Dodaj do ulubionych

Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dziecko

21.07.13, 12:28
Jak byście się zachowały, gdy babcia na Waszych oczach dała klapsa Waszemu dziecku? Mój syn (4,5 roku) jest dość żywiołowym dzieckiem, lubi zwracać na siebie uwagę i nie stroni od wariactw, wszędzie go pełno. Wiadomo dziecko. Są dzieci grzeczniejsze i mniej grzeczne, spokojniejsze i bardziej żywiołowe. On należy do tych, które roznosi energia.
Babcia była u nas, więc mój syn zaczął włazić jej na kolana, obejmować i ściskać. Widziałam, że jej się to nie podoba bo ona należy do kobiet, które lubią dzieci, ale jak są kilometr od niej albo siedzą cicho w kącie i nie zwracają zbytnio na siebie uwagi. Generalnie dzieci ją drażnią. W pewnym momencie wstała, zaczęła na niego krzyczeć i dała mu klapsa w tyłek. Nie wytrzymałam. Ochrzaniłam ją równo. Babcia się wkurzyła, że jak my wychowujemy dziecko, że jest rozpuszczony, biega wszędzie, nie da dorosłym porozmawiać i odpocząć. W końcu się obraziła i wyszła z domu. Ok, rozumiem, że dzieci nie zawsze i nie wszystkie są grzeczne. Mają swoje lepsze i gorsze momenty, ale od wychowywania ich są rodzice, a nie dziadkowie. My oczywiście zwracamy uwagę naszym dzieciom, gdy przekroczą pewną granicę, mają kary w postaci kąta i nie kupowania kolejnych zabawek. Nie mam nic już przeciwko temu klapsowi, bo czasem lepiej dać dziecku lekkiego klapsa niż drżeć się na niego i znęcać psychicznie, ale nie rozumiem tej reakcji ze strony babci. Żadna z moich babć nigdy mnie nie uderzyła, wręcz przeciwnie zawsze broniły mnie przed rodzicami i miały olbrzymie pokłady cierpliwości. Ta niestety nie. A była u nas tylko 1,5 godziny.
Tym bardziej, że mój syn zaczął wariować, bo cieszył się, że ktoś go odwiedził. A ona wiecznie się na niego drze, szarpie (np on nie chce iść z nią to ona go szarpie, żeby poszedł, on się wyrywa, żeby go zostawiła. ona dalej go ciągnie. kiedyś się jej wyrwał i upadł na chodnik, tak, że prawie nie walnął głową w beton), a teraz przegięła go dając uderzając go w tyłek.
Jak byście się zachowały, gdy babcia podnosi głos na Wasze dziecko w Waszej obecności, ciągle się go czepia i ta ostatnia akcja, gdy go uderzyła? Boję się zostawić dzieci same w jej obecności, a ona ciągle mówi, żebyśmy go u niej zostawili na dłużej. Babcia nie potrafi wytrzymać z nim 1h, a co dopiero gdyby miała z nim być przez cały dzień. Do tego kiedyś niby żartem powiedziała, żeby zostawić go u niej to ona go dobrze wychowana. Tak, systemem krzyków i bicia.
Obserwuj wątek
    • plater-2 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 12:37
      Od klapsow sa rodzice, a nie dziadkowie. Chyba ze zdarzy sie ze musza zastepowac rodzicow, bo ich zabraklo .
      Jesli zdecydowalas sie korzystac nawet sporadycznie z pomocy Babci, babcia ma prawo wymagac od dziecka dobrego zachowania i posłuszenstwa. Oczywiscie nie powinna bic dziecka ani szarpac.

      Ochrzanianie babci w obecnosci dziecka jest sto razy bardziej szkodliwe od klapsa, ktory babcia wymierzyla.
      Byc moze Twoje dziecko zachowuje sie niegrzecznie w obecnosci Babci, bo sama podwazasz jej autorytet.
      • agnieszka77_11 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 12:51
        plater-2 napisała:

        > Jesli zdecydowalas sie korzystac nawet sporadycznie z pomocy Babci, babcia ma p
        > rawo wymagac od dziecka dobrego zachowania i posłuszenstwa.

        Ta babcia, która uderzyła go w tyłek nigdy moimi dziećmi się nie zajmowała. Nigdy nie była z nimi nawet sama dłużej niż przez chwilę. Druga z babć, która opiekowała się moim synem ma do niego olbrzymie pokłady energii i nigdy nim nie szarpnęła i nigdy go nie uderzyła. Sama nieraz mówi, że to dziecko i ma prawo być bardziej głośne i szalone, bo to tylko świadczy o tym, że jest zdrowe. Według tej babci mój syn jest normalnym dzieckiem, które czasem potrafi wejść na głowę i coś przekombinować jak to dziecko, a do dzieci trzeba mieć po prostu cierpliwość i grzecznie wytłumaczyć. O dziwo to działa. Teściową drażni już sam fakt, ze dziecko głośnej krzyczy, że wariuje, że na nią włazi, że dużo gada itp itd.
        • przeciwcialo Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 12:53
          No faktyczne- niegrzeczne ale zdrowe wink
          • agnieszka77_11 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 13:00
            przeciwcialo napisała:

            > No faktyczne- niegrzeczne ale zdrowe wink

            No właśnie z tym niegrzecznym to tak nie do końca. Chyba to zależy od punktu widzenia. On jest niegrzeczny według mojej teściowej, a według drugiej babci, reszty mojej rodziny i znajomych jest normalnym dzieckiem.
            Moja siostra cioteczna stwierdziła, że jest bardzo grzeczny. A że jest żywiołowy i się cieszy to co w tym złego czy ma być tak jakby w domu dziecka nie było. Moja teściowa chciałaby tak, żeby on ją w ogóle nie absorbował. Nawet, gdy syn chce z nią książkę przeczytać to ona uważa, że on jej przeszkadza.
            • przeciwcialo Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 13:03
              No ale prawie pięciolatek powinien wiedziec że nei nalezy sie na kimś wiszac jesli ten ktos daje sygnał że to niezbyt fajne. Ba., powinien zareagowac tu rodzic i powiedzieć aby dac babci spokój.
              • agnieszka77_11 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 13:10
                przeciwcialo napisała:

                > No ale prawie pięciolatek powinien wiedziec że nei nalezy sie na kimś wiszac je
                > sli ten ktos daje sygnał że to niezbyt fajne. Ba., powinien zareagowac tu rodzi
                > c i powiedzieć aby dac babci spokój.

                No wiem, że to wieszanie może być męczące. Mnie samą to męczy, ale ja z dziećmi spędzam praktycznie całe dnie, a babcia widzi syna raz w tygodniu po 2h max.
                Ale czy babcia powinna dać klapsa za cokolwiek, gdy w obecności są rodzice?
                • jematkajakichmalo Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 13:23
                  Twoje dziecko nie potrafi usiedziec 5 minut w spokoju, tlumaczysz to oczywiscie wiekszymi pokladami energii, niech Ci bedzie, ale powinnas zdecydowanie zareagowac na takie zachowanie skoro widzialas (i wiedzialas o tym dobrze wczesniej) ze dana osoba tego nie lubi. Nalezy wtedy wytlumaczyc, ze babcia nie chce, nie lubi, ze potrzebuje spokoju itp.
                  Wymagasz od babci, zeby wytrzymywala wieszanie sie na sobie kilkunastokilogramowego niestety nieusluchanego dziecka...

                  Moze nie dlalabym klapsa na jej miejscu, ale jakbym widziala zero reakcji ze strony rodzicow tez bym wyszla.
              • 3-mamuska Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 17:52
                , że jak my wychowujemy dziecko, że jest rozpuszczony, biega wszędzie, nie da dorosłym porozmawiać i odpocząć.

                No i ma racje wieszać sie na kimś, mnie tez strasznie to denerwuje i takie bieganie wpychanie sie wrzaski tak ze dorośli nie mogą porozmawiać.
                No rzeczywiście grzeczne dziecko według ciebie.

                przeciwcialo napisała:

                > No ale prawie pięciolatek powinien wiedziec że nei nalezy sie na kimś wiszac je
                > sli ten ktos daje sygnał że to niezbyt fajne. Ba., powinien zareagowac tu rodzi
                > c i powiedzieć aby dac babci spokój.
                -----------------------
                Myśl o tym co mówisz...
                Nie mów tego co myślisz...
          • gazeta_mi_placi Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 14:24
            Zatem grzeczne dzieci są tylko w szpitalach?
    • przeciwcialo Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 12:40
      Może pora wziąć się za wychowanie dziecka? Też mi system- postawić do kąta i nie kupic kolejnej zabawki. pewnie babcia pierwsza się postawiła energii wnuka wink
    • krejzimama Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 12:42
      U mnie babsko wyleciało by na zbity ryj z domu z dożywotnim zakazem kontaktów z dzieckiem.
      • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 12:46
        U mnie też. 10/10.
        • mia_siochi Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 12:50
          Przykro mi to przyznać, ale u mie też.
        • verdana Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 12:52
          W tym wypadku ochrzaniłabym babcię z góry na dół, nie tyle za klapsa, ile za a. ukaranie dziecka za normalne zachowanie, a nie za jakiekolwiek wykroczenie, b. za to, że uderzyła dziecko, kiedy obok byli rodzice i mogła sie do nich zwrócić, aby dziecko zabrali, c. za w ogóle uderzenie dziecka w momencie, gdy naprawdę absolutnie nie było takiej potrzeby - nie uderzyła dziecka, które wybiegło na jezdnię, czy kopnęło kota (wtedy bym to jeszcze zrozumiała), ale za to, ze było żywiołowe - wystarczyło wstać i odejść od dziecka.
          Uwazam, ze jeśli dziecko jest krzywdzone na oczach rodziców, to ochrzan sie należy każdemu , kto to robi i własnie w obecności dziecka - niech wie, że rodzice je obronią, że pewnych zachowań nie będą tolerować.
          • agnieszka77_11 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 13:07
            verdana napisała:

            > nie uderzyła dziecka, które wybiegło na
            > jezdnię, czy kopnęło kota (wtedy bym to jeszcze zrozumiała), ale za to, ze był
            > o żywiołowe - wystarczyło wstać i odejść od dziecka.

            No właśnie. Uderzyła dziecko bo ją męczyło to, że biegał i coś sobie krzyczał, że skoczył jej na kolana i chciał się z nią wygłupiać. W tym momencie nie zrobił nic złego. Po prostu chciał, aby zwracano na niego uwagę. O dziwo, druga babcia potrafi doskonale sobie z tym poradzić bez krzyków i klapsów. A co gdybym zostawiła jej syna i on by coś przeskrobał (bo nie ma dzieci w 100% grzecznych i każde ma jakieś grzeszki)? Mój syn też ma momenty w których przegina i trzeba go szybko utemperować.
            • araceli Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 13:16
              agnieszka77_11 napisała:
              > No właśnie. Uderzyła dziecko bo ją męczyło to, że biegał i coś sobie krzyczał,
              > że skoczył jej na kolana i chciał się z nią wygłupiać. W tym momencie nie zrobi
              > ł nic złego. Po prostu chciał, aby zwracano na niego uwagę.

              I uważasz, że taki 'sposób na zwracanie na siebie uwagi' jest ok?? Naprawdę??

              Nieustannie mnie dziwi ta akceptacja zdziczenia. Dzieciom wolno wszystko i wszędzie bo 'chcą zwrócić na siebie uwagę'. Twój syn pójdzie to szkoły to też na nauczycielkę będzie się rzucał? Na obcych ludzi? WOW!
              • agnieszka77_11 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 13:25
                araceli napisała:

                > Nieustannie mnie dziwi ta akceptacja zdziczenia. Dzieciom wolno wszystko i wszę
                > dzie bo 'chcą zwrócić na siebie uwagę'. Twój syn pójdzie to szkoły to też na na
                > uczycielkę będzie się rzucał? Na obcych ludzi? WOW!
                >
                No właśnie. Ciężko mi wytłumaczyć to zajście, bo trzeba by przy tym być. Oczywiście, gdy mój syn przegina to kończy się dobroć. Nie akceptuję, gdy bije inne dzieci czy zabiera zabawki. Zresztą takich zachowań nie przejawia. Umie się bardzo ładnie bawić z dziećmi. Z pewnych zachowań wyrósł. Ale ani ja ani mój mąż nie widzieliśmy powodu do klapsa i to jeszcze zadanego przez babcię. Ciężko mi to wszystko mu wytłumaczyć, że jak przychodzi babcia Krysia to może z nią sie bawić, wygłupiać, że może z nią porozmawiać czy poczytać coś, a jak przychodzi babcia Zosia to ma być tak jakby go nie było, a dopiero jak ona raczy zamienić z nim słowo to moze się odezwać. On się pyta dlaczego babcia Zosia jest taka. Jest dzieckiem. Cięzko mu to zrozumieć.
                • araceli Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 13:29
                  agnieszka77_11 napisała:
                  > No właśnie. Ciężko mi wytłumaczyć to zajście, bo trzeba by przy tym być.
                  > Oczywiście, gdy mój syn przegina to kończy się dobroć.
                  (...)
                  > Z pewnych zachowań wyrósł. Ale ani ja ani mój mąż nie
                  > widzieliśmy powodu do klapsa i to jeszcze zadanego przez babcię.

                  Ale chyba na tym polega problem, że wg. was jego zachowanie było normalne a wg. babci już nie. Jej nie musi się wszystko podobać, to dorosły człowiek, który nie musi lubić atakowania przez dziecko nawet jak inni nie mają nic przeciwko.

                  > Cięzko mu to zrozumieć.

                  Naprawdę? Tak dużemu dziecku ciężko jest zrozumieć, że ludzie są RÓŻNI i RÓŻNIE się zachowują??
                  • gazeta_mi_placi Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 14:21
                    Może to dziecko opóźnione umysłowo? Rozumiem zatem oburzenie na babcię, dzieci opóźnionych umysłowo nie wolno bić bo i tak są zbyt tępe aby do nich coś dotarło.
                    Jednakże tak serio uważam, że autorka wątku ma po prostu rozwydrzonego niewychowanego bachora a w dzisiejszych czasach pajdokracji babcia była chyba faktycznie pierwszą osobą która nie bała się zwrócić wprost uwagi na rozwydrzonego bachora.
                    • ponis1990 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 16:12
                      Coś w tym jest. Modne ,,wychowanie bezstresowe''. Babcia nie miała prawa uderzyć wnuka, ale też rodzice powinni już reagować gdy dziecko robi to czy tamto, co się nie wszystkim podoba.
                    • joanna35 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 12:04
                      gazeta_mi_placi napisała:

                      > Może to dziecko opóźnione umysłowo? Rozumiem zatem oburzenie na babcię, dzieci
                      > opóźnionych umysłowo nie wolno bić bo i tak są zbyt tępe aby do nich coś dotarł
                      > o.
                      Ponieważ Ty nie grzeszysz delikatnością to ja też nie będę i napiszę - jakaś stara takaś głupia.
                      • zdzisnadzis Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 20:22
                        Gazecie sie zdarza przeginac ale bardzo czesto ma racje i nie boi sie tego napisac dosadnie, tu ma racje jak najbardziej!
                  • girl.anachronism Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 17:19
                    araceli napisała:

                    > Ale chyba na tym polega problem, że wg. was jego zachowanie było normalne a wg.
                    > babci już nie. Jej nie musi się wszystko podobać, to dorosły człowiek, który n
                    > ie musi lubić atakowania przez dziecko nawet jak inni nie mają nic przeciwko.

                    Nie musi jej sie podobac, a jakze. Mnie tez sie czesto nie podoba zachowanie czyichs dzieci, ale wtedy zwracam rodzicom uwage i prosze o ogarniecie dzieciaka, a nie dre sie i go leje. Cywilizowany czlowiek bez kuku na muniu potrafi nad soba zapanowac i postapic adekwatnie do sytuacji. Niepohamowana agresje wykazuja popaprancy.
                    • gazeta_mi_placi Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 17:21
                      Pojedynczy klaps, w dodatku lekki co przyznała sama autorka to niepohamowana agresja?
                      To nie wiem jakim określeniem nazywasz katowanie dziecka pasem ze sprzączką raz po razie skoro pojedynczy lekki klaps dla Ciebie to niepohamowana agresja?
                    • laquinta Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 17:55
                      girl.anachronism napisała:

                      wtedy zwracam rodzicom uwage i prosze o ogarniecie dzieciaka,
                      > a nie dre sie i go leje. Cywilizowany czlowiek bez kuku na muniu potrafi nad s
                      > oba zapanowac i postapic adekwatnie do sytuacji. Niepohamowana agresje wykazuja
                      > popaprancy.

                      Widze u Ciebie i paru innych emam niepohamowana agresje. Tylko popaprancy moga wzbudzic w sobie tyle wscieklosci i agresji w stosunku do nieznanej, mozna powiedziec hipotetycznej kobiety. Skad to sie bierze? Moze min. z nienawisci do wlasnych matek i tesciowych? Moze z nienawisci do siebie?
                      • gazeta_mi_placi Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 18:07
                        A może gdyby ich matka czasem za karę przetrzepała tyłek, zamiast karać kilkudniowym milczeniem i wszelką możliwą przemocą psychiczną byłyby mniej agresywne?
                        • iwles Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 20:57
                          > byłyby mniej agresywne?

                          tak jak ty ?
                          big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                • e-kasia27 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 14:41
                  Nie musisz dziecku nic tłumaczyć.
                  Sam szybko zrozumie, że jedna babcia jest dobra i go kocha, a druga wprost przeciwnie.

                  Mogę się założyć, że już przy następnym kontakcie z ową babcią nie będzie taki wylewny, zaś będzie się wieszał na Tobie, abyś zamiast zajmować się babcią, zajęła się nim - i ja bym to zrobiła, wyszła z dzieckiem do drugiego pokoju, aby się z nim bawić - nich babcia siedzi sama, skoro ma takie fochy.

                  Dobrze zrobiłaś, że babcię ochrzaniłaś.
                  Jak jej się nie podoba wnuk, to niech nie przychodzi.
                  I nie zostawiaj nigdy dziecka samego z babcią.
            • jematkajakichmalo Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 13:27
              To, ze jednej babci odpowiada to wszystkim innym tez musi? Halo??
              Tak, babcia najlepiej powinna sie skulic i uciec, zeby ja maly dzikus nie atakowal...
              • mia_siochi Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 16:42
                jematkajakichmalo napisała:

                > To, ze jednej babci odpowiada to wszystkim innym tez musi? Halo??
                > Tak, babcia najlepiej powinna sie skulic i uciec, zeby ja maly dzikus nie atako
                > wal...

                Babcia ma prawo zareagować stanowczo, nawet powinna.
                Ale nikt nie ma prawa bić.
          • triss_merigold6 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 13:31
            Amen. Nie było żadnego uzasadnienia dla klapsa czy karcenia dziecka.
          • zuzi.1 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 20:36
            zgadzam się z verdaną, ochrzaniłabym babcię porządnie i generalnie ograniczyłabym nieco z nią kontakty i zaproponowała jej valium na stałe do przyjmowania, skoro nie panuje nad sobą dorosła kobieta
        • atoness Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 12:52
          Mój ojciec był łaskaw uderzyć mojego syna. Był to pierwszy przypadek, kiedy moje dziecko uderzył ktoś dorosły. Ojcu się wyjaśniło, że nie wolno i że jeśli zrobi coś takiego jeszcze raz, to więcej wnuka nie zobaczy. Dziecku się wyjaśniło to samo. Potem już nigdy nie zostawiłam dziecka u rodziców.
    • leckowa Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 12:52
      I bardzo dobrze babcia zrobila.Czas wychowac bachora!
      • iwles Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 13:01

        prawda?
        nalezy wychowac "bachora", ze nie wolno cieszyc sie z wizyty babci !
        • przeciwcialo Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 13:05
          Mozna nie skakac po babci i nie wieszac się na niej wink
          • iwles Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 13:13

            mozna tez było powiedziec: wnusiu nie skacz po mnie, bo ci nie kupie nowej zabawki wink
            • agnieszka77_11 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 13:19
              iwles napisała:

              >
              > mozna tez było powiedziec: wnusiu nie skacz po mnie, bo ci nie kupie nowej zaba
              > wki wink
              >

              no właśnie. druga babcia super sobie radzi w takich sytuacjach. np mówi, że ją boli kręgosłup i później zaczyna opowieść, że kręgosłup to jest takie coś .... i moje dziecko zaczyna słuchać, nagle się uspokaja, później daje mu jakieś zajęcie i dziecka nie ma.
              • jematkajakichmalo Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 13:30
                Laska czy Ty naprawde z ksiezyca spadlas?
                Jeden lubi dzieci inny nie i przestan wreszcie: bo druga babcia to... co to ma w ogole do rzeczy??
                • agnieszka77_11 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 13:33
                  jematkajakichmalo napisała:

                  > Laska czy Ty naprawde z ksiezyca spadlas?
                  > Jeden lubi dzieci inny nie i przestan wreszcie: bo druga babcia to... co to ma
                  > w ogole do rzeczy??

                  Rozumiem, że nie lubi dzieci. Wiem to. Przychodzi tylko do nas ze zwykłej przyzwoitości, bo tak powinna, a nie z chęci, zeby z dzieckiem pobyć.
                  • verdana Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 14:49
                    A jak nie lubi dzieci, to ma prawo je lać????
                    • gazeta_mi_placi Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 14:56
                      A może lubi dzieci? Ja na przykład bardzo lubię dzieci, serio.
                      Te dobrze wychowane.
                      • verdana Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 15:04
                        A ja nie lubię zadnych, ale nie leję ich za to, ze są dziećmi.
                        • przeciwcialo Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 15:06
                          Rodzice nie reagowali.... bo to dziecko.
                          • verdana Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 15:32
                            Ale to dziecko po prostu chciało się z babcią bawić - naprawdę, gdyby zareagowali, to mogliby usłyszeć "Dlacze4go nie pozwalacie dziecko przytulać się do MNIE"?
                            • przeciwcialo Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 15:33
                              Troche inaczej opisała to autorka wątku wink
                              • kropkacom Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 08:41
                                Po co strzelasz te uśmieszki na końcu każdej wypowiedzi?
                • iwles Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 13:35

                  skoro ta babcia nie lubi dzieci, to w jakim celu chce zabrać wnuka do siebie ?
                  • agnieszka77_11 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 13:42
                    iwles napisała:

                    >
                    > skoro ta babcia nie lubi dzieci, to w jakim celu chce zabrać wnuka do si
                    > ebie ?
                    >

                    moim zdaniem, po pierwsze, zeby chwalić się przed znajomymi nim, a po drugie bo moja mama bardzo dużo czasu spędza z moimi dziecmi
                • przeciwcialo Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 13:37
                  Cikawe która babcia to mama a która teściowa?
                  • iwles Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 13:40

                    Tesciowa to ta ktora nie zyczy sobie okazywania radości na swój widok tongue_out
                    • agnieszka77_11 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 13:44
                      A u mojej koleżanki jest na odwrót. Teściową uwielbia, a mama jest bardzo zachowawcza.
                      • przeciwcialo Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 13:45
                        No ale u ciebie jest inaczej wink
                • lily-evans01 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 08:37
                  Jak się nie lubi dzieci, to może lepiej ich nie odwiedzać...
                  Jak otworzyłam ten wątek, to myślałam, że dzieciak nie wiadomo co zrobił, a on po prostu cieszył się i wygłupiał... No ludzie, dzieci są dziećmi. I powiem szczerze, że cholernie przykre jest takie zachowanie dorosłych z rodziny "odsuwające" dziecko, kiedy ono nie może podejść, przytulić się, zachować się swobodnie.
                  Przykre, że są tacy dziadkowie, którzy własnych wnuków nie lubią - to było bardzo dobrze widoczne w zachowaniu tej pani.
                  • gazeta_mi_placi Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 08:40
                    Nie wszystkie dzieci dają się lubi, serio, serio.
                    Nigdy na swojej drodze nie spotkałaś takiego prawdziwego paskudnego bachora? Pewnie spotkałaś, ale akurat to był syn czy córka dalszych znajomych albo ktoś z placu zabaw. Ale zapewniam, że takie paskudne bachorki miewają też dziadków.
                    • lily-evans01 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 09:23
                      To może warto od początku mówić o swoich oczekiwaniach i o tym, czego sobie nie życzymy - zwracając się do rodziców, a nie karcąc dziecko fizycznie.
                      Ale niejeden raz, idąc gdzieś na tereny rekreacyjne z młodą widzę coś takiego - mały dzieciak, normalnie żywiołowy, wcale nie wrzaskliwy czy niegrzeczny, usiłuje wciągnąć babcię do zabawy, a nadęta hrabina go karci i ucisza. Jestem zdania, że są sytuacje, w których dziecko bezwzględnie powinno być uczone zachowania spokoju (np. cisza w kościele, jeśli nie ma luźnego nabożeństwa dla dzieci, nie ściąganie czegoś z półek sklepowych), ale są i sytuacje, kiedy po prostu ma prawo się bawić i biegać. Park, trawa - to nie muzeum, dziecko musi się ruszać i bawić, żeby się rozwijać. Nieocenieni są dziadkowie, którzy potrafią z dzieckiem zagrać w piłkę, zrobić konstrukcję z lego albo normalnie śmiać się wygłupiać.
                      Między milczącym dzieckiem, nie odstępującym na krok rodziców, a rozwrzeszczanym szkodnikiem jest jeszcze normalny środek.
                      PS. Okropne i paskudne bachory znam, ale one dziwnym trafem wcale nie są wrzaskliwe, tylko po cichu prześladują kolegów w grupie przedszkolnej/szkolnej, a dorośli sądzą, że nie można im nic zarzucić, bo "są takie spokojne" wink/
          • agnieszka77_11 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 13:17
            Tylko wiecie. Moje dziecko ma teraz taką opinię o babci Zosi, że ona wiecznie krzyczy i bije, że nic nie pozwala zrobić, a o babci Krysi, że jest fajna bo go zabiera na wycieczki, czyta książki i się z nim wygłupia. Z babcią Krysią można się wygłupiać, a z babcią Zosią nie można.
            • araceli Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 13:26
              agnieszka77_11 napisała:
              > Z babcią Krysią można się wygłupiać, a z babcią Zosią nie można.

              Czyli jednak da się takie rzeczy zrozumieć? Może trzeba było to dziecku wytłumaczyć od początku? To, że nie każdy dorosły ma ochotę na wygłupy?
              • agnieszka77_11 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 13:35
                araceli napisała:

                > Czyli jednak da się takie rzeczy zrozumieć? Może trzeba było to dziecku wytłuma
                > czyć od początku? To, że nie każdy dorosły ma ochotę na wygłupy?
                >

                Ale czy babcia do dziecka ma przemawiać klapsem?
                • przeciwcialo Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 13:40
                  Ile razy juz musiała sie od niego oganiać? Może zwyczajnie nie wytrzymała?
                  Żeby nie było że pochwalam klapsy ale wasza rola nauczyc dziecko poprawnego zachowania.
                • aurinko5 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 13:40
                  agnieszka77_11 napisała:

                  > araceli napisała:
                  >
                  > > Czyli jednak da się takie rzeczy zrozumieć? Może trzeba było to dziecku w
                  > ytłuma
                  > > czyć od początku? To, że nie każdy dorosły ma ochotę na wygłupy?
                  > >
                  >
                  > Ale czy babcia do dziecka ma przemawiać klapsem?

                  Nie. Poza rodzicami wg mnie, nikt nie powinien karać dziecka.
                  Ale Ty powinnaś była zwrócić dziecku uwagę, widząc co się dzieje i wiedząc jaki babcia ma do dzieci stosunek.
                  • lily-evans01 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 08:39
                    Ja bym po prostu nie gościła u siebie babci, która nie lubi własnego wnuka, ot i tyle wink.
                    • gazeta_mi_placi Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 08:42
                      U siebie? Autorka chyba nie jest rozwódką, zatem jej dom jest też domem męża. Ja bym ścierę, która zakazałaby w naszym wspólnym domu gościć moich członków rodziny psem poszczuła lub na zasadzie sprawiedliwości społecznej zakazała bywać też mamusi drugiej strony.
                      • lily-evans01 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 09:25
                        A po co takie wyrażenia?
                        Gazeto, o ile nierzadko masz sensowne, choć przekorne spojrzenie na różne sprawy, o tyle powiem szczerze, że poziom aktualnej dyskusji z Tobą sprowadza mnie poniżej dna morskiego. Nie chcę dyskutować o jakichkolwiek sprawach w TAKI sposób. Cóż, pa.
                • araceli Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 13:42
                  agnieszka77_11 napisała:
                  > Ale czy babcia do dziecka ma przemawiać klapsem?

                  Nie - to Wy powinniście WCZEŚNIEJ zareagować.
              • antyideal Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 13:37
                Widzialas w ogole 4,5 latka z bliska ? bo piszesz o nim jak o doroslym.
                To jeszcze male dziecko, duzo sie trzeba nagadac, zeby przyswoil sobie
                pewne zachowania, spontaniczne okazywanie czulosci babci akurat
                ciezkim wykroczeniem nie jest.
                No chyba, ze to wyjatkowo wrazliwa babcia ;/
                • araceli Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 13:39
                  antyideal napisała:
                  > To jeszcze male dziecko, duzo sie trzeba nagadac, zeby przyswoil sobie
                  > pewne zachowania,

                  To się chyba nazywa WYCHOWANIE. I owszem - niektórych przerasta.
                  • antyideal Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 13:44
                    Wychowanie to dlugi, nielatwy proces. Autorka watku pisze, ze tlumaczy dziecku
                    czego nie powinno robic.
                    Wygodniej Ci zalozyc, ze jest bierna, bo mozna sobie po niej i po dziecku pojechac ?
                    • przeciwcialo Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 13:47
                      Mowa o 4,5 latku a nie zbuntowanym dwulatku.
                      • antyideal Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 13:48
                        Zauwazylam.
                      • iwles Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 13:50

                        Przeciwcialo, powiem ci, ze u mojego syna bunt dwulatka to byl pikus w porównaniu z buntem czterolatka.
                        • przeciwcialo Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 13:51
                          Zdaża się wink No ale mimo wszystko uwazam że zapedy wisielcze dziecka mozna pohamować nieco.
                        • agnieszka77_11 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 13:56
                          iwles napisała:

                          >
                          > Przeciwcialo, powiem ci, ze u mojego syna bunt dwulatka to byl pikus w porównan
                          > iu z buntem czterolatka.
                          >

                          Jestem takiego samego zdania wink
                        • gazeta_mi_placi Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 14:59
                          Nie ma czegoś takie jak bunt 2/4/6/10 latka.
                          Jest proces. Trudny proces wychowania młodego człowieka i stopniowego uczenia go, że oprócz matki dla której jest najważniejszy są też inni ludzie i ci inni ludzie to niekoniecznie podnóżek dla dziecka i są inni, jeden jest taki, drugi inny i każdy (nawet jeśli jest "brzydkim" dorosłym" zasługuje na szacunek.
                          • iwles Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 15:36

                            tylko że w tej sytuacji to akurat brak szacunku do człowieka (a dziecko JEST czlowiekiem) okazała babcia.
                            • gazeta_mi_placi Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 16:02
                              Babcia też jest człowiekiem.
                              I choć e-matkom ciężko w to uwierzyć babcia-teściowa to też człowiek.
                              • agnieszka77_11 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 19:09
                                dla mnie nie ma różnicy czy babcia-teściowa czy babcia-matka. każda babcia ma takie same prawa i zasługuje na szacunek. uniosłabym się nawet gdyby dotyczyło to babci-matki. po prostu poddałam się emocjom. mój mąż też.
                    • araceli Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 14:09
                      antyideal napisała:
                      > Wychowanie to dlugi, nielatwy proces. Autorka watku pisze, ze tlumaczy dziecku
                      > czego nie powinno robic.
                      > Wygodniej Ci zalozyc, ze jest bierna, bo mozna sobie po niej i po dziecku pojec
                      > hac ?

                      Sama autorka wątku pisze, że zachowała się biernie ponieważ ani on ani mąż nie widzieli w zachowaniu dziecka nic złego.
                      • antyideal Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 14:22
                        Ja rowniez nie widze - czy dziecko tluklo babcie po glowie, szarpalo czy cokolwiek w tym
                        rodzaju ?
                        Babcia wpadla z wizyta, dziecko spontanicznie okazalo radosc, a tu bum - klaps i krzyk.
                        Ciekawe czy babcia powiedziala najpierw, ze nie zyczy sobie bycia dotykaną
                        przez wnuka, czy od razu walnela w tyłek.
                        Poza tym swiat nie kreci sie wokól przewrazliwionej na swoim punkcie babci, z opisow
                        Agnieszki wynika, ze zyczylaby sobie, zeby w jej obecnosci dziecko zapadalo
                        w stan niebytu, zero ruchu i wydawania odglosów, bo babcie to drazni.
                        • araceli Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 14:27
                          antyideal napisała:
                          > Ja rowniez nie widze - czy dziecko tluklo babcie po glowie, szarpalo czy
                          >cokolw iek w tym rodzaju ?
                          > Babcia wpadla z wizyta, dziecko spontanicznie okazalo radosc, a tu bum - klaps
                          > i krzyk.

                          Niektórzy nie widzą nic złego jak dziecko szaleje i drze się w restauracji bo przecież 'spontanicznie okazuje radość'. 'To tylko dziecko'.

                          Autorka wątku sama pisze, że wie, że babcia takich akcji nie lubi. Babcia jest dorosłym człowiekiem i choć trochę szacunku jej się należy. Oczywiście zawsze znajdą się tacy, którzy uważać będą, że to dziecko jej pępkiem świata i inni mają się dostosować.
                          • antyideal Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 14:41
                            araceli napisała:
                            >
                            > Niektórzy nie widzą nic złego jak dziecko szaleje i drze się w restauracji bo p
                            > rzecież 'spontanicznie okazuje radość'. 'To tylko dziecko'.
                            >
                            PIszemy o konkretnej sytuacji, ktora miala miejsce w zaciszu domowym.

                            > Autorka wątku sama pisze, że wie, że babcia takich akcji nie lubi. Babcia jest
                            > dorosłym człowiekiem i choć trochę szacunku jej się należy. Oczywiście zawsze z
                            > najdą się tacy, którzy uważać będą, że to dziecko jej pępkiem świata i inni maj
                            > ą się dostosować.
                            >

                            A gdzie wyczytalas o braku szacunku dla babci ? Bo chyba nie masz na mysli okazywania radosci z jej wizyty ?
                            W sumie az dziwne, ze dziecko jeszcze potrafi cieszyc sie na jej widok, pamietajac
                            ile nieprzyjemnosci z jej strony doswiadczylo i mimo, iż ono samo nie jest przez nią szanowane.
                            • araceli Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 14:45
                              antyideal napisała:
                              > A gdzie wyczytalas o braku szacunku dla babci ?

                              Szacunek okazuje się komuś dostosowując się do jego zasad a nie mając je w d..ie.
                              • gazeta_mi_placi Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 14:48
                                Dziwi mnie, że niektórzy postulują aby dzieci traktować na równi z dorosłymi, ale gdy dorośli też chcą korzystać z owej równości to już się nie podoba, równość ma być tylko tak gdzie wygodnie dla bachora.
                              • iwles Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 14:49

                                patrząc w ten sposób, to wlasnie babcia nie dostosowala się do zasad panujących w tym domu. Domu, w którym dzieci sie nie bije, w ktorym nikogo się nie bije.
                                • araceli Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 14:51
                                  iwles napisała:
                                  > patrząc w ten sposób, to wlasnie babcia nie dostosowala się do zasad panujących
                                  > w tym domu. Domu, w którym dzieci sie nie bije, w ktorym nikogo się nie bije.

                                  Owszem nie zastosowała się.
                              • antyideal Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 14:51
                                Wiek babci nie upowaznia do terroryzowania otoczenia.
                                • araceli Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 14:52
                                  antyideal napisała:
                                  > Wiek babci nie upowaznia do terroryzowania otoczenia.

                                  A dziecko upoważnia. 'Bo to tylko dziecko' big_grin
                                  • antyideal Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 14:59
                                    Dziecko nie kaze babci siedziec bez ruchu, zamknac buzi na kłódkę i odzywac sie tylko,
                                    gdy uzyska łaskawe pozwolenie.
                                • przeciwcialo Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 15:03
                                  Kto kogo terrozyzował wink
                                  • antyideal Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 15:09
                                    Straszny terroryzm, przytulenie sie do babci.
                                    • przeciwcialo Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 15:11
                                      Gdyby tylko sie przytulał nie zerwałby klapsa.
                                      • antyideal Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 15:45
                                        A skad wiesz, z opisow wynika, ze babcia jest wybitnie niedotykalska.
                                        • przeciwcialo Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 15:48
                                          No ale matka tego zywiołowego dziecka wie że babcia niedotykalska i raczej nic nie zrobiła.
                                          • antyideal Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 16:00
                                            No tak, nie przywiazala do kaloryfera, błąd sad
                                            • przeciwcialo Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 16:10
                                              Mogła dziecko odciągnąć od babci widząc że tempo pieszczo dziecięcych narasta a bacia zaczyna gotowac wink
                                              • antyideal Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 16:16
                                                To wszystko nasze domniemania jak sytuacja naprawde wygladala,
                                                rownie dobrze babcia mogła siedziec z poker face i nagle wybuchnac wink
                        • agnieszka77_11 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 14:29
                          antyideal napisała:

                          > Agnieszki wynika, ze zyczylaby sobie, zeby w jej obecnosci dziecko zapadalo
                          > w stan niebytu, zero ruchu i wydawania odglosów, bo babcie to drazni.

                          tak, babcię drażni nie tylko jej wnuk ale też inne dzieci. drażni ją też wnuczka swojej siostry, ale chyba do niej nie poczuła sie aż tak upoważniona aby dać jej klapa
                • malowanka06 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 15:07
                  4,5 latek to nie 2latek. Nie żartuj, że trzeba specjalnie jakoś długo do niego mówić i tłumaczyć. Raz, drugi i powinno wystarczyć no ale jeśli dziecko opóźnione to dużo trzeba się nagadać, żeby przyswoił sobie pewne zachowania.
                  4,5 latek powinien już wiedzieć gdzie są granice i na ile może sobie pozwolić, a tak na siłę demonizujesz teściową, pokazując wnukowi jaką ma złą babcię. Powiedz mu o tym parę razy, to już tylko będzie wolał babcię Zosię ;/
            • przeciwcialo Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 13:38
              No i to prawie pięciolatek powinien załapać. Pewnie smartfona rozkmini w parę minut a nie może zapamietać że jedna babcia lubi wygłupy a druga nie?
    • rosapulchra-0 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 13:12
      A niech się obraża. Nie ma prawa bić dzieci i już. Gdyby moja coś takiego zrobiła, to od razu czekałyby na nią otwarte drzwi i kop na rozpęd, żeby poczuła jak to boli.
      • stef63 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 13:34
        Bardzo dobrze babcia zrobiła. Twój syn jest niegrzeczny i rozpuszczony ponieważ mu wszystko wolno. Obowiązkiem rodziców jest dziecku wytłumaczyc co mu wolno, a co nie - a nie że wszystko mu wolno bo jest mały. Później będzie miał więcej lat i też będzie uważał, że mu wszystko wolno.
        • iwles Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 13:42

          Relacje babcia - wnuk, powinna sobie wyrobić babcia sama. Szkoda, że nie potrafi inaczej, tylko silą.
        • rosapulchra-0 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 13:47
          stef63 napisała:

          > Bardzo dobrze babcia zrobiła. Twój syn jest niegrzeczny i rozpuszczony ponieważ
          > mu wszystko wolno. Obowiązkiem rodziców jest dziecku wytłumaczyc co mu wolno,
          > a co nie - a nie że wszystko mu wolno bo jest mały. Później będzie miał więcej
          > lat i też będzie uważał, że mu wszystko wolno.

          Masz dzieci? suspicious
        • rhysmeyers22 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 13:54
          mojego dziecka nie ma prawa nikt dotknac,oprocz mnie i meza.sa inne sposoby wyrazenia dezaprobaty,to babcia jest dorosla baba i powinna to sobie uswiadomic a jak z niej taka mimoza to na wala przylazi-z poczucia obowiazku?ja bym jej podziekowala i wiecej sie nie spotkala.
          i tak btw ja tez nie lubie rozpuszczonych rozwrzeszczanych dzieci ale nie musze uciekac sie do bicia zeby je naprostowac.
          • stef63 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 14:03
            rhysmeyers22 napisała:

            > mojego dziecka nie ma prawa nikt dotknac,oprocz mnie i meza.sa inne sposoby wyrazenia dezaprobaty,to babcia jest dorosla baba i powinna to sobie uswiadomic a jak z niej taka mimoza to na wala przylazi-z poczucia obowiazku?ja bym jej pod ziekowala i wiecej sie nie spotkala.
            > i tak btw ja tez nie lubie rozpuszczonych rozwrzeszczanych dzieci ale nie musze uciekac sie do bicia zeby je naprostowac.


            Nie lubisz cudzych rozpuszczonych dzieci, ale Twoje może robic co chce? Już widzę jakby Twoja mama dała Twojemu dziecku klapsa (zwracanie uwagi nie pomaga u Ciebie zero reakcji) i Ty za to zrywasz z nią kontakty.
            • rosapulchra-0 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 14:09
              stef63 napisała:

              Nie lubisz cudzych rozpuszczonych dzieci, ale Twoje może robic co chce?

              Gdzieś ty to wyczytała??? shock
              • stef63 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 14:15
                rosapulchra-0 napisała:

                > stef63 napisała:
                >
                > Nie lubisz cudzych rozpuszczonych dzieci, ale Twoje może robic co chce?
                >
                > Gdzieś ty to wyczytała??? shock


                A Ty umiesz czytac ze zrozumieniem?
                Z mojej strony to było pytanie do rhysmeyers22.
                • rosapulchra-0 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 14:21
                  Wiem, do kogo było skierowane pytanie, ale dyskusja jest ogólna i wyraziłam zdziwienie z twojej interpretacji słów rhysmeyers22, która nigdzie nawet nie zasugerowała tego, co jej zarzucasz. I komu tu się kłania czytanie ze zrozumieniem, hę? suspicious
                • misterni Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 14:21
                  No ale głupie to pytanie zadałaś. Ona nigdzie nie napisała, że jej dzieci mogą robić co chcą.
            • rhysmeyers22 stef63 21.07.13, 15:00
              a ty sie dobrze czujesz??moze pocwicz czytanie ze zrozumieniem sama najpierw.gdzie tu jest napisane ze moje moze robic co chce kobieto???
              ja rozumiem bol nadinterpretacji ale wyhamuj.
    • raohszana Babcię w palnik :P 21.07.13, 13:42
      A poważnie - w tyłek przystrzelić, uważam tak ja, można ino w bardzo poważnych sytuacjach kiedy np. dzieciość robi krzywdę zwierzakowi czy coś bardzo niebezpiecznego i ma być to naprawdę porządna lekcja. Takich sytuacji, obstawiam, będzie może ze 3 na całe tegoż dzieciaka życie.

      Natomiast powinnaś zacząć dzieciaka pacyfikować, a nie "bo dziecko". Pójdzie do ludzi i co? Obce osoby napadnie bo żywy, bo dziecko, bo cieszy, bo cokolwiek? Masz żal do tej babci, ale to nie powód żeby pozwalać dziecku ją zamęczać. Jeśli nie chcesz jej widzieć i nie odpowiada Ci jej podejście to się nie widujcie, a nie masz wąty, że nie taka jak Twoja matka jest.
    • agnieszka77_11 Dziewczyny, dzięki za Wasze opinie ;) 21.07.13, 13:48
      Pozwoliło mi to obiektywnie spojrzeć na wszystko, bo nie chcę kierować się tylko emocjami. Zależy mi na tym, aby moje dziecko miało dobre relacje z obiema babciami. Aby nie było żadnych konfliktów rodzinnych i żeby wychować moje dzieci na wartościowych ludzi. Bardzo Wam dziękuję. Porozmawiam i z babcią i dzieckiem w spokoju i bez niepotrzebnych żalów wink
      • stef63 Re: Dziewczyny, dzięki za Wasze opinie ;) 21.07.13, 13:53
        Czy babcia dziecka, która dała mu klapsa, ponieważ zwracanie uwagi nie pomagało to Twoja mama czy teściowa?
        • agnieszka77_11 Re: Dziewczyny, dzięki za Wasze opinie ;) 21.07.13, 13:58
          teściowa
          • agnieszka77_11 Re: Dziewczyny, dzięki za Wasze opinie ;) 21.07.13, 14:02
            agnieszka77_11 napisała:

            > teściowa

            A jeszcze jedno. Babcia powiedziała, że ona sama stosowała klapsy wychowując syna i dzięki temu miała z nim spokój. Tylko mój mąż ma z nią średnie relacje twierdząc, że jego mama wiecznie się kłóci ze wszystkimi i nic jej nie odpowiada. Ja ze swojej strony chciałam, aby obie babcie były traktowane jednakowo i żeby nie było dobrej i złej babci, ale mój syn wyrobił sobie pewne zdanie sam.
            • stef63 Re: Dziewczyny, dzięki za Wasze opinie ;) 21.07.13, 14:07
              agnieszka77_11 napisała:

              > agnieszka77_11 napisała:
              >
              > > teściowa
              >
              > A jeszcze jedno. Babcia powiedziała, że ona sama stosowała klapsy wychowując syna i dzięki temu miała z nim spokój. Tylko mój mąż ma z nią średnie relacje twierdząc, że jego mama wiecznie się kłóci ze wszystkimi i nic jej nie odpowiada.
              > Ja ze swojej strony chciałam, aby obie babcie były traktowane jednakowo i żeby
              > nie było dobrej i złej babci, ale mój syn wyrobił sobie pewne zdanie sam.


              Skoro Twój syn spędza z Twoją mamą znacznie więcej czasu niż ze swoją drugą babcią, to jest to naturalne, że ma lepsze relacje z babcią, którą widuje często, niż z babcią którą widzi od czasu do czasu.
              • iwles Re: Dziewczyny, dzięki za Wasze opinie ;) 21.07.13, 14:08

                ale jakos tamta babcia potrafiła sobie wyrobić relacje z wnukiem bez uzywania sily.
                • stef63 Re: Dziewczyny, dzięki za Wasze opinie ;) 21.07.13, 14:17
                  iwles napisała:

                  >
                  > ale jakos tamta babcia potrafiła sobie wyrobić relacje z wnukiem bez uzywania sily.
                  >


                  Może tamtej babci pasuje jak jej wnuczek po "głowie chodzi". W końcu to ona spędza z nim dużo czasu, więc też na wiele mu pozwala.
                  • rosapulchra-0 Re: Dziewczyny, dzięki za Wasze opinie ;) 21.07.13, 14:18
                    Oczywiście nie przyszło ci do głowy, że przy tej babci wnuczek zachowuje się grzecznie, co? suspicious
                    • stef63 Re: Dziewczyny, dzięki za Wasze opinie ;) 21.07.13, 14:23
                      rosapulchra-0 napisała:

                      > Oczywiście nie przyszło ci do głowy, że przy tej babci wnuczek zachowuje się grzecznie, co? suspicious


                      Skąd wiesz, że on przy tej "dobrej" babci zachowuje się grzecznie? Może babcia tak jak i rodzice nie widzi w takim zachowaniu nic złego.
                      • iwles Re: Dziewczyny, dzięki za Wasze opinie ;) 21.07.13, 14:27

                        a co takiego zlego robiło to dziecko, że wg ciebie zasłużylo na karę ?
                        • rosapulchra-0 Re: Dziewczyny, dzięki za Wasze opinie ;) 21.07.13, 14:30
                          iwles napisała:

                          >
                          > a co takiego zlego robiło to dziecko, że wg ciebie zasłużylo na karę ?
                          >
                          Na karę przez uderzenie.
                          • gazeta_mi_placi Re: Dziewczyny, dzięki za Wasze opinie ;) 21.07.13, 14:36
                            Kara przez uderzenie jest najgorsza, dużo gorsza niż kara ograniczenia wolności kilkanaście lat później bo inna osoba nie życzyła sobie żywiołowości gwałciciela (przecież każdy ma sobie życzyć obścikiwanie) czy złodzieja ( to dobre dziecko, nie złodziej, ale kreatywny).
                            • iwles Re: Dziewczyny, dzięki za Wasze opinie ;) 21.07.13, 14:38

                              ty dobrze się czujesz ?
                            • rosapulchra-0 Re: Dziewczyny, dzięki za Wasze opinie ;) 21.07.13, 15:38
                              gazeta_mi_placi napisała:

                              > Kara przez uderzenie jest najgorsza, dużo gorsza niż kara ograniczenia wolności
                              > kilkanaście lat później bo inna osoba nie życzyła sobie żywiołowości gwałcicie
                              > la (przecież każdy ma sobie życzyć obścikiwanie) czy złodzieja ( to dobre dziec
                              > ko, nie złodziej, ale kreatywny).

                              Rozumiem, że dla ciebie ten temat jest woda na młyn, ale może zacznij od siebie, co? suspicious
                              Może w końcu znajdź sobie chętną do urodzenia ci dziecka kobietę, machnij sobie bobaska i zacznij go wychowywać, a potem się mądrzyj i wróż cudzym dzieciom ich przyszłość w więzieniach czy innych tego typu przybytkach, hę? suspicious
                              • gazeta_mi_placi Re: Dziewczyny, dzięki za Wasze opinie ;) 21.07.13, 15:56
                                A co ma piernik do wiatraka? Można być głupią tępą kobietą z FAS, matką 8 dzieci z 7 różnymi facetami i inteligentnym mądrym życiowo bezdzietnym.
                                Jak powiedziała jedna z aktorek (sama matka dwojga dzieci żeby nie było) - "Od porodu nie przybywa mądrości życiowej", patrząc np. między innymi na Ciebie absolutnie jej wierzę big_grin
                                • rosapulchra-0 Re: Dziewczyny, dzięki za Wasze opinie ;) 21.07.13, 16:08
                                  Tylko co do jednego się z tobą zgadzam - jesteś bezdzietny. I dla dobra nas wszystkich - niech tak jednak pozostanie.
                                • marychna31 gazeciarz 21.07.13, 16:38
                                  > i inteligentnym mądrym życiowo bezdzietnym.

                                  Gazeta, masz się za takiego??

                                  smile smile smile smile
                      • rosapulchra-0 Re: Dziewczyny, dzięki za Wasze opinie ;) 21.07.13, 14:29
                        A ty skąd wiesz, że jest inaczej?
                  • iwles Re: Dziewczyny, dzięki za Wasze opinie ;) 21.07.13, 14:22

                    a to juz jest twoja projekcja rzeczywistości.
              • rosapulchra-0 Re: Dziewczyny, dzięki za Wasze opinie ;) 21.07.13, 14:11
                Tylko, że autorka wątku wyraźnie napisała, że jej teściowa rzadko ich odwiedza i jeszcze rzadziej chce przebywać w towarzystwie wnuka.
                • gazeta_mi_placi Re: Dziewczyny, dzięki za Wasze opinie ;) 21.07.13, 15:02
                  W towarzystwie takiego wnuka i synowej, która nie umie/nie chce wychowywać dziecka (a nie hodować jak bydło na tucznik) też bym nie chciała.
                  • rosapulchra-0 Re: Dziewczyny, dzięki za Wasze opinie ;) 21.07.13, 15:40
                    gazeta_mi_placi napisała:

                    > W towarzystwie takiego wnuka i synowej, która nie umie/nie chce wychowywać dzie
                    > cka (a nie hodować jak bydło na tucznik) też bym nie chciała.

                    Jak widać, ciebie matka też nie wychowała, tylko wyhodowała, bo chamstwem się popisujesz na każdym kroku i całe dnie spędzasz w necie, a nie między ludźmi. Ciekawe, dlaczego? uncertain
      • przeciwcialo Re: Dziewczyny, dzięki za Wasze opinie ;) 21.07.13, 13:53
        Pół kroku przed dzieckiem a uda sie w porę zareagowac.
        I tłumaczyc, tłumaczyc, pokazywac że ludzie są rózni, że to wolno a tamtego nie itd...
        • gazeta_mi_placi Re: Dziewczyny, dzięki za Wasze opinie ;) 21.07.13, 14:45
          Ależ to nie jest zgodne ze współczesnym modnym prądem wychowania pt. "To tylko dziecko", "Dziecku można wszystko, dorośli muszą się dostosować bo to dziecko", "Dziecko ma prawo być żywiołowo reagować" (no tu żywiołowo można powiedzieć zareagowała babcia, ale to się nie spodobało, jak widać traktuje się obecnie dziecko nawet nie na równi z dorosłym tylko jako nadczłowieka, bo żywiołowości reakcji dziecka matka nie krytykuje).
    • antoska2013 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 13:51
      U nas była podobna sytuacja (no, może ostrzejsza, bo babcia swoim opresyjnym zachowaniem wywołała mocną reakcję dziecka, na którą zareagowała klapsem). Ja to widzę jako konflikt pokoleń- starsze pokolenie uważa, że dziecko nie jest człowiekiem z prawem głosu, obecności itd. Dziecko ma być cicho i grzecznie- bo dorośli są ważniejsi. A jak nie, to krzyk i w dupę itd. I obraza, bo rodzice dziecka nie pozwalają i grożą zerwaniem kontaktów. Dziś niektóre babcie nie rozumieją, czemu się z dziećmi rozmawia, przekonuje je do czegoś zamiast to samo wymuszać biciem. Oczywiście, że dzieci, które nie są bite, nie siedzą cicho w kącie. Więc się takim babciom wydają rozpuszczone. Szczerze mówiąc, nie rozumiem, czemu te babcie takie są. Czemu ich nie zachwyca, że dziś się dzieci traktuje lepiej. Przecież to są ich ukochane wnuki... Chyba potrzeba czucia się osobą "u władzy" jest ważniejsza...
      • araceli Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 14:13
        antoska2013 napisała:
        > Dziś niektóre babcie nie rozumieją, czemu się z dziećmi rozmawia,
        > przekonuje je do czegoś zamiast to samo wymuszać biciem.

        Przecież w tej sytuacji nikt dziecka do niczego nie przekonywał, nie rozmawiał z nim. Rodzice założyli, że jego zachowanie jest normalne i to babcia ma sobie z nim radzić.
        • misterni Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 14:18
          Chyba inny wątek czytałaś.
          • araceli Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 14:23
            misterni napisała:
            > Chyba inny wątek czytałaś.

            'No właśnie. Uderzyła dziecko bo ją męczyło to, że biegał i coś sobie krzyczał, że skoczył jej na kolana i chciał się z nią wygłupiać. W tym momencie nie zrobił nic złego. Po prostu chciał, aby zwracano na niego uwagę.'
            forum.gazeta.pl/forum/w,567,145831587,145831996,Re_Jak_byscie_sie_zachowaly_babcia_uderzyla_dz.html
            • misterni Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 14:30
              To, że skoczył jej na kolana ich ciał się wygłupiać, to nic złego. To że wcześniej biegał, to też nic złego. To normalne dziecko, energiczne i żywiołowe, którego uwagę jak pisze autorka łatwo skierować na inne tory. Babcia mogła spokojnie sobie poradzić bez bicia i krzyków.
              • araceli Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 14:32
                misterni napisała:
                > To, że skoczył jej na kolana ich ciał się wygłupiać, to nic złego. To że wcześn
                > iej biegał, to też nic złego. To normalne dziecko, energiczne i żywiołowe, któr
                > ego uwagę jak pisze autorka łatwo skierować na inne tory. Babcia mogła spokojni
                > e sobie poradzić bez bicia i krzyków.

                Nauczycielce w szkole też 'normalne żywiołowe dziecko' będzie skakać na kolana?

                Babcia mogła sobie poradzić? A nie rodzice nie mogli?
                • misterni Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 14:52
                  Dziecko w wieku szkolnym już wyrasta z takiego zachowania, poza tym inna relacja jest na linii nauczyciel - uczeń, a babcia - wnuk.
                  Napisałam, ze babcia mogła sobie poradzić inaczej, bo to ona weszła w interakcje z wnukiem i ona powinna tą sytuacja sterować, ale nie w ten sposób.
                  • araceli Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 14:55
                    misterni napisała:
                    > Dziecko w wieku szkolnym już wyrasta z takiego zachowania, poza tym inna relacj
                    > a jest na linii nauczyciel - uczeń, a babcia - wnuk.

                    No tak - czyli nie wychowujemy tylko czekamy aż 'wyrośnie' big_grin

                    > Napisałam, ze babcia mogła sobie poradzić inaczej, bo to ona weszła w
                    > interakcje z wnukiem i ona powinna tą sytuacja sterować, ale nie w ten sposób.

                    Od tego są rodzice. Jak widać wg. Ciebie wychowywać (nie przepraszam 'wyrastać') dziecko ma samo przy pomocy otoczenia?
                    • antyideal Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 15:14
                      Tak, tak, najlepiej juz w dwulatku zamordowac wszelka spontanicznosc,
                      zeby miec swiety spokój.
                      • przeciwcialo Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 15:16
                        Może raczej uczyc że nie wszyscy lubią to samo .
                        • antyideal Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 15:31
                          Sa dzieci, ktore szybko to sobie przyswoją, są takie, ktore wymagaja
                          wiecej pracy wychowawczej.
                          Wiec tu tez sie klania roznorodnosc charakterow, osobowosci a nie przykladanie
                          do wszystkich jednej miarki.
                          • przeciwcialo Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 15:35
                            No toz pisałam- tłumaczyc, mówić, tłumaczyc, pokazywac róznice i przede wszystkim nie pozwalac na niektóre zachowania.
                            • antyideal Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 15:42
                              No toz ja tez o tym pisalam ;D ze wychowanie to dlugi proces,
                              a niektorym tutaj, zwlaszcza bezdzietnymtongue_out, wydaje sie, ze
                              dziecku wystarczy raz powiedziec i po wsze czasy bedzie sie stosowac.
                              Moje dziecko akurat bylo wrecz nienaturalnie grzeczne i malo niestety zywiolowe,
                              ale znam dzieci, ktore maja rodzicow, ktorzy im tłumaczą, tłumaczą, tłumaczą
                              a efekty przychodzą bardzo malutkimi kroczkami...
                    • misterni Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 16:52
                      araceli napisała:

                      No tak - czyli nie wychowujemy tylko czekamy aż 'wyrośnie' big_grin

                      Nie, tylko nie chciałam być niegrzeczna i pisać, że porównanie idiotyczne i absurdalne.
                      Rodzice i otoczenie wychowuje, licząc się z tym, że jest to proces długotrwały i z pewnych zachowań się wyrasta z wiekiem.

                      Od tego są rodzice. Jak widać wg. Ciebie wychowywać (nie przepraszam 'wyrastać') dziecko ma samo przy pomocy otoczenia?

                      A myślisz, że otoczenie nie ma wpływu na proces wychowawczy? Rodzice owszem, są najbardziej decyzyjni, ale czy uważasz że babcia będąca w danym momencie w interakcji z wnukiem nie ma prawa nic powiedzieć i tylko czekać na reakcje matki?
                      I daruj sobie kpiny z łaski swojej, bo rozmowa robi się nieprzyjemna za twoją sprawą.
                  • przeciwcialo Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 14:59
                    Ja uzyłabym krótkiego żołnierskiego komunikatu. Ja nie toleruje takich zachowań w stosunku do osób starszych .
              • gazeta_mi_placi Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 14:33
                Pamiętam jak przez mgłę jedną e-matkę, która przyznała się że to jej dziecko jest winne i coś tam zawaliło.
                Wszystkie inne kwoczki zgodnie gdaczą że to wina otoczenia a nie ich dziubdziusia.
              • przeciwcialo Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 14:36
                Moe najpierw sie oganiała co tylko nakręciło dziecko i coraz mocniejsze skoki na babcie robił. Skoro rodzice nic złego nie widzieli to im babcia pokazaławink
                • gazeta_mi_placi Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 14:41
                  Przypomniała mi się scena z "Ballady o Januszku" jak Januszek skakał bo brzuchu leżącej na podłodze matki, w sumie najpierw chciał normalnie z nią pogadać żeby dała mu pieniądze, a jak to nie odniosło skutku to przecież musiał w żywiołowy sposób pokazać mamusi o co mu chodzi big_grin
                  • iwles Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 14:46

                    nie no gazeta, nie nam z tobą dyskutowac, skoro ty wiesz lepiej, bo czerpiesz argumenty z filmów i piosenek.
      • gazeta_mi_placi Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 14:23
        Starsze pokolenie uważa, że dziecko nie jest nadczłowiekiem i ma tak samo obowiązek odpowiedniego zachowania się jak i dorosły.
        • iwles Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 14:30

          o, to pewnie jakby synek tesciowej okazał radość i się mocno do matki przytulił, przy okazji gniotąc jej wizytową bluzeczke, to powinien dostac z liścia, żeby wiedzial, gdzie jego miejsce ?
          • araceli Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 14:35
            iwles napisała:
            > o, to pewnie jakby synek tesciowej okazał radość i się mocno do matki przytul
            > ił, przy okazji gniotąc jej wizytową bluzeczke, to powinien dostac z liścia, że
            > by wiedzial, gdzie jego miejsce ?

            Jakby dziecko do matki, ubranej w wizytową bluzkę np. przed wyjściem do pracy, chciało się żywiołowo przytulić ta zapewne odsunęłaby je, postarała się zminimalizować wpływ na strój, wytłumaczyła, że takie działanie spowoduje pogniecenie bluzki i tak nie można. Czyli ZAREAGOWAŁABY.
            • gazeta_mi_placi Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 14:39
              A czy trudno wytłumaczyć dziecku, że co można u babci Kasi to nie można u babci Zosi albo w towarzystwie sąsiadki?
              Chyba takie dziecko można już nauczyć, że z tą osobą można się wyszaleć, z inną porozmawiać ale bez szaleństw, a u pana doktora żywiołowość okazujemy dopiero po zbadaniu?
              • przeciwcialo Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 14:42
                To skandal tak ograniczac naturalny i spontaniczny rozwój zachowań społecznych u dziecka wink
              • misterni A może babcia Zosia również wyszłaby na przeciw 21.07.13, 17:11
                inności wnuka i uznała, że ma on prawo do żywiołowych i spontanicznych zachowań, typowych dla jego wieku?
                I może umówiłaby się z babcią Kasią i podpytała jej, jak ona to robi, że wnuk jej słucha bez stosowania takich metod jak krzyk i bicie?

                • gazeta_mi_placi Re: A może babcia Zosia również wyszłaby na przec 21.07.13, 17:53
                  Autorka w innym wątku żali się, że jak tamta "lepsza" babcia powie dziecku na coś "nie" to dziecko na długo się na nią obraża big_grin
            • iwles Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 14:42

              no więc babcia tez mogla w identyczny sposób zareagować.
              Jest chyba większa od 4,5 - latka.
              Za ramiona, postawić na podlogę i powiedziec: nie skacz na mnie, nie dotykaj mnie, nie zycze sobie tego, boli mnie to, przynieś książeczkę poczytamy sobie.
              • araceli Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 14:46
                iwles napisała:
                > no więc babcia tez mogla w identyczny sposób zareagować.

                A rodzice co?
                • przeciwcialo Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 14:49
                  Przecież to tylko dziecko i do tego zywiołowe wink Wyszumi się za młodu , potem spoważnieje wink
                • iwles Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 14:52

                  ale babcia co ? języka nie ma ?
                  klapsa umiala dać, ale odezwac się nie ?
                  • przeciwcialo Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 14:54
                    Może prosiła a dziecko ma daleko prosby wink
                  • kiddy Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 17:05
                    I tak by usłyszała, że nie ma prawa się odezwać, bo dzieci wychowują rodzice.
      • majenkir Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 15:06
        Cos mi sie widzi, ze Twoje dziecie to niezly gagatek jest. Wez sie za niego poki mlody, bo potem sobie nie poradzisz. A babka coz, nie powinna uderzyc, ale pewnie po prostu jej sie juz przelalo big_grin.
    • misterni Po takiej akcji, babcia zostałaby wyprowadzona za 21.07.13, 14:17
      drzwi z informacją, żeby przed osiemnastką wnuka nie przychodziła, bo wtedy już z pewnością nie będzie się jej rzucał na szyję z radości.
      • gazeta_mi_placi Re: Po takiej akcji, babcia zostałaby wyprowadzon 21.07.13, 14:22
        Bo będzie w zakładzie poprawczym a tam wizyty są rzadkie.
        • misterni Re: Po takiej akcji, babcia zostałaby wyprowadzon 21.07.13, 14:27
          Spoko, jedna córka już studiuje i jest całkiem spokojna, druga ma już 10 lat i z wieszania na szyi babci już dawno wyrosła. Innych "niegrzecznych" zachowań nie uskutecznia.
          Babcia, która nie życzy sobie zażyłości z 4 letnim wnukiem, powinna darować sobie wizyty, a nie przyłazić i opędzać się od dziecka jak od muchy.
          • gazeta_mi_placi Re: Po takiej akcji, babcia zostałaby wyprowadzon 21.07.13, 14:31
            A potem byłoby znowu, że niedobra babcia rzadko odwiedza wnuka, a on przecież taki wspaniały, nie niegrzeczny tylko żywiołowy, nie źle wychowany tylko kreatywny, nie szarpie babci tylko usiłuje zwrócić na siebie uwagę w kreatywny sposób.

            "Był taki słodki gdy bawił się grzechotką,
            synuś mamusi uśmiecha się słodko"

            Refren:

            "Twoje dziecko jest bandytą"

            Pamiętam taką rockową piosenkę z lat 90-tych.
            Ku przemyśleniu dla mamusiek słodkich dziś dziubdziusiów, których już w wieku kilku lat nie umieją wychować i nikt nie ma prawa krytykować ich "żywiołowego" skarbu.
            • antyideal Re: Po takiej akcji, babcia zostałaby wyprowadzon 21.07.13, 14:46
              Ty na pewno bylas/byles wspaniale ulozonym 4latkiem z muszką pod szyją,
              buzią w ciup i rączkami w małdrzyk na wizytach u babci...
              • araceli Re: Po takiej akcji, babcia zostałaby wyprowadzon 21.07.13, 14:50
                antyideal napisała:
                > Ty na pewno bylas/byles wspaniale ulozonym 4latkiem z muszką pod szyją,
                > buzią w ciup i rączkami w małdrzyk na wizytach u babci...

                Ale tu nie chodzi o 'bycie jakimś' tylko o uczenie dziecka zachowania w jakiejś sytuacji. Nawet jak czasem nie wyjdzie to podstawą jest dostrzeżenie, że zachowanie nie jest ok (może się komuś nie podobać) i zareagowanie. Nawet jak nam samym coś się nie podoba.

                Jak dziecko zaczyna wariować w kościele czy urzędzie to co? 'To tylko dziecko', 'dziecko ma prawo żywiołowo reagować'? Nic nie robisz? A może jednak reagujesz, uspokajasz, tłumaczysz. Tak - nawet jak kilkukrotnie powtórzy się sytuacja to podstawą jet dostrzeżenie i reakcja.
                • antyideal Re: Po takiej akcji, babcia zostałaby wyprowadzon 21.07.13, 14:56
                  Agnieszka napisala, ze tlumaczy dziecku zasady zachowania - przypomne raz jeszcze.
                  Napisala tez, ze raz jest lepiej raz gorzej, co swiadczy o tym, ze do dziecka to trafia,
                  ale czasem ma problemy z powstrzymaniem zywiolowosci i to jest normalne.
                  Naprawde chcialabym Was zobaczyc w jego wieku...
              • gazeta_mi_placi Re: Po takiej akcji, babcia zostałaby wyprowadzon 21.07.13, 14:52
                Żywiołowo się bawiliśmy z rówieśnikami na podwórku, nie do pomyślenia było traktowanie babci czy dowolnej dorosłej osoby jak rówieśnika z piaskownicy/podwórka.
                Gdy ktoś przesadził ze zbyt swobodnym traktowaniem dorosłego, pyskowaniem zazwyczaj wystarczyło powiedzieć "Nie jest Twoją koleżanką/kolegą" i już był respekt. Nie trzeba było nawet klapsów. Granice były dość ściśle określone. Czy to źle?
                • verdana Re: Po takiej akcji, babcia zostałaby wyprowadzon 21.07.13, 15:01
                  Innymi słowy - dziecko, które chce przytulić sie do babci i pobawić z nią na pewno wyrośnie w przyszłości na bandytę i gwałciciela. Dobrze wychowane małe dzicko wie, ze babci sie nie dotyka, nie siada jej na kolanach, mówi sie uprzejmie "dziń dobry babciu" i znika z pola widzenia. Małe dziecko wie rónież, zę dorośli to dorośli i nie nalezy sie do nich przytulkać, bo sobie tego mogą nie życczyć - zachowuje wiec stosowny dystans 70 cm, nie rzuca sie mamie na szyję, tylko podaje jej rękę, nie przytula do taty, tylko kłania szurając nóżką.
                  Mam wrażenie, że coś sie tu pomyliło i to znacznie - mówimy o 4,5 letnim dziecku, którego przestępstwem jest to, zę usiadł babci na kolanach i chciał z nia sie bawić jak dziecko, a nie jak dobrze wychowany dorosły.
                  • gazeta_mi_placi Re: Po takiej akcji, babcia zostałaby wyprowadzon 21.07.13, 15:05
                    Na pewno na osobę, której będzie trudniej szanować granice innych ludzi.
                    • iwles Re: Po takiej akcji, babcia zostałaby wyprowadzon 21.07.13, 15:07

                      raczej na osobe, ktora będzie miala w przyszlości trudności z okazywaniem sympatii, milosci, czy zwyklego lubienia. Ale co kto lubi...
                      • przeciwcialo Re: Po takiej akcji, babcia zostałaby wyprowadzon 21.07.13, 15:10
                        Mam bardzo całuśne i przytulasne dzieci, wiedzą jednak że wieszanie się na babciach może wyłączyc je z domowego życia na conajmniej tydzień jesli nadywrężą im kręgosłupy. Z babciami mozna miec wór czułości bez rozwiązań siłowych.
                        • iwles Re: Po takiej akcji, babcia zostałaby wyprowadzon 21.07.13, 15:40

                          mozna też ustalac granicę bez bicia.
                          • gazeta_mi_placi Re: Po takiej akcji, babcia zostałaby wyprowadzon 21.07.13, 15:59
                            No właśnie, matka dziecka ustalała jak widać bez bicia i jej nie wyszło big_grin
                            • antyideal Re: Po takiej akcji, babcia zostałaby wyprowadzon 21.07.13, 16:20
                              Nie od razu Krakow zbudowano wink
                      • gazeta_mi_placi Re: Po takiej akcji, babcia zostałaby wyprowadzon 21.07.13, 16:07
                        I moczeniem nocnym oraz jąkaniem, a potem w wieku 18 lat zagłosuje na PiS.
                      • agnieszka77_11 Re: Po takiej akcji, babcia zostałaby wyprowadzon 21.07.13, 19:38
                        iwles napisała:

                        >
                        > raczej na osobe, ktora będzie miala w przyszlości trudności z okazywaniem sympa
                        > tii, milosci, czy zwyklego lubienia. Ale co kto lubi...
                        >
                        >

                        Moja teściowa stosuje bardzo chłodny styl wychowywania. Mało jest w tym wszystkim empatii do takiego małego człowieka. To nie jest typ kobiety, która przytulii czy pocałuje małe dziecko. Nie rozpływa się nad niemowlakami. Widać, że nie lubi dzieci, a jej macierzyństwo było raczej z rozsądku niż chęci posiadania dziecka.
                        • gazeta_mi_placi Re: Po takiej akcji, babcia zostałaby wyprowadzon 21.07.13, 19:39
                          Jaka psychoanaliza.
                          A gdzie empatia do dużego człowieka? Swoją drogą mały człowiek też nie ma zbyt wiele empatii do uczuć i komfortu innych.
                          • rhysmeyers22 Re: Po takiej akcji, babcia zostałaby wyprowadzon 21.07.13, 19:53
                            ojp-ty serio porownujesz kilkuletnie dziecko i stara babe?ze niby poziom empatii maja miec na tym samym poziomie?
                            zawsze wiedzialam ze faceci nie sa zbyt lotni-z malymi chlubnymi wyjatkami-ale zeby az tak.
                            • gazeta_mi_placi Re: Po takiej akcji, babcia zostałaby wyprowadzon 21.07.13, 20:02
                              Masz rację dziecko powinno mieć większą empatię w końcu dzieci niby są "niewinne" big_grin
                            • laquinta Re: Po takiej akcji, babcia zostałaby wyprowadzon 21.07.13, 20:07
                              rhysmeyers22 napisała:

                              > ojp-ty serio porownujesz kilkuletnie dziecko i stara babe?ze niby poziom empat
                              > ii maja miec na tym samym poziomie?

                              Empatia nie zalezy od wieku.
                              • rhysmeyers22 Re: Po takiej akcji, babcia zostałaby wyprowadzon 21.07.13, 20:39
                                tiaaaaaaaa oczywiscie,wszak juz niemowleta powinny wykazywac sie empatia na poziomie starej baby .
                                ojp ludzie wspolczuje waszym dziecia tongue_out
                                • gazeta_mi_placi Re: Po takiej akcji, babcia zostałaby wyprowadzon 22.07.13, 20:37
                                  Osoba którą inną osobę nazywa "starą babą" chyba jest ostatnią od wygadywania innym o empatii big_grin
                        • laquinta Re: Po takiej akcji, babcia zostałaby wyprowadzon 21.07.13, 19:54
                          agnieszka77_11 napisała:

                          > Moja teściowa stosuje bardzo chłodny styl wychowywania.

                          I co z tego? Widocznie sama tak zostala wychowana, albo ma taki temperament.
                          Dobrze jest sobie w pore uswiadomic, zanim rozpoczniesz krucjate przeciwko tesciowej, ze nie wszyscy musza byc tacy jak Ty.
                  • przeciwcialo Re: Po takiej akcji, babcia zostałaby wyprowadzon 21.07.13, 15:08
                    Można się z babcia przywitac bez skakania, wieszania na niej.
                  • nisar Re: Po takiej akcji, babcia zostałaby wyprowadzon 21.07.13, 15:10
                    Nikt z nas przy tym nie był, więc trudno oceniać.
                    Mogło być tak, że dziecko chciało się do babci przytulić i pobawić, zrobiło to zbyt żywiołowo a babci nie wystarczyło cierpliwości.
                    Ale mogło być tak, że dzieciak skakał po babci, wieszał się na niej, mamusia patrzyła rozkochanym wzrokiem nie reagując, a babcia zwyczajnie wyszła z siebie.
                    Sorry, ale dla mnie ta sytuacja to kompletna porażka MATKI. Matka jest od tego, żeby kontrolować co się dzieje i zapobiegać sytuacji, w której ktoś będzie miał kompletnie dość jej dziecka.
                    Osobiście DO SZAŁU doprowadzają mnie dzieci nieokiełznywane przez rodziców, drące się, zachowujące jak małpa w gaju, a jak by któreś próbowało mnie jeszcze szarpać czy się na mnie wieszać, to chyba bym zabiła wzrokiem. Od tego są rodzice, żeby ich dziecko nie uprzykrzało życia innym. Zwłaszcza dziecko pięcioletnie, od którego naprawdę można wymagać już konkretnego zachowania. To że rodzice, ciocia czy druga babcia znoszą zachowanie dziecka absolutnie nie zobowiązuje do tego nikogo innego.

                    P.S. Tak, wiem co piszę, mam na stanie pięciolatka. I nigdy - choćby ze względu na niego - nie pozwoliłabym, by jego zachowanie doprowadziło kogokolwiek na skraj jego cierpliwości.
                    • nisar I jeszcze jedno. 21.07.13, 15:15
                      Mój syn już jako trzy i półroczne dziecko wiedział, że z babcią J. należy obchodzić się bardzo ostrożnie, nie wolno na nią skakać ani po niej się wspinać (babcia ma Broviaka i konieczna jest daleko posunięta delikatność), z babcią J. czyta się książeczki, zadaje zagadki i gra w gry. Z drugą babcią grywa się w piłkę, przewraca po podłodze i wskakuje na nią z rozpędu.
                      Wystarczyło spokojnie wytłumaczyć, zaprezentować cewnik i czasami przypomnieć, jeśli się zapomniał. Ot i wszystko smile
                      • verdana Re: I jeszcze jedno. 21.07.13, 15:35
                        Nie wiemy, czy dziecko się wieszało i skakało. Być moze babci na prykład przeszkadzało po prostu to, ze sie przytulało i całowało, albo cokolwiek innego.
                        Babcia mogła na przykład wstać i odsunąć dziecko. Jesli przychodzi bardzo rzadko, to dla dziecka, a i dla rodziców, moze nie byc oczywiste, ze do tej babci dziecko ma podchodzić z dystansem.
                        No i babcia nie jest chora, ona po prostu nie lubi dzieci - to jednak spora różnica.
                        • laquinta Re: I jeszcze jedno. 21.07.13, 18:45
                          verdana napisała:

                          > Nie wiemy, czy dziecko się wieszało i skakało. Być moze babci na prykład przesz
                          > kadzało po prostu to, ze sie przytulało i całowało,

                          Nic nie wiemy, ale wiemy wszystko. big_grin
                        • asia_i_p Re: I jeszcze jedno. 22.07.13, 01:25
                          Autorka napisała "skoczył babci na kolana".
                          Być może było to przenośne skoczył, ale jeśli autentyczne, czasem będąc trafiona małym i słodkim, ale ostrym kolankiem mojej córki musiałam się bardzo przypilnować, żeby idąca za bólem fala adrenaliny nie objawiła się w formie przemocy domowej.
                      • eryk2601 Re: I jeszcze jedno. 21.07.13, 15:36
                        Babcia kiepsko wychowana.Nikt jej nie powiedział,że nie należy bić słabszych.Jak ją wnuk zamęczał(trudno ocenić sytuację z samego opisu,mama może być nieobiektywna)trzeba było wstać stanowczo go odsunąć i powiedzieć,że nie podoba jej się takie zachowanie.Proste.
                        Nie ma o czym dyskutować.A najłatwiej jest wychowywać cudze dzieci.
                        • verdana Re: I jeszcze jedno. 21.07.13, 15:42
                          Otóż to własnie. W pokoju byli rodzice, naprawde dorosła kobieta nie ma siły zdjąć 4,5 latka, wstać i powiedzieć rodzicom - słuchajcie, mam dosyć, powiedcie Kubusiowi, aby mnie nie zamęczał, bo mnie - jak widać - nie słucha. Wtedy nawet mogłby powiedziec rodzicom, zę powinni jednak dziecko nauczyć, że dorosłych się nie meczy, a dziecku - co lubi, a czego nie lubi.
                          Nikt nie kaze babci jak meczennicy siedzieć i znosić to, za czym nie przepada. Ale w tym wypadku sa naprawde inne metody, by poskromić dziecko. Tylko podejrzewam, zę nie o to chodzi - chodzi o to, ze zdaniem babci dziecku należał sie klaps i tyle.
                          • przeciwcialo Re: I jeszcze jedno. 21.07.13, 15:46
                            Rodzice na to - No co ty mamo, on nie robi nic złego, przeciez to tylko dziecko i cieszy się że przeszłaś. big_grin
                            • gazeta_mi_placi Re: I jeszcze jedno. 21.07.13, 15:51
                              I wcale nie skacze po Mamie tylko się przytula big_grin
                            • kropkacom Re: I jeszcze jedno. 22.07.13, 08:47
                              A nie mieli prawa tak myśleć? Może kochana babcia nie zakomunikowała jasno co jej konkretnie przeszkadza.
                          • rhysmeyers22 Re: I jeszcze jedno. 21.07.13, 15:53
                            10/10
                            • rhysmeyers22 to do verdany 21.07.13, 15:53
                          • gazeta_mi_placi Re: I jeszcze jedno. 21.07.13, 15:54
                            A co w tym w sumie złego, jeszcze kilkanaście lat temu cała rodzina dawała klapsy siostrzenicy i nikt nie robił wielkiego halo, ja ciotka także.
                            Nie, dziecko nie wyrosło na zaburzone, nie ma nawet żadnej dys... tongue_out
                            • iwles Re: I jeszcze jedno. 21.07.13, 15:58

                              chociazby to zlego, że w tym konkretnym domu nie stosuje sie metody wychowawczej w postaci klapsów. I nalezy się do tego dostosowac.
                              • gazeta_mi_placi Re: I jeszcze jedno. 21.07.13, 16:00
                                I się nie stosuje, klapsa nie dała matka tylko babcia (gość).
                          • asia_i_p Re: I jeszcze jedno. 22.07.13, 01:32
                            Albo ma szeroką przestrzeń osobistą, a wiedziała, że odsunięcie dziecka jest nieakceptowane i starała się być cierpliwa, aż nie wyszło.

                            Na pewno nie powinna była dać klapsa, za to należał się ochrzan i już, nie bije się dzieci - to może być nowość dla starszego pokolenia, ale to, że nie bije się cudzych dzieci nawet kiedyś było raczej nieprzekraczalną granicą.

                            Ale też nie ma co robić z niej potwora, bo nie wiemy, do jakiego stopnia czuła się atakowana i do jakiego stopnia była to zamierzona akcja wychowawcza, a do jakiego stopnia odruch wywołany tym, że do poczucia osaczenia dołączył się ból fizyczny (jak już wcześniej pisałam, moja córeczka, generalnie leciutka, ma tak przeraźliwie spiczaste stawy wink, że niektóre jej wdrapywania się na kolana i przytulenia są realnie bolesne).
                            • verdana Re: I jeszcze jedno. 22.07.13, 09:26
                              Ja bym babci darowała, gdyby potem nie mówiła, jaki to dzieciak jest źle wychowany. Nie świadczy to raczej o tym, ze jej reka odskoczyła (co naprawdę jestem w stanie zrozumieć).
                            • iwles Re: I jeszcze jedno. 22.07.13, 11:16
                              asia_i_p napisała:
                              > do jakiego stopnia była to zamierzona akcja wychowawcza, a do jakiego stopnia odruch

                              babcia zdaje sie, powiedziala coś w stylu: dajcie go na kilka dni do mnie, już ja go wychowam.

                              Więc raczej nie stawiam, ze był to odruch.
                              A jesli nawet, to nad odruchami tez nalezy panowac, szczegolnie jesli sie jest doroslym czlowiekiem.
                        • nisar Re: I jeszcze jedno. 21.07.13, 15:46
                          Ale babcia ma prawo nie lubić pewnych zachowań dzieci. I pięciolatek powinien to umieć zrozumieć czy uszanować.
                          Poza kwestią jest dla mnie tutaj uderzenie dziecka, bo tego w obecności rodziców dziecka nikomu robić nie wolno. Wolno natomiast wymagać, by dziecko w odniesieniu do dorosłego nie robiło tego, czego ten dorosły nie lubi. Dlatego napisałam powyżej - zaistniała sytuacja jest kompletną porażką matki dziecka, która a) wiedziała, że babcia nie lubi takiego zachowania wnuka wobec siebie b) nie zapobiegła sytuacji, w której babcia zachowała się tak, jak się zachowała.
                          • laquinta Re: I jeszcze jedno. 21.07.13, 18:39
                            nisar napisała:

                            > Ale babcia ma prawo nie lubić pewnych zachowań dzieci. I pięciolatek powinien t
                            > o umieć zrozumieć czy uszanować.

                            Sie podpisuje. smile
                  • malila Re: Po takiej akcji, babcia zostałaby wyprowadzon 21.07.13, 17:01
                    verdana napisała:

                    > Dobrze wychowane małe dzic
                    > ko wie, ze babci sie nie dotyka, nie siada jej na kolanach, mówi sie uprzejmie
                    > "dziń dobry babciu" i znika z pola widzenia. Małe dziecko wie rónież, zę dorośl
                    > i to dorośli i nie nalezy sie do nich przytulkać, bo sobie tego mogą nie życczy
                    > ć - zachowuje wiec stosowny dystans 70 cm, nie rzuca sie mamie na szyję, tylko
                    > podaje jej rękę, nie przytula do taty, tylko kłania szurając nóżką.

                    Moja babcia była tak wychowywana - przez swoją matkę. Nigdy, przenigdy nie pozwólcie tego zrobić swoim dzieciom.
            • misterni Re: Po takiej akcji, babcia zostałaby wyprowadzon 21.07.13, 16:57
              gazeta_mi_placi napisała:

              A potem byłoby znowu, że niedobra babcia rzadko odwiedza wnuka

              Spoko, nie byłoby. Przynajmniej nie w moim przypadku.
    • gazeta_mi_placi Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 16:51
      Krótki gazetkowy rekonesans.

      Bezczelny słabo wychowany dzieciak, bezczelny nie tylko zresztą do owej babci, a matka boi się bardziej zdecydowanie reagować aby biedulek nie miał traumy big_grin (sad ):

      "Mój synek jest niesamowicie śmiały w stosunku do obcych ludzi, co nieco mnie przeraża. Wiadomo, nie wszyscy ludzie są dobrzy. Niestety nie wiem jak wytłumaczyć mu, że ta śmiałość musi mieć swoje granice. On ma dopiero 3,5 roku. Nie chcę go przestraszyć, żeby nie stało się tak, że w efekcie będzie bał się wszystkich i stanie się dziki do każdej osoby, której dobrze nie zna. "

      Żywiołowy do babci na którą skacze, strach się domyślać co się kryje pod pojęciem "niesamowicie śmiały do obcych ludzi" wink

      Relacja tego cudnego wnusia z drugą babcią jest super do momentu gdy tamta śmie mu odmówić:

      "Kiedyś babcia mu czegoś nie pozwoliła i miał długą fazę na "nie" na babcię. Zresztą moja mama jest z tych co to bardzo pilnują wnuków i nie na wszystko pozwalają, więc nadal zdarzają się fazy "nie"."

      No, proszę, jedna babcia niedobra bo klapsa dała, druga gdy coś dzieciątku odmówi musi się liczyć z długą obrazą dzieciątka.
    • kiddy Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 17:04
      Kobieta ma prawo nie lubić wieszania się na szyi i namolnego wchodzenia na kolana. I twoim zadaniem jest zabrać syna i wytłumaczyć mu, że tak się nie robi i babcia sobie tego nie życzy. Ty nie zareagowałaś, to zareagowała babcia. Kiepsko, to fakt, ale była to konsekwencja twojego braku reakcji.
      Ja też nie lubię dzieci wieszających się na mnie i namolnych. Przykro mi, mój komfort jest tak samo ważny, jak ich. Rodzic powinien to zauważać i odpowiednio reagować.
    • laquinta Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 17:10
      Zalezy czy dala klapsa tesciowa czy moja mamusia. Jak tesciowa, przegryzlabym jej tetnice za to, ze leje moje dziecko.
      • gazeta_mi_placi Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 17:53
        A jakby to był mąż to byłoby "Ha ha he he..."
    • fomica Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 17:44
      Na klapsa to ty zasłużyłaś, a przynajmniej na mocne ożywcze potrząśnięcie.
      Jeszcze zrozumiałabym gdybyś naprawde nie wiedziała że babci przeszkadza, drażni, wywołuje dyskomfort zachowanie dziecka, sa osoby które zacisną zęby i w zyciu się nie przyznają, że dziecko je męczy, ale skoro widziałas, wiedziałaś i pozwoliłas na taki przebieg spotkania to kompletnie nie rozumiem twojego podejścia i braku reakcji.
      Nasuwają mi się dwie hipotezy: albo jestes złośliwą perfidną jędzą, która chciała sobie pochichotać patrząc jak teściowa sobie musi radzić w niekomfortowej dla niej sytuacji (he he he, i ciekawe co teraz zrobi jak mój aniolek wbije jej kolano w brzuch) albo jesteś zwyczajnie głupia i nie umiesz przewidywac konsekwencji.
      Twoje dziecko - twoja odpowiedzialność, masz je tak ogarniac, żeby nikt postronny nie miał z tego powodu nieprzyjemności. Skoro tego nie umiesz, to dobrze że ktos próbuje to robić za ciebie.
      • laquinta Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 18:37
        fomica napisał:

        > Twoje dziecko - twoja odpowiedzialność, masz je tak ogarniac, żeby nikt postron
        > ny nie miał z tego powodu nieprzyjemności. Skoro tego nie umiesz, to dobrze że
        > ktos próbuje to robić za ciebie

        Zgadzam sie ze wszystkim co napisales, tylko z druga polowa zacytowanego zdania nie moge sie zgodzic. Babcia nie powinna dawac klapsow. Podejrzewam, ze ze strony babci klaps nie jest niczym zlym. Babcia dzieci miala kilkadziesiat lat temu, czasy sie zmienily, moze babcia nie nadaza. Moze podsunac babci jakas ksiazke o wspolczesnym podejsciu do dzieci?
    • panna_turkus Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 18:06
      ja zareagowałabym już na etapie wskakiwania na babcię (np. "synku my po tobie nie skaczemy nie skacz po innych, to boli") a już na pewno wtedy, gdy babcia podniosłaby głos na moje dziecko ("mamo, u nas w domu nie podnosi się głosu").
      gdybym znalazła się w pobliżu dopiero przy klapsie - babcia wyleciałaby z domu w ciągu 10 sek. i nie jestem pewna kiedy mogłaby znów nas odwiedzić. nie akceptuję przemocy w żadnej postaci (szarpanie, krzyczenie, klapsy, ciągnięcie za rękę, wyzwiska itp.)
      • kremciapciulkowy Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 19:32
        Nie tak dawno wcale, bo kilkadziesiąt lat wstecz, dzieci nie mogły uczestniczyć w rozmowie osób dorosłych a już przeszkadzanie było nie do pomyślenia. Tylko w naszym wieku dzieci to święte krowy, którym nie można zwrócić uwagi. A potem rosną takie bachory na roszczeniowych i agresywnych ludzi, którym się wydaje, że im wszystko wolno. Przypuszczam, że ten klaps to była ostatnia deska ratunku babci miętoszonej przez upierdliwego wnuka - mamunia nie reagowała, zachwycona, jakie to energiczne i żywiołowe ma dzieciątko.
    • agnieszka77_11 Wow, jaka dyskusja 21.07.13, 19:25
      Jeszcze raz dziękuję za wszystkie wpisy. Przeczytałam je i wzięłam do serca. Niestety tak jak napisało tu parę osób - wychowanie to trudna sztuka. Ja też nie mając dzieci patrzyłam inaczej na wszystko i wydawało mi się, że chcieć to znaczy móc. Niestety nie zawsze tak jest, ale chcę wychować moje dzieci w szacunku do innych osób. Oczywiście nie bronię na siłę dziecka, choć w tym przypadku uważam, że jego zachowanie nie było nachalne, a reakcja babci zbyt ostra. Ale tak jak napisaliście każdy ma inne granice i trzeba je tolerować.
      • cherry.coke Re: Wow, jaka dyskusja 21.07.13, 19:46
        agnieszka77_11 napisała:

        > Jeszcze raz dziękuję za wszystkie wpisy. Przeczytałam je i wzięłam do serca. Ni
        > estety tak jak napisało tu parę osób - wychowanie to trudna sztuka. Ja też nie
        > mając dzieci patrzyłam inaczej na wszystko i wydawało mi się, że chcieć to znac
        > zy móc. Niestety nie zawsze tak jest, ale chcę wychować moje dzieci w szacunku
        > do innych osób. Oczywiście nie bronię na siłę dziecka, choć w tym przypadku uwa
        > żam, że jego zachowanie nie było nachalne, a reakcja babci zbyt ostra. Ale tak
        > jak napisaliście każdy ma inne granice i trzeba je tolerować.

        Mysle, ze dla wielu krewnych zachowanie twojego dziecka byloby owszem nachalne i owszem mogliby je uznac za niewychowane, a was za bezrefleksyjnie poblazliwych. Dziadkowie najczesciej zachowuja sie albo jak rodzice (czyli i wychowuja, i znosza rozne zachowania) albo jak dalsi krewni, bardziej goscie. Twoja tesciowa ewidentnie nalezy do obozu drugiego i tego nie ukrywa. Pozwolilabys dziecku krzyczec i rzucac sie na kuzynke czy szwagierke i siedziala biernie oczekujac, ze "bedzie sie sama bronic"? Oczywiscie babcia nie powinna nigdy uderzyc dziecka. Ale wina za dopuszczenie do tej sytuacji jest po twojej stronie.

        Najlepiej pewnie uczyc dziecko, ze takim entuzjazmem obdarzamy tylko tych, ktorzy sobie tego zycza, a nie wszystkich jak leci (a oni musza sie, czesto durnie, wybraniac). Jesli on juz lapie, ze jedna babcia to lubi, a druga nie, to jest na dobrej drodze. To od ciebie zalezy, czy przekaz bedzie w formie "jeden lubi to, a drugi tamto", czy tez "jeden jest dobry, a drugi zly".
        • agnieszka77_11 Re: Wow, jaka dyskusja 21.07.13, 21:03
          Ok, porozmawiam z synem aby nie starał się wariować z babcią Zosią, ponieważ może babcia źle się czuje albo nie ma ochoty na wygłupy. Cięzko zaproponować mi jakąś alternatywę, ponieważ babcia nie lubi poświęcać dzieciom zbyt dużo uwagi i czytanie z nim książek ją nudzi. Ale ok. ludzie są rózni i należy to uszanować. Natomiast babci zasugeruję, aby nie stosowała kar cielesnych wobec wnuka, ponieważ w ten sposób zniechęca go do siebie. Jednocześnie zwrócę uwagę, że poszanowanie drugiego człowieka dotyczy także mojego dziecka i jeżeli on nie ma ochoty gdzieś iść to nie może go szarpać i ciągnąć, zwłaszcza, gdy on się wyrywa i krzyczy, że chce zostać.
          • laquinta Re: Wow, jaka dyskusja 21.07.13, 22:03
            agnieszka77_11 napisała:

            Jednocześnie zwrócę uwagę, że poszan
            > owanie drugiego człowieka dotyczy także mojego dziecka i jeżeli on nie ma ochot
            > y gdzieś iść to nie może go szarpać i ciągnąć, zwłaszcza, gdy on się wyrywa i k
            > rzyczy, że chce zostać.

            A co moze zrobic, zeby dziecko z nia poszlo?
            • agnieszka77_11 Re: Wow, jaka dyskusja 21.07.13, 22:10
              laquinta napisał(a):

              >
              > A co moze zrobic, zeby dziecko z nia poszlo?

              Wystarczy poprosić lub czymś zainteresować. A jeżeli nie chce to uszanować decyzję.
              • gazeta_mi_placi Re: Wow, jaka dyskusja 21.07.13, 22:20
                A jak mimo próśb nie chce, a na przykład rozpadało się i zbliża burza?
                • iwles Re: Wow, jaka dyskusja 21.07.13, 22:22

                  albo leci ufo prosto na niego?
                  normalnie masz tego typu argumenty, gazeta uncertain
                  • gazeta_mi_placi Re: Wow, jaka dyskusja 21.07.13, 22:27
                    Pogoda w naszym kraju akurat ostatnimi czasy jest mocno nieprzewidywalna. No chyba, że nie ma czegoś takiego jak niespodziewana burza, deszcz pod naszą szerokością geograficzną. Sama nie dawno idąc do sklepu nie wzięłam parasola bo pięknie świeciło słońce, a jak wracałam po ledwie 20 minutach burza i deszcz.
                    • agnieszka77_11 Re: Wow, jaka dyskusja 21.07.13, 22:28
                      gazeta_mi_placi napisała:

                      > Pogoda w naszym kraju akurat ostatnimi czasy jest mocno nieprzewidywalna. No ch
                      > yba, że nie ma czegoś takiego jak niespodziewana burza, deszcz pod naszą szerok
                      > ością geograficzną. Sama nie dawno idąc do sklepu nie wzięłam parasola bo piękn
                      > ie świeciło słońce, a jak wracałam po ledwie 20 minutach burza i deszcz.

                      To wtedy pójdzie. Burzy się boi.
                      • gazeta_mi_placi Re: Wow, jaka dyskusja 21.07.13, 22:30
                        Jak strzeli w nie piorun też nie problem ani trauma, największa trauma jakby został przymuszony do powrotu.
                        • misterni Przestań chrzanić i mentorować w każdym wątku 21.07.13, 23:37
                          Normalnie już niedobrze się robi od twoich głupot. Tak, po twoich wypowiedziach dotyczących pogrzebu małych bratanic jednej z forumek, straciłam do ciebie resztki tolerancji.


                          gazeta_mi_placi napisała:

                          Jak strzeli w nie piorun też nie problem ani trauma, największa trauma jakby został przymuszony do powrotu.
                          • laquinta Re: Przestań chrzanić i mentorować w każdym wątku 21.07.13, 23:47
                            misterni napisała:

                            > Normalnie już niedobrze się robi od twoich głupot

                            To nie sa glupoty. Tak wlasnie jest, ze nie piorun, tylko nie daj panie Boze przymus jest ta straszna rzecza, ktora moze spotkac dziecko.
                  • agnieszka77_11 Re: Wow, jaka dyskusja 21.07.13, 22:27
                    iwles napisała:

                    >
                    > albo leci ufo prosto na niego?
                    > normalnie masz tego typu argumenty, gazeta uncertain
                    >
                    >
                    big_grin
                • verdana Re: Wow, jaka dyskusja 21.07.13, 22:23
                  To znaczy, ze babci, która nie umie przeknać dziecka, nie nalezy powierzać wnuka.
                  • gazeta_mi_placi Re: Wow, jaka dyskusja 21.07.13, 22:29
                    To prawda, osoby zbyt słabe fizycznie by wziąć pod pachę czterolatka i przejść z nim do domu lepiej by się nim samodzielnie nie opiekowały.
                    • agnieszka77_11 Re: Wow, jaka dyskusja 21.07.13, 22:37
                      gazeta_mi_placi napisała:

                      > To prawda, osoby zbyt słabe fizycznie by wziąć pod pachę czterolatka i przejść
                      > z nim do domu lepiej by się nim samodzielnie nie opiekowały.

                      Myślę, że do dziecka trzeba mieć odpowiedni charakter. To tak jak z nami dorosłymi. Różnie traktujemy ludzi. Często jest tak, że jak ktoś jest zły dla nas my jesteśmy źli dla niego. Dzieci są mądrzejsze niż myślą. One wyczuwają dobroć w ludziach. Do babci mojego męża dzieci lgną jak muchy. Nie wiem co to jest, ale ona coś w sobie ma. Może ten tempr głosu, ten spokój, to wewnętrzne ciepło.
                      • agnieszka77_11 Re: Wow, jaka dyskusja 21.07.13, 22:37
                        agnieszka77_11 napisała:

                        > Dzieci są mądrzejsze niż myślą.

                        POPRAWKA - Dzieci są mądrzejsze niż myślimy.
              • laquinta Re: Wow, jaka dyskusja 21.07.13, 22:25
                agnieszka77_11 napisała:

                > Wystarczy poprosić lub czymś zainteresować. A jeżeli nie chce to uszanować decy
                > zję

                Czy to bedzie dotyczyc wszystkich czlonkow rodziny, rowniez Ciebie i ojca dziecka, ze jesli dziecko czegos nie chce, to jego dycyzja bedzie szanowana?
                • agnieszka77_11 Re: Wow, jaka dyskusja 21.07.13, 22:32
                  laquinta napisał(a):

                  > Czy to bedzie dotyczyc wszystkich czlonkow rodziny, rowniez Ciebie i ojca dziec
                  > ka, ze jesli dziecko czegos nie chce, to jego dycyzja bedzie szanowana?

                  Jeżeli nie ma w tym żadnego większego sensu, a jedynie widzimisię kogoś dlaczego nie?! Jeżeli babcia chce go gdzieś zabrać on mówi nie, a ona go ciągnie to chyba nie jest właściwe działanie ze strony babci. Najzwyczajniej w świecie może go zainteresować, aby zmienił zdanie. Babcia go ciągnie, zeby się przeszedł, a on woli zostać z rodzicami.
                  Nie mówię tu o sytuacjach, gdy jest konieczność - przedszkole, wizyta u lekarza czy wyjazd.
                  • laquinta Re: Wow, jaka dyskusja 21.07.13, 22:36
                    agnieszka77_11 napisała

                    > Nie mówię tu o sytuacjach, gdy jest konieczność - przedszkole, wizyta u lekarza
                    > czy wyjazd.

                    To wtedy stosujesz przymus?
                    • agnieszka77_11 Re: Wow, jaka dyskusja 21.07.13, 22:39
                      laquinta napisał(a):

                      > To wtedy stosujesz przymus?

                      Wtedy nie mogę pozwolić na jego wolę.
                      • laquinta Re: Wow, jaka dyskusja 21.07.13, 22:47
                        agnieszka77_11 napisała:

                        > Wtedy nie mogę pozwolić na jego wolę.

                        Tego sie wlasnie spodziewalam. Wymagasz od babci tego, czego sama nie robisz - nie szanujesz woli dziecka.
                        • agnieszka77_11 Re: Wow, jaka dyskusja 21.07.13, 22:59
                          laquinta napisał(a):

                          > Tego sie wlasnie spodziewalam. Wymagasz od babci tego, czego sama nie robisz -
                          > nie szanujesz woli dziecka.

                          W momencie, kiedy musi iść do przedszkola? do lekarza???? Ty tak serio się pytasz?
                          Szanuję jego wolę, kiedy jesteśmy na spacerze i pytam się na który plac zabaw mamy iść, czy chce wziąć rower czy nie czy np ma ochotę pojechać jutro ze mną do mojej koleżanki.
                          • laquinta Re: Wow, jaka dyskusja 21.07.13, 23:03
                            agnieszka77_11 napisała:

                            czy np ma ochotę pojechać jutro ze mną do
                            > mojej koleżanki.

                            A jak nie chce jechac?
                            • agnieszka77_11 Re: Wow, jaka dyskusja 21.07.13, 23:10
                              laquinta napisał(a):

                              > A jak nie chce jechac?

                              Już wiele razy z nim przerabiałam ten temat, że trzeba itp. I on już wie, że nie ma innej opcji.
                              • laquinta Re: Wow, jaka dyskusja 21.07.13, 23:43
                                agnieszka77_11 napisała:

                                > Już wiele razy z nim przerabiałam ten temat, że trzeba itp. I on już wie, że ni
                                > e ma innej opcji.

                                To teraz przerob temat nastepny, ze nie ma opcji nie posluchac babci, jesli jest pod jej opieka.

                                Twoim problemem jest ustwienie waznosci decyzji dziecka przed decyzjami babci. I jakby babcia chciala zabrac wnuka do swojej kolezanki, a dziecko by nie chcialo I babcia nie umiala go przekonac, zrobilabys raban, ze babcia nie ma prawa dziecka zmuszac itd.

                                Jestes ogniskiem zapalnym. Nie pomagasz babci w dogadaniu sie z dzieckiem, tylko msciwie cieszysz sie z jej niepowodzen. A dziecko to widzi. Ale nie minie pare lat jak bedziesz musiala ponosic konsekwencje swojego postepowania, a bacia nie bedzie musiala.
                                Na zlosc babci odmrazasz nie tylko sobie uszy, ale i dziecku.

                                • agnieszka77_11 Re: Wow, jaka dyskusja 21.07.13, 23:56
                                  laquinta napisał(a):
                                  >
                                  > To teraz przerob temat nastepny, ze nie ma opcji nie posluchac babci, jesli jes
                                  > t pod jej opieka.

                                  Ale on nigdy nie był pod opieką tej babci. Babcia była albo u nas albo razem byliśmy na spacerze.

                                  Laquinta, czy Ty masz dzieci?
                                  • misterni A ile babcia Zosia ma lat? I czy wiadomo, 22.07.13, 00:04
                                    dlaczego ma taki kij w doopsku?
                                    • agnieszka77_11 Re: A ile babcia Zosia ma lat? I czy wiadomo, 22.07.13, 00:11
                                      misterni napisała:

                                      > dlaczego ma taki kij w doopsku?

                                      59 lat. Nie wiem dlaczego. Oczywiście mogę domniemywać, ale chyba ten typ tak ma. Oczywiście mi zależy na jak najlepszych relacjach z jedną i z drugą babcią i nigdy nie buntowałam syna przeciwko którejkolwiek z nich.
                                      • misterni Re: A ile babcia Zosia ma lat? I czy wiadomo, 22.07.13, 00:26
                                        No to w sumie młoda babka i pewnie jeszcze sprawna fizycznie.
                                        Szkoda, że nie chce się zaprzyjaźnić z wnukiem.
                                        • gazeta_mi_placi Re: A ile babcia Zosia ma lat? I czy wiadomo, 22.07.13, 08:44
                                          Za relacje odpowiadają obydwie osoby.
                                          • misterni Re: A ile babcia Zosia ma lat? I czy wiadomo, 22.07.13, 12:05
                                            Tak, zwłaszcza czterolatek.
                                            • gazeta_mi_placi Re: A ile babcia Zosia ma lat? I czy wiadomo, 22.07.13, 20:32
                                              Też, czterolatek to też człowiek, a skoro stawiany jest na równi z dorosłym to niech będzie stawiany na równi z dorosłym konsekwentnie a nie jak chorągiewka zawieje. Skoro dziecko ma być na równi z dorosłym to niech będzie.
                                  • laquinta Re: Wow, jaka dyskusja 22.07.13, 00:04
                                    Mam.
                                    • agnieszka77_11 Re: Wow, jaka dyskusja 22.07.13, 00:16
                                      laquinta napisał(a):

                                      > Mam.

                                      To wierz mi, że nie cieszę się z niepowodzeń. Zależy mi, aby relacje były jak najlepsze, bo w życiu różnie bywa. Ja nie palę mostów i szanuję ludzi, choć ta reakcja babci była też ciosem dla mnie. Moja teściowa nie opiekuje się moim synem, ale zasugerowała aby jej go przywieźć to go "wychowa". Brzmiało to jak groźba.
                                      • gazeta_mi_placi Re: Wow, jaka dyskusja 22.07.13, 08:46
                                        Jak słyszę o tych słodkich "żywiołowych" dzieciaczkach które wychodzą (tutaj nawet dosłownie) innym na głowę to też mam ochotę zaproponować przywiezienie do mnie celem wychowania .
                                      • laquinta Re: Wow, jaka dyskusja 22.07.13, 12:49
                                        No dobrze, pytasz jakbym sie zachowala wobec babci, ktora dala klapsa mojemu dziecku.

                                        W pierwszym odruchu na pewno bym sie wkurzyla, bez dawania na zewnatrz oznak. Potem wytlumaczylabym babci, ze czasy bicia czy klapsowania bezpowrotnie minely. To bylby dlugi wyklad, bo jak sie wkurzona rozgadam, to rany boskie. Na koncu zastanowilabym co moglambym zrobic, by nie dochodzilo do takich sytuacji.
                                        Jesli dziecko babcie drazni, nauczylabym dziecko trzymac w stosunku do niej odpowiedni dystans. Zreszta dziecko samo powinno wyczuwac na ile moze sobie wobec danego doroslego pozwolic.
                                        W kazdym razie nie wieszalbym na babci wszystkich psow, nie zawieszala kontaktow, nie wymyslala zemsty itp. Roznice charakteru i roznice pokoleniowe sa czesto nie do przeskoczenia, trzeba sie z tym pogodzic i nauczyc z tym zyc.
                    • iwles Re: Wow, jaka dyskusja 21.07.13, 22:54

                      ale ty piszesz to serio, czy tylko autorke wątku podpuszczasz?
                      przecież wiadomo, że chodzi o niektore sytuacje, w których dziecko może za siebie decydowac, a nie o sytuacje wyższej konieczności. Czy jeżeli dziecko będzie chcialo zalożyć zielone skarpetki, to będziesz je zmuszać do zalożenia niebieskich, bo ty - dorosly - nie możesz dopuscic, żeby dziecko mialo decydujący glos ?
                      • agnieszka77_11 Re: Wow, jaka dyskusja 21.07.13, 23:00
                        iwles napisała:

                        >
                        > ale ty piszesz to serio, czy tylko autorke wątku podpuszczasz?
                        > przecież wiadomo, że chodzi o niektore sytuacje, w których dziecko może za sieb
                        > ie decydowac, a nie o sytuacje wyższej konieczności. Czy jeżeli dziecko będzie
                        > chcialo zalożyć zielone skarpetki, to będziesz je zmuszać do zalożenia niebiesk
                        > ich, bo ty - dorosly - nie możesz dopuscic, żeby dziecko mialo decydujący glos
                        > ?
                        >

                        No chyba to podpucha bo aż dziwo, że ktoś może pytać o takie rzeczy. Chyba, ze nie ma dzieci.
          • cherry.coke Re: Wow, jaka dyskusja 21.07.13, 22:30
            agnieszka77_11 napisała:

            > Ok, porozmawiam z synem aby nie starał się wariować z babcią Zosią, ponieważ mo
            > że babcia źle się czuje albo nie ma ochoty na wygłupy. Cięzko zaproponować mi j
            > akąś alternatywę, ponieważ babcia nie lubi poświęcać dzieciom zbyt dużo uwagi i
            > czytanie z nim książek ją nudzi. Ale ok. ludzie są rózni i należy to uszanować

            Nie musisz zmyslac chorob, powiedz, ze babcia nie lubi sie tak bawic i juz. Jesli babcia nie lubi sie bawic w ogole, to juz babci problem, nie musisz tez w druga strone jej usprawiedliwiac. Dziecko jest madre i widzi.

            Chyba wykazujesz sie w stosunku do niej taka pasywna agresja - nie jest taka jak druga babcia, to niech ma za swoje. Tymczasem mysle, ze to naprawde dobrze, ze dziecko ma jedna fajna babcie, nie kazdemu jest dane. Druga niech sobie bedzie na dystans, jak taka jest, tylko niech trzyma lapy przy sobie i pewnie, ze jej to powiedz. Czasem tacy dziadkowie bez daru do dzieci okazuja sie w porzadku, jak dzieci dorastaja i interakcja z nimi jest bardziej jak z doroslymi.
    • m_incubo Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 19:34
      Nie ma mojego pozwolenia na bicie moich dzieci przez kogokolwiek, w tym bacie, ciocie i męża.
      Nie ma również mojej zgody na żadne z zachowań dzieciaków które opisałaś i idiotyczne tłumaczenia "to tylko dziecko", "jest bardzo żywy", "to wulkan energii itp". Jeśli to nie dziecko pawiana, to musi potrafić się zachować i tyle.
    • beatazet Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 19:54
      Jak widziałaś , że babci się nie podoba włażenie na nią trzeba było dziecko zabrać.
    • kerri31 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 21:43
      Znając babcię oraz swojego syna powinnaś zareagować w momencie kiedy właził jej na kolana i zauważyłaś brak entuzjazmu z jej strony.
      To przecież widać, że coś się komuś nie podoba i w tym momencie powinnaś zareagować zdaniem, by syn dał babci spokój bo babcia widocznie nie życzy sobie przytulanek.
      Co do zachowania babci: dziwne, a socjalne ale nie klaps tylko oziębłość do wnuczka.
      Co do klapsa, również uważam, że babcia z doskoku nie jest od wychowywania dziecka tylko rodzice, chyba że opiekuje się nim na co dzień a dziecko wyraźnie przegina...
      • agnieszka77_11 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 22:05
        kerri31 napisała:

        > Co do zachowania babci: dziwne, a socjalne ale nie klaps tylko oziębłość do wnu
        > czka.

        Taki typ kobiety, zimnej, bez uczuć. Jest taka zarówno do swojego wnuka jak i swojej matki. A swoją drogą mój syn prababcię uwielbia (mamę teściowej) i ja zresztą też (przesympatyczna, ciepła kobieta) i nigdy nie przegina przy niej (a prababcia to już starsza pani). Prababcia Jadzia czyta z nim książeczki, objaśnia mu świat, opowiada różne historie i on zawsze się cieszy, kiedy do niej jedziemy.
        Tak się teraz zastanawiam, ze może on się zachowuje tak przy teściowej, aby ją jakoś zmobilizować do wspólnej zabawy, jakiejkolwiek. Bo ona jest bardzo surowa wobec niego.
        • agnieszka77_11 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 21.07.13, 22:26
          Nie bronię syna bo on też ma fazy buntu i potrafi zaleźć za skórę. Lubi jak coś jest po jego myśli, sprawdza naszą cierpliwość, nie zawsze się słucha. Do tego jest bardzo żywiołowy. Lubi być w ruchu - grać w piłkę, biegać, ganiać się, wygłupiać i wszędzie włazić. Przy nim trzeba mieć oczy dookoła głowy. Lubi się śmiać, dyskutować. Gaduła z niego niesamowita. Do tego szybko nawiązuje znajomości. Jest bardzo komunikatywny. To typ dziecka, które lubi pokazywać, że istnieje.
          Ale też nie jest rozpuszczony. Wie, że jak coś będzie nie tak to nie umknie rodzicom. Gdy mój mąż jest w pobliżu dwa razy się zastanowi zanim zrobi coś głupiego.

          Myślę, że każdy kto ma dziecko to rozumie. Że czasem nie wiesz co robić. Wiem, że pełno jest ekspertów od wychowywania cudzych dzieci. Ja też nim byłam zanim nie postarałam się o swoje. W praktyce niestety tak łatwo nie jest, bo dzieci mają różne charaktery. uncertain
          • szamanta Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 00:16
            Znasz bardzo dobrze babci poziom cierpliwosci do wnuka, wiesz bardzo dobrze jak babcia odbiera wariacje twojego syna i jakie ma nastawienie do tego a mimo tego pozwalalas,aby twoj synana babci akrobacje wykonywal i ją zameczal wiedząc ,ze to babcie wnerwia,gdy dziecko na niej skacze,wiesza sie i ją martetuje fizycznie swoją zywolowoscią,przyglądalas sie temu biernie na to wychodzi i final byl fatalny
            Babcia jak widac nie przepada za obecnoscią dzieci, twojego syna rowniez na dystans woli traktowac i ja bym to brala pod uwage,ty tego nie wzielas , neptycznym wzrokiem na to wszystko patrzysz
            Babcia strzelila malemu bo ma takie podejscie do wychowania o czym bardzo dobrze wiedzialas jakie metody uznaje i popiera i skonczylo sie tak jak mozna bylo przewidziec
            W kazdym twoim poscie wyczytalam negatywne nastawienie do babci jakie ona ma podejscie do dzieci,nie jest typową babinką zakochaną po uszy w wnusiu,wiesz o tym rowniez
            Osobiscie wg mnie babcia powinna priorytetowo zwrocic sie do was z prosba o uspokojenie rozszalalego na jej plechach i glowie wnuka,ktory skacze i robi wigibasy na wnerwionej babci ,ktora juz ma jego dosc, i to nie podlega dyskusji ze zamiast przywalic dzieciakowi pierwsze co powinna do was bedących obok zakomunikowac abyscie stonowali malego bo ją to wnerwia.
            Tez jakas niezbyt kumata babka,ktora do doroslego (rodzica dziecka )nie potrafi sie nic odezwac ,zwrocic sie z prosbą lub stanowczym rozkazem o uspokojenie syna, a do malego juz wiecej miala charyzmy
            Powiem tyle ,ze moi rodzice do wnukow są dosyc rygorystyczni i wymagający, napewno nie są poblazliwymi ,rozpieszcającymi dziadkami mimo ze widują sie z dziecmi bardzo rzadko z racji odleglosci(aktualnie dziaciaki u nich na wakacjach przebywają) i pierwsze co jesli ktores nagrabilo sobie,to gdy jest taka mozliwosc z nami sie kontaktują w sprawie dzieci i to my jako rodzice mamy decydujący glos co z zadziorstwem zrobic.Bedąc naocznym swiadkiem ,gdy moje dziecko zachowywalo sie irytująco to ja interweniuje odrazu a nie czekam ,az mu sie znudzi i wkoncu nadkims sie zlituje dajac mu odsapnąć
    • kropkacom Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 08:43
      Na pewno nie zostawiłabym na dłużej. Po co? Żeby mogła okazywać jak dzieciaka nie znosi, a wy jak kiepskimi rodzicami jesteście? Głupie babsko.
      • gazeta_mi_placi Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 09:08
        I to głupie babsko wychowało takiego wspaniałego faceta jak mąż autorki wątku, cuda, cuda...
        • kropkacom Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 09:11
          Czasami dzieci wychodzą na ludzi zupełnie wbrew rodzicom.
        • lily-evans01 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 15:36
          Ten wspaniały facet mógł mieć też wspaniałego tatę.
          Myślę, że to strasznie przykra rzecz, jak dziadkowie nie lubią swoich wnuków - tak jak ktoś napisał powyżej, nie tyle nawet ten klaps w sytuacji być może ekstremalnej zadziwia, co cała ta postawa oziębłości i narzucania dystansu wobec wnuka.
          Prawdę mówiąc, rzadko miałabym czas dla tego typu osoby.
          • gazeta_mi_placi Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 16:24
            A co jest złego w samym dystansie? Są osoby, które lepszy kontakt mają ze starszymi dziećmi. Są takie co "tiutają" do niemowlaka i parolatka, a kompletnie nie znajdują wspólnych tematów do rozmowy z 10 latkiem.
            Dla mnie osobiście siostrzenica do około 2-3 roku życia była irytującym drącym paszczę bezrozumnym tobołkiem o który mimo wszystko trzeba było dbać, nosić na rękach i pilnować.
            Ciekawą osobą stała się później.
            Myślę, że wiele osób ma podobnie, choć chyba prędzej mężczyzn, ale niekoniecznie.
            • agnieszka77_11 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 16:31
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Dla mnie osobiście siostrzenica do około 2-3 roku życia była irytującym drącym
              > paszczę bezrozumnym tobołkiem o który mimo wszystko trzeba było dbać, nosić na
              > rękach i pilnować.


              To już wiem skąd w Tobie to popieranie klapsów. Jak się nie lubi małych dzieci to najchętniej by się je lało. Niektórzy na szczęście mają inaczej. Mam nadzieję, że nie masz dzieci.
            • lily-evans01 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 18:24
              Owszem, siostrzenica. To ciut inna sytuacja.
              Ale ja mając córkę, wiem, że czułabym więź również i z dzieckiem mojej córki - jak to było - "krwią mojej krwi" i wydaje mi się, że normalny człowiek chce być bliski dzieciom swoich dzieci.
              Dla mnie dziecko nie jest "stworzeniem", tylko fascynującym projektem, z którego wiele może powstać, ale i ja mogę mu dopomóc w staniu się realizacją tego projektu, że tak powiem wink.

              Wracając do siostrzenicy, kiedyś mi zostawiono pod opieką taką 2-latkę na parę godzin. Bawiłyśmy się bardzo twórczo, zastanowiłam się wcześniej, co można robić z taką małą, to było dla mnie naturalne. Filmy zostały włączone dopiero, gdy już skończyły mi się pomysły, a rodzice przedłużyli swoje sprawy poza domem wink.

              Dla mnie taka postawa dziadków, o jakiej pisze autorka wątku, jest po prostu smutna, psychologicznie wręcz niezdrowa (widzę w niej głęboki egocentryzm starszej pani) i nie do przełknięcia.
      • kanga_roo Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 09:29
        też mam dziecinkę lat 4,5. oraz lat 7,5. oraz psa, psychicznie na poziomie 2,5 latka.
        i powiem tak:
        po pierwsze, jestem bardzo wyczulona na punkcie namolnych dzieci i psów. wolę, żeby ktoś mi powiedział "ależ zostaw go, przecież nic takiego nie robi" niż męczył się z moimi stworami smile
        po drugie, dzieci mają to do siebie, że się rozkręcają. więc jeśli babcia była u Was 1,5 godziny, to prawdopodobnie dziecko było juz nieźle rozbrykane,
        po trzecie, 4,5 roku to może być 16-18 kg żywej wagi. moja waży 16, a ostatnio w zapale przytulania walnęła mnie głową tak, że rozcięłam sobie usta o własne zęby. nie uderzyłam, ale co powiedziałam, nie nadaje się do powtórzenia.
        po czwarte, przytulanie może być bolesne (nie tylko ja mam dziecko z ostrymi łokciami i kolankami, jak czytam smile, ale może też być męczące. moje dziecko obejmuje, przytula, obcałowuje, uwiesza się, i tak w kółko. taki typ. gniecie bluzki, brudzi bucikami, ciągnie za włosy. niechcący, ale jednak. czasem nie reaguje na grzeczne prośby, żeby dało spokój. trzeba się odezwać ostro, a wtedy jest płacz. jedna babcia oraz jeden dziadek pozwalają na bardzo dużo, my - rodzice - trochę hamujemy zapał, druga babcia i drugi dziadek trzymają przyjazny dystans. ale zawsze to my, rodzice, opowiadamy za wybryki naszych milusińskich.
        w tym wątku jestem zdecydowanie po stronie babci. chociaż nie akceptuję bicia, tu uważam, że babcia się broniła.
        • gazeta_mi_placi Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 09:34
          Trzeba być okrutnym aby po przytuleniu się dziecka powiedzieć brzydkie słowo, nawet mocnym, dziecko będzie miało traumę i nie będzie umiało okazywać emocji w przyszłości.
          Fe! Trzeba było zacisnąć zęby, na pewno nie bolało aż tak bardzo jak nam tu przedstawiasz, to tylko dziecko!
          • iwles Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 11:30

            o,
            jaki film ostatnio oglądaleś ? albo jakiej piosenki sluchaleś ?
            a może, może... wiersze czytales ?
        • antyideal Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 09:37
          kanga_roo napisała:


          > w tym wątku jestem zdecydowanie po stronie babci. chociaż nie akceptuję bicia,
          > tu uważam, że babcia się broniła.

          Czyli gdy ktos przylozy Twojemu dziecku za okazywanie mu sympatii w sposob
          nadmiernie wylewny nie bedziesz miala żalu ?
          • kanga_roo Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 10:24
            przeciez piszę, że w mojej obecności taka sytuacja nie miałaby miejsca, bo zdjęłabym dziecko z babci prewencyjnie. przecież autorka wątku zna tesciową, wie, że ta nie lubi dzieci, a jednak uszczęśliwia ją na siłę karesami dziecka. które ma, przypominam, lat 4,5 a nie 2.
            jeśli ktoś by przyłożył, jak piszesz, mojemu dziecku, to nie miałabym żalu, tylko bym była potwornie wkurzona. co nie zmienia faktu, że czułabym się odpowiedzialna za taki obrót sytuacji. nie sądzę, żeby babcia nagle od rozkosznego przekomarzania się z dzieckiem, tulenia i całusów przeszła do bicia. podejrzewam, że starała się znosić dziecko cierpliwie, ale do czasu.
            porównując, choć pewnie niektóre się oburzą: jeśli moje dziecko tuli się do psa, i widzę, że pies nie chce i ma dość, zabieram dziecko, a nie czekam, aż pies je skarci "po psiemu". a jeśli nie dopilnuje i skarci, nie wypie.przam psa z domu, tylko przyznaję uczciwie, że nawaliłam. dziecko jest pod moją opieką - a to oznacza także, że pod moją kontrolą. i to do mnie należy nauczenie go, na co może sobie pozwolić, a co nie jest akceptowane.
            podejrzewam, że dla babci klaps był naturalną formą dyscyplinowania dziecka. ja bym przeprosiła za dziecko i wyjaśniła, że nie akceptujecie klapsów. tyle.
            • kawka74 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 11:33
              ja
              > bym przeprosiła za dziecko

              ...i vice versa, dziecko przeprosić za babcię.
              • kanga_roo Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 12:34
                nie, nie przeprosić, bo ja za babcię i jej czyny nie odpowiadam, natomiast zdecydowanie powiedzieć, że bicie jest złe i "w naszym domu nie bijemy". oraz że ludzie są różni, niektórzy bicie akceptują i babcia właśnie akceptuje.
                • kawka74 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 12:57
                  > nie, nie przeprosić, bo ja za babcię i jej czyny nie odpowiadam,

                  Babcia za siebie też nie odpowiada, tylko kieruje się odruchami, więc przeprosiny są jak najbardziej na miejscu.

                  z że l
                  > udzie są różni, niektórzy bicie akceptują i babcia właśnie akceptuje.

                  Że co, proszę???
                  • kanga_roo Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 23.07.13, 14:47
                    tyle, że babcia skarciła dziecko w taki sposób świadomie. nie "ręka jej poleciała", tylko zawsze stosowała kary cielesne, zastosowała i teraz, uznając, że ktoś coś musi z dzieckiem zrobić, a matka się nie rusza.
                    i co widzisz złego w poinformowaniu dziecka, że niektórzy ludzie stosują kary fizyczne? że nie wszyscy są dobrzy, nie wszyscy są mili, nie wszyscy są mądrzy? przypominam, że to dziecko ma ponad cztery lata. może czas zacząć z nim rozmawiać. żeby potrafiło powiedzieć babci "w naszym domu nie bijemy". żeby wiedziało, jakie zachowania są OK, a jakie nie.
            • iwles Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 11:48

              babcia ma chyba wyższą inteligencję niż pies i potrafi inaczej reagowac, niż tylko odruchami, tak jak to robią zwierzęta ?
              • kawka74 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 11:55
                Czyli moje porównanie babci do geparda nie było tak zupełnie od czapy. Skoro babcia do tego stopnia nad sobą nie panuje, może nie tak od rzeczy jest trzymanie się od niej z daleka?
                • misterni Dlatego pisałam, że babcię powinno się wyprwadzić 22.07.13, 12:09
                  i nie pozwolić odwiedzać wnuka przed dorosłością. Teraz jest niebezpieczna.
              • kanga_roo Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 12:38
                ale zdaje mi się, że autorka wątku przyznała, że babcia z tych, ktorzy stosowali kary fizyczne? nie zareagowała odruchem, zdyscyplinowała, jak uważała za stosowne. tyle, że niezgodnie z metodami autorki wątku. i prawem.
                • gazeta_mi_placi Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 12:49
                  Babcia przemowiec bo dała niegrzecznemu dziecku klapsa big_grin
                  Dziwię się, że nikt jeszcze nie wpadł na powiadomienie policji i obdukcję big_grin
                  Jak przesadzać to już na całego big_grin
                  • iwles Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 13:15
                    > bo dała niegrzecznemu dziecku klapsa

                    nie.
                    bo naruszyla nietykalnośc cielesna dziecka
                    bo naruszyla nietykalność NIE SWOJEGO dziecka
                    bo zlamala zasady panujące w domu, w ktorym byla gościem.
                    • lauren6 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 15:45
                      Ciekawe czy babcia równie ochoczo leciałaby z łapami do rosłego dorosłego gdyby np nie zgadzała się z nim w dyskusji.
                      • gazeta_mi_placi Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 16:20
                        Ciekawe czy rosły dorosły też by skakał innym ludziom na kolana.
                    • gazeta_mi_placi Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 16:26
                      Ale Ty jesteś przeciwniczką klapsów nawet jeśli je daje rodzona matka. Zatem dla Ciebie jako zagorzałej przeciwniczki powinno być w sumie wszystko jedno czy klapsa dała matka czy ktoś inny z rodziny, prawda? I czy na terenie domu, czy na klatce schodowej albo przy piaskownicy.
        • kropkacom Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 09:45
          Broniła? big_grin Jak rany...
    • saguaro70 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 09:49
      Co innego by było, gdyby babcia nie szarpała, nie krzyczała, lubiła dzieci na swoich kolanach. No, raz ten jeden puściły nerwy, zdarza się. Wtedy bym jeszcze wybaczył takie zachowanie.
      Ale nie w Twoim wypadku. Nie dość, że babcia dzieci lubi na odległość to jeszcze daje klapsa. W takiej sytuacji bym również opie...ł. I proszę nie pisać, że pora wziąć się za wychowywanie dziecka. Ten chłopiec ma DOPIERO 4, 5 roku i nie bardzo jeszcze rozumie emocje. Roznosi go energia, bo jest żywiołowy a nie źle wychowany. Cieszył się, że babka przyszła a ta dała mu po dupie za to,że małego było wszędzie. Beznadziejna babcia.
      Moje dziecko ma 6 lat. I czy moja mama przyjdzie do mnie, czy ja do mamy, córka nie da nam porozmawiać. Bo jak my gadamy to mała się nudzi. Wtedy rozmowa jest przerywana, babcia bawi się z wnuczką i jest ok.
      Nie daje się dziecku klapsa w tyłek za to, że jest ciekawe świata.
    • kawka74 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 10:07
      Wydawałoby się, że od babci jako osoby dorosłej można chyba więcej wymagać, niż od socjalizującego się dziecka. Pięciolatek ma wiedzieć, że do babci się podchodzi jak do geparda, ale babcia nie musi wiedzieć, że są inne metody dyscyplinowania dziecka - bardzo ciekawe.
      Z drugiej strony, autorko wątku, jeśli wiesz, że babcia ma alergię na dzieci, wkraczaj wcześniej, zanim zareaguje w równie spektakularny sposób. Nie da się na siłę zmusić do czułości, musicie to respektować. Zresztą - nie lubi, kit jej w nos, najwyżej się za parę lat zdziwi, jeśli okaże się, że wnuk nie przepada za jej towarzystwem: no, chyba że będzie kilometr dalej albo nie będzie zbytnio zwracała uwagi na siebie.
    • lauren6 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 10:28
      Matka mogła zareagować szybciej, skoro widziała, że syn pcha się na kolana babci, która sobie tego nie życzy. I na tym kończy się wina matki i dziecka, które najwyraźniej cieszyło się z wizyty babci.
      Babcia zachowała się jak przemocowiec i żaden zły humor nie tłumaczy takiej reakcji. Po takim zachowaniu teściowej zdecydowanie urwałabym jej kontakty z dziećmi na jakiś czas. Niech sobie przemyśli swoje zachowanie i nauczy się szacunku do małych ludzi. To, że dzieci trzeba wychowywać jest jasne, ale niektórych dorosłych też trzeba, co widać po opisanej historii.
    • gato.domestico Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 11:53
      taka babunia nie mialaby wstepu do mojego domu, jak sie jej to nie podobalo tpo mogla inaczej zareagowac ewentualnie poprosic was o rekacje! jak sie zachowalas kidy uderzyla twoje dziecko?
      • agnieszka77_11 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 16:15
        gato.domestico napisała:

        > taka babunia nie mialaby wstepu do mojego domu, jak sie jej to nie podobalo tpo
        > mogla inaczej zareagowac ewentualnie poprosic was o rekacje! jak sie zachowala
        > s kidy uderzyla twoje dziecko?

        Powiedziałam, że nie życzę sobie, żeby ktokolwiek bił moje dziecko, a jeżeli przeszkadza jej on w czymkolwiek to może mu inaczej zwrócić uwagę. Dla mnie nie była to spontaniczna reakcja to był jej styl wychowywania dzieci. Nie uderzyła go mocno. Mi już nie chodzi o tego klapsa (bo lekki klaps jest czasem lepszy niż psychicznie znęcanie się nad dzieckiem np przez zabieranie zabawek) tylko o to, że to ona próbuje narzucać swoje metody, których my nie akceptujemy i robi to przy nas. Np przychodzi do wnuka w odwiedziny i krzyczy na niego, że jest głośno i ma się uspokoić, bo on np bawi się w wyścigi samochodowe. A jej to przeszkadza. W zasadzie dziwię się po co w ogóle przychodzi do nas w odwiedziny (mówiąc, że przyszła do wnuka) czy zaprasza nas do siebie. Jak jest u nas w domu to nie akceptuje pewnych zasad w nim panujących. Zresztą drażni ją też wnuczka jej siostry bo także według niej jest za głośna.
        Nie powiedziałam nic w stylu, że ma nie przychodzić, że więcej nie zobaczy wnuka bo nie umiem być aż taka chamska. Powiedziałam jednak stanowczo co myślę o tym.
    • vi_san Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 17:54
      Babcia nie powinna bić dziecka - nawet lekki klaps nie jest w jej gestii, skoro obok sa rodzice. I tu kwestia znacznie ważniejsza - WASZE zaniedbanie. Babcia była u was gościem, was syn ją męczył, skakał jej na kolana, ściskał, wariował i ogólnie zawracał głowę. Ty, jako zarówno pani domu [gospodyni] jak i matka dziecka powinnaś była OD RAZU, na pierwszy niechętny grymas babci zareagować ZABIERAJĄC dziecko i pouczając [spokojnie i bez gniewu, bo przecież nie zrobiło nic złego], że babcię to męczy i nie wolno się tak zachowywać. Tego nie zrobiłaś. Czyli ty zachwałaś się niewłaściwie. I nie pisz, że poięciolatek "nie rozumie" - jeśli jest normalnie rozwiniętym zdrowym dzieckiem powinien doskonale już zdawać sobie sprawę, że są osoby, przy których można szaleć i są takie, przy których trzeba się trochę opanować! Jesli tego nie wie - znaczy, że albo jest rozwydrzony, albo ma problemy emocjonalne.
      Z całego twojego wpisu natomiast aż bija w oczy niechęć do teściowej i gloryfikowanie swojej mamy... Chyba nie przypadkowe.
      • agnieszka77_11 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 19:46
        vi_san napisała:

        > Z całego twojego wpisu natomiast aż bija w oczy niechęć do teściowej i gloryfik
        > owanie swojej mamy... Chyba nie przypadkowe.

        Absolutnie nie. Gdyby tak zachowała się moja mama to także potępiłabym jej zachowanie. Moja mama też czasem potrafi przegiąć i także wyrażę swoje zdanie. Mimo to moje dziecko jest bardziej za moją mamą chociaż ja staram się za każdym razem podkreślać jak fajną babcią jest babcia Zosia. Zależy mi, aby moje dziecko miało dobre kontakty z obiema babciami i w żaden sposób nie dyskwalifikuję drugiej.
        • cherry.coke Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 19:51
          agnieszka77_11 napisała:

          > Absolutnie nie. Gdyby tak zachowała się moja mama to także potępiłabym jej zach
          > owanie. Moja mama też czasem potrafi przegiąć i także wyrażę swoje zdanie. Mimo
          > to moje dziecko jest bardziej za moją mamą chociaż ja staram się za każdym raz
          > em podkreślać jak fajną babcią jest babcia Zosia. Zależy mi, aby moje dziecko m
          > iało dobre kontakty z obiema babciami i w żaden sposób nie dyskwalifikuję drugi
          > ej.

          Mysle, ze powinnas przeczytac uwaznie swoje wypowiedzi w tym watku. Zdecydowanie przebija z nich postawa typu "skoro nie jest taka jak tamta, to niech sobie teraz z nim radzi, haha, tamta babcia by sobie poradzila"; szczegolnie, ze nadal nie widzisz niczego specjalnego w swoim braku reakcji...
          • agnieszka77_11 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 22.07.13, 20:32
            cherry.coke napisała:

            > Mysle, ze powinnas przeczytac uwaznie swoje wypowiedzi w tym watku. Zdecydowani
            > e przebija z nich postawa typu "skoro nie jest taka jak tamta, to niech sobie t
            > eraz z nim radzi, haha, tamta babcia by sobie poradzila"; szczegolnie, ze nadal
            > nie widzisz niczego specjalnego w swoim braku reakcji...
            >
            >

            Zrozumiałam. Wiem, że ludzie są różni i obiecuję się dostosować do tego, że babcia nie ma ochoty na pewne interakcje z wnukiem. Obiecuję, że już nie będę prosić syna aby poczytał z babcią książkę czy pobawił zabawkami. Jeżeli babcia będzie miała chęci na pewne zachowania sama o tym zakomunikuje. Obiecuję też, że będę ingerować jak syn usiądzie babci na kolana i zacznie ją ściskać. Może podeszłam do wszystkiego przez pryzmat swoich babć, które miały ogromne chęci na bycie ze swoimi wnukami, na wygłupy i czytanie ksiązek i w zasadzie nigdy nie miały nas dość. Jednocześnie zakomunikuję synowi, aby nie bawił się w wyścigi i nie jeździł swoimi strażami pożarnymi, kiedy babcia przychodzi w odwiedziny bo moze boli ją głowa. Aby nie biegał wtedy po mieszkaniu i nie krzyczał.
            • makurokurosek Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 23.07.13, 12:45
              Nie jestem w wieku twojej teściowej ale szczerze wk_rwiają mnei rozpieszczone bachory pokroju twojego syna oraz ich rodzice udający, ze nie widza niestosownego zachowania swoich dzieci. TWOIM ZASRANYM OBOWIĄZKIEM JAKO RODZICA BYŁO ZWRÓCENIE UWAGI SWOIMEU DZIECKU W CHWILI ZŁEGO ZACHOWANI.
              Zachowałaś się jak idiotka, która albo złośliwie pozwalała na złe zachowanie syna, albo która zwyczajnie nie widzi nic złego w zachowaniu dzieciaka. Tłumaczenie, ze dziecko jest nadaktywnme przechodzi u dwu trzylatków a nie u pięciolatków, jak masz problem z nadaktywnością dziecka to albo się weś za jego wychowanie albo zacznij je leczyć u psychiatry.
              • agnieszka77_11 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 23.07.13, 14:00
                makurokurosek napisała:

                > Nie jestem w wieku twojej teściowej ale szczerze wk_rwiają mnei rozpieszczone b
                > achory pokroju twojego syna oraz ich rodzice udający, ze nie widza niestosowneg
                > o zachowania swoich dzieci. TWOIM ZASRANYM OBOWIĄZKIEM JAKO RODZICA BYŁO ZWRÓCE
                > NIE UWAGI SWOIMEU DZIECKU W CHWILI ZŁEGO ZACHOWANI.

                Ja też nie lubię takich dzieci, które nie potrafią zachować się czy to w gościach czy to w stosunku do innych. Ale Ty chyba nie rozumiesz sytuacji. Może źle sobie ją wyobraziłaś. Mój syn idąc w gości zawsze jest spokojny, bawi się ładnie w towarzystwie rówieśników, nigdy nie rozrabia, nie ciągnie za ogon psów i kotów właścicieli. Wie, że nie jest u siebie i się ma odpowiednio zachowywać. Czasem jak każdemu dziecko zdarza się nabroić, ale każdy kto zna moje dziecko i babcię mówi, że problem nie jest po stronie mojego dziecka (które owszem jest bardzo żywiołowe), ale po stronie babci, która na nic nie pozwala mojemu synowi i jest zimną i bez cierpliwości do dzieci. Poza pytaniem na forum przeprowadziłam rozmowy z moimi znajomymi i innymi członkami rodziny. Jemu nic nie można zrobić, bo babcia na niego zaraz krzyczy, wręcz drze się. Babcię denerwuje to, że on chce z nią książkę przeczytać. Owszem, muszę respektować czyjeś humory i określone podejście do dzieci i nauczyć syna, że jak raz babcia nie ma ochoty poczytać z nim ksiązki, to ma jej nie włazić na kolana i nie ściskać, bo najwidoczniej babcia nie ma ochoty na przytulańce i taką bliskość. Nie lubi być w centrum zainteresowania wnuka. Mój mąż uważa, że jego mama nie lubi żadnych dzieci i nasz syn nie jest wyjątkiem.
              • kropkacom Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 23.07.13, 14:02
                Skąd tyle agresji? Serio pytam.
                • agnieszka77_11 Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 23.07.13, 14:05
                  kropkacom napisała:

                  > Skąd tyle agresji? Serio pytam.

                  niektórzy najwidoczniej tak mają
                  • makurokurosek Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 23.07.13, 15:27
                    Niektórzy są na tyle dorośli, że nie muszą wykorzystywać do swoich rozgrywek personalnych dzieci. To co ty robisz jest nie tylko dziecinne i głupie ale również szkodliwe. Gdszie twoja miłość i szacunek do syna, bo jak widać teściowej się nie należy, że wykorzystujesz go do walki z teściową..
                • makurokurosek Re: Jak byście się zachowały - babcia uderzyła dz 23.07.13, 15:24
                  Przeczytałam dosłownie dwie wypowiedz na tym wątku do pierwszej odniosłam sie z dystansem ale druga mnie rozwaliła. A konkretnie słowa
                  "Zrozumiałam. Wiem, że ludzie są różni i obiecuję się dostosować do tego, że babcia nie ma ochoty na pewne interakcje z wnukiem. Obiecuję, że już nie będę prosić syna aby poczytał z babcią książkę czy pobawił zabawkami."

                  W sytuacji opisanej przez autorkę winę ponosi zarówno babcia , która nie powinna dać klapsa, ba nawet nie powinna krzyczeć ale również autorka która nie powinna pozwolić na naganne zachowanie syna. Po powyższej wypowiedzi widać, że autorka nie tylko nie zamierzała reagować ale z premedytacją akceptowała złe zachowanie syna, gdyż wykorzystuje go do swoich prywatnych rozgrywek z teściową.
                  Nie lubie swojej teściowej, ale nie oznacza to, że mam za przeproszeniem pozwalać mojemu dziecku nasr... jej na głowę. Zachowanie autorki według mnie jest karygodne i jak widać po tej wypowiedzi autorka kompletnie nie widzi w nim nic złego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka