kalinan
08.12.13, 20:13
Misiujecie swoim mężom na co dzień? tj mówicie i zwracacie sie do nich słodko i pieszczotliwie? Byc moze rzeczywiście jestem oschła ( tak ostatnio usłyszałam) ale wprost tego nie cierpię, to tygrysku, słoniku,tiutianie i słodzenie powoduje u mnie mdłosci tym bardziej jak sie nie jest nastolatkiem, organicznie tego nie znoszę,ja nie umiem byc słodka w związku.
Dla mnie bycie razem dwojga dorosłych ludzi to jest wsparcie, szacunek,okazywanie uczuc owszem (sama bardzo czesto mowię mezowi ze go kocham i potrzebuje ) ale bez infantylizmów.
Mma jednak wrazenie ze ludzie to uwielbiaja w kazdym wieku i mimo wszystko jestem w mniejszosci.