Dodaj do ulubionych

Wypominanie

20.12.13, 10:08
Rewelacyjną mam atmosferę przedświąteczną, bo ścięlam się z najdroższą siostrą radykalnie, bo w końcu doprowadziła mnie do takiej piany, że wprost powiedziałam, żeby poszła do psychiatry, bo jej wali na głowę i będzie walić bardziej (i żeby sobie zbadała tarczycę).

Otóż przy okazji dyskusji na zupełnie inny temat, zaczęła mi wypominać, że sponsoruje (!) mojego starszaka, zabiera w różne miejsca, płaci za to i kupuje mu zabawki. Qźwa, nigdy jej o to nie prosiłam ani nie żądałam.
Sama od długiego czasu wydzwania przed weekendami czy może dzieciaka gdzieś zabrać w niedzielne przedpołudnie, a zgadzam się tak średnio co drugi raz.
Nie zgadzam się na traktowanie małolata jako czasoumilacza, regularnie mamy zaplanowane wyjścia/wycieczki wspólnie, część weekendów spędza u swojego ojca, a też nie uważam za stosowne przyzwyczajanie dziecka, że absolutnie każdy weekend musi być z fajerwerkami i atrakcjami.
Ileś razy mówiłam nie kupuj , bo starszak ma zabawek w cholerę, a zabrany do Smyka, żeby sobie pooglądał dostaje obłędu i wszystko mu się podoba. Nie, qźwa kupi, a teraz wypomina i wypomina, że płaci za jakiś park linowy, kino czy salę zabaw.
No to sorry, więcej go kobieta nie będzie zabierać, bo to ani pomoc dla mnie (ostatecznie 9-latek w domu potrafi zorganizować sobie czas w wolny dzień), ani nie potrzebuję, żeby mi ktoś wyrzygiwał prezenty.
Grrr.
Obserwuj wątek
    • imsad Re: Wypominanie 20.12.13, 10:15
      Mogę zrozumieć, że siostra rekompensuje sobie brak własnej rodziny czasem spędzanym z siostrzeńcem. Natomiast w momencie , w którym wypomina zakupy ,których dokonała sama i bez jakiegokolwiek przymusu, tudzież bilety wstępu świadczą o tym ,że ma ogromny problem sama ze sobą i nie wiadomo ,czy sama sobie z nim poradzi. Konsultacja z psychologiem to chyba powinien być jej kolejny krok.
      • triss_merigold6 Re: Wypominanie 20.12.13, 10:22
        Pojechała tak, że psycholog to za mało.
        Zasadniczo guzik mnie obchodzi, że nudzi się w niedziele i ma wewnętrzny przymus wyjścia z domu. W towarzystwie mojego małolata może umawiać się z dzieciatymi koleżankami i gdzieś sobie jadą.

        Zawsze mówiłam chcesz, super, dzięki, bawcie się dobrze, ale nie wyrażałam wylewnie i wielokrotnie wdzięczności, bo w sumie za co.
        Wylewnie to dziękuję teściowej jeśli zostanie z chorą młodszą albo pozwoli nam wyjść do kina na film dla dorosłych ludzi, bo to jest dla nas konkretną i realną pomocą.
        • imsad Re: Wypominanie 20.12.13, 10:39
          Miałam na myśli to ,że czas spędzany z siostrzeńcem to była głównie jej korzyść. Vide - miała kogoś, z kim może wyjść i poprzebywać i czuć się potrzebna. Wiadomo ,że dziecko w tym wieku samo z powodzeniem może sobie zorganizować czas , tudzież leży to w gestii rodziców.
          Więc to siostra powinna być wdzięczna za umożliwienie tak częstego spędzania czasu z siostrzeńcem. Po tym co się stało ja bym ograniczyła tą możliwość do zera. Niech się najpierw ogarnie z pomocą specjalisty.

          triss_merigold6 napisała:

          > Pojechała tak, że psycholog to za mało.
          > Zasadniczo guzik mnie obchodzi, że nudzi się w niedziele i ma wewnętrzny przymu
          > s wyjścia z domu. W towarzystwie mojego małolata może umawiać się z dzieciatymi
          > koleżankami i gdzieś sobie jadą.
          >
          > Zawsze mówiłam chcesz, super, dzięki, bawcie się dobrze, ale nie wyrażał
          > am wylewnie i wielokrotnie wdzięczności, bo w sumie za co.
          > Wylewnie to dziękuję teściowej jeśli zostanie z chorą młodszą albo pozwoli nam
          > wyjść do kina na film dla dorosłych ludzi, bo to jest dla nas konkretną i realn
          > ą pomocą.
          • triss_merigold6 Re: Wypominanie 20.12.13, 10:41
            Toż zadeklarowałam ograniczenie do zera.
          • kropkacom Re: Wypominanie 20.12.13, 10:42
            > Więc to siostra powinna być wdzięczna za umożliwienie tak częstego spędzania cz
            > asu z siostrzeńcem. Po tym co się stało ja bym ograniczyła tą możliwość do zera
            > . Niech się najpierw ogarnie z pomocą specjalisty.

            Siostra pewnie myśli, ze robiła przysługę triss i nudzącemu się siostrzeńcowi.
            • triss_merigold6 Re: Wypominanie 20.12.13, 10:48
              Tak i dlatego odmawiałam tyle razy, bo lubię sobie strzelać w kolano...
            • ichi51e Re: Wypominanie 20.12.13, 10:49
              Tymczasem to triss robila jej laske big_grin
              • kropkacom Re: Wypominanie 20.12.13, 10:50
                No bywa... big_grin
              • triss_merigold6 Re: Wypominanie 20.12.13, 10:51
                Nie, nie robiłam łaski. Zgadzałam się, jeśli: - nie mieliśmy innych planów; - starszak nie był akurat u swojego ojca; - starszak nie miał nadmiaru uwag, lektur do czytania czy zapomnianej pracy domowej.
                • ichi51e Re: Wypominanie 20.12.13, 10:58
                  Daj spokoj - widac ze sie wscieklas. Mialas racje - chciala stawiac to niech nie wypomina bo to zalosne. Ale stawiam ze problem ma w czyms innym (wlasne zycie do bani?) i sie rozladowala na tobie i bogu ducha winnym dziecku.
                  Trzeba sie bylo w twarz zasmiac a nie w szal wpadac.
                • zuzi.1 Re: Wypominanie 20.12.13, 12:34
                  Twoja siostra to chyba na głowę upadła i się mocno potłukła, skoro się tak zachowuje...żenada, podziękowac uprzejmie za dotychczasowe razy, zapytac ile masz jej do zwrotu kasy i oddac, a potem odpowiednio się do niej zdystansowac, chyba kobieta ma ze sobą jakies problemy...
    • chipsi Re: Wypominanie 20.12.13, 10:18
      Cóż, też bym takiego osobnika wysłała do specjalisty. A spotkałam już takich i serdecznie znielubiłam.
    • lelija05 Re: Wypominanie 20.12.13, 10:21
      Ooo, też to lubię.
      Najpierw proponują, przez nikogo nie nagabywanii, a potem się okazuje, że wcale nie chcieli, tylko tak wypadało i czuli się zmuszeni.
      To proszę sobie w tyłek wsadzić takie dobre uczynki, obejdzie się.
    • ichi51e Re: Wypominanie 20.12.13, 10:22
      Myslalam ze bedzie o wypominaniu forumowej przeszlosci...

      Siostra moze gorszy dzien miala. Wybacz i pogodzcie sie.
      • triss_merigold6 Re: Wypominanie 20.12.13, 10:26
        Nie, bo mi się przelało. To nie był gorszy dzień tylko kumulacja jazd, jakie od jakiegoś czasu prezentuje. Chodziłam jak koło jaja, od dłuższego czasu uważałam, żeby nie powiedzieć czegoś co odbierze jako narzucające, oceniające, krytykujące, wartościujące, bo dziewczę ma joba na tym punkcie i odbiera osobiście. No to teraz wypad, niech jej psychiatra pomoże.
        • foringee Re: Wypominanie 20.12.13, 13:55
          uuu...sfrustrowane chodzenie jak koło jajka zawsze kończy się tym, że jajko zaczyna coraz silniej śmierdzieć.
          szczerość-spokój-granice-zasady-granice-spokój-granice-szczerość.
          strzeli focha i się dostosuje. niepotrzebnie uparcie karmiłaś jajko.
    • kropkacom Re: Wypominanie 20.12.13, 10:37
      Siostrzyczki... big_grin

      Szczerze? Z takim "użyczaniem" dziecka często się tak kończy. Ci się wydaje, że to ty robisz jej przysługę dając dzieciaka, a ona ma w głowie zupełnie coś innego. Zwłaszcza jak widzisz, że chcesz od przychówku odpocząć. I tutaj trzeba mieć świadomość, że w nerwach druga osoba może to bez skrupułów wyrzygać. Normalka tak jakby. Macie skopane relacje i tu jest problem. I piszę to z pozycji posiadaczki wink dwóch sióstr, z których każda prowadzi inne życie.
      • kropkacom Re: Wypominanie 20.12.13, 10:40
        Musicie naprawić kontakty ze sobą, a zasada jest taka, ze od organizowania rozrywek dziecku są rodzice.
        • triss_merigold6 Re: Wypominanie 20.12.13, 10:46
          Jeso, Kropka, naprawdę? Rodzice? Nie miałam pojęcia <wali głową w ścianę>.

          Wyartykułuję jeszcze raz: nie prosiłam, nie wciskałam małolata, to była od dłuższego czasu jej własna inicjatywa, którą starałam się rozsądnie ograniczać.

          Nie uważam za niezbędne organizowanie szkolnemu dziecku rozrywek z wyjściem w każdy weekend. I tak przeważnie gdzieś jedziemy, umawiam się z dzieciatymi koleżankami itd. ale IMO szkolne dziecko musi mieć chociaż pół dnia w tygodniu na luzie - bez planowania, spieszenia się, żeby spokojnie posiedzieć w domu.
          • kropkacom Re: Wypominanie 20.12.13, 10:49
            Wyartykułować to miałaś już dawno siostrze. Mi nie musisz.
      • triss_merigold6 Re: Wypominanie 20.12.13, 10:40
        Taki drobiazg: zabranie 9-latka, przy zostawieniu 2-latki, nie jest dla mnie żadnym odpoczynkiem czy pomocą. Wręcz przeciwnie, powiedziałabym, bo jak bachorki są we dwójkę, to się przynajmniej razem pobawią. Z wrzaskiem, ale pobawią.
        • kropkacom Re: Wypominanie 20.12.13, 10:43
          No ona mogła myśleć inaczej. Zwłaszcza, ze pewnie zajmować się dwulatkiem nie umie.
          • kropkacom Re: Wypominanie 20.12.13, 10:44
            A dziewięciolatkiem już tak.
            • triss_merigold6 Re: Wypominanie 20.12.13, 10:57
              No więc zabierania 9-latka w ogóle nie traktuję w kategorii zajmowanie się. Dzieciak już jest fajnym towarzystwem, zachować się potrafi i można z nim spędzać czas, nie będąc zajętymi problemami siku, pielucha, czas drzemki, płacz z dowolnie bzdurnego powodu.
              • ichi51e Re: Wypominanie 20.12.13, 11:01
                I one sie tak dobrze maluchami zajmuja... Maja tyle cierpliwosci... A za rok to bedziesz zdychac ze smiechu jak bedzie zarzadzac big_grin ostatnio myslalam ze padne jak moj bratanek (10lat) bez mrugniecia okiem powiedzial mlodszemu (3-4) jak ten zacial sie na zabawce w sklepie "jak bedziemy wracac to kupimy." big_grin
              • kropkacom Re: Wypominanie 20.12.13, 11:06
                A ja tak traktowałam. Mimo iż zajmowanie się dziewięciolatkiem to bajka w porównaniu z zajmowaniem się dwulatką.
        • imsad Re: Wypominanie 20.12.13, 10:45
          My to wiemy, ale obawiam się ,że Twoja siostra raczej nie zdaje sobie z tego sprawy.
          Domniemuję, że jej to uświadomiłaś?

          triss_merigold6 napisała:

          > Taki drobiazg: zabranie 9-latka, przy zostawieniu 2-latki, nie jest dla mnie ża
          > dnym odpoczynkiem czy pomocą. Wręcz przeciwnie, powiedziałabym, bo jak bachorki
          > są we dwójkę, to się przynajmniej razem pobawią. Z wrzaskiem, ale pobawią.
          • triss_merigold6 Re: Wypominanie 20.12.13, 10:53
            Uświadamiałam, ale wątpię czy dotarło. Za każdym razem jak słyszałam Mogę ci pomóc przy X, odpowiadałam, że przy X (synu) żadnej pomocy nie potrzebuję, bo jest w taki wieku, że sam się sobą zajmie, a w awaryjnej sytuacji zostanie sam w domu bez traumy.
            • imsad Re: Wypominanie 20.12.13, 11:01

              W takim razie lessons learned na przyszłość, to już nie "użyczać" starszaka siostrze aby sobie mogła umilać wolny czas. Niech się zastanowi nad sobą i skonsultuje ze specjalistą. Ale na to nalegać nie możesz. Jedyne co możesz zrobić to skutecznie odmawiać jeśli ją znowu najdzie chęć na spędzanie wspólnego czasu z siostrzeńcem. Może takie twarde postępowanie skłoni ją do refleksji nad sobą. W końcu jest dorosła i powinna odpowiadać za swoje zachowania.

              triss_merigold6 napisała:

              > Uświadamiałam, ale wątpię czy dotarło. Za każdym razem jak słyszałam Mogę ci
              > pomóc przy X
              , odpowiadałam, że przy X (synu) żadnej pomocy nie potrzebuję,
              > bo jest w taki wieku, że sam się sobą zajmie, a w awaryjnej sytuacji zostanie
              > sam w domu bez traumy.
              • kropkacom Re: Wypominanie 20.12.13, 11:10
                Nie znam kobiet, które sobie umilają czas dziewięciolatkiem. Chyba na szczęście nie znam. Za to znam takie, które chcą mieć dobre kontakty z siostrzeńcem, czy pomóc jego rodzicom. No i ja nie mam wizję, że wszystkie singielki są głupie i znudzone.
                • imsad Re: Wypominanie 20.12.13, 11:13
                  To ,że Ty nie znasz ,nie znaczy ,że takich nie ma.
                  Ja akurat znam taką osobę osobiście. Obserwacje naprawdę interesujące były. Na szczęście dziecko ma bardzo asertywnych rodziców, którzy od razu jak się połapali co jest grane ukrócili te spotkania.

                  kropkacom napisała:

                  > Nie znam kobiet, które sobie umilają czas dziewięciolatkiem. Chyba na szczęście
                  > nie znam. Za to znam takie, które chcą mieć dobre kontakty z siostrzeńcem, czy
                  > pomóc jego rodzicom. No i ja nie mam wizję, że wszystkie singielki są głupie i
                  > znudzone.
                  • przystanek_tramwajowy Re: Wypominanie 20.12.13, 11:33
                    Obydwie siostrunie z tego wątku to niezłe cholery są i żadna za aniołka na świątecznej choince raczej robić by nie mogła. A to całe wypominanie to pewnie efekt jakiejś kłótni, której przyczyny i przebiegu triss nam nie zdradzi, więc nie ma o co bić piany. Jedna drugiej warta.

                    ---
                    Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu, to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają ogromne uśmiechy (by upartamama.
                    • foringee Re: Wypominanie 20.12.13, 13:56
                      samo życiesmile
    • rosapulchra-0 Re: Wypominanie 20.12.13, 11:00
      No i słusznie postępujesz.
      Miałam kiedyś znajomą, która sama będąc starą panną umilała sobie czas dziećmi swojego brata. Ale była z niej tak wredna sucz, że 11-latce potrafiła naubliżać i wypomnieć wszystko, co jej dała w prezentach. Pamiętam, jak mnie oburzyło jej postępowanie, bo w końcu co winna 11-latka, jeśli ciotka ma pretensje do jej matki i ojca?
    • joa66 Re: Wypominanie 20.12.13, 11:04
      że wprost powiedziałam, żeby poszła do psychiatry, bo jej wali na głowę i będzie walić bardziej (i żeby sobie zbadała tarczycę).

      Myślę, ze sytuację dało się rozwiązać w inny sposób wink bez obrażania.
      • ichi51e Re: Wypominanie 20.12.13, 11:10
        Stawiam ze dziecko bylo jedna z pretensji ktore sobie wywrzeszczaly... wink
    • helufpi Re: Wypominanie 20.12.13, 11:07
      Nie wiem, czy psychiatra. Miałam coś w ten deseń w rodzinie - robiła to osoba mająca dużą niezaspokojoną potrzebę bycia potrzebną, uzyskiwania wdzięczności i rządzenia nami (no bo skoro ona tyle robi to w końcu naturalne, że trzeba uwzględniać jej zdanie na każdy temat). Próbowała nas od swojej "pomocy" uzależnić, a prawda była taka, że ta pomoc wiązała się z naszym dodatkowym zaangażowaniem i odkręcaniem skutków wychowawczych. Bardzo pomogła rezygnacja z "pomocy" i odpowiednie ustawienie częstotliwości kontaktów. Teraz jest miodzio.
    • aguar Re: Wypominanie 20.12.13, 11:13
      Wypominanie nie jest ok, to oczywiste.
      Jednak czytając Twoje wypowiedzi na temat siostry zawsze mam wrażenie, że:
      1) pogardzasz nią
      2) uważasz się za lepszą
      3) nie wykazujesz w stosunku do niej empatii
      Byłaś o nią zazdrosna w dzieciństwie i teraz próbujesz coś udowodnić?
      Wam by się chyba przydała jakaś wspólna terapia rodzinna.
      Poza tym chociaż Tobie to za bardzo nie pomogło, gdy siostra zajmowała się Twoim dzieckiem, to może on to lubi i był szczęśliwy?
      • aqua48 Problemy dorosłych 20.12.13, 11:37
        aguar napisała:

        > Poza tym chociaż Tobie to za bardzo nie pomogło, gdy siostra zajmowała się Twoi
        > m dzieckiem, to może on to lubi i był szczęśliwy?

        No właśnie mam wrażenie że OBIE z siostrą próbujecie załatwiać swoje nieułożone stosunki z dzieciństwa kosztem Twego syna, traktując go jak dobro reglamentowane (gdy zakażesz siostrze wyjść i kontaktów z nim) lub jako łaskę pańską (gdy Twoja siostra oczekuje pokłonów za te wyjścia i wdzięczności prezenty, a towarzystwem dziecka poprawia sobie samoocenę). Moim zdaniem obie powinnyście przejść się na terapię rodzinną jeśli zależy Wam na sobie nawzajem..
      • kalia-kalia Re: Wypominanie 20.12.13, 12:03
        Ja to mam takie forumowe życzenie noworoczne, żeby pojawiła się tutaj siostra triss i przedstawiła swoją wersję historii, dotyczących jej a opisywanych przez triss.
        • gazeta_mi_placi Re: Wypominanie 20.12.13, 13:12
          10/10

          Podejrzewam, że wersja siostry "nieco" by się różniła.
        • rosapulchra-0 Re: Wypominanie 20.12.13, 17:56
          kalia-kalia napisał(a):

          > Ja to mam takie forumowe życzenie noworoczne, żeby pojawiła się tutaj siostra t
          > riss i przedstawiła swoją wersję historii, dotyczących jej a opisywanych przez
          > triss.

          Nie masz swojego życia, że aż tak bardzo cię fascynuje życie tris i jej siostry?
        • cherry.coke Re: Wypominanie 20.12.13, 18:37
          kalia-kalia napisał(a):

          > Ja to mam takie forumowe życzenie noworoczne, żeby pojawiła się tutaj siostra t
          > riss i przedstawiła swoją wersję historii, dotyczących jej a opisywanych przez
          > triss.

          Hahaha ja tak samo. Bo ze triss siostry nie cierpi i wadzi jej wszystko, to widac, ale ciekawe, jak jest w druga strone.
    • bri Re: Wypominanie 20.12.13, 12:03
      Miałam taką przyjaciółkę, też bez rodziny (teraz ma prawie 50 lat i dalej nie udało jej się z nikim związać na dłużej). Zasypywała mnie prezentami, o które nie prosiłam i których nie potrzebowałam i robiła mi niechciane przysługi (wezmę dla Ciebie kurtkę, żebyś nie zmarzła - gorąco jest, nie potrzebuję kurtki - na plaży będzie chłodniej - chyba raczej cieplej - wezmę na wszelki wypadek - skoro musisz...) , a następnie awanturowała się, że nie okazuję wystarczającej wdzięczności. Przy czym ta wdzięczność miała mieć bardzo konkretną postać: otóż należało w podzięce zgadzać się robić jej przysługi jakich ona zażądała. A przysługi były dużego kalibru: pożyczenie sporej kwoty pieniędzy ze świadomością, że nie wiadomo kiedy i z czego zwróci; okłamanie jej byłego kochanka, że jest w ciąży i wyciągnięcie od niego kasy na zabieg; stawianie się na każde jej żądanie o dowolnej porze w wyznaczonym miejscu itp. Raz jak miała złamaną nogę powiedziałam, że nie dam rady przyjechać jej zabawiać, bo byłam zawalona robotą - wypominała mi to latami.

      Poznałyśmy się jak miałam 17 lat, ona była ode mnie sporo starsza i początkowo dawałam sobą tak manipulować albo jej się z czasem pogłębiało. W każdym razie w pewnym momencie zmądrzałam i przestałam dawać się wrabiać. Efekt: w ciągu roku całkowicie zerwała ze mną wszelkie kontakty, chociaż przez kilkanaście lat byłam jej najukochańszą przyjaciółką i w ogóle najlepszym człowiekiem na świecie.

      Jeśli Twoja siostra jest podobna to należy się modlić, żeby nigdy dzieci nie miała i żeby jej się nie udało unieszczęśliwić żadnego faceta. Tego się nie da wyleczyć.
    • kkalipso Re: Wypominanie 20.12.13, 13:14
      Ja tak uwielbiałam zabierać nawet na cały weekend córki siostry . Chciały najnowsze bajki na dvd , szorowałyśmy do wypożyczalnie , karuzele proszę bardzo , lody , kino -wszystko. Sponsorowałam bo było mnie stać , sama tego chciałam . Dzieci podrosły wydatki podrosły , ja zaczęłam myśleć o swoim i tak siostra chcąc nie chcąc zaczęła dawać dziewczynkom parę groszy na wyjście ( właściwie szwagier bo do niego się zgłaszałyśmy przed wyjściemsmile).
      Nadal coś im tam kupię jak zabraknie ale takie wyjścia kosztują zwłaszcza jak masz razy 2 plus swoje to nie da rady .

      Siostra nie powinna wypominać , ale może pora na drobne kieszonkowe dla syna .
      • bei Re: Wypominanie 20.12.13, 13:20
        Siostra potrzebuje uwagi, zapewne jest sama, lub brakuje jej dziecka, a Twoje nie może być panaceum na jej potrzeby.
        Moze raz kiedy wieczorek siostrzany, moze zapraszaj ją częściej na kolację lub ot, tak na kawę....czy ona czuje się komuś potrzebna?
        A jej wypominanie to poniżej krytyki sad
      • triss_merigold6 Kkalipso! 20.12.13, 15:31
        Napisałam, że my (albo ja, albo partner - zależnie od sytuacji) z młodym wychodzimy, jeździmy i w przynajmniej jeden dzień weekendu coś ma, nawet jeśli to tylko spotkanie z kolegą/koleżanką. Do kina chodzi, do teatru chodzi, parki linowe wielbię więc w sezonie też ma + inne wycieczki.

        Nie widzę powodu dla którego miałabym płacić za zabawki, których nie planowałam kupować, czy imprezy których nie planowałam.
        Ona swoich dzieci nie ma.
        • lewapinger Re: Kkalipso! 20.12.13, 15:47
          Który partner ?
          Ten od tröjkąta czy ten od bejbusia? A może ten żonaty?
          • obrus_w_paski Re: Kkalipso! 20.12.13, 15:54
            ciekawe jakiego nicka uzywa lewapinger na codzien, bo pod ww nickiem aktywuje sie tylko, zeby sie wypomonac stare posty i ew. obrazacsmile
            • lewapinger Re: Kkalipso! 20.12.13, 16:23
              Przecież obiecałam to triss i ona już wie dlaczego to robię.
              Szkoda, że nie ma "lubię to" smile
              • obrus_w_paski Re: Kkalipso! 20.12.13, 16:30
                ale ja sie nie pytam "dlaczego" czy "po kiego", zastanawiam sie tylko glosno pod jakim nickiem wystepujesz na codziensmile
                • lewapinger Re: Kkalipso! 20.12.13, 18:30
                  Bardzo często udzielającym się tu i od bardzo dawna tongue_out
        • kkalipso Re: Kkalipso! 20.12.13, 16:09
          Ja do tego się odniosłam - zaczęła mi wypominać, że sponsoruje (!) mojego starszaka, zabiera w różne miejsca, płaci za to i kupuje mu zabawki

          Nie wiem co ona ma w głowie i dlaczego to wypomina , widocznie zauważyła , że wydaje jakby nie było pieniądze przy tych wyjściach . A w domu z chłopcem przecież pół niedzieli nie będzie siedzieć . Może chciałaby być bardziej doceniana . Palnęła tak bez sensu jednak wiadomo co w sercu to i na języku. Coś jej zgrzyta! Warto się spytać dlaczego TO WYPOMINA?! To jest głupota i z siostrą przed świętami nie warto się kłócić.

          Ja bym konkretnie spytała , czego oczekuje i co ją uszczęśliwi ? Czy ulży jej jak dziecko będzie samo płacić za siebie , czy może inaczej -niech nie zabiera w miejsca gdzie traci kasę bo to wstyd tak wypominać , zresztą sama chciała i zabrała.


        • ichi51e Re: Kkalipso! 20.12.13, 16:24
          Wyobrazmy sobie sytuacje ze laska mu zabawki/ubrania kupuje - a potem ma pretensje ze nie partycypuje w kosztach - przeciez to jest dokladnie to samo!
          • kkalipso Re: Kkalipso! 20.12.13, 17:00
            chi51e napisała:

            > Wyobrazmy sobie sytuacje ze laska mu zabawki/ubrania kupuje - a potem ma preten
            > sje ze nie partycypuje w kosztach - przeciez to jest dokladnie to samo!

            Moim zdaniem nie . Wypominanie kupionych prezentów jest nie do przyjęcia o reszcie można dyskutować.
            Kiedy dzieci są małe to je się "zabiera" , prawda ? Później rosną mają swoje zdanie i skoro 9 latek chce tak często jeździć do ciotki to znaczy jest fajnie i miło spędzają czas. Czyli jest to obustronne. Ciotka stara się jak może , zabiera w ciekawe miejsca jeżdżą tu i tam . Jeśli jest tak , że dziecko dostaje prezenty później ma opłacane bilety , lody , karuzele itd. To gdzieś w końcu może zgrzytać . A w domu jak mówiłam wcześniej bez sensu jest siedzieć.

            U mnie akurat było tak. Siostrzenice w tym właśnie wieku ( 9/10 l.) zaczęły dostawać parę groszy na takie wychodne w razie jakiejś zachcianki . Teraz to już normalne , że płacą same za siebie . I tak im zawsze coś postawię jak zabraknie ale wiem , że szacunek jest i jelenia ze mnie nie robią . Bo takie wyjścia zaczynają się od lodów , później może luna park czy kino a na koniec głodne smile Wiem nikt nic nie musi ale ja teraz odpowiadam z punktu widzenia ciotki.
    • foringee Re: Wypominanie 20.12.13, 13:49
      to powinno pasować
      psychika.net/2009/12/jak-niezaspokojenie-emocjonalne-w.html
      zrozumiałe nawet dla nastolatkow
      • verdana Re: Wypominanie 20.12.13, 17:38
        Tu obie strony posługują sie dzieckiem w rozgrywkach personalnych.
        Rozumiem wq.. Triss, ma rację, wypominanie poniżej krytyki. Ale najwyraźniej dla Triss dziecko nie człowiek, tylko prywatna własność. Moze go wypożyczyć, albo nie - w zależności od tego, czy jej to pasuje, czy nie pasuje. Jakieś tam uczucia dziecka? Nieistotne, ważniejsze jest, aby dokopać siostrze. Bo albo dziecko nie lubiło tych wyjść i wtedy było traktowane jak przedmiot, który sie pożycza. Albo lubiło i teraz w imię ukarania siostry nie będzie się widywało z ciotką - ale to nieważne, ważne są rozgrywki dorosłych - a dziecko robi tylko za rzecz, którą sie daje, albo nie daje wg. uznania, a co ono tam sobie myśli, to dla nikogo nie jest istotne.
        • mamaemmy Re: Wypominanie 20.12.13, 17:41
          aa właśnie-czy mały lubił wyjścia z ciotką?
          • kropkacom Re: Wypominanie 20.12.13, 18:32
            Na pewno płacze jak mu kupuje kolejną zabawkę big_grin
      • zuzi.1 Re: Wypominanie 20.12.13, 19:07
        Dokładnie, to może pasowac do problemów siostry Triss, a dla samej Triss polecam do celów edukacji książkę "Toksyczni ludzie" Lilian Glass.
    • mamaemmy Re: Wypominanie 20.12.13, 17:34
      Beznadziejna ta Twoja siostra.
      Dalej syndrom niedopchnięcia ma big_grin ?
      • hotya Re: Wypominanie 21.12.13, 22:11
        Mamaemmy, to było chamskie. Jakby regularne bycie "dopychaną" byłą jakimś sukcesem.
        • hotya Re: Wypominanie 21.12.13, 22:12
          *było
        • przystanek_tramwajowy Re: Wypominanie 21.12.13, 22:17
          hotya napisała:

          > Mamaemmy, to było chamskie. Jakby regularne bycie "dopychaną" byłą jakimś sukce
          > sem.

          No cóż, mamieemmy po wielu latach posuchy udało się znaleźć wreszcie dopychacza i czuje się teraz lepsza od wszystkich jej zdaniem niedopchanych. Jakie to małe i płaskie. Jak paznokieć po manikiurze. smile

          ---
          Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu, to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają ogromne uśmiechy (by upartamama.
    • vilez Re: Wypominanie 20.12.13, 18:23
      [Triss, myślę że łykniesz szczerość. Ty też masz skłonność do wyrzygiwania innym, zwłaszcza tym, z którymi się kiedyś ścięłaś. wysyłasz ich do psychiatry lub obgadujesz za plecami (jak siostrę). Kurde, z domu wyniosłyście taki model kontaktów nie fair-play, czy co? Serio pytam.]

      Co do meritum, to zgadzam się z Verdaną - dziecko to narzędzie w Waszym (uwarstwionym od lat - to moje) konflikcie. Z którego uwarstwienia pochodzi siostrzany serial na forum.
      Zobacz, Triss, lubisz pewną kategorię interpretacyjną: odzieranie z iluzji (lubisz tropić "tkanie iluzji")- co w Tobie cenię, bo robisz to dobrze. Czemu nie stosujesz tego do siebie w tym wypadku? O co Wy tak naprawdę gracie? Myślałaś kiedyś o tym?
      • vilez Re: Wypominanie 20.12.13, 18:25
        Pardon, nie z Verdaną, tylko z Aquą.
      • lewapinger Re: Wypominanie 20.12.13, 18:36
        O to to to.
        Jak trisss wyrzygiwać przeszłość komuś to może, jeździć po kimś może, wychodzi na to, że taki wzór z domu wyniosła ale czy tylko to ? Pisać dalej co jeszcze kryje trisss? Pisać czym jeszcze tu wam oczy maluje i swöj obrazek kształtuje? Jak bardzo zakłamana?
        Ale trisss wyrzygiwać nie wolno, o nie!!! O nie !!!!

        Moralna trissss tongue_out
      • cherry.coke Re: Wypominanie 20.12.13, 18:40
        vilez napisała:

        > Co do meritum, to zgadzam się z Verdaną - dziecko to narzędzie w Waszym (uwarst
        > wionym od lat - to moje) konflikcie. Z którego uwarstwienia pochodzi siostrzany
        > serial na forum.
        > Zobacz, Triss, lubisz pewną kategorię interpretacyjną: odzieranie z iluzji (lub
        > isz tropić "tkanie iluzji")- co w Tobie cenię, bo robisz to dobrze. Czemu nie s
        > tosujesz tego do siebie w tym wypadku? O co Wy tak naprawdę gracie? Myślałaś ki
        > edyś o tym?

        Dokladnie. Co powoduje taka zapieklosc u osoby, ktora szczyci sie tym, ze ma "wy*ebane na wszystko"? Jakbys miala, to na akcje siostry powiedzialabys "pfft rodzenstwo" i zajela sie czymkolwiek. A z ciebie az bryzga.
        • triss_merigold6 Re: Wypominanie 20.12.13, 18:56
          Akurat tego się nie spodziewałam i zak...iło mnie do białego. Zwłaszcza ze strony osoby, która w deklaracjach ma kota na punkcie empatii, poprawnego układania sobie relacji z ludźmi i wyrozumiałości. uncertain
          Najkrócej mówiąc, nie będzie mi strzelała focha o swoje własne inicjatywy i pomysły, siostra, której w moim odczuciu robiłam pewną uprzejmość, pozwalając zabierać gdzieś moje dziecko.
          • vilez Re: Wypominanie 20.12.13, 19:02
            Triss, zak..rwiło Cię, bo macie niezły wieżowiec zbudowany z nierozwiązanych konfliktów. Nie chodzi o Twojego syna czy prezenty. To czubek góry lodowej, zobacz to wreszcie.
            • triss_merigold6 Re: Wypominanie 20.12.13, 19:20
              No wiesz, jak proponuję koleżance "jedziemy tu i tu, weźmiemy Stasia, chcesz?", bo uważam, że Stasiowi i mojemu synowi będzie razem fajnie, to potem nie traktuję tego jako uciążliwego świadczenia.

              Jestem pewna, że mojej siostrze dokucza samotność i niezaspokojona potrzeba bycia potrzebną nie tylko w ramach pracy. Ale tego stanu rzeczy zmienić nie mogę, a godzić się na jeżdżenie po sobie nie zamierzam.
              • cherry.coke Re: Wypominanie 20.12.13, 19:50
                triss_merigold6 napisała:

                > Jestem pewna, że mojej siostrze dokucza samotność i niezaspokojona potrzeba byc
                > ia potrzebną nie tylko w ramach pracy. Ale tego stanu rzeczy zmienić nie mogę,
                > a godzić się na jeżdżenie po sobie nie zamierzam.

                No i znowu, jak ktos ci (nie po raz pierwszy) sugeruje toksycznosc waszych ukladow, to natychmiast zwalasz calosc na siostre. Jestem stuprocentowo pewna, ze siostra tez mialaby wiele do powiedzenia, gdyby jej przyszlo zaszczycac ematke watkami "bo triss znowu".
              • vilez Re: Wypominanie 20.12.13, 19:53
                Mój brat i (eks) szwagier nie mają dzieci, a szwagier nawet źony. Brali moje dzieci nawet na wielodniowe wyjazdy bez nikakich i nigdy nie mieli ansów o to. Teraz szwagier szykuje dla mojego starszego samochód (tani używany, ale zawsze) - i w życiu by nikomu nie przyszło robić o to raban. To nie samotność ani inne takie, ale porąbane relacje.
            • aandzia43 Re: Wypominanie 20.12.13, 21:23

              > Triss, zak..rwiło Cię, bo macie niezły wieżowiec zbudowany z nierozwiązanych ko
              > nfliktów. Nie chodzi o Twojego syna czy prezenty. To czubek góry lodowej, zobac
              > z to wreszcie

              Wiesz co Vilez, abstrahując zupełnie od Triss, jej siostry, od tego co kto sądzi o Triss i jej siostrze - jak by mi ktoś z bliskich wyjechał z takiej sytuacji z takim tekstem (moje dziecko, jego inicjatywa, potem wypominanie) to nawet nie chcę myśleć, jak strasznie bym się wściekła i jakie byłby tego konsekwencje. Mam wrażenie, że Triss musi być całkiem nieźle wyćwiczona w przełykaniu różnych kwiatków ze strony siostry, że nie ubiła jej na miejscu jakimś ciężkim przedmiotem. Spójrz na sprawę nie przez pryzmat, że spotkało to Triss, tylko pierwszą lepszą kobietę.
              • triss_merigold6 Re: Wypominanie 20.12.13, 21:37
                Rozmowa była przez telefon i tylko dlatego ograniczyłam się do werbalnej reakcji, a i to dopiero następnego dnia, po przetrawieniu.
              • vilez Re: Wypominanie 20.12.13, 21:39
                Ja po prostu nie wierzę w takie akcje z niczego sobie. To musi mieć głębokie umocowanie.
                • triss_merigold6 Re: Wypominanie 20.12.13, 21:46
                  Oczywiście, że ma - w ciężkim niezaspokojeniu potrzeby bliskości, potrzeby przynależności, potrzeby posiadania własnej rodziny, potrzeby bycia docenianą, chwaloną i potrzebną. To jej narasta i będzie narastało, bo jest samotna, a w niedzielne przedpołudnia samotność odczuwa potrójnie.
                  I byłam chyba jedyną osobą, której mogła sobie tak szczerze popluć (bo przecież w pracy musi mieć super PR więc się nie otworzy depresyjnie, a z koleżankami singielkami uprawiają mantrę pt. faceci są do kitu).
                  Ale cóż, game over, dopóki nie pójdzie do psychiatry, zero kontaktów.
                  • riki_i Re: Wypominanie 20.12.13, 22:38
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Ale cóż, game over, dopóki nie pójdzie do psychiatry, zero kontaktów.

                    ??? A cóż tu psychiatra pomoże? Psychiatra jest potrzebny wtedy, gdy jest choroba psychiczna.

                    Siostra twa żadnej takowej choroby nie posiada, chyba że za taką uznać Ostry Syndrom Niedopchnięcia (OSN). A księżycowe i nierealne oczekiwania względem facetów... tego psychiatra nie wyleczy. Prędzej Bob z hotelu Roma big_grin
                    • triss_merigold6 Re: Wypominanie 20.12.13, 22:42
                      Na deprechę psychiatra i jazdy emocjonalne, to się ładnie wycisza lekami. Przyczyn nie likwiduje ale bardzo ułatwia życie i człowiek nie męczy ani siebie, ani otoczenia.
                      • riki_i Re: Wypominanie 20.12.13, 23:11
                        Jaka to deprecha????? Chodzi do pracy? - chodzi. Sprząta po sobie? - sprząta. Konsumuje jedzenie? - konsumuje. Ma myśli samobójcze? - nie ma. No to nie pitol nam o klinicznej depresji.
                        • triss_merigold6 Re: Wypominanie 20.12.13, 23:14
                          Tarczyca? Atakujący zegar biologiczny? Cokolwiek to jest, nie chcę za to odpowiadać i nie mam ochoty więcej wysłuchiwać fochów.
                          • drinkit Re: Wypominanie 21.12.13, 00:41
                            triss_merigold6 napisała: Atakujący zegar biologiczny?



                            Ani modna tarczyca, ani jakakolwiek inna choroba. Zegar może takie szkody wyrządzić
                  • lily-evans01 Re: Wypominanie 20.12.13, 23:05
                    A ja mam odczucia, że troszkę demonizujesz jej "samotność" i "staropanieństwo".
                    Tak szczerze, to niejeden raz sobie myślę, jak to by było miło być w życiu całkowicie samej, nie mieć wobec nikogo zobowiązań i móc sobie przez pół niedzieli zalegiwać nad gazetą wink.
                    Zresztą kiedyś tak robiłam i były to wspaniałe czasy. A zabawiać mojej siostrzenicy (choć tu jest o wiele bardziej odległe pokrewieństwo, to właściwie córka kuzynki) nie miałam najmniejszej, najmniejszej potrzeby ani ochoty wink.
                • aandzia43 Re: Wypominanie 20.12.13, 22:33
                  Też bym nie wierzyła, gdybym nie znała ludzi, którym po prostu regularnie odwala i urządzqja sobie jazdy po bliźnich. Nie muszą mieć z tymi nieszczęśnikami żadnych skomplikowanych i trudnych relacji - wystarczy, że mają ich pod reką i mają pewność, że ujdzie im to na sucho. Szefowi w pracy nie podskoczą, o nie nie wink Ja mie wiem, jak jest n pewno w tym przypadku. Po prostu wiem, że pewne zachowania zdarzają źe nader często pewnym ludziom i nie dopatruje się za.wszelką cenę skomplikowanych relacji tam, gdzie mają miejsce wybuchy złości i pretensji na dziwacznym tle.
                  • cherry.coke Re: Wypominanie 20.12.13, 22:42
                    aandzia43 napisała:

                    > wink Ja mie wiem, jak jest n pewno w tym przypadku. Po prostu wiem, że pewne zac
                    > howania zdarzają źe nader często pewnym ludziom i nie dopatruje się za.wszelką
                    > cenę skomplikowanych relacji tam, gdzie mają miejsce wybuchy złości i pretensji
                    > na dziwacznym tle.

                    Ale trissowa forumowa obsesja na punkcie siostry (bo watkow O Siostrze Triss Ktora Znowu jest multum i niektore sa naprawde o pierdoly, a wiele jest wylacznie o to, ze siostra jest inna niz Triss) wskazuja od dawna na to, ze w tym kociolku nie jedna wiedzma miesza smile
                    • triss_merigold6 Re: Wypominanie 20.12.13, 22:46
                      Bo z nikim innym nie mam takich jazd?
                      • cherry.coke Re: Wypominanie 20.12.13, 22:50
                        Yh no prosze cie, jazdy to ty masz z calym swiatem, bardzo zreszta rozrywkowe i oby wiecej smile Ale siostry czepiasz sie absolutnie koncertowo.
    • princess_yo_yo Re: Wypominanie 20.12.13, 18:53
      mysle ze gdyby twoja siostra sie odciela od rodziny na jakis czas i poskladala sobie wszystko po swojemu to i tobie i jej i wszystkim na okolo zrobiloby sie lepiej. odleglosc i perspektywa czynia cuda. serio.
    • marychna31 Triss 20.12.13, 19:28
      To przedświąteczny czas wybaczania więc skomentuję waszą sytuację w duchu, który moze pomoże wejść w świateczna atmosferę wink

      Myslę, że siostra nic ci nie wypominała tylko po swojemu (pewnie mało czytelnie, nieudolnie) próbowała powiedzieć: "mam pewnie i wady ale mam tez zalety - kocham twojego syna i czesto spędzam z nim czas, staram się mu sprawiac przyjemności. Następnym razem kiedy zirytuje cię moja wada pomyśl też o mich zaletach a wtedy łatwiej ci będzie wielkodusznie wybaczać moje wady".

      Jesteście z siostrą różne- tak już będzie zawsze. Nie warto się skupiać na tym co was różni- nie musicie razem mieszkać, dzielić dnia codziennego- różnijcie się sobie na zdrowie. Skupcie się na tym co was łączy- a miłośc do dziecka to akurat bardzo fajny łaczniksmile
    • claudel6 Re: Wypominanie 20.12.13, 21:12
      > przy okazji dyskusji na zupełnie inny temat, zaczęła mi wypominać, że sponsoruje (!) mojego starszaka, zabiera w różne miejsca, płaci za to i kupuje mu zabawki

      myślę, ze jest drugie dno tego wypominania i nie powiedziałas nam wszystkiego. np. tego co jej powiedziałaś przed tym "wypominaniem".
      • triss_merigold6 Re: Wypominanie 20.12.13, 21:40
        Nic, co by uzasadniało takie teksty. Słuchałam, słuchałam, słuchałam, ona się nakręcała coraz bardziej aż poleciała lotem koszącym.
      • cherry.coke Re: Wypominanie 20.12.13, 22:06
        claudel6 napisała:

        > > przy okazji dyskusji na zupełnie inny temat, zaczęła mi wypominać, że spo
        > nsoruje (!) mojego starszaka, zabiera w różne miejsca, płaci za to i kupuje mu
        > zabawki
        >
        > myślę, ze jest drugie dno tego wypominania i nie powiedziałas nam wszystkiego.
        > np. tego co jej powiedziałaś przed tym "wypominaniem".

        Ano.
    • nangaparbat3 Re: Wypominanie 20.12.13, 21:28
      Rozumiem, żeście sie pokłociły, wiele osob w gniewie i złości mowi bzdury, nie pochwalam, ale też warto mieć dystans. Masz jedną siostrę, Twoj Syn ma jedna ciocię, nie warto zaraz obrażać się na zawsze, w życiu koniec końcow zostaja nam tylko relacje z bliskimi i nic ich nie zastapi.
      • triss_merigold6 Re: Wypominanie 20.12.13, 21:58
        Ja bliskich mam, ona - poza naszym ojcem, nie.
        Są granice mówienia bzdur przez dorosłych ludzi.
        Laska w układach z obcymi ludźmi jest bardzo, bardzo dyplomatyczna, high communication skills, zarządzanie relacjami, pr-owskie klimaty więc potrafi wyhamować kiedy chce. Ja potrafiłam się zamknąć i nic nie mówić nawet jeśli cisnęły mi się na usta różne komentarze cenne uwagi i tego samego od niej oczekiwałam.
        • riki_i Re: Wypominanie 20.12.13, 23:07
          Szczerość w naszym klubie to norma big_grin - Ty chyba chciałabyś z nią relacji takich jak w klubie "Tęcza" z punktu widzenia Prezesa Ochódzkiego.

          Imho w rodzinie nie ma miejsca na small talk. Mówi się to, co się myśli, albo nie utrzymuje się kontaktów. Wy zaś odgrywacie między sobą jakąś komedię jałowych symboli, ale co jakiś czas którejś się ulewa i jest obraza majestatu (bo jakoś dziwnie owa prawda nie wyzwala tongue_out)

          Owszem, z tego co pisałaś , siostra prawdy nie toleruje, ale Ty też niespecjalnie. Bo założę się o 100 dolców , że siostra powiedziała przez telefon jedynie tyle, że wydała na starszaka trochę pieniędzy. Co jest faktem, ale Ty - podqrwiona już nieźle na jej długaśne bleblanie o niczym- odebrałaś to oczywiście jako wstrętne wypominki i atak.

          btw głównym winowajcą tych fatalnych relacji jest totalna nieprzystawalność dwóch światów: matki dzieciom po przejściach i podstarzałej singielki. Nawet wśród najlepszych kumpli (a mężczyźni miewają o wiele głębsze relacje niż kobiety), jeśli jeden ma małe dzieci, a drugi śpi do południa i umawia się z laskami na seks - to kontakty się rozmywają. Dla mnie to jest sytuacja rodzinna, która nie da się w żaden sposób naprawić (a już zwłaszcza przez psychiatrę). Jeśli ona nie znajdzie sobie faceta, to będzie Cię męczyć i mordować swoimi stanami psychicznymi do usranej śmierci . A jeśli wsiąknie w jakiegoś Pana, to prostu zniknie z twego życia jak kamfora. W każdym razie dłuuuuugi okres bezkontaktowy gwarantowany.

          • ichi51e Re: Wypominanie 20.12.13, 23:09
            Polac pani. Swiete slowa
          • triss_merigold6 Re: Wypominanie 20.12.13, 23:25
            Przegrywasz 100 dolców. Powiedziała, że go sponsoruje, kupuje różne rzeczy i zabiera w różne miejsca.
            Nie prosiłam o to, nie oczekiwałam, więc nie życzę sobie słuchać wypominania. To była tylko jedna z wielu rzeczy, które w nieokiełznanym słowotoku była uprzejma powiedzieć, a z którymi głeboko się nie zgadzam. Wyraziła też focha, że nie interesuję się jej problemami i nie zapraszam na obiady.
            Aaa, w ramach wisienki na torciku, wypomniała mi też cenę prezentu gwiazdkowego dla młodszej więc zaproponowałam, żeby spadała i odesłałam kasę na konto.
            Autentycznie wolę small talk, jest nieobciążający emocjonalnie. Przy nieprzystawalności światów, to idealne rozwiązanie.
            Bleblanie o niczym zniosę, znosiłam jakoś dotąd, szemrając mmmmtaaakaha, ale nie histeryczne napady.
            • riki_i Re: Wypominanie 20.12.13, 23:40
              No dobrze, ale sama piszesz w kolejnym zdaniu, że to był "nieokiełznany słowotok". Ty masz dość ścisły, analityczny umysł i przetrawiasz jak naukowiec każde wypowiedziane zdanie, rozpatrując jego zawartość merytoryczną, logiczną, semantyczną i co tam jeszcze. A ona jak typowa baba - blebla żeby bleblać, lub -jeśli wolisz to samo w wersji hard - chce się wyrzygać emocjonalnie do bezpiecznego audytorium.

              Wiesz, przenośny telewizor zasadniczo służy do oglądania telewizji, ale niektórzy mogą go używać jako podstawki do kwiatów, a nawet do wbijania gwoździa. Siostra nie chciała w tym dniu prowadzić z Tobą merytorycznej rozmowy na ważkie tematy, tylko poprzez gadkę dać upust swej emocjonalności (być może zaburzonej, w to nie wnikam). Twoją rolą było wysłuchanie tego i ewentualne pokrzepienie serca. Ale nie rozkminianie i robienie analizy wiersza rodem z IBL-u!

              Rozumiem, że nie chcesz przyjmować na siebie czyichś drgawek wzmożonego jestestwa , choćby była to i rodzona siostra. Ale na to, że rozedrgana emocjonalnie siostrzyczka coś palnęła w akcie głupawej tyrady nie jest metodą odsyłanie pieniędzy za prezent. Ona nie chciała Cię obrazić, była w swoim matriksie i tokowała. A Ty strzelasz z armaty do pijanego kota.
              • triss_merigold6 Re: Wypominanie 20.12.13, 23:51
                Rozważę to co piszesz, bo pod tym kątem nie patrzyłam.
                Nauczyłam się na bolesnych kopach najpierw mysleć, potem mówić. I przez ostatnie lata nie powiedziałam jakiegoś miliona rzeczy, które w pierwszym odruchu miałam ochotę powiedzieć różnym ludziom, bliższym i dalszym. Trzasnąć werbalnie potrafię, ale celując na zimno i robię tak ale rzadko.

                Cóż, jestem w stanie ogarnąć, że nie chciała tak popłynąć, ale popłynęła, a ja mam dosyć bycia kubłem na emocje. Bycie kubłem na emocje dwulatki z żywiołowymi jazdami i dziewięciolatka, który też potrafi, wyczerpuje moje zasoby empatii. Plus w pracy mam do czynienia z ludźmi ze świecznika wokół których trzeba bardzo bardzo delikatnie, bo ego maja jak Mount Everest.
                • riki_i Re: Wypominanie 21.12.13, 00:12
                  Ba! Najboleśniejszą rzeczą w życiu jest widzieć clou ludzkich spraw i ich problemów, ale nie móc z różnych względów o tym powiedzieć. W ogóle inteligentni mają ciężko... zwłaszcza w mniej inteligentnym otoczeniu tongue_out
                • vre-sna Re: Wypominanie 21.12.13, 11:11
                  Ludzie emocjonalni tak mają. Z tego co mówisz, Twojej siostrze brakuje bliskich kontaktów z rodziną (z Tobą), z drugiej strony jej emocjonalnosć na tyle Ciebie drażni, że gdy to nif jest konieczne, to nie chcesz jej widywac. Ona moze zupełnie inaczej patrzec na zabieranie siostrźenca w niedziele - moze faktycznie myslec, ze prźy okazji sprawiając mu frajdę jednak dajf Tobie chwilę oddechu? Tak, wiem, Ty to zupelnie ínaczej traktujesz, ale może Twoja siostra potrzebuje usłyszeć słowo "dziękuję". Ty myślisz za cń tu dzíękować, a w niej się przelało. Efekt jest taki, że Ty na nią jesteś wściekła, ona z kolei,źe jesteś wredna i w dodatku jej nie doceniasz.
                  Szkoda, myślę, że gdybyście wykazały się odrobiną cierpliwości i takiej zwykłej wyrozumiałości, to spokojnie byście się dogadały. Jeste
                  • vre-sna Re: Wypominanie 21.12.13, 11:13
                    Przepraszam za literowki, piszę z tel. kom.
                    • vre-sna Re: Wypominanie 21.12.13, 11:46
                      Mój mąż jest też człowiekiem bardzo konkretnym w przeciwieństwie do mnie. Taki mocno stąpający po ziemi człowiek. On jest constans, ja wieczna sinusoida. Pomaga, w sytuacjach podbramkowych to, że otwarcie przedstawimy sobie, o co tak naprawdę chodzi. I wtedy często okazuje się, że w zasadzie się zgadzamy ze sobą, tylko, że patrząc z innej perspektywy, to wydaje się z początku, że porozumienie jest zupełnie niemożliwe.
    • aguar Re: Wypominanie 21.12.13, 11:43
      Sorry jeśli uderzę w jakiś czuły punkt, ale może ona tak ma, bo matkę wcześnie straciła. Może Ciebie, czyli starszą siostrę, trochę próbuje tak właśnie traktować jak matkę, czyli jak kogoś, kto wysłucha, będzie akceptował, nie oceniał, wszystko wybaczy, nigdy nie odtrąci...
      • zuzi.1 Re: Wypominanie 21.12.13, 15:53
        Proponuję kupic siostrze na prezent: "Powrót do swego wew. domu" John Bradsaw i "Miłosc to wybór" Robert Hemfelt. Jak przeczyta, poprosic o pożyczenie i przeczytac sama.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka