Dodaj do ulubionych

Mieszkanie od dewelopera

13.02.14, 19:26
Ostatnie mieszkanie kupowałam 10 lat temu. Wypadłam z obiegu.

Wybijcie mi z głowy kupowanie mieszkanie od dewelopera, który wziął kredyt na sfinansowanie inwestycji.
Albo doradźcie w jaki sposób się zabezpieczyć, żeby nie narobić sobie kłopotów w przyszłości.

Czy te umowy deweloperskie faktycznie zabezpieczają interesy Nabywcy, czy to generalnie pic na wodę?

Z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • ada16 Re: Mieszkanie od dewelopera 13.02.14, 19:31
      1.Nowa inwestycja, rozpoczęta po wejściu ustawy deweloperskiej?
      2.Jeżeli wziął kredyt , a bank zgadza się na odłaczenie po wpłaceniu należności i dodatkowo spełniony pkt1 , to chyba nie ma większego zagrożenia?
      To już mieszkanie , czy dopieor dziura w ziemi?
      • justforminute Re: Mieszkanie od dewelopera 13.02.14, 19:55
        - deweloper nie ma rachunku powierniczego, bo "rozpoczął" sprzedaż przed ustawą deweloperską
        - bank zgadza się na wyodrębnienie lokalu bez obciążeń, pod warunkiem dokonania wpłaty
        - blok wybudowany, byłam w mieszkaniu, nie mają jeszcze pozwolenia na użytkowania

        Serce mówi "kupuj", a rozum każe się zastanowić smile
        • peggy_su Re: Mieszkanie od dewelopera 13.02.14, 20:09
          Kupowałam w takiej sytuacji kilka lat temu. Deklaracja banku o bezobciążeniowym wyodrębnieniu lokalu to podstawa. Ale w moim wypadku było już pozwolenie, sporo ludzi się wprowadzało, mieli już akty własności, więc się nie bałam.
          Na Twoim miejscu zaczekałabym na to pozwolenie.
        • raczek47 Re: Mieszkanie od dewelopera 13.02.14, 20:15
          Rada od mojego znajomego inżyniera budownictwa:nie kupuj w Polsce mieszkania , które ma poniżej 5-u lat.Obecne budowanie to wielki skandal pod względem neidostosowania budowy do warunków atmosferycznych.Każdy się spieszy, bo pilno mu sprzedać.Dopiero po 5-u latach wychodzą wszystkie niedoróbki-zaczynają pękać ściany,podłogi wypaczać się okna itp.
          W starszym mieszkaniu można wziąć specjalistę, który przyjdzie z miernikami i powie, co gdzie jest nie tak, co do wymiany, można się potargować o cenę wtedy.W nowym, na oko masz wszystko idealnie,zaczynają wychodzić niedoróbki, robienie wylewek na mrozie itp, dopiero po ok.5-u latach, a ceny są jakie są.
          • justforminute Re: Mieszkanie od dewelopera 13.02.14, 20:25
            Dziękuję smile Te kwestie też chodzą mi po głowie. Wychodzę jednak z założenia, że jakości wykonania byłabym w stanie dopilnować tylko w sytuacji samodzielnej (lub pilnując ekipy jak cerber) budowy domu od fundamentów po dach. Mieszkania budowane przez kogoś są w pewnej mierze "oszukane" - tu się przykombinuje, tu się przyoszczędzi, a tego może nikt nie zauważy.

            Póki co martwi mnie stan prawny lokalu i ewentualne roszczenia, do których mogłabym się nie poczuwać.
    • klamkas Re: Mieszkanie od dewelopera 13.02.14, 23:40
      Pomijając kwestie finansowe - bałabym się ukrytych wad, które wyjdą w ciągu kilku lat od ukończenia budowy. Dużo się nasłuchałam opowieści o wodzie kapiącej z sufitu, garażach, w których auta toną przy mżawce, ścianach, które się prawie przewracają, pękających murach itp. Poza tym jakieś 95% rozkładów mieszkań jest dla mnie niefunkcjonalna (niedawno rozglądałam się za mieszkaniem i zrezygnowałam). Za małe sypialnie, otwarte kuchnie, za duże przedpokoje (albo ich brak i wejście prosto do kuchnio-salonu) są dla mnie nie do przejścia.

      Od czasu zakupu aktualnego mieszkania jestem fanką bardzo starego budownictwa (mieszkam w budynku poniemieckim z lat 30-tych). Wcześniej mieszkałam w blokach z lat 70-80 i też wszystko było jasne i nie spotykały nas żadne zaskoczenia. Z nowymi budynkami jest jak na loterii - uda się, albo i nie wink.

      O cenach za te cuda nie wspomnę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka