Dodaj do ulubionych

Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody

    • mnb0 Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 27.11.13, 12:12
      Mezczyzni statystycznie dojrzewaja 2 lata do decyzji o wazektomii.

      Poza tym, ludzie! Czy wy nie znacie anatomii? Podwiazanie jajnikow a nasieniowodow to dwie zupelnie rozne sprawy! To tak jakby porownywac usuniecie zeba do usuniecia wyrostka.
    • triss_merigold6 W_c_c to Ty? 27.11.13, 12:18
      W_c_c, to Ty znów prowokujesz na ematce, tworząc kreację żony zmęczonej antykoncepcją, która męża chce zaprowadzić na wazektomię?
      Tak mi jakoś styl + antymęska obsesja pasują. big_grin
      • wierna_ematce Re: W_c_c to Ty? 27.11.13, 12:26
        nie, kolejne pudło! Nie zgadniecie kim jestem jejee :p
        • morgen_stern Re: W_c_c to Ty? 27.11.13, 13:12
          Ja obstawiam shellerkę.
          • bri Re: W_c_c to Ty? 27.11.13, 13:43
            A może Triss?
            • triss_merigold6 Re: W_c_c to Ty? 27.11.13, 14:05
              Jeszcze nie upadłam na głowę.
              Nie mam nic przeciwko wazektomii ale nie upierałabym się, żeby akurat mój facet ją robił.
          • guderianka Re: W_c_c to Ty? 27.11.13, 14:28
            Mi też się z nią skojarzyło
        • feleedia Re: W_c_c to Ty? 27.11.13, 13:39
          Dlaczego wstydzisz się pisać pod swoim zwykłym nickiem?

          Temat wątku koliduje ze starannie pielęgnowaną forumową kreacją?

          Głupawa hipokrytka big_grin
          • wierna_ematce Re: W_c_c to Ty? 27.11.13, 16:27
            nie - jak pisalam, rodzinka zna moj stały nick. Niekoniecznie chce aby dzieci przeczytaly o naszych sposobach antykoncepcji.
            • feleedia Re: W_c_c to Ty? 27.11.13, 17:41
              Wpółczuję rodzinie mającej świadomość matki-idiotki pisującej na forum big_grin
    • jowita771 Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 27.11.13, 12:54
      Ja jestem za, mąż nie chce mieć więcej dzieci, ja przed urodzeniem drugiej córki myślałam, że mogłabym mieć i czworo, ale od jakiegoś czasu czuję, że już mam wszystkie dzieci w domu. Chyba zacznę męża powoli przygotowywać. Argument o nierozsiewaniu genów tez do mnie przemawia.
    • jdylag75 Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 27.11.13, 13:07
      Co ja Zrobiłam: porozmawiałam, facet się zgodził z moimi racjami, ujrzał sporo korzyści dla siebie, poczytał, poszukałam w PL kliniki - Toruń, napisałam maila tamże, dałam męża na kopii, dostaliśmy odpowiedź.
      Poczekałam jakiś rok aż dojrzał i sam ustalił sobie termin. Pojechał z kumplem, wrócił z ulgą, zadowolony.
      I żyjemy sobie szczęśliwie, bez nerwów, ja z blizną po 2 cc, sflaczałym nieco brzuchem, zrostami, podziurawionymi żyłami po podtrzymywaniu ciąż, on po wazektomi. Ani ja nie czuje się mniej kobieca, ani on mniej męski.
      • majenkir Re: 27.11.13, 14:38
        jdylag75 napisała:
        > I żyjemy sobie szczęśliwie, bez nerwów, ja z blizną po 2 cc, sflaczałym nieco b
        > rzuchem, zrostami, podziurawionymi żyłami po podtrzymywaniu ciąż, on po wazekto
        > mi. Ani ja nie czuje się mniej kobieca, ani on mniej męski.

        Ladnie napisane smile
        • wegatka Re: 27.11.13, 22:25
          majenkir napisała:

          > Ladnie napisane smile


          Też tak uważam smile
          To jest , moim zdaniem, najzdrowsze podejście do tematu. Zupełnie nie rozumiem podchodów z "romantycznym" wyjazdem, bo ten temat powinien być zwyczajnie przegadany przez dwie osoby.
    • mamusia1999 Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 27.11.13, 13:20
      ja tak troche obok: porownywanie wazektomii do przeciecia jajowodow jest absurdalne. u faceta to drobny zabieg, bo nasieniowody leza tuz pod skora. wiem, bo moj juz dawno pochlastany wink

      facet musi byc przekonany niestety, jako ze potencja rozgrywa sie glownie w glowie, i jesli jemu sie choc troche wydaje, ze go wykastrowali, moze byc kiepsko.

      kobieta moze tu wylacznie oprotestowac antykoncepcje jej kosztem. nam w pewnym momencie zostaly juz tylko prezerwatywy (bo ja sie na zadne hormony nie pisze, a persona wypadla z okienka dlugosci cyklow) i decyzja zapadla jakos bardzo szybko. zupelnie bez mojej inicjatywy, jakos znajomi faceci sobie widocznie chwala.

      a swoja droga: ten giga luz bardzo wplynal na jakosc pozycia, szczegolnie u niego. normalnie, az mu zazdroszcze tych odlotow.
      • soczek_bez_gazu Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 27.11.13, 13:53
        mamusia1999 napisała:

        > ja tak troche obok: porownywanie wazektomii do przeciecia jajowodow jest absurd
        > alne. u faceta to drobny zabieg, bo nasieniowody leza tuz pod skora. wiem, bo m
        > oj juz dawno pochlastany wink
        >

        Właśnie, poza tym na wszelki wypadek można przecież spermę zawczasu zamrozić i przechować, a w razie czego wykorzystać. Z jajeczkiem już tak gładko nie pójdzie.
        • pole_koniczyny Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 27.11.13, 14:24
          Skoro facet nie pali sie jakoś do zalatwiania zabiegu to znaczy jedno - nie jest do końca przekonany. Przekonana jesteś ty i liczysz na to, że jak wszystko pięknie zorganizujesz to facet się zgodzi. Może i tak. Pytanie co potem. Taki zabieg może mieć dla faceta kiepskie skutki psychiczne. Tym bardziej jeśli potem poczuje, że zgodził się za namową, pod presją, że od początku nie był przekonany, tylko ustąpił, a teraz żałuje. Tak, wiem, jest dorosły, więc ma odpowiadać za swoje czyny, a do łóżka nikt go nie przywiązuje. Tyle że ludzie nie zawsze zachowują się racjonalnie. Każdemu może się zdarzyć żałować swojej decyzji tym bardziej jeśli może być ona nieodwracalna - a podcięcie nasieniowodów może takie być.
          Podsumowując: rozumiem twoje racje i twoje motywy, ale nie naciskałabym na zabieg bo bałabym się co potem - jak to wpłynie na relacje między nami.
        • a1ma Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 27.11.13, 14:39
          > Właśnie, poza tym na wszelki wypadek można przecież spermę zawczasu zamrozić i
          > przechować, a w razie czego wykorzystać. Z jajeczkiem już tak gładko nie pójdz
          > ie.

          Z tym, że kobieta nie przestaje jajeczkować z powodu niedrożnych jajowodów.
          Niemożliwe w takim wypadku jest tylko naturalne zapłodnienie, ale przecież w przypadku mrożonej spermy podobnie. I jak najbardziej można zamrozić jajeczko (a najlepiej kilkanaście).
    • a1ma Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 27.11.13, 14:31
      Jakby chciał, to by podwiązał.
    • saszanasza Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 27.11.13, 14:32
      zasadniczo doskonale Cię rozumiem, ale....
      wyobraź sobie sytuację, że (czego Ci bardzo nie życzę, tfu, tfu i odpukać), twoje dzieci giną w wypadku samochodowym. z czasem chciałabyś pustkę w życiu wypełnić i.....pragniesz dziecka....
      i....jest to niemożliwe, bo mąż bezpłodnysad
      • a1ma Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 27.11.13, 14:41
        saszanasza napisała:

        > zasadniczo doskonale Cię rozumiem, ale....
        > wyobraź sobie sytuację, że (czego Ci bardzo nie życzę, tfu, tfu i odpukać), two
        > je dzieci giną w wypadku samochodowym. z czasem chciałabyś pustkę w życiu wypeł
        > nić i.....pragniesz dziecka....
        > i....jest to niemożliwe, bo mąż bezpłodnysad

        Męzczyzna nie jest bezpłodny po podwiązaniu nasieniowodów, tylko niezdolny do poczęcia tradycyjną metodą. W laboratirum da się rzecz załatwić bez problemu (plemniki można pobrać bezpośrednio z jądra).
        • saszanasza Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 27.11.13, 14:56
          a1ma napisała:

          > saszanasza napisała:
          >
          > Męzczyzna nie jest bezpłodny po podwiązaniu nasieniowodów, tylko niezdolny do p
          > oczęcia tradycyjną metodą. W laboratirum da się rzecz załatwić bez problemu (pl
          > emniki można pobrać bezpośrednio z jądra).

          a to widzisz, niedouczona jestemwink
          w takim razie popieram podwiązanie nasieniowodówsmile
          >
      • przeciwcialo Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 27.11.13, 17:19
        O ile bedzie płodna to w ciaże może zajśc. Jader podczas wazektomii nie ucinaja.
    • majenkir Re: 27.11.13, 14:45
      Same baby tu siedza, a jedna drugiej wilkiem. To powinno byc oczywiste dla wszystkich, ze teraz facet powinien sie postarac. Po drugim porodzie kiedy rozmawialam z moim poloznikiem o antykoncepcji on sam zaproponowal wazektomie, chociaz ja sie szykowalam do podwiazania jajowodow. Powiedzial "ty urodzilas dwoje dzieci, teraz jego kolej troche pocierpiec wink".
      A tu dalej kroluja Matki-Polki-Cierpietnice, ktore urodza, podloge umyja, tabletke lykna I szarlotke upieka. Byle tylko Misio byl zadowolony. uncertain
      • bri Re: 27.11.13, 14:50
        No sorry, ale mi od samego początku nie przyszło do głowy się poświęcać. I może dlatego ciężko mi zrozumieć to wymaganie poświęcenia od współmałżonka.
        • wierna_ematce Re: 27.11.13, 16:31
          Tak, tak, wiemy już wszyscy że używacie gumek. Ale juz moze przestan wyskawiwac co chwila z tymi gumkami. To ze Tobie pasuje, to nie znaczy ze innym pasuje. Mnie nie pasuje, mojemu męzowi nie pasuje i wielu innym ludziom też gumki nie leżą! Jesteś w stanie to sobie wyobrazic?
          • bri Re: 27.11.13, 16:46
            Oczywiście, że jestem sobie w stanie to wyobrazić. Tak samo jak to, że wazektomia też nie wszystkim pasuje.
            • araceli Re: 27.11.13, 18:40
              bri napisała:
              > Oczywiście, że jestem sobie w stanie to wyobrazić. Tak samo jak to, że wazektom
              > ia też nie wszystkim pasuje.

              Gumki nie pasują, tabletki nie pasują, szklanka wody zamiast pewnie też nie. Więc?

              Wychodzi na to, że autorka wątku poświęcając się kilkanaście lat dla wspólnego dobra i przyjemności wyszła na frajerkę uncertain
          • przeciwcialo Re: 27.11.13, 17:11
            Zawsze możecie wspólnie sie podwiązac. I po sprawie.
            • wierna_ematce Re: 27.11.13, 18:29
              co sobie wspólnie mamy podwiązywac?
              • vilez Re: 28.11.13, 11:38
                Twoje jajniki z jego nasieniowodami.
      • madzioreck 10/10 27.11.13, 15:12
      • pole_koniczyny Re: 27.11.13, 17:28
        majenkir napisała:

        > Same baby tu siedza, a jedna drugiej wilkiem. To powinno byc oczywiste dla wszy
        > stkich, ze teraz facet powinien sie postarac

        No sorry, ale jakim wilkiem? Nie, to nie jest oczywiste, że ktokolwiek ma się zgodzić na tego typu ingerencję w swój organizm. Ma ją rozważyć bo jest wiele argumentów na tak. Ale jeśli to jest decyzja do której nie będzie miał pełnego przekonania, to konsekwencje tego być może odczuje również partnerka. Dobrze sobie zdawać z tego sprawę, a nie za wszelkę cenę próbować dopiąć swego a potem się zobaczy.
        Odwracjąc sytuację: jakby mi facet powiedział "mam już dość bzykania w gumce, jutro masz wizytę u ginekologa, który przepisze ci pigułki, teraz twoja kolej się pomęczyć" to bym nie była szczęśliwa z powodu takiego postawienia sprawy.
        Za cierpietnicę się nie uważam.
    • demonii.larua Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 27.11.13, 15:00
      Ja też chcę big_grin I mój się zgodził big_grin I nie musi jechać w tym celu za granicę big_grin
      Odkłada sobie na to to w dodatku, tylko że ja ciągle od niego wyłudzam te jego odkładane big_grin
      I biedak nie ma kasy big_grin
      p.s. trochę się chłopu nie dziwię że się ociaga. Postawienie sprawy "ja chcę, Ty masz zrobić i już" w tak istotnej kwestii moim zdaniem w ogóle nie ma racji bytu. Mój by się popukał w czoło i zacytował Gruchę big_grin
    • misterni Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 27.11.13, 15:27
      Wiesz co, zabierasz się do tego od doopy strony.
      Ja nawet rozumiem Twoje argumenty, ale pomysł z wycieczką jest idiotyczny.
      Pogadaj z chłopem otwarcie i poczekaj aż dojrzeje do decyzji.
      • pole_koniczyny Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 27.11.13, 17:29
        misterni napisała:

        > Wiesz co, zabierasz się do tego od doopy strony.
        > Ja nawet rozumiem Twoje argumenty, ale pomysł z wycieczką jest idiotyczny.
        > Pogadaj z chłopem otwarcie i poczekaj aż dojrzeje do decyzji.

        Amen.
    • tanebo Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 27.11.13, 15:39
      Napiszę z pozycji mężczyzny. On się boi. To prosty atawistyczny lęk przed obcięciem penisa. Jak mu pomóc? Marchewka! Obiecaj mu coś czego wiesz że chce. Anal. Trójkącik. Sama wiesz najlepiej.
      • verdana Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 27.11.13, 15:43
        Może się boi czego innego -ze jesli małżeństwo zakończy się rozwodem np., to nie ma szans na kolejny związek. Albo jeśli zostanie wdowcem. Rozumiem,z ę między innymi o to tu chodzi - aby facet nie mógł mieć nigdy więcej dzieci z nikim innym. Taka decyzja może należeć tylko do faceta, nigdy do zony.
        • majenkir Re: 27.11.13, 16:25
          Zawsze moze przed zabiegiem oddac nasienie do banku spermy, jesli taki zapobiegliwy.
        • antychreza Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 27.11.13, 16:39
          Bzdury, wazektomia nie powoduje zaprzestania produkcji plemników. Nie możliwe jest poczęcie "naturalnie", ale nie jest wykluczone posiadanie dzieci w przyszłości. Panu będzie zależało, to pobiorą mu plemniki bezpośrednio z jąder.
          • verdana Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 27.11.13, 17:04
            Wiesz, nie każda kobieta ma ochotę na poddawanie sie sztucznemu zapłodnieniu. To jednak nie jest błahy problem.
            No i ciekawa jestem, co by było, gdyby facet powiedział żonie "przez 15 lat używałem prezerwatyw. Teraz chcę, abyś podwiązała sobie jajwowody, po pierwsze dlatego,z ę ja się poswięcałem tyle lat, po drugie dlatego, zębyć mi bękarta w brzuchu do domu nie przyniosła. A jak umrę, to może sz sobie ewentualnie zrobić z kimś dziecko in vitro.
            • przeciwcialo Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 27.11.13, 17:13
              Inseminacja wystarczy.
              • verdana Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 27.11.13, 17:20
                Oczywiście. Ale są tacy, co woleliby po prostu mieć dziecko metodami tradycyjnymi. Inseminacja - średnia zabawa.
              • a1ma Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 27.11.13, 17:21
                przeciwcialo napisała:

                > Inseminacja wystarczy.

                Nie znam się, to się wypowiem tongue_out
                Nie, inseminacja nie wystarczy w przypadku niedrożnych jajowodów, wręcz może grozić ciążą pozamaciczną. Jeśli jajowody są niedrożne, to jak Twoim zdaniem jajeczko ma zejść do macicy, gdzie podawane jest nasienie przy inseminacji?
                • przeciwcialo Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 27.11.13, 17:26
                  Mowa o płodnej pani i podwiazanym facecie. Jak najbardziej inseminacja wystarczy.
            • antychreza Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 27.11.13, 17:26
              Czyli autorka ma się w tej chwili jak najbardziej realnie truć tabsami, bo być może potencjalna przyszła bardzo ale to bardzo hipotetyczne partnerka jej męża może mieć problem z zajściem w ciążę inaczej niż naturalnie? Pokrętna logika.

              Gdyby pan wywalił pani taki argument, to uznałabym, że bardzo chce rozwodu. Co nie zmienia faktu, że taka argumentacja nie jest pozbawiona sensu.
            • moofka Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 27.11.13, 17:32
              > No i ciekawa jestem, co by było, gdyby facet powiedział żonie "przez 15 lat uży
              > wałem prezerwatyw. Teraz chcę, abyś podwiązała sobie jajwowody, po pierwsze dla
              > tego,z ę ja się poswięcałem tyle lat, po drugie dlatego, zębyć mi bękarta w brz
              > uchu do domu nie przyniosła. A jak umrę, to może sz sobie ewentualnie zrobić z
              > kimś dziecko in vitro.

              tylko ze ona tego nie powiedziala
              ona knuje
              podle i nieudolnie
              220 wpisow i nikt tego nie widzi
              boo ja ona mu powie
              a on sie zgodzi
              to luz - prywatna sprawa doroslych ludzi
              ale wymysly tam go wywioze, tak go zmiekcze a potem mu zrobie
              to jest szok jakis po 20 latach malzenstwa
              pytanie dlaczego?
              boi sie go? czy wrecz przeciwnie - az tak nie szanuje
              jest jeszcze opcja z tabletka gwaltu
              nawet sie nie zorientuje
      • feleedia Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 27.11.13, 17:44
        Kręci cię anal misiu i inne konfiguracje? Uważasz, że innych facetów, też? Zapewne, ja to na forum, masz bogaaaaate doświadczenie big_grin
    • jola-kotka Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 27.11.13, 15:44
      No ja na twoim miejscu bym walneła łbem o ścianę o jakich ty alimentach piszesz. Twój mąż powinien pomyśleć że kiedyś wasz związek może się rozpaść może chcieć mieć drugą kobietę i dziecko. Takich rządań się nie stawia a może jutro umrzesz i co facet zwiąże się z inną i nie będą mogli mieć dziecka. Nie-nie masz prawa wymagać aby ktokolwiek okaleczał się dla twojej wygody. A ten tekst o budżecie domowym to szok dla mnie.
    • kwiat_w_kratke Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 27.11.13, 16:12

      wierna_ematce napisała:

      > Zakończę klasycznie:
      > Co byście zrobiły na moim miejscu?

      Co bym zrobiła, gdyby mój mąż powiedział mi, że ma już wystarczającą ilość dzieci i nie zamierza mieć więcej, w związku z tym planuje wywieźć mnie na romantyczny tydzień do Londynu/Paryża, a pod koniec pobytu zafundować mi podwiązanie jajowodów? I że dzięki temu, gdyby mi coś strzeliło do głowy i puściła się z innym dżentelmenem, to nie pojawi się na świecie obcy mu brzdąc, na którego musiałabym płacić alimenty? I że podwiązując mi jajowody ratuje nasz domowy budżet przed nieprzyjemnymi skutkami moich ewentualnych skoków w bok i puszczania się na prawo i lewo?

      Odpowiadam:
      Najpierw dałabym mu w twarz.
      A potem bym poinformowała, że nie zamierzam być z nim ani dnia dłużej, i że nie mogę uwierzyć, że kiedyś go kochałam.
      Ufff.
      Dobrze, że to nie dotyczy mnie, ale jakiegoś innego biedaka.
    • ida771 Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 27.11.13, 16:19
      Nie masz prawa tego wymagac. Mąż nie jest twoją własnoscią i nie ty decydujesz o jego zdrowiu i płodności. Jak się zdecyduje to niech robi to sam.
      Życie pisze różne scenariusze i na różne sytuacje trzeba byc przygotowanym. Okaleczanie się trwałe to głupota moim zdaniem.
      • ichi51e Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 27.11.13, 16:22
        No wlasnie zgadzam sie z tym. A co jak ona jutro wyjdzie z domu samochod ja przejedzie - pi 4 latach ciezkiej zaloby maz poznaje pania... I moze wtedy chcialby miec jeszcze dzieci...?
        • antychreza Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 27.11.13, 16:42
          No ale w czym problem, wazektomia to nie kastracja.
        • premeda Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 27.11.13, 17:58
          > No wlasnie zgadzam sie z tym. A co jak ona jutro wyjdzie z domu samochod ja prz
          > ejedzie - pi 4 latach ciezkiej zaloby maz poznaje pania... I moze wtedy chcialb
          > y miec jeszcze dzieci...?
          Ja p...lę ale on już ma dwoje (czy tam ile) dzieci i nikt tych dzieci nie zamierza truć czy topić. Więc nowa pani będzie im mogła uczucia macierzyńskie okazać. Poza tym pan może spermę na przechowanie oddać, czy mogą mu ją pobrać z jąder. Co do tego oburzenia, że pani nie chce żeby się jego geny po świcie szlajały. Toż to w pełni zrozumiałe biologicznie i atawistyczne. No i zupełnie normalne, patrząc jak panowie szybko o starych dzieciach zapominają w przypadków rozwodów.
      • araceli Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 27.11.13, 16:56
        ida771 napisała:
        > Nie masz prawa tego wymagac. Mąż nie jest twoją własnoscią i nie ty decydujesz
        > o jego zdrowiu i płodności. Jak się zdecyduje to niech robi to sam.

        A ona jest jego własnością, że on decyduje o jej zdrowiu i płodności obarczając ją ciężarem antykoncepcji i ryzykiem ciąży?
        • feleedia Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 27.11.13, 17:46
          Dodatkowym, niewypowiedzianym głośno przez mnie argumentem jest to, że gdyby (odpukać) mężowi w pewnym momencie woda sodowa uderzyła do głowy i poszedł w tango, mam pewność, że nie rozniesie swego DNA i nasz budżet rodzinny nie ucierpi na alimenty dla potomka z nieprawego łoża.

          Powiedz to mężowi w twarz, hipokrytko, boisz się....?
        • ida771 Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 27.11.13, 17:49
          Ponoszę ten jak to nazwałaś "ciężar" i mam czyste sumienie że nie okaleczam trwale drugiego człowieka i nie rujnuję jego możliwej poza związkiem ze mną przyszłości.
          Małżeństwo to tylko obyczaj, to jest nic w porównaniu z człowiekiem, jego wartością, fizjologią w tym płodnością. Świat się nie kończy na autorce wątku co by tam nie recytowali oboje na tym ślubie.
          Ona też nie jest jego własnością. Ona podjęła swą decyzję (dojrzałej osoby) że (ONA) nie chce miec więcej dzieci. Ona podjęła też decyzję że jej się bzykac chce.
          • araceli Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 27.11.13, 17:58
            ida771 napisała:
            > Ponoszę ten jak to nazwałaś "ciężar" i mam czyste sumienie że nie okaleczam tr
            > wale drugiego człowieka i nie rujnuję jego możliwej poza związkiem ze mną przys
            > złości.

            Matka Polka Poświęcalska smile

            > Ona też nie jest jego własnością. Ona podjęła swą decyzję (dojrzałej osoby) że
            > (ONA) nie chce miec więcej dzieci. Ona podjęła też decyzję że jej się bzykac ch
            > ce.

            Ona podjęła? Pan chce mieć więcej? Czy pan nie chce mieć więcej i też chce się bzykać?
          • lukrrecja Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 27.11.13, 21:10
            Zadziwia mnie troska piszących tu pań o płodność obcego faceta, żonatego ojca dwójki dzieci.
            Gdyby mnie miał kiedyś trafić szlag, chciałabym, żeby mój mąż zajął się wychowywaniem moich dzieci, a nie sprowadzaniem na świat kolejnych.
            • fragile_f Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 28.11.13, 21:20
              Mnie bardziej zadziwia stwierdzenie, ze facet po wazektomii to nie jest juz facet i ze seks z nim bylby jak jedzenie bez soli uncertain Jak kiedys zachoruje i straci plodnosc, to zaczną mu kiecki swoje oddawac i pozyczac szminke, czy co? Jak w ogole mozna tak o kims, kogo sie ponoc kocha, powiedziec?

              Chcialybyscie, zeby wasz maz stwierdzil kiedys, ze nie jestescie juz kobietami, bo przeszlyscie menopauze? Albo gdyby okazalo sie, ze nie mozecie miec kolejnego dziecka?

              Rzyg.
    • bei Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 27.11.13, 17:46

      • bei Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 27.11.13, 17:49
        Po wazektomii moźe być rewazektomia, ale sam zabieg podwiązania i przecięcia nie zawsze jest nieobojętny dla zdrowia..........
    • czar_bajry Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 27.11.13, 17:52
      Dodatkowym, niewypowiedzianym głośno przez mnie argumentem jest to, że gdyby (odpukać) mężowi w pewnym momencie woda sodowa uderzyła do głowy i poszedł w tango, mam pewność, że nie rozniesie swego DNA i nasz budżet rodzinny nie ucierpi na alimenty dla potomka z nieprawego łoża.

      Kurcze na to bym nie wpadłasmile ale argument pierwsza ligasmile
      Załatw wyjazd jeśli masz pewność iż chłop się nie sprzeciwi....
    • mariuszg2 Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 27.11.13, 18:21
      romantyczka z Ciebie...może sama się wysterylizuj?
    • wierna_ematce Odnośnie wycieczki 27.11.13, 18:27
      Do tej pory byłam święcie przekonana, że tego zabiegu nie można przeprowadzić w Polsce. Odnośnie wycieczki do której się niektórzy tak przyczepili, chodziło o to by nie jechać "tylko" na zabieg ale coś jeszcze z tego mieć, pozwiedzac, miło spędzić czas. W niemczech, Czechach juz byliśmy nie raz, a w Londynie i Paryżu nie - stąd pomysł aby pojechać właśnie tam.
      • triss_merigold6 To tak na osłodę? 27.11.13, 18:30
        Ta wycieczka to tak na osłodę po utracie płodności? tongue_out
      • mamusia1999 Re: Odnośnie wycieczki 27.11.13, 19:14
        ale niemozliwy to jest zabieg na wycieczce. zaden urolog nie tnie z mety. najpierw jest rozmowa, rowniez o ryzyku "psychicznej" kastracji - czyli o tym, ze facet musi byc absolutnie do zabiegu przekonany, bo mu inaczej zwoje mozgowe figla moga wyciac i calkowicie uniemozliwic wspolzycie. po rozmowie czas do namyslu, i to jest kilka dni.

        nie ma sie co oszukiwac, wazektomia jest swietna dla przekonanych. mnie by swego czasu nikt nie przekonal do pigul lub spiral. znasz komputerek persona? mnie sie 12 lat swietnie sprawowal.
    • 1yna-taka Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 27.11.13, 19:39
      wierna_ematce napisała:

      > Jestem stałą forumką, pewnie część z Was mnie kojarzy, jednak nie pod tym nicki
      > em, ofkors. Piszę pod innym ponieważ rodzinka zna mój stały nick.

      > . Nie stać mnie finansowo na kolejne
      >
      > Plan jest więc taki: wywieźć pana na romantyczny tydzien do Londynu lub Paryża,
      > a pod koniec wycieczki zaprowadzić go do doktora z przecinakiem.
      >

      Na pewno nie stać Cię finansowo na 3dziecko, a na romantyczny wyjazd od tak spontaniczny do Londynu już cię stać??? ty nam kit, my ci zlewkę.
      • elle_hivernale1 Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 27.11.13, 20:47
        Myślisz ty w ogóle? Jak się ma kilkudniowy wypad do wieloletniego utrzymywania dziecka?
    • ida771 260postów 27.11.13, 21:27
      czuj się nakarmiony trollu.
    • nanuk24 Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 27.11.13, 22:20
      nie wiem, co by sie dzialo z naszym malzenstwem, gdyby moj maz zmuszal mnie do trwalego okaleczenia, bo przez x lat zakladal gumke na czlonka, wiec teraz moim obowiazkiem jest isc pod skalpel.
    • kkalipso Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 27.11.13, 22:45
      Nigdy w życiu !
      Skąd niby miałaby wiedzieć , że my tak do końca naszych dni razem będziemy . Może mu się odwidzi i może mi - i co wtedy ???
      Zresztą seks z takim to jak jedzenie bez soli , tak mi się kojarzy.
      • fragile_f Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 28.11.13, 21:16
        > Skąd niby miałaby wiedzieć , że my tak do końca naszych dni razem będziemy . M
        > oże mu się odwidzi i może mi - i co wtedy ???

        Moze oddac nasienie do banku. Inseminacja kosztuje pare stowek.

        > Zresztą seks z takim to jak jedzenie bez soli , tak mi się kojarzy.

        Gdyby nagle twoj maz musial miec usuniete jadra (np. z powodu raka), to wymienisz go na lepszy model czy tez po prostu nigdy wiecej nie pojdziesz z nim do lozka?

        PS. Jakbys nie wiedziala - wazektomia to NIE jest kastracja. To podwiazanie jajowodow, nie ma zadnej roznicy w seksie.
        • kkalipso Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 28.11.13, 22:06
          fragile_f napisała:
          > Moze oddac nasienie do banku. Inseminacja kosztuje pare stowek.
          >

          Chcemy żyć jak ludzie nie jak maszyny, roboty.

          > PS. Jakbys nie wiedziala - wazektomia to NIE jest kastracja. To podwiazanie jaj
          > owodow, nie ma zadnej roznicy w seksie.
          >

          Odnośnie choroby to zupełnie inna bajka - za to seks z mężem co "ślepakami strzela" zabiera jakąś - tajemnicę , pikanterię , coś czego nie da się wytłumaczyć racjonalnie .
      • mamusia1999 Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 28.11.13, 22:59
        smaku nie sprawdzalam, ale kolor, konsystencja i zapach jak przed podwiazaniem.

        co nadal nie zmienia faktu, ze to jest zabieg dla zdecydowanego faceta.

        ale swoja droga, mozna by powoli urozmaicic dyskusje: ze partnerka nie moze wywierac presji jest tu zdaniem wiekszosci. a jak partner sie chlasta bez uzgodnien z damska i ew. chetna do rodzenia polowa to co? jego jajka i basta?
    • claudia933 Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 28.11.13, 01:14
      Nigdy tu nie pisalam, podczytuje od jakiegos czasu. Temat znam to napisze. Na wstepie jednak zaznacze, ze nie mam nic przeciwko podwiazywaniu nasieniowodow, jesli obie strony sie dogadaly i rozwazyly wszelkie za i przeciw. Najpierw moj przyklad. Maz podwiazal sie jako bardzo mlody mezczyzna - nie chcieli miec z pierwsza zona dzieci. Decyzja byla obopulana, choc jak to w zyciu bywa, jedna osoba chciala bardziej niz druga. Kiedy my sie poznalismy (4 lata po jego rozwodzie), po wielu dyskusjach podjelismy decyzje o odwiazaniu. Ja chcialam dziecko i maz sie zgodzil. W owym czasie maz mial podwiazane nasieniowody od przeszlo 13 lat. Mozna wprawdzie pobrac plemniki bezposrednio z jader (pod narkoza, wiec jest to kosztowny zabieg), i potem zrobic in vitro, ale in vitro jest bardzo kosztowne, a kazda proba tp srednio zaledwie 35 % szans na ciaze, wiec odrzucilismy ten pomysl. Inseminacje nam zdecydowanie odradzano, jako ze nie jest to opcja przy pobraniu plemnikow prosto z jader. Zdecydowalismy sie na odwiazanie. Odwiazanie to ok 5 godzinna operacja pod mikroskopem (mamy wspaniale dzieckosmile. Teraz, wracajac do tego co napisala autorka: podwiazanie to jest skuteczna metoda antykoncepcyjna, mezczyzna jest calkowicie sprawny seksualnie, meski, itd. Jednak niekiedy male skutki uboczne moga wystapic: moj maz odczuwal nieprzyjemne "ciagniecie" w jednym nasieniowodzie przy wzwodzie. Nie on jeden (jego ojciec i brat maja rowniez podwiazane nasieniowody - w Stanach to stosunkowo popularne), i oni nie mieli tego powiklania, ale juz meza kolega tez takie odczucia mial. Czytalam troche na ten temat, ale nie pamietam statystyk. Lekarz przeprowadzajacy odwiazanie powiedzial nam, ze jego pacjenci to glownie mezczyzni, ktorzy sa w nowym zwiazku z partnerka, ktora nie ma dzieci a chce. Kolejni pacjenci, to ci nieszczesliwi ludzie, ktorzy nagle starcili jedno z dzieci i po pewnym czasie pragna miec kolejne. Ja wiem, ze nikt o tym nie chce slyszec, ale tak sie tez zdarza. Jesli chodzi o samo podwiazanie, to jest to latwy zabieg, duzo latwiejszy niz podwiazanie jajowodow, ktora to operacje najczesciej przeprowadza sie przy okazji cesarskiego ciecia, jesli kobieta wyraza taka chec (w Stanach). Dodatkowo uslyszelismy od lekarza, ze obecnie lekarze stosuja nowe metody podwiazania nasieniowodow (wczesniej podwiazanie to nic innego jak przeciecie nasieniowodow), obecnie maja stosowac klipsy, w efekcie bedzie latwiej odwiazac.
      Reasumujac, podwiazanie jest duzo latwiejsze i bardziej bezpieczne od przeciecia jajowodow, komplikacje niewielkie, ale jednak moga wystapic, wiec lepiej zeby maz byl calkowicie zdecydowany, tak zeby potem nie narzekal. No i na zakonczenie. Mozna zarowno odwiazac jak i zrobic ivf, wiec tych ewentualnych dzieci w przyszlosci nie mozna wykluczyc. Tyle w temaciesmile

      • jola-kotka Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 28.11.13, 02:29
        O czym tu gadać. To że autorce w głowie się poprzewracało i chce mieć niepelnowartosciowego faceta w domu to wiem,ale co to za facet,który godzi się na coś takiego bo żona chce. Dupa nie facet,zwykłe troki od kaleson. Jeśli uważasz że ciąże i to co z nimi się wiąże to takie niesamowite poświęcenie i teraz mąż ma ci spłacić dług to było w te ciąże się nie pakować nikt cię chyba nie gwałcił. Głupia jesteś na miejscu twojego męża bym zostawiła cię natychmiast po tym pomyśle i tych żałosnych argumentach za.
        Zastanów się albo doucz bo możesz okaleczyć męża nie tylko fizycznie ale też psychicznie,może też być tak że po tym zabiegu seksu nie będziesz miała wcale.
        • soczek_bez_gazu Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 28.11.13, 03:38
          Wiesz co Jola, sama jesteś niepełnowartościowa
          • jola-kotka Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 28.11.13, 04:36
            A co cię tak uderzyło masz faceta co kaleke na własne życzenie z siebie zrobił?
            • fragile_f Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 28.11.13, 21:28
              Wszystkie bezplodne kobiety tez sa kalekami?
              Wszystkie kobiety po menopauzie tez sa kalekami?
              Wszystkie kobiety po chemii tez sa kalekami?
              • babunia_wygodka Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 29.11.13, 10:35
                > Wszystkie bezplodne kobiety tez sa kalekami?

                Tak. Kaleka niekoniecznie musi jeździć na wózku.

                > Wszystkie kobiety po menopauzie tez sa
                kalekami?

                Nie, bo to jest skutek normalnego rozwoju organizmu.

                > Wszystkie kobiety po chemii tez sa kalekami?

                Nie, bo nie wszystkie tracą płodność.

        • fragile_f Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 28.11.13, 21:27
          >To że autorce w głowie się poprzewracało i chce mieć niepelnow
          > artosciowego faceta w domu to wiem

          o_0

          Gdybys nie mogla zajsc w ciaze albo byla na nia za stara, to rozumiem ze maz moze absolutnie bez zadnej dyskusji czy pretensji nazwac cie "niepelnowartoscia kobieta"? Od kiedy to o czyjejs wartosci czy meskosci/kobiecosci swiadczy to, czy moze miec dzieci czy nie?

          >Jeśli uważasz że ci
          > ąże i to co z nimi się wiąże to takie niesamowite poświęcenie i teraz mąż ma ci
          > spłacić dług to było w te ciąże się nie pakować nikt cię chyba nie gwałcił.

          Oczywiscie maz marzyl wprost o 15 latach jechania na gumkach albo o watykanskiej ruletce, ale wtedy autorka przystawila mu pistolet do skroni i powiedziala "sprobuj tylko zalozyc prezerwatywe, to zabije". Ilu znasz facetow, ktorzy preferuja seks w gumie od seksu bez? Poza tym - przepraszam - jesli obydwoje chcieli miec dzieci, to raczej nie bylo innej opcji niz jej ciaza. Bo faceci, wystaw sobie, nie maja macicy. Problem jest tylko taki, ze skutki zdrowotne tych ciaz ponosi tylko ona. I dlatego chciala, zeby skutki zdrowotne antykoncepcji ponosil dla odmiany, po 15 latach, on.
          • babunia_wygodka Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 29.11.13, 10:40
            > Gdybys nie mogla zajsc w ciaze albo byla na
            nia za stara, to rozumiem ze maz mo
            > ze absolutnie bez zadnej dyskusji czy
            pretensji nazwac cie "niepelnowartoscia k
            > obieta"? Od kiedy to o czyjejs wartosci czy
            meskosci/kobiecosci swiadczy to, cz
            > y moze miec dzieci czy nie?

            Od zawsze, niezależnie od tego co mówi Środa albo Graff. I to że teraz mamy komputery i XXI wiek nie zmienia istoty sprawy. Człowiek jest biologiczny i ma silny instynkt rozmnażania się. Jeżeli nie może go zrealizować to mu z tym źle.

            (Mogą sobie być tacy, którym to nie przeszkadza. Ich sprawa. Ale to ich wybór.)
    • hellulah Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 28.11.13, 10:18
      Przejrzałam wątek i jestem w lekkim szoku, ile ematek tak bardzo bulwi się na sam pomysł.

      U nas rozważamy powoli taki zabieg. Trochę zniechęcają mnie ewentualne możliwe powikłania, jednak to jest nacinanie powłok ciała, jakieś grzebanko w środku człowieka, oraz cena, oraz niejasny status prawny procedury w Polsce.

      Mąż nie planował dzieci, zaakceptował to, że ja chciałam mieć dziecko. Nie ma drive'a na rozmnażanie się, wręcz przeciwnie. Gdzieś tam w tle choroby potencjalnie uwarunkowane genowo, eksperyment raz się powiódł (nasze dziecko), nie ma sensu ryzykować dalej. Ja jestem już po sezonie prokreacji (na upartego jeszcze nie, ale na logikę i chęci tak). Przez lata mieliśmy pod górkę z anty, tak, niestety z racji mojego stanu zdrowia. Ja nawet nie mogłam "truć się pigułkami" bo pigułki to dla mnie trucizna, a nie tylko "trucizna". Z innymi opcjami też bywało słabo albo bardzo słabo. Przez całe lata staraliśmy się nie doprowadzić do ciąży, ponieważ nie chcieliśmy kolejnego dziecka. Zabieg dałby nam luz, którego nigdy nie mieliśmy - taaa, świat się od "nie-luzu" nie zawalił, ale przyjemniej byłoby poprawić sytuację.

      Co do ewentualnej potencjalnej pani nexi. To jakby nie mój problem. Skoro mąż wyraża nienachalne zainteresowanie zabiegiem i deklaruje, że mógłby, to w czym rzecz? W przypadku mężczyzny zabieg jest prosty i o wiele wiele mniej inwazyjny niż w przypadku kobiety. Gdybym np. rodziła teraz przez cc i miała opcję poprosić o analogiczny zabieg, to bym poprosiła, ale tak nie jest. U faceta to byłby natomiast zabieg ambulatoryjny.

      Jeśli facet deklaruje, że chce z nami (mną, dzieckiem) być, że zgodnie ze złożonymi obietnicami chce zachować monogamię, to czemu mam zakładać, że biedulek zamierza znaleźć nowszy model i założyć drugą rodzinę? Tego nie ma w kontrakcie. Co dziwnego, że co do wazektomii umawialibyśmy się zgodnie z obopólnie podjętymi zobowiązaniami? Mam z góry zakładać, że facet jest oszustem i że na pewno zachce rozmnażać się z inną kobietą? To jego (ewentualny hipotetyczny) problem, gdyby miał taki kaprys.

      Nie rozumiem, skąd u tylu emamuś podwiązanie nasieniowodów = kastracja? Oczywiście, tak może być, ale tylko w czyjejś głowie. Biologicznie nic takiego nie następuje. Facet i tak nie ma zamiaru być płodny, nie chce korzystać ze swojej płodności. Rozumiem, że są tacy, co to marzą o tupocie mały stópek, ale nie każdy tak musi mieć. Pewien wiek, pewna sytuacja - czemu niektóre tak to dziwi?

      Oczywiście (dla mnie) decyzja powinna być obopólna, zgoda i zainteresowanie powinny wyjść od faceta.

      Mężowi wiernej i samej wiernej polecam po prostu usiąść, zapoznać się z materiałami na temat, wyjaśnić wątpliwości, dać czas na przetrawienie (irracjonalnych) lęków.
      • vilez Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 28.11.13, 11:44
        Ano w tym rzecz, że człowiek nie krowa i może mu się odmienić w zakresie rodzicielstwa. Czyli: zachcieć. A z realizacją może być wtedy trudno. I dlatego rozumny człowiek co najmniej bierze to pod uwagę- że może mu się odmienić. Instynkt biologiczny jest silny i może się pojawić niespodziewanie. Albo los coś odwróci.
        Stad jest opór przed zabiegami niekoniecznymi i nieodwracalnymi lub ciężko odwracalnymi.
        Ja rozumiem: ludzie ciężko chorzy, wiekowi itp. Ale nie ludzie w sile wieku, w których życiu wiele się jeszcze może odwrócić.
        • hellulah Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 28.11.13, 19:09
          Ale rzecz także w tym, że skoro człowiek nie krowa, to ma jakby trochę więcej od tej krowy intelektu, potrafi więc, zakładam, prognozować i planować, potrafi też podejmować decyzje.

          Gdyby mój mąż chciał w przyszłości "zachcieć", mniemam, że byłby w stanie to wyartykułować (nie musiałby nawet mówić, że "wiesz, kochanie, stara z ciebie rura, nie chcesz mieć dzieci, no niby ja też, ale jak umrzesz albo wywalę cię z mojego życia albo puścisz się z gachem i znajdę nowszy model nówkę mało śmiganą, to zapragnę fasolinki, mimo iż nigdy mnie te klimaty nie kręciły i zawsze byłem na nie" - wystarczyłoby gdyby powiedział, że nie, bo nie). Zakładam, że skoro mówi, że nie chce (ma dziecko i nie chce więcej), to znaczy, że nie chce. Takie ryzyko.

          I można być w względnej sile wieku i mieć za sobą prokreację.
    • lofmitender Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 28.11.13, 12:18
      co tu pisac ...skoro oboje chcecie to zdanie ematek liczy sie dla ciebie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka