Tak jak w ostatnim wątku część z Was pisała, że to "siara", porażka itd aby zabierać słoiki na wakacjez gotowymi obiadami - tak ja pytam, która z Was to praktykuje?
Bo ja bym chciała

Ale nie wiem jak się do tego zabrać, co polecacie zrobić, jak zrobić, czego absolutnie nie robić?
Wyprzedzając fakty - nie chce mi się codziennie gotować na wakacjach, nie stać mnie aby codziennie iść w 4 osoby do knajpy, a przede wszystkim córka ma silną alergię i nie wyobrażam się dogadywać w tamtejszym języku - czy w panierce do mięsa jest jajko i gdzie jest najbliższa stacja pogotowia.