Dodaj do ulubionych

Dziecko po amputacji palca

02.05.14, 19:17
Witam. Mojemu synowi (lat 5) kilka dni temu amputowano kawałek palca. Nie chcę rozpisywać się o okolicznościach tego wypadku, podpowiedzcie, co dalej mam robić (ubezpieczenie z przedszkola, L-4, itd.). Czy kwalifikuje się na niepełnosprawność, na jakieś dodatki? Strasznie mi go żal, rozpacz miesza się z koniecznością walki o jego lepsze jutro.
Obserwuj wątek
    • princy-mincy Re: Dziecko po amputacji palca 02.05.14, 20:15
      Na pewno kwalifikuje sie jako trwały uszczerbek na zdrowiu, pytanie jak wysoko syn jest ubezpieczony i ktory to palec.
      Musisz sprawdzić nr ubezpieczenia i udać sie do ubezpieczyciela po wypłatę odszkodowania.

      Czy niepełnosprawność? Pojęcia nie mam, myśle, ze to zależy ktory palec i czy cały czy czesc.
      Ale o szczegóły to juz najlepiej lekarza spytać.
    • capa_negra Re: Dziecko po amputacji palca 02.05.14, 20:41
      Strasznie mi go żal, rozpacz miesza się z koniecznośc
      > ią walki o jego lepsze jutro.

      Sądzę, ze powinnaś starać się o rentę i 6 cyfrowe odszkodowanie .
      Co najmniej
      • nangaparbat3 Re: Dziecko po amputacji palca 03.05.14, 11:56
        Fajny temat do ironizowania, gratuluje.
        • capa_negra Re: Dziecko po amputacji palca 03.05.14, 18:18
          Bardzo fajny w kontekście "konieczności walki o jego lepsze jutro".
          • stara-a-naiwna Re: Dziecko po amputacji palca 17.01.15, 19:46
            nie wiem co lepsze: walka o lepsze jutro czy niepełnosprawność = renta dla 5 latka

            rozumiem, ze mama jest w szoku i w stresie i w żalu + bólu złości pewnie
            ale trochę ją poniosło....

            >Bardzo fajny w kontekście "konieczności walki o jego lepsze jutro".
        • jola-kotka Re: Dziecko po amputacji palca 04.05.14, 19:35
          Jasne,że szkoda ale może bez przesady to nie ręka ani noga. Na specjalne wzgledy czy niepelnosprawnosc nie ma co liczyć. Renty mu nie przyznają.
    • majenkir Re: 02.05.14, 20:55
      chmielanka napisała:
      > Strasznie mi go żal, rozpacz miesza się z koniecznością walki o jego lepsze jutro.


      Nie chce byc niemila, ale czy Ty troszke nie przesadzasz? Dziecku obcieto kawalek palca (wiadomo - szkoda go, wspolczuje), ale opisalas to tak, jakby stracil dwie nogi I reke....
      • capa_negra Re: 02.05.14, 21:24
        Nie chce byc niemila, ale czy Ty troszke nie przesadzasz? Dziecku obcieto kawal
        > ek palca (wiadomo - szkoda go, wspolczuje), ale opisalas to tak, jakby stracil
        > dwie nogi I reke...

        I nerkę
      • chmielanka Re: 03.05.14, 07:48
        Do nie swojego dziecka w tej sytuacji też byłabym zdystansowana. Nic nie chcę wyłudzać, nie wiem tylko, co krok po kroku robić.
        • niktnaprawdewazny0 Re: 03.05.14, 14:10
          w tym momencie trudno o pocieszenie, ale ja mam dwóch kolegów, którzy kawałek palca stracili i uwierz że obaj sa bardzo manualni(jeden jest mechanikiem) i w niczym im to nie przeszkadza...Wiadomo, że człowiek chciałby żeby wszystko było idealnie, ale różnie się w życiu zdarza...
    • guderianka Re: Dziecko po amputacji palca 03.05.14, 07:53
      Ubezpieczenie -tak, po skończonym leczeniu, składasz dokumenty i nr polisy
      Niepełnosprawność, dodatki-raczej nie,zależy jaki kawałek i którego palca, jak to wpływa na jego sprawność i funkcjonowanie
      • ichi51e Re: Dziecko po amputacji palca 03.05.14, 11:01
        Oczywiscie sytuacja jest troche inna jesli dziecko gralo na skrzypcach/pianinie czy mialo sukcesy w innych dziedzinach wymagajacych uzycia reki w sposob precyzyjny. Wtedy moze argumentowac ze uszczerbek jest powyzej przecietnej. Zwlaszcza jesli dziecko odnosilo sukcesy w ww dziedzinie.
        • akcelot Re: Dziecko po amputacji palca 03.05.14, 11:58
          ale dziecko jest przedszkolne i juz nigdy nie zostanie skrzypkiem czy chirurgiem.
          • nangaparbat3 Re: Dziecko po amputacji palca 03.05.14, 12:09
            Ematek to nie rusza, wyjątkowo wesoło w tym watku.
            • best_bej Re: Dziecko po amputacji palca 03.05.14, 12:51
              no fakt wg ematki kawałek palca to nie cała ręka więc o co cała histeria
            • lily-evans01 Re: Dziecko po amputacji palca 04.05.14, 21:06
              Nooo... Wyjątkowo obrzydliwie i niesmacznie "dowcipnie".
              Wolę sobie nie wyobrażać, jak całą rzecz odczuł i przeżył pięciolatek.
              Ale na tym forum, o ironio, o wiele więcej osób będzie wypłakiwać się nad pieskiem, niż nad dzieckiem.
          • totorotot Re: Dziecko po amputacji palca 03.05.14, 15:28
            akcelot napisał:

            > ale dziecko jest przedszkolne i juz nigdy nie zostanie skrzypkiem czy chirurgie
            > m.

            Jesli prawa reka to skrzypkiem moze zostac. Chirurgiem też, jesli reka nie wiodąca.
          • jakw Re: Dziecko po amputacji palca 03.05.14, 16:18
            akcelot napisał:

            > ale dziecko jest przedszkolne i juz nigdy nie zostanie skrzypkiem czy chirurgie
            > m.
            Mechanikiem czy elektrykiem też może nie zostać.
            • totorotot Re: Dziecko po amputacji palca 03.05.14, 19:43
              Ani baletnica
              • jakw Re: Dziecko po amputacji palca 03.05.14, 21:52
                totorotot napisała:

                > Ani baletnica
                5-letni chłopiec i tak nie zostałby baletnicą.
                • ichi51e Re: Dziecko po amputacji palca 04.05.14, 12:32
                  Moglby byc tancerzem. Ale to mi przypomnialo ze ten taki znany aktor bollywoodzki ma dwa kciuki.
                  • memphis90 Re: Dziecko po amputacji palca 04.05.14, 16:26
                    O, ja też mam dwa!
          • memphis90 Re: Dziecko po amputacji palca 04.05.14, 16:26
            Nie przesadzaj. Chirurgowi na przykład opuszek małego palca do niczego potrzebny nie jest, w zasadzie obejdzie się i bez serdecznego i środkowego. A już w szczególności, jesli to ręka niedominująca. Co do skrzypków muszą się wypowiedzieć ematki zorientowane muzycznie - przypuszczam, że przy odpowiednim samozaparciu i treningu można grać i drugą ręką, więc geniusz muzyczny geniuszem i tak zostanie. Wszystko zależy od ręki, palca, wielkości ubytku.
            • nangaparbat3 Re: Dziecko po amputacji palca 04.05.14, 23:02
              Piszesz jakbyś nie rozumiała. Na forum gdzie przestępstwem jest dac pieciolatkowu klapsa w pupe, za byle co uważa sie nagle odcięcia kawałka palca. porownaj sobie.
              • kanna Re: Dziecko po amputacji palca 17.01.15, 18:50
                przestępstwem jest dac pieciolatkowu klapsa w pupe,

                Tak, bicie dzieci jest w naszym kraju zakazane. nie tylko na tym forum :p

                Palec - smutna sprawa, ważne, który palec i która łapka.
    • malowanka06 Re: Dziecko po amputacji palca 03.05.14, 11:14
      Mi obcięto kawałek palca środkowego z mojej i taty winy. Trzymałam dłoń na drzwiach od auta, od zamykał drzwi. Palec był dokładnie w miejscu zamka- wyżej/niżej pewnie tylko na stłuczeniu i bólu by się skończyło. Kawałek palca odpadł jak przy gilotynie.
      Miałam wtedy 8 lat, pamiętam, że dość długo się goiło, palec moczyło w wodzie z szarym mydłem. Brrr. Teraz w niczym mi to nie przeszkadza szczególnie, jedynie nie maluję paznokci.
      W tym samym czasie co mi obcięło palca, brat miał złamaną rękę. Odszkodowania dostał więcej niż ja. Mama się odwoływała 2 razy, pamiętam komisje. Nic nie dało. Zatem nie licz na astronomiczne odszkodowanie- chyba, że masz super wypasioną polisę.
      Będzie dobrze, dziecku współczuję bo wiem co przeżywa.
    • malowanka06 Re: Dziecko po amputacji palca 03.05.14, 11:18
      Raczej niepełnosprawność to żadna, trwały uszczerbek na zdrowiu a odszkodowanie z polisy przedszkola, jeśli masz rodzinną to dodatkowo. Zapytaj w przedszkolu jak wygląda zgłaszanie ale na pewno bo ukończeniu leczenia. Dostanie 5 lub 6 % trwałego uszczerbku na zdrowiu.
      • ichi51e Re: Dziecko po amputacji palca 03.05.14, 12:28
        Dokladnie uncertain www.odzyskaj.info/viewtopic.php?id=9451 tu podobny temat
    • marychna31 Przyczyny niepełnosprawności w polskim prawie 03.05.14, 11:30
      Symbol przyczyny niepełnosprawności oznacza się następująco:

      1) 01-U – upośledzenie umysłowe;
      2) 02-P – choroby psychiczne;
      3) 03-L – zaburzenia głosu, mowy i choroby słuchu;
      4) 04-O – choroby narządu wzroku;
      5) 05-R – upośledzenie narządu ruchu;
      6) 06-E – epilepsja;
      7) 07-S – choroby układu oddechowego i krążenia;
      8) 08-T – choroby układu pokarmowego;
      9) 09-M – choroby układu moczowo-płciowego;
      10) 10-N – choroby neurologiczne;
      11) 11-I – inne, w tym schorzenia: endokrynologiczne, metaboliczne, zaburzenia enzymatyczne, choroby zakaźne i odzwierzęce, zeszpecenia, choroby układu krwiotwórczego;
      12) 12-C – całościowe zaburzenia rozwojowe.


      Nie wiem czy utrata kawałka palca to upośledzenie narządu ruchu.
      • memphis90 Re: Przyczyny niepełnosprawności w polskim prawie 04.05.14, 16:28
        Może podejść pod zeszpecenie.
      • slawekopty Re: Przyczyny niepełnosprawności w polskim prawie 05.05.14, 02:15
        marychna31 napisała:

        > Symbol przyczyny niepełnosprawności oznacza się następująco:
        >
        > 1) 01-U – upośledzenie umysłowe;
        > 2) 02-P – choroby psychiczne;
        > 3) 03-L – zaburzenia głosu, mowy i choroby słuchu;
        > 4) 04-O – choroby narządu wzroku;
        > 5) 05-R – upośledzenie narządu ruchu;
        > 6) 06-E – epilepsja;
        > 7) 07-S – choroby układu oddechowego i krążenia;
        > 8) 08-T – choroby układu pokarmowego;
        > 9) 09-M – choroby układu moczowo-płciowego;
        > 10) 10-N – choroby neurologiczne;
        > 11) 11-I – inne, w tym schorzenia: endokrynologiczne, metaboliczne, z
        > aburzenia enzymatyczne, choroby zakaźne i odzwierzęce, zeszpecenia, choroby ukł
        > adu krwiotwórczego;
        > 12) 12-C – całościowe zaburzenia rozwojowe.
        >
        >
        > Nie wiem czy utrata kawałka palca to upośledzenie narządu ruchu.

        W twojej wypowiedzi widzę wyraźnie:
        1) 01-U – upośledzenie umysłowe;
        10) 10-N – choroby neurologiczne;
        3) 03-L – zaburzenia głosu, mowy i choroby słuchu;
        2) 02-P – choroby psychiczne;
        6) 06-E – epilepsja;
        4) 04-O – choroby narządu wzroku;
        7) 07-S – choroby układu oddechowego i krążenia;
        11) 11-I – inne, w tym schorzenia: endokrynologiczne, metaboliczne, z
        aburzenia enzymatyczne, choroby zakaźne i odzwierzęce, zeszpecenia, choroby ukł
        adu krwiotwórczego;
        12) 12-C – całościowe zaburzenia rozwojowe.
    • wanielka Re: Dziecko po amputacji palca 03.05.14, 11:43
      niepełnosprawność z powodu utraty KAWAŁAKA palca? chyba jaja sobie robisz uncertain
      odszkodowanie dostaniesz jeżeli dziecko było ubezpieczone i na tym koniec. przyszłości mu nie ustawisz big_grin
      • jakw Re: Dziecko po amputacji palca 03.05.14, 16:16
        wanielka napisała:

        > niepełnosprawność z powodu utraty KAWAŁAKA palca? chyba jaja sobie robisz uncertain
        Hm, jeśli to istotny kawałek kciuka prawej ręki (jeśli dziecko praworęczne) to jest to dość istotna sprawa.
        • mamma_2012 Re: Dziecko po amputacji palca 03.05.14, 16:38
          Spróbujcie zrobic cokolwiek z niesprawnym kciukiem wiodącej ręki, za przeproszeniem choćby użyć papieru toaletowego, o zapinaniu guzików czy pisaniu nie wspomnę.
          Wszystko zależy od tego, która ręka i który palec, bo mały z ręki niewiodacej to juz raczej defekt kosmetyczny.
    • nangaparbat3 Re: Dziecko po amputacji palca 03.05.14, 11:55
      Bardzo Wam wspołczuję.
      teraz na pewno jest cięzko, jednak na pewno Syn poradzi sobie, im mlodsze dziecko, tym latwiej i szybciej sie przystosowuje, bedzie dobrze.
      Mam w pracy kolezankę z obcietym kawalkiem palca, przez wiele lat nawet o tym nie wiedziałam, dopiero ktos mi powiedział - ona reprezentowala Polske na olipmiadzie w konkurencji, w ktorej obie dlonie są potrzebne.
    • pe.tronela Re: Dziecko po amputacji palca 03.05.14, 12:01
      Hmm, ten "niepelnosprawny" za miesiac zapomnie ze amputowano mu kawalek palca. Za lat kilkanascie bedzie dziewczynom na randkach opowiadal niestworzone historie walk w ktorych stracil kawalek palca. A potem sie ozeni i znowu zapomie...
      • mamaemmy Re: Dziecko po amputacji palca 03.05.14, 12:24
        współczuje Wam bardzo !
        Synek po jakimś czasie sie przyzwyczai i zapomni smile
        A kasa-jak najbardziej z ubezpieczenia Wam się należy,ale nie wiem co i ile.
        Wyguglaj sobie firmy ,które zajmuja sie "odszkodowaniami" od firm ubezpieczeniowych.Popytaj znajomych,ja mam kolegę ,który współpracuje z taka firmą- mogłabym długo opowiadać.Taka mafia dzisiejszych czasów w białych rękawiczkach wink
        • kitek_maly Re: Dziecko po amputacji palca 03.05.14, 12:59

          > Wyguglaj sobie firmy ,które zajmuja sie "odszkodowaniami" od firm ubezpieczenio
          > wych.Popytaj znajomych,ja mam kolegę ,który współpracuje z taka firmą- mogłabym
          > długo opowiadać.

          Mecenas Pirania? big_grin
      • inowro Re: Dziecko po amputacji palca 03.05.14, 13:34
        pe.tronela napisała:

        > Hmm, ten "niepelnosprawny" za miesiac zapomnie ze amputowano mu kawalek palca.
        > Za lat kilkanascie bedzie dziewczynom na randkach opowiadal niestworzone histor
        > ie walk w ktorych stracil kawalek palca. A potem sie ozeni i znowu zapomie...


        a co to znaczy zapomie?
    • kagrami Re: Dziecko po amputacji palca 03.05.14, 12:22
      Oj, biedaczek sadsad

      Zbieraj całą dokumentację. Wszędzie u lekarzy żądaj zaświadczeń. Obyście zostali potraktowani sprawiedliwie!
    • mamasiasiulki Oczywiście, że jest to niepełnosprawność. 04.05.14, 12:23
      Niepełnosprawność to istotna utrata sprawności w porównaniu z przeciętną. Utrata dużej części palca, zwłaszcza kciuka lub 2-3 palca jest istotnym obniżeniem możliwości dziecka (nie piszesz, o który palec chodzi, jak dużą część usunięto, z jakiej przyczyny, czy wypadek zdarzył się np. w przedszkolu pod opieką nauczyciela, która ręka była u dziecka wiodąca). Jeśli to była u dziecka ręka wiodąca, to weź z przedszkola zaświadczenie, że tak było. Odszkodowanie z polisy dziecka należy się jak psu buda, zgłaszasz wypadek + świadek + dokumentacja leczenia (m. in. okres niezdolności do nauki jeśli dziecko chodzi do zerówki przedszkolnej lub szkolnej). Podobnie orzeczenie o niepełnosprawności, bo dziecko będzie wymagało korekty np. w nauce pisania, może mieć problemy z wykonaniem niektórych czynności, nigdy nie zostanie lekarzem, informatykiem, pianistą, elektronikiem i do wielu innych zawodów drogę ma zamkniętą. I takie orzeczenie na pewno mu się przyda. Odnośnie dodatków - nie mam pojęcia. Na logikę, to należą się tam, gdzie dziecko jest głęboko niepełnosprawne, wymaga leczenia, rehabilitacji. Osobiście przy małym uszczerbku ani bym nie dawała, ani nie wzięła, ale jak jest w realu - nie mam pojęcia.
      • wasylkap Re: Oczywiście, że jest to niepełnosprawność. 04.05.14, 13:42
        nigdy nie zostanie lekarzem, informatykiem, pianistą, elektronikie
        > m i do wielu innych zawodów drogę ma zamkniętą.

        nie przesadzasz ?
        lekarz - to chyba o chirurga chodzi ? bo dlaczego nie może zostać internistą np ?
        elektronik - mój tata nie miał jednego palca i choć nie zawodowo to świetnie sobie radził z całym sprzętem i własnym i znajomych
        informatyk - mój mąż nim jest, nie widzę konieczności posiadania wszystkich palców. Pisać na klawiaturze, można nauczyć się dowolnym
        pianista - tu ok.

        Ja myślę, że nieszczęście przytrafiło się bardzo małemu dziecku, które ma niesamowita zdolność dostosowywania i za jakiś czas (oby) nie będzie pamiętał o całym kłopocie.
        Życzę zdrowia!
        • mary_lu Re: Oczywiście, że jest to niepełnosprawność. 04.05.14, 13:52
          Mój kuzyn urodził się bez jednej ręki i chyba by nie wymyślił aż tak długiej listy zawodów, których nie może wykonywać.

          Trudno, matka musi swoje przepłakać, a dziecku nie pokazywać swojej rozpaczy. Ręka się zagoi, a maluch poradzi sobie świetnie.
          • thaures Re: Oczywiście, że jest to niepełnosprawność. 04.05.14, 15:41
            Moja chrzesnica amputowala sobie kawałek palca. Moj syn w tym czasie zwichnal nogę. Z ubezpieczenia przedszkolnego dostali ubezpieczenie-z tym, ze moj syn dwa razy wiecej. Wszystko zależy od ubezpieczyciela.
        • jakw Re: Oczywiście, że jest to niepełnosprawność. 04.05.14, 16:58
          wasylkap napisała:
          > Pisać na klawiaturze, można nauczyć się dowolnym
          Ech, to pisanie na klawiaturze 1 palcem...
          • memphis90 Re: Oczywiście, że jest to niepełnosprawność. 04.05.14, 20:31
            Jak jednym, jak dwoma? Pomyśl, jak to dobrze w CV wygląda "mogę stracić 80% palców,a nie zmieni to mojej szybkości pisania".
          • wasylkap Re: Oczywiście, że jest to niepełnosprawność. 04.05.14, 21:03
            wasylkap napisała:
            > > Pisać na klawiaturze, można nauczyć się dowolnym
            > Ech, to pisanie na klawiaturze 1 palcem...

            smile zjadło mi 'i''- miało być dowolnymI, rzeczywiście informatyk piszący jednym palcem ....smile
      • memphis90 Re: Oczywiście, że jest to niepełnosprawność. 04.05.14, 16:32
        nigdy nie zostanie lekarzem, informatykiem, pianistą, elektronikie
        > m i do wielu innych zawodów drogę ma zamkniętą.
        Nie znając charakteru i zakresy urazu już możesz powiedzieć, że nigdy nie zostanie lekarzem czy informatykiem? A niby dlaczego?

        BTW- dziadek mojego męża jest po urazie palca, odciął sobie jakąś piłą- palec był doszyty, ale jest krótszy i sztywny. Dziadek był pilotem myśliwców w wojsku. To tak w kontekście "oczywiście, że to niepełnosprawność, nigdy nie zostanie tym i tamtym". Dziadkowi męża krótszy i niezginający się palec w niczym w życiu nie przeszkodził.
        • mary_lu Re: Oczywiście, że jest to niepełnosprawność. 04.05.14, 16:41
          Ten mój kuzyn bez ręki studiuje elektronikę, dorabia sobie jako informatyk. Jest bardzo dobrym kierowcą, ma samochód z manualną skrzynią biegów, bo automatów nie lubi smile

          Jedyny problem z nim mają inni, bo na weselach, jak są tańce w kółeczkach, strasznie nabija się z tych, co mają go złapać za nieistniejącą rękę.
          • raczek47 Re: Oczywiście, że jest to niepełnosprawność. 04.05.14, 20:42
            Odszkodowanie możesz dostać tylko z ubezpieczenie przedszkolnego i ewentualnie-musisz sprawdzić-z ubezpieczenia mieszkania(niektóre polisy maja takie warianty, a ludzie o nich zapominają). Jeśli macie długoterminową polise na życie typu III filar to z niej też raczej na pewno nic nie dostaniecie.
      • slonko1335 Re: Oczywiście, że jest to niepełnosprawność. 04.05.14, 21:13
        nigdy nie zostanie lekarzem, informatykiem, pianistą, elektronikie
        > m

        podobnie jak miliony ludzi mających wszystkie palce.

        Rany współczuję synkowi bardzo szkoda, że dzieciak musiał przez to przejść .
    • amy.28 Re: Dziecko po amputacji palca 05.05.14, 07:28
      Współczuję. A ematkom co poniektórym współczuję głupoty.
      Widać ze nie potraficie sie wczuć w sytuację kogoś - jak wy czułybyście się bez kawałka palca? Defekt kosmetyczny? Wyobraźcie sobie siebie. Ręką się witamy, na ręce każdego się patrzy. Miałam 2 kolegów bez palcy w podstawówce, do dzisiaj ich pamiętam. Reszty nie bardzo, ale tych dwóch tak, to pozostaje w pamięci, jeden z nich bardzo ciężko to przeżywał.
      Mnie by było cholernie źle gdyby to spotkało moje dziecko i na pewno nie chciałabym aby ktoś po mnie tak jechał.
      • amy.28 Re: Dziecko po amputacji palca 05.05.14, 07:28
        albo sobie robił z tego jaja.
      • ichi51e Re: Dziecko po amputacji palca 05.05.14, 08:17
        Nie ma co od razu zakladac zlej woli. Owszem nieszczescie sie stalo dzieciak sie nacierpial. Ale ten watek pokazal ze to... nie koniec swiata? Zobacz ile osob napisalo ze same mialy taki wypadek badz znaja kogos po podobnych przejsciach? Moze to niedelikatne w tym momencie ale czasem lepiej uslyszec nie histeryzuj niz czytac ze do konca zycia ktos bedzie witajac sie patrzyl mojemu dziecku na reke, nie bedzie moglo obsluzyc rolki papieru toaletowego a po 20 latach kazdy bedzie pamietal ze Kaziu to byl bez palca.
    • anjakkkkk Re: Dziecko po amputacji palca 17.01.15, 18:08
      "Dawny"watek.... zal synka, ale nie rob go bardziej niepelnosprawnym niz jest.... paluszek zapewne sie zagoil i chlopiec zapomnial o sprawie. Nie ma co szukac mozliwosci uniesprawnienia tylko sie cieszyc, ze tylko tyle sie stalo...
      Ps trafilam na temat, poniewaz mi dretwieja obie rece od lokci po palce srodkowy i serdeczny ;l

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka