beataj1
11.04.14, 11:28
Wczoraj byłam na pogrzebie w rodzinie mojego faceta.
Pogrzeb odbywał się w małej wsi w centralnej Polsce.
Muszę przyznać że kilka zwyczajów mnie zaskoczyło. A najbardziej pieśni pogrzebowe wykonywane podczas niesienia trumny do najbliższej kapliczki czy też na cmentarzu po umieszczeniu trumny w grobie.
Na cmentarzu śpiewano to:
kilk
Pieśń zaczynającą się od słów: na cmentarzu mieszkać będę....
Była jeszcze jedna pieśń o godzinach i o żegnaniu się z domem, ciuchami itd.
Pieśni robiły niesamowite wrażenie na mnie tym bardziej że śpiewane były przez grupę koszmarnie fałszujących facetów którzy próbowali to robić najgłośniej jak to możliwe bez zwracania uwagi na jakąkolwiek melodie.
Podobne tradycje są spotykane też w waszych okolicach? Bo u mnie raczej nie dlatego byłam tak zdziwiona.