślałam, ze to jakiś swiatowy zakaz. Wątek ewoluuje i to, ze autorce nie wolno pierogów, wyskoczyło jak diabeł z pudełka, więc chyba jednak zostało napisane na kolaniesmile
          • madzioreck Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 19:04
            Świnia teściowa, powinna pomyśleć i ryżu z marchwią wszystkim nagotować. I głupia do tego, bo se roboty narobiła, i jeszcze jej doopę na forum obrobili, a było ten ryż i marchew do gara...
            • aka667 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 19:07
              madzioreck napisała:

              > Świnia teściowa, powinna pomyśleć i ryżu z marchwią wszystkim nagotować. I głup
              > ia do tego, bo se roboty narobiła, i jeszcze jej doopę na forum obrobili, a był
              > o ten ryż i marchew do gara...

              a kto by to potem odgrzał? i w ogóle to marchewka też może kuć w zęby, najlepiej żeby zjawiła się dzień wcześniej z kartą dań
        • z_lasu Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 17:43
          Zależy z czym te pierogi, ale rzeczywiście trudno o całkowicie bezpieczne nadzienie. Ruskie - ser (silnie alergizujący), kapusta - silnie wzdymająca (to nie prawda, że nie przenika do mleka, my nie mogliśmy baaardzo długo nic wzdymającego jeść ze względu na nadwrażliwość jelit u dziecka), mięso - może autorka jest wegetarianką?, truskawki - silnie alergizujące, jagody, wiśnie - tu bym zaryzykowała, nie widzę przeciwwskazań.
    • z_lasu Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 14:57
      1. Ja bym się ucieszyła, że przyjeżdżają z jedzeniem, nawet gdybym sama nie mogła tych pierogów jeść. Cieszyłabym się, że rodzina (w sensie mąż i starsze dzieci) zjedzą coś, co lubią, a czego ja im nie zaserwuję. Cieszyłabym się, że goście są tak mili, że przyjeżdżają z gotowym żarciem dla siebie, a nie oczekują pełnego serwisu. Kontrowersyjny byłby dla mnie jedynie termin wizyty zbyt krótko po porodzie.
      2. Też mam taką rodzinę męża, która zawsze (ale to zawsze) wpada do nas w porze obiadowej (czyli przyjeżdżają ok. 13.00-14.00), ale nigdy obiadu ze sobą - niestety - nie przywożą. Aha, i uprzedzają nas o wizycie ok. 1-2h przed przyjazdem. I żeby nie było - ja ich naprawdę bardzo lubię, ale to naprawdę jest dla mnie kłopot. A im tak jest po prostu najwygodniej organizacyjnie.
      • angazetka Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 15:36
        Jak uprzedzają tak krótko przed przyjazdem i de facto przyjeżdżają bez zaproszenia, to nie masz obowiązku podawać im obiadu. Daj herbatę i dyżurne ciastka, jak to dla niezapowiedzianych gości.
        • z_lasu Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 15:52
          No, ale MY chcielibyśmy zjeść obiad big_grin Powinnam zrobić tylko dla nas, a goście niech patrzą? Czy ich wyprosić do innego pomieszczenia? Tym bardziej, że mam pewność, że przed wyjazdem obiadu nie zjedli (bo za wcześnie), a będą siedzieć do wieczora.
          • angazetka Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 15:56
            Powiedzieć gościom, żeby przyjechali później? Problem?
            • z_lasu Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 16:30
              Problem z powiedzeniem? Nie. Ale oni niespecjalnie przyjmują do wiadomości smile Zresztą rozmawia prawie zawsze mąż. Tylko, że to nie jest jakiś mój życiowy problem, nie zakładałam wątku na ten temat, a szwagrostwo - podkreślam raz jeszcze - bardzo lubię, więc po prostu przymykam oko. Podałam jako kontrprzykład w opozycji do "złej teściowej", która złośliwie przyjeżdża z obiadem smile
    • 3-mamuska Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 15:00
      mama19780924.06.13, 13:15
      A może tę synową należałoby zapytać, czy ów pierogi chce a nie ustalać ze swoim synem. A synowa ma tylko odgrzewać te pierogi i ani słowa złego nie mówić?

      A to mąż musi ciebie pytać o zgodę czy moze zjeść pierogi czy nie.

      Moze on woli domowy objad a nie zamawiana pizzę.

      Bez przesady z tym pologiem po porodzie 6 tygodni lezycie w łóżku i oczekujecie obsługi??
      Chyba bym zwariowala z nudów.
      • eliszka25 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 15:04
        jeszcze ciekawi mnie kwestia, ze pierogow po porodzie jesc nie wolno, ale pizze zamowic juz tak big_grin
      • malopolska1984 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 15:05
        > Moze on woli domowy objad a nie zamawiana pizzę.

        Powszechnie wiadomo, że "objad" lepszy od pizzy.

        > Bez przesady z tym pologiem po porodzie 6 tygodni lezycie w łóżku i oczekujecie
        > obsługi??
        > Chyba bym zwariowala z nudów.

        O tym właśnie pisałam wcześniej. Niemile widziane jest oczekiwanie obsługi przez kobietę w ciągu 6 tygodni po porodzie, bo "zwariowałaby z nudów", a oczekiwanie obsługi dorosłych zdrowych panów przez całe życie jest jak najbardziej w porządku.
        • kk345 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 15:11
          malopolska, skup się- kto ci każe jakichś panów obsługiwać? Wątek ma najeżdżać na złą teściową z pierogami, dostosuj się wreszcie big_grin
    • luska1973 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 15:26
      A ja po przeczytaniu tego wątku mam takie oto przemyślenia.

      Mam syna (małego) kocham go nad życie i bardzo chciałabym doczekać jego dorosłości itd. Ale przerażenie mnie ogarnia jak sobie pomyślę, że wybierze za żonę taka oto ematkę, której będzie przeszkadzać, że chcę przyjechać zobaczyć dziecko mojego syna (bo to przecież tylko ematki dziecko). Mało tego - chcąc zrobić synowi jego ulubione pierogi (bo żona nie robi, a on sam długo pracuje i nie ma czasu chcąc zająć się nowo narodzonym dzieckiem jak wróci z pracy) - zaproponuję, że przywiozę ugotowane dla całej rodziny i trzeba będzie tylko odgrzać (sama chętnie to zrobię). Oczywiście ematce to również będzie przeszkadzać, bo: mąż ośmielił się ustalić coś ze swoją matką (bez uzgodnienia z żoną, a przecież o wszystko ma ją pytać). Rodzona matka ośmiela się w porze obiadowej odwiedzić syna i jego dziecko (a to przecież tylko ematki dom) ... i już mi się nie chce dalej pisać.
      Dobrze, ze mam jeszcze córkę... może chociaż jej dzieci zobaczę ...
      • kk345 10/10 n/t 24.06.13, 15:28
      • jagienka75 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 15:41
        a mnie zastanowiło coś jeszcze innego.
        że rodzina za każdym razem przyjeżdża ze SWOJĄ wałówą.

        któraś wyżej napisała, że do niej teściowa za każdym razem przychodzi ze swoim obiadem, który pozniej jedzą w miłej atmosferze.
        jeśli jej to pasuje, ok.
        mnie by jednak zastanowiło/zaniepokoiło, czy aby tej rodzinie/teściowej smakuje moja kuchnia?
        może według nich nie umiem gotować i stąd te ICH obiady w naszym domu?

        mamy w rodzinie taką osobę, która jezdzi po innych członkach rodziny tylko ze swoim jedzeniem, bo a nuż obiad gospodarzy będzie niedobry, albo przygotowany nie tak, jak trzeba?
      • mama197809 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 15:44
        Też mam małego syna, jak będę chciała mieć dobre stosunki z synową to nie będę jej wchodziła w kompetencje. A jak będę chciała im pomóc, to po prostu zapytam jak mam to zrobić. A jak ktoś mnie nie zaprasza na obiad,to widocznie ma jakiś powód. Jeśli zechce mi się kogoś odwiedzić w porze obiadowej i ta osoba mnie nie zaprosi na obiad, to nie przywożę przeze mnie zrobionego i robię stołówki z czyjejś kuchni. Mężowi pierogów nie bronię, niech mu przywiezie i dzieciom, chętnie im odgrzeję. Ja czuję przymus ze strony gości, do podawania obiadu i to mi się nie podoba. Mam do tego prawo?
        • princess_yo_yo Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 15:53
          masz prawo do wszystkiego co ci sie tylko wymarzy, powiedz wiec mezowi zeby zadzwonil i zorganizowal wizyte wg twoich instukcji.
          rozumiem ze idea ze maz albo dzieci albo ktokolowiek inny moze cos sami zrobic w kuchni bez twojego zaangazowania jest nie do przeskoczenia. odgrzewaj pierogi tesciowej dla meza i dzieci na zdrowie.
          problem rozwiazany.
        • kk345 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 15:53
          OJP. To może tak: życzę ci więc, by twoja przyszła synowa miała do ciebie dokładnie taki sam stosunek, jaki ty masz do twojej- nie trzeba niczego mniej, niczego więcejbig_grin
        • z_lasu Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 16:25
          > Ja czuję przymus ze strony gości, do podawania obiadu

          To opisz może jak to "podawanie obiadu" (a konkretnie odgrzewanych pierogów) w Twoim wykonaniu wygląda, bo może my - prowincjonalne kury - nie rozumiemy skali problemu? Mogę się tylko domyślać, że podanie obiadu u królowej angielskiej wymaga jednak więcej zachodu niż u mnie w domu, ale jak to w szczegółach wygląda, to nie mam pojęcia.
        • misterni Owszem, prawo masz ale 24.06.13, 18:08
          też świadczy to o Tobie niezbyt dobrze. Przypuszczam, ze jesteś dość konfliktową i trudną osobą, skoro taka rzecz Ci przeszkadza. O pewne sprawy nie ma sensu wojować, bo po cholerę?
          Zostaw sobie pary na poważniejsze sprawy, których pewnie w życiu nie zabraknie.
        • luska1973 Re: Zwyczaje rodziny męża 25.06.13, 08:14
          A podzielisz się informacją jakież to kompetencje ma żona, w które teściowej nie wolno chodzić?
          Szczerze pytam. Żeby na przyszłość wiedzieć jak już syn dorośnie.
    • tully.makker Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 15:29
      No a ja widze w tym kompletne dziwactwo. Nie, nic strasznego, po prostu zachowanie, w ktorym nie umiem znalezc ani grama logiki. Nie mowiac juz o znajomosci SV.
      • mama197809 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 15:30
        tzn. rozumiesz mnie czy nie, bo ja już zgłupiałam od nadmiaru komentarzy przeciwko mniewink
        • fomica Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 16:53
          Ja cię doskonale rozumiem smile Obiad można spokojnie zjeść w swoim domu, przez pójściem z wizytą. Nie widze żadnej fajności i logiki w wożeniu do kogoś jedzenia do odgrzania.
          Jesli sama z własnej woli zapraszam gości specjalnie na obiad - wtedy dokładam starań i wysiłku żeby było dobrze, ale żeby goście przychodzili z własną wałówką, robiąc sobie z mojego domu stołówkę? Przedziwne.
          Już nawet pomijam fakt, że kobiecie w połogu nalezy się odrobina zrozumienia i spokoju i wpadanie z wizytą powazniejszą organizacyjnie niz "na kawę" i dłuższą niż 2 h, to gruby nietakt.
          • kkokos Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 19:14
            ja też cię doskonale rozumiem i mogę się tylko podpisać pod formicą!
          • eliszka25 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 19:15
            fomica napisał:

            > Ja cię doskonale rozumiem smile Obiad można spokojnie zjeść w swoim domu, przez pó
            > jściem z wizytą. Nie widze żadnej fajności i logiki w wożeniu do kogoś jedzenia
            > do odgrzania.

            coz, jak ktos chce psa uderzyc, to kij zawsze znajdzie, jak mowi stare porzekadlo, a jak ktos tesciowej nie lubi, to we wszystkim dopatrzy sie zlosliwosci i zlej woli. a wiesz co ja tu widze? tesciowa bedzie jechala 60 km w jedna strone (to daje razem 120 km, wiec podroz zajmie nieco wiecej niz kwadrans, prawda?). w tej sytuacji nie mialabym serca oczekiwac, ze goscie zwina sie po polgodzinie. do tego tesciowa pomyslala sobie, ze skoro zwala sie w 5 osob, to przy okazji przywioza obiad dla synowej i jej rodziny. no, a skoro obiad beda wiezli, to przy okazji mozna sie spotkac przy obiedzie i byc w domu przed wieczorem. dzieki temu synowa nie bedzie musiala sie o nic martwic, bo podgrzanie pierogow to 10 minut roboty i moze to zrobic kazdy. i tym sposobem odwiedziny u nowonarodzonej wnuczki odbeda sie przy rodzinnym obiedzie.

            ja to widze tak, ale mozna tez uznac, ze wredna swinia tesciowa specjalnie, na zlosc synowej z pierogami sie pcha, zeby jej zrobic na zlosc i do tego poklocic z mezem. ale to juz, co kto lubi.
            • fomica Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 21:29
              W opisanej sytuacji nie widze żadnej złośliwości ani złej woli, sama sobie dośpiewałaś taka interpretację - nie wiem na jakiej podstawie. Widze natomiast brak logiki, nieprzemyślenie, niewygodę. I nie widze żadnej zalety, przewagi takiej organizacji nad rozwiązaniem najprostszym z możliwych - spozyciem obiadu w domu i wizytą "na kawę". Dziwi mnie że ludzie lubią sobie tak komplikować życie.
              • eliszka25 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 22:09
                ty sobie dospiewalas, ze tesciowa lubi komplikowac zycie sobie i synowej, a dla mnie tesciowa wykazala sie dobra wola i zaproponowala, ze przywiezie obiad rowniez dla synowej i jej rodziny. ja taki gest odbieram jako pomoc, a nie komplikowanie zycia. natomiast autorka watku strzela focha, choc ja naprawde nie bardzo wiem, z jakiego powodu. zwlaszcza, ze tesciowa nie wchodzi nagle z polkiem wojska wolajac "taraaaaammm, mamy dla was pierogi", tylko jest to sytuacja wczesniej uzgodniona z mezem autorki watku.
                • fomica Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 22:18
                  > ja taki gest odbieram jako pomoc, a nie
                  > komplikowanie zycia.
                  A ja - i autorka wątku również - jako zbędne komplikowanie bardzo prostej w sumie sytuacji.
                  No i?
                  • z_lasu Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 22:27
                    No i dla dobra wszystkich zainteresowanych należałoby zauważyć dobrą wolę po stronie teściowej i nie robić kwasów bez powodu. A na przyszłość zabezpieczyć się przed taką sytuacją instruując odpowiednio męża. I tyle.
                    • luska1973 Re: Zwyczaje rodziny męża 25.06.13, 08:34
                      A to mąż robot, że instrukcji potrzebuje? Źle zaprogramowany znaczy się przez własną matkę?
                      OJP ... a ja wychowuję syna (córkę zresztą też) żeby mieli własne zdanie w każdym wypadku, ale potrafili też uszanować zdanie drugiej strony. Ale jak widać, są związki, w których tylko jedna strona ma rację i tylko tej jednej strony potrzeby są ważne.
                      Niby wiedziałam, ze tak jest, ale nie wiedziałam, ze na taką skalę ...
                      • z_lasu Re: Zwyczaje rodziny męża 25.06.13, 09:07
                        OJP... To jest dopiero nadinterpretacja.

                        Autorka w zaistniałej sytuacji poczuła się źle. Jakieś jej potrzeby nie zostały uwzględnione. Mąż duchem świętym nie jest - skąd miał o tym wiedzieć, jeśli autorka mu nie powiedziała? A potrzeba jest nietypowa i większość kobiet w danej sytuacji ma akurat odwrotną potrzebę (jak wynika m.in. z tego wątku), więc naprawdę trudno, żeby ktokolwiek się domyślił. Czyli na przyszłość powinna powiedzieć mężowi: jeśli chcesz ...., to pamiętaj o... (moich potrzebach). To podstawy komunikacji są przecież. Właśnie o to "uszanowanie zdania drugiej strony" (czyli żony) chodzi.
    • simonkapl Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 15:53
      Powiem tak: jesli zapraszalabys ich na obiad, a oni by przyjechali z pierogami, zebys nie musiala szykowac, to bylby to ladny gest z ich strony.Jesli na obiad proszeni nie byli, to przeciez faktycznie mogli przyjechac po prostu na kawe i ciasto (tak sie przewaznie robi jak sie jedzie w gosci o kogos po porodzie).
      • kk345 Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 15:55
        Dorosły człowiek dzwoni do drugiego dorosłego i mówi "wiesz, dziekuję za te pierogi, nie przywoź, umówmy się w godzinach popołudniowych, na kawe" i temat jest załatwiony- ale wtedy nie da się tesciowej tyłka obrobić na forumsmile
        • haydut Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 16:08
          Straszne! Mam synow i az boje sie co to bedziesad
          Mily gest a odebrany jak zamach stanu.Jak ja bylam w pologu moja mama okupowala moja kuchnie,gotujac i zamrazajac,gotujac i zamrazajac.Maz byl wniebowziety i sam od siebie kupil dobre wino i bukiet kwiatow dla swojej TESCIOWEJ w podziekowaniu.
          Widac mezczyzna podchodzi do takich spraw bardziej pragmatycznie.

          Ps
          Jesli tak strasznie boisz sie , ze bedziesz miala (ty, twoj maz,czy ktotam kolwiek) tyyyle roboty przy odgrzaniu pierogow, to popros tesciowa aby przywiozla pierogi w termosach,a maz niech kupi talerzyki i sztucce jednorazowego uzytku.;P
          • velluto Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 23:05
            haydut napisała:

            > Straszne! Mam synow i az boje sie co to bedziesad
            > Mily gest a odebrany jak zamach stanu.Jak ja bylam w pologu moja mama okupowala
            > moja kuchnie,gotujac i zamrazajac,gotujac i zamrazajac.

            Tylko że nie doczytałaś, że to nie jest jednorazowa akcja z okazji połogu - a pewna hmmm tradycja w tej rodzinie, a to zmienia postać rzeczy.

            Żadna gospodyni nie czułaby się fajnie, gdyby goście na proszoną wizytę za każdym razem przyjeżdżali z własną wałówką, jakby się bali że ich otruje.
            • angazetka Re: Zwyczaje rodziny męża 24.06.13, 23:17
              To może by tak gości spytać, o co chodzi, a nie się czaić po kątach z fochem?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka