Dodaj do ulubionych

Przejmowanie się wszystkim

13.09.13, 21:56
Ogólnie jestem optymistką. Jednak jest coś z czym trudno mi sobie poradzić. Otóż....przejmuje się rzeczami, często błahymi, a nawet czymś co jeszcze się nie stało a może się stać. Przykład z dzisiaj, awizo w skrzynce, nie spodziewam się przesyłki, co to może być od kilku godzin myślę, czy to z urzędu skarbowego, czy to jakiś mandat, a może jakieś wezwanie? List polecony kojarzy mi się z problemami (kilka lat temu przyszedł list polecony od komornika, mój mąż nie zapłacił jakiegoś mandatu, wezwania przychodziły na stary adres a tam rodzinka go nie poinformowała i po 4 latach znaleźli go na naszym aktualnym mieszkaniu). Takie przykłady można by mnożyć. Jest to dla mnie strasznie męczące, i dla mojego męża także który takimi głupotami się nie przejmuje, a ja wszystko tak przeżywam. Nawet jego problemy w pracy, ciągle mówię "a co to będzie gdy coś tam się wydarzy" (ale się jeszcze nie wydarzyło), a ja już się martwię "co będzie jak/jeśli się wydarzy". Tak samo u siebie w pracy, popełnię jakiś drobny błąd na który moja kierowniczka nie zwróci uwagi, a ja zamartwiam się co będzie gdy to zobaczy i myślę czy iść i i jej to pokazać czy już sobie darować. Takie sytuacje nie zdarzają się często, ale jeśli coś się wydarzy, to pochłania mi to myśli. Nie lubię strasznie takich niewyjaśnionych spraw. Podobnie jest jak dojdzie w pracy do jakiegoś nieporozumienia i ja zostanę w to wmieszana, to potem ciągle myślę o tym, przejmuje się...
Wiem, ze nie powinnam się martwić zwłaszcza czymś co się jeszcze nie wydarzyło a dopiero może się wydarzyć, ale ja mam jakiś taki głupi charakter sad Mąż się ze mnie śmieje , ze ja nie mam problemów, bo się głupotami przejmuje.
Obserwuj wątek
    • inguszetia_2006 Re: Przejmowanie się wszystkim 13.09.13, 22:06
      Witam,
      To nie jest głupi charakter. Jak przychodzi do mnie awizo, to mój mąż delikatnie przekazuje mi okropne info, bo wie, że wpadnę w popłoch, że to na pewno mandat z autostrady A1 lub A2;-P I smucimy się potem we dwoje długo, bo szkoda tych punktów i szkoda tego tysiąca na ten mandat. A potem się okazuje, że zapomniałam "tylko" zapłacić za użytkowanie wieczyste i mam 7 dni na zapłacenie dwóch tysięcy za rok 2013;-D Co z ulga!;-P Co do awizo, to jesteś absolutnie usprawiedliwiona. Awizo to są złe wieści.
      Pzdr.
      Ing
    • verdana Re: Przejmowanie się wszystkim 13.09.13, 22:07
      Awiza są straszne.Albo zwolnienie z pracy, albo urząd skarbowy, albo cholerawieco. Po czym okazuje się, ze to zaproszenie na zebranie o którym wiem od miesiąca, albo PIT. Albo przedłużyli mi umowę w pracy na rok. Co ja zrobię za rok? Czy mi przedłużą? W pracy sa zwolnienia, co prawda zwalniają zupełnie kogo innego, ale może?
      Łączę sie w bólu.
    • triss_merigold6 Re: Przejmowanie się wszystkim 13.09.13, 22:11
      Eeeee... nie przejmuj się?
      • andzia.12345 Re: Przejmowanie się wszystkim 13.09.13, 22:15
        No to fajnie, że nie jestem sama. smile
        Bo już się bałam że może coś nie tak ze mną wink
        • triss_merigold6 Re: Przejmowanie się wszystkim 13.09.13, 22:20
          Spróbuj o tym nie myśleć albo przynajmniej nie mówić. Czarnowidztwo jest dołujące i zaraźliwe.
    • broceliande Re: Przejmowanie się wszystkim 13.09.13, 22:21
      O, ja bardzo często tracę pracę, mąż traci pracę, diagnozują mi raka, mój mąż ginie w wypadku samochodowym, moje dziecko zostaje uprowadzone (od niedawna wraca samo ze szkoły), tak, że raczej rozumiem.
      Dodam, że polecone często są ze skarbówki...
    • anka_z_lasu Re: Przejmowanie się wszystkim 14.09.13, 00:13
      brać byka za rogi? od razu odbierać aiwzo (jeśli się da) zeby nie zdążyć nawymyślać czarnych scenariuszy wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka