mamarazydwa1
18.07.13, 08:34
Wczoraj oglądaliśmy z mężem film obyczajowy - prawie 18 letnia dziewczyna zaszła w ciążę i zastanawiała się czy usunąć czy oddać do adopcji. Była w sprawie aborcji w jakiejś przychodni i tam Pani doktor tłumaczyła jej, że ma czas i jak za miesiąc skończy 18 lat to może się zgłosić na usunięcie - tłumaczyła, że ma czas do 20 tygodnia ciąży bo dziecko nic nie czuje. Z ciekawości wpisałam w necie ciąża i układ nerwowy i wyskoczyło mi:
" TYDZIEŃ 11
Nadal trwa szybki wzrost dziecka. Skóra gromadzi barwnik melaninę, ale jest nadal bardzo przeźroczysta i prześwitują przez nią naczynia krwionośne. Tworzą się zalążki paznokci i linie papilarne na opuszkach palców. Wątroba jest bardzo duża i wypełnia prawie całą jamę brzuszną. Jej głównym zadaniem na tym etapie ciąży jest wytwarzanie składników krwi. Nadal trwa intensywny rozwój układu nerwowego. Poszczególne części ciała dziecka (np. warga górna, rączki) stają się wrażliwe na dotyk."
i z innego miejsca:
"W 2010 raporty zamówione przez Departament Zdrowia Wielkiej Brytanii stwierdzają, że przed upływem siódmego miesiąca ciąży płód znajduje się w stanie stałego braku przytomności, przypominającego sen lub narkozę oraz, że jest widoczne, że połączenia nerwowe z korą mózgową są nierozwinięte, a ponieważ większość neurochirurgów wierzy, że kora mózgowa jest niezbędna do odczuwania bólu, można wnioskować, że płód nie może odczuwać żadnego bólu do tej fazy rozwoju".
"W 1996 roku fizjolog Peter McCullagh wypowiadał się w imieniu ruchu pro-life przed Parlamentem Wielkiej Brytanii, pytając: "Na jakim etapie rozwoju prenatalnego człowieka anatomiczne struktury biorące udział w ocenie bólu są obecne i funkcjonalne? Bilans dowodów w chwili obecnej wskazuje, że struktury te są obecne i funkcjonalne przed dziesiątym tygodniem życia wewnątrzmacicznego".
Zastanawia mnie dlaczego uważa się, że płód nie czuje. Skoro jest wrażliwe na dotyk to nie czuje bólu?
Co do filmu - nauczycielka dziewczyny zaprowadziła ją na zabieg aborcji. Nauczycielka wyleciała z pracy a dziewczynę ojciec wywalił z domu (wcześniej chłopak i jego rodzice chcieli wziąć odpowiedzialność i razem wychować to dziecko, ale dziewczyna chciała realizować plany związane ze studiami i pracą. Jej ojciec jej mówił, że ona też nie była planowana i jej brat też nie, ale nigdy nie żałował i nie popiera aborcji).
Ja osobiście jestem przeciwna aborcji. Dla mnie człowiek to człowiek. I dlaczego np. kraje, które dopuszczają aborcję zakazują eutanazji?