sokzburakow
27.07.13, 18:57
Przed moim domem rosną dwie bardzo wysokie i potężne topole. Gdy wieje wiatr lub jest burza drzewa niebezpiecznie chylą się ku przewodom elektrycznym, są też w takiej odległości od domu, że gdyby się przewróciły potężne konary zahaczyłyby o dach. Dziś przeczytałam o dziewczynce, która zmarła, gdy spadł na nią konar drzewa właśnie. A mój pięciolatek też bawi się w pobliżu tych drzew. Rozmawiałam z sąsiadem, podobno złożył już niejedno podanie w tej sprawie, ponoć już trzy lata nie może się doprosić. Zamierzam udać się w poniedziałek do gminy - bo do niej należy droga. Czy ktoś ma może pomysł, do kogo uderzyć w tej sprawie, żeby wreszcie to załatwić??