Dodaj do ulubionych

bezsenność

13.09.13, 02:18
Dokucza wam czasami bezsenność? Ja mimo męczącego dnia nie mogę zasnąć i od 2 godzin leżę w łóżku i czytam starsze wątki z emamy. Pozdrawiam wszystkie forumowe nocne marki big_grin
Obserwuj wątek
    • antyideal Re: bezsenność 13.09.13, 02:21
      Co noc sad

    • paul_ina Re: bezsenność 13.09.13, 02:32
      Ostatnio jakoś słabo śpię, od soboty młody ma katar i nie mogę zasnąć słuchając jak się męczy oddychając buzią.
      A w ogóle to ja nocny marek jestem, w nocy nastawiam zmywarkę, pranie, potem w dzień leniuchuję albo latam po parku z młodym, gdy starsza idzie do przedszkola.
      • mamawojtuska79 Re: bezsenność 13.09.13, 02:50
        Współczuję i życzę zdrówka dla młodego. Ja od 4 lat nie miałam normalnej nocy, albo senne koszmary, albo wybudzające się dzieci, albo karmienie wojtka. Mój młodszy zaczyna się wiercić w łóżeczku, pewnie będę miała współspacza.
    • bloopsar Re: bezsenność 13.09.13, 04:05
      > Dokucza wam czasami bezsenność?

      Tak, ale tylko nocna. Czyli w dzień śpi mi się wyśmienicie, a w nocy zasnę tylko z wyczerpania i to maksymalnie na godzinę-półtorej. Ponieważ pracuję w domu i nakład pracy do zrobienia mam zależny od zleceń w danym okresie, to często mogę sobie pozwolić na wolny ranek i wtedy zasypiam ok. 6 po kompletnie bezsennej nocy. Ale jeśli muszę akurat pracować, to po prostu nie śpię i tyle, pod wieczór padnę na tą godzinkę i potem znowu oby do rana... Po części przeszkadzają mi ciemność i cisza w nocy, po części odzywa się tu bardzo niski poziom magnezu i kto wie co jeszcze.
    • gretchen184 Re: bezsenność 13.09.13, 08:50
      dokucza-ale nie mam kłopotów z zaśnięciem (głowa do poduszki i natychmiast zasypiam na kamień) ale budzę się zbyt wcześnie i jestem przez to niedospana. tak się dzieje kiedy mam jakieś stresy i problemy-np. obecnie.
      dziś obudziłam się o 4 rano i jestem zdecydowanie niedospana-dobrze,że urlopuję.
    • yenna_m Re: bezsenność 16.09.13, 13:22
      tak, ale tylko wówczas, gdy nakręcę się z jakiegoś powodu (i mam coś w rodzaju lęków nocnych)

      zdarza się, ale bardzo rzadko

      zwykle zasypiam od razu
      • empatia0 Re: bezsenność 16.09.13, 13:26
        Ja jak wyżej, ale pomijając lęki bo takich nie miewam. Raczej dobrze sypiam czego i wam życzę.
    • kikimora78 Re: bezsenność 16.09.13, 13:24
      to nie polecam internetu, wciąga jak nic, i tylko pogarsza sprawę, tym bardziej, że ekran świeci po oczak i wybudza jeszcze bardziej.
      ja sobie słucham audiobooków (muzyka mnie tak nie usypia, jak słuchanie, jak ktoś czyta), i zanim się obejżę już kimam, co prawda w słuchawkach i zaplątana w kabel, ale zawsze lepsze to niż nic smile
    • echtom Re: bezsenność 16.09.13, 13:49
      Od niedawna. Później zasypiam, wcześniej się budzę, czasem raz czy dwa w ciągu nocy. Nie wstaję, nic nie robię, tylko leżę z zamkniętymi oczami i czekam, aż zasnę.
    • rosapulchra-0 Re: bezsenność 16.09.13, 15:10
      Bezsenność to moje drugie imię uncertain
      Sukcesem dla mnie jest jest, gdy ciurkiem przesypiam pięć, sześć godzin. Najczęściej po trzech, czterech oczy mam jak spodki za uja pana zasnąć nie mogę. A to poduszki za twarde, kołdra za ciężka, duszno, gorąco, za chwilę zimno, znowu gorąco i znowu zimno, cała się bolę od leżenia, zmiana pozycji powoduje u mnie najwyższy stopień wk.rwienia, no to wstaję, schodzę do kuchni, robię słabiutką herbatkę, wracam do łóżka, przez telefon czytam sobie ematkę, bo wiem, że w tej pozycji mam szansę na zaśnięcie. Gdy już czuję, że powieki ciężkie, to się okazuje, że dochodzi godzina pobudki mojego męża, ja mam pół godziny więcej na sen. Już nie zasypiam. W pracy od ziewania twarz mi się wykręca na drugą stronę. Mówić nie mogę, bo cały czas ziewam, kicham, z oczu lecą bezwiednie łzy - wyglądam jakbym się o kopa w twarz prosiła uncertain
    • mruwa9 nie,nigdy 16.09.13, 22:05
      wprost przeciwnie: jestem w stanie zasnac zawsze i wszedzie (doswiadczenia harcersko-studenckie...), w kazdych warunkach i w kazdej (niemal) pozycji,
      Ale nie dosypiam, bo mi dziecko nie pozwala. Moja bezsennosc jest spowodowana czynnikiami zewnetrznymi..
    • asia_i_p Re: bezsenność 16.09.13, 22:37
      Zdarzało mi się przed urodzeniem dziecka. Po urodzeniu córki, chociaż minęło już od tego 8 lat, w najbardziej bezsenne noce, skrajnie zestresowana, zasypiam 5-10 minut. W pozostałe noce 2 minuty.
      • lucadimontezemolo Re: bezsenność 16.09.13, 22:51
        Ja na zaburzenia spania cierpię odkąd miałam 5 lat. Do 5 nocy w miesiącu przesypiam w miarę dobrze, reszta to :albo nie mogę zasnąć i trwa to do 2-3 godzin po położeniu się spać, a to mam bardzo płytki sen (jakbym w ogóle nie spała), albo budzę się co godzinę, albo w ogóle nie śpię.A i bez względu na problemy w nocy zawszę wstaję o odpowiedniej godzinie. jakoś przyzwyczaiłam się do tego i przyzwyczaiłam się do tego poczucia lekkiego niedospania w trakcie dnia.
    • d.o.s.i.a Re: bezsenność 17.09.13, 00:30
      Bezsennosc zdarza mi sie raz na ruski rok. Z doswiadczenia widze ze najwieksze problemy ze snem maja ludzie ktorzy nie pozwalaja sobie na zdrowy dlugi sen. A bo ze kto dlugo spi to len, a bo to tyle rzeczy do zrobienia, a to ze szkoda dnia. Ja zawsze lubilam spac i sen to dla mnie swietosc i przyjemnosc. Moze dlatego nigdy nie mialam problemu z bezsennoscia.
      A propos sposobow to podobno pomaga silowe naprostowanie zegara biologicznego po zarwanej nocy poprzez niekladzenie sie i nieodsypianie az do nastepnej pory snu. I tak az organizm zalapie.
    • princy-mincy Re: bezsenność 21.11.13, 13:19
      Zazwyczaj nie, ale jestem obecnie w 7 mcu ciazy i choc brzuch nieduży, to mi w spaniu przeszkadza.
      Dodatkowo budze sie na siku.
      W I ciazy nic mi nie przeszkadzało i spalam.
      Teraz jak sie obudze to czasami godzinę, dwie zasnąć nie moge.
      Ostatnio rekord- obudzilam sie o 00.20 i dopiero o 3.50 poczułam, ze ogarnia mnie sen.
      Mam nadzieje, ze wyspie sie po ciazy.
    • peggy_su Re: bezsenność 21.11.13, 13:26
      Miewam takie okresy ze mi się zegar przestawia. I np nie mogę zasnąć do 3, nawet 4, a potem odsypiam rano. Mi pomaga branie leku melatoniny.
    • vilez Re: bezsenność 21.11.13, 13:27
      Zasypiam szybko i ze smakiem. Ale bywa, że się wybudzam wcześnie rano, ok.4-5. Robię sobie kawę, godzinę czytam i...zasypiam znowu jak ta lala. Gdy się obudzę ok. 6, to już nie zasypiam ponownie. Lubię za to pospać z godzinę w dzień.
    • rosapulchra-0 Re: bezsenność 22.11.13, 04:54
      Bezsenność to moja najgorsza zmora.
      W dzień słaniam się na nogach, zasypiam na stojąco, na siedząco, podczas rozmowy, za kierownicą, a w nocy oczy mam jak talerze i za cholerę nie mogę zasnąć.
      • rosapulchra-0 Re: bezsenność 22.11.13, 04:59
        O masz, stary wątek i nie zauważyłam, że wcześniej się wpisałam.
        • d.o.s.i.a Re: bezsenność 22.11.13, 12:35
          Rosa. Masz zakodowane zle nawyki. Przejdz sie do specjalisty.
          Zmien lozko, materac, wystroj sypialni, posciel, zadbaj o odpowiednia temperature, zadnego tv w sypialni. I poloz sie wczesniej do lozka BEZ zamiaru zasniecia ale po to by sobie wygodnie polezec w cieplym lozeczku. Obecnie sypialnia zle Ci sie kojarzy stad problem z zasnieciem.
    • kosmitka06 Re: bezsenność 22.11.13, 09:25
      Mam ten sam problem sad Jak zasnę zaraz po północy do jest cud big_grin
      Wstaję 6.15-6.30 rano więc na zdrowy rozum powinnam być zmęczona.
      Prowadzę raczej zdrowy tryb życia, sporo się ruszam, itp. Ale jak widać chyba przyczyna tkwi gdzieś indziej.
    • koronka2012 Re: bezsenność 19.03.14, 18:11
      Jak mam problem z zasypianiem to częstuję się melatoniną i mija tongue_out
    • mamusia1999 Re: bezsenność 20.03.14, 08:25
      lekarze polecaja taki protokol do obchodzenia sie z bezsennoscia: faktycznie wstac i zajac sie czyms spokojnym, polozyc sie znowu, jesli pojawi sie znuzenie. ale rowniez: nie spac w dzien (a zdarzaly mi sie "sekundowki" w trakcie obiadu, takie mailam deficyty). potem wyczaic wieczorny moment znuzenia (tzw. okno) i probowac sie go zawsze trzymac. w fzaie ostrej bezsennosci nie wychodzi, ale dlugofalowo jej zapobiega. pierwsza bezsennosc w zyciu trawla u mnie tygodniami, rowniez dlatego, ez sie nia nakercalam. druga przebiegla spokojniej wedlug ww wymienionego protokolu. zaczelam od zasypiania o 3.00 , a po tygodniu bylam juz przy normalnej 23. od tego momentu przestalam sie bac bezsennosci. trzecia to juz luzik, i odtad nie mam problemu. nie mowie o jednodniowych nakreceniach jakims stresem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka