kruche_ciacho
22.11.13, 16:24
zawsze bylam bardzo samodzielna osoba i zawsze chadzalam wlasnymi sciezkami
wczesnie sie usamodzielnilam, zamieszkalam osobno, cenilam sobie ta wolnosc i niezaleznosc
teraz, w miare uplywajacych lat tesknie za niebyciem sama
za domem pelnym dzieci, rodziny, przyjaciol
szczerze nie lubie swoich samotnych wieczorow, mlody idzie spac, facet pracuje na nocna zmiane, ile mozna ogladac tv, czytac, siedziec przy komputerze. Bliscy przyjaciele mieszkaja o tyle daleko ze nie ma jak spotkac sie na godzinke przy poznej kawie czy kieliszku wina.
Rozmowy telefoniczne z facetem nie zastapia obecnosci...
Starosc mnie dopada czy co? Ktoras z Was podobnie jak ja nie lubi samotnosci?