17.04.14, 10:15
Jakie macie zachowania, co do których macie przypuszczenie, że" inni tak nie robią"
Takie zachowania, których ludzie nie rozumieją, dziwują się im.

Moje: (dwa pierwsze są wybitnie kocie wink )

Mam zawsze ubraną i przygotowana pościel w każdym łóżku w domu, bo co kilka dni śpię gdzie indziej

Uwielbiam przesiadywać na kuchennym blacie, ale nie tak, że się tylko oprę tyłkiem, ale cała na niego włażę (właziłabym na parapet, ale się nie mieszczę)

Na śniadania jadam zupy.

Zęby myję wyłącznie siedząc na toalecie, nawet jak żadnej potrzeby nie załatwiam.

I żeby nie było: potrafię inaczej i nie są to jakieś natręctwa, po prostu tak lubię big_grin
Obserwuj wątek
    • mx3_sp Re: dziwactwa 17.04.14, 10:18
      lubię wieczorami zaglądać w nie zasłonięte okna w obcych domach.
      • sanrio Re: dziwactwa 17.04.14, 14:20
        jesteś mną?
        mogę z 10 minut stać i gapić się co robią sąsiedzi na przeciwko, choć nie robią nic wyjątkowego, ot krzątają się.
        • kagrami Re: dziwactwa 20.04.14, 11:05
          O - ja tez tak lubiłam jak mieszkałam w bloku. Duuuużo było oglądania. A jak byłam mała (ok.12 lat) to tańczyłam do okna balkonowego i śpiewałam jak do lustra oraz robiłam różne gwiazdy. Przy odsłoniętej firance i zapalonym świetle, żeby siebie widzieć. I kiedys się jeden chłopak z bloku na przeciwko tak dziwnie spojrzał i mnie olśniło...................ale obciach smile............
          Potem już nie tańczyłam, ale myślę że dostarczyłam wrażeń nie tylko jemu. Dobrze że się nie rozbierałam smile)))
    • melancho_lia Re: dziwactwa 17.04.14, 10:29
      - nie zasnę jak jest chociażby uchylona szafa
      - biorę prysznic w wannie (mamy też kabinę, ale jakoś tak w wannie wygodniej)
      • elle.hivernale Re: dziwactwa 17.04.14, 10:42
        melancho_lia napisała:

        > - nie zasnę jak jest chociażby uchylona szafa

        Ja też!
        • ewekub Re: dziwactwa 17.04.14, 18:22
          I ja smile Boję się, że ktoś w niej siedzi i za chwilą otworzą się drzwi wink
          Za dużo horrorów tongue_out
    • baltycki Re: dziwactwa 17.04.14, 10:29
      niecierpek_25 napisał(a):

      > Zęby myję wyłącznie siedząc na toalecie, nawet jak żadnej potrzeby nie załatwiam.
      A jak załatwiasz? )))
      • niecierpek_25 Re: dziwactwa 17.04.14, 10:33
        To nie czuję potrzeby mieć w ustach szczoteczki, natomiast gdy ową do ust wkładam to ściągam majtki i siadam na kiblu, choć wiem, że z niego nie skorzystam wink
        • heca7 Re: dziwactwa 17.04.14, 14:43
          Ja wieczorem myję zęby w wannie siedząc pod prysznicem wink Jak zapomnę sobie nałożyć pastę na szczoteczkę to wołam córkę albo męża bo nienawidzę myć zębów po wyjściu z wanny.
          • mama766 Re: dziwactwa 17.04.14, 15:23
            ja pod prysznicem smile i też wołam big_grin
      • bei Re: dziwactwa 17.04.14, 10:37
        W okna zaglądam smile

        Prasuję więcej niż powinnam ( dessue, ściereczki do kurzu, ścierki do podłogi)




        olaromanska.blox.pl/html

        www.dlaleszka.cba.pl/
    • priszczilla Re: dziwactwa 17.04.14, 10:51
      Fantazjuję czasem erotycznie na temat mojej przyjaciółki, chociaż zasadniczo jestem hetero i kobiety mnie nie pociągają. Mamy taką przyjemną bliskość i ona taka niezwykła, że ciekawa jestem jaka jest w łóżku.
      • morgen_stern Re: dziwactwa 17.04.14, 10:53
        Nie nazwałabym tego żadnym dziwactwem tongue_out
        • priszczilla Re: dziwactwa 17.04.14, 11:09
          Wcześniej mi się nie zdarzało. Najgorsze, że to się staje nieco uporczywe i martwię się, że to może zepsuć naszą relację.

          Czułaś kiedyś coś takiego wobec heteroseksualnej i związanej z mężczyzną przyjaciółki? Jak to się skończyło?
          • morgen_stern Re: dziwactwa 17.04.14, 11:11
            Raz tak, raz siak big_grin
            • kagrami Re: dziwactwa 20.04.14, 11:06
              Aby życie miało smaczek raz dziewczynka raz chłopaczek.
      • cosmetic.wipes Re: dziwactwa 17.04.14, 11:22
        > Fantazjuję czasem erotycznie na temat mojej przyjaciółki,

        A ona o tym wie?
        • priszczilla Re: dziwactwa 17.04.14, 11:28
          Jeszcze nie, ale zrobiłam jej parę razy masaż karku, chociaż o to nie prosiła wink W ogóle jesteśmy serdeczne wobec siebie, zdarza się nam spontanicznie uściskać i pocałować w policzek.
          • sanrio Re: dziwactwa 17.04.14, 14:22
            zdarza się nam spontanicznie uściska
            > ć i pocałować w policzek.

            a to ci rozpusta! szalona ty!
          • cosmetic.wipes Re: dziwactwa 17.04.14, 14:43
            To może jednak jej nie oświecaj, bo wtedy relacja się posypie.



            Albo odkryjecie nową płaszczyznę porozumieniabig_grin
            • priszczilla Re: dziwactwa 17.04.14, 14:47
              Na pewno jej tego nie powiem, ale zastanawiam się czy tego po mnie po prostu nie widać. Ona umie czytać ludzi.

              W dodatku obie mamy facetów. Przypuszczam, że upieraliby się, żeby dołączyć wink
              • cosmetic.wipes Re: dziwactwa 17.04.14, 15:13
                > Przypuszczam, że upieraliby się, żeby dołączyć wink

                Albo chociaż popatrzećwink
    • mayaalex Re: dziwactwa 17.04.14, 11:18
      Nie lubie, jak mi sie rozne czesci dania mieszaja na talerzu - np sok z surowki i sos do miesa albo ziemniaki. Ale wlasciwie ostatnio w ogole mi sie to nie przytrafia, moze to specyfika typowych obiadow mojej mamy (mieso, ziemniaki lub cos co je zastepuje, surowka, taka tradycyjna domowa kuchnia polska, za ktora nie przepadam).
      Najbardziej lubie lody, jak juz sa w formie roztopionej "zupki".
      Uwielbiam robic listy rzeczy do zrobienia i do kupienia (ale to chyba dosc powszechne).
      Lubie spac prawie naga - ale musze miec majtki, inaczej mi niewygodnie.
      • morgen_stern Re: dziwactwa 17.04.14, 11:38
        Cytat> Najbardziej lubie lody, jak juz sa w formie roztopionej "zupki".

        Bo takie są przecież najlepsze!! Mój zawsze mnie pogania "jedz, bo ci się lody roztopią", a ja dziubię po kawałeczku i czekam, aż się wreszcie upłynnią smile
        • myelegans Re: dziwactwa 17.04.14, 15:42
          Ja wkladam miseczke z lodami do mikrofalowki, zeby je troche podtopic wink
      • premeda Re: dziwactwa 17.04.14, 12:16
        Rany to wszystko tak jak ja, a lody to jeszcze rozciapuję łyżeczką i czasami do śmietankowych dosypuję kakao w proszku. I to spanie tylko w majtkach. I w okna wieczorami też zaglądam wink
        • turzyca Re: dziwactwa 17.04.14, 15:41
          i czasami do
          > śmietankowych dosypuję kakao w proszku.

          Nie kakao w proszku, a zwykla mielona kawa. Ona tak cudownie chrzesci w zebach! I jeszcze skorka pomaranczowa, wlasnej roboty, drobniutko pokrojona i odrobina jakies likieru...
      • default Re: dziwactwa 17.04.14, 12:21
        mayaalex napisała:

        > Lubie spac prawie naga - ale musze miec majtki, inaczej mi niewygodnie.

        A ja odwrotnie - nago nie lubię, ale koniecznie muszę spać bez majtek smile Spodni czy szortów piżamowych też nie uznaję, musi być tylko koszulka, ew. t-shirt.

        • stulta Re: dziwactwa 10.05.14, 23:19
          Ja tak samo. Majtki precz! Ale nie zasne tez gdy nie jestem przykryta. Nawet w upalna noc musze byc pod tkanina.

      • baltycki Re: dziwactwa 17.04.14, 12:47
        mayaalex napisała:

        > Nie lubie, jak mi sie rozne czesci dania mieszaja na talerzu - np sok z surowki i sos do miesa albo ziemniaki.
        Dlatego zawsze prosze o surowke na oddzielnym talerzyku/miseczce, warzywa na cieplo toleruje na talerzu glownym))
        • thegimel Re: dziwactwa 17.04.14, 14:39
          Zawsze można kupować talerzyki dla dzieci, takie z przegródkami smile
          • truscaveczka Re: dziwactwa 17.04.14, 20:59
            Według zasad SV surówki podaje się na osobnym talerzu.
            • swiecaca Re: dziwactwa 17.04.14, 21:06
              To mój znajomy jest dziwniejszy:posypoje sobie surówką danie główne żeby mu się podgrzała surprised
    • male_a_cieszy Re: dziwactwa 17.04.14, 12:03
      > Uwielbiam przesiadywać na kuchennym blacie, ale nie tak, że się tylko oprę tyłk
      > iem, ale cała na niego włażę

      Ja też, ale tylko w mieszkaniu u mojej mamy. Za to moja córka siada tak na blat i parapet u nas w kuchni.

      Jedząc wafelki i markizy oddzielam od siebie poszczególne warstwy (ale to robi wiele osób)
      • aniani7 Re: dziwactwa 17.04.14, 12:08
        Też oddzielam warstwy, poza tym kiedy jem parówkę, najpierw wyjadam środek, a dopiero potem skórkę (wymaga to trochę ekwilibrystyki).
        • niutaki Re: dziwactwa 17.04.14, 12:17
          Nie zasne bez majtek, jak ugotuje cos co bardzo lubie, to pozeram od razu, nawet jesli jest to pozny wieczor, myje glowe codziennie, robie pedicure i manicure mojej corce - ma 12 lat. Uwielbiam kupowac jej rozne fatalaszki, bransoletki itp.
      • motyllica Re: dziwactwa 17.04.14, 12:21
        Jedząc wafelki i markizy oddzielam od siebie poszczególne warstwy (ale to robi
        > wiele osób)

        delicje - osobno czekolada, potem biszkopt i na końcu galaretkaaaaa

        ciągle i notorycznie mimo upominań zostawiam ufajdolony nóż z masła na blacie, chociaż ogólnie jestem czyścioch
        • priszczilla Re: dziwactwa 17.04.14, 12:24
          > delicje - osobno czekolada, potem biszkopt i na końcu galaretkaaaaa

          No wybacz, ale to jest właśnie jedyny właściwy sposób jedzenia delicji. Same ciastka smakują okropnie, je się je tylko dla tego uczucia trzymania gładkiej galaretki na języku.
          • morgen_stern Re: dziwactwa 17.04.14, 13:51
            A to ktoś je delicje inaczej? tongue_out
            • thegimel Re: dziwactwa 17.04.14, 14:40
              Delicje też tak jadam, do tego jak kupię sobie czekoladę z całymi orzechami, to zjadam najpierw czekoladę, a dopiero potem orzechy (najpierw je solę).
            • cosmetic.wipes Re: dziwactwa 17.04.14, 14:45
              Dzięks. Właśnie sie dowiedziałam o moim dziwactwie - jem delicje w całościbig_grin
            • jak_matrioszka Re: dziwactwa 17.04.14, 15:27
              Delicje: najpierw czekolada, potem galaretka a na koncu biszkopt. Biszkopt jem "za kare", po to zeby sie zapchac i zeby mniej kusilo wziac nastepne...
            • karola1008 Re: dziwactwa 22.04.14, 13:19
              morgen_stern napisała:

              > A to ktoś je delicje inaczej? tongue_out
              No, pewno. Dziwacy big_grin.
    • vilez Re: dziwactwa 17.04.14, 12:25
      Tzw. kolorowe gazety czytam od ostatniej strony (to było powszechne, ale strasznie dawno temu wink )
      Książki układam... kolorami grzbietów, w ogóle układam z nich barwne kompozycje. Jak którąś ktoś przestawi, to mi z tym bardzo źle big_grin (Ale książki, których używam na bieżąco, pietrzą się w niedbałych stertach na podłodze i na biurku i nic a nic mi to nie przeszkadza. Tylko na tych półkach...).
    • latarnia_umarlych Re: dziwactwa 17.04.14, 12:29
      kiedy uslysze jakis jednostajny szum (odkurzacz, suszarka), musze spiewac. Po prostu automatycznie spiewam pierwsza lepsza piosenke, nie moge sie powstrzymac.
      Lubie surowe mieso i ryby, posolone tylko.
      Nie lubie pic niczego poza ciepla zielona herbata. No, latem czasami woda albo jakies wycisniete owoce w formie smoothie albo koktailu (nienawidze sokow ze sklepu! Mam ciarki na sama mysl).
      Podczas rozmowy telefonicznej MUSZE podrapac sie po tylku, bardzo sie pilnuje w miejscach publicznych
      • morgen_stern Re: dziwactwa 17.04.14, 12:37
        Płaczę z tego śpiewania podczas szumu i drapania się po tyłku big_grin
        • niecierpek_25 Re: dziwactwa 17.04.14, 12:39
          High five! big_grin
      • niecierpek_25 Re: dziwactwa 17.04.14, 12:38
        latarnia_umarlych napisał(a):

        > kiedy uslysze jakis jednostajny szum (odkurzacz, suszarka), musze spiewac. Po p
        > rostu automatycznie spiewam pierwsza lepsza piosenke, nie moge sie powstrzymac.
        >

        > Podczas rozmowy telefonicznej MUSZE podrapac sie po tylku, bardzo sie pilnuje w
        > miejscach publicznych

        You`ve made my day
        big_grin big_grin big_grin
      • pochodnia_nerona Re: dziwactwa 20.04.14, 22:50
        Ja zawsze śpiewam podczas odkurzania! Ale tylko wtedy, gdy odkurzam sama. Jak tkoś idkurza - już nie działa.
        A podczas mycia zębów muszę trzymać drugą rękę na swoim zadku. Na gołej skórze. Bez żadnych podtekstów proszę. Taki tik.
    • niecierpek_25 Re: dziwactwa 17.04.14, 12:37
      O i jeszcze mi się przypomniało.

      Nie lubię jak ktoś przeczyta przede mną gazetę, choćby ją tylko przejrzał. Dla mnie ona jest już "zepsuta" I chodzi wyłącznie o czytanie na moich oczach, bo jak o tym nie wiem to luz.

      Myję się zawsze w określonej kolejności

      Ktoś pisał o mieszaniu się na talerzu tzw płynnych składników- też tego nienawidzę.

      Mogę spać nago, ubrana, w nowym łóżku, przy świetle, muzyce, rozmowach. Ale za nic nie zasnę przy tykającym zegarze, zegarku. W domu nie mam żadnych zegarków, a jak nocuję u kogoś to wyjmuję baterie, wyłączam.
      Nigdy nie nocuję u moich rodziców, bo tam jest tyle zegarów, że nie spałabym tylko je po kolei wyłączała, bo usłyszę nawet te z parteruwink
      • yvona73pol Re: dziwactwa 17.04.14, 12:48
        Mam nadzieje, ze pozniej te zegarki wlaczasz i ustawiasz godzine, bo to strasznie jest niefajne, jak sie pozniej okazuje, ze kolezanka wziela i wylaczyla ci zegarek, a do tego wlozyla gdzies, gdzie ciezko go znalezc.
        Nie wspominajac o tym, ze to po prostu niegrzeczne jest.


        Ja parowki jem identycznie jak jedna tu powyzej forumka smile a w pomidorach rozgryzam kazda pesteczke z osobna, kiedys lubilam jesc pomarancze po jednej "lezce", ale mi przeszlo tongue_out
    • niktmadry Re: dziwactwa 17.04.14, 12:58
      Wolę czytać e-matkę zamiast porządnej literatury.
    • elle.hivernale Re: dziwactwa 17.04.14, 12:58
      Autentyczną agresję budzi we mnie:
      - ciamkanie
      - czytanie mi przez ramię
      - nie znoszę gotować kiedy ktoś się jest w kuchni, a za podkradanie rzeczy z gara/patelni mogłabym zabić. To nie to, że mnie to irytuje. Dostaję czerwonej zasłony na oczach.

      Choćby nie wiem jak było gorąco, muszę spać z przykrytymi stopami i tyłkiem.
      Mam 30 parę lat, nie wierzę w żadne zjawy, duchy itp., ale jak zgaszę światło, to sadzę do łóżka wielkimi krokami i wskakuję z rozpędu, czasem budząc chłopa. Udaję wtedy, że ojej taka niezgrabna jestem. Kilkanaście lat razem i facet nie ma pojęcia, że boję się, że mnie coś chwyci za nogę.
      • niutaki Re: dziwactwa 17.04.14, 13:38
        elle.hivernale napisała:
        Mam 30 parę lat, nie wierzę w żadne zjawy, duchy itp., ale jak zgaszę światło,
        > to sadzę do łóżka wielkimi krokami i wskakuję z rozpędu, czasem budząc chłopa.
        > Udaję wtedy, że ojej taka niezgrabna jestem. Kilkanaście lat razem i facet nie
        > ma pojęcia, że boję się, że mnie coś chwyci za nogę.
        Juz Cie lubiebig_grin Ja jestem maniaczka horrorow, ogladam nalogowo, czasem hurtem, nie boje sie nigdy w trakcie ogladania, ale za to pozniej, tydzien, miesiac, rok... jak ide noca przez park, albo gasze swiatla na dole... oooo to mam wlasnie tak jak Tybig_grin
      • vilez Re: dziwactwa 17.04.14, 13:45
        > Mam 30 parę lat, nie wierzę w żadne zjawy, duchy itp., ale jak zgaszę światło,
        > to sadzę do łóżka wielkimi krokami i wskakuję z rozpędu, czasem budząc chłopa.
        > Udaję wtedy, że ojej taka niezgrabna jestem. Kilkanaście lat razem i facet nie
        > ma pojęcia, że boję się, że mnie coś chwyci za nogę.

        Długo tak miałam, sama w pokoju nie zasnęłam. Ale od kilku lat już mnie zasadniczo nic za nogę nie łapię, przestało czyhać wink CzNo dooobra, czasem się jeszcze zdarzy, ale to w chwilach sporego napięcia (to jest nerwica).

        Ps. U mnie czyhały wokół całego łózka, więc mogłam spać tylko przy ścianie wink Teraz też wole przy ścianie, ale od wolnej strony już zasnę.
        • elle.hivernale Re: dziwactwa 17.04.14, 13:51
          Jak chłop wyjeżdża, to wstyd się przyznać nie zasnę, dopóki nie przytargam do łóżka dziecka. Łatwe to nie jest, ale inaczej nie dam rady.
          • zuwka Re: dziwactwa 17.04.14, 17:58
            big_grin podaj mi rękę kobieto! dziecko rano pyta mnie wtedy: mama a jak ja sie tu znalazłam? smile
            • elle.hivernale Re: dziwactwa 17.04.14, 20:56
              A może to zakamuflowane weź to dziecię zamiast mnie suspicious
      • melancho_lia Re: dziwactwa 17.04.14, 14:11
        O czytania przez ramię nie cierpię. tak samo nie znoszę jak pracuję (np w domu rysuję projekty) a ktoś staje za mną i się gapi...
    • guderianka Re: dziwactwa 17.04.14, 13:04
      Nie dzielę się czekoladą z orzechami. No nie mogę. A jeśli się podzielę to muszę zjeść drugą żeby mieć "całość'. Pół czekolady się nie liczy tongue_out
      Nie pijam w domu kawy z kubków z białym wnętrzem-poza dwoma (zabrałam dzieciom jeden z MonsterHigh drugi z Witch), gdy jestem u kogoś musi być ciemny w środku. Nie piję też herbat z kubków z białymi wnętrzami, tylko z kolorowymi lub w długich transparentnych szklankach ale tylko herbaty Rooibois. Zioła tylko z kubków z białymi wnętrzami-ale są takich dwa rodzaje. M nigdy nie wie w jakim kubku mi robić coś do picia i zawsze pyta-tak ciężko to pojąć ? tongue_out
      • motyllica Re: dziwactwa 17.04.14, 13:38
        "Nie pijam w domu kawy z kubków z białym wnętrzem..."

        znam osobę, która ma właśnie odwrotnie - pije tylko z białych, bo widzi czy jest dobrze wymyty
        • guderianka Re: dziwactwa 17.04.14, 13:49
          przynajmniej konkretny powód wink
          ja nie piję w takowych bo mnie takie białe w środku obrzydza ;-ot tak,
        • ms.piggy Re: dziwactwa 17.04.14, 14:45
          znamy się? smile
      • sea.sea Re: dziwactwa 17.04.14, 18:37
        Ooo, ja z kolei nie wypiję niczego z kubka z ciemnym wnętrzem. No ewentualnie mogę wypić mleko. Ale herbata z kubka z ciemnym wnętrzem jest niesmaczna. Organicznie nie znoszę wysokich, wąskich kubków albo takich w stylu wazonik - wszystko z nich jest niesmaczne: kawa, herbata.
        • truscaveczka Re: dziwactwa 17.04.14, 21:03
          Nie to nie tak. Przezroczyste napoje pija się z przezroczystych naczyń, a nieprzezroczyste z nieprzezroczystych. Dlatego nie pijam latte poza domem.
          • guderianka Re: dziwactwa 17.04.14, 21:05
            big_grin
        • latarnia_umarlych Re: dziwactwa 18.04.14, 02:09
          Tak, dokładnie tak ma być. Wazoniki psują smak herbaty, nie znoszę ich.
          Białe wnętrze kubka jest obowiązkowe bez dwóch zdań, ale nawet białe wnętrze nie uratuje czarnego/ciemnego naczynia. Nie jadam też z czarnych talerzy. Czułabym się jak przy wyjadaniu truchła z trumny. Okropność.
          • ponis1990 Re: dziwactwa 19.04.14, 09:50
            Gdzieś kiedyś wyczytałam, że pragnąc sie odchudzic, trzeba jeść z niebieskich talerzy - coś w tym jest, niedobrze mi się robi o samej myśli jedzenia na niebieskim.
    • atena12345 Re: dziwactwa 17.04.14, 13:04
      zasypiając muszę mieć przykryte uszy, nawet jak jest gorąco. Wtedy przykrywam tylko uszy big_grin
      • morgen_stern Re: dziwactwa 17.04.14, 13:05
        Mam IDENTYCZNIE hahaha cała mogę być rozkopana, ale uszy muszą być przykryte smile
        • default Re: dziwactwa 17.04.14, 13:35
          Ja muszę mieć jasiek przytulony do brzucha (śpię tak częściowo na boku, a częściowo na brzuchu). Jak nie mam jaśka, to przytulam zwinięty brzeg kołdry. I jeszcze koniecznie - najpierw układam się do snu na lewym boku, a jak zaczynam "odpływać" - to obowiązkowo przewracam się na prawy i wtedy dopiero usypiam na dobre. Ten mój zwyczaj "współgra" ze zwyczajem mojej suni - kiedy układam się do snu, ona włazi pod kołdrę i kładzie mi się między nogami - a jak już zmieniam pozycję, to wypełza i kładzie się za moją głową, obok poduszki smile
        • melancho_lia Re: dziwactwa 17.04.14, 14:08
          a ja na odwrót- żaden fragment kołdry nie może dotykać ucha bo mnie szlag trafia.
        • kota_marcowa Re: dziwactwa 19.04.14, 17:38
          Jak dobrze, że jest jeszcze ktoś, kto przykrywa uszy, myślałam, że tylko ja tak mamsmile
    • 3livka Re: dziwactwa 17.04.14, 13:32
      O fajny wątek smile
      Ja dla odmiany uwielbiam jeść ciapki. Najlepsza jest ciapka z ziemniaków i szpinaku z mrożonki. MNIAM. Moim zdaniem jak coś nie smakuje dobrze w mieszance, to znaczy ze nie powinno się tego podawać razem.

      Kołdra pod którą śpię zawsze ale to zawsze musi mieć zapięcie po stronie nóg. Jeśli po dwóch stronach ma różne wzory, to też zawsze ten sam musi być u góry. Jeśli jest inaczej to nawet jeśli kładę się w środku nocy robię rewolucję i odwracam kołdrę, czym doprowadzam mojego męża do szału.

      Gdy pochłaniam jakąś wciągającą powieść, nie mogę się doczekać co będzie dalej, to czasem czytam sobie po jednej kartce gdzieś ze środka lub z końca. Oczywiście zwykle nic z tego nie wynika dla poznania treści, ale nie mogę się powstrzymać.

      Gazety czytam z dwóch stron, trochę od początku, trochę od końca.

      Nie dzielę się nigdy ostatnim kęsem. Mogę oddać większą część kanapki, ciastka, owocu, czegokolwiek. Mogę nawet bez żalu oddać całe, ale gdy mi ktoś zeżre ostatni kawałek, albo gdy mąż mówi podziel się, gdy widzi że mam ostatni kęs, to mnie do rozpaczy doprowadza. Psuje mi to całą przyjemność z jedzenia tego czegoś.
      • martishia7 Re: dziwactwa 17.04.14, 13:38
        Kołdra pod którą śpię zawsze ale to zawsze musi mieć zapięcie po stronie nóg. J
        > eśli po dwóch stronach ma różne wzory, to też zawsze ten sam musi być u góry. J
        > eśli jest inaczej to nawet jeśli kładę się w środku nocy robię rewolucję i odwr
        > acam kołdrę, czym doprowadzam mojego męża do szału.

        Mój się ze mnie nabija, że z otworu na kołdrę pewnie wyłazi potwór i dlatego robię taki cyrk tongue_out
      • karolciab125 Re: dziwactwa 17.04.14, 14:38
        No przecież, że zapięcie od kołdry musi być w nogach. Żebym już zasypiała, jak wymacam sobie guzik koło twarzy, to zrywam się i przekręcam.
        Muszę mieć bezwzględnie przykryte plecy. Z tego powodu śpimy z mężem pod oddzielnymi kołdrami, bo nawet jakby miała wymiary 4x4 a odwrócilibyśmy się do siebie tyłkami, to między nami byłaby przerwa, przez którą mi wieje big_grin
        Szafa musi być zamknięta.
        I zasłaniam dekoder, bo mi cyferki (godzina) daje po oczach i się budzę w nocy.
        Nie cierpię mieć utytłanych rąk po brudnych talerzach/sztućcach. Nie wiem, jak wam to wytłumaczyć tzn. jak wkładam talerz do zmywarki i mi się ubrudzi ręka, to muszę ją umyć, chociaż za chwilę biorę następny talerz lub widelec i rękę mam znowu tłustą uncertain
        Gmeranie w świeżym jedzeniu np. mięsie mielonym, mnie nie brzydzi
        • cosmetic.wipes Re: dziwactwa 17.04.14, 14:50
          > Gmeranie w świeżym jedzeniu np. mięsie mielonym, mnie nie brzydzi

          Też mnie brzydzi. A już zagniatanie ciasta gołymi ręcami to mega hardkor.
          Panierowanie uskuteczniam wyłacznie przy pomocy widelca - teściówka ma ze mnie rechot.
          • cosmetic.wipes Re: dziwactwa 17.04.14, 14:51
            I czytam za szybko, bo nie zauważyłam u ciebie NIE big_grin
    • rhaenyra Re: dziwactwa 17.04.14, 14:10
      gram w kulki jakby od tego zalezaly losy swiata tongue_out
    • heca7 Re: dziwactwa 17.04.14, 14:42
      Na krześle przy stole ( o ile to nie jest uroczysta kolacja/obiad) siedzę po ... turecku smile
      Bo mnie wtedy nie boli chore kolano i jakoś tak wygodniej dla kręgosłupa.
      • mayaalex Re: dziwactwa 17.04.14, 20:07
        O, ja tez tak lubie smile
    • niebieska_kotka Re: dziwactwa 17.04.14, 14:48
      Mam i się wstydzęwink) Nie znosze jak papier toaletowy wlozony jest od sciany;_) Dla mnie musi być " do mnie" i obrcam go zawsze, gdzie tylko idzie, nawet w gościachwink)) Moja Mama tepi mnie za to, bo ona na odwrto, i nie wiem z czego wynika moja estetyka;_) Ja musze mieć takwink Inne- kubki do kawy o cienkich sciankach- i takie kupuje tylko. I w ogole wszystko co ladne. Niestety jestem niewolnica estetyki.
      • mary_lu Re: dziwactwa 17.04.14, 14:55
        No daj spokój, przecież z tym papierem to ludzie niech się opamiętają, jak można założyć rolkę "od ściany"! Albo jak można lubić grube kubki do kawy czy herbaty, one nadają się tylko do kakao, i to od biedy! Wreszcie jedna normalna! big_grin
      • lucky80 Re: dziwactwa 17.04.14, 14:56
        heh, z tym papierem toaletowym mam tak samo - przekładam również w gościachsmile
        śpię z zatyczkami w uszach bo w nocy potrafi mi przeszkadzać nie tylko sapanie męża..
        kubki - tylko jasne w środku, cierpię gdy ktoś mi poda w ciemnym
        jedzenie - najchętniej suche, bez sosów (choć odkąd jestem zamężna, a teściowa lubi podawać zawiesiste sosy - nauczyłam się też jej jeść, ze stratą dla figury a jakże), byle się nic nie mieszało
        i nienawidzę kiedy np wychodzę do pracy/na siłownię cała rodzina (czyli dzieci, ew. maż/.niania z dziećmi) stoją nade mną podczas gdy się ubieram...od razu ich gonię bo się od razu poce i denerwujęsmile
        • niecierpek_25 Re: dziwactwa 17.04.14, 15:29
          lucky80 napisała:
          > i nienawidzę kiedy np wychodzę do pracy/na siłownię cała rodzina (czyli dzieci,
          > ew. maż/.niania z dziećmi) stoją nade mną podczas gdy się ubieram...od razu ic
          > h gonię bo się od razu poce i denerwujęsmile

          A ja mam tak z powrotami do domu.
          Chłop przychodzi się przywitać i tak stoi nade mną, osacza mnie, a ja się spokojnie rozebrać nie mogę. Albo jak od progu woła, że herbatę mi robi, a ja chcę się rozebrać, wysikać, odświeżyć, wziąć prysznic itp.
    • mary_lu Re: dziwactwa 17.04.14, 14:52
      Skręca mi się wszystko w środku, jak mam założyć drugi raz te same skarpety. Np. ubieram się po basenie, bez problemu wciągam zdjęte z siebie przed godziną majty i stanik, patrzę na skarpety, które mają już odciśnięty kształt stopy i jęczę o q! znowu nie wzięłam skarpet na zmianę... Kilka razy wracałam w kozakach na bosej stopie (polecam te z naturalnym barankiem w środku, ciepłe i miłe). Noszone rajstopy to dla mnie jeszcze większy koszmar, muszę pamiętać o zabieraniu nowej pary do ginekologa tongue_out.
    • gazeta_mi_placi Re: dziwactwa 17.04.14, 14:54
      Do kawy nigdy nie jem nic słodkiego, jeżeli ciasto itp. to tylko do herbaty.
      • bergamotka77 Re: dziwactwa 17.04.14, 15:19
        witaj gazecia! Kope lat smile Jak sie miewasz?

        To teraz ja:
        - Uwielbiam zaczynac czynnosci o rownych godzinach. Jesli jestem w gosciach i jest za dziesiec 22:00 to wychodze punkt 22:00 smile Jesli jestem na ematce za 7 trzecia to sobie mowie: "O trzeciej wracam do pracy" itd. Uwielbiam wchodzic, wychodzic, zaczynac i konczyc o rownych godzinach.
        - Wieszam skarpetki parami, ubraniami kolorami a czasem jeszcze osobami - moje, meza na jednej suszarce, dzieci na drugiej
        - nienawidze miec bielizne niedopasowana kolorystycznie do reszty ubrania nawet gdy nikt tego nie widzi
        - nie wyjde ubrana w niedopasowane kolorystycznie rzeczy, nawet po bulki, szokuje mnie jak ktos tak chodzi "od sasa do lasa"
        - zasypiajac nienawidze byc cala otulona koldra, noga musi wystawac, nie znosze spac w goracych dusznych sypialniach dlatego czasem nienawidze lata
        - swietnie znosze mroz, zimno, snieg - nigdy nie narzekam zima a latem na upal czesto wink
        - uwielbiam miec myta glowe i dlatego fryzjer to przyjemnosc wieksza niz kosmetyczka
        - uwielbiam miec zegarek na reku, spie w nim nawet i nie znosze sprawdzac godziny na komorce czy pytac ludzi i nie znosze gdy mnie pytaja wink
        • sanrio Re: dziwactwa 17.04.14, 18:21
          > - Wieszam skarpetki parami, ubraniami kolorami a czasem jeszcze osobami - moje,
          > meza na jednej suszarce, dzieci na drugiej

          to nie jest żadne dziwactwo, to jedyny słuszny sposób wieszania prania! Jak w ogóle można wieszać skarpetki nie-parami?
        • gazeta_mi_placi Re: dziwactwa 18.04.14, 08:37
          Bergamontko, jak się skończyła wiadoma sprawa? wink Zaszalałaś jeszcze na stare lata? wink
    • lady-z-gaga Re: dziwactwa 17.04.14, 15:10
      chodzę z książką albo gazetą do kibelka
      nie nie, wcale się tam nie rozsiadam na pół godziny
      często biorę lekturę nawet na siusiu, zdążę przeczytać jedno zdanie i wychodzębig_grin ale bez gazety - nie da rady, chyba, że w nadzwyczajnych sytuacjach, kiedy np wychodzę z domu i bardzo się spieszę (albo przy gościach, bo wtedy nie wypada)big_grin
      • niecierpek_25 Re: dziwactwa 17.04.14, 15:34
        Ja muszę mieć akompaniament jak jadę komunikacją miejską.
        Włączam cokolwiek i nie skupiam się nawet na tej muzyce, tylko nie znoszę tego szumu, kilkunastu rozmów, charchania, muszę się wyciszyć. Aż nabyłam takie słuchawki z wygłuszaczem odgłosów zewnętrznych czy jakoś tak.

        Nie znoszę odgłosów jedzenia. Muszę puścić muzykę lub film. Nawet swoich własnych odgłosów nie toleruję big_grin
      • ponis1990 Re: dziwactwa 17.04.14, 15:38
        - Kawę pijam tylko w swoim kubku, nigdy w szklance. jak ktoś mi zrobi w szklance, to już mi nie smakuje - tak samo, jak ktoś mi zrobi w kubku nie takiego koloru, to też mi już ta kawa nie smakuje.
        - Nie zjem nic, co jest na smalcu (chyba że o tym nie wiem;p)
        - Zawsze muszę spać przy ,,otwartej'' przestrzeni łóżka. Jak śpię przy ścianie, to się dusze.
        - Brzydzę się cudzych kosmetyków - choćby nawet matki kiedyś walające się po mieszkaniu szminki, tusze - fuuuuuj.
        - Do śniadania i kolacji zawsze książka albo net. Ale obiad już ,,osobno''.
        - Na śniadanie i kolację zawsze równiutko dwie kromki chleba. Jak mi dziecko podeżre to muszę sobie dokroić, inaczej czuję się niedojedzona.
        - Przełączam program w TV na swój dopiero wtedy, jak rybka MiniMini ułoży sie spać - czasem specjalnie przełączam o dziewiątej na Mini żeby zobaczyć ten moment.big_grin
        • ponis1990 Re: dziwactwa 17.04.14, 16:03
          I jeszcze nie lubię wstawać za potrzebą w nocy bo się boję, jak już muszę , to chyłkiem lecę, siup i pod kołdrę - a jak już jest godzina trzecia nad ranem to już całkiem, brrrrr.
        • y_y Re: dziwactwa 17.04.14, 22:40
          Tez obserwuje rybkę minimini wink

          A jak smażę taka jeszcze nie do końca rozmrożoną to muszę kawałek odkroić i zjeść na surowo.
    • myelegans Re: dziwactwa 17.04.14, 15:57
      Uwielbiam jesc palcami, oblizywac je ze wszystkiego, i w domu uskuteczniam, w miejscach publicznych i gosciach sie powstrzymuje, ale zawsze przemyce jakiegos kesa palcami.
    • gretchen184 Re: dziwactwa 17.04.14, 16:32
      -kawę piję z takiej mojej jednej, wyszczerbionej już filiżanki- i tylko i wyłącznie z niej; z czegoś innego mi nie smakuje
      -zawsze czytam w toalecie
      -sypiam bez poduszki, całkiem na płasko, nawet łóżko nie może być "pod górkę"; mam tylko jaśka ale jego rożek mam pod uchem-inaczej nie zasnę
      -uwielbiam siarczyste mrozy, nie marznę i wogóle wolę niż upały
      -jak siedzę to palce u stóp podwijam maksymalnie pod spód- moją siostrę i męża boli od samego patrzenia
      • best_bej Re: dziwactwa 17.04.14, 17:35
        gretchen184 napisała:
        > -kawę piję z takiej mojej jednej, wyszczerbionej już filiżanki- i tylko i wyłącznie z niej; z czegoś innego mi nie smakuje

        Ja też! chłop nie potrafi tego zrozumiećsmile
        Jem kiwi ze skórką.
        • aqua48 Re: dziwactwa 17.04.14, 18:52
          Nie jestem w stanie zasnąć w całkowitej ciemności, muszę mieć w nocy choćby odrobinę odsłonięte żaluzje, zasłony, czy co tam, żeby widzieć światło.
          • aquella Re: dziwactwa 21.04.14, 09:19
            ja nie jestem w stanie zasnąć bez włączonego mruczącego radia/albo tv
    • noname2002 Re: dziwactwa 17.04.14, 19:25
      Czytam przy jedzeniu niemal zawsze
      Wieszam pranie dobierając klamerki do koloru ubrania, do jednej sztuki ubrania np bluzki muszą być dwie klamerki tego samego koloru- w kolorze ubrania albo kontrastowym
      Książki mam poustawiane kolorami(jeśli to możliwe, to tworzą tęczę), autorami i tematycznie, wszędzie indziej mogę mieć bazjel ale książki muszą być uporządkowane
      Nie umiem się skupić jak mam brudną podłogę, albo okruszki(!!!) na dywanie, muszę najpierw sprzątnąć
      Jak śpię to stopy muszę mieć odkryte a ostatnio musi ze mną spać kot(co ja zrobię w wakacje? zabiorę kota?nie mogę zasnąć jak nie mruczy)
    • nenia1 Re: dziwactwa 17.04.14, 19:53
      Jem tylko z białych, żółtych i pomarańczowych talerzy.
      Ubieram tylko różowe majtki, albo z różowym dodatkiem np. różowa wstążka, lamówka, falbanka itd.
      Nigdy nie wyrzucę tekturowej rolki po papierze toaletowym, musi to zrobić ktoś inny z domowników.
      Nie cierpię zielonego ogórka w plastrach na kanapce, ale uwielbiam w mizerii.
      Nie zjem jajka sadzonego, za to mogę codziennie jeść jajko na miękko.
      Jeśli nie wiem gdzie aktualne znajduje się jakiś mój ciuch będę go szukać tak długo aż znajdę, nawet jeśli zupełnie go w danej chwili nie potrzebuję.
      Nie zadzwonię do nikogo jak na zegarku będzie 13 po. Jednocześnie uważam, że wcale nie jestem przesądna smile
      Nigdy nie jeżdżę w te same miejsca na wakacje.
      Nie lubię jak mi wystają nogi spod kołdry bo boję się, że mnie "coś" złapie.
      Boję się (trochę) jeździć schodami ruchomymi w sumie dokładnie nie wiem czemu, najpierw wydaje mi się że nadepnę na szczelinę między schodami i jak zacznie się schód podnosić to upadnę, potem cały czas myślę, że upadnę a na koniec, że nie zdążę zejść i mi nogę "wciągnie". Ale w sumie nie jest źle, przełamują się i jeżdżę, a ile przy tym emocji smile
      • 3-mamuska Re: dziwactwa 17.04.14, 22:25
        Mogę spać nago, ubrana, w nowym łóżku, Ale za nic nie zasnę przy tykającym zegarze, zegarku. W domu nie mam żadnych zegarków, a jak nocuję u kogoś to wyjmuję baterie, wyłączam.
        Nigdy nie nocuję u moich rodziców, bo tam jest tyle zegarów, że nie spałabym tylko je po kolei wyłączała, bo usłyszę nawet te z parteru

        Ja tez nienawidze zegarów , maz sie śmieje ze kupuje wieszam pochodzi przez dzień a potem tylko wisi jako ozdoba. Nawet wieczorem mnie denerwuje.

        Nienawidze jak z surówki sok wycieka mi do mięsa czy ziemniaków, wyjątek to śmietana z mizeri.

        Nie ubiore 2 raz tych samych majtek i skarpet. Nawet jesli mam je na sobie 5 minut.
        Z tego powodu często po nocy chodzę w dresie/legginsach bez majtek, wypije kawę i dopiero ide brac prysznic i ubieram bieliznę.

        Nie nawidze chodzić bez kapci a w skarpetkach.
        Boso moge chodzić nawet i po ogrodzie tarasie, ale w skarpetki zawsze kapcie.

        Muszę zawsze mieć ustawione krzesła wokół stołu, zamkniete wszystkie drzwiczki szaf i szafek szuflad.

        W toalecie siadamna sedesie i kładę nogi na stopniu ( taki jak dla dzieci gdy sa małe)

        Serwetki piloty jak leżą na stole muszę byc prosto ustawione.

        Śpię z jaskiem i kocem plus kołdra,przez cały rok musi mi byc bardzo ciepło, muszę mieć przykryte nogi i tyłek i ucho .
        Zebu usnąć muszę mieć zaciągnięte zasłony, chodźbym mieszkała na 4 pietrze.

        Ręczniki scierki i rzeczy w kuchni na blacie wszystko musi stac/wisieć różno.

        Strasznie lubie segregować śmieci bardzo tego pilnuje i denerwuje mnie jak ktos tego nie robi.
        Lub rzuca śmieci na chodnik czy gdzie popadnie.
        • mamand Re: dziwactwa 18.04.14, 08:11
          3-mamuska napisała:

          > Nie nawidze chodzić bez kapci a w skarpetkach.
          > Boso moge chodzić nawet i po ogrodzie tarasie, ale w skarpetki zawsze kapcie.

          mam dokładnie tak samo
          boso mogę chodzić wszędzie - po domu, po ogrodzę, po zimnych płytkach - to uwielbiam,
          ale jak mam skarpetki to koniecznie muszą być kapcie
      • ponis1990 Re: dziwactwa 19.04.14, 09:58
        Z tymi schodami to mam identyczniesmile Zawsze się boję, że mi nogę wciągnie, albo może całą mnie wciągnie hehe, albo stanę na dwoch naraz i spadnę... big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka