Dodaj do ulubionych

cd. skatowanego dziecka

28.06.13, 09:01
Dziś rano jechałam do pracy, zadzwonił do mnie mąż i podekscytowany powiedział, że w radiu podano iż tą... wiecie kogo, wywalili z komisji egzaminacyjnej.
Cieszy mnie to ogromnie i mam nadzieje, że będzie ciąg dalszy wink
Obserwuj wątek
    • attiya Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 09:09
      kogo? kogo? big_grin
      czy ja myślę o tej "pani", o której ty myślisz? big_grin
      tak na marginesie - wg tego pana z głównej - nota bene etyka, czyli pokrewna dusza pewnej katechetki - jesteśmy wstrętne i zue kobiety
      ta pani jest naszą ofiarą, ona nie jest zła, to my jesteśmy złe
      • misiowamama-2 Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 09:18
        attiya napisała:

        > kogo? kogo? big_grin
        > czy ja myślę o tej "pani", o której ty myślisz? big_grin<

        off course ( czy jak tam się pisze) tongue_out

        > tak na marginesie - wg tego pana z głównej - nota bene etyka, czyli pokrewna du
        > sza pewnej katechetki - jesteśmy wstrętne i zue kobiety
        > ta pani jest naszą ofiarą, ona nie jest zła, to my jesteśmy złe<

        tak,tak czytałam wink tongue_out
    • misiowamama-2 Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 09:10
      Tekst M. Szczygła:
      www.mariuszszczygiel.com.pl/693,blog/co-jeszcze-moglem-dla-ewy-t.-zrobic?

      „zabójczyni ekspertką MEN„ nie był moim głównym celem. Owszem, miałem w planie po wydrukowaniu reportażu, zgłosić dane nauczycielki do ministerstwa. Już nie muszę, pani minister edukacji Krystyna Szumilas – w porozumieniu z ministrem sprawiedliwości - sama wydała w tej sprawie wspaniałe oświadczenie. Rzecz godna pochwały. (Nie wchodzę w szczegóły, są w necie). Ma się rozpocząć w Polsce dyskusja na temat zatarcia skazania u osób, które chcą pracować z dziećmi a były karane za przestępstwa, w których ofiarami były dzieci. Cieszę się.<

      Ktoś ma link do oświadczenia?
      • incubus_1 Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 09:22
        O to chodzi? oświadczenie
        • misiowamama-2 Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 09:25
          incubus_1 napisała:

          > O to chodzi? oświadczenie

          Tak, tak! Super!

          komunikat w tej sprawie wydała minister edukacji Krystyna Szumilas:

          "W mojej opinii reportaż w "Dużym Formacie" stanowi podstawę do ponownego poddania ocenie publicznej zbyt liberalnych rozwiązań prawnych, które niedostatecznie chronią nasze dzieci. Rozmawiałam już z ministrem sprawiedliwości i wystąpię z propozycją zmiany przepisów karnych dotyczących przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu, popełnionych wobec małoletnich. Zmiana ta ma doprowadzić do sytuacji, gdy osoby, które popełniły takie przestępstwa, nie będą już nigdy pracować z dziećmi. Ani w systemie oświaty, ani w żłobku, ani w innym miejscu. Przepisy prawa oświatowego zmieniły się od czasu wydarzeń opisanych w artykule. Obecne uregulowania prawne zobowiązują dyrektora szkoły do zawieszenia w czynnościach nauczyciela, wobec którego zaszło podejrzenie o popełnieniu przestępstwa przeciwko dzieciom lub innym małoletnim oraz do rozwiązania z nauczycielem stosunku pracy, w przypadku gdy doszło do prawomocnego skazania"

          • ciezka_cholera Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 16:12
            misiowamama-2 napisała:


            > komunikat w tej sprawie wydała minister edukacji Krystyna Szumilas:
            >
            >"Zmiana ta ma doprowadzić do sytuac
            > ji, gdy osoby, które popełniły takie przestępstwa, nie będą już nigdy pracować
            > z dziećmi. Ani w systemie oświaty, ani w żłobku, ani w innym miejscu. "


            Chcialam tylko zwrocic uwage, szkoda, zeby przy tej okazji ustawodawcy to umknelo, ze nie tylko dzieci sa slabe i bezbronne, ale takze osoby starsze, niepelnosprawne lub chore. Osoba skazana za sadystyczne znecanie sie nad jakkakolwiek zalezna od niej istota powinna miec dozywotni zakaz pracy w zawodach zwiazanych z opieka nad takimi osobami.
            Znowu popadamy w zbytnia szczegolowosc, za chwile ta pani zatrudni sie jako pielegniarka w domu opieki i bedzie sie znecac nad staruszkami i tez jej nikt nie bedzie mogl ruszyc?
            • franczii Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 16:56
              Zeby byc pielegniarka to jakies inne kwalifikacje chyba sa potrzebne.
              • a.va Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 20:08
                Myślisz, że tylko ona jedna jest sadystką? A wśród pielęgniarek nie może się trafić nikt taki?
      • malmoni20 Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 09:24
        może się w końcu coś ruszy w tym państwie, bo niedopuszczalne jest żeby takie kreatury miały wpływ na dzieci, mam dwójkę małych dzieci i słabo mi się robi na myśl że ktoś taki miałby się zajmować ich edukacją
      • podkocem Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 09:24
        Oświadczenie Szumilas:

        Jestem głęboko poruszona sytuacją przedstawioną dziś w artykule redaktora Mariusza Szczygła, zamieszczonym w magazynie reporterów Gazety Wyborczej Duży Format (nr 26/1033 z 27.06.2013r).

        W mojej opinii stanowi on podstawę do ponownego poddania ocenie publicznej zbyt liberalnych rozwiązań prawnych, które niedostatecznie chronią nasze dzieci.

        Rozmawiałam już z Ministrem Sprawiedliwości i wystąpię z propozycją zmiany przepisów karnych dotyczących przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu, popełnionych wobec małoletnich.

        Zmiana ta ma doprowadzić do sytuacji, gdy osoby, które popełniły takie przestępstwa nie będą już nigdy pracować z dziećmi. Ani w systemie oświaty, ani w żłobku, ani w innym miejscu.

        Przepisy prawa oświatowego zmieniły się od czasu wydarzeń opisanych w artykule. Obecne uregulowania prawne zobowiązują dyrektora szkoły do zawieszenia w czynnościach nauczyciela, wobec którego zaszło podejrzenie o popełnieniu przestępstwa przeciwko dzieciom lub innym małoletnim oraz do rozwiązania z nauczycielem stosunku pracy, w przypadku gdy doszło do prawomocnego skazania.

        Ponadto, na podstawie przepisów oświatowych, nauczyciel może być bezterminowo pozbawiony prawa wykonywania zawodu w postępowaniu dyscyplinarnym. W przygotowanej w MEN nowelizacji Karty Nauczyciela, przekazanej pod obrady Komitetu Stałego Rady Ministrów, proponuję rozszerzenie tych zapisów na nauczycieli szkół niepublicznych.

        Prawo oświatowe nie dotyczy jednak sytuacji, w których nastąpiło zatarcie skazania. Dlatego potrzebna jest zmiana przepisów karnych i o nią występuję.
        • misiowamama-2 Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 09:31
          tak, tak, powyżej też to przytoczyłam. Więc zaświeciło światełko w tunelu smile
      • claudel6 Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 09:34
        bardzo szanuję Szczygła za sposób postępowania z tą sprawą. napisałam mu komentarz
    • marzeka1 Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 09:30
      Mariusz Szczygieł, które zawsze ceniłam za jego książki, za jego reportaże -pokazał tym tekstem klasę samą w sobie, a na dodatek -prawdopodobnie- przyczynił się do zmian w prawie, które ten tekst pewnie wymusi.

      • claudel6 Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 09:35
        brawo dla niego, nie?
        • marzeka1 Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 09:38
          Wielkie smile
      • antyideal Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 09:40
        Szacunek do p.Mariusza za poruszenie tej sprawy i za sposob jej przeprowadzenia.

        Btw.pamietam jego reportaze, gdy zaczynal w "Na przełaj" smile 25 lat temu wink
        • antyideal Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 09:41
          ee, szacunek nie do tylko dla wink
    • jak.z.nut Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 09:42
      ale nadal uczy dzieciaki w szkole... a usunięto ją ze stanowiska eksperta MEN-u
    • mancipi Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 09:45
      polecam wszystkiem zalinkowaną wyżej odpowiedź/wyjaśnienia szczygła na jego blogu:
      www.mariuszszczygiel.com.pl/693,blog/co-jeszcze-moglem-dla-ewy-t.-zrobic?
      nie wiem ile osób biorących udział w dyskusji czytało oryginalny tekst szczygła w DF, ale dla mnie to co pisze w tym fragmencie wyjaśnień: "Napisałem ten tekst po to (i taka też była intencja N.), żeby po raz kolejny pokazać, co wpływa na tworzenie się osobowości autorytarnej. Ponieważ my Polacy często mamy tendencje do autorytaryzmu, ale sami przed sobą to ukrywamy." było oczywiste i bijące spomiędzy słów, od razu skojarzenie z Białą Wstążką Hanekego
      niestety cześć (znaczna) vox populi poszła w kierunku dzikiej zemsty-dzisiejszy tytuł SE raczej nie wnosi wiele merytorycznego do dyskusji, a zgadzam się ze Szczygłem że wyrządzenie tej pani fizycznej czy psychicznej krzywdy będzie świadczyło o nas i nie wniesie niczego dobrego.

      jest jeszcze jedna ciekawost w sprawie-kim jest N-krzywdzonym uczniem, sąsiadem, kimś bliskim? poświęcił/ła wiele czasu aby zgromadzić dokumenty sprawy i de facto podała gotowe materiały do reportarzu
      • franczii Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 09:53
        A misi to byc ktos konkretnie skrzywdzony przez nia?
        Juz sam fakt, ze ta osoba wychowuje i wywiera swoj autorytet na rzesze uczniow, rodzicow i przyszlych nauczycieli jest wielka krzywda.
      • zawsze-w-drodze Ty rozumiesz słowo pisane?! 28.06.13, 09:54
        Cytaty ze Szczygła:
        "Napisać ten tekst tak, żebyśmy wiedzieli, kto, jak i dlaczego ją tak zaprogramował jako człowieka."(...)
        "Stawiam raczej pytania o to, czy osoba, która realnie się nie zmieniła, choćby w sferze poglądów, powinna mieć wpływ na model edukacji w Polsce. Za śmierć odpokutowała, ale nadal pielęgnuje to, co było tej śmierci „bazą”."
        " Bo to tekst dla dorosłych. Rodzaj instrukcji – jak nie stworzyć potwora."
        "Wiele osób pyta: wyjaśnił Pan kim był N? I czy wyjaśni Pan to czytelnikom?(...)Na pewno nie jest to sama Ewa T.(...)O taki kontakt z własnym wnętrzem Ewy T. nie podejrzewam.
        Pół roku temu poinformowałem ją, że przygotowuję reportaż i że on powstanie. Napisałem, że niedopuszczalne jest, aby była ekspertem MEN i nauczycielką. Nic z tym nie zrobiła."
        Ta kobieta się nie zmieniła. Tyle, że już nie ma możliwości bicia. Mam nadzieję, że to koniec Renaty K. jako wynaturzenia pedagoga.
        • zawsze-w-drodze Re: Ty rozumiesz słowo pisane?! 28.06.13, 09:55
          to było do mancipi n/t
        • mancipi Re: Ty rozumiesz słowo pisane?! 28.06.13, 10:02
          zawsze-w-drodze napisała: ...
          no ja rozumiem, ale ty chyba masz problem ze zrozumieniem mojego tekstu i tekstu szczygła. przecież właśnie wskazałam na skojarzenia z Białą Wstążką, zacytowałam część jego wypowiedzi dotyczącą autorytaryzmu, narodzin zła, potem jest o braku refleksji w jej postępowaniu, bucie (to w wywiadzie szczygła dla TVN24). a prymitywna zemsta to np tytuł SE, czy pomysł wysyłania sznurówek
          • zawsze-w-drodze Re: Ty rozumiesz słowo pisane?! 28.06.13, 10:09
            Co do SE się nie wypowiem - nie czytam. Sznurówki w mojej opinii są jak najbardziej na miejscu. Oprócz teoretycznych rozważań jest konkret. Konkretna istota, która uczy i (strach to pisać) wychowuje konkretne dzieci. Dlaczego nieetycznym jest danie jej do zrozumienia, że jest persona non grata i - że WIEMY kim jest i oceniamy ją jednoznacznie? To już nawet oceniać takiego monstrum nie można? W imię poprawności?
            • mancipi Re: Ty rozumiesz słowo pisane?! 28.06.13, 10:26
              zawsze-w-drodze napisała:

              > Sznurówki w mojej opinii są jak najbardziej na miejscu. Oprócz teoretycznych rozważań jest konkret. Konkretna istota,
              > która uczy i (strach to pisać) wychowuje konkretne dzieci. Dlaczego nieetyczny
              > m jest danie jej do zrozumienia, że jest persona non grata i - że WIEMY kim jes
              > t i oceniamy ją jednoznacznie?

              proponuję jeszcze raz przeczytać reportaż, potem wyjaśnienia na blogu a może zrozumiesz po co powstał ten tekst. nie chodzi o jednostkowy przypadek, tylko studium na tej podstawie zjawiska zła. ona się nie zmieni, tak jak przez cały proces nie zrozumiała za co jest sądzona, jak przez okres siedzenia w więzeniu tego nie zrozumiała, tak i tego nie rozumie teraz. oczywiście że dobrze aby przestała uczyć, bo to jest niedopuszczalne, ale artykuł i myśl szczygła szły w innym kierunku niż to aby ludzie zaczęli jej wysyłać sznurówki czy malować po drzwiach. myślisz że ona takich listów nie dostawała, na pewno w trakcie procesu ludzie pisali co o niej myślą, ale ona tego nie rozumie i nie zrozumie
              • lauren6 Re: Ty rozumiesz słowo pisane?! 28.06.13, 10:38
                Podziękuj płatnemu systemowi piano. Ludzie mają dostęp do okrojonej wersji tekstu, może 5% wszystkich dyskutujących przeczytało pełną wersję i wyciągnęło z niej wnioski. Reszta dostała news, który potraktowała jako sensację.
              • zawsze-w-drodze Re: Ty rozumiesz słowo pisane?! 28.06.13, 10:39
                Zaraz, zaraz.
                To poczytajmy Szczygła razem. Jeśli chodziło mu li tylko o teoretyczne rozważania o genezie zła to po co: "Owszem, miałem w planie po wydrukowaniu reportażu, zgłosić dane nauczycielki do ministerstwa. Już nie muszę, pani minister edukacji Krystyna Szumilas – w porozumieniu z ministrem sprawiedliwości - sama wydała w tej sprawie wspaniałe oświadczenie(...)" i jeszcze: "Pół roku temu poinformowałem ją, że przygotowuję reportaż i że on powstanie. Napisałem, że niedopuszczalne jest, aby była ekspertem MEN i nauczycielką. Nic z tym nie zrobiła. Poczekałem na koniec roku szkolnego, żeby mogła wycofać się ze szkoły, nie zaburzając uczniom toku nauczania i przejść na emeryturę." Hę?
                Uwielbiam teoretyczne rozważania o genezie zbrodni, uczciwości, kulturze, integracji etc. Tylko, że oprócz wzniosłych idei trzeba jeszcze reagować gdy ktoś bije, kradnie albo rzuca mięchem na ulicy. Z tym już z reguły gorzej. Bo, jak przyjemne i intelektualnie rozwijające są rozważania przy kawce, najlepiej z dużą ilością odniesień do wyrafinowanych lektur i filmów, tak konkretna reakcja wymaga wysiłku, odwagi cywilnej i zaangażowania.
                Ja, szczerze mówiąc w du.pie mam standardy żoliborskich inteligentów i dobre samopoczucie pani kapo. Dużo istotniejsza jest jej skuteczna eliminacja z życia publicznego (nawet tak ograniczonego jak nauczanie w szkole). Zło to zło. Trzeba je nazywać po imieniu.
                • nangaparbat3 Re: Ty rozumiesz słowo pisane?! 28.06.13, 16:40
                  Moze wystarczy napisać, że uważasz, że taka osoba nie powinna pracować z dziećmi?
                  Byłam wstrząsnieta reportażem, świetnym, zresztą od razu przypomniałam sobie sprawę Daniela. Potem weszlam na forum i doznalam drugiego wstrząsu, wywolanego reakcjami piszacych.
                  Wielka szkoda, byłoby o czym rozmawiać.
                  • pieskuba Re: Ty rozumiesz słowo pisane?! 28.06.13, 16:51
                    Nanga, nie zawsze trzeba kochać CAŁY świat. Czasem po prostu lepiej opowiedzieć się po jednej stronie. I zrozumieć, jakie emocje targają tą stroną, emocje, które, gdy je ubrać w słowa nie zawsze wyglądają pięknie, bo czasem tego zwyczajnie nie da się opisać.

                    pies
                    • nangaparbat3 Re: Ty rozumiesz słowo pisane?! 28.06.13, 17:18
                      pieskuba napisała:

                      > Nanga, nie zawsze trzeba kochać CAŁY świat.
                      A to w związku z czym?

                      Czasem po prostu lepiej opow iedzieć
                      > się po jednej stronie.
                      To napisze cos strasznego: gdyby to dziecko przeżylo, byc może byloby dzisiaj czarnym bohaterem podobnego watku. Bo robimy dzieciom to, czego sami dozznalismy, przynajmniej w wielkiej mierze. Gdyby chlopczyk przeżył, mialby dzisiaj 36 lat i niewykluczone, a nawet dość prawdopodobne, że znecalby sie nad wlasnymi dziećmi, a może nad swym pasierbem. I wtedy forowicze kazaliby "wyrwać chwasta", a ktos, kto by napisal, że moze dzieciństwie spotkalo go cos bardzo zlego, nazwany by został oszołomem, co kaze kochac caly świat.
                      Tak to dziala i nie, nie mam szacunku dla zbiorowej histerii.



                      I zrozumieć, jakie emdocje targają tą stroną, emocje, kt
                      > óre, gdy je ubrać w słowa nie zawsze wyglądają pięknie, bo czasem tego zwyczajn
                      > ie nie da się opisać.
                      >
                      > pies
                      >
                      • franczii Re: Ty rozumiesz słowo pisane?! 28.06.13, 17:47
                        Zbiorowej histerii by nie bylo gdyby ta kobieta nie pracowala z mlodzieza i nie byla autorytetem dla aspirujacych do zawodu nauczyciala. Kilka mcy temu dostala ostrzezenie, gdyby skorzystala z szansy to teraz szumu by nie bylo.
                        • nangaparbat3 Re: Ty rozumiesz słowo pisane?! 28.06.13, 17:59
                          Nie powinna pracowac z dziećmi - to pewne, niezaleznie od tego co zrobila, i regulamin, i to co mówi w wywiadzie dla uczniow powinny byc dla dyrekcji sygnałem, że cos jest grubo nie tak.
                          U nas byla pani, ktora "cieszyla się, gdy ktos nie umial, byla zla, gdy umial" - dyrekcja nie przedlużyla umowy. Ale czasem trudno wylapac na czas, a czasem wyniki ponad wszystko. Żal.
                      • hellulah Re: Ty rozumiesz słowo pisane?! 28.06.13, 19:51
                        Nanga, wybacz, ale naciągasz, nadinterpretujesz czy jak to zwał.

                        Masz jakąś rację, ale nie absolutna rację.

                        Nawet tu na forum są osoby bite ciężko i regularnie w dzieciństwie, które prowadzą zwyczajne życie i wychowują dzieci bez bicia. I które wiedzą, że determinizm nie jest jedyną słuszną opcją. Że jednak człowiek ma wybór. Uwierz. Wiem, co mówię.

                        Bo by było, nie dowiemy się, bo chłopczyk umarł.

                        Umierając - wyzwolił się spod wpływu i całkowitej kontroli jego oprawców. Renata K. tak bardzo nie mogła tego znieść - jakim prawem chłopczyk zamykał się w świecie swoich marzeń patrząc przez okno, ona przecież musiała kontrolować go w 100%, absolutnie, miał być jej zaprogramowanym mechanizmem, miał funkcjonować jak mechanizm. A on się wyrwał, umarł, wyrwał z jej rąk.

                        A że zbiorowa histeria na jakimś etapie takiej internetowej akcji to norma, to swoją drogą. Taką samą jak to, że na jakimś etapie zawsze znajdą się użytkownicy, którzy z wyższością odcinają się od tej zbiorowej histerii i nawołują do poszanowania praw przedmiotu ataku.

                        Ja wypowiadam się teraz i wpisałam się na samym początku, potem chyba dwukrotnie. Osoba z takim obciążeniem nie powinna wykonywać zawodu zaufania publicznego i zatarcie wyroku nie ma tu nic do rzeczy, inaczej pogwałcona jest sprawiedliwość społeczna. Efektem akcji internetowej, wywołanej tekstem Szczygła, jest zwolnienie się tej pani ze stanowiska oraz potencjalnie - zmiany w ustawodawstwie. Jeśli chodzi o mnie, to teraz nie obchodzi mnie już, co ta osoba robi, ani co sobie myśli. Za innych się nie wypowiadam.

                        Aha, byłabym jeszcze zainteresowana stanowiskiem Kurii - jako katechetka pani musiała być przecież polecana przez Kościół, więc?
                      • pieskuba Re: Ty rozumiesz słowo pisane?! 28.06.13, 20:17
                        To w związku z tym, że sprawiasz wrażenie, jakby tak było w Twoim przypadku. I od razu źle się wyrażasz o tych, którzy prezentują inną postawę, choćby w słusznej skądinąd sprawie. Nie dostrzegam tu zbiorowej histerii, widzę wielkie poruszenie, przerażenia okrucieństwem zbrodni, oburzenie a u podstaw tego wszystkiego wielki żal.

                        Kto śmiał Cię nazwać oszołomem?

                        pies
                      • pieskuba Re: Ty rozumiesz słowo pisane?! 28.06.13, 20:36
                        Droga Nango, jeszcze jedno - wcale nie trzeba bić, gdy się było bitym. Myślę, że moja mama w dzieciństwie nieźle obrywała, bo dziadek jeszcze przed wojną miał trudny charakter, był bardzo porywczy i byle co go prowokowało do bicia. A potem trafił do obozu koncentracyjnego, odebrał swoją porcję cierpienia co jeszcze pogorszyło sprawę. A mama nie biła. Sporadycznie pokazywała mi cieniutki, niebieski paseczek i wykonywała nim jakieś machnięcie w okolicach moich nóg. Nie każdy bity będzie bijącym, możesz mi wierzyć.

                        Ja wymierzyłam moim dzieciom nieco klapsów, czego się wstydzę. Ale to już jest przeszłość.

                        pies
                        • gazeta_mi_placi Re: Ty rozumiesz słowo pisane?! 28.06.13, 22:18
                          Dokładnie. Nie ma prostego przełożenia, niestety. Są wspaniali dorośli z paskudnych naprawdę domów i psychopaci z domów normalnych, bywa różnie i wiem jedno, nie ma sprawiedliwości na tym świecie.
              • pieskuba Re: Ty rozumiesz słowo pisane?! 28.06.13, 10:50
                Jeszcze raz - sznurówki dla szkoły, nie dla nauczycielki. Ona w tej szkole siedziała długie lata i czuła się jak pączek w maśle, stosowała swój terrorek, indywidualny regulaminik z jedyneczkami. Kazano jej słuchać i szanować ją, a nie wierzę by szkoła nie znała jej przeszłości.
                • claudel6 Re: Ty rozumiesz słowo pisane?! 28.06.13, 11:53
                  dobre. dużo w tym racji. naparwde mam ochotę wysłac te sznurówki.
                • zawsze-w-drodze Re: Ty rozumiesz słowo pisane?! 28.06.13, 11:57
                  Jeszcze Szczygieł:
                  "yć może ona sobie poradzi. Dziś oświadczyła swojej dyrektorce w Sempołowskiej, że nigdy nie miała dziecka, więc nie mogła go zamęczyć. Naprawdę. Obawiam się, że ta pani ma słaby kontakt z samą sobą."
                  Dosłownie wzór nauczyciela. I nikt w szkole, przez lata, tego nie zauważył, ani regulaminu, ani niczego niepokojącego.

                  Cały tekst: wyborcza.pl/1,75248,14183934,Mariusz_Szczygiel_o_bohaterce_swojego_tekstu___Obawiam.html#BoxSlotII3img#ixzz2XVGvy59L
                  • misiowamama-2 Re: Ty rozumiesz słowo pisane?! 28.06.13, 12:01
                    zawsze-w-drodze napisała:

                    > Jeszcze Szczygieł:
                    > "yć może ona sobie poradzi. Dziś oświadczyła swojej dyrektorce w Sempołowskiej,
                    > że nigdy nie miała dziecka, więc nie mogła go zamęczyć. Naprawdę. Obawiam się,
                    > że ta pani ma słaby kontakt z samą sobą."

                    No co za ku...szon, szmata jedna. Jeszcze w bezczelny sposób sie wypiera. Co za suka...
                    > Cały tekst: wyborcza.pl/1,75248,14183934,Mariusz_Szczygiel_o_bohaterce_swojego_tekstu___Obawiam.html#BoxSlotII3img#ixzz2XVGvy59L
                • nangaparbat3 Re: Ty rozumiesz słowo pisane?! 28.06.13, 16:44
                  Że mogła latami uprawiać te swoje regulaminowe gierki w znakomitej szkole z tradycjami - to kolejny dowod na nędzę naszej pedagogiki , ona sama na pewno robila co uważała za z gruntu sluszne i dobre.
          • franczii Re: Ty rozumiesz słowo pisane?! 28.06.13, 10:16
            Wysylanie sznurowek to zemsta???
            • gazeta_mi_placi Re: Ty rozumiesz słowo pisane?! 28.06.13, 12:05
              Dostanie takich sznurowadeł setki i jeszcze będzie dorabiać nimi na Allegro.
              • claudel6 Re: Ty rozumiesz słowo pisane?! 28.06.13, 14:02
                big_grin
                trzeba pomalować je czerwona farbą wink
          • pieskuba Re: Ty rozumiesz słowo pisane?! 28.06.13, 10:46
            Mancipi, sznurówki nie mają uderzać w nauczycielkę (wtedy byłyby do niej wysyłane). Myślę, że ona nie pojawi się już w tej szkole. Sznurówki mają pokazać SZKOLE, że źle robi, gdy zatrudnia w charakterze nauczyciela, który ma być autorytetem moralnym dla dzieci/młodzieży osobę, która dobitnie udowodniła, że nie nadaje się do takiej pracy.
      • imogen0 Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 10:12
        mancipi napisała:

        >
        >
        > jest jeszcze jedna ciekawost w sprawie-kim jest N-krzywdzonym uczniem, sąsiadem
        > , kimś bliskim? poświęcił/ła wiele czasu aby zgromadzić dokumenty sprawy i de f
        > acto podała gotowe materiały do reportarzu

        może pracownikiem przedszkola,który nie mógł spać spokojnie przez te wszystkie lata...?
      • rosapulchra-0 Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 11:11
        Cytatniestety cześć (znaczna) vox populi poszła w kierunku dzikiej zemsty-dzisiejszy
        > tytuł SE raczej nie wnosi wiele merytorycznego do dyskusji, a zgadzam się ze S
        > zczygłem że wyrządzenie tej pani fizycznej czy psychicznej krzywdy będzie świad
        > czyło o nas i nie wniesie niczego dobrego.

        Poza ogromnym wzburzeniem ludzi, moim również, osobiście nie widziałam zbyt wielu nawoływań do linczu na tej osobie. Raczej ogromną determinację i chęć w uczestniczeniu w działaniach odsuwających ją całkowicie od jakiejkolwiek pracy z dziećmi i młodzieżą.
        Też sobie przypomniałam tę sprawę, byłam wtedy dzieckiem, pamiętam niewiele starszym od Daniela, ale przeczytałam cały tekst, który był dla mnie tak wstrząsający, że praktycznie wyparłam go z pamięci. Dopiero artykuł M.S. (pozdrawiam smile) mi przypomniał tamtą sprawę.
        Wcale mnie nie dziwi, że są ludzie gotowi dokonać na niej linczu, Boże, jak się czują rodzice dzieci, których ona uczy?? Jak się czują nauczyciele z tych samych szkół, w których ona uczyła (tuszę, że czas przeszły jest jak najbardziej na miejscu), jak się czują jej zwierzchnicy, którzy nie mieli pojęcia o jej strasznej przeszłości??
        No i oczywiście to polskie prawo.. Za komuny podano nazwiska obojga oprawców do publicznej wiadomości, co uważam za bardzo słuszne działanie. Obecnie polskie prawo IMO bardziej chroni złoczyńców niż ich ofiary. To jest dopiero przerażające. Przestępcy, którzy popełnili zbrodnie na dzieciach, mają nadal otwarte wrota, nie furtkę, wrota, do pracy z dziećmi. Jak widać, pedofile też. Zatarcie skazania w takich sprawach nie powinno mieć nigdy miejsca. W USA przestępcy kryminalni na tle seksualnym mają przed swoimi domami wbite czerwone tablice z informacją, że są przestępcami i z jakiego artykułu zostali skazani, w UK dane przestępcy są podawane do ogólnej wiadomości, włącznie z adresem zamieszkania i sądu skazującego, a w Polsce? Nadgorliwa z-m wywalała posty z linkami do tej sprawy, OGÓLNIE dostępnymi!!!, bo poprawność polityczna, bo esy-sresy (BTW, link z moimi danymi wisiał trzy dni i dopiero po interwencji kilku osób w ciągu tych kilku dni został zdjęty przez administrację, bo nie modki forumowe sciana, a wiele obelżywych uwag pod moim adresem do dziś na tym forum istnieje, takie mamy gorliwe modki big_grin)! Ta kobieta zabiła niewinne dziecko! Skatowała je. To nie było jedno, incydentalne zdarzenie!! To był ciąg działań oprawczych, sadystycznych i całkowicie niemieszczących się w głowach normalnych ludzi!, na osobie kilkulatka! Należy jej się społeczna banicja i totalny ostracyzm!!
        Serdecznie pozdrawiam N. i gratuluję cierpliwości i odwagi, jaką się wykazała ta osoba w tej właśnie sprawie.
        • attiya Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 12:11
          amen Rosapulchra, choć ateistką jestem tongue_out
        • jowita771 Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 12:54
          > w UK dane przest
          > ępcy są podawane do ogólnej wiadomości, włącznie z adresem zamieszkania i sądu
          > skazującego, a w Polsce?

          Ciekawe. Zabójcy Jamesa Bulgera dostali nowe nazwiska, żeby nikt ich nie skojarzył. Jak jeden się wygadał, to dostał kolejne nowe dane.
          • rosapulchra-0 Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 13:03
            Nie znam tej sprawy, ale podczytuje czasem miejscowe gazety i widzę w artykułach o kryminalnych sprawach, że są w nich podawane dane osobowe przestępców (opcja, że nie znam angielskiego jest już dawno nieaktualna suspicious) z ich adresami włącznie.
          • gazeta_mi_placi Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 13:09
            Też o tym słyszałam, i co Ty na to Rosu?
          • cherry.coke Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 16:30
            To byl wyjatek, bo ci mordercy sami byli dziecmi. W normalnych sprawach podaje sie calosc danych, i to nawet na etapie procesu, przed skazaniem.
    • lauren6 Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 09:52
      Pana etyka poniosło i bzdury wygaduje z tym linczem.

      Uważam, że bardzo dobrze się stało, że temat wypłynął. Nareszcie temat wypłynął i w Polsce pojawiła się dyskusja o tym, że osoby skazane za przemoc wobec dzieci powinny mieć dożywotni zakaz wykonywania zawodów związanych z opieką nad nieletnimi. I zatarcie wyroku nie ma z tym nic wspólnego.

      Pamiętajmy, że w przyszłym roku na wolność wychodzi dwóch seryjnych morderców. Może tego pana, co gwałcił i zabijał małych chłopców też zatrudnimy jako eksperta w MEN lub jako nauczyciela bądź trenera?

      Problem jest bardzo poważny i ja oczekuję konkretnych rozwiązań prawnych, a nie zamiatania sprawy pod dywan.
      • marzeka1 Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 09:55
        Na dodatek pan, który zabijał małych chłopców, deklaruje , ze wróci "do zawodu" sad
        • lauren6 Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 10:01
          A nasze państwo w tej chwili jak najbardziej mu to umożliwia uncertain
      • sumire Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 10:07
        sądzisz, że aż tak poniosło?
        bo ja jestem przekonana, że znalazłoby się w tym kraju całkiem sporo osób, które byłyby gotowe wymierzyć sprawiedliwość metodą 'oko za oko'. co więcej, gdyby ta historia w ten sposób się zakończyła, wielu by świętowało. jestem tego absolutnie pewna.

        zgadzam się natomiast, że dobrze, iż temat wypłynął i świetnie, jeśli istotnie wymusi zmiany w prawie.
        • lauren6 Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 10:30
          sumire napisała:

          > sądzisz, że aż tak poniosło?
          > bo ja jestem przekonana, że znalazłoby się w tym kraju całkiem sporo osób, któr
          > e byłyby gotowe wymierzyć sprawiedliwość metodą 'oko za oko'.

          To, że ktoś jest mocny w gębie na forum nie znaczy, że zaryzykuje dożywotnią odsiadkę w imię dziecka zmarłego 30 lat temu.

          Szczygieł z resztą na blogu napisał wprost, że nigdy nie dążył do linczu "Ewy T.", ale już pół roku temu z nią rozmawiał o jej pracy w MEN i w zawodzie nauczyciela. Ta pani jest po prostu bezczelna i swoim zachowaniem wyraża kpinę wobec przestraszonych rodziców, których dzieci uczy lub może uczyć.
          • sumire Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 10:47
            Szczygła akurat o takie dążenia nie podejrzewam. społeczeństwo w ogóle darzę dużo mniejszym zaufaniem.
      • misiowamama-2 Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 10:15
        lauren6 napisała:

        > Pana etyka poniosło i bzdury wygaduje z tym linczem.
        >
        > Uważam, że bardzo dobrze się stało, że temat wypłynął. Nareszcie temat wypłynął
        > i w Polsce pojawiła się dyskusja o tym, że osoby skazane za przemoc wobec dzie
        > ci powinny mieć dożywotni zakaz wykonywania zawodów związanych z opieką
        > nad nieletnimi. I zatarcie wyroku nie ma z tym nic wspólnego.
        >
        > Pamiętajmy, że w przyszłym roku na wolność wychodzi dwóch seryjnych morderców.
        > Może tego pana, co gwałcił i zabijał małych chłopców też zatrudnimy jako eksper
        > ta w MEN lub jako nauczyciela bądź trenera?
        >
        > Problem jest bardzo poważny i ja oczekuję konkretnych rozwiązań prawnych, a nie
        > zamiatania sprawy pod dywan.<

        Lauren ,zgadzam sie z Tobą
      • redheadfreaq Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 11:13
        To jest mniej więcej taka sytuacja, jak ta, w której za 30 lat dowiedziałabym się, że np. moim potencjalnym wnuczkiem w przedszkolu zajmuje się Katarzyna Waśniewska.

        Oczekuję, że osoby, które były skazane prawomocnym wyrokiem za przemoc na dzieciach (o doprowadzeniu do śmierci nie wspominając), nigdy, przenigdy nie będą mogły pełnić żadnej funkcji związanej z opieką nad nieletnimi.

        A nam nie wolno nigdy zapomnieć nazwisk i twarzy tych, którzy dopuścili się najcięższych zbrodni, bo, jak widać, pamięć niektórych zawiodła.
    • joana.mz Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 09:59
      tylko co z tego, że teraz zmienią przepisy? Zdaje się, że nie będą one podstawą do zwolnienia tej kobiety...
    • ksionzka Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 10:14
      W mojej szkole po sex taśmie zwolnili nauczycielkę ( zainteresowana nie wsadziła jej w kompa, nie zezwoliła i długo nie wiedziała) bo przecież seksu nauczyciele nie uprawiają a tfu - bo jak to tak do dzieci z LICEUM z nauczycielką co seks uprawia...Procedura odbyła się bardzo szybko. A tu taki potwór może sobie siedzieć i dzieci uczyć. I nie ma podstaw. Dzieciobójstwo jest w modzie? Jest na nie jakieś przyzwolenie... jakaś tolerancja czynu w prawie czy o co chodzi? Mała strata, mała szkodliwość czynu nie wpływająca absolutnie postawę moralną, która wpaja się w sumie dzieciakom?
      • mood_indigo ksionzka 28.06.13, 11:00
        Ale zrozum, że za to co zrobiła została ukarana prawomocnym wyrokiem, który się zatarł zgodnie z prawem. Nie da się tego porównywać do seksafery o której piszesz, bo ona wydarzyła się w czasie rzeczywistym. Rozumiesz różnicę?

        Prawo jest skonstruowane tak, że nauczyciel z zatartym wyrokiem jest nauczycielem NIEKARANYM. To prawo jest złe - zgadzam się. Trzeba je zmienić - tak. Natychmiast - tak. Ale to i tak nie spowoduje możliwości zastosowania nowych przepisów do pani R.K. Prawo nie działa wstecz. Dyrektor szkoły nie ma prawnej możliwości jej zwolnić.
        • pieskuba Re: ksionzka 28.06.13, 11:05
          Co nie zmienia faktu, że miał możliwość jej nie zatrudnić.
          • mood_indigo Re: ksionzka 28.06.13, 11:08
            Jasne, gdyby podstawą do zatrudnienia było sprawdzanie nazwiska w google. Tymczasem podstawą są dokumenty, które przedstawiła i które były w porządku.

            Nie wierzę, że szkoła zatrudniła ją wiedząc kim jest.
            • pieskuba Re: ksionzka 28.06.13, 11:13
              To była głośna sprawa. Do publicznej wiadomości podawano nazwiska morderczyni i ofiar. Szkoła mieści się 1300 metrów od domu naszej bohaterki. Nasza bohaterka miała dwudziestoletnią przerwę w wykonywaniu zawodu - myślisz, że nikt o to nie zapytał? Poza tym - szkoła nie wydawała się być zaskoczona, prawda? Nie odpisywali - zbadamy sprawę, zainteresujemy się, dziękujemy za informację, tylko - nasz pracownik przedstawił zaświadczenie o niekaralności, spadajcie ze swoimi informacjami?
              • mood_indigo Re: ksionzka 28.06.13, 11:21
                Osobiście znam kilka osób z taką przerwą w zatrudnieniu z powodów odbiegających od siebie o lata świetlne, żadna nie była karana.

                Ale żeby nie było - ja nie usprawiedliwiam szkoły. Staram się tylko postawić na ich miejscu, a ponieważ orientuję się w prawie oświatowym - piszę jak jest.

                Ocenianie stanowiska szkoły od wybuchu afery do dziś, kiedy pani złożyła wypowiedzenie, albo raczej "złożyła wypowiedzenie" po jednym lakonicznym, zgodnym z prawdą (!) mailu wysłanym w setkach egzemplarzy do setek pytających jest, hm, ...
              • morekac Re: ksionzka 30.06.13, 10:24
                Szkoła mieści się 1300 metrów od domu naszej bohaterki

                Nawet gdyby wszyscy nauczyciele w szkole mieszkali od urodzenia w okolicy szkoły i byli rówieśnikami Renaty K., nie oznaczałoby to jeszcze, że ją kiedykolwiek znali albo że chodzili z nią do szkoły...
                • pieskuba Re: ksionzka 30.06.13, 21:22
                  Może przekona Cię fakt, że ojciec Pani Sznurówki powiedział, że w szkole wiedzieli, co zrobiła.
                  i.
                  • morekac Re: ksionzka 30.06.13, 21:59
                    Nader ciekawe, bo przedwczoraj byli jeszcze w szoku- a przynajmniej tak twierdzili.
                    A pan w jakim wieku? Pytam a propos kontaktu z rzeczywistością.
                    • pieskuba Re: ksionzka 01.07.13, 09:21
                      Telewizja go pokazała od szyi w dół smile Ale zakładam, że po osiemdziesiątce.

                      pies
            • claudel6 Re: ksionzka 28.06.13, 11:58
              Ale nie jest JEDYNYM kryterium do zatrudnienia w szkole niekaralność, ale rownież predyspozycje morlane i pedagogiczne, których ta pani – zamordystka i sadystka po prostu nie ma.
              • mood_indigo Re: ksionzka 28.06.13, 12:03
                I widzisz, i oby stało się tak, że prawo zmieni się na tyle, że dokumenty, plecy i "pierwsze wrażenie" nie będą jedynymi kryteriami przyjęcia do pracy. I dalej - że będzie prawna możliwość zwalniania nauczycieli w trakcie trwania pracy z powodów, hm, osobowościowych. Tymczasem raz przyjęty nauczyciel, z odpowiednim stopniem awansu jest praktycznie nie do ruszenia.
                Oby.
                • claudel6 Re: ksionzka 28.06.13, 14:03
                  no, mnie to też totalnie wkurza, ta nienaruszalnośc nauczycieli. kto ma dziś takie przywileje w pracy?
        • ksionzka Re: ksionzka 28.06.13, 11:09
          Nie da się porównać bo prawo nie pozwala. A prawo nie tworzy cyborg tylko MY, ludzie. Sami sobie gotujemy taki los. Mieć seks film w sieci bez swojej wiedzy i zgody jest przestępstwem samej nauczycielki?? Powodem prawnym do zwolnienia? Film był z dawnych czasów, po prostu ktoś go wyszperał tak jak ktoś teraz wyszperał sprawę tej pani.
          Nie rozumiem i nie zrozumiem, że ta pani ma większe prawa w świetle prawa i nie tylko.
          • mood_indigo Re: ksionzka 28.06.13, 11:11
            Ma większe prawa TYLKO w świetle prawa.
    • misiowamama-2 oświadczenie ministra edukacji 28.06.13, 10:25
      www.men.gov.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=5267%3Aowiadczenie-ministra-edukacji-narodowej&catid=272%3Aministerstwo-komunikaty-i-wyjanienia-men&Itemid=355
    • maga34 Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 11:06
      Trójka podała, że kobieta ta zrezygnowała z pracy; mają wrócić do tematu
      • marzeka1 Re: a co z ojcem tego zakatowanego dziecka? 28.06.13, 11:07
        Jakoś mi to umknęło? On też poszedł siedzieć?
        • nanuk24 Re: a co z ojcem tego zakatowanego dziecka? 28.06.13, 20:51
          na 5 lat.
        • woi.mi Re: a co z ojcem tego zakatowanego dziecka? 30.06.13, 14:49

          Artykuły o tej sprawie z tamtych lat.
          img221.imageshack.us/img221/7629/3lhq.jpg
          img823.imageshack.us/img823/928/kbvf.jpg
          img849.imageshack.us/img849/6032/sc0.jpg
    • nihiru SUKCES 28.06.13, 11:08
      W Trójce właśnie podali, że pani nauczycielka podała się do dymisjibig_grin
      • mood_indigo Re: SUKCES 28.06.13, 11:10
        Na stronie szkoły jest oświadczenie.
        • rosapulchra-0 Re: SUKCES 28.06.13, 11:33
          A podaj sznurka do oświadczenia, proszę.
          • mood_indigo Re: SUKCES 28.06.13, 11:36
            Na stronie głównej było na czerwono, że z dniem dzisiejszym pani R.K. złożyła wypowiedzenie. Teraz już (?) nie ma, ale nie ma też komunikatów o zakończeniu roku, więc pewnie właśnie moderują i wrzucą znowu.
      • rosapulchra-0 Re: SUKCES 28.06.13, 11:13
        nihiru napisała:

        > W Trójce właśnie podali, że pani nauczycielka podała się do dymisjibig_grin

        Obśmiałam się jak norka!
        Ona się podała do dymisji??
        No wielka chwała jej za to sciana
        • nihiru Re: SUKCES 28.06.13, 11:35
          przecież wiadomo, że nie z własnej woli.

          najważniejsze że nie uczy.
          • dora1211 Re: SUKCES 28.06.13, 11:36
            Dajcie linka do oświadczenia szkoły
        • zawsze-w-drodze Re: SUKCES 28.06.13, 11:38
          Ile trzeba mieć w sobie buty, bezczelności, braku autorefleksji, żeby zgłosić się samemu na eksperta MEN i żeby zgłosić się do pracy w szkole - komentował Mariusz Szczygieł na antenie TVN 24.

          Cały tekst: wyborcza.pl/1,75478,14183203,Bohaterka_reportazu_Szczygla_rezygnuje_z_pracy_w_szkole_.html#TRrelSST#ixzz2XVCLBMAO
          • misiowamama-2 Re: SUKCES 28.06.13, 12:08
            SUPER!!!
            WON Z SUKĄ!!!
      • triss_merigold6 Re: SUKCES 28.06.13, 11:38
        Przynajmniej tyle. Mimo wszystko sądzę, że jakiś kościelny podmiot ją przytuli. Przypadek tej pani jest bardzo jaskrawym dowodem na to, że KK przejmuje się głęboko wyłącznie losem dzieci nienarodzonych. Te narodzone... cóż... mają niefart.
        • rosapulchra-0 Re: SUKCES 28.06.13, 11:41
          Nie chce mi się nawet na to odpowiadać.. sciana
        • nihiru Re: SUKCES 28.06.13, 12:09
          > Przynajmniej tyle. Mimo wszystko sądzę, że jakiś kościelny podmiot ją przytuli.
          > Przypadek tej pani jest bardzo jaskrawym dowodem na to, że KK przejmuje się gł
          > ęboko wyłącznie losem dzieci nienarodzonych. Te narodzone... cóż... mają niefar

          Kurde, to mnie właśnie wkurza DODATKOWO w tej całej sprawie.
          Jedna psychopatka się trafiła, a w świat idzie opinia, że katolicy to przemocowcy, którzy tylko nienarodzonymi dziećmi się przejmująuncertain
          • franczii Re: SUKCES 28.06.13, 12:13
            No jakby nie bylo kosciol ma wielkie doswiadczenie w przesuwaniu i ukrywaniu ludzi, ktorzy maja na sumieniu dreczenie dzieci. Mam naprawde nadzieje ze tu tak nie bedzie i pani juz w zadnej szkole nawet prywatnej katolickiej ani przyparafialnej ochronce zatrudnienia nie znajdzie.
          • kropkacom Re: SUKCES 28.06.13, 12:18
            No trudno, może i psychopatka, ale pewna ideologia aż bije z opisu zachowań tej pani. Już pisałam, nie bez przyczyny to jednak konserwatywni katolicy są przeciwni karaniu rodziców za wymierzanie swoim dzieciom kar cielesnych.
            • nihiru Re: SUKCES 28.06.13, 12:33
              > No trudno, może i psychopatka, ale pewna ideologia aż bije z opisu zachowań tej
              > pani. Już pisałam, nie bez przyczyny to jednak konserwatywni katolicy są przec
              > iwni karaniu rodziców za wymierzanie swoim dzieciom kar cielesnych.

              Faktuncertain
              Chociaż wydaje mi się, że podobnie jest w krajach, gdzie konserwatyzm nie łączy się z katolicyzmem, np: ateistycznej Francji czy protestanckiej Ameryce.
              (Jest to moja ostatnia linia obrony).

              ps. choć akurat u mnie w domu bardzo katolicka mama nigdy nie podniosła na nas ręki (nawet głos rzadko podnosiła), za to lał nas niewierzący ojciec.
              • kropkacom Re: SUKCES 28.06.13, 12:42
                Ja nie twierdzę, że każdy katolik bije dzieci.
          • rosapulchra-0 Re: SUKCES 28.06.13, 12:35
            Uwagami tris bym się nie przejmowała. No jakoś musi dziewczyna znaleźć usprawiedliwienie dla własnych poczynań (zdrady, traktowanie dziecka z ZD jako narośl, którą trzeba usunąć itp.), prawda? wink
            • gazeta_mi_placi Re: SUKCES 28.06.13, 12:53
              A Ty ile już dzieci z ZD urodziłaś Rosu?
              • rosapulchra-0 Re: SUKCES 28.06.13, 13:00
                Ani jednego.
                Ale na pewno nie rwałabym się do skrobanki, gdyby się okazało, że istnieje ryzyko urodzenia niepełnosprawnego dziecka.
                • gazeta_mi_placi Re: SUKCES 28.06.13, 13:05
                  A co sądzisz o ustawodawstwie Twojego nowego kraju który skrobie na potęgę, także zdrowe ciąże?
                  • rosapulchra-0 Re: SUKCES 28.06.13, 13:57
                    Sądzę, że jest dla ludzi - sprawdź, jaki procent Polek się skrobie w UK i nie mam tu na myśli żyjących na stałe, ale przyjeżdżających tylko w celu wyskrobania, bo i legalnie i za darmo w dodatku. Dodam jeszcze, że gdyby w Polsce prawo zezwalało na aborcję, to też by mi to nie wadziło. Mnie po prostu ten problem nie dotyczy, ani moralnie, ani egzystencjonalnie.
                    • gazeta_mi_placi Re: SUKCES 28.06.13, 14:45
                      To czemu się czepiasz Triss jej poglądów na kwestię aborcji?
                      • rosapulchra-0 Re: SUKCES 29.06.13, 00:36
                        Nie zrozumiałeś, gazeciarz, nie o jej poglądy mi chodzi, ale ich formę.
          • aandzia43 Re: SUKCES 28.06.13, 21:11
            > Jedna psychopatka się trafiła, a w świat idzie opinia, że katolicy to przemocow
            > cy, którzy tylko nienarodzonymi dziećmi się przejmująuncertain

            Spokojnie. Renata K. to coś, co bez cienia sympatii nazwałabym przykruchtowym pomiotem. KK hołubił ją prawie na pewno. I nie chodzi mi tu nawet o zezwolenie na przebywanie w klasztorze po kilka lat z rzędu - głodnego (duchowo) godzi się nakarmić, rozumiem. Klasztor dałby dupy dopiero, gdyby przyjął babsko do zgromadzenia na pełnoprawną zakonnicę - tyle pieją, że osób z zaburzeniami psychicznymi nie wyświęcają/zaślubiają/czy jak to tam nazwać. Nie przyjmują w swe szeregi w każdym razie. No więc nie przyjęli i już (chociaż prawdę mówiąc wcale nei wiem, czy Renata się w ogóle o przyjęcia starała). Ale przechodząc do meritum: nie uwierzę, że władze kościelne nie wiedziały o przeszłosci Renaty dając jej glejt na nauczanie religii w szkole, czy pomagając w awansie na egzaminatora nauczycieli (bo jak inaczej by się tam znalazła?). Dla mnie to pieszczoszek reżimu.
        • lelija05 No właśnie 28.06.13, 12:13
          Niestety, to była pierwsza myśl, jaka mi przyszła do głowy, pani gdzieś spadnie na cztery łapy, ktoś w końcu jej pomógł wcześniej, bo nie wierzę, że przyszła tak ot z ulicy i dostała posadę, mając nieudokumentowana przerwę w życiu zawodowym. A z przeczytanych opinii odnoszę wrażenie, że liceum, w którym uczyła należy do "elitarnych"?
          I nie uwierzę, że nikt nie wiedział o jej przeszłości, musi mieć wpływową rodzinę, znajomych.
          I taka sprawa, może mi ktoś wyjaśni, czy na początku lat 80-tych, można było bezkarnie obnosić się ze sporych rozmiarów wizerunkiem Matki Boskiej w klapie? Bo pani z taką paradowała.
          • claudel6 Re: No właśnie 28.06.13, 12:49
            ta, elitarne, dla prawicowców. nie wiem, jak można uważać za elitarne liceum, którego wychowankowie mają traumatyczne wspomnienia.
            • lelija05 Re: No właśnie 28.06.13, 13:01
              To nie moja opinia.
              A elitarne i terror, to się często lubi łączyć.
              • claudel6 Re: No właśnie 28.06.13, 14:05
                moje było elitarne i je kochałam miłością dozgonną wink
    • redheadfreaq Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 11:50
      "Być może ona sobie poradzi. Dziś oświadczyła swojej dyrektorce w Sempołowskiej, że nigdy nie miała dziecka, więc nie mogła go zamęczyć. Naprawdę. Obawiam się, że ta pani ma słaby kontakt z samą sobą."

      wyborcza.pl/1,75248,14183934,Mariusz_Szczygiel_o_bohaterce_swojego_tekstu___Obawiam.html#BoxSlotII3img
      Nawet nie wiem, jak to skomentować.
      • mood_indigo Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 11:54
        Część jej wypowiedzi jest prawdą, nie miała dziecka. W drugą część prawdopodobnie naprawdę sama wierzy. Przerażające.

        Dobrze, że ją zmusili do wypowiedzenia, bo wygląda na to, że sama by się nie poczuwała.
        • zawsze-w-drodze Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 12:00
          Ale kto ją zmusił?! Przecież PRZEZ LATA dyrekcja nie zauważyła, że pani miała cyt. Szczygła "słaby kontakt z samą sobą."???
          Wredni internauci, potępiani przez Pana Etyka wywarli presję. Szkoła nie kiwnęła by palcem w bucie, gdyby się nie okazało, że ona to ona.

          • mood_indigo zawsze-w-drodze 28.06.13, 12:11
            Takich pań ze słabym kontaktem z samą sobą w szkołach pełno. Nie wiem, mnie się wydawało niemożliwe, żeby przyjęli ją do pracy wiedząc kim jest. Teraz w sumie faktycznie zaczynam mieć wątpliwości... Nawet jeśli w 2008 nikt się nie skubnął, to przez 5 lat nikt inny się nie zorientował? Żaden rodzic, nauczyciel? Żaden absolwent? Nikt?

            Myślę, że zmusili ją wszyscy w szkole, a raczej: mam taką nadzieję że wszyscy byli jednogłośni.
            • lauren6 Re: zawsze-w-drodze 28.06.13, 12:17
              mood_indigo napisała:

              > Takich pań ze słabym kontaktem z samą sobą w szkołach pełno. Nie wiem, mnie się
              > wydawało niemożliwe, żeby przyjęli ją do pracy wiedząc kim jest.

              Moim zdaniem na 100% wiedzieli kim jest.

              Ale pani ma mocne plecy w KK więc jak widać drzwi do różnych instytucji ma szeroko otwarte.

              Ot i mamy kolejny argument za państwem świeckim. Gdyby nam się tak w kraju kościół katolicki nie szarogęsił różnej maści psychole mieliby utrudniony dostęp do stanowisk, na których mogą krzywdzić innych ludzi.
              • szamanta Re: zawsze-w-drodze 28.06.13, 12:24
                Po wyjsciu z zakladu karnego ,przez 6 lat żyla w zakonie i pracowal jako pomoc biurowa w instytucji koscielnej. Dziwie sie ,ze osoby z takimi popełnionymi zbrodniami i okrucienstwami są przyjmowane z otwartymi ramionami do klasztoru , no ale jak widac jedno z drugim sie lączy i nie ma przeciwskazan odseparowac psychopatow od takich miejsc.Wkoncu kler takze pedofilie zatajal i stawla w obornie swoich,zakladajac klódki na dziob
                • kannama Re: zawsze-w-drodze 28.06.13, 12:32
                  akurat jej życia w zakonie to bym się nie czepiała...dlaczego zakon miałby jej nie przyjąć? super miejsce do odpokutowania win...
                  • szamanta Re: zawsze-w-drodze 28.06.13, 12:41
                    > akurat jej życia w zakonie to bym się nie czepiała...dlaczego zakon miałby jej
                    > nie przyjąć? super miejsce do odpokutowania win...


                    Odpokutowania win? jakies to idealistyczne,szkoda że bohaterka glownego planu nie widzi nic karygodnego w martetowaniu jako metod wychowawczej.Dla niej to jak postepowala z partnerem to byla forma dyscypliny,nie znecanie sie nad dzieckiem i tyle
                    No ale z drugiej strony, autentycznie wolalabym,aby ona cale zycie w tym zakonie za murami spedzila, niż pchala swoj sadystyczny łeb do uczenia w szkole ,oczekując szacunku i bycia autorytetem posiadając miano pedagoga i teologa
                    Widzialam jej regulamin pracowni, odrazu na sie wyczuc ,ze czerpie satysfakcje z pastwienia sie psych (bo fiz nie wolno niestety dla niej)nad slabszymi
                • franczii Re: zawsze-w-drodze 28.06.13, 13:11
                  Nie no gdzies te osoby musza sie podziac. Przeciez tu nie chodzi o to, zeby zgnila pod mostem. Niechby w tym klasztorze siedziala. Niestety tam nie miala mozliwosci realizowac swojego "powolania" wychowawczonauczycielskiego.
                  • claudel6 Re: zawsze-w-drodze 28.06.13, 14:06
                    klasztor to idealne miejsce. asceza oraz otoczenie innych popie...nych.
                  • szamanta Re: zawsze-w-drodze 28.06.13, 14:23
                    dlatego tez po głębszym zastanowieniu sie,dodalam ze z drugiej strony chyba jej zapuszkowanie sie dozywotnio w klasztorze, byloby najlepszą opcją z tego wszystkiego.Mogla tam dozywotnio sie kisic,a nie w beszczelny ,lekcewazący sposob emanować taką ironią losu z jej widniejącym mianem pedagoga praktykujacego ,poczuwając sie do autorytetu dzieci i mlodziezy
            • attiya Re: zawsze-w-drodze 28.06.13, 12:31
              mówi się o godności małego dziecka, o szacunku do niego, o godnym traktowaniu a potem idzie takie dziecko do szkoły i już o godności i szacunku zapomina się. Krzyczy się, wyzywa, poniża, pisze regulaminy, za głośniejszy oddech stawia się pałę a rodzice co???
              Antoś, Justynko, może jakoś przetrzymacie ten okres, zaciśnijcie zęby żeby gorzej nie było, nie będziemy pani profesor denerwować, bo już naprawdę będzie źle. Rodzice wiedzą i nic nie robią, bo ciągle boją się, że nauczyciel to niemal Bóg i lepiej go nie denerwować
              • pieskuba Re: zawsze-w-drodze 28.06.13, 12:33
                Attiya, nie dało się tego lepiej napisać. Szkoła jest opresyjno-represyjna a z nauczycielami nie wolno zadzierać, bo będzie jeszcze gorzej. Uczeń odejdzie, nauczyciel jest nienaruszalny.
                • misiowamama-2 Re: zawsze-w-drodze 28.06.13, 12:39
                  pieskuba napisała:

                  > Attiya, nie dało się tego lepiej napisać. Szkoła jest opresyjno-represyjna a z
                  > nauczycielami nie wolno zadzierać, bo będzie jeszcze gorzej. Uczeń odejdzie, na
                  > uczyciel jest nienaruszalny.

                  Dziewczyny, ale jej juz nie ma! Zwolniła się. Czytałyście dzisiejsze informacje?

                  No chyba, że odniosłyście się do ogółu, odnośnie ogólnej "nietykalności" nauczycieli? to sie zgodzę...
                  • malmoni20 Re: zawsze-w-drodze 28.06.13, 12:41
                    poprzez zapisy w karcie nauczyciela, bardzo ciężko go zwolnić niestety, często dyrektorki mimo, że chciałyby coś zrobić mają związane ręce sad
                    • szamanta Re: zawsze-w-drodze 28.06.13, 12:43
                      > poprzez zapisy w karcie nauczyciela, bardzo ciężko go zwolnić niestety, często
                      > dyrektorki mimo, że chciałyby coś zrobić mają związane ręce sad

                      Dzisiaj sama zlozyla wypowiedzenia i rezygnacje ,dyr. to potwierdzila,,tak wiec dobre i to
                  • attiya Re: zawsze-w-drodze 28.06.13, 12:42
                    tak, zgadza się, to była ogólna uwaga, sama miałam takich nauczycieli w szkole, że w dniu kiedy miałam z takowym lekcje, to potrafiłam z nerwów wymiotować
                    także ta panie nie byłą pierwszą, które była postrachem
                    zresztą dam sobie uciąć głowę, że każda z was może kimś takich "pochwalić" się podczas swojej edukacji szkolnej
                  • nanuk24 Re: zawsze-w-drodze 28.06.13, 18:44
                    Jej juz nie ma, ale system tej szkoly pozostal, bo powiedzmy sobie szczerze, szkola akcaptowala jej regulamin i metody wychowawcze,
        • claudel6 Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 12:50
          Ten kompletny brak sumienia i refleksji jest przerażający. Dla mnie to podpada pod zaburzenia psychiczne – nikt ich w szkole nie zauważył?
          • lauren6 Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 13:06
            www.tvn24.pl/eksperci-kobiete-mozna-bylo-sprawdzic-mimo-zatarcia-wyroku,336144,s.html
            Ekspert ds. resocjalizacji Beata Maria Nowak oceniła, że osoba opisana w artykule jest "osobą wykazującą zaburzenia osobowości". - W przypadku tego typu osób istnieje niewielkie prawodobieństwo, że poddadzą się oddziaływaniom resocjalizującym. To jest zaburzenie, które nie lokuje się w kategoriach zaburzeń psychiatrycznych. Takich osób wśród nas jest bardzo dużo, chodzi tutaj o pewien rys psychopatyczny - powiedział Nowak.

            I dodała: - Wydaje się, że nie zadziałały tutaj środowiskowe mechanizmy, nie zareagowało środowisko szkolne, dyrektor, nauczyciele, koledzy, a przede wszystkim rodzice. Wywieszenie tego regulaminu na ścianach klasy, w której ta pani prowadziła zajęcia, powinno stanowić sygnał do reakcji - zaznaczyła Nowak.


            Ja się zastanawiam ile do gadania mogli mieć rodzice jeśli nauczycielka miała mocne plecy w kurii i MEN i była nie do ruszenia?
            Jak dla mnie sprawa nie powinna się zakończyć na złożeniu wypowiedzenia przez tą panią. Dyrekcja szkoły, kuratorium, wszyscy którzy mieli wpływ na zatrudnienie przez 10 lat tej psychopatki powinni ponieść konsekwencje.
      • triss_merigold6 Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 11:54
        Dyrektorka szkoły też jakaś niepełnosprytna, że nie googlowała nazwiska zatrudnianego nauczyciela.
      • attiya apropos....a ojciec? 28.06.13, 12:14
        no fakt, dziecka nie miała ale miała pasierba
        ojca też na tapetę
        jestem ciekawa czy ma więcej dzieci i czy też na zmianę z matką owych dzieci całymi nocami leje je
        • szamanta Re: apropos....a ojciec? 28.06.13, 12:19
          ma 3 ,w tym jeden syn z nim mieszkał, reszta z biol matką
          Ojciec tez znecal sie nad dzieckiem, otwracie przyznal sie ze takze wymierzal mu kary cielesne pasem karząc sie rozbierac do bicia
          Byli baardzo religijni, to byly ich metody wychowawcze w postaci dyscypliny poprzez pas
          • malmoni20 Re: apropos....a ojciec? 28.06.13, 12:23
            ojciec tak samo winny brał udział w katowaniu biednego chłopca, ciekawe co się z nim teraz dzieje, wiadomo co robi?
            • misiowamama-2 Re: apropos....a ojciec? 28.06.13, 12:28
              malmoni20 napisała:

              > ojciec tak samo winny brał udział w katowaniu biednego chłopca, ciekawe co się
              > z nim teraz dzieje, wiadomo co robi?<

              też jestem ciekawa...
              może forumowi "szpiedzy" wyśledzą ? wink
              • pieskuba Re: apropos....a ojciec? 28.06.13, 12:31
                Bardzo łatwo. Szczygieł znalazł go w KRS i upewnił się, że to ten sam. A ja tam widzę tylko jednego człowieka o tym imieniu i nazwisku, wiek też się zgadza.
                • misiowamama-2 Re: apropos....a ojciec? 28.06.13, 12:36
                  jakiś link?
              • gazeta_mi_placi Re: apropos....a ojciec? 28.06.13, 12:56
                Mi wyświetla się coś związanego z komputerami (w nazwie firmy Computers), lat 58, Warszawa, ale to może inna osoba, imię ma Pan bardzo popularne.
                • pieskuba Re: apropos....a ojciec? 28.06.13, 13:05
                  Ale za to nazwisko nieczęste.
          • attiya Re: apropos....a ojciec? 28.06.13, 12:34
            powinien być pozbawiony praw rodzicielskich, miał 10 letni wyrok za współudział
            i tacy dzieci zawsze mieć będą, katować je będą, mordować, z imieniem Boga na ustach
    • szamanta Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 11:55
      Na tvn24 oficjalnie ogloszono ,ze degeneratka złozyla wypowiedzenie z pracy, dyr to potwierdziła
      • gazeta_mi_placi Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 12:06
        Szkoda, że dopiero po 15 latach, wierzyć się nie chce, że nikt wcześniej nie wiedział co to za "Pani".
        • lelija05 Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 12:16
          Mnie się tez nie chce wierzyć, no cóż ręka rękę myje, widocznie panie znały się wcześniej.
          • misiowamama-2 Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 12:17
            lelija05 napisała:

            > Mnie się tez nie chce wierzyć, no cóż ręka rękę myje, widocznie panie znały się
            > wcześniej.

            też nie wierzę w takie cuda tongue_out
    • adwarp ciagu dalszego? 28.06.13, 12:21
      "Cieszy mnie to ogromnie i mam nadzieje, że będzie ciąg dalszy"

      tzn czego oczekujesz?

      • pieskuba Re: ciagu dalszego? 28.06.13, 12:26
        Nie mam pojęcia, co tu może ucieszyć. Ta sytuacja jest straszna W CAŁOŚCI.
        • misiowamama-2 Re: ciagu dalszego? 28.06.13, 12:35
          chodziło mi o to, że "cieszę się" z rozwoju sytuacji i tego, że juz usunęli ją z MEN-u jak również pisząc o ciągu dalszym miałam nadzieję, że wywalą ją ze szkoły. Jak widać moje nadzieje ( i nie tylko moje) zostały wysłuchane, bo wprawdzie nie wywalili jej ale... sama się zwolniła. Cieszy mnie to, że jest odzew od Ministra Edukacji, i całej reszty dążącej do zmiany przepisów dot. zatarcia wyroków.
          To mnie "cieszy"...
          Jeśli chodzi o całokształt, to pieskuba zgodzę się z Tobą: cała historia jest straszna w całości
    • claudel6 Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 12:52
      dziewczyny ma ktoś pomysł jak znaleźć nazwisko sedziego, który orzekał w tej sprawie? albo uzsadnienie wyroku? jestem ciekawa, co kierowało sądem, że wydal tak łagodny wyrok.
      • gazeta_mi_placi Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 12:54
        15 lat więzienia dostała, ale ściera wyszła po połowie wyroku, a czemu i kto na to się zgodził - nie wiem.
        • claudel6 Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 13:00
          wiem ile dostała i to mnie właśnie z deka szokuje.
          • gazeta_mi_placi Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 13:07
            15 lat to dość dużo, gdyby jakiś matoł nie skrócił by wyroku to by wyszła z pierdla jako stara baba z dużo mniejszymi szansami na ułożenie sobie życia, tak zawodowego jak i rodzinnego, a wyszła mając tyle lat, że mogłaby jeszcze własne dziecko sobie fundnąć uncertain
            • malmoni20 Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 13:11
              a czy ktoś się orientuje czy po takim zatarciu wyroku można dziecko adoptować? przerażenie mnie ogarnęło na myśl, że taka osoba mogłaby mieć możliwość adopcji
              • lauren6 Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 13:19
                Przecież przez testy psychologiczne nie przejdzie ta psychopatka.
              • gazeta_mi_placi Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 14:47
                Wyszła z więzienia w takim wieku, że spokojnie mogłaby by urodzić własną dwójkę uncertain A tu już nikt nie pyta (w przypadku naturalnych dzieci) o niekaralność.
            • claudel6 Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 15:05
              15 lat za zabicie dziecka to jest dużo? No chyba żartujesz. W tamtych czasach za zabójstow dostawało sie KS. Było to możliwe tylko dlatego, ze miała pewnie kwalifikacje czynu - pobicie ze skutkiem śmiertelnym. Obecnie jednak każde pobicie dziecka ze skutkiem śmiertelnym kwalifikuje się jako zabójstwo, bo dorosły człowiek musi chyba byc świadomy, że bijąc dziecko przy takiej dysporporcji sił i masy może je zabić.
              • nangaparbat3 Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 16:49
                Bo to pewnie było pobicie ze skutkiem śmiertelnym.
                • claudel6 Re: cd. skatowanego dziecka 29.06.13, 00:49
                  nanga ale przeczytałas co napisalam? obecnie pobicie ze skutkiem śmiertelnym DZIECKA kwalifikuje się jako zabójstwo. dlatego, że zakłada się, ze dorosły bijący dziecko MUSI WIEDZIEĆ, ze jest ogromna dysproporcja siły miedzy nim a dzieckiem i ryzyko skutku śmiertelnego jest nieproporcjonalnie większe niż w przypadku pobicia doroslego.
                  czyli nie mozna się tłumaczyć - nie chciałem zabić, chcialem tylko zlać.
                  • morekac Re: cd. skatowanego dziecka 29.06.13, 20:15
                    No, ale to było 30 lat temu i pani tylko dyscyplinowała dziecko - tylko trochę przesadziła. Rzeczywiście prokurator wypowiadał się w tym tonie.
                    To, że dzieciak był katowany, zauważono w przedszkolu i zrobiono mu obdukcję - sprawa została zgłoszona do kuratorki czy na milicję - i została olana. Ojca pouczono w przedszkolu, że dzieci nie należy bić aż tak - po czym dziecko zostało przeniesione do innego przedszkola.
              • olena.s Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 18:52
                Wypowiedź prokuratora (podówczas) była taka, że sprawa nie jest prosta. Bo macocha chciała, żeby dziecko było idealne - lała za brak umiejętności jazdy na rowerze, ale uparcie tarła marchewkę, bo chłopczyk był anemiczny.
                • claudel6 Re: cd. skatowanego dziecka 29.06.13, 00:50
                  prokurator to mówił? nie adwokat? ch.. mu na grób.
      • rosapulchra-0 Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 13:04
        Wyrok został wydany na podstawie tego, co im udowodniono, niestety.
      • panterarei Re: cd. skatowanego dziecka 30.06.13, 10:48
        o z was też wychodzą ssmanki pierwszej wody. Nie bronie tej kobiety, uważam, że jest psychopatką, ale co poniektóre najchętniej by ją powiesiły na najbliższym drzewie nie tylko ją, ale i sędzie, który ją skazała i dyrektorkę, która ją zatrudniła..nie znacie sprawy, alni okoliczności i wara wam do mieszania się do wyroków sądów. Zna któraś kodeks karny z 1969 r. zagrożenie, jakie było wtedy, wyroki jakie w takich sprawach zapadały??akta sprawy? to, co powiedziała dyrektorce przy zatrudnieniu?
        Druga sprawa to głosy oburzenia, że kobieta po wyroku przebywała w klasztorze, bardzo dobrze, szkoda, że tam nie została. Problemem jest to, że wróciła do pracy z dziećmi, a nie że w ogóle ośmieliła się żyć.
        Po prostu, jakbym widziała kadr z rewolucji francuskiej, wyjąca, żądna krwi tłuszcza.
        Mnie też dławiło w gardle, jak czytałam ten reportaż, bo tak, poświęciłam te 10 zł, żeby się potem wypowiadać, a nie wyciągać wnioski z kawałeczka tekstu, ja też uważam, że kobieta najprawdopodobniej powinna dostać dożywocie, tyle, że wtedy dożywocia nie było w kk. A przede wszystkim uważam, że nie powinna pracować z dziećmi, ale uważam też, że ten szum, jaki się zrobił zmierza w stronę coraz bardziej żenującego spektaklu nienawiści.
        • morekac Re: cd. skatowanego dziecka 30.06.13, 11:05
          I rodziców, którzy wszak nie znali sławetnego regulaminu pracowni.... I gimnazjalistów, że się nie spostrzegli, z kim mają do czynienia. I kolegów z pokoju nauczycielskiego. I sąsiadów, że się nie zorientowali...
          A być może regulamin - wprawdzie dosyć kuriozalny w treści i zapewne powinien zaniepokoić przełożonych - nie był może aż tak rygorystycznie stosowany i nikt specjalnych strat psychicznych na fizyce nie poniósł. Tylko sobie wisiał.
    • kategemi Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 13:10
      misiowamama-2 napisała:

      i mam nadzieje, że będzie ciąg dalszy wink


      tzn?
      zamieszczam wypowiedź autora artykułu :
      www.mariuszszczygiel.com.pl/693,blog/co-jeszcze-moglem-dla-ewy-t.-zrobic
      • misiowamama-2 Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 14:31
        kategemi napisała:

        > misiowamama-2 napisała:
        >
        > i mam nadzieje, że będzie ciąg dalszy wink
        >
        >
        > tzn?
        > zamieszczam wypowiedź autora artykułu :
        > www.mariuszszczygiel.com.pl/693,blog/co-jeszcze-moglem-dla-ewy-t.-zrobic
        >

        juz się wypowiedziałam co miałam na myśli. Czytaj powyżej...
    • gemmavera Re: cd. skatowanego dziecka-przeklejone przez mod. 28.06.13, 15:33
      TA OSOBA zrezygnowała z pracy w szkole
      mirmunn 28.06.13, 11:53

      Dziś złożyła wymówienie

      wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Zabila-dziecko-pracowala-jako-nauczycielka,wid,15772020,wiadomosc.html
      Re: TA OSOBA zrezygnowała z pracy w szkole
      mirmunn 28.06.13, 11:58

      Na liście ekspertów MEN jeszcze jest, podejrzewam, ze muszą zebrać się oficjalnie i zarządzić skreślenie, bo wpisuje się decyzją Ministra

      Re: TA OSOBA zrezygnowała z pracy w szkole
      beataj1 28.06.13, 12:06

      Właśnie kwestia tego że ta osoba zdecydowała się na pracę z dziecmi wydawała mi się najbardziej podejrzana.
      Wyobrażam sobie że ktoś kto naprawdę żałuje tak strasznego uczynku powinien właśnie unikać pracy z dziećmi by zminimalizować ryzyko kolejnej tragedii.
      Jeśli taka osoba decyduje się by pracować z dziećmi wydaje mi się że wcale nie przepracowała tego co zrobiła. I nie jest resocjalizowana.
      Bo człowiekowi który żałuje tego co zrobił pomysł pracy w szkole nie powinien nawet wpaść do głowy.
      • ponis1990 Re: cd. skatowanego dziecka-przeklejone przez mod 28.06.13, 15:51
        Mnie przerażają plecy kościelne dla tej pani, takie wielkie poparcie... za to ochrzcić dziecko bez ślubu, to ksiądz już problemy robi... nie rozumiem tego. Więc mogę zakatrupić dziecko na śmierć i mieć u nich większe poparcie niż teraz, jako panna z dzieckiem? ja tego nie pojmuję... Dlatego mam kościół w d*pie.. Hipokryzja, hipokryzja i jeszcze raz hipokryzja, brrr...
        Sprawa straszna, tego Danielka sobie wyobrazić nie umiem... podłość z zimną krwią, skoro u babki nawet zaburzeń psychicznych nie stwierdzili.
    • gemmavera Re: cd. skatowanego dziecka-przeklejone przez mod. 28.06.13, 18:52
      a co z mężem Renaty K.?????
      mozambique 28.06.13, 16:37

      nie , o tej samicy gatunku Homo Sapiens nic nie napisze bo obawiama sie ze dostane wylewu a jestem sama z niemowleciem w domu

      ale czy ktos wie i czy ktos sie zainteresowal czy jakos za calos odpowiedizla biologiczny ojciec Danielka a mąz tej samicy ?
      Szczygiel wyraznie pisał ze ojcie brala czynny udział w znecaniu sie, sam aktywnie bil i odmawial udzielenia pomocy dziecku a dzis jest jakim specjlaistą w swej dziedzinei i ma duzą firmę
      czy on jakos beknął ?
      w artukule sprzed 30 lat jest wspomniane ze postwiono mu zarzuty powazne i no wlasnie ? co dalej? zostal skazany ? ktos wie? pamieta ?

      moze by tak upublicznic jego nazwisko takze ?

      p.s zaluje ze przeczytalam ten artykul, cholernie żaluje teraz , ale Duzy Format kupuję regularnie, czytam od deski do deski, zobaczylam naziwsko Szczygla na okladce, slowo GWAŁT i pomyslam "zapewne pisze o jakich czeskich aferach seksulanych na tle politycznych skadanli ostatnio". I zaczelam czytac ...

      Panie MAriuszu , no......

      czy to kolejny przyklad ( po beczkach, zamrazarkach, porodach do wiadra ) samca który nie wiedzial, nie chcial wiedziec i nie odpowiedzial za to ?
    • nestea1 Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 22:39
      wiecie, co mnie najbardziej przeraziło? To, co piszą uczniowie tej szkoły:

      tongue_outiotr Wojtyra Jeśli już, to powinno się krytykować jej chore metody wychowawcze, a nie to, że zabiła tego Danielka, czy jak mu tam było. To był, że tak brzydko powiem, "wypadek przy pracy" zresztą, czy myślicie, że gdyby sąd nie uwzględnił przypadku, to czy dostałaby tylko piętnaście lat do odsiadki?ę


      www.facebook.com/pages/XVI-LO-im-Stefanii-Sempo%C5%82owskiej-w-Warszawie/114079458631493?hc_location=stream
      • triss_merigold6 Re: cd. skatowanego dziecka 28.06.13, 22:56
        A czego oczekujesz od gimbazy? Przecież toto durne jak paczka gwoździ i bardzo stara się być kontrowersyjne.
      • owianka Re: cd. skatowanego dziecka 30.06.13, 09:19
        nestea1 napisała:

        > wiecie, co mnie najbardziej przeraziło? To, co piszą uczniowie tej szkoły:

        Dzieci doznały dysonansu poznawczego, stąd te wypowiedzi.
        • owianka Re: cd. skatowanego dziecka 30.06.13, 09:23
          Przypomina mi to wypowiedzi uczniów gimnazjum salezjańskiego i ich rodziców po otrzęsinach, tylko skala inna.
          • hellulah Re: cd. skatowanego dziecka 30.06.13, 12:18
            Czytałam list od rodzica dziecka z tej szkoły, ten o potrzebie opieki psychologa, prawnika i w ogóle terapii dla uczniów.

            Dwa aspekty - owszem zgoda. Zajęcie się tematem w szkole jak najbardziej.

            Drugi - rodzice jako opiekunowie oraz wychowawcy, kształtujący swoje dzieci, nie zabrali się byli wcześnie za jakąkolwiek edukację medialną? no pewnie nie.

            No i trzeci - postawa "lepiej zamieść pod dywan, bo lepiej".

            Ja akurat nie uważam, że obecnie ta nauczycielka stanowiła zagrożenie, ani nie uważam, żeby musiała "pokutować" i nie wołam o jej krew.

            Tylko nie musi być nauczycielką, autorytetem.
    • malowanka06 Ciekawa "dyskusja" na fb szkoły 29.06.13, 18:15
      www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=561302347242533&id=114079458631493&comment_id=6071828¬if_t=like
    • szamanta Re: cd. skatowanego dziecka 29.06.13, 20:47
      Babsko chyba zmaga sie z rozdwojeniem jaźni ,lub perfidnie łże w oczy :

      ROZMOWA Z DZIECIOBÓJCZYNIĄ RENATĄ K.:

      Fakt: Czy to prawda, że została pani skazana za zabicie dziecka?
      RENATA K.: - Niczego nie zrobiłam. Dziennikarze robią ze mnie wielbłąda.

      F- Zakatowała pani dziecko?
      R- Nie.

      F- Została pani skazana za zakatowanie chłopca.
      R- Nigdy nie byłam skazana.

      F- Nie siedziała pani w więzieniu?
      R- Nic takiego się nie wydarzyło.

      F- Miała pani kiedykolwiek proces?
      R- Nie. Nie mam ochoty rozmawiać o czymś, co mnie nie dotyczy.

      F- Wychowywała pani kiedyś dziecko?
      R- Nie będę o tym rozmawiać. Dziennikarze nie pierwszy raz mnie szkalują.

      F- A co pani powie swoim uczniom, jeśli zapytają o doniesienia mediów?
      R- Gazety już nie pierwszy raz mnie szkalują. Ja nic nie zrobiłam. Nie wiem, o czym pani mówi. Nie muszę się z tego tłumaczyć, ani wyjaśniać.
      • rosapulchra-0 Re: cd. skatowanego dziecka 30.06.13, 04:42
        Ma zatarcie wyroku, oficjalnie jest niekarana, stąd ta jej postawa pokrzywdzonej przez media.
        Na moje pytanie w mailu do szkoły o nią i jej zatrudnienie w świetle wykonanego przez nią morderstwa oraz odbycia kary więzienia, dostałam odpowiedź: "Nauczycielka, o którą Państwo pytacie pracuje w szkole od 1.09.2008 r. i przedstawia wszystkie wymagane dokumenty w tym zaświadczenie o niekaralności.". Odpowiedź otrzymałam w piątek wieczorem.
        Mam nadzieję, że to automat, bo z odpowiedzi i czasu wynikałoby, że pani nadal jest zatrudniona w szkole.
        • franczii Re: cd. skatowanego dziecka 30.06.13, 07:03
          W piatek rano przez moment na stronie glownej szkoly wisialo oswiadczenie, ze zlozyla rezygnacje. Ale to wisialo doslownie chwile. Mnie sie udalo zobaczyc a pare minut pozniej juz nie bylo. Ale nie ma jej juz na liscie nauczycieli szkoly. Miejmy nadzieje ze ta sprawa nie przyschnie i baba nie wroci. Mam obawy, ze za jakis czas wyplynie znowu w innej szkole. Jedyna nadzieja ze kazdy dyrektor szkoly i nauczyciel w tym kraju zna jej nazwisko i gebe. Jeszcze jedna sprawa w artykule bylo, ze ona moze sobie spokojnie pojsc juz na emeryture. Czy to prawda? Z wyliczen wychodzi, ze ma dopiero 57 lat czyli jakies 15 maks. 20 lat pracy? Czy to mozliwe, ze juz na emeryture ? Tak by bylo chyba najbezpieczniej ale troche nieprawdopodobne mi sie wydaje. No chyba ze lata spedzone w wiezieniu tez sie do emerytury liczasuspicious
          • myga Re: cd. skatowanego dziecka 30.06.13, 09:05
            Ona nie dosc, ze nie czuje jakiejkolwiek winy, ona bezczelnie wszystkiego sie wypiera, oto link do wywiadu, namieszali z wiekiem, jak w 1981 miala 26, no top teraz moze miec 57 lub 58:
            www.fakt.pl/Dzieciobojczyni-nie-czuje-sie-winna-,artykuly,218046,1.html
    • adwarp głos uczniów? 30.06.13, 15:01
      dlaczego nikt nie słucha uczniów, którzy mieli kontakt z tą panią, a tylko osoby, które jej nie znały mają taką siłę przebicia?
      • hellulah Re: głos uczniów? 01.07.13, 10:05
        Głosu uczniów należy bezwzględnie posłuchać, należy się do niego ustosunkować, podjęć dialog - to jest zadanie dla rodziców i nauczycieli z tej szkoły. Oczywistym jest, że z uczniami trzeba - w takim szerokim rozumieniu - rozmawiać oraz że trzeba ich słuchać.

        Niemniej jednak są to nadal uczniowie, czyli dzieci, podlegające wychowaniu.

        Tu nie mogę wypowiadać się za rodziców tych dzieci, jak wcześniej, wypowiadam się za siebie.

        Serio nie chodzi o to, co ta pani w obecnej chwili robi. Można oczywiście przyjąć taki paradygmat, że "odpokutowała", że nastąpiło starcie boską gumką myszką jej win i że po tym zabiegu pani może, a nawet powinna, być pedagogiem.

        Można jednak uznać, że zdrowym przykładem dla wychowywanych przez nas dzieci jest pokazanie, że osoba bestialsko mordująca podległe jej dziecko musi odpokutować, powinno się jej wybaczyć, ale nie powinno dopuszczać do pracy z dziećmi na stanowisku wymagającym autorytetu. Bo to co się stało, było zbyt wielką ironią losu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka