beataj1
10.01.14, 23:36
Od jakiegoś czasu pracuje jako firma robiąca pewne usługi dla dużej korpo - wiecie centrala gdzieś w świecie mnóstwo wytycznych, zasad, szkoleń i innych wodotrysków.
I muszę przyznać że jestem w szoku. Ci ludzie tam pracują całą dobę. Jak szaleni.
Jest piątek 23.30 a ja właśnie dostałam maila od jednej z dziewczyn z korpo. Od takie tam podsumowanie tygodnia i trochę zadań na następny. I to nie jest wyjątek. Dostawałam już maile wysłane o 1.30 w nocy a następne rano o 6 00.
Nigdy nie pracowałam w korporacji zawsze w małych firmach ale naprawdę miałam wizję że tam owszem zostaje się po godzinach ale jak już się wyjdzie z pracy to się z tej pracy wyszło. A tu taki zonk.
Ta moja (nie moja) korpo i jej pracownicy to jakiś wyjątek czy tak wszędzie jest?