Dodaj do ulubionych

Kolejka w przychodni ogólnej

15.05.14, 11:10
a miałam wrażenie, że na geriatrię trafiłam. No dobrze, starzy ludzie to mają prawo chorować ALE jak zaczęłam kichać to ludzie się ode mnie odsuwali. Bo się zarażą. Rozumiem, też bym się nie chciała od siebie zarazić ale wyraźnie się tam czułam jak intruz! Oni tam przyszli do swoich lekarzy po swoje ploteczki, przepraszam po recepty a ja stoję i bezczelnie kicham! No gdzie ja się pcham bakterie rozsiewać! Większość z tej ekipy się przyznaje, że przychodzi TYLKO po recepty i lekarz nawet im do gardła nie zajrzy, tętna nie zbada tylko pogada i receptę wypisze na stały lek. Babki w rejestracji tłumaczom tym ludziom, że jak tylko po receptę na stały lek to można przyjść po południu zostawić kartkę do lekarza, lekarz zajrzy do kartoteki i wypisze a jak złazi się to całe towarzystwo z rana to blokują lekarzom terminy dla chorych i potem jest tak że się ci zdrowi zarażają od zakichanych czekając pod gabinetami.

A psik! Ciekawa jestem ile osób naraziłam na zarażenie się. A po południu (gdy nie ma kolejki w rejestracji) nie miałabym co robić bo wszystkie terminy są zajęte przez uśmiechnięte babcie traktujące lekarzy ogólnych jako prywatnych psychoterapeutów na których mają wyłączność.
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 11:13
      Większość ludzi po 70 roku życia ma co najmniej dwa stałe przewlekłe schorzenia.
      Bezczelność, powinny szybko umrzeć a nie blokować kolejkę młodym do lekarzy.
      • kropkacom Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 11:18
        Może porozmawiamy o generowaniu kosztów? Nie?
        • gazeta_mi_placi Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 11:25
          Dobrze. Zacznij zatem.
          • kropkacom Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 11:27
            Starsi ludzie generują koszty.
            • gazeta_mi_placi Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 11:35
              Nie generują, po prostu odbierają w postaci darmowej służby zdrowia to co wkładali do wspólnego worka przez 40 lat pracy.
              Już prędzej generują młodzi i chory, jeszcze nie zdążyli opłacić w składkach leczenia a już chorują.
              O dzieciach od noworodka ciężko przewlekle chorych bez nadziei na normalne życie i pracę w przyszłości nawet nie wspominając. To chyba największe pasożyty/darmozjady biorąc pod uwagę opłacalność i koszty o których Ty Kropko wspomniałaś.
              • kropkacom Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 11:37
                O ile pracowali czterdzieści lat. Jak do tego dodasz różne świadczenia...

                Żeby było jasne, ja się tylko z tobą przekomarzam dla sportu big_grin Bo wiem jak nie lubisz pisać o swojej starości.
              • yuka12 Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 12:07
                Wielu z tych ludzi nie przepracowalo nawet 30 lat. Bo byli na rencie, albo zamknieto ich zaklad na poczatku lat 90. i dostali zasilek przedemerytalny. Zauwaz gazeta, ze jeszcze kilkanascie lat temu kobiety czesto szly na emeryture w wieku 56 lat.
                Dodam jeszcze, ze w UK calkiem sporo kobiet po 80. nie przepracowalo zawodowo ani jednego dnia. Za to obecnie ich corki czasem pracuja po 60 godzin w tygodniu, aby w ogole moc sie utrzymac.
                • ichi51e Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 12:14
                  A to w ukeju sie dzieje?
                  • yuka12 Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 12:20
                    Praca 60 godzin w tygodniu?- tak. Praca na kilka etatow?- tak. Praca na emeryturze na pelny etat?- tak. I nie, nie sa to Polacy czy inni dorabiajacy sie obcokrajowcy. Jest to po prostu skutek oszlamiajacych stawek za prace w moim rejonie.
                    Emerytki po 80. lituja sie nad mlodszymi, ze musza tyle pracowac.
                    • yuka12 Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 12:22
                      "Wielu z tych ludzi nie przepracowalo nawet 30 lat. Bo byli na rencie, albo zamknieto ich zaklad na poczatku lat 90. i dostali zasilek przedemerytalny. Zauwaz gazeta, ze jeszcze kilkanascie lat temu kobiety czesto szly na emeryture w wieku 56 lat"- Polska. Mam przyklad z rodziny, sasiadow rodziny, znajomych rodziny i wlasnych badan z lat 90.
                    • yuka12 Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 12:31
                      Moze przyklad z zycia. UK. Kobieta po 50. z SM, niedowladem lewej strony ciala i tylko czesciowa sprawnoscia prawej, z dwojka dzieci, pracuje wciaz na caly etat jako pielegniarka. W Polsce jeszcze 10 lat temu bylaby prawdopodobnie juz na rencie. W UK oferowany zasilek jest niski i ostatnio obwarowany dodatkowymi warunkami, wszelkie inne dodatki tez bardzo ograniczono. To co mialo zmusic naciagaczy do pracy wcale nie spowodowalo, ze zaczeli pracowac, a uderzylo wlasnie w takich ludzi.
                      • anorektycznazdzira Re: Kolejka w przychodni ogólnej 16.05.14, 06:09
                        Z ciekawości: pracuje, bo zasiłek jest niski. No nie da się powiedzieć, żeby w Polsce był wysoki (!). Na czym więc tam polega różnica w stosunku do PL?
                      • gazeta_mi_placi Re: Kolejka w przychodni ogólnej 16.05.14, 08:43
                        Nie wiem teraz komu wierzyć, tutejsze emigrantki z UK twierdzą, że tam nawet za najniższe zasiłki i pensje godnie się żyje, państwo dba o obywatela, a zwłaszcza już o dzieci, młode matki i chorych, a tutaj wychodzi że ciężko i przewlekle chora 50 latka musi pracować?
                        To kto mija się z prawdą? Ty czy one?
              • kleo881 Re: Kolejka w przychodni ogólnej 16.05.14, 11:05
                40 lat pracy mowisz ????
                ha ha ha
    • mary_lu Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 11:16
      Nie, no co innego Ty ze swoja straszną chorobą.

      Namawianie staruszków na zostawianie próśb o receptę jest zabronione. Lekarz nie może wypisywać leków bez wizyty - obejrzenia pacjenta. Zwłaszcza ludzie starsi muszą byc pod kontrolą - często wystarczy z nimi kilka minut porozmawiać, ale też nie znam lekarza, co ciśnienia nie zmierzy, nóg nie obejrzy.
      • wrednarzeka Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 11:25
        nie ja ich namawiałam

        A moja choroba była na tyle straszna że miałam całą ławkę dla siebie bo żadne z dziadków nie chciało się zarazić. W sumie zrobiłam błąd że nie zaczęłam kichać od wejścia może by uciekli od okienka rejestracji i bym ich nie narażała na zarażenie się? wink
    • naomi19 Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 11:17
      znam problem z drugiej strony- w poradni rehabilitacyjnej na zabiegi przychodziły w 90% starsze, zdrowe panie, które coś tam czasem strzyka, w domu im się nudzi, to łażą jak na sranie.
      A miałam nie raz problem, jak młoda osoba po wypdaku, po urazie kręgosłupa potrzebowała na JUŻ i musiała czekać 5 miesięcy, a ja w tym czasie obsługiwałam zdrowe babcie.
      • ewa_mama_jasia Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 11:20
        No ale ktoś tym zdrowym paniom skierowanie wydał, prawda? To może winić lekarza a nie te panie. Panie winić można wtedy, gdy są zapisane na rehabilitację a nie przychodza, autentycznie wtedy blokując komuś miejsce.
        • gazeta_mi_placi Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 11:25
          A skąd wiadomo, że są zdrowe? Masz wgląd w ich dokumentację medyczną?
          • naomi19 Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 12:03
            ja miałam
            lekarz nie może odmówić, to są stałe pacjentki', które nabijają punkty przychodni
            to jest KASA!
            • jak-nie-ja-to-kto Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 13:19
              A więc czyja to wina?
              • naomi19 Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 13:23
                systemu
                gdyby taka babcia musiała zapłacić za zabieg, nie traktowałaby tego jako zamiennika telenoweli w tv
                jestem za oplatami
                dla najbiedniejszych za darmo
                • ewa_mama_jasia Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 13:29
                  Gdyby taka babcia musiała zapłacic za jeden zabieg te 80 - 150 - 200 zł, obeszłaby się smakiem. Na pewno systemu? A lekarzowi ktoś trzyma pistolet nabity przy skroni i każe babcię skierowac na rehabilitację? Czy wysyłają "na dowal się" bo to nie ich brocha? Bo nie interesują ich kolejki do rehabilitacji czy do innych lekarzy?
                  • naomi19 Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 21:59
                    100zł za jeden zabieg? nie mam pojęcia o czym piszesz, taki zabieg nie kosztuje tyle nawet w prywatnym gabinecie. ja piszę o drobnych sumach po to aby się pozbyć hipochondryków i ludzi, którzy się nudzą w domu
                    • ewa_mama_jasia Re: Kolejka w przychodni ogólnej 16.05.14, 08:26
                      80 - 120 zł kosztuje godzina rehabilitacji w Warszawie. Akurat wiem, bo mąż mi isę rehabilituje i niestety za pieniądze, bo na NFZ to doczekałby się za pół rou. A wtedy kolano byłoby sztywne.
                    • gazeta_mi_placi Re: Kolejka w przychodni ogólnej 16.05.14, 08:41
                      Większość starszych ludzi naprawdę choruje, jakaś niewielka część to może nudzący się i hipochondrycy. Kropka pisała, że u niej wprowadzono taką odpłatność i nie wpłynęło to na kolejki.
                      Zwyczajnie, starsi ludzie też śmią chorować, w dodatku chorują częściej i bardziej przewlekle niż młodzi stąd ich częstsza obecność w przychodniach. A ponieważ mimo chorób lubią sobie też czasem porozmawiać z innymi w przychodni i o zgrozo są na emeryturze to niektóre najczęściej młode osoby uważają, że one są zdrowe i z nudów przychodzą.
                • anorektycznazdzira Re: Kolejka w przychodni ogólnej 16.05.14, 06:14
                  Naomi, może i systemu, a może i nie. Piszesz, że takie babcie nabijają punkty przychodni. Pewnie i tak, ale piszesz też, że kolejka 5 miesięcy. Przecież gdyby była kolejka 2 tygodnie, to chyba wystarczyłoby, żeby nabić te same punkty, bo i tak i tak tyle samo zabiegów by wykonano. Albo i więcej, bo przez 5 miesięcy to połowa się rozmyśli a druga połowa umrze... tongue_out
                  To czemu lekarz i tak w tę kolejkę pcha zdrowe babcie, więcej punktów już chyba z tego nie ma?
      • nellyssima Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 16:38
        To ja powiem jak to wyglądało u mojej mamy, ktora ze względu na bardzo duże bóle kręgosłupa dostała skierowanie właśnie do poradni rehabilitacyjnej, najbliższy termin był za pół roku. W ciagu pół roku oczywiscie kręgosłup przestał bolec, bo sa dwa wyjścia albo przestanie bolec albo człowiek sie położy i już nie wstanie czekając tak długo na zabiegi. I taka zdrowa jakby nie patrzeć babcia chodzi na te zabiegi, bo przecież zostały jej przepisane przez lekarza, ale ze pół roku wcześniej, to inna para kaloszy. Ale czy to jej wina?
    • ewa_mama_jasia Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 11:22
      Bo takie weszło głupie prawo, że nawet po stałą receptę trzeba się pojawić na wizytę. Nie wiem po co. Dotąd mozna było odebrać recepte dla członka rodziny po południu, w rejestracji, nie blokując kolejki. A teraz nie. Sami ludzie też nie są z tego zadowoleni, szczególnie ci, którzy naprawdę są chorzy.
      • mondovi Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 11:26
        Bo choroba postępuje? Bo brane latami w tej samej dawce - przestają działać? Masz kogoś w rodzinie w z przewlekłą chorobą?
        • ewa_mama_jasia Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 11:38
          Mam. Osobę z kilkoma rpzewlekłymi chorobami. I nie pisze tu o żadnym kontakcie z lekarzem przez kilka lat, tylko o niezbędnych wizytach przy każdej recepcie, czyli np. co miesiąc.
          • mondovi Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 11:50
            Recepty - z tego, co się orientuję można wypisać max 3 - tak ma mój mąż -opakowanie leku, 3 recepty w odstępach za jednym zamachem. Po tym czasie - kontrola i nie ma zmiłuj.
            W czasach, kiedy można było iść w imieniu małżonka po przedłużenie recepty - babcia chodziła po diabetol dla dziadka - w tej samej dawce przez kilka lat. A potem "psikus" - kwasica ketonowa.
    • woman_in_love brakuje niewielkiej odpłatności 5 PLN/wizytę 15.05.14, 11:26
      która całkiem nieźle by przegoniła hipochondryczki
      • kropkacom Re: brakuje niewielkiej odpłatności 5 PLN/wizytę 15.05.14, 11:29
        Niekoniecznie. Mieszkam w kraju gdzie taka odpłatność jest i jak mi się zdarzyło czekać w kolejce do lekarza to byłam w niej najmłodsza. big_grin
        • kropkacom Re: brakuje niewielkiej odpłatności 5 PLN/wizytę 15.05.14, 11:31
          Starsi ludzie naprawdę chorują. Nie twierdzę, że są gremialnie hipochondrykami. Jednak jeśli lekarze wspierają jakiś hipochondryków to problem jest z lekarzami.
        • woman_in_love tak, ale czy jest tak jak w PL, ze musisz na 15.05.14, 11:32
          zapisy do rodzinnego przyjść o 6 do kolejki? Czy jednak da się normalnie zarejestrować?
          • kropkacom Re: tak, ale czy jest tak jak w PL, ze musisz na 15.05.14, 11:36
            Do mojego lekarza przez trzy dni w tygodniu przychodzisz po prostu w godzinach ordynowania. W kolejne dwa wizytę trzeba wcześniej umówić.
            • woman_in_love czyli wygląda, że nie jest źle 15.05.14, 12:58


              • przystanek_tramwajowy Re: czyli wygląda, że nie jest źle 15.05.14, 13:05
                A ja się zastanawiam, cóż to za leki na różyczkę, które dziecko musiało przyjąć koniecznie w środku nocy? Z tego, co wiem, to przy różyczce obniża się temperaturę. Jeśli pani, która wparowała do apteki wymachując chorym dzieckiem i wrzeszcząc od drzwi: "Mam dziecko chore na różyczkę i nie zawaham się go użyć", przy dwójce dzieci nie ma w domu leków na obniżeniu gorączki, to w pełni zasługuje na swój nick.
                • gazeta_mi_placi Re: czyli wygląda, że nie jest źle 15.05.14, 15:42
                  Ja różyczkę przeszłam prawie niezauważalnie, nie licząc swędzących krost, a tutaj z różyczką na pogotowie?
                  • a1ma Re: czyli wygląda, że nie jest źle 15.05.14, 15:45
                    Tez mnie to troche dziwi, zwłaszcza, ze zwyczajnie żal by mi było ciągnąć dzieciaka w środku nocy na pogotowie (tam może być kolejka na kilka godzin), jesli rzeczywiście byłoby to cos niepokojącego, to wezwalabym raczej lekarza do domu.
                    • niktmadry Re: czyli wygląda, że nie jest źle 15.05.14, 15:51
                      Nie, nie u nas kolejki są na SOR w szpitalu. Ja jechałam na pogotowie. Tam nie ma kolejek - jest się przyjętym tak jak się przyjechało. Właściwie to lekarz czeka na pacjenta.
                      • nellyssima Re: czyli wygląda, że nie jest źle 15.05.14, 20:47
                        Pogotowie co do zasady jest dla osób, ktorym trzeba ratować życie. Dziecko z gorączką i z różyczką do nich nie należy.
                        • woman_in_love no niestety, po ostatnich reformach, 15.05.14, 20:55
                          nocną i świąteczną opiekę zdrowotną świadczy pogotowie
                        • niktmadry Re: czyli wygląda, że nie jest źle 15.05.14, 20:57
                          Chyba się pomyliłaś. Osoby z zagrożeniem życia wzywają karetkę i są nią dowożone na SOR. Druga sprawa - ja nie wiedziałam, ze to jest różyczka. Obudziło mi się dziecko ze swędzącą wysypką i gorączką 39, 5. Nie miałam pojęcia dlaczego. Różyczkę zdiagnozował lekarz na pogotowiu. Pogotowie w moim mieście to taka nagła pomoc lekarska dla osób, które są w stanie tam dojechać oraz wysyłanie karetek, które nie wiozą pacjenta na pogotowie ale bezpośrednio na SOR. gdyby pediatra był na wyjeździe z karetką - nie było by problemu poczekałabym.
                  • niktmadry Re: czyli wygląda, że nie jest źle 15.05.14, 15:49
                    Widzisz gazeta a moje dziecko miało wysoką gorączkę i swędzącą wysypkę. Gdybym wiedziała, że to różyczka może przeczekałabym do rana - choć do rana to by dziecko całe podrapane było. Problem polegał na tym, że ja lekarzem nie jestem i nie wiedziałam co to za wysypka. Jak kiedyś przy rotawirusie sama w domu podawałam gastrolit i picie to takie zj...i dostałam w szpitalu do którego i tak trafiłam za to, ze od razu nie przyjechałam, że teraz jak coś się dzieje a ja mam możliwość pokazać dziecko lekarzowi to to robię. Lepiej jechać bez potrzeby niz przeczekać coś niebezpiecznego.
              • kropkacom Re: czyli wygląda, że nie jest źle 15.05.14, 13:53
                Nie, ja nigdy nie twierdziłam, że jest źle. W każdym razie, starsi ludzie nadal chodzą do lekarza, a ktoś zawsze może uznać, ze mu coś obierają. big_grin
                • woman_in_love przecież takie było założenie tej opłaty 15.05.14, 14:06
                  by ludzie przestali chodzić do lekarza z byle pierdołą i zapychać system. Nie żeby starsi ludzie w ogóle nie chodzili.
          • joanna_poz Re: tak, ale czy jest tak jak w PL, ze musisz na 15.05.14, 11:38
            no to chyba zalezy od przychodni.

            do naszej przychodni można się normalnie zarejestrowac (telefonicznie też) od 7:30.
            sporadycznie zdarza się że nie można do pediatry zapisac się na ten sam dzien, tylko na następny, ale do ogolnego nie zdarzyło mi się.
            • klamkas Re: tak, ale czy jest tak jak w PL, ze musisz na 15.05.14, 11:45
              No to fajnie - u nas rejestracja jest od 7.30, a o 7.35 już nie ma miejsc (w ciągu dnia przyjmuje 8 lekarzy). Na następny dzień cię nie zarejestrują, bo następnego dnia trzeba znowu dzwonić od 7.30 (żeby było zabawniej mają oczywiście jeden telefon, który jest ciągle zajęty). Ewentualnie można się umówić na wizytę kiedyś, zwykle za 1,5 tygodnia.
              • yuka12 Re: tak, ale czy jest tak jak w PL, ze musisz na 15.05.14, 12:16
                U nas mozna ostatnio dzwonic od 8:15 (kiedys od 8:30). I co z tego skoro i tak juz nie ma miejsc? Znam za to starszych ludzi, ktorzy rejestruja sie do lekarza z naprawde drobiazgami, w zasadzie czyms co mozna wyjasnic przez telefon lub z pielegniarka.
                W poprzedniej przychodni bylo jeszcze lepiej. Kolezanka nie mogla chorego dziecka zarejestrowac przez kilka dni, bo przez telefon juz nie bylo wolnych wizyt, a zostawic chorego dziecka na ponad godzine, aby dostac sie do przychodni i zrejestrowac osobiscie, nie mogla. Po 3 dniach udalo sie jej zarejestrowac- dziecko mialo zapalenie oskrzeli.
    • niktmadry Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 11:27
      To ja opiszę podobną sytuację z apteki całodobowej:
      Środek nocy - dziecko mi się budzi z krostami i wysoką temperaturą - wsadzam do auta jadę na pogotowie. Lekarz zdiagnozował różyczkę, zapisał stosowne lekarstwa. Ok. Jadę do jedynej w moim mieście apteki całodobowej a w niej jak zawsze ludzi tłum. Ktoś był tak miły, że zaproponował mi (na widok chorego dziecka w nocy) zakupy bez kolejki. Na to jakaś pani w ciąży krzyczeć, że ona na autobus nie zdąży - odpowiadam jej spokojnie, że rozumiem, dziecko wytrzyma ale ma różyczkę - jeśli panią zarazi będzie pani miała większe kłopoty niż my teraz z tą kolejką w aptece. Ciężarna od razu zmieniła zdanie i puściła nas bez kolejki. Ale przyznaję, że czułam się głupio.
      • gazeta_mi_placi Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 11:37
        I dobrze że się czułaś głupio uncertain A Pan Dobrodziej powinien zapytać wszystkich z kolejki czy się zgadzają, a jak już taki Dobrodziej i ciężarnej powinien zaproponować pierwszeństwo (ta sama kategoria co matka z małym chorym dzieckiem).
      • kietka Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 11:38
        ozłocę, tego, kto wymysli sposób na takich ndzacych sie i biegajacych po lekarzach starszych ludzi.
        mam taka jedna ososbe w rodzinie.
        chodziac do 5 roznych specjalistów w tym samym czasie i łaczac leki przez nich przepisane wylądowałą w szpitalu.
        tak na prawde nic jej nie było, a to kardilog dał przeciwzakrzepowe, a to inny dał jakie sinne delikatne, ale wchodzace w reacje....
        zaczela tez rehabilitacje, kolana, kregosłupa, bo panie strzyka i boli, lekarz wysłał, bo podobno sie nalezy raz na jakis czas bez specjalnej koniecznosci...wiec w ta rahabilitacje zdrowych babc tez wierze w 100%

        jakby istniał system odstraszajacy takie osoby od wedrowek po lekarzach i wymyslaniu sobie dolegliwosci (ktory internista nie da skierowania do kardiologa, skoro babcia mowi, ze serce ja boooooli oj boooli...zaden), do tego jeszcze wpychanie przez skorumpowanych lekarzy tony leków, bo "trzeba", wiecej strszych ludzi w dobrej kondycji chodziłoby po tym swiecie
      • sueellen Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 11:39
        No wiesz, Ty byłas z dzieckiem, ale autem - 3 min Cię nie zbawiły, a ona w ciąży w nocy autobusem (który jej pewnie uciekł). Siedziała potem godzinę czy dwie na przystanku albo szła kilka kilometrów na piechotę. Przypuszczam, ze jeśli sama w ciązy w nocy jeździ autobusem do apteki, to raczej nie jest w zdrowej ciaży i na taksówkę jej za bardzo nie stać... Hmmm... powinno Ci być baaardzo głupio.
        • niktmadry Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 11:42
          Ależ mnie było głupio i serio gdyby nie różyczka to mogłabym ową panią nawet do domu podwieźć. Ja całkiem serio jej powiedziałam, że moje stanie w kolejce jest bardziej niebezpieczne dla niej niż dla nas. Ale na siłę się do przodu nie pchałam. To ona zmieniła zdanie - sama pewnie nie chciała być narażona na różyczkę w ciąży.
          • sueellen Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 11:46
            Ale rónie dobrze mogłaś jej puścić przodem żeby z Tobą w tej kolejce nie stała.
            • niktmadry Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 11:47
              Nie mogłam ponieważ to ja wchodząc do apteki byłam ostatnia w kolejce.
              • sueellen Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 11:50
                No ale zostałaś przepuszczona przez szanownego pana i z pozycji ostatniej wskoczyłaś na pierwszą. Trzeba było wtedy przepuścić ciężarną, która i tak byla przed Tobą.
                • niktmadry Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 11:55
                  To ciężarna podjęła decyzję, że mam kupić od razu. Ja jej nie prosiłam - powiadomiłam tylko o zagrożeniu dla niej. Gdyby chciała sama mogła poprosić o zakupy bez kolejki jako, że jest w ciąży. Nawet gdyby stała za mną nie rzucałabym się.
                  • sueellen Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 12:01
                    Na to jakaś pani w ciąży krzyczeć, że ona na autobus nie zdąży - odpowiadam jej spokojnie, że rozumiem, dziecko wytrzyma ale ma różyczkę - jeśli panią zarazi będzie pani miała większe kłopoty niż my teraz z tą kolejką w aptece. Ciężarna od razu zmieniła zdanie i puściła nas bez kolejki.

                    Trzeba było ja w związku z tym przepuscic, i tak stałyscie razem w kolejce. Swoim wepchaniem się przed nią żadnej przysługi jej nie zrobiłaś, przeciwnie.
                    • niktmadry Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 12:13
                      Uczciwie powiedziałam o co chodzi. Reszta to była jej decyzja. Wyraźnie powiedziałam, że my wytrzymamy - chodzi o nią. Jesli chciała kupić bez kolejki mogła o to poprosić sama osoby stojące przed nią. Miała takie prawo.
                      • jak-nie-ja-to-kto Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 13:27
                        Naprawdę zasługujesz na swój nick uncertain
                • kawka74 Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 12:20
                  I ciężarna stałaby tuż obok dziecka chorego na różyczkę. I tak źle, i tak niedobrze.
              • liisa.valo Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 11:56
                Mogłaś. Myślę, że nie kolejka by cię nie zatłukła, skoro Twojego dobrodzieja nie zamordowała.
          • annajustyna Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 11:54
            A niby dlaczego dziecka nie zaszczepilas i jeszcze do tego narazasz ciezarne (ok. 10% ciezarnych nie jest niestety odpornych) na powiklania? Ladnie to tak?
            • naomi19 Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 12:06
              A skąd pomysł, że nie zaszczepiła? Skąd pomysł, że szczepienie chorni przed zachorowaniem? Ludzie, mamy XXI w!
              • annajustyna Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 12:41
                Wlasnie - XXI w. a w PL wraca m.in. odra, bo lobby antyszczepionkowe ma sie dobrze sad.
                • naomi19 Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 14:27
                  nie odpowiedziałaś na moje pytania, rozumiem, że dotarło do Ciebie, że palnęłaś głupotę, zdarza się każdemu.
                  • annajustyna Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 14:48
                    Jaka glupote? Tak, szczepionki nie dzialaja, po co sie szczepic wink. Chyba to nie ja powinnam sie wstydzic przeslania z moich postow.
                    • naomi19 Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 15:03
                      uważasz, że zaszczepienie się chroni przed daną chorobą? zwariowałaś?
                      moja córka zaszczepiona zachorowała na różyczkę, pobudka!
                      • niktmadry Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 15:07
                        O dżizas chwilę mnie nie było i taka dyskusja. Dziecko mam szczepione. Leki - nazw nie pamiętam ale poza przeciwgorączkowymi dostała jakieś wapno i maść na swędzenie. Ta maść była nam potrzebna w nocy bo mi się młoda wciąż drapała.
                        • annajustyna Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 15:30
                          Ok, to bardzo dobrze, bo po szczepionce, jesli jednak sie zachoruje (sic! tak, generalnie szczepionki chornia przed chorobami, odkrycie na miare XXI wieku - to do pani powyzej), to sie lagodniej przechodzi dana chorobe. Duzo zdrowka! I caly czas mnie intryguje, co robila ciezarna pozna pora w aptece - ale moze ma meza, co chodzi na nocna zmiane do fabryki?
                          • niktmadry Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 15:42
                            Dzięki. Sytuacja sprzed roku więc dziecko już zdrowe. Opisałam bo mi to do wątku o kichaniu i zarażaniu pasowało. Swoją drogą powinny być w przychodniach i w aptekach jakieś okienka osobne dla osób zarażających. Wyszło jak wyszło ale ja serio chciałam bardziej ową ciężarną ostrzec przed różyczką niż ją szantażować.
                          • tomelanka Re: Kolejka w przychodni ogólnej 16.05.14, 08:33
                            Pewnie wykupowala leki uncertain niektórzy mezowie pracują w nocy albo poza miejscem zamieszkania. Jak byłam w pierwszej ciązy zlapalam ostre zapalenie ucha. Z bólu się można skichac a leczyć na własną rękę nie bardzo. Musialam więc o 3 w nocy zwlec się z łóżka i pojechać na nocną opiekę bo maz mój był zagranicą. Potem pojechalam do apteki po pbolowe i antybiotyk.
                            Co robiła ciężarna pozna pora w aptece. Paradne
                      • annajustyna Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 15:31
                        Ta, tak, nie chroni, a tylko nabija kabze firmom farmakologicznym, tak, tak witamy w sredniowieczu...
          • liisa.valo Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 11:54
            Pewnie, nie ma to jak ciężarną poszczuć różyczką... Nie chodziło o podwiezienie, chodziło o to, że od różyczki się nie umiera, a jeśli kobieta nie zdążyła na autobus to musiała kwitnąć godzinę albo i lepiej, czekając na następny.
            • niktmadry Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 11:58
              Znaczy co miałam zrobić? Nie informować o różyczce czy dziecku leków nie wykupić. Nie szczułam różyczką bo sobie jej nie zmyśliłam. Nie przepościłam do przodu bo i tak kobieta stała bliżej okienka niż ja. Przepuścić mogli ją ci, którzy stali przed nią. I serio gdyby to było dla niej bezpieczne to bym ją pod dom zawiozła.
              • sueellen Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 12:02
                nie stała bliżej skoro wykupiłaś lek przed nią.
              • liisa.valo Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 12:04
                Zaproponować, żeby wykupiła leki przed Tobą, skoro i tak wcześniej tam była, kierując do osób w kolejce pytanie, czy nie mieliby nic przeciwko temu, skoro ciężarna i skoro ten autobus... W ten sposób ciężarna nie miałaby styczności z różyczką dłużej niż w sytuacji, w której Ty wykupiłaś leki w pierwszej kolejności.
            • annajustyna Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 12:02
              Powiklania u dziecka po rozyczce wbrew pozorm tez sa mozliwe, ale oczywiscie pare minut wiecej do podania leku akurat roli nie gra.
      • fomica Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 11:40
        Hmm, wepchnąć sie do kolejki przed kobietę w ciąży... Możesz byc z siebie dumna, niech ciężarna zna swoje miejsce.
      • kietka Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 11:42
        powinnas nie wchodzic do apteki, poczekac w samochodzie, dopoki kobieta w cizy nie wyjdzie, a nie podchodzic do niej i pytac, dyskutowac.
        • niktmadry Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 11:44
          A zwróciłaś uwagę na to, ze to nie ja dyskutowałam? To mnie jakiś pan zaproponował żebym poszła bez kolejki. Decyzję pozostawiłam owej kobiecie bo to ona była bardziej narażona niż moje dziecko.
          • kietka Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 11:47
            wchodzisz do apteki z "rozyczka" widzisz kobiete w ciazy i co robisz, stajesz za nia w kolejce? fajnie. od progu poinformowałabym o sprawie to po 1.
            po2 ciezarna mogła kupic bez kolejki i szybko wyjsc. szkoda, ze jej"jakis pan" tego nie zaproponowal" i to w srodku nocy, burak zwykły.
            • niktmadry Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 11:49
              Ja byłam ostatnia w kolejce wiec nie mnie proponować przepuszczenie jej do przodu tylko tym, którzy byli przed nią. A że z różyczką do Apteki nosz sorry - nie miałam wyjścia - tez potrzebowałam leków dla dziecka.
              • kietka Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 11:51
                5 min by cie zbawiło?
                jak cie facet przepuscił, to trzeba było zaproponowac kobiecie w ciazy, zeby szybko kupila i wyszla z apteki, bo rozyczka.
                no sorry, potrzebowalas lekow dla dziecka na wirusówke, a kobieta moze urodzic dziecko z wadami, no ale przeciez, to nie twoja sprawa.
                • annajustyna Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 11:55
                  Miejmy nadzieje, ze akurat ta ciezarna miala przeciwciala...
                  • sueellen Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 12:06
                    Pewnie miała, większosc dorosłych ma. Chodzi raczej o to, ze pani w ciazy w srodku nocy została lekko mówiąc brzydko potraktowana przez nikogoważnego.
                    • annajustyna Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 12:43
                      To jedna sprawa. Druga to taka, ze 10% ciezarnych jednak odpornych nie jest (nawet tych kiedys tam dawno zaszczepionych, bo jednak odpornosc po jakims czasie spasc moze, a nawet moglo jej nie byc nigdy, w koncu kiedys tylko jedna dawka szczepili, a i kazdy czlowiek inszy).
                      • gazeta_mi_placi Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 15:47
                        A autobusy nocne jeżdżą co 1-2 godziny.
              • joanna_poz Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 12:05
                A że z różyczką do Apteki nosz sorry - nie
                > miałam wyjścia - tez potrzebowałam leków dla dziecka.

                a ile lat to dziecko miało? nie można było go w samochodzie zostawić (srodek nocy to pewnie spało)?
                albo odstawic dziecko do domu i podjechac po te leki, zamiast jeżdzić z nim i rozsiewac choróbsko zakaźne?
                • niktmadry Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 12:08
                  Nie można było ponieważ dziecko miało wysoką gorączkę. Musiałam wiedzieć co się z dzieckiem dzieje. W domu była jedynie 10-letnia siostra. Chorego dziecka bym jej pod opieką nie zostawiła.
                  • melancho_lia Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 12:51
                    Sorry ale targanie chorego zakaźnie dziecka do apteki to jakiś debilizm.
                    Nie mogłaś kogoś znajomego poprosić o wykupienie leków? Sąsiadkę? Albo poprosić o zerknięcie na dzieci i samej pojechać?
                    Na pustyni żyjesz czy jak?
                    Miej tylko nadzieję, ze nie będziesz miała na sumieniu dziecka tej kobiety.
                    • sueellen Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 13:05
                      nie no bez przesady z tymi radami. Miała jechac do domu i w środku nocy latać po sąsiadach z tekstem: ubierajta się i jedźta do apteki po leki zwłaszcza jeśli sąsiadów zna tylko na dzien dobry?
                    • kawka74 Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 13:08
                      Sorry, ale włóczenie się po nocy po aptekach będąc w ciąży to jakiś debilizm.
                      Na pustyni żyje czy jak? Nie mogła kogoś znajomego poprosić o wykupienie leków?
                      • sueellen Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 13:19
                        Skoro była tam sama w nocy autobusem to przecież logiczne jest że pojechała tam dla przyjemności, a może nawet z czystej złośliwości by powkurzac innych kolejkowiczów. Pewnie dla jaj wszystkich znajomych oferujących pomoc spławiła. Albo jeszcze gorzej - specjalnie pojechała sama by inni ją przepuścili i by pośmiać się z kretynów.
                        • kawka74 Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 13:29
                          Skoro matka dziecka chorego na różyczkę pojechała do apteki, logiczne jest, że pojechała tam dla przyjemności, a może nawet z czystej złośliwości, by powkurzać innych kolejkowiczów. Pewnie dla jaj wszystkich znajomych oferujących pomoc spławiła. Albo jeszcze gorzej - specjalnie pojechała sama, by inni ją przepuścili i by pośmiać się z kretynów.

                          Czy taka metafora wystarczy, czy mam wyjaśnić, jak czekista czekiście, o co chodzi?
                        • a1ma Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 13:29
                          Upchnąwszy uprzednio jaśka pod swetrem, bo chyba jasne, ze w żadnej ciazy nie była! suspicious
                          • kawka74 Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 13:31
                            No, a Niktmądry domalowała dziecku wysypkę, rzecz jasna.
                            • przystanek_tramwajowy Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 13:36
                              A tak na serio - ile z was wpadłoby na pomysł, żeby targać w nocy dziecko do lekarza, bo ma wysypkę i gorączkę? Przy czym ta wysypka nie przypominała czarnej ospy ani tyfusu plamistego. Ja dałabym lek na zbicie gorączki i rano pojechała do lekarza.

                              • joanna_poz Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 13:40
                                Ja dałabym lek na zbicie gorączki i rano pojechała
                                > do lekarza.

                                no ja tak samo.
                              • kawka74 Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 13:40
                                A tak serio, uważam, że nie mnie ani Tobie rozstrzygać, czy była konieczność, czy nie była.
                                Nikt się nie zastanawia nad ciężarną, która po nocy wizytuje apteki (i chyba ma świadomość, że w nocy do apteki ludzie przyjeżdżają niekoniecznie po apap i 2kac), czy była konieczność, czy nie była, ale Niktmądry razem ze swoją różyczką została rozebrana na części pierwsze.
                                Echchch...
                                • przystanek_tramwajowy Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 13:45
                                  Może ta ciężarna źle się poczuła, dobrnęła jakoś do lekarza, dostała receptę, którą musiała wykupić i wracała na swoją wieś, żeby leżeć przez najbliższe dwa tygodnie.
                                  • kawka74 Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 13:57
                                    Możliwe, że istnieją takie problemy ciężarnych, które wymagają nocnego poszukiwania lekarza i wizytowania aptek, ale nie wymagają hospitalizacji ani leżenia plackiem w domu.
                                    Prawda jest taka, że sprawa powinna była zostać rozstrzygnięta, zanim pojawiła się tam różyczka. Kolejkowicze powinni byli przepuścić ciężarną bez proszenia, ona zaś - skoro nikt na to nie wpadł - powinna była poprosić o przepuszczenie (a aptekarz powinien ją w tym wesprzeć), i to bez przepraszania, że żyje i śmie być w ciąży. Ale ponieważ wszyscy milczeli jak zaklęci, oberwała różyczka.
                                    • przystanek_tramwajowy Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 14:00
                                      Może pani w ciąży miała zaordynowane leżenie plackiem, ale najpierw musiała dojechać do domu, żeby się położyć.
                                    • sueellen Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 14:06
                                      Rózyczka oberwała bo mimo protestów ciężarnej i jej kosztem skorzystała z uprzejmości pewnego pana który tej cieżarnej nie zauważył i nie uprzywilejował.
                                      • kawka74 Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 14:12
                                        Oberwała, bo skorzystała.
                                        No, ale, jak już ustaliliśmy, pojechała tam dla przyjemności.
                                        A, nie, ze złośliwości.
                                        • niktmadry Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 15:12
                                          Dzięki Kawka bo już mam wyrzuty, że w ogóle śmiałam skorzystać z apteki nocnej.
                                • afro.ninja Re: Kolejka w przychodni ogólnej 16.05.14, 11:27
                                  Kiedys czytalam artykul o nocnych dyzurach aptecznych. I najczesciej ludzie przyjezdzaja do apteki po leki obnizajace goraczke i prezerwatywy.
                              • wuika Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 13:54
                                Zależy od gorączki. Oraz od tego, jak wyglądać miałby następny dzień. Potrafię sobie wyobrazić takie kombo, że tak, targałabym po nocach, wiedząc, że np. w ciągu dnia się nie dostanę do lekarza.
                              • a1ma Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 14:23
                                A ja jestem faktycznie ciekawa - co to był za lek na rozyczke, który wymagał natychmiastowego podania?
                                I pytanie dodatkowe - dlaczego dziecko nie mogło zostać w samochodzie?
                                • wuika Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 14:25
                                  Dzieci nie zostawia się samych w aucie. Nie zostawia i już. Chorych i z gorączką to już w ogóle.
                                  • joanna_poz Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 14:33
                                    Dzieci nie zostawia się samych w aucie. Nie zostawia i już. Chorych i z gorączk
                                    > ą to już w ogóle.

                                    wchodzenie w środku nocy z chorym na chorobę zakaźną gorączkującym mocno dzieckiem do obleganej apteki też nie nalezy do rozsądnych..

                                    nie wiem, nie przechodziłam rozyczki, ale moze wystarczylo zapytać lekarza czy podanie leku w srodku nocy jest niezbędne, czy wystarczy podanie czegokolwiek przeciwgorączkowego - i jechac z tym dzieckiem do domu, a lek wykupić rano?
                                    • wuika Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 14:43
                                      Dziecka nie zostawia się samego w aucie. Po prostu. Może się coś stać - pożar, wypadek, cokolwiek. Chore dziecko może zacząć wymiotować. Itp.
                                      Dziecka nie zostawia się samego w aucie nigdy. Nawet na stacji benzynowej, żeby zapłacić. Nawet pod żłobkiem, żeby młodsze odprowadzić. Nawet pod sklepem, bo tylko gazeta i mleko. Nie i już.
                                • sueellen Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 14:31
                                  bo samochód zaparkowany był 2 przecznice dalej gdyż przy samej aptece nie bylo miejsca (blokował je autobus czekajacy na ciężarną), dalej stały auta klientów aptek, za nimi były roboty drogowe, a dalej 10 miejsc dla niepełnosprawnych.
                            • sueellen Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 13:53
                              W ogóle to obie były w zmowie i pojechały tam testowac empatię nocnych klientów aptek.
                • kawka74 Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 12:22
                  A czy ciężarna musiała sama, osobiście, jechać po nocy do apteki? Kto ją wysłał? Takie pytania działają w obie strony, a odpowiedź jest zwykle jedna - nie było innego wyjścia.
                  Pech, że tak się złożyło, ale apteka na nocnym dyżurze raczej nie przyciąga zdrowych i spragnionych rozrywki, zawsze jest ryzyko jakiejś kolizji.
                  • liisa.valo Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 12:25
                    Zgadza się, jednak do mnie argument o spóźnieniu się na autobus - kiedy wszyscy wiemy, jak w nocy jeżdżą - i fakt, że właśnie ciężarna pojechała tam sama, osobiście, trafia wystarczająco.
                    • kawka74 Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 12:33
                      Szkoda, że w tej sytuacji ciężarna nie poprosiła o przepuszczenie od razu, raz z uwagi na autobus, dwa - z uwagi na ryzyko zarażenia się czymś niechcianym. Szkoda również, że nikt z kolejki nie wpadł na to, żeby ją od razu wypchnąć na początek kolejki z uwagi na ryzyko jak wyżej, nawet jeśli o to nie prosiła (rozumiem, że ciąża była widoczna na pierwszy rzut oka).
                      Trochę to niesprawiedliwe, że wina za całe zajście spada na jedną osobę.
                      • liisa.valo Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 12:38
                        Racja, bardzo szkoda.
                        Ja nie oceniałam całego zajścia, tyko stawianie sprawy na zasadzie: "mogę kupić bez kolejki, a mogę postać z dzieckiem, tylko wtedy jest to dla pani niebezpieczne". Nie da się jednak ukryć, że rzeczywiście, w tym momencie kobiecie ciężarnej zabrakło języka w gębie, a pozostałym empatii.
                        • sueellen Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 12:50
                          widocznie babka nie z tych które potrafią prosić innych o przysługi. Zareagowała tylko wtedy gdy ktoś się przed nią wepchnął i mogła mieć z tego tytulu powazne kłopoty (autobus), ale gdy postraszono ją im zagrożeniem (różyczka) od razu się zamknęła. Ja w ciąży tez nigdy nie poprosiłam o ustąpienie miejsca i gdyby mnie ktoś się najpierw wepchnął, a potem zaczął starszyć zarażeniem, zamiast miejsca ustąpić, powiedziałabym "prosze niech pani przejdzie" tonem "udław sie głupi bucu". Z takimi nie warto dyskutować.
                    • jak-nie-ja-to-kto Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 13:34
                      Tym bardziej, że to jedyna nocna apteka w mieście. Więc domyślam się że jest to jakieś zadoopie i nie wykluczone że spóźniła się na ostatni autobus.
    • lady-z-gaga Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 11:47
      problem byłby rozwiązany, gdyby pielęgniarki mogły wypisywać recepty, od dawna się o tym mówi i nic
      a przy okazji:
      Babki w rejestracji tłumaczom tym ludziom big_grin
      • kawka74 Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 12:44
        > problem byłby rozwiązany, gdyby pielęgniarki mogły wypisywać recepty, od dawna
        > się o tym mówi i nic

        Przepisy w tej kwestii są zmienne zależnie od regionu, nastroju rządzących i innych pierdół.
        W przychodni państwowej muszę wyciągać numerek za każdym razem.
        W Medicoverze mogę zamówić receptę online, ale decyzja, czy ją dostanę, zależy od lekarza.
        Uważam, że konieczność odbywania wizyt i badania powinna zależeć od decyzji lekarza i od schorzenia, bez narzucania odgórnie.
    • homohominilupus Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 13:17
      ęte przez uśmiechnięte babcie traktujące lekarzy ogólnych jako prywatnych psych
      > oterapeutów na których mają wyłączność.

      jak mnie razi pisanie o starszych ludziach "babcia, dziadek"

      twoje babcie?

      na dodatek bezczelne. nie dosc ze blokuja mlodym kolejke w przychodni to pewnie i komunikacja miejska jezdza w godzinach szczytu kiedy wrednarzeka spieszy do badz z pracy.
      Wnuki bawic! Tv ogladac! a nie po miescie i przychodniach sie szlajac
    • liisa.valo Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 14:22
      Wiecie co, a mnie jest jakoś tak przykro. Starsi ludzie też chorują i nie wszyscy przychodzą do lekarza na plotki. Nie można też w nieskończoność zostawiać kartki dla lekarza, żeby zapisał lek - co jakiś czas kontrola jest konieczna. A nawet jeżeli się "złazi towarzystwo" - Ty też się tam zlazłaś i nic nikomu do tego, jaki powód tej wizyty.

      Mnie też drażniokreślenie "babcia" stosowane do obcych osób - tak jakby wkurzało mnie, gdyby ktoś mówił do mnie per "córcia". Nie moja babcia, nie ja jej córcia. Denerwuje mnie to, że starsi ludzie wszystkim nagle przeszkadzają: w komunikacji miejskiej (jakby nie mogła później pojechać, gdzie to jedzie tak rano jak wszyscy do pracy), u lekarza (nic jej nie jest, udaje), na chodniku (bo środkiem idzie i ruch tamuje), w sklepie (bo się guzdra)... To są dla kogoś rodzice, dziadkowie, czasem może najważniejsze osoby na świecie... Mój dziadek przez ostatnie lata swojego życia chorował na nerki i jeździł na dializy, też kiedyś przy okazji się dowiedziałam, że "niepotrzebnie leczą starego trupa".

      Też kiedyś będziesz stara i nie wiesz, jaka będziesz. Może upierdliwa, może będziesz wymyślać sobie choroby, a może będziesz naprawdę chora, może będziesz zawadzać innym w komunikacji miejskiej, może ludzie będą reagować na Ciebie zniechęceniem, agresją, przekonaniem, że na emeryturze i tak nic nie robisz i możesz robić za popychadło... Nie wiesz tego, tak jak nikt z nas nie wie, natomiast ja mam głębokie przeświadczenie, że w ogóle żyłoby nam się fajniej gdybyśmy czasami pomyśleli o innych, a nie tylko o końcu własnego nosa, a z drugiej strony gdybyśmy pamiętali, że wszyscy kiedyś byliśmy dziećmi i nastolatkami, a także, że wszyscy - oby! - będziemy kiedyś starzy.
      • a1ma Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 15:42
        liisa, podpisuje sie pod Twoim postem obiema rekami.
        • gazeta_mi_placi Re: Kolejka w przychodni ogólnej 15.05.14, 15:51
          Amen.
    • daga_j Re: Kolejka w przychodni ogólnej 16.05.14, 11:28
      Zauważyłam, że każdy kto dłużej musi postać do lekarza myśli sobie "czemu JA mam tyle czekać, ja przecież mam TYLKO katar, albo coś innego drobnego, moja wizyta potrwa minutę bo jestem jeszcze młoda nie mam tylu schorzeń, mam drobny problem, ale kurczę muszę przeczekać wizyty 20 staruszków, którzy będą siedzieć po 10-15 minut każdy w gabinecie, grr!"
      Wczoraj czekając na wejście do okulisty by mi "tylko" zbadała ciśnienie w oczach i wypisała kolejną receptę (niestety chyba jaskra) - czekałam 3 godziny! Niby były jakieś numerki ale w ogóle nie pokrywały się z godziną przyjmowania, w tej przychodni zawsze jest tak dużo ludzi i każdy narzeka, że czeka po 3 godziny, bo nie wiadomo kiedy będzie wezwany... Ja sobie myślę, że moja wizyta będzie trwała 2 minuty, naprawdę, a inni wchodzili i "ginęli" na te 10-15 minut, czemu mnie nie wezmą pierwszej, podałam w rejestracji o co chodzi, ojej... nic mi z moich myśli nie wynikło, musiałam swoje odstać.
      A co do Ciebie to mam znajomego lekarza, który powiedział basta wypisywaniu recept bez odbycia wizyty, no może jedno przedłużenie, ale jeśli są pacjenci, którzy "stale" biorą dany lek to też raz na jakiś czas muszą się dać przebadać, dawkę trzeba dostosować, może zmienić, może są objawy uboczne, jednak kontakt z lekarzem też musi być nawet jeśli to przewlekła choroba.
      A sama będąc chorą, kichającą - oczywiście zasłaniasz się chusteczką ale nie wstydź się, że kichasz, w końcu przyszłaś tu z chorobą, wiadomo. Co prawda ja jako zdrowa "tylko po receptę" też bym wolała się odsunąć od Ciebie wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka