joe_stru
10.07.13, 17:56
On jest nie po to, żeby różni ludzie się zabijali dla jaj, swojej przyjemności i tak dalej, jak tu się często bredzi, ale po coś innego. Otóż himalaizm, jak i wiele innych rzeczy, nawet głupich, przyczynia się do rozwoju ludzkości. Każdy wyczyn dokonany po raz pierwszy coś wnosi. Każde przejście nowej, trudnej drogi w górach daje jakieś obserwacje mogące się do czegoś przydać. Gdyby, dajmy na to, nikt nie próbował skakać w dal, to może nie byłoby dziś tzw adidasow, w których chadzaja Wasze dziateczki. Gdyby Malloremu 100 lat temu nie odbiło, bo "on tam jest", to... Mallory poszedł tam pierwszy raz w paltociku, który sobie kupił w pewnym londyńskim sklepie i rękawiczkach wydzierganych przez żonę. Potem, z Irvinem już mieli trochę lepsze ubrania i weszli wyżej. Niestety. Mallory osierocil 3 dzieci. No, na bohatera emamy, to on się nie nadaje. Ale na bohatera ludzkości trochę tak, pokazał jakiś cel. Ja nic wspólnego z górami nie mam, poza tym, że parę książek przeczytałem i ich podziwiam, tych himalaistow. Nie odwazylbym się napisać, że są egoistami, bo im w głowach nie siedzę. Ale wiem, że gdyby nie oni, po części w każdym razie, nie chodzilbym w zimie w tych fajnych korteczkach z north face, w których jest tak ciepło. A lina, ktora urwała się podobno Hajzerowi, może przyczyni się do tego, że powstanie nowa, zajebis.cie mocna lina, ktora utrzyma kiedyś gdzieś jakąś emame. I może też, gdyby nie ci himalaisci, niektóre panie nie mogłyby tak beztrosko pie...lic co z nich za gnojki przez internet. Bo może by go nie było.