okropna jestem, wiem.
Wsiadły do metra dziś dwie cyganki. Jedna była (stosunkowo) młoda czyli ok 30 - wielka, gruba baba, i miała na szyi karteczkę z napisem "jestem głodna".
A druga stara "czarownica" - może pod 70, mała, zasuszona, i miała karteczkę - "potrzebuję pieniędzy na 3 dzieci" (które pewnie mają teraz po 50-tkę)
Chyba się kartkami zamieniły nieuważnie