Dodaj do ulubionych

Po co jest himalaizm

10.07.13, 17:56
On jest nie po to, żeby różni ludzie się zabijali dla jaj, swojej przyjemności i tak dalej, jak tu się często bredzi, ale po coś innego. Otóż himalaizm, jak i wiele innych rzeczy, nawet głupich, przyczynia się do rozwoju ludzkości. Każdy wyczyn dokonany po raz pierwszy coś wnosi. Każde przejście nowej, trudnej drogi w górach daje jakieś obserwacje mogące się do czegoś przydać. Gdyby, dajmy na to, nikt nie próbował skakać w dal, to może nie byłoby dziś tzw adidasow, w których chadzaja Wasze dziateczki. Gdyby Malloremu 100 lat temu nie odbiło, bo "on tam jest", to... Mallory poszedł tam pierwszy raz w paltociku, który sobie kupił w pewnym londyńskim sklepie i rękawiczkach wydzierganych przez żonę. Potem, z Irvinem już mieli trochę lepsze ubrania i weszli wyżej. Niestety. Mallory osierocil 3 dzieci. No, na bohatera emamy, to on się nie nadaje. Ale na bohatera ludzkości trochę tak, pokazał jakiś cel. Ja nic wspólnego z górami nie mam, poza tym, że parę książek przeczytałem i ich podziwiam, tych himalaistow. Nie odwazylbym się napisać, że są egoistami, bo im w głowach nie siedzę. Ale wiem, że gdyby nie oni, po części w każdym razie, nie chodzilbym w zimie w tych fajnych korteczkach z north face, w których jest tak ciepło. A lina, ktora urwała się podobno Hajzerowi, może przyczyni się do tego, że powstanie nowa, zajebis.cie mocna lina, ktora utrzyma kiedyś gdzieś jakąś emame. I może też, gdyby nie ci himalaisci, niektóre panie nie mogłyby tak beztrosko pie...lic co z nich za gnojki przez internet. Bo może by go nie było.
Obserwuj wątek
    • kerri31 Re: Po co jest himalaizm 10.07.13, 18:21
      Zakombinowałeś z tym porównywaniem jak koń pod górkę z wozem pełnym gów.na.
      Mocniejsza lina czy cieplejsza kurtka nie są warte czyjegoś życia i wdów oraz sierot zalewających się łzami po zadufanym w sobie faceciku, któremu się wydaje , że pokona naturę.
      Jego wejście na jakiś tam szczyt nic nie wnosi oprócz jego spostrzeżeń , które zabierze do grobu.
    • bloopsar Re: Po co jest himalaizm 10.07.13, 18:28
      > gdyby nie ci himalaisci, niektóre panie nie mogłyby tak beztrosko pie...lic co
      > z nich za gnojki przez internet. Bo może by go nie było

      Masz absolutną rację! Gdybyż tylko tak wszyscy ci nudni szarzy ludzie ruszyli dupska i poszli w góry zamiast ślęczeć nad książkami czy przed komputerem, gdybyż tak młodzi zechcieli podążać za wspinaczkową pasją zamiast zostawać jakimiś nudnymi naukowcami (phi!), to świat byłby wspaniały - wręcz przepełniony cudownymi technologiami i wynalazkami! big_grin
      • joe_stru Re: Po co jest himalaizm 10.07.13, 18:33
        Wiele nie poniała... ale ok. Właśnie nie muszą wszyscy. Wystarczy tych kilku.
    • heca7 Re: Po co jest himalaizm 10.07.13, 18:31
      Ale przyznacie , że to dość inteligentny trolling wink
    • run_away83 Re: Po co jest himalaizm 10.07.13, 18:35
      Właściwie masz rację. I ja tych himalaistów podziwiam, podobnie jak astronautów, polarników, nurków, grotołazów, czy ludzi uprawiających base jumping. Istnienie sportów ekstremalnych i osób chcących je uprawiać jest jednym z czynników mających wpływ na postęp w wielu dziedzinach nauki i techniki - to jest fakt z którym tródno się kłócić.

      Ale... moim skromnym osobistym zdaniem, jeżeli ktoś chce poświęcić życie tak niebezpiecznej pasji, powinien poświęcić je całkowicie i zrezygnować z zakładania rodziny, a przynajmniej z posiadania dzieci. Dzieci potrzebują rodziców, nie legend o ich wyczynach i wysokich odszkodowań.

      Kwestia ustalenia sobie w życiu priorytetów.
      • gazeta_mi_placi Re: Po co jest himalaizm 10.07.13, 18:39
        Zgadzam się.
        • joe_stru Re: Po co jest himalaizm 10.07.13, 18:45
          Potrzebują rodziców, jasne. Wnuk Mallorego wlazł niedawno na Everest. Rodzina jest instytucją pewną. W pewnym sensie więc dziadzio na coś się przydałwink
          • run_away83 Re: Po co jest himalaizm 10.07.13, 19:38
            Wnuk może i wlazł. A syn (córka?) przeżył część dzieciństwa bez ojca. Wysoka cena...

            I żeby nie było że kompletnie nie wiem o czym piszę - mój tata zawodowo uprawiał sport ekstremalny przez niemal dwadzieścia lat. Kilkakrotnie w tym czasie otarł się o śmierć lub ciężkie kalectwo. Odwiesił spadochron na kołek jak miałam bodajże trzy lata, pod naciskami mojej mamy, ale długo jeszcze żył pasją którą musiał porzucić - do 10 roku życia praktycznie wychowywałam się na lotnisku a i później byłam tam częstym gościem. I widziałam na własne oczy kilka wypadków, w tym jeden śmiertelny. Do końca życia tego nie zapomnę. Znam żonę i dzieci faceta, który połamał kręgosłup. Znam brata dziewczyny, która po ciężkim urazie głowy jest w zasadzie warzywem. Znam rodziców chłopaka, który zginął...
            Ogromnie im współczuję. I jestem niezmiernie wdzięcza losowi że mój tata żyje i ma się dobrze, że nie musiałam dorastać jako półsierota.
    • pinkdot Re: Po co jest himalaizm 10.07.13, 18:41
      Eee tam, teorie na temat przyczyniania sie do rozwoju ludzkosci...Po prostu gory sa piekne i niektorych tam ciagnie, bo trudniejsza droga czeka, bo mozna ja zrobic lzej, szybciej, zima - tu chodzi o wyzwanie, przekraczanie swoich mozliwosci, dokonanie czegos dla przecietnego smiertelnika niemozliwego, niesamowita satysfakcje. Dla mnie to calkiem racjonalne uzasadnienie fenomenu jakim jest himalaizm.
      • bloopsar Re: Po co jest himalaizm 10.07.13, 18:47
        > tu chodzi o wyzwanie, przekraczanie swoich mozliwosci, dokonanie czegos
        > dla przecietnego smiertelnika niemozliwego, niesamowita satysfakcje. Dla
        > mnie to calkiem racjonalne uzasadnienie fenomenu jakim jest himalaizm.

        I to jest najlepsze (jeśli w ogóle jakiegoś szukać) 'usprawiedliwienie' himalaistów - czemu robią to co robią. A nie jakieś chrzanienie kolegi joe, że bez wspinaczki nie było by Internetu big_grin Normalnie jeszcze kilka szczytów i mamy zapewniony pokój na świecie! Szkoda, że na razie są jedynie narastające konflikty między himalaistami i z lokalesami suspicious
        • joe_stru Re: Po co jest himalaizm 10.07.13, 18:59
          Nic nadal nie rozumiesz, z tego co napisałem. Nie wiemy, po co tam chodzą. Nie wiesz ty, ani ja. A wniosek "bez himalaizmu nie byłoby internetu" trochę cię dyskwalifikuje, przykro mi.
          • bloopsar Re: Po co jest himalaizm 10.07.13, 19:02
            > wniosek "bez himalaizmu nie byłoby internetu" trochę cię dyskwalifikuje

            Mnie?? A to mój pomysł? Czy raczej twój? To miło, że dostrzegasz jego absurd wink
          • pinkdot Re: Po co jest himalaizm 10.07.13, 19:07
            Wiesz Joe, Ty napisales o takich pobocznych kwestiach typu kurtki z membranami, ktore na potrzeby tego typu sportow wykwitly, ale to nie znaczy, ze ci ludzie sie wspinaja, zeby testowac sprzet dla przemyslu outdoorowego. Wspinaja sie z powodow, ktore podalam powyzej i ktore sa dla mnie przynajmniej calkowicie zrozumiale - sama mam taka nature, ze potrzebuje ekstremalnych (dla mnie,bo to osobnicza sprawa, moje ekstremum lezy stosunkowo nisko nad poziomem morzawink) wyzwan inaczej nie czuje, ze zyje.
            • joe_stru Re: Po co jest himalaizm 10.07.13, 19:49
              Nie. Ja napisałem o tym, że te kurtki się testuje, bo oni tam łażą. A nie odwrotnie, bo inaczej po co? Żebyśmy w ciepelku poszli po bułki? Napisałem o tym, że gdyby nie te gnojki bracia Wright, miłośnicy sportów ekstrmalnych sprzed wielu lat ,nie byli takimi samolubnymi fiutami, narazajacymi swoje rodziny, to nie podrozowalbym dziś samolotem, jak byle drynda, gdzie chce, jak emamywink
    • tanebo Re: Po co jest himalaizm 10.07.13, 19:45
      Tu masz odpowiedź. Ja chodzę w góry by zapomnieć.
    • morekac Re: Po co jest himalaizm 10.07.13, 19:47
      Myślę, że gdyby nie ciekawskie osobniki z niezdrową skłonnością do ryzyka, które muszą wejść gdzieś wyżej, pójść dalej, coś przepłynąć czy nawet zbudować jakieś urządzenie (bo muszą po prostu- wbrew radom lepiej wiedzących, że się nie da, na pewno się nie da), ludzkość nadal tkwiłaby na drzewach. O ile przetrwałaby i o ile te osobniki można byłoby nazwać homo sapiens.
    • xxe-lka Re: Po co jest himalaizm 10.07.13, 20:04
      Kiedyś popełniłam watek o granicach pasji. Zostałam zjechana przez emamę dość bezlitośnie wink
      Nie przetłumaczysz, nie wysilaj się. Większość ematek odbiera tych ludzi jako cyt "zadufanych w sobie gnojków" Rzygać się chce. Wiedziałam, że kilka takich wątasków uroczych tu powstanie i nie myliłam się
      Emama preferuje model - praca-dom-tv-wakacje - ewentualnie zaszaleć na zumbie, tenisie, rowerze itp
      • morekac Re: Po co jest himalaizm 10.07.13, 20:24
        Ja tam nie wiem, czy rozsądna ematka to może na wakacje jechać.
        Pojedzie do Turcji - zamieszki, do Egiptu - też strzelają... Bałtyk - można się utopić, pogoda niepewna, poza tym lansu nie ma.
        W Polsce czy na Słowacji - w góry też nie, bo niebezpiecznie i można narazić dzieciątka na niebezpieczeństwo (sporo wątków było). Albo chociaż się spocić, a jak wiadomo, ematka jest zawsze zadbana i elegancka...
    • inguszetia_2006 Re: Po co jest himalaizm 10.07.13, 20:34
      Witam,
      No nie wiem;-P Jak dla mnie himalaizm jest po to, żeby sobie zrobić przyjemność. W robieniu sobie przyjemności nie ma nic zdrożnego i grzesznego. Nie wszystko musi być po coś. To jest jakieś kuriozum, że nawet himalaizm musi być jakoś użyteczny. A jak jakaś nauka płynie z himalaizmu to chyba najbardziej taka,że "strzeżonego pan Bóg strzeże" i druga - "co ci pisane, to cię nie minie".
      Pzdr.
      Ing
    • iuscogens Re: Po co jest himalaizm 10.07.13, 20:51
      odpowiedź Kurtyki (choć on wspinania zimą nie cenił):
      "Tak, ale to jest jakby inna kategoria, co mnie usprawiedliwia. To uzależnienie jest dokładnie tą samą sprawą, co uzależnienie poety od własnej twórczości. Natura satysfakcji, którą my alpiniści przeżywamy, jest dokładnie taka sama, jak ta wynikająca z napisania wiersza czy namalowania obrazu. Alpinizm jest niesłychanie bogatą, złożoną sztuką, kierowaną przez tę samą energię twórczą tkwiącą zresztą w całej przyrodzie. Jest rodzajem twórczości przesiąkniętej estetyzmem (uroda natury), sportem i mistycyzmem, która stanowi pełną realizację naszego życia. Dramat polega na tym, że, niestety, łatwo się zabić. Bo kreatywność jest jedynym źródłem satysfakcji, nawet jeżeli przynosi cierpienie, nawet jeżeli kosztuje życie, jak w przypadku alpinizmu, nawet jeżeli kosztuje samobójstwo, jak w przypadku van Gogha, nawet jeżeli kosztuje kompletną ruinę życia rodzinnego i wszelkiego innego, jak w przypadku wielu polityków czy biznesmenów. Ja akurat marzenia górskie mam pod powiekami. To jest mój oddech, moje życie."

      przyznam szczerze, że to perspektywa całkowicie dla mnie niedostępna.
    • sanciasancia Re: Po co jest himalaizm 10.07.13, 21:12
      > e gdyby nie oni, po części w każdym razie, nie chodzilbym w zimie w tych fajnyc
      > h korteczkach z north face, w których jest tak ciepło. A lina, ktora urwała się
      > podobno Hajzerowi,
      Dlatego z pasjonatów najbardziej lubię Guido van Rossuma. Kwestia kurteczki i liny mnie wali, a zautomatyzowanie stanowiska pracy pozwala mi poprokrastynować sobie trochę.
      • wioskowy_glupek Re: Po co jest himalaizm 11.07.13, 12:38
        Tu masz trochę o wzniosłej idei himalaizmu prosz...

        www.google.pl/search?q=mount+everest+garbage&safe=off&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=xpLdUeqKJ8ajtAb36IGQDg&ved=0CCoQsAQ&biw=1062&bih=644
        www.heaven666.org/fuck-mt-everest-45030.php
        Do tego sobie dołącz ostatnią bójkę pod ME, czy atak pod NP, dzisiaj to w większości nie sport tylko komercha + próba bicia rekordów za wszelką cenę, co potwierdza z resztą w niedawnym wywiadzie Kinga Barańska - warto poczytać.
        • sumire Re: Po co jest himalaizm 11.07.13, 13:18
          Baranowska nawet.
    • szary_kolor Re: Po co jest himalaizm 11.07.13, 13:06
      Co konkretnie dla rozwoju ludzkości daje wejście na szczyt 8-tysięcznika? Możliwość poobserwowania okolicy przez 30 sekund (tam prawie nie ma tlenu) z zamarzniętym glutem przy nosie i nagranie komórką bełkotliwej mowy "jeffem na ffycie"?

      Otóż zdobywanie szczytów górskich w jakkolwiek pseudo-heroicznych warunkach by się nie odbywało, nie ma najmniejszego znaczenia dla rozwoju ludzkości. To spełnienie chorych ambicji "niech potem mówią że miałem pasję...", lub urealnienie ryzykownej zabawy niedojrzałych dorosłych ludzi.

      Do rozwoju ludzkości przyczyniły by się badania nad chorobami nowotworowymi, ale nie durna zabawa za po części publiczne pieniądze (u nas *patronem* himalaizmu jest *prezydent*).

      Oczywiście każdy ma prawo umrzeć w sposób jaki mu pasuje, czy to skacząc na główkę do 30cm wody, czy konając pod szczytem. Szczytem górskim.

      • papalaya Re: Po co jest himalaizm 11.07.13, 13:15
        rodzinie Hajzera lżej się robi jak pomyśli o ciepłej kurteczce joego_stru...
      • wioskowy_glupek Re: Po co jest himalaizm 11.07.13, 13:18
        > Co konkretnie dla rozwoju ludzkości daje wejście na szczyt 8-tysięcznika?

        Czytaj ze zrozumieniem proszę, przecież autorka wyraźnie napisała że internet big_grin
        Internet wynaleźli starożytni kosmici we wnętrzu himalajów, a dzielni himalaiści go znaleźli i nam zwrócili.
        • szary_kolor Re: Po co jest himalaizm 11.07.13, 13:28
          > > Co konkretnie dla rozwoju ludzkości daje wejście na szczyt 8-tysięcznika?
          >
          > Czytaj ze zrozumieniem proszę, przecież autorka wyraźnie napisała że internet :
          > D
          > Internet wynaleźli starożytni kosmici we wnętrzu himalajów, a dzielni himalaiśc
          > i go znaleźli i nam zwrócili.

          HAHAHAHAHAHAAHA smile smile DOBRE! A Berbeka, Kowalski i Hajzer to zamarznięte modemy!
          • sumire Re: Po co jest himalaizm 11.07.13, 13:50
            przeurocze poczucie humoru.
    • nihiru Re: Po co jest himalaizm 11.07.13, 13:54
      zupełnie nie rozumiem, dlaczego ten post został przyjęty z taką ironią.

      himalaizm, jak wiele innych sportów, wiąże się z podejmowaniem ryzyka, z testowaniem własnej odporności i wytrzymałości, z odkrywaniem nowego. dzięki ludziom, którzy mają takie skłonności możliwy był rozwój ludzkości.
      Kolumb, Amundsen, Strzelecki - wszystkie odkrycia były możliwe, gdyż znalazł się ktoś, kto chciał podjąć ryzyko i zrobić coś inaczej albo sprawdzić "co tam jest". Bez tej ciekawości i skłonności do ryzyka ludzkość stałaby zupełnie na innym poziomie.
      nie ma już teraz "białych plam" na mapach do odkrycia, ale cechy ludzkie zostały niezmienne.
      czy dzisiejsi "poszukiwacze przygód" mają spakować swoje potrzeby do walizki, tylko dlatego że urodzili się o dwa wieki za późno i wszystko, co było do odkrycia, zostało odkryte?

      nie uważam, że wszyscy ludzie powinni łazić po górach i skakać na bungee, ale nie sądzę, żeby trzeba było tępić tych, którzy to lubią.
      • szary_kolor Re: Po co jest himalaizm 11.07.13, 14:38
        >dzięki ludziom, którzy mają takie skłonności możliwy był rozwój ludzkości.

        w czym konkretnie potrzebne jest odmrażanie sobie twarzy, rąk czy nóg ("takie skłonności") do rozwoju ludzkości? przecież wiadomo, że na szczycie jest zazwyczaj trochę śniegu, i strasznie pizga - a więc dodam od siebie: wchodzenie na szczyty gór NIE MA WPŁYWU NA ROZWÓJ LUDZKOŚCI

        > nie uważam, że wszyscy ludzie powinni łazić po górach i skakać na bungee, ale nie sądzę, żeby trzeba było tępić tych, którzy to lubią

        nikt ich nie tępi, tylko śmieszy robienie z nich bohaterów z pasją w kontraście do "zwykłych ludzi", którzy nie ryzykując życiem stają się mięsem powszednim nie godnym krytykowania owych himalaistów

        więcej dla rozwoju ludzkości wniósł 16-letni Amerykanin, który przy pomocy specjalnego paska (zamiast badania tomografem) umożliwił wykrycie obecności komórek nowotworowych w kropli krwi lub moczu
        • morekac Re: Po co jest himalaizm 11.07.13, 19:14
          >dzięki ludziom, którzy mają takie skłonności możliwy był rozwój ludzkości.
          Bo bez różnych wariatów o takich skłonnościach nadal byśmy siedzieli w Afryce. Nie twierdzę, że sam himalaizm jest niezbędny ludzkości do przetrwania i osiągnięcia szczęścia (bo nie jest) - zamiłowanie do ryzyka i niepowstrzymana ciekawość jest jednak konieczne do ruszenia tyłka z dobrze znanych pieleszy. Wszelkie sporty ekstremalne są po prostu wynikiem ludzkiego charakteru - być może niektórzy ludzie muszą stawiać sobie wyzwania i dostać czasami kopa adrenaliny, powalczyć o przeżycie - bo nie jest w stanie funkcjonować przy biurku, bez żadnych wyzwań w sensie fizycznym.
          • szary_kolor Re: Po co jest himalaizm 11.07.13, 19:38
            > Bo bez różnych wariatów o takich skłonnościach nadal byśmy siedzieli w Afryce.
            > Nie twierdzę, że sam himalaizm jest niezbędny ludzkości do przetrwania i osiąg
            > nięcia szczęścia (bo nie jest) - zamiłowanie do ryzyka i niepowstrzymana cieka
            > wość jest jednak konieczne do ruszenia tyłka z dobrze znanych pieleszy. Wszelki
            > e sporty ekstremalne są po prostu wynikiem ludzkiego charakteru - być może niek
            > tórzy ludzie muszą stawiać sobie wyzwania i dostać czasami kopa adrenaliny,
            > powalczyć o przeżycie - bo nie jest w stanie funkcjonować przy biurku, bez żadn
            > ych wyzwań w sensie fizycznym.

            Rzecz w tym, że odnosiłem się konkretnie do odmrażania sobie d**y podczas wspinaczki na 8-tysięczniki. Nie można nikomu zabronić podniety w postaci braku tlenu w powietrzu, być może wtedy łatwiej o jakieś wizje, jak po ciężkich narkotykach. Jednak rz**ać się chce, kiedy to robi się z nich bohaterów, którzy gdzieś tam idą na spotkanie z czymś tam.

            A wyzwań w sensie fizycznym jest wiele, jak chociażby pomoc chorym dzieciom w szpitalach, starszym ludziom w hospicjach, zbieranie śmieci z ulic. To są bez porównania ważniejsze dla ludzkości prace niż "zaliczanie" szczytów.

            To tak trochę "bez pasji" ale "na prawdę".
            • morekac Re: Po co jest himalaizm 11.07.13, 20:27
              Himalaizm i sport ekstremalne to po prostu produkt uboczny bycia stworzeniem, które potrzebuje wyzwań i adrenaliny. I wiesz, zawsze takie chojraki dokonujące nadludzkich czynów (albowiem wejście na 8-tysięcznik jest dostępne dla stosunkowo niewielkiej grupy ludzi - do tego jednak trzeba mieć stosowne predyspozycje genetyczne przede wszystkim) miały powodzenie u kobiet. Ktoś, kto z sukcesem podejmuje ryzykowne przedsięwzięcia wbrew zdrowemu rozsądkowi, dowodzi bez wątpienia jednego: ma dobre geny. Himalaiści i inni ryzykanci z pewnością nie wyginą, nawet jeśli do codziennego życia pod jednym dachem się nie nadają...

              A wyzwań w sensie fizycznym jest wiele, jak chociażby pomoc chorym dzieciom w s
              > zpitalach, starszym ludziom w hospicjach, zbieranie śmieci z ulic.

              Ale do tego trzeba mieć całkiem inny typ osobowości, nie wiem, że to cię nie uderzyło. Ktoś, kto musi się zmęczyć aż do granicy własnej wytrzymałości, raczej nie znajdzie satysfakcji w tego typu zajęciach.
              Nie deprecjonuję oczywiście ludzi, którzy są zapobiegliwi i lubią zajmować się innymi - akurat żyjemy w czasach, kiedy te cechy są bardzo przydatne i dosyć cenione. Ale ktoś, kto jest w stanie iść wiele kilometrów w fatalnej pogodzie (ryzykując odmrożenie tyłka i innych kończyn) za potencjalnym kawałkiem mięsa bywał bardzo przydatny.
              • nihiru Re: Po co jest himalaizm 11.07.13, 21:02
                Morekac idealnie to podsumowała:
                zarówno Kolumb, wypływając w rzekomo straceńczą wyprawę, jak i himalaista, który dla własnej frajdy wchodzi na szczyt i ryzykuje życiem, mają ten sam "drive" - skłonność do ryzyka.
                jeśli chcecie tą skłonność wykorzenić, pozbędziecie się nie tylko tych himalaistów, ale i Kolumbów.
                to są dwie strony tego samego medalu.
                • szary_kolor Re: Po co jest himalaizm 11.07.13, 21:10
                  taki sam "drive" ma również ktoś kto skacze "na główkę" do wody o niezbadanej głębokości po 3 browarkach! w sumie to dobrze, bo następuje selekcja naturalna - jednostki z niewykształconym zmysłem rozumu i oceny ryzyka eliminują się same.
    • pearlinee Re: Po co jest himalaizm 11.07.13, 13:56
      ostatnio czytałam wywiad z wdową po himalaście, założycielką fundacji nagle sami. Ona tam ubolewała nad tym, że dzieciom nie przyznano renty po ojcu, bo nie przepracował 5 lat, ale dostał order od prezydenta i dzięki temu rente przyznano. Mój mąż codziennie spędza w pracy po 10-12 godzin projektując mosty i wiadukty, ku chwale ojczyzny oczywiście, a jeszcze ze dwa lata temu, w razie tfu tfu gdyby spadł z konstrukcji na budowie , nikt mu medalu by nie dał ani renty dla córki, bo wówczas też miał nie przepracowane 5 lat. Ja się pytam w czym ten himalaista był lepszy albo jego dzieci?
      • karro80 Re: Po co jest himalaizm 11.07.13, 16:18
        O to to. Se facet lazł sam na swoją odpowiedzialność, bo lubił, hobby miał.
        A do roboty się chodzi coby rodzinę nakarmić i często się nie lubi, a musi - to jest wyzwanie.
        Dobra, ale do mnie łażenie w góry nie przemawia, więc może stronnicza jestem. W żadne. Pod górkę nie lubię i już. A popatrzeć na góry to lubię - ładne sąsmile
    • dziennik-niecodziennik Re: Po co jest himalaizm 11.07.13, 14:27
      masz racje. z jednej strony. z drugiej strony - czy warto za to umierac i pozostawiac dziecko, ktore wszak rodzica potrzebuje?
      odwieczny konflikt. nie nam to rozsądzac. my mozemy powiedziec co my o tym myslimy, ale na szczescie nie nasze zdanie jest wartością obiektywną i nie naszym zdaniem się komukolwiek przejmowac.
      tyle ze sobie tu pogadamy smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka