Dodaj do ulubionych

Żałuj że nie poczęto cię podczas gwałtu

21.05.14, 10:55
Należy chronić życie, niezależnie od tego, w jaki sposób powstało i czy to życie jest w pełni piękne, zdrowe i mądre, czy może jest lekko chore, niepełnosprawne. To jest życie - mówiła w Radiu Zet Małgorzata Gosiewska z PiS. Posłanka opowiedziała się za zaostrzeniem ustawy antyaborcyjnej w stronę eliminacji możliwości usuwania ciąży przez ofiary gwałtów oraz w przypadku uszkodzonych płodów. Jaaaaasne. I jeszcze mniej dzieci będzie się rodzić bo trzeba być ciężkim frajerem by w imię poglądów moralnych polityków układać sobie życie!
Obserwuj wątek
    • cosmetic.wipes Re: Żałuj że nie poczęto cię podczas gwałtu 21.05.14, 11:14
      Byl taki jeden poseł G., co kazałby rodzić własnej żonie żonie dziecko z gwałtu.
      Jak wiemy karma (ta wredna suka wink) już go dopadła. Więc niech pani Gosiewska Pierwsza będzie czujna.
      • marychna31 a co się stało? 21.05.14, 22:28
        > Jak wiemy karma (ta wredna suka wink) już go dopadła.
        ??
        • cosmetic.wipes Re: a co się stało? 22.05.14, 08:55
          Pana Górskiego dopadła ostra białaczka limfoblastyczna.

          Ale nie jest źle, bo znalazł się dla niego dawca szpiku i nawet chyba przeszczep już się odbył. Nie mam pewności jednak, ze tak dramatyczne doswiadczenie zmieni coś w jego poglądach, które są miejscami bardzo hardkorowe.
    • aniani7 Re: Żałuj że nie poczęto cię podczas gwałtu 21.05.14, 11:19
      Małgorzata G. to ta błogosławiona czy ta z nieprawego łoża, bo mi się mylą żony pana G.?
      • aurita Re: Żałuj że nie poczęto cię podczas gwałtu 21.05.14, 12:02
        to ta pierwsza, ta niegodna co Przemka nie juz nie chciala. Teraz najwazniejsza, jedyna i prawdziwa jest Beatka.
    • aniani7 Re: Żałuj że nie poczęto cię podczas gwałtu 21.05.14, 11:22
      Zobaczyłam zdjęcie tej pani. Pewnie stąd ten postulat, że nawet jak ją ktoś zgwałci, w ciążę nie zajdzie, bo jest za stara.
    • hellulah zero logiki 21.05.14, 14:10
      "popatrzmy na to od strony tego dziecka, w czym ono zawiniło? - odpowiedziała Gosiewska"

      Ale chwila, chwila, od strony jakiego dziecka? Jest w tej wypowiedzi choćby cień logiki?

      W momencie, gdy ciąża powstała w wyniku gwałtu jest przerywana, usuwa się zarodek, który nijak, ale to za cholerę nijak nie jest w stanie "popatrzeć" na cokolwiek.

      (Dzieckiem ewentualnie można ten zarodek określić, jeśli uwzględnimy relacje wobec innych ludzi - zarodek jako dziecko dwojga rodziców, a nie np. ciotka czy kuzyn.)

      Jeśli przerywamy ciążę, to usuwamy z jamy macicy zarodek niezdolny do żadnej refleksji. Nie ma więc absolutnie takiej sytuacji, żeby "popatrzeć od strony dziecka".
      • baczyn_ska8 Re: zero logiki 21.05.14, 14:17
        Logika u obrońców ,,życia poczętego''? Jaj sobie nie rób.
      • paskudek1 Re: zero logiki 21.05.14, 14:19
        nic z tego, pani Gosiewska widzi dziecko i już. Takie z rączkami, slodkiego bobaska, no to w czym on zawinił? Wiadomo, że w niczym. Przeciwnicy przerywania ciazy są niestety nieprzemakalni na jakiekolwiek argumenty. Ani naukowe, ani emocjonalne, tyle że "od strony KOBIETY" Dla nich ten problem będzie zawsze "od strony dziecka" a właściowie od ich własnej strony. I nijak im nie wytłumaczysz, że przerwanie ciąży top nie zamordowanie bobaska, że zdrowie i życie kobiety jest tak samo ważne jak nie ważniejsze, że zdrowie psychiczne i komfort KOBIETY ma znaczenie i w końcu że JAKOŚĆ zycia takiego człowieka (urodzonego z gwałtu i oddanego czy też poważnie chorego, uszkodzonego, skazanego na cierpienie) też jest ważne.
        Nie doszukuj sie logiki w mysleniu przeciwników aborcji bo jej nie znajdziesz.
      • anorektycznazdzira Re: zero logiki 21.05.14, 20:11
        Jedyna logika jest taka, że dziecko czy też zarodek nazywany dzieckiem ma extra-prawa w społeczeństwie. Czemu- nie wiem, ale jak już się urodzi, to może sobie umierać na niedoczynność nerek, z powodu utraty krwi w wypadku, albo na białaczkę, i nie ma takiego prawa, które by pozwoliło wziąć za pusty łeb panią Gosiewską i jej podobne świętojebliwe kretynki, i zmusić do oddania krwi, szpiku, albo wyciąć jej nerkę. Bo nie ma takiego prawa, które by pozwalało zmuszać jednego człowieka, do służenia swoim ciałem potrzebom drugiego człowieka, nawet jeśli ten drugi umrze nie otrzymując pomocy. Na rzecz zarodków i płodów można zmuszać kobiety do czego tam wychodzi że trzeba i wuj z logiką albo sprawiedliwością.
        • paskudek1 Re: zero logiki 21.05.14, 21:29
          anorektyczna rzadko tak pisze ale 100/100. Powiem więcej - nie można zmusic takiej Gosiewskiej do oddania krwi ale nie można zmusic nawet rodzonego tatusia dziecka do oddania krwi, nerki, szpiku, wątroby.... Matkę mozna zmusić do wszystkiego.
          • antyk-acap Re: zero logiki 21.05.14, 21:32
            Jak to mówią: gdyby mężczyźni rodzili aborcja byłaby sakramentem...
    • szalona-matematyczka Doleje oliwy do ognia 21.05.14, 15:41
      To ja doleje oliwy do ognia i napisze tak, ze ja bym osobiscie urodzila (zdrowe) dziecko z gwaltu a przerwala ciaze nawet malzenska, jesliby dziecko mialo ciezkie wady genetyczne. Mowie, ze bym urodzila dziecko z gwaltu, co nie oznacza bym na pewno je chciala wychowywac. Jest jednak instytuacja adopcji i niemowlak (taki zdrowy) bylby rozchwytywany. Niech sobie dziecko z gwaltu zyje, w koncu nie mozna go karac kara smierci za przestepstwo gwaltu, ktore popelnil ojciec. Do tego nie mysle (jak tu czesto na forum jest pisane), ze rodzice adopcyjni to na pewno zniszczyli by temu dziecku zycie, pewnie by je bili i gwalcili. Wydaje mi sie, ze statystyczny rodzic adopcyjny jest lepszy niz biologiczny, bo oni latami czekaja na takie dziecko i umieja docenic, ze je maja. Powodem mojej decyzji o nie dokonaniu aborcji zdrowego dziecka z gwaltu jest zwykly szacunek do zycia. Nie jest to podyktowane katolickim spojrzeniem, bo jestem bardzo krytycznie nastawiona do KK, ale tam gdzie nie musze (np. w samoobronie) to nie zabijam. Z tego powodu jestem wegetarianka, nie nosze skor itp. Oczywiscie nie zmuszalabym - w przeciwienstwie do poslow z PiS- innych kobiet do zachowania ciazy z gwaltu, ale sama nigdy bym w tym przypadku nie dokonala aborcji.
      • aniani7 Re: Doleje oliwy do ognia 21.05.14, 16:51
        Nie porównuj donoszenia dziecka z gwałtu z byciem wege. Jesteś pewna, że chciałabyś mieć przypominaną taką traumę przez całe 9 miesięcy? Później pewnie do końca życia zastanawiałbyś się, co się z tym dzieckiem dzieje, bo przecież to połówka Ciebie, no super. Może niech nas, kopiety, pisowcy już teraz przybiją do krzyży, żebyśmy odczuły jak to przyjemnie żyć zgodnie z ich zasadami.
      • cosmetic.wipes Re: Doleje oliwy do ognia 21.05.14, 16:55
        ze ja bym osobiscie urodzila (zdrowe
        > ) dziecko z gwaltu

        Ależ masz prawo tak uważać. Wolność polega na tym, że można dokonać wyboru.

        Oczywiscie nie
        > zmuszalabym - w przeciwienstwie do poslow z PiS- innych kobiet do zachowania c
        > iazy z gwaltu, ale sama nigdy bym w tym przypadku nie dokonala aborcji.

        A pani Gosiewska Pierwsza właśnie chce zmusić, poprzez zaostrzenie ustawy.
        • anorektycznazdzira Re: Doleje oliwy do ognia 21.05.14, 20:13
          100/100
      • lauren6 Re: Doleje oliwy do ognia 21.05.14, 18:00
        szalona-matematyczka napisała:

        > Jest jednak instytuacja adopcji i niemowlak (taki zdrowy) bylby rozchwytywany.

        I tu się mylisz. Przyszli rodzice adopcyjni są coraz bardziej świadomi. W internecie krążą opowieści o piekle rodzin, które adoptowały dzieci z FAS i RAD. Przyszli rodzice wolą dobrze sprawdzić historię adopcyjnego dziecka, wybierają adopcję ze wskazaniem, coraz mniej osób decyduje się na kupowanie kota w worku. A takim kotem w worku jest właśnie dziecko z gwałtu, bo jednak 50% genów ma po jakimś zwyrodnialcu. Do tego nie ma takiego ciśnienia jak przed laty, że niepłodna para musi koniecznie adoptować dziecko, bo inaczej rodzina jest niepełna. Teraz są inne opcje: leczenie niepłodności, in vitro, surogatka (dla bogatych, ale jest), wreszcie życie we dwoje, bez dzieci.

        Stwierdzenie, że dziecko pochodzące z gwałtu będzie rozchwytywane jest po prostu nieprawdziwe. Jeśli chodzi o mnie to w życiu nie adoptowałaby dziecko, którego ojciec miał predyspozycje do przemocy.
        • attiya Re: Doleje oliwy do ognia 21.05.14, 21:07
          amen
          mam znajomych, którzy mają dwójkę dzieci z adopcji i sami kilka razy stwierdzili, że dziś tak radośnie nie zaadoptowaliby owe dzieci, gdyby wiedzieli jak to będzie - a i jedno i drugie dziecko jest z rodziny z przemocą i z alkoholem w tle. Dzieci - jedno ma fas, drugie jest nastawione na rozwiązywanie wszystkiego przez agresję - to nie słodkie maluszki, tylko dwójka, z którą tułają się od nastu lat po psychologach, psychiatrach i różnej maści lekarzach typu neurolog itd
          też nigdy nie adoptowałabym dziecka z gwałtu, bo w połowie dziedziczy negatywne geny a ja nie zamierzam przez następne 40 lat ich prostować - zapewne bez sukcesu
          • gazeta_mi_placi Re: Doleje oliwy do ognia 22.05.14, 08:49
            Połowa samotnych matek (dzieci nie z gwałtu, ale dobrowolnego stosunku) ma jak najgorsze zdanie o ojcu swojego dziecka a jednocześnie złego słowa nie powie o dziecku.
            Zawsze jest "inteligentne, fajne" itp.
        • klamkas Re: Doleje oliwy do ognia 21.05.14, 21:33
          Drobny szczegół - w Polsce nie istnieje (prawnie, legalnie) pojęcie adopcji ze wskazaniem, chyba, że jakieś zmiany prawne mnie ominęły?
          • antyk-acap Re: Doleje oliwy do ognia 21.05.14, 22:20
            Jest
    • edelstein Re: Żałuj że nie poczęto cię podczas gwałtu 21.05.14, 15:49

    • morekac Re: Żałuj że nie poczęto cię podczas gwałtu 21.05.14, 20:31
      Może powinna z list Korwina Mikke kandydować?
    • ichi51e Re: Żałuj że nie poczęto cię podczas gwałtu 21.05.14, 21:15
      Najwiecej gwaltow w malzenstwach uncertain
    • cherry.coke Re: Żałuj że nie poczęto cię podczas gwałtu 21.05.14, 21:32
      Oddac szmoddac, ciekawe czy do adopcji dziecka przestepcy tez by sie pani G tak wyrywala.
    • mag1982 Re: Żałuj że nie poczęto cię podczas gwałtu 21.05.14, 21:59
      Jestem przeciwna aborcji na życzenie ale uważam, że obecna ustawa jest jak najbardziej ok. Nie wiem co bym zrobiła w sytuacji gwałtu, chcę wierzyć że zdecydowałabym się urodzić ale pewności nie mam.
      • hellulah Re: Żałuj że nie poczęto cię podczas gwałtu 21.05.14, 23:17
        Każdy powinien robić tak, jak uważa. Oczywiście, choć jak widać nie dla posłanki G., w odniesieniu do siebie, nie do innych.

        Ale że to forum dyskusyjne, ciekawi mnie skąd się bierze tego typu postawa, jak twoja. "chcę wierzyć że zdecydowałabym się urodzić ale pewności nie mam". Jaki to jest tok myślenia.

        Otóż tak - w sytuacji gwałtu od razu po fakcie można jak najszybciej wykonać test ciążowy. Przy tzw. wpadce test wykonuje się później, bo nie ma miesiączki, tu można zrobić najszybciej, jak się da, już po siedmiu dniach test z krwi. Na tym etapie to bardzo wczesna ciąża. Zarodek, któremu bardzo, bardzo, bardzo, bardzo daleko do potencjalnego różowego bobaska.

        Moje pytanie - serio wiedząc o zarodku na tak wczesnym etapie (siedem! dni od zapłodnienia - dopiero po 8 dniu w ogóle zaczyna się okres zarodkowy, czyli różnicują się tkanki na zarodek i łożysko i resztę - wcześniej to już w ogóle nie jest osobna istota) świadomie dążyłabyś do podtrzymywania jego rozwoju w przypadku ciąży z gwałtu?

        ...ale o co ja pytam, wszak są tacy, co nie pozwolą nawet podać hormonów powstrzymujących jajeczkowanie po gwałcie...
        • default Re: Żałuj że nie poczęto cię podczas gwałtu 22.05.14, 08:04
          hellulah napisała:

          >skąd się bierze tego typu postawa, jak
          > twoja. "chcę wierzyć że zdecydowałabym się urodzić ale pewności nie mam". Jaki
          > to jest tok myślenia.

          To wynik wieloletniej indoktrynacji i wbijania kobietom do głów, że aborcja to najgorsze zuo, morderstwo, rzeź niewinnych dzieci oraz gwarancja ciężkiej traumy, urazu psychicznego do końca życia. Jak widać indoktrynacja ta udała się znakomicie. Większość kobiet wychowanych na tej propagandzie, nawet jeśli przyzna, że rozważałoby aborcję, to zaraz doda mnóstwo zastrzeżeń i samousprawiedliwień oraz zapewnień, że doskonale wie przecież jakie to zuo, ale... itd, jak to powyżej. Ja jestem z czasów sprzed tej propagandy, więc nie mam oporów by powiedzieć po prostu krótko i bez rozkminiania "tak, usunęłabym niechcianą ciążę i koniec, kropka"

          > o zarodku na tak wczesnym etapie (siedem! dni o
          > d zapłodnienia - dopiero po 8 dniu w ogóle zaczyna się okres zarodkowy, czyli r
          > óżnicują się tkanki na zarodek i łożysko i resztę
          -

          A fe. Nie ma czegoś takiego jak "zarodek", jest dziecko, dzieciątko, biedne i niewinne. Mówienie o dzieciątku (istniejącym wszak już od momentu zapłodnienia) per "zarodek" to wredny i okrutny język cywilizacji śmierci, nie wiesz ?
          • hellulah Re: Żałuj że nie poczęto cię podczas gwałtu 22.05.14, 08:39
            > To wynik wieloletniej indoktrynacji i wbijania kobietom do głów, że aborcja to
            > najgorsze zuo, morderstwo, rzeź niewinnych dzieci oraz gwarancja ciężkiej traum
            > y, urazu psychicznego do końca życia.

            A zgadzam się. Ale jest też komponent cywilizacyjno-technologiczny: dzięki usg widać płód, dzięki aparaturze słychać serce płodu; wcześniaki przeżywają w inkubatorach itd.. Dodatkowo, komponent równościowy i anty-eugeniczny w przypadku aborcji płodów wadliwych (argumenty, że jeśli przerywać ciąże patologiczne, społeczeństwo odrzuci ludzi z wadami; argumentum ad Hitler i naziści).

            > Ja jestem z czasów sprzed tej propagandy, więc nie mam oporów by powiedzi
            > eć po prostu krótko i bez rozkminiania "tak, usunęłabym niechcianą ciążę i koni
            > ec, kropka"

            Ja też jestem "sprzed". A w dawnych, dawnych czasach była o ironio! bardzo pro-life. Najprawdopodobniej wiązało się to z jakimiś ewolucyjnie uwarunkowanym instynktem macierzyńskim (wiek dojrzewania, burzy i naporu), a na powierzchni na pewno wiązało się to z backlashem względem komuny (komuna zła, ergo oferowane przez nią podejście do aborcji złe) oraz z płytkim wejrzeniem w procesy przebiegu ciąży (obrazki z usg, historie o operacjach w łonie matki).

            Ale do teraz pamiętam, jak na religii kłóciłam się z księdzem, który piętnował samotne młode matki smile - jak to? cud życia, nowy człowiek przyjdzie na świat, czemu się nie cieszyć?!

            Chyba jednak nie byłam pro-life w dzisiejszym rozumieniu, albowiem nigdy nie wpierdzielałam się w cudze wybory. Kilka moich koleżanek przerwało ciążę i ok, nie czułam do nich jakichś negatywnych emocji, to był ich interes, bo tak chciały. Mojej niespodziewanej ciąży nie miałam jednak zamiaru przerywać. Do dziś niezmiennie za wielkie wielkie - niewyobrażalne - świństwo uważam przymuszanie kobiety do aborcji. Ludzi, którzy chcieli mnie przymusić, cóż... powiem tak - pod tym względem mam doskonałą pamięć smile

            Kiedy i jak mi się odmieniło? Otóż odmieniło mi się wraz z ciążą a potem wychowaniem dziecka. Jakoś jednak nie dało się nie zauważyć różnicy między zarodkiem a bobasem czy przedszkolakiem. Oraz nie dało się nie zauważyć, jak ciężka była ciąża (dla mnie była) i jak wielkiej wytrwałości i wysiłku wymaga wychowanie.

            Stąd mam wielki, wielki żal do mojego kraju, gdzie pracuję, płacę podatki i w teorii wychowuję kolejnego obywatela (w teorii, bo nie sądzę, żeby moje dziecko tu zostało), za to, że zmusza kobiety - do rodzenia, do aborcji w podziemiu, do aborcji za granią, do hipokryzji, do odczuwania traumy poaborcyjnej, do podwiązywania jajowodów czy negocjowania wazektomii z partnerem itd..

            Ja nikogo do niczego nie zmuszam. Choć np. rodzenie dziecka z gwałtu uważam za głupotę, ok, jak ktoś bardzo chce, niech ma. Skoro tak woli.

            Dlaczego inni zmuszają mnie? Rozumiem, że ktoś może sobie zrobić taki konstrukt, że każde "życie" (zwierzęce) jest dla niego święte. Dla niego - ok. Niech tylko mnie i mojej córki nie zmusza.

            > A fe. Nie ma czegoś takiego jak "zarodek", jest dziecko, dzieciątko, biedne i n
            > iewinne. Mówienie o dzieciątku (istniejącym wszak już od momentu zapłodnienia)
            > per "zarodek" to wredny i okrutny język cywilizacji śmierci, nie wiesz ?

            Oj, bo tak jest. Oczywiście że tak. Tak samo jak "dzieciątko", tak samo "płód" jest nacechowany ideologicznie i emocjonalnie w tym dyskursie.

            BTW ja nie mam absolutnie problemu z tym "dzieckiem" - a zauważ, że chyba większość pro-choice zaklina rzeczywistość, mówiąc "płód to nie dziecko" lub "płód to nie człowiek". Otóż i dziecko (rodziców, po których ma DNA), i człowiek (a nie cegła czy krzesło czy kotek). Ale jednocześnie to jest akurat właśnie płód, a nie urodzona osoba ludzka. Ma inne cechy, właściwości, jest całkowicie zależna od organizmu matki-nosicielki, i co za tym idzie, ma inne prawa.
            • default Re: Żałuj że nie poczęto cię podczas gwałtu 22.05.14, 09:12
              hellulah napisała:

              > BTW ja nie mam absolutnie problemu z tym "dzieckiem" - a zauważ, że chyba więks
              > zość pro-choice zaklina rzeczywistość, mówiąc "płód to nie dziecko" lub "płód t
              > o nie człowiek".

              No bo to tacy "proczojsowcy" skażeni mimo wszystko propagandą prolajfową. Stąd to analizowanie, grzebanie w nazewnictwie - jak słusznie piszesz: zaklinanie rzeczywistości. Bo chociaż są pro-choice, to jednak nie są w stanie przyjąc na klatę stwierdzenia, że aborcja to zabicie. A zabicie zarodka brzmi jednak lepiej i mniej szokująco niż zabicie dziecka.
              Na mnie akurat takie gierki słowne nie robią wrażenia. Istota aborcji jest taka sama zarówno jeśli powiemy o niej "usunięcie ciąży/zarodka" czy "zabicie dziecka" i jeśli ktoś akceptuje dokonywanie aborcji (ogólnie - z takich czy innych względów) to nie będzie rozkminiał, czy zabija się zarodek czy dziecko oraz szukał w określeniu "zarodek" usprawiedliwienia dla swojego wyboru.

        • mag1982 Re: Żałuj że nie poczęto cię podczas gwałtu 22.05.14, 08:16
          Bo ten zarodek miałby jednak połowę moich genów i skoro już doszłoby do poczęcia to teoretycznie chciałabym dać mu szansę. Teoretycznie, bo w praktyce nie wiem i msm nadzieję, że się nigdy nie dowiem. Wiem za to, że gdybym była e sytuacji tej matki z Brazylii o której było kiedyś głośno (ośmioletnia córka została zgwałcona, zaszła w bliźniaczą ciążę, która zagrażała jej życiu) nie zawahałabym się.
          • hellulah Re: Żałuj że nie poczęto cię podczas gwałtu 22.05.14, 08:43
            > Bo ten zarodek miałby jednak połowę moich genów i skoro już doszłoby do poczęci
            > a to teoretycznie chciałabym dać mu szansę.

            Ale dlaczego? dlaczego tak automatycznie? w jakim celu "dawać szansę" zarodkowi z połową genów od sprawcy przestępstwa tego typu, z absolutnie nieznanym pochodzeniem?

            Jak napisałam wyżej, nie uważam takiej decyzji za słuszną, ale to byłaby twoja decyzja, nie moja.

            • gazeta_mi_placi Re: Żałuj że nie poczęto cię podczas gwałtu 22.05.14, 08:45
              A ja tam ją rozumiem i ma święte prawo utrzymać taką ciążę. Byle nie odmawiała prawa do innej decyzji komuś innemu w tej samej sytuacji.
              • hellulah Re: Żałuj że nie poczęto cię podczas gwałtu 22.05.14, 08:48
                > A ja tam ją rozumiem

                Ja też rozumiem, że ktoś może tak uważać, choć uważam to za nieracjonalne i nielogiczne.

                > i ma święte prawo utrzymać taką ciążę.

                Ja też tak uważam. Byłby to jej osobisty biznes.

                > Byle nie odmawiała prawa do innej decyzji komuś innemu w tej samej sytuacji.

                I o to się rozchodzi, o to się rozchodzi.

                Pro-life = zakaz aborcji.

                Pro-choice =/= [nie równa się] nakaz aborcji, pro-choice = pozostawienie decyzji kobiecie.
    • vilez Re: Żałuj że nie poczęto cię podczas gwałtu 21.05.14, 22:28
      Jedno jest pewne. Gdyby ktoś miał wyjatkowo mało urozmaicone rozrywkowo życie, to nasi rodzimi okołopisowcy (PiS und liczne jego odpady) dostarczyli mu już rozrywki na kilka jego wcieleń.
      Żeby to jeszcze było li tylko na filmie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka