Dodaj do ulubionych

Problem z synkiem,a może z nauczycielką?!..

15.11.13, 14:48
Ja mam problem z synkiem,chociaz teraz to myślę ze może bardziej z nauczycielką jego.Piszę tu bo jesteście mądre macie jakies doswiadczenie i nie mam gdzie sie poradzic,pytałam mamy siostry koleżanek i sa rózne opinie.Od samego początku tego roku szkolnego,nauczycielka zostawia nam uwagi o synku,że przeszkadza na lekcji ze zagaduje,albo że zapomina pracy domowej lub kłamie że jej nie miał a miał.Bylismy juz kilka razy na rozmowie z nią,ja teraz pilnuje aby odrabiał to co ma w dzienniczku,dzwonie po polskich mamach,jeśli odbierałam go ze szkoły i nie miał jakiejs książki lub zeszytu wracałam,az koledzy sie z niego śmiali ze ciagle z mama wraca.spotkaliśmy sie nawet z druga nauczycielka co ma z nim dodatkowe zajęcia i tamta twierdzi,że on jest lekko roztargniony,ale zrobił duże postępy bo z 17% w 3 miesiace na 42% przeszedł,wiec nie jest zle.Codziennie z nim czytam,ma zabronione korzystanie z internetu,to znaczy on oglada YT i tam ciężarówki,nie moze grac w tygodnu na Xboksie,nie moze jesc słodyczy,no ogolnie naprawde ma duzo zabronione,a ona nadal wypisuje te uwagi i daje mu kary,np odsunęła go z zajęc artystycznych ktore maja dodatkowe a ktore sa fajne i takie bardziej rozrywkowe,odsunęla go z grania piłki raz w tyg,stawia go pod scianą w klasie po 15min,stawia go na godzine aby oglądał jak graja ale nie moze sie ruszac.Odsunęla go także z science zajęć ktore tez sa takim bonusem i sa fajne takie quizy,ktore on lubi.A najgorsze ze wczoraj napisała mi ze dostał kare za to ze za czesto chodzi do toalety.No ludzie,czy to ja widze tu problem czy ona cos do niego ma.On ma 8 lat dopiero a juz nie chce chodzic do szkoly.Wiem ze kilka polskich mam przeniosło dzieci z tej szkoly bo dyrektorka jest rasistką.I co ja mam teraz zrobic,pojsc do dyrektorki ktora jest gorsza.Zapytałam sie nauczycielki czy moze on powinniem pojsc do psychologa to stwierdziła ze nie.Ja wiem ze on jest czasem niegrzeczny,ale nigdy nie odstawiał mi żadnych scen,w domu czasem troche sie popisuje,biega po domu skacze z moja piłka do ćwiczeń,jest żywy,ale nie sadze aby był niegrzeczny do tego stopnia.Daje mu kary na weekend bo zapomniał flecika na lekce i do przepisania 3 strony z geografii,albo najpierw mi pisze ze nie powinnam podpisywac jeśli nie zrobił całej pracy domowej,a na drugiej stronie zaznaczone ze nie podpisałam,a połowa nie była zrobiona bo zapomniał dzienniczka,sama sobie zaprzecza.Nawet nie wiem jak z nia gadać,bo byłam tam tyle razy.Mam tez wrażenie że Louis robi jej juz teraz na złość.jakbyście zobaczyły jesgo dzienniczek,same wpisy,o pierdoły.Nawetja zauważyłam ze zrobił postępy a ona nadal go karci.Albo ona nie daje sobie z nim rady,albo sie uwzieła.Dziś go nie posłałam do szkoły bo poprostu mam dosyc,stresuje sie ze ma isc,boli go brzuch.Nie wiem co ma robic.Nie posłałam go tez dzis dlatego,żeby ona sobie od niego odetchnęła,jesli jest taki zły.Mnie on nie przeszkadza bo ja potrafie nad nim zapanować,chociaż ostatnio to juz byłam bezsilna ze chciałam go zlać na kwasne jabłko,z powodu tych uwag,ale przecież bym pogorszyła sytuacje.rozmawiałam tez z innymi nauczycielkami z poprzedniej szkoły i one twierdzą ze jest troszke nieznośny ale słodki przy tym i że sa gorsi,i co teraz?
Obserwuj wątek
    • xsenna Re: Problem z synkiem,a może z nauczycielką?!.. 15.11.13, 15:02
      Dodam tylko ze ma 8 lat i jest w 3 klasie.I mieszkamy w Irlandii.
    • lelija05 Re: Problem z synkiem,a może z nauczycielką?!.. 15.11.13, 15:08
      A nie myślałaś żeby też synka przenieść?
    • mamma_2012 Re: Problem z synkiem,a może z nauczycielką?!.. 15.11.13, 15:10
      Jakies takie niejasne to wszystko. Nauczycielka pewnie nie wymyśla zdarzeń, ale moze jest nadwrazliwa i burzy sie o bzdury.
      Rozumiem, ze nie mieszkanie w Polsce i nie wiem jaka w Twoim nowym kraju jest standardowa tolerancyjnosc nauczycieli, moze to co my uważamy za bzdury tam juz jest traktowane jako poważny kłopot (jak choćby ściąganie, ktore u nas jest powszechne i traktowane stosunkowo łagodnie, a w innych krajach to bardzo powazne przewinienie).
      Kary w takiej formie sie nie sprawdzają, moze postaw na nagrody (za każdy dzien bez uwag punkcik, a za punkciki ekstragodzinka gry na xboxie czy inne atrakcje. Chwal go jesli zachowuje sie poprawnie, niech wie, ze widzisz jego starania.
      Co do tych kar w szkole to cieżko powiedziec, jesli nie zna sie zasad ich stosowania.
    • ichi51e Re: Problem z synkiem,a może z nauczycielką?!.. 15.11.13, 15:29
      Dobrze byloby porozmawiac z nauczycielka ale rozumiem ze nie macie sia jak za bardzo plynnie dogadac, tak? Moze maz by z nia porozmawial?
      • aqua48 Re: Problem z synkiem,a może z nauczycielką?!.. 15.11.13, 15:39
        Ośmioletnie dziecko nie może mieć ciągle kar, bo to nie ma żadnego sensu. niedługo dziecko po prostu przestanie na nie reagować, a na dodatek wbije sobie do głowy, ze jest gorszy. Odsuwanie go od dodatkowych zajęć to też jakaś pomyłka. Pani najwyraźniej sobie z nim nie radzi. Na dodatek sama piszesz, że ma złe opinie. Ja bym zmieniła dziecku szkołę na przyjaźniejszą, zanim się całkowicie nie zniechęci do nauki oraz na wszelki wypadek rozpoczęła współpracę z psychologiem dziecięcym, żeby ukierunkował pracę z dzieckiem w domu i skierował Was na sensowne tory.
    • agni71 Re: Problem z synkiem,a może z nauczycielką?!.. 15.11.13, 15:42
      Przeciez to troll młodociany
    • wielkafuria Re: Problem z synkiem,a może z nauczycielką?!.. 15.11.13, 16:48
      tego nie da sie czytac.
      albo rob akapity albo pisz w punktach...
    • zurekgirl Re: Problem z synkiem,a może z nauczycielką?!.. 15.11.13, 17:44
      Nie jestem pewna, czy rozumiem problem, bo ciezko sie ten tekst czytalo i przez polowe tylko przelecialam wzrokiem. W kazdym razie powinnas isc do nauczycielki ponownie, potem do dyrektorki, potem ewentualnie do rady rodzicow, bo moze juz mieli takie problemy zglaszane i moga ci pomoc. A jak nie to zglaszasz skarge do Ofsted (lub jakiegos odpowiednika oficjalnego). Jesli nie dogadasz sie ze szkola, mozesz isc na wojne, jesli udowodnisz, ze dzieci innych narodowosci sa ponizane, traktowane inaczej, szkola bedzie w duzych klopotach. Warto spokojnie nauczycielce przypomniec, ze w poczatkowych latach nauki zaleca sie chealenie dzieci nawet za byle co, zeby sie nie zniechecily. Opracuj z nauczycielka system nagrod i kar dla syna. Bez obrazania i wytykania bledow na poczatek. Jesli bedziesz szukala oficjalnej drogi do zlozenia skargi, to twoj council powinien pomoc lub wrecz przyjac zgloszenie.
    • srubokretka Re: Problem z synkiem,a może z nauczycielką?!.. 15.11.13, 18:12
      o ematko! Czy ja tez beda taka matka, ktora bedzie miala nieznosnego, ale jakze slodkiego syneczka brrrrr
      Czy mi sie wydaje, czy tylko mamy syneczkow skarza sie na nauczycielki? Co jest?


      > ne jabłko,z powodu tych uwag,ale przecież bym pogorszyła sytuacje.rozmawiałam t
      > ez z innymi nauczycielkami z poprzedniej szkoły i one twierdzą ze jest troszke
      > nieznośny ale słodki przy tym i że sa gorsi,i co teraz?

      To czemu znienilas szkole? Moze tamci wiedzieli, ze za kilka miesiecy to nie bedzie ich problem, a ta nauczycielka nie ma wyjscia, tylko musi sie za niego wziac?

      Ja z powodu swoich doswiadczen z mamami syneczkow nie jestem Ci w stanie nic poradzic. Ja sie od was trzymac z daleka musze.

      Jestem matka emigrantka i moje dzieci nie mialy problemow rasistowskich. Ale pewnie jakbym miala niewychowane dzieci, to kto wie moze i w tym powod bym dostrzegla.

      Moze popros dyrektorke, czy mozesz poobserwowac syna w klasie. U nas sa okienka w drzwiach i mozna niezauwazonym zobaczyc , co ukochany dzieciaczek wyprawia.
      Po co Ci zezwolenie od nauczycielki, zeby do psychologa pojsc z dzieckiem?

      I ostatnie podstawowe pytanie. Jak syn sie tlumaczy z zachowania? Porozmawiaj z nim, nie sugeruj odpowiedzi. On juz w koncu ma 8 lat. Ja od 4 latki wyciagnelam co trzeba, jak byly innego typu problemy w przedszkolu.
    • edelstein Re: Problem z synkiem,a może z nauczycielką?!.. 15.11.13, 18:25

      1.Nie odrabia lekcji
      2.ciagle czegos zapomina
      3.klamie
      4.nie uwaza na lekcji
      5.rozprasza innych
      6.popisuje sie
      7."jest zywy".
      I teraz bonus
      "nie sadze,zeby on byl niegrzeczny so tego stopnia"
      Tak jakby powyzsze nie wystarczylo.
      Watpie czy nawet polskie szkoly z polskimi nauczycielkami sa tak tolerancyjne,by cos takiego w milczeniu wytrzymywac.
    • asia06 Re: Problem z synkiem,a może z nauczycielką?!.. 15.11.13, 18:47
      Nie ma bata, żeby nad dzieckiem w wieku szkoły podstawowej nie zapanować. Zdarzył mi się tylko jeden taki przypadek, gdzie "dzieciaka" ustawiałam pół roku. Ale to było dziecko ojca wychowawczo niewydolnego zupełnie. Jeśli nauczyciel z dzieckiem sobie nie radzi, to jest to wina nauczyciela, a nie dziecka.

      Nauczycielka, 16 lat stażu pracy w szkole podstawowej
      • 71tosia Re: Problem z synkiem,a może z nauczycielką?!.. 15.11.13, 20:26
        ja pamietam to z wlasnych lat szkolnych, tez mialam w pierwszych klasach glupia nauczycielke: "odaje jablko koledze'', ''zapomniala kapci'' itd a bylam spokojnym niesmialym dzieckiem. Rodzice te uwagi spokojnie podpisywali i mowili bym sie starala ale tez nie przejmowala, bo nie wszyscy dorosli sa madrzy.
    • helufpi Re: Problem z synkiem,a może z nauczycielką?!.. 15.11.13, 21:25
      Ta szkoła to jakiś horror.
    • yenna_m Re: Problem z synkiem,a może z nauczycielką?!.. 16.11.13, 08:40
      zmien szkole
      ale tez na za wiele nie licz- szkoly w ROI sa dziwne...
    • malowanka06 Re: Problem z synkiem,a może z nauczycielką?!.. 16.11.13, 09:12
      O kurcze, jeśli ten synek ma takie same problemy jak ty z pisaniem, to się nie dziwię nauczycielce.
      Słodki ale nieznośny? a potem rosną złośliwe gimbusy ;/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka