lofmitender
31.01.14, 20:41
Przyjelo sie, ze gosci zmusza sie do zdejmowania butow albo jeszcze na wycieraczce, albo potem, juz w przedpokoju. Uwazam ten zwyczaj za paskudny. Po kiego licha ktos ma ogladac moje gole stopy, a ja mam maszerowac na bosaka? A jeszcze gorzej gdy gospodyni proponuje swoje kapcie! tfu! Brzydzi mnie to i uwazam za niezgodne z savoir vivrem. Rozumiem zima gdy jest chlapa, a gospodyni dba o czystosc podlogi, to do takiego domu jestem w stanie przyniesc wlasne n.p. letnie buty ( a nie kapcie!)i zmienic. W innych domach prosze o sciereczke do dokladnego wytarcia butow i uwazam, ze to wystarczy ( wczesniej dokladnie wycieram buty na wycieraczce).Jest jeszcze jedno praktyczne i niekrepujace rozwiazanie: flanelowe szmatki, na ktorych wslizgujemy sie " na pokoje" nie wnoszac brudu. Lecz owo rozwiazanie jest malo praktykowane. A co Wy na to?