basia_400
31.07.13, 16:17
Chodzi o Trynkiewicza. Już od dłuższego czasu myśle o tym. Raz, że znał on dobrze moją matkę - tak się akurat złożyło (przy czym ona nie miała, rzecz jasna, pojęcia, co on robi). Wie, gdzie moja mama mieszka. Ostatnio rozmawiałam z nią o tym, i ona sama powiedziała, że ma nadzieję, że nie przypomni sobie o niej. I nie w tym rzecz, że ona się go boi, tyle że nie ma ochoty na jego ,,wizytę'' (tak to nazwę).
I tak myślę: czy on w ogóle pamięta tych ludzi, z którymi miał wtedy kontakt? Zakładając, że pamięta, ciekawa jestem, co myśli, jak zareaguje, czy będzie miał odwagę ich np. no nie wiem, odwiedzić (inne słowo mi do głowy nie przychodzi)?
Myślę o tym ostatnio dość często, zważywszy na to, że w ogóle coraz częściej mówi się o wychodzeniu na wolność seryjnych morderców.