08.08.13, 14:45
Pierwszy raz kiedy byliśmy na wyjeździe, obsikano nam buty- winowajaca nieustalony- koty 2.
Jeden mój- nigdy nie przejawiał takich zachowań, druga kota jego- również nigdy nie lała.
Jeden raz mógł oznaczać focha, że nas nie ma- ok.
Kolejny raz i kolejny- zaniepokojenie.
Koty zostały przebadane i są zdrowe,
Tymczasem dalej leją lub leje.
Kamera nie zarejestrowała czyja to sprawka, ale to nie istotne chyba skoro oba zdrowe.

Na razie użyte jakieś 2 spraye+ soda oczyszczona nie zdały egzaminu.
Późnym wieczorem szczoch i nad ranem kolejny.
Miejsca do sikania są 2, zaraz obok siebie, wcześniej stały tam owe buty- z lewej moje, z prawej chłopaka.
Jak oduczyć? Błagam pomóżcie.
Jak nas w domu nie ma to wali jak na dworcu/ pod mostem sad
Obserwuj wątek
    • yenna_m Re: kot sika 08.08.13, 14:48
      postaw w tych miejscach dodatkowe kuwety (sprzątaj je nawet kilka razy dziennie)
      podłogę umyj urine off albo octem z sodą oczyszczoną
      • lykaena Re: kot sika 08.08.13, 14:58
        Myję octem z sodą po każdym incydencie, mam jeszcze taki płyn antybakteryjny i ten urine-off do spryskiwania, niby odstraszający.
        Kuwet dodatkowych nie mam szans postawić.
        To są w ogóle miejsca w takim narożniku zaraz przy drzwiach, jakieś 2 metry od kuwety.
        Kuwetę sprzątam kotom po każdej załatwionej potrzebie (jak jestem w domu), a jak mnie nie ma to po powrocie wywalam cały żwir, spłukuję, posypuję pochłaniaczem i wsypuję nowy żwir.
        Kuwetę myję 1x w tygodniu proszkiem do czyszczenia kuwet.
        Problem zaczął się ok 2 tygodnie temu.
        • guderianka Re: kot sika 08.08.13, 15:04
          U nas to samo
          Po kilku razach po prostu każdorazowo zabieramy buty i....problem zniknął
          chyba że sika gdzie indziej tongue_out
          • lykaena Re: kot sika 08.08.13, 15:07
            My buty w szafie zainstalowaliśmy już po którymś razie. Sika w to samo miejsce, pomimo braku obuwia sad
            • yenna_m Re: kot sika 08.08.13, 15:17
              no i dlatego na tym samym miejscu postawiłabym kuwetę
              • lykaena Re: kot sika 08.08.13, 15:20
                Ale to są 2 różne miejsca(podejrzewam, że 2 sikają)
                Nie będę dawać 2 kuwet, a jak zacznie sikać w 3 to mam całe mieszkanie kuwetami obstawić, albo piaskiem wysypaćwink
                • iwoniaw A ja podejrzewam, że jeden sika do kuwety 08.08.13, 16:05
                  a drugi wówczas gardzi taką nalaną przez konkurenta i sika sobie obok.
                  • lykaena Re: A ja podejrzewam, że jeden sika do kuwety 08.08.13, 16:41
                    I przez rok nie gardził, a angle zaczął?
                    Why??
        • mvszka Re: kot sika 08.08.13, 15:08
          poszukaj przyczyny zachowania w twoim/chłopaka zachowaniu może, może chłopak jest nowy? wink
          w sensie niedługo się spotykacie albo mniej z kotami spędzasz czasu od dwóch tygodni/ masz jakiś stres/ inny problem? bo stawianie kuwet tam gdzie kot po złości/niepokoju sika jest bez sensu - wie przecież gdzie ma stałą kuwetę do siusiania
          • guderianka Re: kot sika 08.08.13, 15:13
            u nas-ostatnio-powodem była...burza/burze
          • lykaena Re: kot sika 08.08.13, 15:19
            Jedyny powód to, że wyjechaliśmy na 2 tygodnie- to jedyna zmiana.
            Ale z kotami byli znajomi.
            Z chlopakiem mieszkam prawie rok.
            Jeden kot jego, a drugi mój.
            Okres adaptacji mamy dawno za sobą- koty się lubią, ponieważ były samotne to lepiej im z towarzyszem, co widać na przykładzie zabaw i wysmuklenia obydwu osobników.
            Żadnych zmian nie było.
          • yenna_m Re: kot sika 08.08.13, 15:25
            akurat każdy koci behawiorysta ci powie, ze miejsce, gdziekot sika to dobre miejsce na kuwete tongue_out

            ew. postawić w tym miejscu miskę z jedzeniem

            mozliwe przyczyny sikania:
            -zmiana marki zwirku
            - niewlasciwie zaprojektowana kuweta
            - zle oczyszczana kuweta
            - powody zdrowotne
            -kuweta w zlym miejscu
            - zaburzenia psychiczne

            czyszczenie:
            -srodek czyszczacy o zapachu cytrusa (moze też byc woda gazowana z mydlinami - spłukać potem; spryskać octem lub płynem do ust)
            -swiatlo ultrafioletowe
            - miska z jedzeniem w tym miejscu moze zapobiegac sikaniu (mozna też kupic spray z feromonami zniechecajacy kota do sikania w danej lokalizacji)

            do kontaktu - felliway lub najlepiej obroza dla kota z uspokajajacymi, wyciszajacymi kocimi feromonami

            zrodlo: m.in. "Kot. Instrukcja obslugi", s. 88-90
            • lykaena Re: kot sika 08.08.13, 15:34
              Mam koty od prawie 20 lat i zawsze gdzie kuweta stała tam sikały.
              2 moich rodziców koty miały mocznicę od złej karmy i wtedy lały gdzie popadnie.
              U mnie karma, żwir, kuweta nie zmieniane.
              Za brak problemów psychicznych nie ręczę.
              Koty badał zwykły weterynarzwink

              Środek czyszczący mam cytrusowy
              sad
              Umrę ze smrodu.
              Amoniak działa na mnie strasznie.
              Mam wrażenie, że wkręca się w nozdrza, czuję go wszędziesad

              P.S. Miski z jedzeniem postawione w tych 2 kątach
              To tak wygląda, że jest taka szafa
              i po bokach moje i chłopa buty. Po jednej ze stron kosz taki wysoki i za koszem kuweta wspólna.
              • yenna_m Re: kot sika 08.08.13, 15:42
                trzymam kciuki, żeby miski podziałały
            • igge Re: kot sika 08.08.13, 15:45
              buty wyrzuć i tak będą śmierdzieć. Koty z niewyjaśnionego powodu zestresowały się. My po wyrzuceniu zasikanej kanapy tez mieliśmy duży problem (moje urodzenie dziecka kota zestresowało i nic nie dało się z tym zrobić). Nigdy nie oddajemy zwierząt ale tego konkretnego kocura "zostawiliśmy" trochę "niechcący" u mojej teściowej na wakacje i po wakacjach jakoś nie odebraliśmy. Kot zasikał jej jeszcze wiele dywanów, dywaników, pościeli (do wyrzucenia choć kastrowany) i wreszcie po kilku latach się uspokoił, odstresował i przestał co jakiś czas sikać tam gdzie nie powinien. Dożył u dziadków koło 20 lat na polędwicy wołowej budząc dziadka o 5 rano po pokrojone w kosteczkę surowe śniadanie. Więc krzywdy mu nie zrobiliśmy zmieniając lokum.
    • rhaenyra Re: kot sika 08.08.13, 15:43
      a koty leja jak jestescie w domu czy tylko jak was obojga nie ma ?
      • yenna_m Re: kot sika 08.08.13, 15:47
        obstawiam manifestację focha, prawdę mówiąc
        • bri Re: kot sika 08.08.13, 16:00
          Niemożliwe... Koty to takie czyste zwierzęta, robią tylko do kuwety, a poza tym są szczęśliwe zamknięte cały dzień samotnie w mieszkaniu, więc niby skąd ten foch? wink
          • yenna_m Re: kot sika 08.08.13, 16:05
            moje focha nie mają big_grin

            wiesz, znam panie, ktore, żeby ich było na forum bardziej, gotowe byłyby za kłaki się chwycic i gołą pupkę pokazać wink

            porownywalne zachowanie z tym kocim

            to co sie kociszczom dziwic wink
            • bri Re: kot sika 08.08.13, 16:14
              No patrz, a czytałam tu na forum fachowca, który zapewniał, że koty są całkiem szczęśliwe zamknięte w czterech ścianach. A tu okazuje się, że to szczęście trzeba całkiem często wspomagać kocim prozakiem...
              • yenna_m Re: kot sika 08.08.13, 16:19
                nie
                po prostu to jeden z bardzo wiele przypadkow, gdy kot zaczyna zle reagowac na cos

                np w trakcie wyjazdu kuweta byla zbyt rzadko sprzatana
                kot obrzydzony nalał, pozostał zapach, który zachęca do dalszego odlewania się na mile czyszczoną podłogę

                bri, już napisałam Ci w poprzednim wątku, że jak ktoś kotów nie lubi, to ich mieć nie powinien
                a ty wlasnie wyglądasz na taką kobietę

                moje koty nie leją, a np ostatnio nalała mi na nowe dywany przyuczana do czystości dwuletnia siostrzenica męża

                i co mam teraz zrobic?

                chyba miske z zarciem w tym miejscu postawię, albo nocnik, żeby mi więcej w chacie nie lała big_grin
                • yenna_m Re: kot sika 08.08.13, 16:23
                  yenna_m napisała:

                  > nie
                  > po prostu to jeden z bardzo niewielu przypadkow
                • bri Re: kot sika 08.08.13, 16:40
                  > po prostu to jeden z bardzo wiele przypadkow, gdy kot zaczyna zle reagowac na cos

                  Bardzo wielu przypadków? Zdaje mi się, że poprzednio mówiłaś, że takie zachowanie to rzadkość.

                  > np w trakcie wyjazdu kuweta byla zbyt rzadko sprzatana
                  > kot obrzydzony nalał, pozostał zapach, który zachęca do dalszego odlewania się
                  > na mile czyszczoną podłogę

                  Dlatego powtarzałam w tamtym wątku, że większości kotom zdarza się na przestrzeni życia posikiwać, bo są zależne od ludzi i przy najszczerszych chęciach nie zawsze jest się w domu, żeby posprzątać kuwetę zaraz po sikaniu/kupie, zdarzają się wyjazdy, choroby, nowi domownicy i inne życiowe zawirowania, które chcąc nie chcąc mają wpływ na zwierzęta.

                  > bri, już napisałam Ci w poprzednim wątku, że jak ktoś kotów nie lubi, to ich mi
                  > eć nie powinien
                  > a ty wlasnie wyglądasz na taką kobietę

                  Uwielbiam koty, ale żadnego nie chciałabym skazać dożywotnie więzienie. Moim zdaniem gdyby koty były szczęśliwe będąc zamknięte cały czas w mieszkaniu nie trzeba byłoby osiatkowywać balkonów i pilnować drzwi i okien.

                  > moje koty nie leją,

                  Wierzę, że na ogół nie leją. Ale w to, że żaden Twój kot nigdy nie zsikał się w domu poza kuwetą jakoś uwierzyć nie mogę i nic na to nie poradzę.

                  a np ostatnio nalała mi na nowe dywany przyuczana do czysto
                  > ści dwuletnia siostrzenica męża
                  >
                  > i co mam teraz zrobic?

                  Może psychotropy, tak jak niepokornym kotkom?
                  • yenna_m Re: kot sika 08.08.13, 16:46
                    czytaj dokladnie posty, rowniez te pod spodem
                    • yenna_m Re: kot sika 08.08.13, 16:47
                      acha, nie znam kota na psychotropach

                      mam kotkę z podejrzeniem padaczki i tez nie leci na psychotropach
                    • bri Re: kot sika 08.08.13, 16:48
                      Zaczęłam odpisywać, zanim sprostowałaś ten swój wyjątkowo znaczący freudian slip. wink
                      • yenna_m Re: kot sika 08.08.13, 16:50
                        serio?
                        zerknij na daty - roznica min, 20 min

                        20 min pisalas post?
                        gratulacje big_grin
                        • bri Re: kot sika 08.08.13, 16:52
                          Wybacz, ale nie mogę poświęcić się forum w stu procentach i muszę czasem odejść od komputera, odebrać telefon, itp. Przezabawne, zaiste.
                          • yenna_m Re: kot sika 08.08.13, 16:54
                            no to mowie - czytaj posty uwazniej
                            imho plączesz się
                            • bri Re: kot sika 08.08.13, 16:55
                              Przeczytałam Twój post bardzo uważnie, i z uwagą i cytując na niego odpowiedziałam. Przypominam, że to Ty się pomyliłaś i musiałaś swoją wypowiedź sprostować, zatem jeśli ktoś się plącze to raczej Ty.
                              • yenna_m Re: kot sika 08.08.13, 16:58
                                nadal mowie: zerknij na godziny sprostowania, to nadal 20 minut roznicy

                                post wisial 20 min a Ty mi mowisz, że nie widzialas

                                buchacha

                                no to zwracam Ci uwage, ze po sprostowaniu (majacym miejsce 20 min przed opublikowaniem twojego postu) Twoja odpowiedz jest od czapy

                                wtedy mowi sie: a sorry, nie doczytalam

                                i po sprawie
                                • bri Re: kot sika 08.08.13, 17:05
                                  Jeśli już to tylko część mojej odpowiedzi jest od czapy. Możesz ją zignorować jeśli takie jest Twoje życzenie.
                                  • yenna_m Re: kot sika 08.08.13, 19:38
                                    no i ok, ignoruję smile
              • nenia1 Re: kot sika 08.08.13, 16:21
                Popełniasz błąd w myśleniu typowy dla bardzo dużej grupy osób.
                To, że jakiś kot komuś sika, nie oznacza, że koty są nieszczęśliwe mieszkając w domach.
                To jakbyś twierdziła, że macierzyństwo unieszczęśliwia, bo na forum napisze kobieta, która ma depresję poporodową.
                • bri Re: kot sika 08.08.13, 16:47
                  Ale ja nie myślę, że jakiś kot komuś sika, a raczej, że prawie wszystkie koty od czasu sikają poza kuwetą. Poza tym nie to IMHO świadczy o tym, że te zwierzęta są nieszczęśliwe zamknięte na niewielkiej powierzchni.

                  > To jakbyś twierdziła, że macierzyństwo unieszczęśliwia, bo na forum napisze kob
                  > ieta, która ma depresję poporodową.

                  No nie, to jest zupełnie nietrafiona analogia z wielu względów.
                  • yenna_m Re: kot sika 08.08.13, 16:49
                    nie, no lepiej, żeby pies takiego kota zezarl wink

                    chcesz, żeby kot wychodził - kup szelki, smycz, zaszczep kota szczepionką min. poczwórną i wścieklizną, i możesz sobie z kotem chodzić na spacery

                    moj pies z uwagi na bezpieczenstwo chodzi na smyczy na spacery
                    kotu od smyczy tez korona z glowy nie spadnie
                    • bri Re: kot sika 08.08.13, 16:54
                      Wolę po prostu nie trzymać w mieszkaniu kota. Mogę?
                      • yenna_m Re: kot sika 08.08.13, 16:54
                        ależ oczywiscie, że mozesz

                        malo tego - w Twoim wypadku to jest wręcz wskazane
                        • nenia1 Re: kot sika 08.08.13, 16:56
                          big_grin
                        • mvszka Re: kot sika 08.08.13, 19:30
                          > ależ oczywiscie, że mozesz
                          >
                          > malo tego - w Twoim wypadku to jest wręcz wskazane


                          w moim też, ale mam kota, mogę? mogę big_grin
                          • yenna_m Re: kot sika 08.08.13, 19:36
                            jak postarasz się, choćby dla spokoju własnego dzieciaka, jakoś zabezpieczyć ten balkon, żeby kot Ci, ku rozpaczy dzieciaka, lotnika nie zaliczył - to nadasz się tongue_out
                            • mvszka Re: kot sika 08.08.13, 20:01
                              widzisz, nie wierzysz, że ja też mam sumienie, jednakowoż balkon zabezpieczamy właśnie

                              no ale w nizoralu kota nie wykąpię- w szamponie dla dziecka za to - mogę? mogę wink
                              • yenna_m Re: kot sika 08.08.13, 20:03
                                możesz w ogóle nie kąpać, jeśli widzisz, że kot nie ma łupieżu ani zmian na skórze, które mogłyby Cię zaniepokoić tongue_out
                                • yenna_m Re: kot sika 08.08.13, 20:05
                                  o tym nizoralu - to na wszelki ewentualnie wypadek tongue_out

                                  ale u mnie poza tym 4 sierściuchy na stanie (plus chomik-czyli 5) więc to troszkę inszy problem i insze zwalczanie choróbska

                                  w takim wypadku dmuchałabym na zimne
                  • nenia1 Re: kot sika 08.08.13, 16:59
                    bri napisała:

                    > Poza tym nie to IMHO świadczy o tym, że te zwierzęt
                    > a są nieszczęśliwe zamknięte na niewielkiej powierzchni.

                    A co o tym świadczy? Że trzeba balkon osiatkować bo koty masowo popełniają samobójstwa skacząc z balkonu na bruk?
                    • bri Re: kot sika 08.08.13, 17:08
                      Gdyby kotom było dobrze w zamknięciu to by się na zewnątrz nie wyrywały.
                      • nenia1 Re: kot sika 08.08.13, 17:43
                        bri napisała:

                        > Gdyby kotom było dobrze w zamknięciu to by się na zewnątrz nie wyrywały.

                        A gdyby było źle to by do niego nie wracały.
                      • yenna_m Re: kot sika 08.08.13, 17:46
                        przekleję, bo widać nie doczytałaś wink

                        yenna_m napisała:

                        > nie, no lepiej, żeby pies takiego kota zezarl wink
                        >
                        > chcesz, żeby kot wychodził - kup szelki, smycz, zaszczep kota szczepionką min.
                        > poczwórną i wścieklizną, i możesz sobie z kotem chodzić na spacery

                        >
                        > moj pies z uwagi na bezpieczenstwo chodzi na smyczy na spacery
                        > kotu od smyczy tez korona z glowy nie spadnie
              • rhaenyra Re: kot sika 08.08.13, 16:23
                co ma zamykanie do focha czy sikania?
                • bri Re: kot sika 08.08.13, 16:51
                  Po prostu IMHO takie stworzenia jak kot raczej nie są szczęśliwe w zamknięciu, a jak mówią fachowcy kot nieszczęśliwy i zestresowany w wyjątkowych przypadkach może sikać poza kuwetą.
                  • rhaenyra Re: kot sika 08.08.13, 16:54
                    twoim zdaniem wychodzace koty sie nie stresuja ?big_grin
                    a moze zdychajace z glodu albo zamarzajace bezdomniaki sa przeszczesliwe?
                    • yenna_m Re: kot sika 08.08.13, 16:56
                      te piwniczne, wygłodzone, z kalciwirozą albo inszym katarem kocim to przeszczęśliwe są, mówię Ci
                    • bri Re: kot sika 08.08.13, 17:04
                      Stresują się, ale to zdrowy stres, od którego mogą uciec i zareagować w zgodny z ich naturą sposób. W mieszkaniu stresuje je nuda i zależność od człowieka, i nie mogą na to nic poradzić, jak ewentualnie robiąc człowiekowi na złość.

                      > a moze zdychajace z glodu albo zamarzajace bezdomniaki sa przeszczesliwe?

                      Jasne, teraz będziemy wyciągać zupełnie nieprzystające do tematu rozmowy sytuacje.

                      Bezdomne koty to nie moja odpowiedzialność, jeśli dokucza im głód albo mróz to zapewne nie są szczęśliwe, ale to nie ja im zgotowałam taki los.
                      • rhaenyra Re: kot sika 08.08.13, 17:36
                        jeszcze raz czyli nap[rawde uwazasz ze zaden kot wychodzacy nigdy nie narobil w domu ?big_grin
                        • bri Re: kot sika 08.08.13, 17:39
                          A napisałam tak gdzieś?
                        • yenna_m Re: kot sika 08.08.13, 17:41
                          ależ szkoda z nią gadać
                          dziewczyna ma marne pojęcie o kotach

                          jej zdaniem koty szczają, srają po podłodze nagminnie, w dodatku na grdykę polują i złośliwe, pamiętliwe oraz wredne są

                          nie ma co tłumaczyć
                          jak się nie lubi kotów, to się ich mieć nie powinno

                          ale głupio tak amatorów czekolady przekonywać, że czekolada smakuje beznadziejnie...
                          • bri Re: kot sika 08.08.13, 18:04
                            Mam napisać "Yenna jest głupia", żeby się dopasować do Twojego tonu?

                            Bardzo lubię koty. Miałam taką kocią fazę, że kolekcjonowałam przedmioty z wizerunkiem kotów lub w kształcie kotów, miałam cały pokój w kotkach, a na moim biurku do tej pory stoi kilka kocich figurek. Bardzo chciałabym mieć w domu zwierzęta, ale mój tryb życia na to nie pozwala. Nie mam sumienia fundować np. kotu czy psu samotnego życia w zamknięciu. I nic też nie poradzę, że mam takie doświadczenia z kotami jakie opisałam i takie obserwacje. Nic tu nie zmyślam. Jeśli ktoś planuje wziąć kota to IMHO warto, żeby miał świadomość, co ze sporym prawdopodobieństwem może go spotkać podczas wspólnego życia z kotem.
                            • yenna_m Re: kot sika 08.08.13, 18:08
                              podczas życia z każdym żywym stworzeniem możesz zetknąć się z problemami zdrowotnymi, behawioralnymi i te de

                              po prostu

                              tak, ważne jest to, żeby mieć tego świadomość

                              ale duży kwantyfikator pt każdy kot sika raz w miesiącu na podłogę/dywan w domu bo tak koty mają jest sporym nadużyciem

                              owszem, są koty, którym to się zdarza
                              są psy, które też nie trzymają moczu
                              są kobiety, które nie trzymają moczu

                              każdy żywy organizm ma prawo funkcjonować źle
                              dlatego biorąc jakiekolwiek żywe stworzenie, niezależnie od tego, czy to będzie patyczak czy też krowa czerwona, trzeba mieć swiadomość, że zwierząt dotykają, jak ludzi, różne choroby, również te psychiczne

                              po prostu
                              • nenia1 Re: kot sika 08.08.13, 18:18
                                yenna_m napisała:

                                > podczas życia z każdym żywym stworzeniem możesz zetknąć się z problemami zdrowo
                                > tnymi, behawioralnymi i te de
                                >
                                > po prostu
                                >
                                > tak, ważne jest to, żeby mieć tego świadomość
                                >
                                > ale duży kwantyfikator pt każdy kot sika raz w miesiącu na podłogę/dywan w domu
                                > bo tak koty mają jest sporym nadużyciem

                                Dokładnie, jeśli ktoś nie ma możliwości zapewnienia warunków zwierzętom bo np. dużo pracuje, często wyjeżdża i nie ma innych domowników, to oczywistym jest, że lepiej jak tych zwierząt nie trzyma w domu, bo kot wbrew obiegowym opiniom, samotnikiem nie jest.
                                Ale wtedy wystarczy to napisać, a nie udowadniać jak to koty prawie wszystkim sikają poza kuwetą przynajmniej raz w miesiącu, tylko że właściciel do smrodu przywykł i nie czuje, i jakie są nieszczęśliwe żyjąc w domach, że aż z okien skaczą, bo wolą zginąć niż tak żyć.
                                • bri Re: kot sika 09.08.13, 10:28
                                  > Ale wtedy wystarczy to napisać, a nie udowadniać jak to koty prawie wszystkim s
                                  > ikają poza kuwetą przynajmniej raz w miesiącu, tylko że właściciel do smrodu pr
                                  > zywykł i nie czuje, i jakie są nieszczęśliwe żyjąc w domach, że aż z okien skac
                                  > zą, bo wolą zginąć niż tak żyć.

                                  Tracę nadzieję, że jest jakikolwiek sens z Wami tu dyskutować. Przekręcasz moje wypowiedzi w taki sposób, jakbyś ich nigdy nie czytała.

                                  Czy tego chcesz czy nie, wielu właścicieli kotów (u Ciebie w domu nie byłam, więc nie piszę o Tobie, nie musisz od razu przyjmować postawy obronnej) przywykło do zapachu kociego moczu i go nie czuje, na takiej samej zasadzie jak ja nie czuję zapewne jakiegoś zapachu charakterystycznego dla mojego domu, który może być dla gości nieprzyjemny. Węch jest zmysłem, który bardzo łatwo ulega desensytyzacji. Naprawdę nigdy nie zdarzyło Ci się przyjść do kogoś, kto ma koty i zauważyć wyraźnego zapachu kociego moczu? Nigdy? Moim zdaniem większość ludzi jednak ma takie doświadczenie.

                                  i jakie są nieszczęśliwe żyjąc w domach, że aż z okien skac
                                  > zą, bo wolą zginąć niż tak żyć.

                                  Nigdzie nie napisałam, że koty skaczą z okna bo wolą zginąć niż tak żyć. Skaczą z okna bo interesuje je, to co się za oknem dzieje, działa instynkt polowania, chcą poznawać otoczenie, bo zamknięcie przez lata na niewielkiej dobrze znanej powierzchni bardzo je nudzi.

                                  Ale naprawdę nie musisz podzielać mojego poglądu, że koty, które mogą swobodnie wychodzić i wchodzić do domu mają większe szanse na zdrowie psychiczne. Rozumiem, że Twoim zdaniem zamykając kota w mieszkaniu zapewniasz mu bezpieczeństwo i nie mam żadnego problemu z tym, ze uznajesz to za priorytet. Ja mam inaczej, ale nie widzę powodu, żebyśmy nie miały swoich poglądów nawzajem szanować.
                                  • nenia1 Re: kot sika 09.08.13, 13:21
                                    bri napisała:

                                    > > Ale wtedy wystarczy to napisać, a nie udowadniać jak to koty prawie wszys
                                    > tkim s
                                    > > ikają poza kuwetą przynajmniej raz w miesiącu,

                                    > Tracę nadzieję, że jest jakikolwiek sens z Wami tu dyskutować. Przekręcasz moje
                                    > wypowiedzi w taki sposób, jakbyś ich nigdy nie czytała.
                                    >
                                    > Czy tego chcesz czy nie, wielu właścicieli kotów (u Ciebie w domu nie byłam, wi
                                    > ęc nie piszę o Tobie, nie musisz od razu przyjmować postawy obronnej) przywykło
                                    > do zapachu kociego moczu i go nie czuje,

                                    No to co przekręciłam skoro napisałam dokładnie to co ty znów powtarzasz? big_grin

                                    Chodzi ci o to, że piszę "prawie wszyscy" a ty piszesz "wielu", to co rozumiesz pod pojęciem "wielu" - "niektórzy", "nieliczni", "mniejszość"?
                                    Z ty z domu wychodzisz, czy siedzisz w nim cały czas? Skoro z domu wychodzisz, jak pewnie większość ludzi, to twój nos wącha coś innego niż kocie siki i skoro tak bardzo śmierdzi u wielu kociarzy, to jak myślisz, wracają i tego nie czują, nos się przestawia w ułamku sekundy?

                                    Obecnie bardzo wielu ludzi ma koty, często dwa - i wyobraź sobie - nie, nie czuję kociego moczu.
                                    U jednej pani czułam, ale ona miała niekastrowanego kocura I SAMA mi zresztą wcześniej powiedział, że niestety w jej domu czuć, więc węch jej się nie przytępił.

                                    > bo zamknięcie przez lata na niewielkiej dobrze znanej
                                    > powierzchni bardzo je nudzi.

                                    Czy ty jesteś weterynarzem, zoologiem, hodowcą, masz jakieś wykształcenie biologiczne, jesteś kocim psychologiem? Bo piszesz jakbyś co najmniej badania naukowe na dużej grupie kotów i ich właścicieli prowadziła?
                                    Kot, nudzi się wtedy, gdy jest nudno, na małej (co to znaczy małej? Ile to metrów?) powierzchni, dostosowanej do potrzeb kota kot wcale nudzić się nie musi - zwłaszcza jeśli bawi się z nim właściciel albo ma dodatkowego towarzysza życia.



                                    • bri Re: kot sika 09.08.13, 13:45
                                      > No to co przekręciłam skoro napisałam dokładnie to co ty znów powtarzasz? big_grin

                                      To się robi naprawdę męczące, ale proszę. Napisałaś:

                                      "Ale wtedy wystarczy to napisać, a nie udowadniać jak to koty prawie wszystkim sikają poza kuwetą przynajmniej raz w miesiącu, tylko że właściciel do smrodu przywykł i nie czuje, i jakie są nieszczęśliwe żyjąc w domach, że aż z okien skaczą, bo wolą zginąć niż tak żyć. "

                                      Nic takiego nie nigdzie nie napisałam.

                                      > Chodzi ci o to, że piszę "prawie wszyscy" a ty piszesz "wielu", to co rozumiesz
                                      > pod pojęciem "wielu" - "niektórzy", "nieliczni", "mniejszość"?

                                      Nie tylko "prawie wszyscy", ale w dodatku "raz w miesiącu". Oraz uznałaś, że myślę iż koty wyskakują przez okna żeby samobójstwo popełnić, co jest oczywistym idiotyzmem.

                                      > Obecnie bardzo wielu ludzi ma koty, często dwa - i wyobraź sobie - nie, nie czu
                                      > ję kociego moczu.
                                      > U jednej pani czułam, ale ona miała niekastrowanego kocura I SAMA mi zresztą wc
                                      > ześniej powiedział, że niestety w jej domu czuć, więc węch jej się nie przytępi
                                      > ł.

                                      Wspaniale. Ja mam inne doświadczenia. Czego to dowodzi? Że się ze mną nie zgadzasz. To już ustalone i mi to zupełnie nie przeszkadza. Mam zaprzeczyć swoim doświadczeniom bo Ty masz inne???

                                      > Czy ty jesteś weterynarzem, zoologiem, hodowcą, masz jakieś wykształcenie biolo
                                      > giczne, jesteś kocim psychologiem? Bo piszesz jakbyś co najmniej badania naukow
                                      > e na dużej grupie kotów i ich właścicieli prowadziła?

                                      A Ty jesteś? Nie trzeba prowadzić badań naukowych na dużej grupie kotów i ich właścicieli, żeby wyciągać wnioski z własnych obserwacji.
                                      • yenna_m Re: kot sika 09.08.13, 14:21
                                        ja jestem hodowcą
                                        zapraszam do siebie i mojego śmierdzącego domu tongue_out
                                        • bri Re: kot sika 09.08.13, 14:30
                                          Czemu Wy wszystko, co pisze tak bardzo do siebie bierzecie? Czy ja napisałam, że w Waszych domach śmierdzi, bo Wasze koty sikają po kątach i przyzwyczaiłyście się do zapachu moczu? Nie. Ja piszę tylko i wyłącznie o ludziach w których domach byłam i o których kotach wiem, że to się im zdarzało. Ze swojego niemałego doświadczenia wysnuwam jakieś wnioski ogólne, ale przecież dopuszczam jak najbardziej wyjątki, a poza tym nie twierdzę, że w domu każdego właściciela kotów śmierdzi - niektórzy nawet jeśli kotu się zdarzy oddać mocz w nieautoryzowanej lokalizacji po prostu piorą, myją co trzeba i brzydkiego zapachu unikają. Podejrzane jest dla mnie jedynie, jeśli ktoś twierdzi, że jego kot nigdy nie sika poza kuwetką, bo w paru przypadkach czułam po prostu nosem będąc u kogoś w odwiedzinach, że to niemożliwe. Ale przecież nie twierdzę, że tak jest w Waszych domach. Nie musicie się tak zacięcie bronić, bo ja wcale Was nie atakuję.
                                          • yenna_m Re: kot sika 09.08.13, 14:35
                                            no to Ci piszę, że chyba normalny człowiek wie, że każdemu żywemu organizmowi w chorobie może zdarzyć się, że się zsika, zwymiotuje (albo gorzej) w nieautoryzowany sposób

                                            dużo nie trzeba - u człowieka wystarczy złapać grypę żołądkową albo poważnie przeziębić pęcherz, żeby nie zdążyć do autoryzowanego punktu obsługi tego typu potrzeb

                                            to takie tłumaczenie, jak pisanie, że niebo jest niebieskie a trawa zielona
                                            • nenia1 Re: kot sika 09.08.13, 15:05
                                              yenna_m napisała:

                                              > no to Ci piszę, że chyba normalny człowiek wie, że każdemu żywemu organizmowi w
                                              > chorobie może zdarzyć się, że się zsika, zwymiotuje (albo gorzej) w nieautoryz
                                              > owany sposób

                                              No dokładnie, dlatego dla mnie absurdalne jest pisanie "koty, które NIGDY nie sikają poza kuwetą to wyjątkowe wyjątki" bo co to ma za znaczenie, jeśli kot się zesikał epizodycznie dwa razy na całe swoje życie. Dorośli ludzi potrafią się z różnych przyczyn zesikać w majtki, też będziesz pary ostrzegać przed wspólnym zamieszkaniem razem, bo zdarzają się przypadki nietrzymania moczu?
                                              • yenna_m Re: kot sika 09.08.13, 15:07
                                                oj, gorzej potrafią w majtki przy grypie żołądkowej big_grin
                                              • bri Re: kot sika 09.08.13, 15:14
                                                Ma to znaczenie dla ustalenia faktów. Czy tylko ja widzę różnicę między "nigdy" a "dwa razy w życiu"? Z tego co wiem koty nawet o wiele częściej sikające na dywany i kanapy nie odstraszają swoich właścicieli, więc tym bardziej nie rozumiem dlaczego taką straszną herezją jest przyznanie na głos, że większości kotów na przestrzeni życia zdarza się w jakimś okresie posikiwać poza kuwetą. Dokładnie tak jak napisałaś każdemu żywemu organizmowi np. w chorobie może się zdarzyć, że się zsika itp. więc czemu taki protest, kiedy ja to napisałam o kotach?

                                                • nenia1 Re: kot sika 09.08.13, 15:27
                                                  bri napisała:

                                                  > Ma to znaczenie dla ustalenia faktów. Czy tylko ja widzę różnicę między "nigdy"
                                                  > a "dwa razy w życiu"?

                                                  Jeśli kot nasika dwa razy w czasie swojego 20 letniego życia to jest to tak nieistotny i rzadki aspekt, że bezsensem jest w ogóle o nim wspominać, a totalną bzdurą upierać się na tej podstawie, że większość kotów sika poza kuwetą, bo komuś kot raz nalał przez całe życie bo był chory.

                                                  To jakby twierdzić, że większość ludzi nadużywa alkoholu podczas, gdy większość raz w życiu się upiła.

                                          • nenia1 Re: kot sika 09.08.13, 15:01
                                            Biorę w jakimś sensie do siebie, tak reaguje większość ludzi, jeśli to na forum napiszę, że większość psów tarza się kupach a większość psich właścicieli tego smrodu nie czuje - to pewnie ktoś kogo pies nigdy się nie wytarzał zacznie to kwestionować, ponieważ pisanie per "większość" powoduje, że o wiele łatwiej znaleźć się w tej grupie, niż w grupie "wyjątkowa mniejszość" i jest to zupełnie coś innego niż pisanie o własnym doświadczeniu.
                                            W Polsce koty liczy się w miliony, jaką znasz ich ilość skoro używasz zwrotu "większość"?

                                            Jeśli ktoś twierdzi, że koty nie sikające poza kuwetą to wyjątki i sugeruje mniej lub bardziej wprost, że większość kotów jednak leje, tylko właścicielowi nos przywykł, to właściwie mówi "może akurat wyjątkowo u ciebie kot nie leje, może jesteś wyjątkową szczęściarą, ale najprawdopodobniej też leje tylko nie czujesz".

                                            Trzeba mieć zerowe pojęcie o psychologii sądząc, że ludzie nie będą reagować gdy ktoś używa zwrotów takich jak "większość" lub "wyjątek".
                                            • bri Re: kot sika 09.08.13, 15:08
                                              Tak, mam zerowe pojęcie o psychologii - zaledwie pięć lat studiów - i w tej swojej ignorancji mam również pewne przypuszczenia - które pominę milczeniem - co do powodów, dla których tak walecznie ze mną dyskutujecie, nie wahając się nawet przed używaniem bardzo prymitywnych chwytów manipulacyjnych.

                                              Jeśli ktoś twierdzi np. że szczęśliwe małżeństwa to wyjątki to ja bez problemu przyznaję, że właśnie takim wyjątkiem jestem. Wcale nie mam odruchu, żeby Autora takiego stwierdzenia przekonywać, że szczęśliwe małżeństwa to norma. Widać w tej kwestii też mam inaczej niż Ty.
                                              • nenia1 Re: kot sika 09.08.13, 15:21
                                                bri napisała:

                                                > Tak, mam zerowe pojęcie o psychologii - zaledwie pięć lat studiów

                                                A to by pewne rzeczy wyjaśniało, większość osób studiująca psychologię idzie na ten kierunek bo ma problemy ze sobą.

                                                > mam również pewne przypuszczenia - które pominę milczeniem - co
                                                > do powodów, dla których tak walecznie ze mną dyskutujecie, nie wahając się nawe
                                                > t przed używaniem bardzo prymitywnych chwytów manipulacyjnych.

                                                Ależ napisz, ja cenię o wiele bardziej otwartą komunikację niż zawoalowane aluzje sama_się domyśl_co_mam_na myśli.
                                                • bri Re: kot sika 09.08.13, 15:31
                                                  > A to by pewne rzeczy wyjaśniało, większość osób studiująca psychologię idzie na
                                                  > ten kierunek bo ma problemy ze sobą.

                                                  Większość może tak. Nie ja.

                                                  > Ależ napisz, ja cenię o wiele bardziej otwartą komunikację niż zawoalowane aluz
                                                  > je sama_się domyśl_co_mam_na myśli.

                                                  Wnioskując z przebiegu tej dyskusji ja rozumiem otwartą komunikację zupełnie inaczej niż Ty. Przepraszam, za to powyżej, nie powinnam tego pisać - powinnam przestać Wam odpowiadać już wiele postów temu.
                                                  • nenia1 Re: kot sika 09.08.13, 15:46
                                                    bri napisała:

                                                    > Wnioskując z przebiegu tej dyskusji ja rozumiem otwartą komunikację zupełnie in
                                                    > aczej niż Ty.

                                                    Też zauważyłam - na konkretnie zadane pytania nie udzielasz konkretnej odpowiedzi, tylko wstawiasz kolejne zdanie, które można różnie interpretować - powyżej masz przykład.


                                                • nickbezznaczenia Re: kot sika 09.08.13, 15:45
                                                  Bardzo nieeleganckie zachowanie prezentujesz.
                                                  Powiedziałabym,że dość prymitywne.
                                                  Brakuje ci argumentów, więc tak osobiście jedziesz?

                                                  nenia1 napisała: A to by pewne rzeczy wyjaśniało, większość osób studiująca psychologię idzie na ten kierunek bo ma problemy ze sobą.

                                                  • nenia1 Re: kot sika 09.08.13, 15:57
                                                    Nie, opieram się na obserwacji, tak samo jak bri.
                                                  • yenna_m Re: kot sika 09.08.13, 17:12
                                                    neniu, odbierz, proszę, pocztę smile
                                      • nenia1 Re: kot sika 09.08.13, 14:28
                                        Nie pisałaś, że wielu właścicieli kotów nie czuje smrodu kocich sików bo przywykli i nie pisałaś, że większości kotów posikuje raz, dwa razy w miesiącu poza kuwetą?

                                        Z tym samobójstwem to oczywiście ironia była, bo napisałaś tylko, że koty skaczą z okna bo męczą się w domach.

                                        > Wspaniale. Ja mam inne doświadczenia. Czego to dowodzi?

                                        Dowodzi tego, że masz inne doświadczenia. I zamiast pisać o swoich doświadczeniach używasz określeń typu "wiele kotów", "wielu właścicieli". Jesteś wieloma właścicielami kotów?
                                        Pewnie masz wielu znajomych z kotami, pewnie utrzymujesz z nimi częste kontakty, ilu znasz 100, 200, 300, jaka ilość to wiele?

                                        Skoro nie jesteś weterynarzem, zoologiem i nie prowadzisz badań to po prostu poczytaj na temat kotów, tu nie trzeba odkrywać Ameryki - dowiesz się wtedy, że kot spokojnie może nie wychodzić z domu i nie zachoruje od tego psychicznie, ani nie będzie obgryzał pazurów z nudów - wystarczy mu zapewnić odpowiednie warunki typu - zabawki, półki, drzewka do skakania i wspinania i poświęcić mu trochę czasu.
                                        • yenna_m Re: kot sika 09.08.13, 14:30
                                          zalinkowałam i zacytowałam odpowiednie wypowiedzi
                                          ale wygląda na to, że pod bri ktoś się podszył, albo szwankuje moje czytanie ze zrozumieniem

                                          to może niech bri troszkę proście, w podpunktach, wyłoży, co miała na myśli, bo może po prostu się nie rozumiemy?
                                          • bri Re: kot sika 09.08.13, 14:31
                                            Myślę, że wyczerpałam już swoje możliwości wytłumaczenia Ci swojego punktu widzenia. Dziękuję za dotychczasową "dyskusję".
                                        • bri Re: kot sika 09.08.13, 14:33
                                          > Nie pisałaś, że wielu właścicieli kotów nie czuje smrodu kocich sików bo przywy
                                          > kli i nie pisałaś, że większości kotów posikuje raz, dwa razy w miesiącu poza k
                                          > uwetą?

                                          Pisałam o ludziach, których znałam i wypadkach, które miałam okazję własnym nosem zweryfikować. Pisałam, że większość kotów posikuje nie raz, dwa razy w miesiącu, ale raz na miesiąc, dwa, trzy - lub rzadziej, ale generalnie częściej niż np. raz w życiu.
                                          • yenna_m Re: kot sika 09.08.13, 14:36
                                            raz w miesiącu = raz na miesiąc tongue_out
                                        • bri Re: kot sika 09.08.13, 14:39
                                          Ech... Może sama trochę poczytaj? Np. ten wątek. Czy autorka tego wątku, która zdaje się ma aktualnie problem z kotem nie zapewnia "odpowiednich warunków typu - zabawki, półki, drzewka do skakania i wspinania i nie poświęca mu trochę czasu"?
                                          • yenna_m Re: kot sika 09.08.13, 14:52
                                            poczekaj, autorka będzie dodatkowo robić kotu badania

                                            imho na razie za mało danych
                              • bri Re: kot sika 09.08.13, 10:07
                                > ale duży kwantyfikator pt każdy kot sika raz w miesiącu na podłogę/dywan w domu
                                > bo tak koty mają jest sporym nadużyciem

                                Ale ja nigdy nie napisałam, że każdy kot sika raz w miesiącu na podłogę i dywan. A podobno ja nieuważnie czytam...

                                > owszem, są koty, którym to się zdarza
                                > są psy, które też nie trzymają moczu
                                > są kobiety, które nie trzymają moczu

                                Myślałam, że wątek jest o kotach.
                                >
                                > każdy żywy organizm ma prawo funkcjonować źle
                                > dlatego biorąc jakiekolwiek żywe stworzenie, niezależnie od tego, czy to będzie
                                > patyczak czy też krowa czerwona, trzeba mieć swiadomość, że zwierząt dotykają,
                                > jak ludzi, różne choroby, również te psychiczne
                                >
                                > po prostu

                                No i? Mnie to tłumaczysz? Przecież dokładnie to staram się przekazać od dłuższego czasu. Biorąc kota trzeba się przygotować, że okresowo może posikiwać poza kuwetą, bo m.in. wielu chorym kotom się to zdarza.
                          • rhaenyra Re: kot sika 08.08.13, 18:25
                            no moj kot jest zlosliwy bo zlosliwie nie pasuje do teorii o wychodzeniu i szczaniu
                            kiedy byl wychodzacy i mieszkal w domu to raz napikal na torbe faceta, a kilka razu do kuwety krolika ( w swojej nie sikal suspicious )
                            nigdy nie nasikal w mieszkaniu moich rodzicow kiedy go tam zabieralam i tam oczywiscie nie wychodzil
                            teraz mieszka w mieszkaniu , nie wychodzi nie sika poza kuweta


                            *torbe w sensie materialowa torbe podrozna ,zeby bylo jasne tongue_out
                            • yenna_m Re: kot sika 08.08.13, 19:06
                              moje też złośliwie nie szczają sad

                              świnie nie koty sad
                            • bri Re: kot sika 09.08.13, 10:46
                              Moja "teoria" wcale nie zakłada, że każdy kot zamknięty w domu sika po kątach, a koty wychodzące na dwór nigdy tego nie robią.

                              Czy znaczenie terenu moczem nie jest przypadkiem naturalnym zachowaniem takiego zwierzęcia jak kot? Czy koty mające swobodę wychodzenia na zewnątrz zawsze bez wyjątków załatwiają się w jedno miejsce, w dodatku jeszcze czekając aż człowiek im to miejsce wyznaczy?

                              Skąd oczekiwanie, że wszystkie koty zamknięte w domu nagle zupełnie porzucą swoje naturalne zachowania i dostosują się do reguł ustalonych przez człowieka? Moim zdaniem to mrzonka i moje doświadczenie z kotami w domu oraz obserwacje przyjaciół, którzy mają koty w 100% to potwierdzają - mając kota należy się spodziewać, że okresowo może mu coś odwalić i będzie np. załatwiał potrzeby fizjologiczne poza kuwetką, bo większości kotów się to zdarza. I tylko tyle chciałam przekazać dziewczynie, która chce sobie wziąć kotka do mieszkania.
                      • zakonna Re: kot sika 08.08.13, 20:15
                        robiąc człowiekowi na złość? mu ha ha ha, naprawdę uważasz, że kot potrafi myśleć i operować takimi abstrakcyjnymi pojęciami jak robienie komuś na złość??
                        • bri Re: kot sika 09.08.13, 10:33
                          Nie, oczywiście, że nie wierzę. Tą moją wypowiedź należy wziąć w cudzysłów. Po prostu kot jest zamknięty na niewielkiej przestrzeni, który dzieli z ludźmi i chcąc nie chcąc wszelkie przejawy jego stresu czy choroby (ale też np. dobrej zabawy w polowanie czy wspinaczkę) manifestują się w przestrzeni, którą z ludźmi dzieli - stąd wrażenie, że robi ludziom na złość.
                          • yenna_m Re: kot sika 09.08.13, 14:19
                            Znam wiele wykastrowanych/wysterylizowanych kotów i ani jednego, któremu nigdy nie zdarzałoby się siknąć poza kuwetą. Owszem większość robi to rzadko, ale wystarczy raz na miesiąc, żeby w mieszkaniu dało się wyczuć wyraźny zapach kociego moczu, jeśli kot siknie na rzeczy, których nie da się włożyć do pralki i uprać.

                            Właśnie tak zawsze się zaczynają rozmowy na ten temat: mój kot NIGDY, po czym okazuje, że owszem raz, w pościel, ale to było wyjątkowe, bo wyjechaliśmy i kot został z obcą osobą - a po chwili - no i jeszcze wtedy jak choinkę przywieźliśmy, to pod choinką, no i raz jak miał sraczkę to pobrudził cały chodnik w przedpokoju, itd. Są koty, którym się to zdarza rzadko, może nawet takie, którym nie zdarza się to nigdy, ale większości jednak się zdarza, regularnie.

                            Z doświadczenia i z obserwacji. Może jesteś szczęściarą, a może po prostu stworzyłaś kotu lepsze warunki itp. Regularnie to nie znaczy codziennie, ale np. raz na miesiąc, dwa, trzy. Niemniej jednak historie o kotach, którym się to NIGDY nie zdarza należą do bardzo rzadkich wyjątków.

                            dość uważnie czytam Twoje posty
                            • bri Re: kot sika 09.08.13, 14:23
                              I gdzie jest w tym co zacytowałaś napisane, że

                              > każdy kot sika raz w miesiącu na podłogę/dywan w domu

                              bo ja jakoś tego nie widzę. Może weź mi wybolduj?
                              • yenna_m Re: kot sika 09.08.13, 14:28
                                Właśnie tak zawsze się zaczynają rozmowy na ten temat: mój kot NIGDY, po czym okazuje, że owszem raz, w pościel, ale to było wyjątkowe, bo wyjechaliśmy i kot został z obcą osobą - a po chwili - no i jeszcze wtedy jak choinkę przywieźliśmy, to pod choinką, no i raz jak miał sraczkę to pobrudził cały chodnik w przedpokoju, itd. Są koty, którym się to zdarza rzadko, może nawet takie, którym nie zdarza się to nigdy, ale [u]większości jednak się zdarza, regularnie.
                                [/u]
                                Z doświadczenia i z obserwacji. Może jesteś szczęściarą, a może po prostu stworzyłaś kotu lepsze warunki itp. Regularnie to nie znaczy codziennie, ale np. raz na miesiąc, dwa, trzy. Niemniej jednak historie o kotach, którym się to NIGDY nie zdarza należą do bardzo rzadkich wyjątków.
        • nenia1 Re: kot sika 08.08.13, 16:10
          Może być foch, a może być też chęć zredukowania niepokoju jaki kot odczuwał, gdy "zniknęły znane dwunożne koty" a pojawiły "nieznane dwunożne koty". Koty są węchowcami i jeśli okolica nabiera znanej woni jego samego czuje się po prostu pewnej, coś pozostaje stałe, niezmienne, pachnie tak samo.
          Mogło go to zacząć uspokajać i może się utrwalić nawykowo - powtarza to, bo czuł się lepiej, gdy to zrobił, więc chce znowu robić.
          Może spróbuj go (je?) zamykać w jakiś innym pomieszczeniu, a posikane miejsca myj jak najczęściej neutralizatorami moczu pamiętając, że nawet jeśli ty już nic nie czujesz, to kot dalej czuje. Podobno lepsze są neutralizatory niż odstraszacze, są zdania że odstraszacze mogą zadziałać odwrotnie, kot będzie starał się przywrócić swój zapach.
          Weź bawełnianą szmatkę i poocieraj o twarz kota (tam są gruczoły zapachowe, dlatego kot tak często ociera się głową o różne przedmioty i ludzkie nogi) a potem tą szmtką przetrzyj meble
          i ściany w pomieszczeniu gdzie kot sika, na wysokości kociej głowy, jeżeli przyczyną sikania jest oznaczanie terenu to może zapobiec sikaniu, bo jego zapach już tam będzie.
          Pomysł z miskami z jedzeniem też dobry, koty generalnie nie sikają tam gdzie jedzenie.
          • rhaenyra Re: kot sika 08.08.13, 16:26
            moze byc tez tak ze kot stworzyl sobie przesad
            raz nasikal z nerwow kiedy jego czlowiekow nie bylo
            i czlowieki wrocily
            drugi raz sprobowal kiedy nie bylo ich pare godzin
            nasikal - czlowieki wrocily
            i teraz powtarza wzor ktory sobie wbil w lepek


            oczywisie ta teoria moze byc prawdziwa tylko jesli nasikane jest gdy ich nie ma
            a gdy sa to koty tam nie leja
          • yenna_m Re: kot sika 08.08.13, 16:27
            obroża:

            www.twenga.pl/obroza-dla-kota-z-feromonami.html
            www.feliway.pl/Wszystko-o-Feliway-R/Co-to-jest-Feliway-R
            • yenna_m Re: kot sika 08.08.13, 16:35
              twn drugi link to dyfuzor i sprej
            • bei Re: kot sika 08.08.13, 16:36

    • lykaena Re: kot sika 08.08.13, 16:47
      No i zagwozdkę mam.
      Działać brutalnie' czy nie?
      Dać kocyk i zabaweczki, czy postawić miski tam gdzie było lane?

      Koty mają +5 lat.
      Ani ona, ani on nie sikały poza kuwetą, a mój przeprowadzał się 3 razy.
      Ja jestem pedantką i sprzątam jak szalona.
      Ponadto nie pracuję i jestem w domu.
      Moje wyjścia to kilka godzin ze 3 x w tygdoniu.
      Wcześniej pracowałam/pracowaliśmy po 10/12 i było OK.
      W głowę zachodzę co się mogło stać....
      • yenna_m Re: kot sika 08.08.13, 16:52
        nie miej zludzen
        jak spod dywanika pachnie, to i na dywanik sie odleje

        pies by tez tak zrobil, jesli by zaznaczyl teren
        • bei Re: kot sika 08.08.13, 17:03

          • lykaena Re: kot sika 08.08.13, 17:06
            Skonsultowałam się z bratem-wet.
            Miseczki stoją w newralgicznych miejscach.
            Mimo badań brat poprosił o info czy kotu z pyszczka "jedzie"
            W sumie nie zapytałam po co.
            Chodzi o amoniak?
            Nie odbierasad
            • nenia1 Re: kot sika 08.08.13, 17:09
              Tak, pewnie chodzi o zapach, jaki pojawia się z pyszczka przy cukrzycy.
              • lykaena Re: kot sika 08.08.13, 17:26
                Cukrzyca może nie zostać wykryta przy badaniach laboratoryjnych?
                Kocham te moje/ nasze koty i się martwię.
                Może to dla Was głupie.
                Ale im nigdy nic nie było, a już jednego kota straciłam nagle.
                Mój chłopak mówi, że kociej hipochondrii nie popiera i to pewnie zwykła złośliwość.
                A ja myślę, że to coś innego...
        • kubek0802 Re: kot sika 08.08.13, 17:18
          Nasz kot też miał "epizod" z sikaniem. Po wykluczeniu problemów fizjologicznych, gdy nie pomagały spraye i inne odstraszacze zastosowaliśmy z pozytywnym skutkiem metodę zaproponowaną przez weta, a mianowicie ograniczenie przestrzeni. Kot miał do dyspozycji tylko łazienkę (z kuwetą), korytarz i kuchnię. Do reszty pomieszczeń zawsze zamykaliśmy drzwi co wymagało nie powiem sporo zachodu (sikał właśnie w tych pomieszczeniach). Po dwóch tygodniach problem zniknął.
          • mama_weornisi Re: kot sika 08.08.13, 17:54
            Powtórzyć badanie moczu (jak pobierałaś? to ważne, żeby żaden syf się nie dostał), zrobić usg pęcherza i nerek (obu kotom). Mój kot zaczął nam sikać pod telewizorem (kastrat). Za pierwszym razem też nic w moczu nie było, po usg okazało się, że kot ma piasek w nerkach.
            I tak wet zalecił leki oraz karmę weterynaryjną Royal Canin. Dywan wyprałam chyba ze 100 razy, psikałam neutralizatorem urinary off oraz nie wiem jak to się nazywa takie do odstraszania zwierząt (przed siekaniem w domu) oraz najważniejsze - zmiana kuwety na największą jaka była (specjalnie zamawiana z katalogu). Pod telewizorem miski z jedzeniem, obok jeszcze jedna kuweta, którą po jakimś czasie - karma weter. przez 8 miesięcy.
            Mój vet mówi, że tam gzie jest więcej kotów w domu powinno być tyle kuwet ile kotów + jedna dodatkowa .
            PS. Mój vet żartował, że kotu nie odpowiadał serial w tv, dlatego leje pod telewizorem, mąż prawie zagroził rozwodem, jeśli zapach moczu nie znikniesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka