Dodaj do ulubionych

Straszne:(

05.09.13, 20:57

wiadomosci.onet.pl/swiat/czterolatek-rozszarpany-przez-bezpanskie-psy/7rw5w#fp=info
Brak słów - tak mi żal tego chłopczyka . Z drugiej strony to do czego są zdolne głodne psy przerasta moją wyobraźnie . Przyjaciel człowieka mówią ?!

Córce zawsze tłumaczę , że nie można tak sobie podchodzić i głaskać psów , tłumaczę , że może ją ugryźć . Mnie samą ugryzł pies siostry , fakt chore ucho miał a ja go pogłaskałam (jednak zawsze był "wredny") ale od tamtej pory , nie pogłaskałam go nigdy więcej .

Do tej pory tak mam , że się psów trochę boję i omijam z daleka.

A u was jak jest pozwalacie dzieciom na kontakty z psami których za bardzo nie znacie ,
pozwalacie podchodzić dzieciom , głaskać ?

Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: Straszne:( 05.09.13, 21:00
      Rumunia, cóż, tam nawet ludzie są głodni, co dopiero psy, dzieciaka oczywiście żal, ale u nas na szczęście to nie do pomyślenia bo psy mają właścicieli, a te zaniedbane trafiają do schronisk.
      • martha_marcy_may_marlene Re: Straszne:( 06.09.13, 09:56
        Wróciłam dopiero co z Bukaresztu, ludzie tam nie są głodni, to jakaś bzdura. To normalny europejski kraj. Na ulicach widziałam sporo dobrych samochodów - audi, porsche cayenne etc.
        Natomiast faktycznie bezpańskie psy wylegują się na ulicach. Są wykastrowane, oznaczone, miejmy nadzieję, że chociaż dopajane, bo jeszcze w poniedziałek było tam 30 stopni.
        Te psy nie atakują przechodniów, leżą sobie po prostu na chodnikach i trzeba uważać, żeby w nie nie wdepnąć.
        To dziecko musiało trafić na jakąś rozwścieczoną hordę.
        Ale jak rozwiązać problem bezdomności psów? Przecież to niehumanitarne wszystkie je uśpić.
        • woman_in_love dlaczego? 06.09.13, 10:09
          niehumanitarne. Lepiej zabijać tysiące koni na karmę dla psów trzymanych w schroniskach?
          Bo trawą ich tam nie karmią. A może karmią? Hmmm...
    • moonshana Re: Straszne:( 05.09.13, 21:03
      moje dziecko głaska tylko i wyłącznie swojego własnego psa. do obcych podchodzić nie pozwalam ( dziecko za małe, aby samo rozumiało)
      natomiast do szału doprowadzają mnie ebnięte mamusie, które widząc w parku malutką dziewczynkę prowadzącą na smyczy psa ( naprawdę ja smycz trzymam i kontroluję) bez namysłu podchodzą ze swoimi dziećmi "pogłaskać pieska". albo wysyłają dzieci do psiunia. nie wiem, może debilki wychodzą z założenia że skoro pies idzie z niemowlakiem to kocha wszystkie dzieci??? otóż nie, mój pies uwielbia swoją małą panią, a innych dzieci się zwyczajnie boi. i może ugryźć, walnąć kagańcem czy podrapać pazurami. ale to jakoś tym kretynkom do głowy nie przychodzi.
    • lola211 Re: Straszne:( 05.09.13, 21:04
      Sfora zdziczałych psów a pies to taka roznica jak pies a stado wilków.
      Nie mam psiej fobii i moje dzieci tez nie maja.
      • kkalipso Re: Straszne:( 05.09.13, 21:08
        Wiem nawet nie porównuję , ale tak dodaję osobiste odczucia odnośnie obcych psów , zresztą zdarzają się różne akcje nawet z dobrze wytresowanymi psami np.

        wiadomosci.onet.pl/olsztyn/4-latek-pogryziony-przez-bezpanskiego-psa/9d5f8
        • lola211 Re: Straszne:( 05.09.13, 21:15
          No ten bezpanski to chyba wytresowany nie byl?
          Ja sie psów nie boje, ale respekt mam.
          Na dzieci trzeba szczegolnie uwazac i uczyc zachowania wobec tych zwierzat.
        • gorgolka Re: Straszne:( 06.09.13, 17:31
          a w mojej okolicy, pod Lublinem psy zagryzły dorosłą kobietę czekającą o świcie na przystanku kilka miesięcy temu, próbowała uciekać, nie miała się gdize schować, ciało znaleziono wciśnięte w jakiś kąt, nie pamiętam
          Najgorsze jest to, że to raczej nie były bezpańskie,
          uciekły komuś z podwórka lub podwórek, bo tak naprawdę nie wiadomo ile ich było
          zastanawiające natomiast, że w ciągu jednego dnia zniknęły psy z okolicznych zagród, (właściciele na codzień nie dbali o zabezpieczenie posesji)
          nikt nie miał pewności czy jego psy nie brały udziału, nikt nie zdecydował się zgłosić z psem na badanie z obawy o odpowiedzialność ewentualną, woleli się ich pozbyć

          "sprawców" nie odnaleziono więc bo zniknęli sami

          dla mnie to okropny rodzaj śmierci, ale ja się z natury boję zwierząt
    • broceliande Re: Straszne:( 05.09.13, 21:06
      Człowiek nie ma żadnych przyjaciół - to raz.
      Jeśli uważasz psy za przyjaciół człowieka, zapewne zauważasz przewagę człowieka w tworzeniu tej przyjaźni.
      Jak dla mnie każdy psi wybryk jest winą człowieka. Jak kogoś oswoisz, to jesteś odpowiedzialny.
      W Rumunii ikt sobie nic z tego nie robi.
      • kkalipso Re: Straszne:( 05.09.13, 21:25
        broceliande napisała:

        > Jeśli uważasz psy za przyjaciół człowieka, zapewne zauważasz przewagę człowieka
        > w tworzeniu tej przyjaźni.

        A kto ma mieć przewagę pies?

    • m_incubo Re: Straszne:( 05.09.13, 21:13
      Z drugiej strony to do czego są zdoln
      > e głodne psy przerasta moją wyobraźnie . Przyjaciel człowieka mówią ?!

      To w takim razie tym bardziej nie ogarnęłabyś, do czego są zdolni np. głodni ludzie. Nie kumam co ma do tego "przyjaciel człowieka" i ty chyba też nie.

      > Córce zawsze tłumaczę , że nie można tak sobie podchodzić i głaskać psów ,
      Słusznie.

      > pozwalacie podchodzić dzieciom , głaskać ?
      Pozwalam tylko na kontakt z "zaprzyjaźnionymi" zwierzętami, psy nie są tu wyjątkiem.
    • asia_i_p Re: Straszne:( 05.09.13, 21:27
      Moja córka jest nauczona, że o pogłaskanie psa pyta się właściciela. Natomiast robi to bardzo często, bo uwielbia psy i po mojej mamie odziedziczyła całkowity brak lęku przed nimi (ja się jednak czasem boję). Z jej czasów przedszkolnych przetrwała opowieść, jak pojechała z mamą męża do jej rodziny, która hoduje kaukazy. Naprzeciwko siebie stanęli podrośnięty ale jeszcze szczeniakowaty kaukaz i moje dziecko, spojrzeli na siebie i rzucili się radośnie ku sobie, a reszta rodziny rzuciła się ich łapać.
      • basia_400 Re: Straszne:( 05.09.13, 21:34
        Wczoraj taki sam art. był umieszczony na Interii, i o wiele bardziej przeraziły mnie komentarze ludzi, w tym jeden, w którym pewien pan informował, że do każdego bezpańskiego psa strzela z wiatrówki.
        • kkalipso Re: Straszne:( 05.09.13, 21:50
          Nie no nie tędy droga .

          Jak pomyśle ile jedzenia wyrzucam , to serce ściska .

        • woman_in_love i dobrze robi... 05.09.13, 21:51
          przynajmniej ten bezpański pies nie zagryzie potem sarny, świstaka, jeża ani zająca.
          Psów jest dużo za dużo.
        • ledzeppelin3 Re: Straszne:( 06.09.13, 09:09
          Wczoraj taki sam art. był umieszczony na Interii, i o wiele bardziej przeraziły
          > mnie komentarze ludzi,

          Komentarze o pieskach przeraziły cię bardziej niż fakt, że psy rozszarpały człowieka? Nie jesteś w niczym lepsza od tych, z których komentarzy kpisz w sygnaturce, to dokładnie taki sam kaliber.
        • ashley36 Re: Straszne:( 06.09.13, 09:38
          I ma rację. Ja zamierzam sobie gaz kupić na psy.
          • aandzia43 Re: Straszne:( 06.09.13, 11:28
            Ma rację idiota strzelający do psów? A tu, proszę państwa, mamy przykład.... Notopsze, powstrzymam się, bo mnie wytną. Słuchaj kobieto, panowie strzelajacy do "bezpańskich" psów to nie są szlachetni obrońcy ludzkości przed bestiami. To prymitywy z lukami e sferze uczuć wyższych, które wyszukują pretekstow, by sobie postrzegać. Koszą wszystko jak leci. Koty, zające, gryzonie, ptaki, psa sąsiada, co wyszedł w krzaki kupę zrobić. Czasem ustrzela człowieka. Znajdziesz ich wśród mieszkańców wsi, znajdziesz wśród myśliwych. To zwyrodniała zaraza. Czasem strach pójść z psem na spacer na łąkę. Zastanów się czasem zanim coś palniesz.
            • ashley36 Re: Straszne:( 06.09.13, 11:31
              To ty się zastanów. Niby skąd ty wiesz kto jest kim i do kogo strzela? A na łąkę to rzeczywiście strach pójść - wszędzie psy biegające bez smyczy - no bo jakże, piesek się musi wybiegać.
              • aandzia43 Re: Straszne:( 06.09.13, 11:45
                Skąd wiem? Z opowieści weterynarzy, policjantów, ludzi, którym zastrzelono psy i koty (wcale nie zdziczłe). Znam też mentalność polskiego wieśniaka. I pewnego odłamu polskich myśliwych.
                • woman_in_love psy celowo są odstrzeliwane 06.09.13, 12:16
                  gdyż szkodzą, a nie z powodu mentalności polskiego wieśniaka. I największe szkody wyrządzają te, które mają właścicieli i są wypuszczane samopas, gdyż tych bezpańskich w 100% jest mniej. I zacytuję opinię jednego z myśliwych, których tak nie lubisz:

                  "Jestem pracownikiem PGL LP oraz członkiem PZŁ i niejednokrotnie widuje na terenach leśnych jak i polnych psy i koty, które robią w skali kraju niesamowite spustoszenie w zwierzostanie a doliczając wszystkie "burki" odpinane z łąńcucha wieczorową porą to zastanawiam się jak to się dzieje, że moge podziwiać sarny, jelenie, daniele, dziki i wiele wiele innych dzikich zwierząt. Pytanie tylko jak długo?"

                  I to jest jeden punkt widzenia, a nie że przywołujesz tylko opinie weterynarzy, którzy sarnę widzieli na zdjęciach natomiast są wiece zakochani w kundlach - czyli swoich klientach.
                  • aandzia43 Re: psy celowo są odstrzeliwane 06.09.13, 15:09
                    Psy już nie mogą być odstrzeliwane ot tak sobie przez każdego myśliwego, który idąc przez pole ma fantazję strzelić sobie do pierwszego lepszego burka, a jak się ktoś o sprawiedliwość upomni, to zeznac, burek zdradzał przejawy zdziczenia, bo z tego co wiem, zmieniły się przepisy. I dobrze. Nie mam nic do myśliwych en masse.
                    A do zwierzaków (psów, kotów i wszystkiego innego) strzelają niestety nie tylko przestrzegający myśliwskiego kodeksu myśliwi, ale przede wszystkim niebezpieczni dla otoczenia idioci z dostępem do broni. Zrzeszeni w związku czy tylko z kupioną na lewo pukawką.
                    • woman_in_love Re: psy celowo są odstrzeliwane 07.09.13, 11:28
                      Tak, chwilowo zmieniono prawo i bardzo niedobrze, że psy już nie mogą być odstrzeliwane tak łatwo. Teraz każdy miastowy idiota spuszcza na wsi burka z łańcucha, albo podczas pobytu na wakacjach, a ten burek wtedy biegnie na łąkę albo do lasu i wyżera dziką zwierzynę, jak tu:

                      "Dzisiaj (22 lipca) ok. godziny 10 dwa duże psy wtargnęły na podwórko leśniczówki położonej w lesie pomiędzy miejscowościami Koleczkowo,Kamień i Bieszkowice. Na oczach syna leśniczego zagryzły dwie kozy znajdujące się za zamkniętym ogrodzeniem. Następnie rzuciły się na świadka zdarzenia, ale mężczyźnie udało się przed nimi schronić w budynku. Zagryzione zwierzęta były ulubionymi towarzyszami zabaw wnuczki leśniczego. "
              • lajente Re: Straszne:( 06.09.13, 11:49
                ashley36 napisała:

                > A na łąk
                > ę to rzeczywiście strach pójść - wszędzie psy biegające bez smyczy - no bo jakż
                > e, piesek się musi wybiegać.

                No niestety pies się gdzieś musi wybiegać, może napisz twoim zdaniem gdzie, bo wiesz, ludzie tak się rozplenili, że są wszędzie. Gdzie więc piesek może się wybiegać?
                • lampka_witoszowska Re: Straszne:( 06.09.13, 20:29
                  nie przesadzajmy, jakby psy nei istniały, to nie musiałyby się wybiegać
                  podobnie nei musza istnieć ptaki, bo robią kupy na parapety, owady, bo gryzą, koty, bo sa wredne, konie, bo kopią i robią jeszcze większe kupy, potem krowy, bo mają rogi, co tam jeszcze... na koniec zostaje człowiek - i skoro zabijemy (o, sorry, odstrzelimy) wszystko, to dlaczego nei wrednego sąsiada?

                  ps. wolę łąkę pełną psów, któe muszą się wybiegać - i po których właściciele sprzątają, oczywiście - niż łąkę pod ostrzałem tzw. myśliwych - ale każdemu co kto woli wink jeden lubi szczekanie, inny świst kul koło ucha, kwestia gustu
                  • woman_in_love Re: Straszne:( 07.09.13, 11:31
                    wolę łąkę pełną psów, któe muszą się wybiegać - cieszę się i tak ma wyglądać niby świat wg ciebie? łąki pełne kundli i żadnej dzikiej zwierzyny?
            • woman_in_love idiotką jesteś ale ty 06.09.13, 11:33
              www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/psy-atakuja-tatrzanskie-swistaki-i-sarny,273441.html

              Natomiast np. strażnicy z Tatrzańskiego Parku Narodowego, którzy zaczęli już odstrzał psów w parku są jak najbardziej mądrzy.
              • aandzia43 Re: idiotką jesteś ale ty 06.09.13, 11:36
                Dla
                • aandzia43 Re: idiotką jesteś ale ty 06.09.13, 11:39
                  Nie widzisz oczywiście różnicy między odstrzałem psów w określonych warunkach i z określonych przyczyn a strzelaniem do wszystkiego, co się rusza po byle pretekstem. Pytanie było retoryczne.
                  • woman_in_love Re: idiotką jesteś ale ty 06.09.13, 11:45
                    Widzę, tylko że Park Tatrzański jest wyjątkiem bo się nie boi.
                    Natomiast jest cała masa nadleśnictw, gdzie się tego nie robi bo się boją i potem te psy masowo zagryzają zwierzęta w lesie. Zatem jak najbardziej odstrzał psów w lesie i na łące (czyli właśnie w określonych warunkach i z określonych przyczyn) powinien być przywrócony i dokonywany masowo.
                    • aandzia43 Re: idiotką jesteś ale ty 06.09.13, 12:01
                      Nie powinien być. Daje pole do popisu uzbrojonym prymitywom. Strzelanie do psów towarzyszącym ludziom w spacerach, do psów, które są na łące swojego pana - częste, czyta się o tym od czasu do czasu, a większości takich spraw i tak się nie naglasnia. Kiedyś koleżanka spacerując z psem po swojej łące kilkadziesiąt metrów od domu zapytała pana myśliwego z armatą w łapie, czy mógłby sobie stąd iść, bo ona chce zażyć spaceru na swoich włościach i boi się, bo on tu poluje. Usłyszała: "sp...j, bo ci zastrzelę psa". A ponieważ zależało jej na życiu psa, to się oddaliła. Niedługo potem myśliwy zastrzelił jej małego, kalekiego kundelka w jej osobistym sadzie 50 m od budynku. Kary nie poniósł.
                      • woman_in_love Re: idiotką jesteś ale ty 06.09.13, 12:11
                        I co z tego, że daje popis prymitywnym myśliwym. To nie powód by zakazać odstrzału, tylko by uszczelnić system.

                        Jak na razie, to dają popis prymitywni właściciele psów i ich kundle, że zacytuję: "W wielkanocny poniedziałek dostaliśmy informację o psie w typie husky który zaatakował na spacerze sarnę. Właścicielowi nie udało się ulubieńca w porę odciągnąć. "

                        Nie ma czegoś takiego jak "twoja" łąka. Gdyż sarna, która się na niej znajdzie nie będzie twoja i nadal podlega ochronie, a twój pies wtedy odstrzałowi. A jakieś niunie biegające po lesie z małymi "kalekimi" kundelkami kompletnie wiarogodne nie są i tu znów zacytuję: "Sarna zdechła około 20 minut po zrobieniu zdjęcia. Właścicielem psa była 20 letnia dziewczyna - była w szoku, nie wiedziała co zrobić - myślała może, że piesek (20 cm wysokości !) chce się tylko z sarną pobawić" To na pewno była twoja koleżanka!
                        • aandzia43 Re: idiotką jesteś ale ty 06.09.13, 14:55
                          Wyraźnie napisałam, że psa koleżanki zastrzelono 50 m od domu w sadzie. Umiesz czytać? Dodam jeszcze, że do najbliższego lasu jest kilka kilometrów. Chyba wszystko jasne, nie? Natomiast niezglebioną tajemnicą pozostaje, na co myśliwi polują w sadzie, tuż obok zamieszkanego domu na skraju wsi. Na przestrzeni la mieszkańcy tej wsi nię raz "potykali się" o panów myśliwych z ogniem w oku przyczjonych tuż obok zabudowań. I co? I nic. Kolesiostwo zwyciężyło. Normalni myśliwi w imię solidarności bronią kolegów idiotów. I stają w ten sposób do własnego gniazda.
                        • aandzia43 Re: idiotką jesteś ale ty 06.09.13, 15:53
                          woman_in_love napisała:

                          > I co z tego, że daje popis prymitywnym myśliwym.

                          A to już jest, moim zdaniem, wystarczający powód. Panowie są niebezpieczni również dla ludzi. Od policjanta słyszeliśmy o takim zgłoszeniu: myśliwy postrzelił elektryk siedzącego na słupie. Nie wiem, doprawdy, jakie zwierzę wielkości człowieka na które można polować zwykło w naszym klimacie przebywać na słupie elektrycznym.


                          > Nie ma czegoś takiego jak "twoja" łąka. Gdyż sarna, która się na niej znajdzie
                          > nie będzie twoja i nadal podlega ochronie, a twój pies wtedy odstrzałowi

                          Jak to nie ma czegoś takiego, jak moja łąka i mój pies na niej? Sto metrów od domu, pies z obrożą, smycz w ręku właściciela, do lasu kilka kilometrów i nawet śladu sarny! Za to agresywny pan myśliwy obecny! Przypominam, że do psów wolno było do niedawna strzelać, jeśli wyglądały na zdziczałe, agresywne i przebywały 200 m od zabudowań.
            • rhysmeyers22 Re: Straszne:( 07.09.13, 15:08
              100% racji
              • rhysmeyers22 to do andziaa 07.09.13, 15:09
    • dziennik-niecodziennik Re: Straszne:( 05.09.13, 22:36
      proponowałabym zorganizowanie odstrzału.

      > A u was jak jest pozwalacie dzieciom na kontakty z psami których za bardzo nie
      > znacie ,
      > pozwalacie podchodzić dzieciom , głaskać ?

      nie, choc to baaaaardzo trudne, bo i ona do psów ciagnie, i ja...
    • ga-ti Re: Straszne:( 05.09.13, 22:44
      Moje młodsze dziecko psy uwielbia, ale zawsze pyta, krzyczy właściwie już z daleka, 'czy ten pies lubi dzieci?' Gdy widzę, że właściciel zawahał się z odpowiedzią, zakazuję dotykania.
      A, moja potrafi też upomnieć właściciela, że psa powinien na smyczy prowadzić.
      Do psów bezpańskich ma całkowity zakaz zbliżania się. Zresztą dwa razy nieźle nastraszył nas taki pies chodzący bez właściciela, że omijamy z daleka.
    • gretchen184 Re: Straszne:( 06.09.13, 05:44
      wobec psów stosujemy zasadę ograniczonego zaufania- zawsze zakładamy,że pies może się przestraszyć i ugryźć.
      w imię tej zasady nie głaszczemy psów bezpańskich a zanim pogłaszczemy psa idącego z właścicielem pytamy tegoż czy pieska można pogłaskać.
      fobii nie mamy ale jesteśmy ostrożni.
    • jak.z.nut Re: Straszne:( 06.09.13, 06:27
      Nie pozwalam głaskać żadnego z moich psów, zwłaszcza przez obce dzieci . Dzieciaki i ich rodzice są nachalni, czasem nie pytają o zgodę. Rodzicom wydaje się że czyjeś psy służą do zabawiania ich dzieciaków.
      I uważam, że takim beztroskim zachowaniem, sami się prosicie o złe doświadczenia z psami.
    • mytka82 Re: Straszne:( 06.09.13, 06:58
      Wszystkie bezpańskie psy i koty należy usypiać.
      • ashley36 Dokładnie 06.09.13, 09:41
        • seniorita_24 Re: Dokładnie 06.09.13, 09:57
          I wszystkie głupie forumki j.w.
          • woman_in_love mówisz o sobie? 06.09.13, 09:59
            oszołomie od kundli? Znajdź lepsze rozwiązanie.
            • seniorita_24 Re: mówisz o sobie? 06.09.13, 10:10
              Dla Ciebie zimny okład na głowę.
              • woman_in_love Re: mówisz o sobie? 06.09.13, 10:19
                Może podyskutujemy rzeczowo, zanim przyłożysz sobie ten okład do głowy.
                • seniorita_24 Re: mówisz o sobie? 06.09.13, 10:37
                  Jeśli dla ciebie merytoryczna dyskusja rozpoczyna się od wyzwisk od "oszołomów od kundli"to dziękuję, nie będę w nią wchodzić.
                  • woman_in_love Re: mówisz o sobie? 06.09.13, 11:04
                    a kto rozpoczął dyskusję od: "Dla Ciebie zimny okład na głowę."
                    Co jest typowym, czyli niemerytorycznym argumentem oszołomów od kundli.
              • woman_in_love Re: mówisz o sobie? 06.09.13, 10:57
                a kto rozpoczął dyskusję od: "Dla Ciebie zimny okład na głowę."
                Co jest typowym, czyli niemerytorycznym argumentem oszołomów od kundli.
    • mamaalana1 Re: Straszne:( 06.09.13, 07:37
      Oczywiście, że straszne, ale...
      to nie wina tych biednych psów tylko człowieka, który doprowadza do sytuacji, że jest tyle bezpańskich psów. Od człowieka wyszło i do niego wraca. Gdyby każdy miał głowę na karku i wiedział co to sterylizacja nie dochodziłoby do horrroru.
      U nas w Polsce nawet w mojej okolicy niedaleko tez bezpańskie psy żyją całymi sforami. Ludzie się boją chodzić sami, ale jak powiesz na wsi o kastracji czy sterylizacji to Cię wyśmieją.
    • jagienka75 Re: Straszne:( 06.09.13, 07:47
      czytałam.
      na ulicach Bukaresztu mają ok sześcdziesiąt tysięcy bezpańskich psów. włos się jeży na głowie.
    • agamama123 Re: Straszne:( 06.09.13, 08:00
      Tak, to strasznesad
      W słowach autorki wątku zaskoczyło mnie jednak to: Córce zawsze tłumaczę , że nie można tak sobie podchodzić i głaskać psów , tłumaczę , że może ją ugryźć . Mnie samą ugryzł pies siostry .... Nie jest to dobre zachowanie bo przekazujesz dziecku swoja fobię. Dużo lepiej powiedzieć: pies to nie zabawka, nie każdy lubi być głaskany i najpierw trzeba spytać o pozwolenie właściciela. I tyle. Nie dajemy dziecku sygnału, ze pies = zło, zęby i w ogóle.
      Ludzie są odpowiedzialni za zwierzęta udomowione. Półdziki, bezpański pies tez nie jest taki bo jest ale dlatego, że ludzie do tego doprowadzili.
      Kocham psy, nie wyobrażam sobie żeby każdego psa bezpańskiego zabijać. Są inne metody na ograniczenie ich populacji (sterylizacja, kastracja). Niemniej w sytuacji takiej jak np w Rumunii rozumiem, ze problem juz jest nie do ogarnięcia w taki sposób i tu trzeba rozważyć jakiś inny humanitarny sposób po prostu pozbycia się tych zwierzaków. Zaznaczam jednak - humanitarny.
    • default Re: Straszne:( 06.09.13, 08:12
      kkalipso napisała:
      > Z drugiej strony to do czego są zdoln
      > e głodne psy przerasta moją wyobraźnie . Przyjaciel człowieka mówią ?!

      Chciałam jakoś skomentować to co napisałaś, ale.... takiej piramidalnej bzdury po prostu nie da się sad
    • default Re: Straszne:( 06.09.13, 08:18
      kkalipso napisała:

      > A u was jak jest pozwalacie dzieciom na kontakty z psami których za bardzo nie
      > znacie , pozwalacie podchodzić dzieciom , głaskać ?

      Moje dziecię, od urodzenia wychowane z psami, nie miało najmniejszego problemu w kontaktach z nimi - czy to swoimi, czy obcymi. Miało do nich optymalny dla obu stron stosunek, czyli życzliwą obojętność, na zasadzie "pies mi nie dziwny" smile
      Oczywiście nie wszystkie dzieci mają od urodzenia psa w domu, ale i tak warto przy okazji kontaktów z innymi psami uczyć je właściwego podejścia, a na pewno nie jest właściwe straszenie dziecka psem jako gryzącą i niebezpieczną bestią.
      • kropkacom Re: Straszne:( 06.09.13, 08:27
        A można właścicielem straszyć? big_grin

        Moje dzieci nie mają kontaktu z psami na co dzień. Córka kocha zwierzęta i muszę ja hamować. Syn z rezerwa raczej. Ja zachowuje się normalnie. Znaczy nie wrzeszczę jak mnie pies obwącha, ale nie pałam miłością do tego który się na mnie rzuca i szczeka. Sory Batory... Taki pies mnie kiedyś ugryzł. I niestety uważam, ze główną winę za takie sytuacje ponosi właściciel psa. Zamierzam więc "straszyć" głupimi właścicielami.
        • kropkacom Re: Straszne:( 06.09.13, 08:36
          A odpowiedz moja właściwie trochę od czapy, bo bezpańskie psy nie mają właściciela. Na szczęście u nas nie grasują hordy psich zwyrodnialców. To mnie może trochę tłumaczy.
        • default Re: Straszne:( 06.09.13, 09:41
          kropkacom napisała:

          >. I niestety uważam,
          > ze główną winę za takie sytuacje ponosi właściciel psa.

          No, prawda, niestety. Aczkolwiek czasem i namolne dziecię też , właśnie ostatnio miałam taką sytuację: rozmawiam z nową sąsiadką (właśnie się sprowadzili do domu obok z dwójką dzieci ok. 3 i 6 lat), dzieciom wyjaśniłam, że pieski można głaskać, oprócz jednej suki, która dzieci nie lubi. I od razu tę zołzę zapobiegawczo wzięłam na ręce, żeby jej nie korciło i żeby spokojnie porozmawiać. Ale starsza dziewczynka mimo to znienacka podeszła i wyciągnęła rękę do psicy, psica oczywiście trzasnęła paszczą (o centymetr od palców), dziecko się wystraszyło - no ale przynajmniej przekonało się doświadczalnie, że prawdę mówiłam smile
          • kropkacom Re: Straszne:( 06.09.13, 10:25
            Dzieciakom trzeba czasami dziesięć razy powtórzyć niestety.
            • vi_san Re: Straszne:( 06.09.13, 12:00
              Tylko jak wytłumaczyć psu, że dziecku trzeba powtórzyć?
              Mój pies, owczarek niemiecki w mocno już podeszłym wieku nie lubi dzieci. Nie rzuca się na nie, nie gryzie, nie atakuje - ale nie lubi. W ogóle nie przepada za karesami od obcych ludzi, a dzieci dodatkowo go drażnią, nie wiem, może ich wysokie głosiki mu na nerwy działają, może ruchliwość... Nie policzę ile razy na spacerach tłumaczę, jak sołtys krowie na miedzy, żeby dziecko do psa nie podchodziło bo on nie lubi, i w odpowiedzi słyszę "Ale Basia go tylko pogłaszcze!", "Ale Adaś jest grzeczny!", Ale Kasia tak kocha pieski"... Pies między ludźmi jest zawsze na smyczy, w miejscach typu tramwaj/autobus/przystanek dodatkowo w kagańcu. Jest grzeczny, ułożony i na dodatek stary, więc nie zaczepia nikogo. I co? Ile razy chwytam wyciągnięte w jego stronę dziecięce łapki [o ile mamunia nie reaguje, albo głupio rzuca którąś z wcześniej cytowanych uwag] wówczas mamusia się objawia w całej pełni grozy! No bo jak śmiałam zatrzymać jej aniołeczka! I nie mam za złe dzieciom - dziecko to tylko dziecko, tak reaguje, jak je nauczono.
            • default Re: Straszne:( 06.09.13, 13:17
              kropkacom napisała:

              > Dzieciakom trzeba czasami dziesięć razy powtórzyć niestety.

              No i tu moja zołzowata sunia okazała się skuteczniejsza, bo ona "wypowiedziała się" raz i myślę, że to dziecku w zupełności wystarczyło, by zapamiętać big_grin
    • ashley36 Re: Straszne:( 06.09.13, 09:36
      Mnie to też przeraziło. Ja wiem, że to wina ludzi a nie psów itp. ale jednak w trosce o dobro ludzi, które moim zdaniem jest nadrzędne względem zwierząt, jestem za eliminacją bezpańskich psów.
    • lampka_witoszowska Re: Straszne:( 06.09.13, 10:06
      nie pozwalam
      co więcej, nie pozwalam obcym dzieciom głaskać mojego psa, labradora, najłagodniejszego na świecie - i wściekają mnei mamulki, do których świat należy (dosłownie) i nie reagują, jak dziecko biegnie czy wyciąga rękę do nieznanego psa - najpierw niech się chociaż upewni, że mój pies lubi takie znajomości (a lubi, więc jak odrobina odpowiedzialności i kultury i kazdy jest zadowolony)
    • seniorita_24 Re: Straszne:( 06.09.13, 10:14
      Żal mi tego dziecka, ale ta sytuacja jest wynikiem prymitywnego podejścia do zwierząt w Rumuni, rozwiązań systemowych takich jak brakiem sterylizacji i działania schronisk.
      Skądś się biorą te zwierzaki - są wyrzucane, mnożą się i dziczeją. W Rumunii jest podobne podejście do zwierząt jak na Ukrainie i w Rosji - nie widać problemu dopóki nic się nie dzieje, a potem rozwiązaniem jest eksterminacja.
      • woman_in_love Re: Straszne:( 06.09.13, 10:21
        A psy w schroniskach czym się żywi? Trawą?
        Czy może trzeba zabić przy okazji tysiące np. koni (bardzo często idą na karmę dla psów właśnie) i przerobić je na karmę? W imię czego zatem utrzymywać te schroniska. W imię twojej miłości do kundelków?
      • martha_marcy_may_marlene Re: Straszne:( 06.09.13, 11:25
        > Żal mi tego dziecka, ale ta sytuacja jest wynikiem prymitywnego podejścia do zw
        > ierząt w Rumuni, rozwiązań systemowych takich jak brakiem sterylizacji i działa
        > nia schronisk.
        > Skądś się biorą te zwierzaki - są wyrzucane, mnożą się i dziczeją. W Rumunii je
        > st podobne podejście do zwierząt jak na Ukrainie i w Rosji - nie widać problemu
        > dopóki nic się nie dzieje, a potem rozwiązaniem jest eksterminacja.

        Może najpierw się doinformuj, bo widziałam na własne oczy psy oznaczone klipsami na uszach i wykastrowane. Więc są przeliczone, szczepione/odrobaczane. Tak że Rumunia zdaje sobie sprawę z problemu i nie chowa głowy w piasek.
        • seniorita_24 Re: Straszne:( 06.09.13, 12:42
          Martha, bezdomne psy w Rumunii to jedna z pozostałości po reżimie Ceauşescu, który kazał pozbywać się z domów wszystkich zwierząt domowych. Pomimo tego, że już zaczęto sterylizować psy są ich pewnie setki tysięcy jeśli nie miliony. Sama liczba oficjalnie zabitych zwierząt w Bukareszcie, przez 6 lat to 145 tysięcy. Rumunom nie zależy ani na losie zwierząt, ani na sterylizacji, dopiero od niedawna zaczyna się to zmieniać. Rumunia dwa lata temu uchwaliła ustawę na mocy, której bezpańskie psy miały być likwidowane tzn.zabijane, dopiero po zaskarżeniu tej ustawy do Trybunału Konstytucyjnego uznano go za niekonstytucyjny.
          Stada psów, niechipowanych, niekastrowanych nadal są zwykłym elementem krajobrazu. Dobrze, że zaczyna się to zmieniać, ale dlaczego dopiero wtedy gdy dochodzi do tragedii. Pogryzienia i ataki psów w Rumunii są ponoć bardzo częste, ale z drugiej strony bezpańskie psy dla Rumunów są zwykłym elementem krajobrazu, czasami sa dokarmiane, czasami same szukają pożywienia i głodne atakują. Nawet jeśli większość zdziczałych psów zostałaby zabita to bez zmiany postępowania ludzi, obowiązkowej sterylizacji ta sytuacja się powtórzy.

          https://www.suwaczki.com/tickers/wnidiei3gggfflj4.png[/url]
      • kiddy Re: Straszne:( 06.09.13, 17:20
        Nie masz racji. To nie jest wynik prymitywizmu, tylko bardzo smutnej historii z czasów Ceaușescu. Warto o tym poczytać. Bogu ducha winne zwierzęta ponoszą do dziś konsekwencje decyzji tego barbarzyńcy.
    • triss_merigold6 Re: Straszne:( 06.09.13, 10:16
      Stosuję zasadę bardzo ograniczonego zaufania. Jeśli właściciel wyraźnie zachęca, to pozwalam psa pogłaskać. Syn jest ostrożny i się nie wyrywa, ale młoda ma ofensywne podejście i trzymam jej rękę, żeby psa nie szarpnęła albo nie wsadziła mu palców do pyska.
    • aandzia43 Re: Straszne:( 06.09.13, 11:14
      Glaszczę bardzo chętnie, pozwalam się oblizywać i włazić mi na kolana. Ale zawsze pytam właściciela o zgodę. Psy chodzące same, bez właściciela w zasięgu wzroku omijam. Chyba, że mają obrożę lub/i całą swoją postawą wyrażają radość na widok człowieka, w tym przypadku na mój smile To zazwyczaj urodzone powsinogi, które muszą od czasu do czasu prysnąć panu i pobiec sobie w siną dał. Muszą, inaczej się uduszą wink
      Przypominam: najgroźniejsze są psy w stadzie! Najlagodniejsze Ciapki i Azorki mogą stać się bestiami (m.in. dla człowiek), kiedy wejdą w skład sfory! Pies to zwierzę bardzo stadne, kiedy już potraktuje sforę psów jak swoje stado, człowieka zaczyna traktować jak zdobycz.
    • moonshana Re: Straszne:( 06.09.13, 12:48
      właśnie wróciłam z placu zabaw. plac zabaw znajduje się w parku, jest ogrodzony. dzieci sporo. w tym jedna matka z dzieckiem i psem. psa przywiązała do drzewa poza terenem placu zabaw, ok.20 metrów od ogrodzenia. i co? i co chwila ściągała własne dziecko z huśtawki/zjeżdżalni/itp i biegła do zwierzaka - bo jakieś dziecko "głaskało pieska" a były to dzieci bawiące się na tym placu, pod "opieką" rodziców/dziadków/opiekunek! po prostu opuszczały plac zabaw i przy pełnej aprobacie dorosłych szły sobie do pieseczka.
      na miejscu tej matki opie...łabym durnych dorosłych od góry do dołu! i proszę mi tu nie pisać, że mogła psa do parku nie zabierać - miała prawo go zabrać i zabrała. pies nikomu nie zagrażał. natomiast zagrożenie stwarzali bezmyśłni, durni jak kloce dorośli. ale jakby pies drapnął któreś dziecko - to pewnie by się zawrzeszczeli z oburzenia.
      pies - spokojny labrador, o mało co się udusił próbując uciekać dookoła drzewa przed kolejnym miłośnikiem zwierząt.
      • hamerykanka Re: Straszne:( 06.09.13, 18:38
        U nas tez sporo ludzi przychodzi z psami na plac zabaw, bo niedaleko jest psi wybieg, wiec najpierw wybieguja dziecko, potem czworonoga. ALE psy sa na smyczach i bardzo przyjazne. Dzieci sa uczone od malego by pytac czy mozna poglaskac. Wlasciciele z psami na smyczy siedza na laweczkach wokol placu zabaw, psy nie sa puszczane luzem.
        Sama tak robilam z moimi psicami od malenkosci. Przywyczajalam je do gwaru, biegajacych i piszczacych dzieci, dotykania przez obcych. Teraz dostojne, ponad dwuletnie dobermanki na widok dzieci wywalaja sie na bok lub wrecz podwoziem do gory, zeby je glaskac. Ta socjalizacja pomogla rowniez przy okresowych wizytach u weterynarza-znaja je, nie musza zakladac im kagancow, psice cierpliwie znosza wszystkie zabiegi i usiluja lizac lekarke i jej techniczna po twarzy. W zamian dostaja calusy w czolkosmile
        • kkalipso Re: Straszne:( 06.09.13, 18:43
          Masz piękne psy , pamiętam ze zdjęć !
          • hamerykanka Re: Straszne:( 06.09.13, 20:25
            Dzieki, bardzo je kocham! smile
    • maadzik3 Re: Straszne:( 07.09.13, 14:31
      Sama psow sie nie boje, nigdy nie balam i robilam rzeczy nie zawsze rozsadne jako dziecko (jak dzis to ceniam) ale bez konsekwencji.
      Syn wychowany w domu w ktorym prawie zawsze byl pies.
      W miastach Polski wiele sie zmienilo od czasu mojego dziecinstwa i dzis bezpanski pies to rzadkosc.
      "Panskie" pozwalam glaskac po zapytaniu wlasciciela (tego wymagalam zawsze). Jesli pozwalaja OK (a ja widze reakcje psa, gdy sie cofa, jest przestraszony, nie chce kontaktu to ja nie pozwalam), jesli nie nie ma dyskusji.
      Syna zaatakowal pies - na smyczy i z wlascicielem, ogromny owczarek niemiecki w Dublinie. Na szczescie skoncylo sie dobrze, urazu nie ma.
      W miejscach (zdarzalo mi sie bywac) gdzie sa hordy bezpanskich, wloczacych sie psow unikalam kontaktu (glownie z uwagi na wscieklizne) i oczywiscie nie pozwolilabym na kontakt dziecku.
      Sprawa straszna - absolutnie niezbedna jest przed wszystkim powszechna sterylizacja niehodowlanych zwierzakow. I fakt, na 60 tysiecy bezpanskich psow nie ma nigdzie miejsca, to sie musialo zle skonczyc.
      PS Gdy syn mial 2 lata bylismy w instytucji zajmujacej sie rewitalizacja wilkow, poza Polska. Na co dzien oswojone z czlowiekiem, nazarte i leniwe z natury wilki na widok 2-latka podskakujacego i popisujacego zaczely stawac sie tak pobudzone ze musielismy wyjsc - mlody, slaby osobnik jest zawsze wybrana ofiara stada drapieznikow (lub pojedynczego drapieznika u nie-stadnych)
      • maadzik3 Re: Straszne:( 07.09.13, 14:59
        i jeszcze historia z tegorocznych wakacji: Ukraina, rano, szukalismy kawy, jakiegos otwartego barku, wiec przy malej kanciapie zjechalismy na parking. Powital nas malenki kundelek z bardzo krzywym zgryzem ktory przywital sie z nami tak jak rzadko tylko wita sie moj osobisty pies (w koncu to oczywiste ze wracamy do domu, wita sie radosnie ale bez szalu). Przy sklepie 3-4 dorosle osoby. Kawy nie bylo (tylko piwo), wiec mielismy odjechac, ale psiak tak sie krecil ze balam sie ze jak rusze to go potrace. Otworzylam bagaznik (wakacje namiotowe wiec torba z zarciem byla). Niestety glownie makaron/ ryz/ jakies puszki, pomidory i suchy chleb. Bylismy przed zakupami. Wyciagnelam chleb. Ten malenki pies zezarl lapczywie prawie pol bohenka pokruszonego chleba ktorego moja rozpieszczona sunia pewnie by nie powachala. Odjezdzalam ze lzami w oczach bo wiedzialam ze musial byc bliski smierci glodowej. Niestety nic odpowiedniego dla niego w sklepiku nie mieli bo bym kupila. Los bezpanskich zwierzat jest bardzo, bardzo zly. I dlatego w ich i naszym interesie trzeba rozwiazywac ten problem. Ale madrze.
        A hordy w Rumunii to jeden z pozostalych sladow barbarzynstwa Caucescu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka