Dodaj do ulubionych

Nieproszony gość

12.03.14, 12:18
W poniedziałek wracając do mieszkania natknęłam się na faceta, który mnie szukał.
Mnie pod poprzednim nazwiskiem.
Nie wpuściłam go, rzecz jasna, do domu.
Rozmawialiśmy pod drzwiami.
Zapytałam kim jest i w jakiej sprawie to odpowiedział, że musi zobaczyć mój dowód, żeby cokolwiek mi wyjaśnić.
Powiedziałam, że chyba sobie żarty robi, że jeśli jest z policji, czy innych służb i on mi się wylegitymuje to proszę bardzo, ale w innym wypadku to nie ma mowy i albo mówi o co chodzi, albo do widzenia.
Zostawił mi wizytówkę, która jest białym kartonikiem z napisanym odręcznie nazwiskiem i numerem telefonu.
Dziś znalazłam w drzwiach kolejny taki kartonik.
Dzwoniłam pod podany numer, w nadziei, że zgłosi się jakaś firma i będę wiedziała z kim mam do czynienia. Jednak odzywa się po prostu męski głos i nie chce udzielać żadnych informacji.
Co z tym fantem zrobić?
Jest to strasznie dziwne.
Nie pójdę przecież na policję, bo gość nic niczego nie zrobił... Help
Obserwuj wątek
    • amy.28 Re: Nieproszony gość 12.03.14, 12:23
      Zagroź policją za nękanie. Moze się wystraszy i odpuści.
    • incubus_1 Re: Nieproszony gość 12.03.14, 12:23
      Ja chyba poszłabym jednak na policję.
    • arwena_11 Re: Nieproszony gość 12.03.14, 12:24
      ja pewnie bym poszła na policję, niechim się tłumaczy dlaczego cie nachodzi.
      może jakiś "windykator"
      • niutaki Re: Nieproszony gość 12.03.14, 12:26
        podaj nam numer, ematki go skutecznie wystraszabig_grin a tak powaznie to tez bym byla ciekawa, pewnie by mnie skrecalo po nocach...
      • nowel1 Re: Nieproszony gość 12.03.14, 12:28
        Wydaje mi się, że jedna rozmowa i 2 kartoniki z numerem tel. nie spowodują najazdu policji na faceta smile

        A co ja bym zrobiła? Nic.
    • igajos Re: Nieproszony gość 12.03.14, 12:28
      A dr google nic nie mówi? Może z tym numerem telefonu i nazwiskiem coś się jednak znajdzie?
      • lykaena Re: Nieproszony gość 12.03.14, 12:32
        Szukałam po nazwisku i po numerze.
        Nic.
        Nie mam żadnych długów, tzn. mam kartę kredytową(w całości spłaconą) i jeden sprzęt na raty, ale w normalnym banku i spłacany regularnie.
        Żadnych niezapłaconych mandatów, niczego takiego.
        Poza tym dziwne, że szuka mnie pod starym nazwiskiem, ale pod nowym adresem.
        Obie dane zmieniły mi się równocześnie.
      • pitahaya1 Re: Nieproszony gość 12.03.14, 16:11
        Jakieś przekierowanie na Kajmany...
    • kadfael Re: Nieproszony gość 12.03.14, 12:32
      Poszukaj gościa na fejsbuku wink
    • kota_marcowa Re: Nieproszony gość 12.03.14, 12:35
      A ja bym poszła na policję, facet zachowuje się jak jakiś świr.A na policji po prostu powiedziałabym, że facet mnie nachodzi w domu, podejrzanie się zachowuje i się zwyczajnie boję. Dałabym im ta wizytówkę i tyle.
      Może rozmowa z policjantem go wystraszy.
      • kota_marcowa Re: Nieproszony gość 12.03.14, 12:37
        A i jeszcze to żądanie dowodu, tylko policja ma do tego prawo.
    • default Re: Nieproszony gość 12.03.14, 12:37
      Ja wiem - to pełnomocnik Twojej dalekiej krewnej, niezmiernie bogatej, która zapisała Ci w testamencie ogromny spadek, ale pod warunkiem, że nie zmieniłaś rodowego nazwiska - a jak zmieniłaś, to nic nie dostaniesz i nawet się nie dowiesz, że byłaś brana pod uwagę jako spadkobierca.
      Dlatego facet chciał najpierw zobaczyć Twój dowód - żeby sprawdzić, jakie w nim jest nazwisko i jakie ma w związku z tym przedsięwziąć kroki.
      smile
      • kadfael Re: Nieproszony gość 12.03.14, 12:40
        Cha cha! Jest takie opowiadanie Agaty Christie big_grin
    • fomica Re: Nieproszony gość 12.03.14, 12:39
      Może prawnik wujka milionera szuka po świecie spadkobierców smile
      Zawsze możesz zgłosić na policje, na wszelki wypadek.
      Czekałam kiedyś na komisariacie na znajomego który składal zeznania i mimowolnie slyszałam jak kobieta przyszła złożyc doniesienie bo facet którego wyprzedziła samochodem, czy zajęła mu miejsce parkingowe, czy jakos tak, wściekły zbluzgal ją, zwymyślał i rzucal coś w rodzaju 'jeszcze zobaczymy, jeszcze się odegram". Niby nic sie nie stało, ale przyszła "na wszelki wypadek", żeby byl ślad że coś takiego miało miejsce.
    • alexa0000 Re: Nieproszony gość 12.03.14, 12:39
      Umarłabym z ciekawości.
    • dynema Re: Nieproszony gość 12.03.14, 12:43
      Sprawdz w kolejnosci:

      -> wujka google
      -> nasza klase
      -> facebook
      -> goldenline

      Jesli faceta nie ma, to sprawa mi smierdzi jeszcze bardziej.
    • volta2 Re: Nieproszony gość 12.03.14, 12:44
      poszukaj tu na forum, parę lat temu ktoś coś podobnego opisywał.
      nie pamiętam, ale raczej w formie ostrzeżenia, niby nic, ale żeby tego nie kontaktu nie nawiązywać(a dowodu nie pokazywać)

      może ktoś wygrzebie albo też pamięta?
    • alexa0000 Re: Nieproszony gość 12.03.14, 12:45
      Co to znaczy "poprzednim" nazwiskiem? Panienskim, czy małzenskim byłym?
      • lykaena Re: Nieproszony gość 12.03.14, 12:56
        Z poprzedniego małżeństwa.
        Obecnie używam panieńskiego
        • slawekopty Re: Nieproszony gość 12.03.14, 13:02
          Pewnie ex narobił długów o których nic nie wiedziałaś sad i teraz może być nieciekawie sad

          Slawek
        • alexa0000 Re: Nieproszony gość 12.03.14, 13:03
          Czyli dotyczy to czegos , co zdarzyło się w trakcie Twojego małżenstwa. Obstawim windykatora. Nie masz nazwy firmy, imie i nazwisko podane, byc moze fałszywe, numer telefony, być moze prepaidowy. Wszystko po to,zeby nie móc go namierzyc ( fimry przy okazji), bo takie nekanie jest nielegalne.
          • alexa0000 Re: Nieproszony gość 12.03.14, 13:04
            Przepraszam za literówki.
          • lykaena Re: Nieproszony gość 12.03.14, 13:13
            Tym bardziej ciekawe jest to, że mają mój nowy adres, a nazwisko stare.
            Zmieniałam obie dane jednego dnia wraz z wymianą dowodu.

            Ex na pewno nie ma żadnych długów, jesteśmy w bardzo dobrych kontaktach i poza tym mieliśmy i mamy rozdzielność.

            Jedna forumka przypomniała mi, że faktycznie jakiś czas temu pisałam o windykacji z eurobanku, ale to chodziło o to, że jakiś gość( zupełnie mi obcy) podał mój numer telefonu jako kontaktowy i przestał spłacać kredyt.
            Napisałam pismo, że nie mam z ową osobą nic wspólnego i dołączyłam pisemko od operatora, że numer należy do mnie.
            Pismo sporządziłam w 3 egzemplarzach dw. GIODO.
            Odczepili się jak ręką odjął.

            Tylko, że tam to był czysty przypadek, a tutaj facet szuka mnie.
            Googlałam go na różne sposoby, nawet po grafice, bo twarz charakterystyczna i go pamiętam.
            Imię i nazwisko bardzo pospolite, na numer telefonu wyskakują wyłącznie bzdury i wyniki zza granic Polski.

            Może niepotrzebnie się przejmuję, bo ja na pewno nie mam żadnych zobowiązań do uregulowania( o ile to windykator), ale takie zdarzenia trochę mnie wyprowadzają z równowagi, zwłaszcza, że jestem w trakcie terapii na PTSDsad
            • rhaenyra Re: Nieproszony gość 12.03.14, 13:21
              > Napisałam pismo, że nie mam z ową osobą nic wspólnego i dołączyłam pisemko od o
              > peratora, że numer należy do mnie.

              na stare czy nowe nazwisko ?
              • lykaena Re: Nieproszony gość 12.03.14, 13:25
                Ależ to było 4 lata temu.
                Wówczas miałam tylko tamto nazwisko- mężowe, na które teraz mnie szukają.
                Ale kredyt, czy co to tam było nie był na mnie i bank napisał pismo z przeprosinami, przysłali smycz i długopiswink
                To nie ma prawa być ten sam bezsens
                • rhaenyra Re: Nieproszony gość 12.03.14, 13:28
                  o swieta naiwnosci big_grin

                  w jakis programie pokazywali babke ktora niestety sie nabrala i zaplacila
                  bank tez ja przeprosil i potwierdzil ze dlugu nie ma
                  jak myslisz czy firma windykacyjna oddala jej pieniadze ?suspicious
                  • lykaena Re: Nieproszony gość 12.03.14, 13:34
                    No za głupotę się płaci.
                    Jak to się ma do mojej sytuacji?
                    • rhaenyra Re: Nieproszony gość 12.03.14, 13:37
                      za jaka glupote
                      babka po prostu sie dala zastraszyc

                      a tak sie ma do sytuacji ze wcale nie musisz miec dlugow zeby sie toba windykator interesowal
                      • lykaena Re: Nieproszony gość 12.03.14, 13:45
                        No dla mnie to głupota.
                        Jak można spłacić nie swój dług?
                        Mnie nikt nie straszy, tylko mi kartki w drzwi wtyka, ale i tak zamierzam się tym zainteresować, a jakby spróbował postraszyć to by już na pewno więcej nie przylazł.

                        Straszne jest to na co mogą sobie pozwolić windykatorzy, a właściwie to nie mogą tylko nie każdy o tym wie.

                        A tego to sąsiadka wpuściła, bo się jako poczta przedstawił.
                        Później go jeszcze przez okno poobserwowałam.
                        Lumpek.
                        Wyszedł i od razu gdzieś dzwonił stojąc pod klatką kilka minut.
            • alexa0000 Re: Nieproszony gość 12.03.14, 13:31
              Ja na przykład bardzo lubie szukac i znajdować. Ciebie poszukałabym na fejsie, sprawdziłabym,czy nie masz firmy zarejestrowanej pod nowym adresem, poszlabym do starego mieszkania i zapytałabym sasiadów, czy nie wiedza, gdzie mieszkasz, bo, olaboga!, wisze ci duzo pieniedzy i nie moge spac spokojnie, tak bardzo pragne je oddac. Zaczepiłabym znajomych na facebooku, naszej klasie. Zapytalabym znajomych z twojej pracy na fejsie, naszej klasie, goldenline.Zadzwonialabym do firmy/rodziny/znajomych mowiac,ze znalazłam twoj dowód osobisty/portfel/telefon, poprosiłabym znajomego z biura urzedu miasta- o sprawdzenie twojego nowego adresu- no, mogłabym wymieniac dalej.

              A czytałas o windykacji z eurobanku? Pewnie sprzedali cos tam komus innemu i ci inni przejeli paleczkę.

              • rhaenyra Re: Nieproszony gość 12.03.14, 13:33
                czy nie wiedza, gdzie mieszkasz, b
                > o, olaboga!, wisze ci duzo pieniedzy i nie moge spac spokojnie, tak bardzo prag
                > ne je oddac

                albo na romantyka big_grin
                bo wie pani ja sie w niej kiedys bardzo kochalem i teraz wiem ze sie rozwiodla i moze sporbujemy razem a przeciez jej bylego meza nie zapytam ...
              • lykaena Re: Nieproszony gość 12.03.14, 13:40
                No to oni chyba mają problem, a nie ja.
                Ale na jakiej w ogóle podstawie?
                Kredytu na męskie imię i nazwisko?
                I to na dodatek w innym mieście?
                Jedyne co połączyło ten ch#$%wy bank ze mną to numer telefonu, który ktoś przypadkiem bądź celowo podał.
                Obstawiam, że celowo poprzestawiał cyfry, bo pana Zająca ktoś już telefonicznie szukał kilka razy pod moim numerem.
                Zawsze była to pani brzmiąca na oburzoną, że telefon jej zajączka odbiera kobietawink
                Moje losy pokrzyżowały się z jakimś pożal się tulipanem...
                • alexa0000 Re: Nieproszony gość 12.03.14, 13:45
                  Ty nie masz zadnego problemu poza takim, że jestes zaniepokojona, bo cie jakis obcy troll męczy wizytowkami i to ręcznie wypisywanymi. Miej go gdzies i zgłos, obserwując sytuację. Masz jakis sadowy nakaz zapłaty? Nie masz, wiec niech cię w rzyć cmokną.
                  • lykaena Re: Nieproszony gość 12.03.14, 13:47
                    No zgłoszę, zgłoszę.
                    Nie mam żadnych nakazów.
                    Jeden kredyt ratalny, z którego niewiele mi już zostało do spłaty.
                    Ja w dzień wypłaty robię wszystkie przelewy z góry bez względu na termin płatności.
                    Lubię mieć klarowną sytuację.
            • pitahaya1 Re: Nieproszony gość 12.03.14, 16:13
              lykaena napisała:


              > Ex na pewno nie ma żadnych długów, jesteśmy w bardzo dobrych kontaktach i poza
              > tym mieliśmy i mamy rozdzielność.
              >

              Kolejna "eksia" szuka bratniej duszy do pozwu zbiorowegobig_grin
              Żartuję, oczywiściewink
    • rhaenyra Re: Nieproszony gość 12.03.14, 12:49
      pewnie windykator

      pisalas kiedys ze do ciebie dzwonili
      tera zpewnie nastepna firemka majac twoj numer i nazwisko tamtego goscia szuka sobie jednoczesnie kilku jeleni ktorzy sie przestrasza i zaplaca

      zglos na policje
      • totorotot Re: Nieproszony gość 12.03.14, 13:47
        Szukaja kogos z rodzixy zalozycielki watku: kuzyna, szwagra, brata etc.
        • lykaena Re: Nieproszony gość 12.03.14, 13:51
          No to raczej z rodziny mojego eksa, bo pod jego nazwiskiem szukają.
    • rhaenyra Re: Nieproszony gość 12.03.14, 13:22
      masz kontakt z kims kto teraz mieszka pod twoim starym adresem ?
      np czy odsylal ci poczte
      zadzwon i zapytaj czy ktos cie nie szukal
      • lykaena Re: Nieproszony gość 12.03.14, 13:28
        Tak, mam. Z eksemsmile
        Kontaktujemy się mniej więcej co drugi, trzeci dzień.
        Nikt mnie tam nie szukał.
        Zmieniłam adres wszędzie, gdzie była taka potrzeba.
    • pederastwa Re: Nieproszony gość 12.03.14, 13:25
      Przepraszam, ale połączenie treści Twojego postu z treścią sygnaturki po prostu wymiata wink wink wink
      • lykaena Re: Nieproszony gość 12.03.14, 13:31
        smile
    • lilly_about Re: Nieproszony gość 12.03.14, 13:26
      No ale co za problem spotkać się z facetem i dowiedzieć o co chodzi? Przecież nikt na forum z fusów ci tego nie wywróży.
      • maggi9 Re: Nieproszony gość 12.03.14, 13:27
        Pewnie nic tylko, że on chce zaglądać w jej dowód. Dałabyś komuś obcemu oglądać dowód bez żadnego ale i to jeszcze w takiej sytuacji?
      • lykaena Re: Nieproszony gość 12.03.14, 13:31
        No przecież się z nim spotkałąm, o czym stoi w pierwszym poście.
        Gość nie chce mi nic powiedzieć, dopóki mu się nie wylegitymuje, a ja nie widzę żadnych powodów, aby to robić.
        Mało tego, jakbym nawet to zrobiła to i tak nic by to nie zmieniło, bo noszę obecnie inne nazwisko.
        Zadzwoniłam na rejonowy komisariat.
        Dzielnicowego nie ma, ale mam zadzwonić lub przyjść jutro.
        Poradzę się gliniarza co począć, a jakby była jakaś kiła to zawsze będzie ślad w papierach jak tu ktoś wcześniej poradził.
        • pitahaya1 Re: Nieproszony gość 12.03.14, 16:17
          Zapytaj go, czy możecie się spotkać przy świadkach i czy wyraża zgodę na nagrywanie rozmowy. Potem niech sam się wylegitymujesmile
          Na allegro nie da się załatwić lipnego dowodu?
    • jematkajakichmalo Re: Nieproszony gość 12.03.14, 13:46
      A skad masz mieszkanie? Tzn. Twoje jest czy wynajmujesz? Moze stara wlascicielka byla zadluzona, ktos ja sprawdza i chca wiedziec czy Ty to ona czy nie...

      Tak czy tak dobrze, ze to zglosilas. Ja bym jeszcze raz zadzwonila do goscia i sprobowala pogadac, a jakby nie chcial to bym powiedziala, ze sprawe zglosilam. Moze wtedy bedziei nna reakcja.
      • lykaena Re: Nieproszony gość 12.03.14, 13:49
        Moje własne.
        Jeszcze nie zgłosiłam, bo dzielnicowy jest w terenie, ale jutro zgłoszę.
    • attiya Re: Nieproszony gość 12.03.14, 15:48
      podaj nam na priv jego numer, skutecznie postaramy się pana odstraszyć
      • pitahaya1 Re: Nieproszony gość 12.03.14, 16:18
        Chcesz wrzucić jego numer na jakiś portalik?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka